Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

19 października 2017

Legia Warszawa
Legia Warszawa
5

(2
Metalurgs Lipawa
Metalurgs Lipawa
1

1)
Liga Europy Warszawa 2012-07-26 20:30:00
SĘDZIA: Joao Capela (Portugalia) WIDZÓW: 13000
Marek Saganowski 4'
Marek Saganowski 39'
Janusz Gol 57'
Michał Żyro 61'
Marek Saganowski 79'
BRAMKI Wladimir Kamess 45'
12. Dusan Kuciak
2. Artur Jędrzejczyk
6. Michał Żewłakow (78' 8. Marko Suler)
15. Inaki Astiz
14. Jakub Wawrzyniak
18. Michał Kucharczyk (61' 33. Michał Żyro)
35. Daniel Łukasik (64' 37. Dominik Furman)
5. Janusz Gol
32. Miroslav Radović
20. Jakub Kosecki
9. Marek Saganowski
SKŁADY 12. Pavels Dorosevs
28. Toms Mezs
18. Pavels Mihadjuks
26. Mindaugas Baguzis
11. Roberts Savalnieks
16. Dmitrijs Hmizs (88, 87. Davis Ikaunieks)
9. Tomas Tamosauskas
20. Genadijs Solonicins
10. Rytis Leliuga (81, 2. Reinis Flaksis)
19. Valerijs Afanasjevs (67, 14. Ilja Sadcins)
7. Vladimirs Kamess
ŁAWKA REZERWOWYCH
Artur Jędrzejczyk 74'
Jakub Kosecki 90'
Żółta kartka Dmitrijs Hmizs 31'
Roberts Savalnieks 66'
Toms Tamosauskas 74'
Reinis Flaksis
Czerwona kartka Gendijs Solonicins 54'
Fotoreportaż z meczu
Drugi fotoreportaż z meczu
Relacja live


Relacja: Legia Warszawa - Metalurgs Lipawa 5:1 - Pewny awans

W ostatniej chwili z kadry meczowej Legii Warszawa wypadł Danijel Ljuboja, który doznał jakiegoś urazu. Zastąpił go Ivica Vrdoljak, zaś w pierwszym składzie pojawił się wcześniej nie awizowany Janusz Gol. Legioniści od 20:30 grali z Metalurgsem Lipawa. Od czwartej minuty po strzale głową Marka Saganowskiego legioniści objęli prowadzenie. Na 2:0 także podwyższył "Sagan". Tuż przed przerwą gola do szatni strzelił Wladimir Kamess. Po zmianie stron do siatki trafili Janusz Gol i Michał Żyro i ponownie Saganowski.


Zapis relacji na żywo

- Pomeczowy komentarz Jana Urbana

- Opinia Marka Saganowskiego 

- Trzy fotoreportaże z meczu


Jan Urban miał zaskoczyć hiperofensywnym ustawieniem z czterema napastnikami w osobach Marka Saganowskiego, Michała Kucharczyka, Danijela Ljuboi oraz Jakuba Koseckiego, ale założenia pokrzyżował uraz Serba. Zastąpił go w wyjściowej jedenastce lepszy w destrukcji Janusz Gol.


Dla legionistów spotkanie rozpoczęło się najlepiej jak mogło. Dość szybko wyszli na prowadzenie po dośrodkowaniu Miroslava Radovicia i golu strzelonym głową przez Saganowskiego. Podopieczni Urbana byli aktywni i nawet chwilę później po zagraniu Koseckiego do Radovicia mogli podwyższyć. Sytuacja była godna pozazdroszczenia, prowadzili i mogli grać na luzie. Zwłaszcza, że rywale wyszli w składzie z pięcioma defensorami. W 20 minucie świetnym podaniem do Kucharczyka popisał się Daniel Łukasik, ale bramka nie padła. Rywale nie mieli pomysłu na konstruowanie akcji, nie mogli nawet zbliżyć się pod bramkę strzeżoną przez Dusana Kuciaka. Siedzący na ławce rezerwowych Urban mógł spokojnie obserwować spotkanie.


Pięć minut później po akcji Gola udanie w pole karne wbiegł Artur Jędrzejczyk, dośrodkował , ale Saganowski pomylił się minimalnie. Kolejna bramka wisiała w powietrzu, mimo że Sagan za moment znowu spudłował. Z drugiej strony łatwość dochodzenia do sytuacji przez nowy nabytek Legii była godna pochwalenia. W dodatku świetnie spisywał się Łukasik, który raz za razem odbierał piłkę zawodnikom Metalurgsa. W końcu stało się to, co musiało się. Tor lotu piłki po strzala Jakuba Wawrzyniaka zmienił Saganowski i futbolówka wpadła do siatki. Legia prowadziła 2:0. Tuż przed przerwą Łotysze zdobyli jednak bramkę. Fatalny błąd popełnił Michał Żewłakow i Wladimir Kamess umieścił piłkę w siatce.


Już dziesięć minut po wznowieniu gry czerwoną kartkę za brutalny faul na Kucharczyku otrzymał Gendijs Solonicins. Na boisku tymczasem niewiele się działo, a realizator mógł pokazać siedzącego na trybunach Ljuboję. Aż do 57 minuty, gdy po dobrym podaniu szybkiego Koseckiego padł gol. A jego strzelcem okazał się… Janusz Gol. Pięć minut poźniej padła kolejna bramka. Na murawie w miejsce Kucharczyka pojawił się Michał Żyro i od razu przycelował skutecznie z rzutu wolnego. Legia prowadziła 4:1 i była pewna awansu. Urban dał pograć rezerwowym i w miejsce Łukasika pojawił się Dominik Furman.


Legionistom było jednak mało. Mieli na łopatkach rozłożonego rywala, mimo to na bramkę Metalurgsa sunął atak za atakiem. Po podaniu Furmana w słupek trafił Kosecki, kolejną okazję zmarnował Saganowski. Legionistom wychodziło niemal wszystko. Pod koniec spotkania padł kolejny gol, tym razem znowu Sagana, który skompletował hat-trick. Ostatecznie warszawianie wygrali 5:1, będąc zespołem zdecydowanie lepszym.


Legia - Metalurgs 5:1 (2:1)

4' Marek Saganowski
39' Marek Saganowski
45' Wladimir Kamess
57' Janusz Gol
62' Michał Żyro
80' Marek Saganowski


Żółte kartki: Jędrzejczyk, Kosecki - Hmizs, Tamosauskas


Czerwona kartka: Solonicins 54'


Legia: Kuciak - Jędrzejczyk, Żewłakow (77' Suler), Astiz, Wawrzyniak - Łukasik (65' Furman) - Kucharczyk (62' Żyro), Radović, Gol, Kosecki - Saganowski


Metalurgs: Dorosevs - Baguzis, Mihadjuks,  Hmizs (89' Kaunieks), Solonicins - Leliuga, Mezs, Tamosauskas - Afanasjevs (69' Sadcins), Kamess, Savalnieks


Zapowiedź: Legia Warszawa - Metalurgs Lipawa: Pewnie awansować

Już w czwartek o godzinie 20:30 piłkarze Legii wybiegną na drugie spotkanie w ramach eliminacji do Ligi Europy. W pierwszym zremisowali z Metalurgsem Lipawa 2:2, mimo iż to właśnie Wojskowi dwa razy prowadzili i grali w przewadze jednego zawodnika. Takiej plamy nasi piłkarze nie mogą dać po raz drugi. Tym bardziej, że rewanż odbędzie się przy Łazienkowskiej 3. Już teraz zapraszamy na stadion i do naszej relacji na żywo, a po ostatnim gwizdku do lektury pomeczowych wypowiedzi, obejrzenia zdjęć i pozostałych materiałów.


Przed rozpoczęciem tego dwumeczu wszyscy wskazywali tylko jednego faworyta - Legię Warszawa. Złośliwi mogliby powiedzieć, że po pierwszym spotkaniu można było zmienić zdanie. Jednak nic bardziej mylnego. To właśnie legioniści wciąż są zespołem lepszym, który musi udowodnić to na boisku. Drugi oficjalny mecz trenera Jana Urbana po powrocie na Łazienkowską jest świetną okazją do zwycięstwa i do poprawienia skuteczności oraz nastrojów kibiców.


O tym, że nie można lekceważyć rywali, legioniści przekonali się już przed tygodniem. Pomimo, że przeważali przez całe spotkanie, na koniec osiągnęli mało satysfakcjonujący remis. - Wiadomo, że powinniśmy wygrać w Lipawie, bo stworzyliśmy sobie znacznie więcej okazji do zdobycia bramek. Rywale oddali jedynie dwa celne strzały i z obu padły bramki... Szkoda, że tak to wyglądało. Mam nadzieję, że forma dopiero nadejdzie - powiedział po meczu Marek Saganowski.


Napastnik Legii zdaje sobie jednak sprawę, że aby osiągnąć sukces, muszą wspiąć się na wyższy poziom. -  Jeżeli powiedziałbym, że już jesteśmy w optymalnej dyspozycji i strzelilibyśmy takiemu Metalurgsowi dwa gole, to nie mielibyśmy czego szukać w Ekstraklasie czy w dalszych rundach Ligi Europy - dodał "Sagan".

Metalurgs Lipawa regularnie "pojawia się" w europejskich pucharach. Jednak równie regularnie żegna się z nich po pierwszej rundzie. W tym momencie sezonu zajmuje piąte miejsce w tabeli ligi łotewskiej, ale na koncie ma zaledwie 16 spotkań, podczas gdy lider rozegrał 3 mecze więcej. 
 
Mecz pomiędzy Legią Warszawa a Metalurgsem można obejrzeć oczywiście przy Łazienkowskiej 3, ale dla wszystkich, którzy nie mogą na to spotkanie przybyć osobiście, polecamy naszą relację na żywo. Będzie również transmisja na Orange Sport, który pokaże mecz na żywo. Kolejną rundę Ligi Europy, do której Legia z pewnością awansuje, również będzie można zobaczyć na tym kanale. I to oba mecze.
 
Trenerzy Metalurgsa nie będą prawdopodobnie mogli liczyć na usługi Pavelsa Surninsa, który doznał urazu w pierwszym spotkaniu oraz z Dzintarsa Zirnisa - obejrzał czerwoną kartkę tydzień temu. Z klubu odszedł do Azerskiego AZAL Baku Oskars Klava. Z kolei trener Jan Urban nie może brać pod uwagę Rafała Wolskiego i Dicksona Choto - obaj wracają do zdrowia. W pełni sił są już Danijel Ljuboja i Marek Saganowski - obaj maja szanse na zanlezienie się w podstawowym składzie. 

Przypuszczalne składy:


Legia: Kuciak - Jędrzejczyk, Żewłakow, Astiz, Wawrzyniak - Łukasik - Kucharczyk, Ljuboja, Radović, Kosecki - Saganowski


Metalurgs: Dorosevs - Kuznecovs, Mihadjuks, Baguzis, Sadcins - Savalnieks, Tamosauskas, Leliuga, Afanasjevs, Solonicins - Kamess


Faworytem bukmacherów jest Legia - kurs za zwyciestwo w bwin to zaledwie 1.17. Remis to mnożnik 6.0, zaś wygrana gości to aż 12.5.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij