Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

18 grudnia 2017

Kosa show

Legia Warszawa
Legia Warszawa
2

(2
Wisła Kraków
Wisła Kraków
1

1)
T-Mobile Ekstraklasa Warszawa 2012-10-05 20:45:00
SĘDZIA: Daniel Stefański (Bydgoszcz) WIDZÓW: 14000
Jakub Kosecki 16'
Jakub Kosecki 25'
BRAMKI Łukasz Garguła 13'
12. Dusan Kuciak
25. Jakub Rzeźniczak (58' Marko Suler)
2. Artur Jędrzejczyk
15. Inaki Astiz
14. Jakub Wawrzyniak
7. Jorge Salinas
21. Ivica Vrdoljak (k.)
5. Janusz Gol (82' Dominik Furman)
20. Jakub Kosecki (79' Michał Kucharczyk)
32. Miroslav Radović
28. Danijel Ljuboja
SKŁADY 25. Sergei Pareiko
55. Jan Frederiksen
6. Arkadiusz Głowacki (k.)
33. Michał Czekaj
22. Marko Jovanović
20. Michał Chrapek (60' 9. Rafał Boguski)
28. Cezary Wilk
5. Maor Melikson
77. Ivica Iliev (69' 42. Michał Szewczyk)
10. Łukasz Garguła (79' 34. Alan Uryga)
8. Cwetan Genkow
Jakub Rzeźniczak 12'
Jorge Salinas 52'
Artur Jędrzejczyk 72'
Żółta kartka Cezary Wilk 17'
Cezary Wilk 74'
Cwetan Genkow 82'
Czerwona kartka Cezary Wilk 74'
Fotoreportaż z meczu
Drugi fotoreportaż z meczu
Relacja live


Relacja: Legia Warszawa - Wisła Kraków 2:1 (2:1) - "Kosa" show

Od godziny 20:45 piłkarze Legii rywalizowali w Warszawie z drużyną Wisły Kraków. Piłkarzom przyszło grać przy niemal pustej Żylecie i pozostałych trybunch wypełnionych w 2/3 - to efekt decyzji wojewody mazowieckiego Jacka Kozłowskiego oraz bojkotu spotkania przez fanatycznych fanów naszego zespołu. Trener Jan Urban pod nieobecność Marka Saganowskiego do ataku przesunął Danijela Ljuboję, zanim zagra Miroslav Radović. Od 13. minuty goście po pięknym strzale Łukasza Garguły prowadzili 1:0. Trzy minuty później wyrównał kapitalnym strzałem Jakub Kosecki, on też wyprowadził Legię na prowadzenie w 25 minucie. Wynik już nie uległ zmianie. Zapraszamy wkrótce do lektury pomeczowych komentarzy, obejrzenia fotoreportaży oraz materiałów video.


Zapis relacji na żywo
- Pomeczowa opinia trenera Jana Urbana
- Wypowiedź strzelca swóch goli Jakuba Koseckiego
- Komentarz Miroslava Radovicia
- Bramki i ciekawsze sytuacje z meczu
- Fotoreportaże z meczu
- Relacja z trybun i video z dopingiem


Z powracającym do składu Ivicą Vrdoljakiem i Arturem Jędrzejczykiem na środku obrony, faworyzowani piłkarze Legii wyszli na spotkanie z pogrążoną w kryzysie krakowską Wisłą. Drużyna z Małopolski miała jednak sporo do udowodnienia, a jej skład, przynajmniej na papierze, wciąż budziłspory respekt.


Kto spodziewał się przy Łazienkowskiej spotkania jednostronnego mógł być na początku meczu bardzo zaskoczony, bowiem to piłkarze Tomasza Kulawika prezentowali się na boisku znacznie lepiej. Gracze Legii na tle dynamicznych zawodników Białej Gwiazdy wyglądali dramatycznie, przegrywając większość pojedynków jeden na jednego. Krakowianie zakasali rękawy i już na samym początku oddali dwa niezłe strzały– najpierw próbował Ivica Iliev, chwilę później Michał Czekaj. Oba strzały minęły bramkę Dusana Kuciaka.


Porzekadło „do trzech razy sztuka”sprawdziło się i tym razem, bo po faulu Jakuba Rzeźniczaka na dobrze dysponowanym Maorze Meliksonie, sędzia podyktował rzut wolny dla gości z boku pola karnego. Sytuacja ta pozornie lepsza była do centry niż do strzału, Łukasz Garguła zdecydował się jednak na bezpośrednie uderzenie, które ostatecznie wylądowało w siatce legijnego bramkarza.


Podrażnieni legioniści wyrównali już po trzech minutach, kiedy to Daniel Ljuboja po ładnym rajdzie zauważył Miroslava Radovicia, który wpadł z piłką w pole karne Wisły i wycofał futbolówkę do nadbiegającego Jakuba Koseckiego. Skrzydłowy Legii przyłożył z pierwszej piłki i nie dał szans Sergieiowi Pareicie. Legia wyraźnie się przebudziła, z minuty na minutę osiągała coraz większą przewagę w posiadaniu piłki. Na efekty kibice nie musieli czekać zbyt długo. 26. minuta, koronkowa akcja i fantastycznym no-look pass Janusza Gola do „Kosy”, który znalazł się na czystej pozycji. Młody zawodnik huknął z siedmiu metrów i ponownie cieszył się z bramki.


Legia grała w dalszej części ze sporą swobodą, choć o kolejne bramkowe sytuacje było trudno. Bardzo aktywny był „Rado”,dobrze prezentował się Jakub Wawrzyniak, a niegroźne strzały z dystansu oddawali kolejno: Vrdoljak i Gol. Ekipę z Krakowa stać było tylko na pojedyncze zrywy, najczęściej w wykonaniu Ilieva. Sygnał ostrzegawczy dla Wojskowych przed drugą połową dali Melikson i Chrapek, którzy "rozklepali" warszawską defensywę, pierwszy z nich jednak źle dośrodkował.


Początek drugiej części meczu to ostatnie fragmenty dobrej gry w tym spotkaniu. Dalej sytuacji do zdobycia bramek było jak na lekarstwo. Nie brakowało za to twardej gry, kartek i kilku szybkich kontrataków z obu stron. Ozdobą spotkania były imponujące przyspieszenia strzelca dwóch bramek dla Legii oraz kilka „klepek” Gola z Radoviciem.


Im dalej w mecz, tym częściej oglądaliśmy pojedynki w środku boiska. Mało było akcji oskrzydlających, Legia w prawdzie miała przewagę w posiadaniu piłki, ale nic specjalnie z tego nie wynikało. Biała Gwiazda z uporem maniaka zaś próbowała grać na jeden kontakt, co wychodziło jej sporadycznie. Jednak po jednym z takich szybkich ataków strzałw 68. minucie oddał wprowadzony na boisko Rafał Boguski, piłka minęła jednak znacznie minęła bramkę Kuciaka.


Niemrawa drużyna Wisły od 75. minuty grała w osłabieniu po czerwonej kartce dla Cezarego Wilka. Wykluczenie tego środkowego pomocnika dało dużo więcej miejsca wśrodku pola dla Radovicia. Serb kilka razy ładnie szarżował, brakowało jednak albo ostatniego podania albo szczęścia. W dalszej części spotkania „Radko” jeszcze dwukrotnie postraszył Pareikę strzałami z obrębu pola karnego. Raz Estończyk pewnie wyłapał strzał, by kolejny sparować na słupek.


Druga połowa była widowiskiem koszmarnym. Legioniści grali „na alibi”, zapominając, że jeden gol przewagi roztrwonić można zaledwie w kilkanaście sekund. Tym razem wynik udało się utrzymać do końca, choć na kilka sekund przed końcem Kuciaka próbował zaskoczyć... Pareiko.


Legia Warszawa - Wisła Kraków 2:1 (2:1)
13' (0:1) Łukasz Garguła
16' (1:1) Jakub Kosecki
25' (2:1) Jakub Kosecki


Żółte kartki: Jędrzejczyk, Rzeźniczak, Salinas - Wilk, Genkov


Czerwona kartka: Wilk 74'


Legia: Kuciak - Rzeźniczak (58' Suler), Jędrzejczyk, Astiz, Wawrzyniak - Salinas, Vrdoljak, Gol (82' Furman), Kosecki (79' Kucharczyk) - Radović - Ljuboja


Wisła: Pareiko - Jovanović, Głowacki, Czekaj, Frederiksen - Chrapek (61' Boguski), Garguła (79' Uryga), Wilk, Melikson, Iliev (68' Szewczyk) - Genkov



Zapowiedź: Legia Warszawa - Wisła Kraków: Zdegradowany szlagier

Po trzech remisach z rzędu piłkarze Legii Warszawa w piątek o 20.45 na własnym stadionie zmierzą się z Wisłą Kraków. Wisłą, znajdującą się w kiepskiej formie. Wisłą, w której w bieżącym tygodniu nastąpiła zmiana trenera. Wisłą, zajmującą dopiero jedenastą pozycję w tabeli. Będzie to mecz, w którym legioniści muszą zdobyć komplet punktów z co najmniej dwóch powodów – po pierwsze, w końcu trzeba się przełamać, a po drugie, pokonać rywala w walce o prestiż.


Po sześciu kolejkach piłkarze Wisły zajmują bardzo niskie, jedenaste miejsce w ligowym zestawieniu. Zdołali wygrać zaledwie dwa spotkania, zremisować jeden, a trzy pojedynki zakończyły się porażką Białej Gwiazdy. Ostatnia, poniedziałkowa przegrana z Piastem Gliwice, przelała czarę goryczy. Do dymisji podał się trener Michał Probierz, a jego miejsce zajął Tomasz Kulawik. Piłkarze Wisły dotąd zdołali strzelić zaledwie pięć goli, co jest wynikiem bardzo marnym. Jedynym graczem, który dwukrotnie w tym sezonie cieszył się z bramki, jest Bułgar Cwetan Genkow.


W nieco lepszej pozycji znajduje się Legia. Piłkarze Jana Urbana są wiceliderem rozgrywek z dorobkiem dwunastu punktów. Jeden więcej uzbierał dotąd jedynie Widzew Łódź. Ostatnie mecze Legii nie nastrajają jednak pozytywnie – piłkarze z Łazienkowskiej zremisowali kolejno z Górnikiem Zabrze, Polonią Warszawa i Zagłębiem Lubin. Mecz ze znajdującą się w dołku Wisłą może być dobrą okazją do przełamania. Kibice liczyli na Marka Saganowskiego, który w Lubinie pokazał dużą klasę, strzelając dwa gole. Niestety "Sagan" znalazł sie poza kadrą meczową, wyniki EKG pokazały problemy z sercem.


Wisły w Warszawie z pewnością obecnością na boisku nie wesprze Radosław Sobolewski. Były reprezentant Polski nadal walczy z urazem kolana. Niepewny jest także występ Łukasza Burligi, który narzeka na krwiaka. W Legii zabraknie Michała Efira i Rafała Wolskiego


Mecz odbędzie się przy zamkniętej w połowie Żylecie, fanatycy ogłosoli bojkot tego spotkania. - Doping najbardziej fanatycznej części widowni jest niesamowity, nie oszukujmy się – część ludzi przychodzi na stadion także dla tej atmosfery, takiego dopingu i takich opraw. Żyleta jest ważna częścią tej atmosfery przy Łazienkowskiej, albo wręcz dominatorem. Na zamknięciu trybuny traci jedynie klub – wizerunkowo i finansowo - ocenił trener Legii.  


Do tej pory Legia mierzyła się z Wisłą 150 razy. Bilans jest nieznacznie korzystny dla Wisły, która wygrała 58 spotkań. 41 razy padł remis, a 51-krotnie triumfowała Legia. Ostatni mecz zakończył się remisem 0:0, a czerwonymi kartkami ukarani zostali Janusz Gol i Artur Jędrzejczyk. Na trybuny wyrzucony został także ówczesny trener, Maciej Skorża. I tym razem nie powinno zabraknąć emocji. Według bukmacherów większe szanse na wygraną ma Legia - kurs 1.78. Remis to mnożnik 3.60, zaś zwyciestwo Wisły 4.20. Więcej kursów na bwin.com. Mecz transmitować będzie Canal+, a my zapraszamy do śledzenia naszych relacji.


Przewidywane składy:


Legia: Kuciak – Rzeźniczak, Jędrzejczyk, Astiz, Wawrzyniak – Kosecki, Furman, Vrdoljak, Salinas – Radović – Ljuboja


Wisła: Pareiko – Jovanović, Głowacki, Czekaj, Frederiksen – Szewczyk, Wilk, Jaliens, Melikson – Boguski, Genkow

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij