Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

22 sierpnia 2017

Michał Masłowski: Każdy sędzia interpretuje po swojemu

2015-05-22 12:30:00
img
- Dziwi mnie gdy słyszę niektórych ludzi, którzy - mogłoby się wydawać - znają się na piłce i twierdzą, że za określone zagranie ręką nie należał się rzut karny albo z łatwością oceniają dany faul i nie widzą w nim niczego, na "jedenastkę". Przepraszam, ale jeśli ktoś na przykład przewini na środku boiska - zrobi frajerski faul pchając czy skacząc na plecy - to w "szesnastce" takie samo zachowanie nie jest już faulem? Pewne decyzje sędziów będą dalej denerwować, ale tego się nie zmieni. Dając arbitrom taki margines interpretacji, pewni panowie sami dali możliwość tego, że będą pojawiały się sytuacje podobne do tej ze środy. Według mnie nie ma co mieć w takich przypadkach pretensji do sędziów, bo po prostu każdy interpretuje po swojemu - uważa w rozmowie z Legia.Net piłkarz stołecznego klubu, Michał Masłowski.

Wiele nerwów kosztował mecz z Jagiellonią?

 

- Przede wszystkim wiele siły. Nerwówka zrobiła się pod koniec. Było 0:0, emocje, ale udało nam się wygrać. To nie był mecz na remis. Mieliśmy bardzo dużo sytuacji do strzelenia goli, ale piłka długo nie chciała wpaść do siatki. Rywale też mieli stuprocentową okazję, lecz Rafał Grzyb trafił w słupek. Dobrze, że zdobyliśmy w środę trzy punkty. 

 

Był karny? 

 

- Kiedyś nigdy nie zagłębiałem się w obserwację takich sytuacji. Po paru zdarzeniach w meczach Zawiszy, zacząłem się tym interesować. Z tego co wiem, jeśli rywal poszerza ręką swoją powierzchnię ciała, a piłka potem zmienia kierunek lotu, to drużynie atakującej należy się „jedenastka”. Mówiło mi o tym wiele osób, także te, które coś znaczą w polskim futbolu. W środę arbiter mógł użyć gwizdka w tej sytuacji w ostatnich sekundach ponieważ miał do tego mniejsze czy większe podstawy. Moim zdaniem Paweł Gil podjął własną decyzję. 

 

Przepisy pozwalają sędziom na zbyt swobodne interpretowanie niektórych sytuacji?


- Dziwi mnie gdy słyszę niektórych ludzi, którzy - mogłoby się wydawać - znają się na piłce i twierdzą, że za określone zagranie ręką nie należał się rzut karny albo z łatwością oceniają dany faul i nie widzą w nim niczego, na "jedenastkę". Przepraszam, ale jeśli ktoś na przykład przewini na środku boiska - zrobi frajerski faul pchając czy skacząc na plecy - to w "szesnastce" takie samo zachowanie nie jest już faulem? Pewne decyzje sędziów będą dalej denerwować, ale tego się nie zmieni. Dając arbitrom taki margines interpretacji, pewni panowie sami dali możliwość tego, że będą pojawiały się sytuacje podobne do tej ze środy. Według mnie nie ma co mieć w takich przypadkach pretensji do sędziów, bo po prostu każdy interpretuje po swojemu.

 

Nie zabrakło ludzi wypowiadających się na temat rzutu karnego w spotkaniu z Jagiellonią

 

- Eksperci są wszędzie, ale niech lepiej wezmą gwizdki, pójdą na mecz i posędziują. Ciekawe czy dobrze by im poszło. Interesuje mnie również czy podobna burza w mediach byłaby także wtedy, jeśli podobna sytuacja zdarzyłaby się na przykład w 30. minucie. Nie wiem, czy nie jest też trochę tak dlatego, że karny został podyktowany dla Legii. W drugą stronę chyba obyłoby się bez wielkich dyskusji.

 

Dziwi cię takie zamieszanie po tym meczu?

 

- Gdyby taka sytuacja zdarzyła się w drugą stronę, przeciw Legii, pewnie mielibyśmy jakieś pretensje do sędziego, to normalne. W mediach prawdopodobnie byłoby znacznie ciszej. Arbiter podjął taką decyzję i trzeba ją uszanować. Dużo tego szumu, ale teraz już raczej nic się nie zmieni. Ludzie się denerwują, nie brakuje frustracji, ale wynik i tak pozostanie taki, jaki jest po zakończeniu spotkania. Z własnego doświadczenia wiem, że latanie do sędziego nie pomoże. Przecież nie powie, że w sumie to nic się nie stało, a gola jednak nie było. 

 

To część otoczki Legii? Zdążyłeś do tego przywyknąć?

 

- Śmieję się z tego, że zarzuca nam się, że ktoś nam sprzyja. Traktujmy wszystkie kluby tak samo… Rozumiem, że o Legii mówi się, że każdy zawodnik jest pod wielką presją, ale my po prostu wychodzimy na boisko i za każdym razem chcemy dać z siebie wszystko na placu gry. Komiczne jest dla mnie porównywanie drużyn w kontekście budżetów. Ci mają znacznie większy budżet, to powinni wygrać 3:0, a tutaj jest tak, to powinno się stać tak. Ciekawa byłaby liga, gdyby wszyscy eksperci mieli możliwość potrenowania jakiegoś zespołu w Ekstraklasie. Poziom musiałby błyskawicznie poszybować w górę (śmiech). 

 

Ostatni raz w pierwszym składzie zagrałeś niespełna dwa miesiące temu, w pucharowym meczu z Podbeskidziem w Bielsku-Białej. Oglądając cię wczoraj w meczu z Jagiellonią, miałem wrażenie, że jest zupełnie inaczej. W twoich poczynaniach było widać więcej luzu i zrozumienia z partnerami. 

 

- Nie lubię mówić na temat własnej postawy na boisku, bo to nie moja rola. Na początku przygody z Legią, inaczej podchodziłem do grania. Chciałem być jak najlepszy i nie dawałem sobie marginesu błędu. Teraz trzymam się swoich zadań i rozumiem, że może mi się zdarzyć niecelne podanie. Nie można za bardzo chcieć.

 

Jesteś zawodnikiem, który został przez trenera Berga włożony w ścisłe ramy taktyczne czy możesz momentami biegać po boisku niczym wolny elektron?

 

- Trzymam się taktyki, szczególnie w defensywie. Z przodu mam na uwadze wskazówki trenera Berga, ale zdarzają się sytuacje, w których muszę się zachować trochę inaczej, niż było to założone. 

 

Z Jagiellonią nieźle wyglądała twoja współpraca z Orlandem Sa. 

 

- Początki były trudne, bo nikogo nie znałem. Wiadomo, z czasem wszystko zaczęło iść do przodu. Przed meczem porozmawiałem z Portugalczykiem o tym, jak będzie się ruszał i jakie podania chciałby dostawać. Dogadaliśmy się i byłem w stanie zagrywać do Orlanda wręcz w ciemno. Miałem pewność, że kiedy kopnę piłkę, on będzie miał z tego korzyść. Fajnie to wyglądało. 

 

Świetnie bronił w środę Drągowski i szkoda, że nie strzeliliśmy gola z akcji. Zabrakło trochę szczęścia i spokoju, bo mogliśmy naprawdę wysoko wygrać. Sam Orlando groźnie uderzał przecież piłkę głową czy był sam na sam. Trzeba na całe spotkanie spojrzeć ze spokojem, a nie tylko na ostatnie minuty i jedną sytuację, która zadecydowała o wyniku. Rywale mieli pretensję, ale my nie zrobiliśmy nic złego. Sędzia miał podstawy, podjął decyzję o „jedenastce” i jak powiedziałem, trzeba ją uszanować. 

 

To był mecz na przełamanie dla Legii? Przydarzyły się dwie porażki z rzędu, prezes Leśnodorski mówił, że nie gracie piłki miłej dla oka, a przeciwko Jagiellonii wygraliście i rozegraliście bardzo dobrą pierwszą połowę. 

 

- Potrzebowaliśmy takiego meczu, w którym nie zabrakło dramaturgii. W środę na boisku tempo było wysokie, a sami dostaliśmy pozytywnego kopa. Cały czas byliśmy skoncentrowani i to się opłaciło. Zwycięstwo swoją drogą, ale to również dużo nam dało. 

 

Znaliście wynik meczu Lecha ze Śląskiem przed startem swojego spotkania?

 

- Wiedziałem, że było 3:0, ale nie wiedziałem jaki wynik padł na koniec. 

 

Przejmujecie się rezultatami rywali? Wpływa to na was w jakiś sposób?

 

- Chcemy wygrać wszystkie mecze do końca sezonu i nie możemy oglądać się na przeciwników. Jeśli o mnie chodzi, nie śledzę ostatnio spotkań Ekstraklasy, a o wynikach informują mnie chłopaki. Totalnie się wyłączyłem przez pół roku, skupiłem się na własnych treningach i chciałem trochę odpocząć od innych spotkań. 

 

Postawieniem na ciebie przeciwko Jagiellonii, Henning Berg zasugerował, że Ondrej Duda nie może być pewny miejsca w składzie. Liczysz teraz na to, że wyjdziesz na boisko w Szczecinie?

 

- Byłem trochę zaskoczony tym, że wyszedłem na boisko od pierwszej minuty. To było pozytywne uczucie. Przyznam, że na przełomie ostatnich dwóch-trzech tygodni dobrze czułem się na treningach. Widziałem, że wszystko zmierza we właściwym kierunku. Liczyłem na szansę i wierzyłem, że wkrótce będę mógł wejść na murawę na jakieś 20-30 minut. Cieszę się, bo przełamałem jakąś barierę. Chciałem zrobić ponadto co musiałem i trochę się na tym przejechałem. O, zrymowało się! 

 

Chcę grać jak najczęściej, ale zawsze dostosuję się do decyzji trenera. Kiedy nie pojawiam się na boisku, wiem dlaczego. Henning Berg zawsze mi tłumaczy, że na przykład na dany mecz potrzebuje zawodnika o innej charakterystyce. 

 

Szykujesz się obecnie na rolę lidera Legii w przyszłym sezonie? Drużyna zostanie trochę przemeblowana i jeśli odejdzie Ondrej Duda, trzeba będzie w tobie upatrywać jednego z kluczowych legionistów w ofensywie. 

 

- Każdy trenuje i stara się rozwijać. Na pewno chciałbym być takim liderem Legii w ofensywie, ale wiele zależy od trenera i jego taktyki. Ważną kwestią jest również zaufanie kolegów i jeśli będzie na takim poziomie jak w Bydgoszczy to… To powiem tak - kręci mnie to!

 

Dużo brakuje obecnie, by wspomniany poziom zaufania kolegów do ciebie był na takim poziomie, jak w Zawiszy?


- Do tego potrzeba czasu i kolejnych treningów. Na takie zaufanie wpływa wiele czynników, choćby wkomponowanie się w taktykę. Są też różne rodzaje liderów: jedni są na boisku, inni w szatni. Sam rzadko się odzywam, jestem spokojnym gościem, który nie rwie się do ustawiania kolegów. Lubię prowadzić grę i decydować o tempie gry zespołu.


 

Legia Koszulka meczowa
Autor: Piotr Kamieniecki Źródło: Legia.Net   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~(L)ysy
2015-05-23 07:56 IP 88.156.***
Michał ,dobry mecz ale wiesz że oczekujemy od ciebie więcej.
~D
2015-05-22 22:02 IP 168.224***
Smokowski to kre.tyn. Porównanie jakiegoś karnego, który notabene był do jednej z największych tragedii tego kraju oddaje stan umysłu tego czubka. Nie wiem co on chciał osiągnąć poprzez taki wpis
~mito
2015-05-22 20:56 IP 94.254.***
Jutro wygramy z.pogania to fakt amika przegra z lechia to pewne jak ze Bronek przegra w Niedziele Jaga z P .....dalej marzyc bedzie ale za marzenia nie karaja Legia Mistrz na wieki i kropka i nie redaktorki pseldo eksperci tego nie zmienia
~FRANK
2015-05-22 20:24 IP 46.204.***
cytaty z dzisiejszej prasy-GDYBY NIE P O M O C PANOW Z GWIZDKIEM LEGIA JUZ NIE LICZYLABY SIE W WALCE O MISRZOSTWO . Świeta prawda- o czym swiadczy zawieszenia takiego palanta jakim jest gil ktory wyjatkowo sluzy legii .Legia bylaby na czwartym miejscu z 28 punktami gdyby nie bledy arbitrow.Pomylki panow w czerni sapo kazdej kolejceanalizowane przez portal weszlo.com.-legia faworyzowana przez sedziow i gdybynie skandaliczne decyzjejuz nie liczylaby sie w walce o mistrzostwo polski.lL.lEGIA W FAZIE FINALOWEJ zdobyla juz cztery punktprzez ewidentne bledy arbitrow,-podarowane punkty w meczach ze slaskiem i jagielonia .JEDYM SLOWEM -DRUKOWANIE ,DRUKOWANIE I JESZCZE RAZ DRUKOWANIE-A NAJWIEKSZYM SKANDALEM JAK TO DZISIAJ POWIEDZIAL - JEST -BERG -SWIETA PRAWDA .
2015-05-22 21:19
Franek, przecież wszyscy tutaj mają bekę z ciebie...

Nie bądź dzieckiem, napastnik Jago pośliznął się i powinien się cieszyć, że sędzia nie zinterpretował tego jako próby oszustwa, bo by dostał żółtą kartkę.

Za chwilę drugi paralityk z Jagiellonii biegnie z rozłożonymi rękami blokować dośrodkowanie Brozia, dostajepiłką w rękę, bo jej nie schował za siebie i zdiwiony, że jest rzut karny... No, komedia jakaś...

Faktem jest, ze Legia traci tylko 1 pkt. i dlatego trzęsiesz odwłokiem, aby nie wyprzedziła twojej Amiki. Nie rozumiem tylko jednego:
- po chu... nam tu to piszesz?
Nie znajdzies tu zrozumienia dla swoich lęków, nik cię nie pocieszy, także relax, relax...
2015-05-22 21:19 IP 94.254.***
Nie będę Cie obrazac bo masz prawo do swojego postrzegania rzeczywistości. Ale napisze jedno. Media w Polsce nie są obiektywne o czym sie przekonałem w analogicznej sytuacji w kwestii polityki. Powinienes dociekać sam prawdy i dokladnie analizować kontrowersyjne sytuacje z podobnymi w przeszlosci. Wtedy będziesz mogl buc autentycznie uświadomiony. Powodzenia.
2015-05-22 21:42 IP 168.224***
No jak te wyliczenia są oparte na tym, że nie uznaje się zwycięstwa Legii z Jagiellonią, natomiast uznaje się np. remis Amici z łączna pomimo, że bramki nie powinno być to tak może i jest. Ale jakby pójść dalej i np. nie uznać, żadnego zwycięstwa Legii to by wtedy była na ostatnim miejscu i broniła przed spadkiem. A Gil nie został zawieszony za sposób prowadzenia meczu.
2015-05-22 23:42 IP 109.243***
Nic nie może przecież wiecznie trwać, na was też .....
2015-05-23 08:07 IP 94.254.***
Frank ty idioto idioto nikt legii nie pomaga a przeciwnie wszyscy przeciw legii ale damy rade legia mistrz
stinger
2015-05-22 18:33
Redakcjo - gratki za trafny wybór fotki PREZIA :) Czego mi brakuje na LN ? Dziennikarskiej solidarności z klubem ! -np czemu nie pokazujecie "obiektywizmu" kolegów po fachu z C+
"Tez pomyślałem ze to jedyne wyjście. Ale w zapomnienie nie pójdzie. Pilkarski Smoleńsk
— Tomasz Smokowski (@TSmokowski) maj 20, 2015"
...
Pzdr
~PanJanusz
2015-05-22 16:13 IP 83.3.17***
Jeśli chodzi o transfery nie spodziewajcie się fajerwerków, w większości zawodnicy z kończącymi się kontraktami, przy Nikolic to najpoważniejsze "nazwisko" na liście. Ponadto 2-3 młodych młodych, perspektywicznych zawodników jako transfery gotówkowe, zwłaszcza jeden zapowiada się obiecująco, przy czym z milionem euro średnio jest co startować w tym wypadku. Szansa niewielka, ale rozmowy są prowadzone.
2015-05-22 16:44 IP 31.61.1***
*....*nij sie w leb, dzieciaki
JohnoQ
2015-05-22 15:18
Widzę że już skończyło się rumakowanie po wypowiedzi Bońka.
Teraz czekam jeszcze na kary dla piłkarzy i trenera Jagi.
Coco
2015-05-22 14:45
Ktos coś wie co to za grajek ma przyjść z Hiszpanii według Stanowskiego ?
2015-05-22 15:22 IP 83.243.***
Aru
2015-05-22 15:47 IP 5.173.2***
Raoul Loe pomocnik def z Osasuny
2015-05-22 15:52 IP 88.156.***
Tego chce zdech Raoul Loe
~mito
2015-05-22 14:16 IP 94.254.***
Koniec tego belkotu karny byl i tyle kar po meczu dla jagieloni i trenerka P... nie skandal Legia wygra jutro z pogania i amika przegra w niedziele i to fakt tak jak Bronek hii Legia Mistrz Na Wieki
~siuKo
2015-05-22 14:16 IP 31.61.1***
Maslo powodzenia...pokaz wreszcie na co Cie stac!
~ulan
2015-05-22 14:10 IP 172.16.***
swoja drogą ciekawostka, ze o tej wypowiedzi Bońka cisza w większości mediów, ale mleko się już rozlało, nagonka nc+ (te święte oburzenie Smokowskiego to było aż obrzydliwe). na gazeta. ogromny tytuł podkreślony czerwonym tłem jak to straszliwie oszukano Jage, wisiało to jeszcze do rana, wszędzie pełno wypowiedzi potępiających Legie...
najbardziej mimo wszytko w tym wszystkim rozczarowała mnie postawa Smokowskiego, dotąd lubiłem faceta, ale te jego zachowanie w studio po meczu zniechęciło mnie...
~xd
2015-05-22 13:29 IP 31.11.1***
ja myślę że jak by był walkower jeszcze raz dla jagielloni to był by miejszy dym niż z tym sędzią ba jak by jeszcze raz celtic sie powtórzył co oni kurva graja 2 tygodnie w piłkę powinni się przyzwyczaić błąd tym razem na korzyść legii jest błąd na niekorzyść legii taki urok piłki też:)
~D
2015-05-22 13:23 IP 5.60.18***
Po histerii która opanowała dosłownie wszystkich od kibiców przez pismaków, którzy maja braki w podstawowej wiedzy na temat sportu, który komentują (lub stosują ta swoją wiedzę wybiórczo, aż do prezesa PZPN ( swoją droga okazał sie nie konsekwentna szuja) stwierdzam, ze skoro jeden karny potrafił wywołać taka reakcje to ja sie nie dziwie sytuacjom z polityki, gdzie jednak chodzi o poważniejsze dzieci
2015-05-22 13:28 IP 168.224***
Chciałbym wycofać swoje stwierdzenie o Bonku. Zachował sie jak prezes, a nie chorągiewka
~adam4354
2015-05-22 13:18 IP 77.252.***
Merk: Ile błędów popełnili sędziowie w środowym meczu Legii z Jagiellonią?

Zbigniew Boniek: - Nie było ani jednego poważnego błędu, a jedynie dwa epizody, które poróżniły kibiców obu klubów i wywołały dyskusję. Mam tu na myśli niby rzut karny dla Jagiellonii i rzut karny dla Legii. Wedle mojej oceny, w drugim przypadku "jedenastka" była ewidentna. Jeżeli jakikolwiek piłkarz na świecie powiększy obszar ciała poprzez wysuniętą rękę i piłka trafi w tą rękę, to mamy rzut karny. Proszę zauważyć, że coraz więcej obrońców na całym świecie w momencie interwencji stara się chować ręce za siebie. Dlatego tutaj nie mam wątpliwości.

Dyskusja toczy się odnośnie rzutu karnego dla Jagiellonii, ale jestem przekonany, że sędziowie nie popełnili błędu.

Dlaczego w takim razie wystąpił pan z wnioskiem o ich zawieszenie?

Po meczu dowiedziałem się, że sędzia liniowy Piotr Sadczuk zdał egzamin w drugim terminie. Chcę sprawdzić, gdzie to się odbyło i na jakich zasadach. Jako prezes PZPN-u stoję bowiem na stanowisku, że egzaminy sędziowskie powinny być jawne i oficjalne. Nie może być tak, że sędzia w pierwszym terminie nie mógł zaliczać, więc później pojechał do przełożonego i zaliczał u niego sprawdzian indywidualnie. Na tym poziomie wszystko powinno odbywać się profesjonalnie, powinna zostać powołana komisja, która oceni przygotowanie sędziego. W związku z tym poprosiłem, żeby do czasu wyjaśnienia sprawy tego egzaminu nie wyznaczać pana Sadczuka do kolejnych spotkań.

Taką samą prośbę wystosowałem w sprawie sędziego głównego Pawła Gila. Do niego nie ma zastrzeżeń, ale uznałem, że po tak trudnym meczu i nagonce, jaka się wytworzyła, dla jego psychiki lepiej będzie odpocząć dziesięć dni niż gwizdać już w najbliższej kolejce.

Cały wywiad na rmf24.pl

RMF24.pl
Polub Sport INTERIA.PL na Facebooku

AAA

Więcej na temat:Zbigniew Boniek | Legia Warszawa | Jagiellonia Białystok
ROZWIŃ
NADCHODZĄCE MECZE - TERMINARZ
Sobota, 23 maja (18:00)
Ekstraklasa
Pogoń Szczecin - Legia Warszawa - : -
Niedziela, 31 maja (15:30)
Ekstraklasa
Legia Warszawa - Wisła Kraków - : -
Środa, 3 czerwca (20:30)
Ekstraklasa
Lechia Gdańsk - Legia Warszawa - : -
Niedziela, 7 czerwca (18:00)
Ekstraklasa
Legia Warszawa - Górnik Zabrze - : -
PEŁNY TERMINARZ
OSTATNIE MECZE - WYNIKI
Środa, 20 maja (20:30)
Ekstraklasa
Legia Warszawa - Jagiellonia Białystok
1 - 0
Niedziela, 17 maja (18:00)
Ekstraklasa
Śląsk Wrocław - Legia Warszawa
1 - 1
Sobota, 9 maja (15:30)
Ekstraklasa
Legia Warszawa - Lech Poznań
1 - 2
Sobota, 2 maja (16:00)
Puchar Polski
Lech Poznań - Legia Warszawa
1 - 2
Środa, 29 kwietnia (20:30)
Ekstraklasa
Legia Warszawa - Pogoń Szczecin
2 - 1
WSZYSTKIE WYNIKI
EKSTRAKLASA - GRUPA MISTRZOWSKA
Mecze Punkty Bramki
1. Lech Poznań 33 33 58 - 31
2. Legia Warszawa 33 32 60 - 33
3. Jagiellonia Białystok 33 29 47 - 38
4. Lechia Gdańsk 33 28 42 - 40
5. Wisła Kraków 33 27 55 - 44
6. Śląsk Wrocław 33 25 45 - 41
7. Górnik Zabrze 33 25 46 - 48
8. Pogoń Szczecin 33 22 43 - 45
PEŁNA TABELA
EKSTRAKLASA - GRUPA SPADKOWA


meczu-legii-z-jagiellonia-karny-dla-legii-,nId,1810341#utm_so urce=paste&utm_medium=paste&utm_campaign=chrome
mic01
2015-05-22 13:11
Panie Prezesie Leśnodorski ale jeśli nie było poważnego błędu sędziego w meczu to ja nie zostawiłbym tego tak. Jeśli nie będziemy nagłaśniać takich skandalicznych wypowiedzi "ekspertów" piłkarskich jak: Pan Smokowski, Pan Swarowski z C+ czy Pan Stanowski z Przeglądu Sportowego to te rozgrywki piłkarskie w naszym kraju nie mają sensu.
Dlaczego jest taka nienawiść wobec naszej Legii!!! Brak jakiegokolwiek obiektywizmu piłkarskiego. Te ćmoki zrobią wszystko i za wszelką cenę żeby mistrzem Polski nie została nasza Legia!!!

Dodatkowo nie widzę innej możliwości jak tylko ukaranie piłkarzy Jagiellonii i ich wspaniałego trenejra za skandaliczne zachowanie i wypowiedzi po meczu. Wierzę, że Ekstraklasa S.A. zrobi z tym towarzystwem porządek!!!
Zbylu
2015-05-22 13:05
Panowie kibice!
Smokowski manipuluje faktami z bandą spolegliwych redaktorków przeglądu sportowego, ekspert NC+ Stępniewski to manipulator na zamówienie redakcji NC+! Przed chwilą prezes PZPN-u ogłosił w RFM FM że karny dla Legii ewidentny podyktowany słusznie a karnego dla Jagiellonii nie było! Nie uginajmy się kłamliwej propagandzie przeglądu sportowego i pachołków Smokowskiego chcącego zdyskredytować nasz kochany klub Legię! nieczytany PP, nie oglądamy NC+!
2015-05-22 14:33 IP 78.31.8***
Zbylu zabrakło jeszcze- Kochajmy Berga !

A tak w ogóle to ochoń człowieku.
mic01
2015-05-22 13:03
/www.rmf24.pl/sport/news-boniek-o-meczu-legii-z-jagiellonia-nie-bylo-powazn ego-bledu-,nId,1810307

Zachęcam do lektury.
~QQ
2015-05-22 12:59 IP 5.226.1***
Jest pewna zadziwająca rzecz, która wynika chyba ze zj... mentalności, nie tylko polskiej, ale w ogóle słowiańskiej. Zawsze stolica jest źródłem wszelkiego zła. Gdyby zadać to samo pytanie: "Z jakiego miasta ludzi najbardziej nie znosisz?", w Warszawie niewielu wskaże jakiekolwiek, a w innych dużych miastach natychmiast pada odpowiedź : "je...ch warszawioków".

To samo z resztą zaobserwowałem w Słowenii, gdzie ludzie z definicji nie znoszą Ljubljany, nazywając ich pogardliwie "żabarske" (od dialektu). Tyle, że tam jest o tyle "w porządku", że mistrza regularnie zdobywa Maribor, więc drużyna spoza stolicy.

Mój szwagier, z Gorzowa człowiek, czyli ta sama część kraju co Posen, jak go zapytałem o antypatię do Warszawy stwierdził: a gdzie tam, u mnie nigdy nie było wśród znajomych antypatii do stolicy, to w Poznaniu tak się plują zawsze.

Mnie to ziębi ani grzeje, tym lepiej smakują zwycięstwa nad takimi kompleksiarzami. O karnym powiedziano już wszystko, nie będę już się na ten temat rozwodził. Tylko zadziwiające jest to, jak szybko u tych hejtujących ulatnia się pamięć. Jak szybko zapominają o faktycznych przekrętach, vide Bełchatów vs Zagłębie, vide Amica vs Amelinum Konin... wtedy jakoś nie byli wśród bandy krzyczącej "Cała Polska widziała!", machnęli ręką i po tygodniu zapomnieli.

A jeszcze bardziej zadziwiające jest to, że w Polsce kibice i przede wszystkim krzykacze nie rozróżniają dwóch rzeczy: słabego sędziowania i drukowania. Dla wielu każdy sędzia, który gwiżdże nie po ichniemu, to drukarz. Ciekawe, czy w pracy też tak podchodzą do współpracowników, którzy sobie merytorycznie nie radzą, że są sabotażem konkurencji czy coś w ten deseń.

Ach no i okazuje się, że Zibi, który jeszcze kilka godzin temu był super, bo zawiesił sprzedawczyka, teraz jest be, bo przyznał, że karny był ewidentny...

Kraj piękny, tylko ludzie mogliby wykazywać się odrobinę mniejszym radykalizmem, a bardziej zrównoważeniem... także psychicznym
2015-05-22 17:49 IP 213.238***
Gorzów to nie Wielkopolska a Nowa Marchia. Gorzów to Kobylagóra . Santok 10km od Gorzowa to Wlkp. Dlatego ludzie z ziem odzyskanych nie mają nienawiści do Legii i Warszawy a Wlkp owszem i to duże
Liczba komentarzy: 30

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij