Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

22 sierpnia 2017

Rais M'Bolhi: Legia to największy klub!

2011-01-25 21:10:02
img
- Rozważyłbym ofertę z ligi polskiej. Grałem już w wielu krajach, dlaczego więc nie spróbować w Polsce? - mówi w ekskluzywnym wywiadzie dla serwisu Legia.Net Rais M'Bolhi, reprezentant Algierii, bramkarz Krylji Sowietow Samara. Opowiada o udziale w Mistrzostwach Świata w RPA, doświadczeniach z japońskim futbolem oraz zainteresowaniu West Ham United. Zapraszamy do lektury!

Wychowywałeś się we Francji, jednak debiut w seniorskiej piłce zaliczyłeś dopiero w Szkocji, w barwach Hearts of Midlothians. Czemu nie udało Ci się wystąpić na boiskach ojczyzny Woltera?

- W moim rodzimym klubie było bardzo ciężko przebić się do składu. Pierwszym bramkarzem był wówczas Fabien Barthez, którego nikomu nie trzeba przedstawiać, a drugim Cedric Carrasso, który świetnie radzi sobie obecnie w Girondins de Bordeaux. Chyba nikogo nie trzeba zatem przekonywać, że o miejsce w składzie było naprawdę trudno, zwłaszcza młodemu i niedoświadczonemu bramkarzowi. Nie zamierzałem siedzieć bezczynnie i zdecydowałem się wyjechać za granicę. Łaknąłem futbolu.

Jesteś stosunkowo młody, a mimo to zaliczyłeś już sporą liczbę klubów w kilku ligach. Która z nich była najsilniejsza?

- Liga francuska jest bardzo silna. Tam nie miałem jednak okazji występować. Naprawdę mocną ligą jest za to japońska J-League. Kibice nie zdają sobie sprawy, jak wysoki poziom w niej panuje – nie ma relacji z jej meczów w telewizji, zainteresowanie jest małe. Ja miałem okazję przekonać się, jak tam jest naprawdę. To bardzo trudne rozgrywki. Tam nie wystarczy być silnym fizycznie, jak w niektórych rozgrywkach w Europie. Zawodnicy nie są masywni, raczej niscy i chudzi, więc większość opiera się na technice. Zupełnie inna kultura futbolu.

Czemu zmieniałeś kluby z tak dużą częstotliwością?

- Każda zmiana klubu była tylko i wyłącznie moją decyzją. Oczywiście, lepszą alternatywą byłoby dla mnie pozostanie w klubie przez pięć, sześć lat, ale to nie jest takie proste. W każdym klubie nie miałem stabilizacji. Raz występowałem, raz nie. To nie dla mnie, ja jestem typem zawodnika, który ciągle chce grać.

I zagrałeś – na mistrzostwach świata w RPA.

- To najlepszy moment w mojej dotychczasowej karierze. Mam nadzieję, że przyszłość przyniesie mi jeszcze wspanialsze chwile. Mundial to wspaniałe doświadczenie. Każdy piłkarz marzy o występie w takiej imprezie. Kiedyś będę mógł powiedzieć moim dzieciom – wasz tata grał w mistrzostwach świata.

Może nawet więcej, w końcu mówiono o Tobie – człowiek, który zatrzymał Anglię!

- Sam udział w mundialu był dla mnie wielką niespodzianką. Nikt w Algierii nie wierzył, że uda nam się zakwalifikować do turnieju finałowego. Ludzie nie oczekiwali od nas sukcesów. Pełen komfort psychiczny, nie mieliśmy nic do stracenia, a wszystko do zyskania. Remis z Anglią był dla nas jak zwycięstwo. To było w naszym kraju coś wielkiego.

A po Twoim świetnym występie zainteresowanie Twoją osobą wyraził menedżer West Ham United, Avram Grant.

- Zgadza się. Szkoleniowiec "Młotów" zaprosił mnie do udziału w obozie przygotowawczym w Austrii. Skorzystałem z okazji, pojechałem, i... naprawdę nie wiem, co się stało. Ewentualny transfer zablokował prezes Slavii Sofia, w której wówczas występowałem. Przykładałem się do treningów, ćwiczyłem z całych sił, jednak przenosiny nie mogły zostać zrealizowane. W tej chwili jest to temat zamknięty.

Ostatecznie podpisałeś kontrakt z rosyjską Krylią Sowietow Samara. Tym razem na dłużej?

- Tak, na trzy i pół roku. Ponieważ stało się to zaledwie kilka dni temu, jeszcze nie miałem okazji przyjrzeć się, jak wygląda życie w Rosji. Byłem tam tylko trzy dni przed podpisaniem umowy. Znam jednak tamtejszy futbol. Kiedy grałem w Bułgarii, każdego tygodnia w telewizji mogłem oglądać transmisje ze spotkań ligi rosyjskiej.

Futbol rosyjski jest podobny do bułgarskiego?

- Całkowicie inny. Premier Liga jest o wiele silniejsza niż ekstraklasa w Bułgarii. Tam ciągle jest problem profesjonalizmu. Niby większość klubów jest profesjonalna, lecz aby którykolwiek mógł tytułować się mianem wielkiego, jeszcze wiele rzeczy musi ulec poprawie.

Na Cyprze jesteś pierwszy raz?

- Nie, wcześniej miałem już okazję przebywać na Wyspie Afrodyty. Były to jednak wakacje, teraz przyjechałem tu, aby pracować.

Jak ocenisz warunki w Ayia Napie?

- Nie mogę powiedzieć złego słowa. Pogoda jest świetna, wszystko jest przygotowane na wysokim poziomie. Dobrze przygotowane boiska są blisko hotelu. Nie ma na co narzekać, trzeba pracować.

Jednym z Waszych sparingpartnerów podczas cypryjskiego zgrupowania będzie Legia Warszawa. Wiesz coś o tym klubie?

- Oczywiście słyszałem o Legii, ale szczerze mówiąc wiem o niej niewiele. Wiem, że w Polsce jest to największy klub. Mają za sobą występy w Lidze Mistrzów, prawda?

Ostatni raz Legia w tych rozgrywkach zagrała 15 lat temu.

- A w Pucharze UEFA? Całkiem niedawno widziałem ten zespół w walce o to trofeum. Co do polskich klubów, w czasie gry w Bułgarii miałem okazję zmierzyć się w meczu towarzyskim w jednym z nich. Niestety, nie pamiętam z którym.

Nazwiska polskich zawodników są Ci znane?

- Muszę Cię rozczarować, ale nie. Chociaż... w Grecji występowałem z jednym polskim piłkarzem. Nazywał się Jarosław Popiela. To był naprawdę świetny zawodnik, występował w reprezentacji Polski?

Tym razem to ja chyba rozczaruję Ciebie – nie.

- A szkoda. To bardzo doświadczony zawodnik, bardzo dobrze prezentujący się na boisku. Z czystym sumieniem móglbym polecić go do reprezentacji Polski. Innych zawodników niestety nie znam.

Jeśli dostałbyś ofertę z polskiej ligi, rozważyłbyś ją?

- Oczywiście, że tak. W futbolu nigdy nie wiadomo, co się wydarzy. Teraz podpisałem kontrakt z Krylią, ale kto wie, co mnie spotka po rozwiązaniu umowy z tym klubem. Grałem w Japonii, Szkocji, Grecji, czemu więc miałbym nie spróbować w Polsce?


 

Legia Koszulka meczowa
Autor: Emil Kopański Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~yage
2011-01-26 08:06 IP 195.187***
- wychowywałeś się we Francji, jednak debiut w seniorskiej piłce zaliczyłeś dopiero w Szkocji, w barwach Hearts of Midlothians. Czemu nie udało Ci się wystąpić na boiskach ojczyzny Woltera?

- w sumie nie znam tego woltera ale teraz jak rozmawiamy to wydaje mi sie że to on właśnie nie pozwalał mi grać. konflikt z wolterem był dla mojej kariery zabójczy, nie polecam nikomu
Helu77
2011-01-26 07:25
Z Jóźwiakiem wywiad zróbcie jakie nam tam kaleki szykuje a nie z jakimś bramkarzem!
~Michu
2011-01-25 22:31 IP 89.231.***
Jest bramkarzem, a nie słyszał o Dudku, Borucu, Kuszczaku czy nawet ostatnio o Fabiańskim? Raczej słyszał, ale nie ma pojęcia czy to Czesi, Ukraińcy czy Słowacy ;)
~Borsa(L)ino
2011-01-25 21:58 IP 83.28.1***
To redakcja lobbuje juz dla Józwiaka ?
~3-e Pac
2011-01-25 21:34 IP 83.6.62***
jak na obcokrajowca..świetnie zna jęz. polski :)
~Radek
2011-01-25 21:12 IP 83.13.4***
Nasi piłkarze powinni przeczytać ten wywiad, zapamiętać i przekazać dalej obcokrajowcom z Legii. Następnie wyjść na sparing i wbić panu Rais M'Bolhi 2-3 bramki, żeby chłopak nie zmienił o nas zdania.
~Orlando
2011-01-25 21:07 IP 95.49.2***
Panie i panowie rowno za miesiac o tej porze bedzie odbywal sie pierwszy wiosenny mecz Legii z Cracovia!!!

Tęskno troche za nasza ligowa kopanina, zgadzacie sie??
LegiaMaster
2011-01-25 20:54
"Rais M'Bolhi: Legia to największy klub!"

mi wystarczy, bierzemy go;-)
Liczba komentarzy: 28

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij