Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

23 marca 2017

Mateusz Szwoch: Nigdy nie zapomnę przywitania kolegów

2015-10-30 18:10:56
img
- Oczywiście, treningi Stanisława Czerczesowa są dwa razy mocniejsze niż kiedyś. Szkoda tylko, że nie mogę grać w meczach. To dziwny stan - niby jestem, a jednak mnie nie ma. Trener zna jednak moją historię, więc spokojnie do tego podchodzę. Jestem pewny, że w sobotę moja sytuacja się zmieni i dostanę zgodę na bycie pełnoprawnym piłkarzem. Ciągnie mnie do meczu.

W sierpniu wróciłeś do treningów z drużyną, jednak dopiero w przyszłym tygodniu będziesz brany pod uwagę przy ustalaniu meczowej osiemnastki.

- Tak, o ile sobotnie badania będą jeszcze lepsze niż ostatnie. Takie było założenie. Dwa miesiące temu wróciłem do zajęć na pełnych obrotach. Trenowałem, monitorowałem organizm, jednak z lekarzami dogadałem się tak, że dopiero po październikowych badaniach będę brany pod uwagę przy ustalaniu składu.

Czyli istniało jakieś ryzyko?

- Nie, absolutnie. To normalna kolej rzeczy. Wracałem do treningów jako w pełni zdrowy zawodnik. Po moim zabiegu trzeba było po prostu trochę poczekać. Nie mam jednak żadnych obaw, wszystko wróciło do normy i liczę, że sobotni rezonans pokaże, że serce bije jeszcze lepiej.

Emocje po powrocie do szatni już trochę opadły?

- Tak, ale pierwsze dwa, trzy tygodnie to było coś niesamowitego. Wejście do szatni, przywitanie przez kolegów. Nigdy tego nie zapomnę. A trening? Ogromną radość sprawiało mi nawet bieganie, nie mówiąc już o zajęciach z piłką. Przecież całe moje dotychczasowe życie opierało się na treningach i meczach. Wszystko było podporządkowane piłce.

Całą rozmowę można znaleźć w tym miejscu na łamach Legia.sport.pl. 


 

Dodał: Łukasz Pazuła Źródło: Legia.sport.pl   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~wujasz
2015-10-31 09:18 IP 89.67.2***
Chłop miał szczęście, że trafił na Ł3. W Gdyni by się nim tak pewnie nie zajęli...
~Saska(L)kepa
2015-10-30 20:55 IP 37.47.9***
Trzymaj się Mateusz będzie dobrze trzymamy kciuki.
~Benny
2015-10-30 20:16 IP 84.136.***
Nie oszukujmy się już po piłkarzu.... a szkoda.
2015-10-30 22:21
Nie oszukujmy się, nie masz pojęcia co piszesz...
2015-10-31 06:42 IP 188.146***
A ja myśle, ze właśnie dla tego Młodego Człowieka zaświeci teraz mocniej Słońce .duzo zdrówka Mateusz....
~pio
2015-10-30 19:59 IP 94.254.***
Zdrowia i powrotu na boisko, powodzenia
~Mac
2015-10-30 18:54 IP 164.126***
Go, go, Szwochu :)
Zdrówka i wa(L)ki życzę :D
~hen ryk
2015-10-30 18:19 IP 89.65.5***
zdrowia i powodzenia Mateusz. Ale z całym szacunkiem twoja filigranowa postura i sposób gry nie pasuje do Legii tutaj ma być zapieprz od pola karnego do pola karnego. Czerkasow preferuje walczaków. Chyba że masz potencjał jak Leszek Pisz piłkarz filigranowy.
2015-10-30 20:02 IP 98.220.***
Rybus to postura Choto:)
Liczba komentarzy: 9

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij