Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

19 października 2017

Lech Poznań
Lech Poznań
1

(1
Legia Warszawa
Legia Warszawa
3

3)
T-Mobile Ekstraklasa Poznań 2012-11-18 14:30:00
SĘDZIA: Hubert Siejewicz (Białystok) WIDZÓW: 40632
Bartosz Ślusarski 74' BRAMKI Jakub Kosecki 10'
Jakub Wawrzyniak 14'
Miroslav Radović 32'
1. Jasmin Burić
21. Keeba Ceesay
20. Hubert Wołąkiewicz
35. Marcin Kamiński
25. Luiz Henriquez
11. Gergo Lovrencsics (46' 24. Aleksandyr Tonev)
16. Rafał Murawski
23. Karol Linetty
6. Łukasz Trałka (62' 3. Ivan Djurdjević)
14. Vojo Ubiparip
28. Bartosz Ślusarski
SKŁADY 12. Dusan Kuciak
25. Jakub Rzeźniczak
6. Michał Żewłakow
2. Artur Jędrzejczyk
14. Jakub Wawrzyniak
20. Jakub Kosecki (65' 18. Michał Kucharczyk)
37. Dominik Furman
32. Miroslav Radović
5. Janusz Gol (90+1' 35. Daniel Łukasik)
33. Michał Żyro (80' 7. Jorge Salinas)
28. Danijel Ljuboja
Łukasz Trałka 41'
Hubert Wołąkiewicz 67'
Karol Linetty 76'
Żółta kartka Jakub Rzeźniczak 27'
Dominik Furman 90+2'
Czerwona kartka
Relacja live


Relacja: Lech Poznań - Legia Warszawa 1:3 (0:3) - Udane wykopki!

Niedzielnego popołudnia, w Poznaniu, Legia Warszawa mierzyła się w ramach 12. kolejki T-Mobile Ekstraklasy z miejscowym Lechem. Podopieczni trenera Urbana przystąpili do tego spotkania osłabieni brakiem Inakiego Astiza i Ivicy Vrdoljaka, natomiast w drużynie trenera Rumaka nie ma Manuela Arboledy. Przy Bułgarskiej padł wynik 3:1 dla "Wojskowych". Gole dla gości strzelili Jakubowie - Kosecki i Wawrzyniak oraz Miroslav Radović, a dla Lecha Bartosz Ślusarski. Zwycięstwo z "Kolejorzem" zapewniło warszawianom trzypunktową przewagę nad wiceliderem z Konwiktorskiej.


Zapis relacji tekstowej "na żywo"

- Opinia trenera Jana Urbana

- Komentarz szkoleniowca Lecha Mariusza Rumaka

- Fotoreportaże z meczu


W niedzielę piłkarze Legii w roli lidera pojechali do Poznania zmierzyć się z wiceliderem. Legioniści przystąpili do spotkania osłabieni brakiem Vrdojaka, Saganowskiego, Astiza, Skaby i Wolskiego. Gospodarze zaś bez kontuzjowanego Arboledy. Trener Jan Urban od pierwszej minuty posłał do boju Michała Żyro w miejsce Michała Kucharczyka, Dominika Furmana, który zastąpił Ivicę Vrdoljaka. Z kolei Michał Żewłakow wyszedł w pierwszym składzie za wspomnianego wcześniej Astiza. Od pierwszej minuty to legioniści robili lepsze wrażenie. W 4. minucie kapitalnie przedarł się Miroslav Radović i po minięciu dwóch zawodników rywala huknął z dystansu nad poprzeczką. W 10. minucie zrobiło się 1:0 – Jakub Kosecki wybiegł do zagranej z głębi pola od Jakuba Wawrzyniaka piłki, wyprzedził Danijela Ljuboję i przerzucił piłkę nad wybiegającym z bramki Jasminem Buruciem. Nie minęły cztery minuty i już było 2:0 – Jakub Wawrzyniak pobiegł z piłką kilkanaście metrów, wpadł w pole karne mając na plecach Rafała Murawskiego i plasowanym uderzeniem posłał futbolówkę obok Buricia – dwie bramki w kwadrans.

 

W 22. minucie błąd obrońcy chciał wykorzystać Danijel Ljuboja – uderzył z dystansu i pomylił się naprawdę niewiele. Trzy minuty później „Kolejorz” odpowiedział akcją po której w słupek trafił Bartosz Ślusarski. W 31. minucie mogliśmy obejrzeć akcję przypominającą nam Ligę Europy. Janusz Gol świetnie zagrał na wolne pole do Radovicia. Ten pognał z piłką kilkanaście metrów, wyczekał bramkarza i zdobył trzecią bramkę dla Legii. Nokaut!

 

Lech ruszył do ataków, Keeba Ceesay dograł wymarzoną piłkę do Ślusarskiego, ale ten fatalnie spudłował. Legioniści przy takim prowadzeniu cofnęli się na własną połowę i wyczekiwali na kontry. Z jedną ruszył Kosecki, ale po tym jak przebiegł 50 metrów z piłka został zatrzymany przez Luisa Henriqueza. Do końca pierwszej połowy wynik nie uległ zmianie.


Po przerwie gospodarze ruszyli do zdecydowanych ataków. Tonev dograł w pole karne do Vojo Ubiparipa ten sprytnie uderzył, ale Dusan Kuciak nie dał się zaskoczyć. W odpowiedzi nieporozumienie w defensywie wykorzystał Kosecki, dograł do Ljuboi, któremu zabrakło kilku centymetrów aby wpakować piłkę do siatki. Po tej akcji mecz się uspokoił, legioniści cofnęli się na własną połowę i oczekiwali na okazję do kontrataków lub też do stałych fragmentów gry. Tak było w 67. minucie kiedy rozgrywający bardzo dobre spotkanie Dominik Furman podał w pole karne wprost na głowę Wawrzyniaka. „Rumiany” główkował jednak tuż nad poprzeczką. W 70. minucie Michał Żyro wypatrzył długim podaniem Michała Kucharczyk, który nawinął obrońcę i uderzył na bramkę, trafił jednak wprost w Buricia.


W 74. minucie młody Karol Linetty popisał się udanym zagraniem zakładając siatkę Wawrzyniakowi, do piłki pod linią końcową doszedł Hubert Wołąkiewicz, dograł do Ślusarskiego, który tym razem nie zmarnował okazji. Piłka odbiła się jeszcze od poprzeczki i zatrzepotała w siatce. 3:1. Po bramce obraz gry nie uległ zmianie – Lech w dalszym ciągu atakował, ale Legia nie spanikowała, dalej grałąc swoje. W krainie ziemniaka legioniści zaliczyli udane wykopki wygrywając pewnie 3:1!


autor: Marcin Szymczyk

Lech Poznań - Legia Warszawa 1:3 (0:3)
Ślusarski (74. min.) - Kosecki (10. min.), Wawrzyniak (14. min.), Radović (32. min.)


Żółte kartki: Trałka, Wołąkiewicz i Linetty (Lech) oraz Rzeźniczak i Furman (Legia)


Lech: Burić - Cesaay, Wołąkiewicz, Kamiński, Henriquez - Lovrencsics (46' Tonev), Murawski, Linetty, Trałka (62' Djurdjević), Ubiparip - Ślusarski


Legia: Kuciak - Rzeźniczak, Żewłakow, Jędrzejczyk, Wawrzyniak - Kosecki (65' Kucharczyk), Furman, Radović, Gol (90+1' Łukasik), Żyro (80' Salinas) - Ljuboja


Zapowiedź: Lech Poznań - Legia Warszawa: Bitwa o lidera!

W niedzielę o godzinie 14:30 rozpocznie się kolejny hit T-Mobile Ekstraklasy. Na boisko przy Bułgarskiej wybiegną jedenastki Lecha Poznań oraz Legii Warszawa. Spotkanie zapowiada się niezwykle interesująco, ponieważ podrażnieni pierwszą przegraną w sezonie legioniści będą chcieli udowodnić, że są głównymi faworytami do zdobycia mistrzostwa Polski. Natomiast Lech Poznań w tym sezonie przegrał u siebie zaledwie raz – z ostatnim pogromcą „Wojskowych” – Jagiellonią Białystok. Ze spotkania 12. kolejki T-Mobile Ekstraklasy serwis Legia.net przeprowadzi relację meczową „na żywo”. Zapraszamy również do zapoznania się z materiałami pomeczowymi.


Mecz Lecha z Legią to pojedynek najskuteczniejszej defensywy z najlepszą ofensywą ligi. Podopieczni Mariusza Rumaka dawno już zapomnieli o kompromitującej porażce z AIK Sztokholm (w dwumeczu III rundy eliminacji Ligi Europy) i od początku sezonu Ekstraklasy prezentują solidną, wysoką formę. Lechici w jedenastu meczach stracili zaledwie sześć bramek. Cztery z nich strzeliły Lechia Gdańsk oraz Jagiellonia Białystok, a Lech przegrał oba mecze w stosunku bramkowym 0:2. O efektywności wielkopolskiego bloku obronnego przekonali się ostatnio piłkarze Widzewa Łódź. Lech zapewnił sobie zwycięstwo 1:0, dopiero na dziesięć minut przed końcem regulaminowego czasu gry. Młody Karol Linetty idealnie zagrał do Vojo Ubiparipa, który nie opanował piłki. Rozpaczliwa interwencja bramkarza spowodowała, że futbolówka trafiła pod nogi Rafała Murawskiego, a ten bez problemu ulokował ją w siatce łodzian.


Najskuteczniejszym strzelcem poznańskiej lokomotywy w tym sezonie T-Mobile Ekstraklasy jest Bartosz Ślusarski, który ma już na koncie cztery bramki. Rosły napastnik przez prawie trzy tygodnie nie trenował z powodu urazu stopy, którego nabawił się podczas przegranego spotkania z Jagiellonią. Wznowił już jednak treningi i na niedzielny hit ma znaleźć sie w meczowej kadrze, ale czy w pierwszej jedenastce?. Mniejsze szanse na występ przeciwko legionistom ma zmagający się z problemami mięśniowymi Ubiparip. Oprócz niego, Mariusz Rumak będzie miał do dyspozycji wszystkich zawodników łącznie z Marcinem Kamińskim, Szymonem Drewniakiem oraz Bartoszem Bereszyńskim, którzy wrócili z meczu kadry U20. - To nie będą piłkarskie szachy, lecz futbolowe święto. Pokażemy światu, że w Polsce można grać dobrą piłkę – odgraża się trener poznańskiej drużyny.


Zdecydowanie więcej problemów kadrowych ma Jan Urban. Za cztery żółte kartki, możliwość zagrania w klasyku polskiej ligi stracił Inaki Astiz. Do kontuzjowanych Michała Efira, Rafała Wolskiego oraz przebywającego pod kontrolą lekarzy Marka Saganowskiego dołączył Ivica Vrdoljak. Chorwat, po ostatnim meczu z Jagiellonią narzeka na ścięgno Achillesa, które leczył podczas okresu przygotowawczego. Jego miejsce w składzie zajmie ktoś z dwójki Furman – Gol. Po kontuzji ćwiczenia wznowił Dickson Choto, jednak nadal nie jest on gotów do gry o punkty. Do treningów powrócił Jakub Wawrzyniak, który powinien wyjść na boisko przy Bułgarskiej w podstawowym składzie. Za ostrzeliwanie bramki poznaniaków będzie odpowiedzialny niezawodny Danijel Ljuboja dla którego będzie to trzecie spotkanie przeciwko Lechowi. Trener Urban pozostaje jednak optymistą i wierzy w ofensywny styl gry swojej drużyny. - My zawsze mając piłkę będziemy grać do przodu, taka jest charakterystyka poszczególnych piłkarzy, mają większe umiejętności w ofensywie – zapewnia.


Niedzielny mecz pomiędzy Lechem Poznań a Legią Warszawa będzie 109. oficjalnym spotkaniem obu drużyn. Legioniści czterdzieści cztery razy schodzili z boiska w glorii zwycięstwa, trzydzieści jeden dzielili się punktami, a trzydzieści trzy przełykali gorycz porażki. Bilans bramkowy 146-101 również przemawia na korzyść drużyny z Warszawy. Legia już od ośmiu lat nie wywiozła z Poznania trzech punktów, a ostatnią zwycięską bramkę strzelił Piotr Włodarczyk. Z obecnych graczy obu drużyn w tamtym spotkaniu brali udział Piotr Reiss – w barwach gospodarzy oraz Choto i Saganowski w Legii. W niedzielnym spotkaniu pojawią się sędziowie bramkowi, a zawody poprowadzi Hubert Siejewicz z Białegostoku.


Według specjalistów z serwisu bukmacherskiego bwin.com to Lech Poznań jest delikatnym faworytem spotkania z mnożnikiem 2.35. Każda złotówka postawiona na zwycięstwo Legii będzie mnożona przez 2.90, a kurs na remis wynosi 3.20.


Przypuszczalne składy:


Lech: Burić - Ceesay, Wołąkiewicz, Kamińśki, Henriquez - Lovrencsics, Murawski, Drewniak, Trałka, Tonev - Bereszyński


Legia: Kuciak - Rzeźniczak, Żewłakow, Jędrzejczyk, Wawrzyniak - Kucharczyk, Łukasik, Radović, Furman, Kosecki - Ljuboja

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij