Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

29 marca 2017

Tomasz Iwan: Trzymam kciuki za Legię

2011-09-15 18:27:36
Foto
Już dzisiaj Legia zagra w Lidze Europy z PSV Eindhoven. Serwis Legia.Net porozmawiał przed pojedynkiem z byłym piłkarzem czerwono-białych, Tomaszem Iwanem o tym czego spodziewa się po meczu oraz o tym jakie szanse daje Wojskowym. Były zawodnik m.in. Lecha, Trabzonsporu czy Feyenoordu zapowiada, że będzie trzymał kciuki za legionistów mimo, iż ma duży sentyment do holenderskiego klubu. Zapraszamy do lektury.

Wydaje się, że faworytem dzisiejszego meczu jest PSV...

 

- Zdecydowanym faworytem pojedynku jest PSV. Podobną opinię do mojej ma trener Maciej Skorża oraz wielu fachowców. Czerwono-biali mają duże doświadczenie w pucharach. Ta drużyna w ostatnich latach najczęściej zdobywała mistrzostwo Holandii, a na dodatek bardzo dobrze grają u siebie.

 

Czy według pana najlepszą taktyką będzie dobra gra w obronie i przeprowadzanie kontrataków?

 

- Wydaje się, że te kontry będą optymalne dla piłkarzy z Warszawy. Z tego co czytałem to na taką taktykę nastawia się szkoleniowiec Wojskowych. PSV to silny rywal, który ma bardzo dobrą ofensywę. Pokazali to w ostatnim meczu ligowym z Venlo, kiedy zdobyli trzy bramki. Zespół Freda Ruttena obnażył jednocześnie swoje braki w defensywie. Jeżeli Legia zagra konsekwentnie w obronie to ma szansę sprawić niespodziankę w Eindhoven.

 

Da się porównać zespół PSV, w którym pan występował z tym, który dzisiaj zagra przeciwko Legii?

 

- Od czasów kiedy ja grałem to PSV trochę się zmieniło. Warto pamiętać, że ten klub od 1997 roku do 2008 roku, aż osiem razy świętował mistrzostwo kraju. Mi udało się dwa razy cieszyć z tego tytułu. Ostatnio zespół z Eindhoven jakby się zaciął, bo ciężko im stanąć na najwyższym stopniu podium. Drugie i trzecie miejsca to dla kibiców i szefostwa za mało. Za moich czasów w Eindhoven, ta ekipa była naszpikowana gwiazdami takimi jak: Van Nisterlooy, Keżman, Cocu, Stam, Zenden czy van Boomel. Teraz te zakupy nie są tak spektakularne. Wiąże się to trochę z tym, że kłopoty finansowe też nie ominęły czerwono-białych.

 

Kto obecnie w PSV może być największym zagrożeniem dla Wojskowych? Toivonen, Mertens?

 

- W ostatnich spotkaniach formą błyszczy Dries Mertens i właśnie na niego powinno się zwrócić uwagę. Mimo wszystko, nie widzę tam jakichś wielkich indywidualności. PSV bazuje na kolektywnej grze, ale jeżeli Legia zagra z wiarą we własne umiejętności - nie będzie źle. Wojskowi nie mogą zaprezentować się jednak tak jak z Podbeskidziem. Podopieczni Skorży muszą pokazać to co w meczu ze Spartakiem.

 

Wierzy pan, że legioniści są w stanie pokazać się dziś tak jak ze Spartakiem w Moskwie?

 

- Mocno na to liczę. Siadam przed telewizorem i będę trzymał kciuki za polski zespół. Mam trochę rozdarte serce, bo sentyment do PSV pozostał, ale patriotyzm bierze górę. Chcę emocjonować się spotkaniami "o coś" w wykonaniu naszych drużyn dlatego dobrze życzę Legii.

 

Jakiej Legii będzie spodziewał się pan w niedzielę w spotkaniu z Polonią po pojedynku z PSV.

 

- W tej chwili to sprawa drugorzędna. Legioniści muszą skupić się na meczu Ligi Europy. Nawet remis z PSV podbudowałby Wojskowych. Ta drużyna jest jednak za mało doświadczona. Pokazują to mecze dobre, przeplatane słabszymi. Legia dąży do tego żeby być dobrą ekipą, a takie pojedynki jak ten dzisiejszy zaprocentują w przyszłości.

 

Nie ma pan czasem wrażenia, że niektórzy piłkarze wybierają sobie spotkania,  w których chcą grać dobrze?

 

- Wydaję mi się, że to nie jest tak jak się niektórym wydaje. Nie wyobrażam sobie, aby tak mogło być. Zawodnicy Legii są za mało skoncentrowani w meczach ligowych. Legioniści mają w podświadomości, że z takim Podbeskidziem wygrają nawet grając na pół gwizdka. LE dodała pewności Legii. Ta drużyna dopiero się tworzy, ale ten proces przebiega coraz lepiej. Mam nadzieję, że przygoda zespołu Macieja Skorży w Europie potrwa  jak najdłużej.


 

Autor: Piotr Kamieniecki Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~taki kolo
2011-09-15 23:24 IP 188.33.***
Tomasz - mega luzik ,cii arbuzik ;).
~psv-legia
2011-09-15 19:49 IP 46.113.***
zapraszam na komentarz;)

www.eurofutbol.pl/live/78/
Liczba komentarzy: 2

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij