Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

1 maja 2017

Michał Pulkowski: Zawsze będę kibicował Legii

2011-04-02 13:19:00
img
- Jako Warszawiak i osoba, która dalej kibicuje Legii mogę stwierdzić że legioniści mają kłopoty. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć co dzieje się w szatni stołecznej ekipy - mówi dla serwisu Legia.Net, Michał Pulkowski, który w sobotę zawita do stolicy jako piłkarz Ruchu Chorzów. -  Mogę obiecać, że autokaru we własnym polu karnym nie postawimy - twierdzi "Pulo" i dodaje, że "Niebiescy" będą walczyli o zwycięstwo.

Jak się Pan czuje po kontuzji oraz jaką prezentuje obecnie formę?

- Szczerze mówiąc to sam nie wiem w jakiej jestem dyspozycji. Czuję się jednak dobrze, od prawie trzech tygodni trenuję z drużyną. Ból już mi nie dokucza więc mogę być zadowolony.

Spodziewa się Pan, że wystąpi w sobotę?

- Cały czas walczę o to, aby znaleźć się w meczowej osiemnastce. Do momentu ogłoszenia kadry, która pojedzie do Warszawy niczego nie mogę być pewien.

Jeśli jednak pojawi się Pan w kadrze to mecz na Nowym Stadionie Legii będzie wyjątkowy dla Michała Pulkowskiego?

- Teraz już nie podchodzę do tego z takimi emocjami jak kiedyś. Wiadomo, że jestem z Warszawy i dlatego to są trochę inne spotkania. Choćby dlatego, że większość rodziny zasiada wtedy na trybunach. Jest to na pewno ważny mecz, ale tak samo jest z innymi pojedynkami, które rozgrywamy w Ekstraklasie.

Rozmawialiście już o tym jaką taktyką wyjdziecie na Legię?

- Tak, ale nie mogę niczego zdradzić. Mogę jednak obiecać, że autokaru we własnym polu karnym nie postawimy. Będziemy chcieli zagrać „swoje”, a co z tego wyjdzie to okaże się na boisku.

Będziecie mieli  też jeszcze większą chęć rewanżu po tej porażce w Pucharze Polski?

- Wydaje mi się, że tamtej przegranej nie ma co rozpamiętywać. Może ta porażka nie była wkalkulowana w nasze plany, ale trener dał wtedy odpocząć kilku zawodnikom z pierwszej jedenastki. Miało to dać im świeżość przed najważniejszym dla Ruchu meczem czyli Derbami Śląska z Górnikiem Zabrze. Teraz jesteśmy jednak pozytywnie nastawieni do sobotniej konfrontacji po dwóch ligowych zwycięstwach. Obie ekipy wystąpią w innych składach więc nie ma co porównywać tych meczów pucharowych.

Legia przegrała dwa razy pod rząd, a wy wygraliście. To zrobi różnicę obu zespołom?

- Możemy się spodziewać, że „Wojskowi” będą bardzo zdeterminowani. Z Łazienkowskiej dochodzą głosy, że Legia ma dość porażek. Dziwne jest, że taki zespół już tyle razy tracił punkty. Mentalnie zawodnicy stołecznego zespołu mogą być tak przygotowani jak na mecz z Polonią. W meczu z GKS-em widać było, że legioniści nie byli za bardzo zmotywowani do walki. Nie wiadomo gdzie w Legii tkwi problem. Jako Warszawiak i osoba, która dalej kibicuje Legii mogę stwierdzić że mają kłopoty. Nie jestem jednak w stanie powiedzieć co dzieje się w szatni stołecznej ekipy. Jednak te kłopoty nie trwają od tygodnia czy od początku rundy. To wszystko trwa chyba od dawna.

Przygoda z "Wojskowymi" mogła kiedyś trwać dłuzej?

- Mieszkając od urodzenia w stolicy, marzyłem o grze w Legii. Nie spełniło się to do końca, ale cieszę się że miałem okazje spędzić przy Łazienkowskiej trochę czasu. Byłem, zobaczyłem jak wygląda to od środka i widocznie nie było mi dane, aby lepiej się powiodło. Może jako trener, uda mi się więcej osiągnąć w zespole „Wojskowych” (śmiech). 

A jako piłkarz widzi Pan jeszcze szansę powrotu?

- Z racji mojego wieku to raczej nie. Nie rozpatruje sytuacji w której miałbym wrócić do Legii. „Wojskowi” raczej poradzą sobie bez Michała Pulkowskiego.

Ale trenowanie, na przykład młodzieży w klubie bierze pan pod uwagę?

- Na razie kształcę się w kierunku trenerskim. Nie wiem czy będę się nadawał, aby szkolić młodzież. Na pewno po zakończeniu fajnie byłoby zostać blisko piłki. Może w Legii, może gdzieś indziej…


 

Autor: Piotr Kamieniecki Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~Alejandro
2011-04-02 14:37 IP 83.24.9***
Spoko, fajna wypowiedz. Szacunek dla Ciebie Michal.
~Adrian P.
2011-04-02 14:17 IP 89.77.1***
Spoko, piłkarsko na Legię za słaby chyba, ale jako trener Akademii - czemu nie.
~mundek
2011-04-02 13:56 IP 178.36.***
w Legii się nie sprawdził, ale nie pluje na nią, nie nadaje na Warszawę - także szacunek dla takich ludzi. Szkoda jedynie, że kolejny warszawiak musiał odnaleźć się aż w Chorzowie, podobnie młody Jankowski. Potrzebne nam są rezerwy!
Liczba komentarzy: 6

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij