Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

26 lutego 2017

Aleksandar Vuković: Nikt nie jest większy od klubu

2015-05-29 15:29:11
img
Gościem szóstej serii programu AS Wywiadu, którego gospodarzem jest Patryk Mirosławski, był Aleksandar Vuković. - Polska jako kraj bardzo się rozwinęła. Rozwój ku lepszemu. Z opowieści wiem jak to było kiedyś. Ludzie o tym zapominają i potrafią teraz narzekać. Szczególnie zmienił się ten mój świat, piłkarski. Porównując rok 2001 z obecym to wiele się zmieniło – na lepsze. Każdy rzuci hasło: co z jakością gry? Co z jakością piłkarzy? Mi chodzi przede wszystkim o całą otoczkę. To wygląda dużo lepiej. Być może to będzie napędzać inne kwestie, także piłkarskie – mówi Serb w wywiadzie dla telewizji SportKlub.

- Doświadczyłem wojny na Bałkanach, ale na szczęście nie w taki sposób jak inni moi rodacy z okolic Banja Luki, gdzie się urodziłem. Byłem dzieckiem, miałem 12-13 lat, żyłem w swoim świecie, jak to dzieci. Nie odczuwaliśmy wojny na co dzień. Rodzice starali się o to. Pamiętam pewne sprawy. Mechanizm, jaki działał wówczas jest podobny jak obecnie na Ukrainie - wspomina obecny pracownik Akademii Legii Warszawa.

- Dlaczego Grecja mnie nie pokochała? Wolę patrzeć na pozytywny, na to, że ja pokochałem Grecję, piękny kraj. Byłem tam jako piłkarz, wracałem i na pewno będę wracał jako turysta. Tak się ułożyło. Nigdy nie tłumaczyłem się jak ludzie, którym się udało – że np. mnie nie lubili. Nie był to dobry wybór ze strony mojej i klubu. To był błąd młodości. Wtedy miałem 24-25 lat. Samodzielnie podjąłem decyzję o odejściu. Zrobiłem to niepotrzebnie, powinienem zostać w Legii i dalej kontynuować swoją karierę w Warszawie. Lepiej bym na tym wyszedł. Czasu nie wrócę, nie ma powodu by żałować tego tak bardzo. Pierwsze odejście z Legii jest moją winą, ale drugie już niekoniecznie. Wówczas, w 2008 roku, trzy osoby decydowały o obliczu drużyny. Mieli prawo mieć swoją wizję, szczególnie prezes i czy dyrektor – trzeba było się do tego dostosować. Myślę, że popełnili błąd. Czy zachowano się wtedy wobec mnie nieelegancko? Nie chodziło o to, że mieli inne zdanie, że stwierdzili, że jestem nie potrzebny. Chodziło o formę przekazu, o traktowanie mojej osoby w trakcie negocjacji. Po siedmiu latach bycia w klubie usłyszałem słowa „jeszcze przez pół roku zobaczymy na co cię stać, a potem pomyślimy o podpisaniu kontraktu.” - wspomina "Vuko".

- Nie obraziłem się nigdy na Legię. Zawsze to powtarzam – nikt nie jest większy od klubu. Nawet aktualny prezes czy właściciel, z którym mogę nie mieć po drodze. Oni nie są Legią. Tak samo Legią nie jestem ja czy jakiś kibic. Ten klub jest ponad wszystkich, ale jest częścią mojego życia. Nie mogę patrzeć przez pryzmat niezgody z jednym czy drugim pracownikiem klubu na cały klub.

- Jedyną konkretną ofertę powrotu do Polski dostałem od Korony Kielce. Płacili mi wtedy więcej niż kiedykolwiek wcześniej w Legii. Jeszcze zanim odchodziłem drugi raz do Grecji, to dostałem ofertę od GKS- u Bełchatów. Chcieli mi płacić nawet więcej niż oczekiwałem. Wybrałem jednak Iraklis, żeby sprawdzić Grecję jeszcze raz.

- Nie wyznaczam sobie terminu, kiedy chciałbym zostać trenerem w dorosłej piłce. Wydaje mi się, że jest to praca bardzo nieprzewidywalna. Jedno czego pragnę, to solidnie się do tego przygotować. Myślę, że wielu moich kolegów popełnia błąd, myśląc, że jest to proste. Z drugiej strony nie jest to jakoś bardzo skomplikowane jak się niektórym z boku wydaje. Solidne przygotowanie, kilka lat nauki, pracy bez dużej presji – to może być przydatne. Jestem ambitnym człowiekiem, ale nie wiem jak to się potoczy w przyszłości. Jestem optymistą i z nadzieją patrzę na to, co się wydarzy - mówi Vuković.

- Kariera w telewizji? W pewnym momencie, w telewizji NC+, byłem brany pod uwagę pod kątem komentowania spotkań, gdy nie pracowałem jeszcze dla żadnego z klubów. Uważałem jednak, że nie dam rady na stanowisku komentatora. W języku serbskim może by się udało, ale w polskim już raczej nie – zakończył Serb.

 

 


 

Dodał: Igor Kośliński Źródło: SportKlub   

twitter

Tagi

aleksandar    grecja    korona    legia    nc+    vuković   
Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~Fan Kazimierza D.
2015-05-31 13:01 IP 88.156.***
Vuko byłeś prawdziwym kapitanem.
Wielki szacunek.
Dlaczego nie Ty jesteś dyrektorem sportowym?
~Kami
2015-05-30 13:22 IP 89.71.1***
Vuko nasz kapitanie, szacunek dla Ciebie!
~.TLW81.
2015-05-29 23:13 IP 109.95.***
Vuko szacun na zawsze!
~boner
2015-05-29 20:06 IP 46.7.14***
Bardzo inteligentny człowiek. Jego wypowiedzi niosą ze sobą zawsze wiele treści.
2015-05-29 20:40 IP 89.74.1***
Pełna zgoda.

Przyjemnie się go słucha jako eksperta w NC+, wyłapuje niuanse.
~trrg
2015-05-29 18:02 IP 78.8.89***
Vuko, co ty gadasz??? Ja znam dziesiątki Polaków, którzy nie są w stanie sięgnąć poziomu posługiwania się językiem polskim, jaki ty prezentujesz na co dzień. Chłopie, więcej wiary:)!
Liczba komentarzy: 6

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij