Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

18 grudnia 2017

Zagłębie Lubin
Zagłębie Lubin
2

(1
Legia Warszawa
Legia Warszawa
2

1)
T-Mobile Ekstraklasa Lubin 2012-09-29 18:00:00
SĘDZIA: Daniel Stefański (Bydgoszcz) WIDZÓW: 9516
Michal Papadopulos 35'
Robert Jeż 56'
BRAMKI Marek Saganowski 44'
Marek Saganowski 76'
24. Michał Gliwa
4. Pavel Vidanov
5. Adam Banaś
33. Aleksandyr Tunczew
2. Costa Nhamoinesu
23. Szymon Pawłowski
31. Robert Jeż
7. Jiri Bilek
17. Adrian Rakowski (85' 94. Maciej Kowalski-Haberek)
19. Maciej Małkowski (77' 6. Elton Lira)
27. Michal Papadopulos (70' 9. Darvydas Sernas)
SKŁADY 12. Dusan Kuciak
25. Jakub Rzeźniczak
6. Michał Żewłakow
15. Inaki Astiz
14. Jakub Wawrzyniak
20. Jakub Kosecki (62' 7. Jorge Salinas)
32. Miroslav Radović
35. Daniel Łukasik (46' 37. Dominik Furman)
28. Danijel Ljuboja
33. Michał Żyro (69' 18. Michał Kucharczyk)
9. Marek Saganowski
Maciej Małkowski 61' Żółta kartka Daniel Łukasik 36'
Dominik Furman 60'
Michał Kucharczyk 87'
Czerwona kartka
Relacja live


Relacja: Zagłębie Lubin - Legia Warszawa 2:2: Remis po raz trzeci

W sobotę w Lubinie Legia Warszawa mierzyła się z tamtejszym Zagłębiem. Przed sezonem w ekipie „Miedziowych” mówiło się o europejskich pucharach, ale drużyna wygrała tylko jedno spotkanie z pięciu i już tradycyjnie słabo rozpoczęła sezon. Z kolei cel w Warszawie jest jeden – tytuł mistrza Polski. Niestety po trzech wygranych przyszła kolej na dwa remisy co skończyło się utratą pierwszego miejsca w tabeli. Na Dialog Arenie podopieczni Jana Urbana znów stracili punkty remisując 2:2 po golach Papadopulosa i Jeża oraz dwóch trafieniach Saganowskiego. Serdecznie zapraszamy na nasze pomeczowe materiały.


Zapis relacji tekstowej "na żywo"
- Pomeczowe komentarze trenerów
- Wypowiedzi piłkarzy
- Fotoreportaż z meczu
- Statystki

 

 

 


Małym zainteresowaniem lubińskich kibiców cieszyło się spotkanie między miejscowym Zagłębiem a warszawską Legią. Sam mecz odbywał się w atmosferze ciągłego niepokoju, bowiem na trybunach dochodziło do potyczek miejscowych fanów z policją. Temu wszystkiemu z publiczności przyglądał się kandydujący na prezesa PZPN Zbigniew Boniek.

 

Zgodnie z przewidywaniami, podopieczni Jana Urbana próbowali zaatakować gospodarzy od samego początku. W grze Legii obserwowaliśmy wiele podań na małej odległości z nagłymi przyspieszeniami, jednak poczynaniom naszych graczy od pierwszych minut towarzyszyło sporo niedokładności. Ofensywnie usposobieni warszawiacy nie potrafili przebić się pod bramkę Michała Gliwy. "Miedziowi" z kolei często kontrowali, skutkiem czego były dwa strzały Szymona Pawłowskiego – pierwszy niecelny, drugi zablokowany przez Jakuba Wawrzyniaka.

 

I choć gracze z Łazienkowskiej mieli przygniatającą przewagę w posiadaniu piłki, to jednak nic kompletnie z niej nie wynikało. Legia traciła piłki w sposób bezmyślny - przesadnie niedokładny na początku był Daniel Łukasik, kilka beznadziejnych decyzji podjął również Miroslav Radović. Pierwsza składna, dokładnie przemyślana i - co najważniejsze - groźna akcja Legii, przeprowadzona została dopiero w 14. minucie, kiedy to po pięknej wymianie podań Marka Saganowskiego i Daniela Ljuboi strzał z ostrego kąta oddał Jakub Kosecki. Aktywny w ofensywie starał się być Jakub Wawrzyniak, który raz po raz nękał obronę gospodarzy, zostawiając jednak sporo miejsca dobrze dysponowanemu Pawłowskiemu.

 

Niewiele działo się na boisku aż do 35. minuty spotkania. Wtedy to „Ljubo” zakręcił na lewej stronie zawodnikami Zagłębia i dośrodkował w kierunku Koseckiego, którego strzał lecący w światło bramki zablokował jeden ze stoperów. Po takich akcjach gości, drużyna Pavela Hapala konsekwentnie powtarzała swój schemat schemat i kontrowała, co odniosło swój skutek minutę później – dośrodkowanie z prawej strony aktywnego Pawłowskiego znakomicie wykończył nabiegający w pole karne Michal Papdopulos. 1:0 dla gospodarzy.


Legia wyraźnie przyspieszyła, niemal natychmiast tworząc sobie dwie sytuacje do wyrównania. Indywidualną akcją i strzałem popisał się najpierw „Ljubo”, chwilę później z półobrotu strzelał Kosecki. Minutę przed przerwą po kapitalnym dryblingu i dośrodkowaniu Radovicia zdobył głową Marek Saganowski. Takim też wynikiem zakończyła się pierwsza odsłona.


Mocnym akcentem drugą połowę rozpoczęli gospodarze. Dynamiczny Pawłowski, tuż po wznowieniu gry, wpadł w pole karne i po zderzeniu z Inakim Astizem padł na murawę. Ku rozpaczy fanów Zagłębia, sędzia nie podyktował jednak jedenastki. Chwilę później nastopiła niemal kopia bramkowej sytuacji Zagłębia z tą różnicą, że... tym razem piłka do bramki nie wpadła.

 

Źle, bardzo źle wyglądała gra Legii w drugiej połowie. Wprowadzony na boisko „Furmi” grał asekuracyjnie, Jakub Rzeźniczak nie istniał w ofensywie, Michał Żyro zaś potykał się na piłce. W takiej sytuacji wynik remisowy utrzymał się do 56. minuty, kiedy Pawłowski wyłożył jak na tacy piłkę Robertowi Jeżowi, ten dołożył nogę i pokonał Kuciaka. Ostatnią deską ratunku wydawała się już tylko dynamika i niekonwencjonalne zagranie Jose Salinasa, który zmienił przyzwoitego na tle kolegów Koseckiego.

 

Gracze z Łazienkowskiej przez długie nadzieje nawet nie dawali nadziei na wyrównanie. To Zagłębie było znacznie bliżej kolejnych trafień, bo zarówno Pawłowski, jak i Adrian Rakowski przy odrobinie większej precyzji smogli pokonać jeszcze Dusana Kuciaka. A Legia? Strzał po rykoszecie Żyry, który minął bramkę chyba o kilometr. Legia czekała na cud, bo tylko on mógł sprawić, że drużyna grająca tak źle, potrafiła będzie strzelić jeszcze jakieś gole.

 

Cud ten objawił się na kwadrans przed końcem w postaci pięknego strzału Marka Saganowskiego. Doświadczony legionista po profesorsku przerzucił piłkę nad Gliwą, co sprawiło, że w naszych piłkarzy wstąpiły nowe siły, a zwycięstwo było sprawą otwartą. Niezłą zmaine dał dynamiczny Michał Kucharczyk, który kilka razy szarżował w polu karnym gospodarzy. Końcówka to tzw. gra na „halo”, długie piłki, dużo przypadku i brak kolejnych goli. Legia zaliczyła trzeci remis z rzędu, a trener Urban nadal nie będzie miał zbyt pozytywnych wspomnień z Lubina.

autor: Paweł Korzeniowski

Zagłębie Lubin - Legia Warszawa 2:2 (1:1)
Papadopulos (35. min.), Jeż (56. min.) - Saganowski (44. i 76. min.)

Żółte kartki: Małkowski (Zagłębie) oraz Łukasik, Furman i Kucharczyk (Legia)

Zagłębie: Gliwa - Vidanov, Banaś, Tunczew, Nhamoinesu - Pawłowski, Jeż, Bilek, Rakowski (85' Kowalski-Haberek), Małkowski (77' Lira) - Papadopulos (70' Sernas)

Legia: Kuciak - Rzeźniczak, Żewłakow, Astiz, Wawrzyniak - Kosecki (62' Salinas), Radović, Łukasik (46' Furman), Ljuboja, Żyro (69' Kucharczyk) - Saganowski


Zapowiedź: Zagłębie Lubin - Legia Warszawa: O powrót na właściwą drogę

W najbliższą sobotę w Lubinie dojdzie do meczu Zagłębia z Legią Warszawa. Przed sezonem w ekipie „Miedziowych” mówiło się o europejskich pucharach, ale drużyna wygrała tylko jedno spotkanie z pięciu i już tradycyjnie słabo rozpoczęła sezon. Z kolei cel w Warszawie jest jeden – tytuł mistrza Polski. Jednak po trzech wygranych przyszła kolej na dwa remisy co skończyło się utratą pierwszego miejsca w tabeli. Dla obu drużyn cel jest więc jeden – wygrana i powrót na właściwą drogę.


fot. FotoPyK

Zagłębie w tym sezonie traci sporo bramek – już osiem w pięciu spotkaniach. Częściowym usprawiedliwienie mogą być uraz pary środkowych obrońców Adam BanaśCsaba Horvath. Jednak tak naprawdę cały zespół źle spisuje się w defensywie i jest to główny problem graczy Pavla Hapala. W ostatnim tygodniu piłkarze pracowali głównie nad siłą i taktyką i to ma dać efekty już w pojedynku z Legią. W samym składzie nie będzie wielu zmian w porównaniu do przegranego przez lubinian spotkania z Ruchem. Być może zobaczymy dwóch defensywnych pomocników, a być może ktoś będzie wspomagał Jiri Bilka w tej formacji.


Zespół Zagłębia jest podwójnie zmotywowany gdyż zawodnicy są po rozmowie z prezesem klubu i wiedzą, że wszyscy członkowie rady nadzorczej są przekonani o małym zaangażowaniu wielu piłkarzy.  Chcą więc coś udowodnić i uspokoić sytuacją aby nie doszło do np. do wstrzymania wypłat co miało miejsce w poprzednim sezonie.


Legioniści marzą o tym aby wygrać tak pewnie jak ostatnio w Lubinie. Wtedy było 4:0 po golach Macieja RybusaIvicy Vrdoljaka, Danijela Ljuboi i Ariela Borysiuka. Jednak już same nazwiska strzelców dają nam pogląd jak wiele w drużynie od tego czasu się zmieniło. „Rybki” i „Wizira” już przy Łazienkowskiej nie ma, zaś „Ivo” choć wznowił treningi po kontuzji, to w Lubinie jeszcze nie zagra. Poza urazem Vrdoljaka i długimi kontuzjami Rafała Wolskiego i Michała Efira wszyscy gracze są do dyspozycji trenera Jana Urbana. U niektórych widać pierwsze oznaki przemęczenia – jak zauważają statystycy to dla legionistów już 15 mecz w sezonie, zaś dla rywali dopiero 7. Sztab szkoleniowy Legii próbuje rozsądnie dysponować siłami swoich graczy, dlatego w środę w Gliwicach w Pucharze Polski z Piastem nie zagrali m.in. Michał Żewłakow, Jakab Wawrzyniak, Danijel Ljuboja czy Marek Saganowski. Ich organizmy miał czas się zregenerować i teraz to na nich ma spocząć ciężar gry.


Cel jest jeden – zwycięstwo. - Zawsze każde spotkanie chcemy wygrać, nie inaczej będzie w Lubinie. Tym bardziej, że po dwóch remisach w lidze przydałaby nam się wygrana. Z Górnikiem się nie udało zdobyć trzech punktów, choć byliśmy bardzo blisko. Teraz interesuje nas tylko komplet punktów z Zagłębiem i to jest rzeczą normalną. A, że nie będzie łatwo to mamy tego świadomość - mówił trener Legii przed wyjazdem do Lubina.


Sposobem na wygranie ma być gra ofensywna i skuteczna oraz dominacja w środkowej strefie boiska. Trener aby przećwiczyć pewne schematy zamknął ostatni trening dla mediów. Jednak wielu niespodzianek w składzie nie należy się spodziewać.


Dodatkowym smaczkiem tego meczu będzie rywalizacja obu trenerów. Urban pracował w Lubinie, a potem zastąpił go obecny szkoleniowiec czyli Hapal. Kto będzie lepszy w sobotę? Przekonamy się jutro wieczorem.


Przypuszczalny skład Zagłębia: Gliwa – Rymaniak, Widanow, Tunczew, Nhamoianesu – Abwo, Hanzel, Bilek, Jeż, Pawłowski – Papadopulos


Przypuszczalny skład Legii: Kuciak – Rzeźniczak, Żewłakow, Astiz, Wawrzyniak – Salinas, Radović, Łukasik, Ljuboja, Kosecki - Saganowski

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij