Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

18 grudnia 2017

Legia Warszawa
Legia Warszawa
3

(1
Górnik Zabrze
Górnik Zabrze
0

0)
T-Mobile Ekstraklasa Warszawa 2013-03-15 20:45:00
SĘDZIA: Tomasz Musiał WIDZÓW: 17356
Marek Saganowski 33'
Danijel Ljuboja 67'
Wladimir Dwaliszwili 90'+3
BRAMKI
12. Dusan Kuciak
19. Bartosz Bereszyński
15. Inaki Astiz
2. Artur Jędrzejczyk
14. Jakub Wawrzyniak
20. Jakub Kosecki
35. Daniel Łukasik
21. Ivica Vrdoljak (67' 37. Dominik Furman)
32. Miroslav Radović
28. Danijel Ljuboja (73' 17. Tomasz Brzyski)
9. Marek Saganowski (86' 13. Wladimir Dwaliszwili)

SKŁADY 28. Łukasz Skorupski
17. Paweł Olkowski
26. Adam Danch
5. Oleksandr Szeweluchin
22. Seweryn Gancarczyk
(75' 30. Ireneusz Jeleń) 89. Wojciech Łuczak
6. Aleksander Kwiek
19. Mariusz Przybylski
(67' 15. Grzegorz Bonin) 38. Bartosz Iwan
29. Krzysztof Mączyński
(67' 14. Niguimbe Nakoulma) 23. Tomasz Zahorski

Artur Jędrzejczyk 77'
Bartosz Bereszyński 83'
Żółta kartka Adam Danch 44'
Krzysztof Mączyński 66'
Czerwona kartka
Fotoreportaż z meczu
Drugi fotoreportaż z meczu
Relacja live


Relacja: Legia Warszawa - Górnik Zabrze 3:0 (1:0 ) - Pewne zwycięstwo

Piłkarze Legii Warszawa do meczu z Górnikiem Zabrze przystąpili w dobrych nastrojach, ale i z jasno wytyczonym celem jakim jest zwycięstwo i kolejne trzy punkty w tabeli. Od 32. minuty piłkarze Legii prowadzili po akcji Jakuba Koseckiego i strzale Marka Saganowskiego. Wynik podwyższył Danijel Ljuboja, zaś na 3:0 trafił Wladimer Dwaliszwili. Cel został więc osiągnięty, Legia zrobiła kolejny krok do upragnionego tytułu. Zapraszamy lektury pomeczowych komentarzy, oglądania zdjęć i materiałów wideo.


- Zapis relacji na żywo

- Pomeczowy komentarz trenera Jana Urbana

- Bramki i ciekawsze akcje z meczu

- Fotoreportaże z meczu


Szlagier dawnych lat, jakim był pojedynek Legii z Górnikiem Zabrze, mógł ponownie zyskać blask. Wszak grał lider Ekstraklasy przeciwko czwartej drużynie. Jednak więcej mówiło się o anomaliach pogodowych, które paraliżowały część kraju, niż o samym meczu. Ale w Warszawie śnieżycy nie było, murawa była dobrze przygotowana, a i kibice dopisali. Fani Legii liczyli na nawałnice swojej drużyny, która miała się zakończyć zdecydowanym zwycięstwem. Trener Legii Jan Urban nie eksperymentował i wystawił w pierwszym składzie zwycięskie ustawienie z Bielska-Białej.


I Legia faktycznie atakowała. Najaktywniejszym zawodnikiem na murawie był z pewnością Miroslav Radović, zaskakująco dobrze radził też sobie krytykowany ostatnio Ivica Vrdoljak. Niezłą okazję po kontrze miał też Danijel Ljuboja, ale po jego upadku w polu karnym sędzia nie odgwizdał faulu. W 25 minucie Marek Saganowski miał idealną sytuację po sprytnej akcji serbskiego duetu, ale będąc sam na sam z Łukaszem Skorupskim trafił prosto w niego. Na szczęście już pięć minut później "Sagan" się zrehabilitował, gdy po akcji mało widocznego do tej pory Jakuba Koseckiego i dograniu Radovicia wepchnął piłkę do pustej bramki, a Legia objęła prowadzenie. To nie był koniec ataków gospodarzy. Legia prowadziła grę i była zespołem lepszym, groźniejszym. Goście ograniczali się do okazjonalnych kontr. Jednak większym zagrożeniem dla Dusana Kuciaka byli jego koledzy z szyków obronnych, niż zawodnicy Górnika. Dlatego też na przerwę Legia zeszła z jednobramkowym prowadzeniem.


Do zgrzytu doszło pod sektorem dla gości. Mimo kompletu 1400 kibiców Górnika, na trybunach nie ma nikogo. Ochrona dopatrzyła się pijanych i cofnęła przyjezdnych przed bramę. Doszło do przepychanek, użyto gazu, a kibice meczu nie oglądają...


Żaden z trenerów nie zdecydował się na dokonanie zmian w przerwie. Legia nadal stwarzała sobie sytuacje, ale nie tak groźne, jak w pierwszej połowie. Mecz się wyrównał i także goście zaczęli częściej zagrażać bramce strzeżonej przez Kuciaka. I gdy podopieczni Adama Nawałki byli coraz bliżsi wyrównania Ljuboja zgasił ich zapał zdobywając efektowną bramkę z ostrego kąta. Tuż po tym trener Nawałka wprowadził na boisko Grzegorza Bonina i "Prezesa" Nakolumę. Trener Urban odpowiedział zmianą Dominika Furmana, który zastąpił Vrdoljaka. Kilka minut później boisko niespodziewanie opuścił Ljuboja, a na jego miejsce wszedł Tomasz Brzyski. Goście odpowiedzieli wejściem Ireneusza Jelenia, który miał być ostatnim asem gości. Ale to legioniści stwarzali większe zagrożenie, a najlepszym przykładem jest akcja Koseckiego z Radoviciem. Na końcówkę za zmęczonego Saganowskiego na murawie zameldował się jeszcze Wlademir Dwaliszwili, który chwilę później o mały włos nie wepchnął piłki do bramki w zamieszaniu i akcji niezwykle tego dnia aktywnego Radovicia.


I gdy wydawało się, że mecz zakończy się pewnym 2:0 dla Legii to ostatni cios zadali "Wojskowi". Do trzech razy sztuka mówi stare polskie powiedzenie i tak było w wypadku gruzińskiego napastnika, który przepchnął dwóch rywali i z ostrego kąta pokonał Skorupskiego. Tym samym Legia bardzo pewnie, bo 3:0, pokonała groźnego Górnika i umocniła się na pozycji lidera Ekstraklasy. Boleć jedynie może strata Artura Jędrzejczyka, który przez nadmiar żółtych kartek nie zagra w meczu z Polonią.


Autor: Jerzy Zalewski


Legia - Górnik 3:0 (1:0)
Saganowski (32' min.), Ljuboja (67' min.), Dwaliszwili (90' min)


Żółte kartki:
Jędrzejczyk, Bereszyński - Danch, Mączyński


Legia: Kuciak - Bereszyński, Astiz, Jędrzejczyk, Wawrzyniak - Łukasik, Vrdoljak (67' Furman) - Radović, Ljuboja (73' Brzyski), Kosecki - Saganowski (86' Dwaliszwili)


Górnik: Skorupski - Olkowski, Danch, Szeweluchin, Gancarczyk - Łuczak (75' Jeleń), Kwiek, Przybylski, Iwan (67' Bonin), Mączyński - Zahorski (67' Nakoulma)


Zapowiedź: Legia - Górnik: Nawiązanie do dawnego klasyku

Historia meczów Legii z Górnikiem jest długa i bogata. Obie drużyny grały ze sobą już 130 razy, wiele z tych spotkań elektryzowało całą piłkarską Polskę, wiele decydowało o tym, która z tych drużyn zdobędzie mistrzostwo kraju. Piątkowe spotkanie pierwszy raz od wielu lat będzie nawiązywało do czasów kiedy rywalizacje obu klubów nazywano klasykiem. Legia jest pierwsza w tabeli, Górnik zajmuje czwartą pozycję. Na stadionie zasiądzie ponad 20 tys. kibiców, spotkanie rozpocznie się w piątkowy wieczór. Wszystko wskazuje na to, że będą emocje.


Oba zespoły mierzyły sie ze sobą 130 razy. 52 lepsza była Legia, 32 razy wynik był nierostrzygnięty, zaś 46 razy lepsi byli Górnicy. Bilans bramkowy 186-176 jest korzystny dla naszego zespołu.


Trener zabrzan, Adam Nawałka, przed meczem z Legią jest powściągliwy w opiniach, nie mówi o tym, że przyjeżdżają do Warszawy po zwycięstwo, raczej tonuje nastroje. - Staramy się przede wszystkim wyciszyć, skupić na czekającym nas meczu i nie patrzeć na tabelę. Szanujemy przeciwnika, który jest kandydatem do tytułu mistrza Polski. My chcemy w każdym meczu prezentować dobrą piłkę. Zawodnicy chcą zaprezentować się z jak najlepszej strony i osiągnąć dobry wynik w Warszawie - mówi szkoleniowiec.


W środę kibice i trenerzy Górnika otrzymali pozytywną informację z Warszawy. Komisja Ligi anulowała Sewerynowi Gancarczykowi żółtą kartkę z meczu z Lechem. Obrońca został ukarany za kontrowersyjne zagranie ręką w polu karnym. Anulowanie kartki pozwala Gancarczykowi na występ przeciwko Legii. Do składu wraca po kartkowej pauzie Mariusz Przybylski. Zdrowi są już Mariusz Magiera, Konrad Nowak, Mateusz Zachara i Przemysław Oziębała, ale w piątek raczej nie zagrają. Kontuzjowany jest za to Michał Bemben.


W klubie z Roosvelta atmosfera jest jednak napięta, nikt nie zakładał, że po trzech wiosennych meczach Górnik będzie miał tylko trzy punkty. Zawodnicy otrzymali nakaz by do minimum ograniczyć kontakty z prasą i absolutny zakaz rozmów o taktyce i personaliach na najbliższe spotkanie.


W Legii nastroje w zespole, ale również i w klubie, poprawiły się po wygranej z Podbeskidziem w Bielsko-Białej. Legioniści chcą pójść za ciosem i rozpocząć serię wygranych i marsz po tytuł mistrza Polski. Jednak najbliższego rywala wszyscy doceniają. - To chyba jedyna ekipa, która nie przegrała na wyjeździe. Jeżeli ktoś nie daje się pokonać do 18. kolejki, to znaczy, że jest groźny na stadionie rywala. Będziemy robić wszystko, aby przerwać tę passę przeciwników właśnie w Warszawie - zapowiada trener Jan Urban.


W Legii, podobnie jak w Górniku, do zdrowia wrócili piłkarze ostatnio kontuzjowani - Jakub Rzeźniczak, Dickson Choto, Marko Suler, Jorge Salinas i Tomasz Jodłowiec, ale w piątek jeszcze nie zagrają. Dlatego też nie ma się co spodziewać większych zmian w składzie w porównaniu do ostatniego meczu ligowego. Kwestią sporną jest to czy do wyjściowej jedenastki powróci kapitan zespołu Michał Żewłakow czy też na środku wystąpią Artur Jędrzejczyk z Inakim Astizem.


- Przed nami mecz z Górnikiem, gdzie liczą się dla nas tylko trzy punkty. Nie patrzymy jednak na to spotkanie jak na mecz kluczowy w walce o mistrzostwo Polski. Dla Legii wszystkie mecze są tak samo ważne i wszystkie są kluczowymi - mówi Marek Saganowski. W podobnym tonie wypowiadają sie wszyscy piłkarze Legii. Wszystkim zależy na wygranej by uspokoić zgęstniałą ostatnio atmosferę wokół klubu. Doszło do tego, że zarząd zawiesił rozmowy w sprawie przedłużenia kontraktów z Ivicą Vrdoljakiem i Astizem. Do sprawy wrócą, gdy Legia zacznie grać lepiej lub gdy zapewni sobie tytuł mistrzowski.


Faworytem bukmacherów jest Legia. Specjaliści z BET365 ustali kurs za zwycięstwo legionistów na 1.57. Remis to 3.60. zaś wygrana gości aż 6.50. Czy podopieczni Jana Urbana potwierdzą słuszność takich przekonań okaże się późnym piątkowym wieczorem.


Przypuszczalne składy:


Legia: Kuciak - Bereszyński, Astiz, Jędrzejczyk, Wawrzyniak - Łukasik, Vrdoljak - Radović, Ljuboja, Kosecki - Saganowski.


Górnik: Skorupski - Olkowski, Danch, Szeweluchin, Gancarczyk - Bonin, Kwiek, Iwan, Mosnikov - Zahorski, Nakoulma

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij