Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

23 marca 2017

Branimir Galić: Polska piłka lepsza niż pogoda

2015-12-01 10:15:49
img
Branimir Galić trafił do Legii pod koniec września. Chorwat najpierw trenował z drugim zespołem, ale szybko awansował do pierwszej drużyny. Dwudziestolatek rozegrał w rezerwach sześć meczów, w których strzelił dwa gole. Wychowanek Hajduka Split opowiedział nam o swoich początkach z piłką oraz o swojej sytuacji w Legii. Po rozmowie, Branimir dopytywał nas o różne szczegóły związane z klubem i był żywo zainteresowany jego historią. Zapraszamy do lektury zapisu rozmowy z Chorwatem urodzonym w Niemczech.

Urodziłeś się w Niemczech, ale dorastałeś w Chorwacji. Który kraj jest ci bliższy?


- Sześć lat mieszkałem w Niemczech. W 2001 roku wróciłem z rodzicami do Chorwacji, gdzie dorastałem. Nie mam większych koneksji z Niemcami - jedynie się tam urodziłem i chodziłem do przedszkola w Starnbergu. Zdecydowanie czuję się Chorwatem, bo moi rodzice także pochodzą z tego kraju. Tam jest mój dom.


Gdzie zacząłeś grać w piłkę?


- Jeszcze w Niemczech. Pierwszy kontakt z piłką miałem w wieku trzech lat. To były tylko początki, zabawa z innymi dziećmi na boisku. Pierwszy klub znalazłem już jako sześciolatek, po powrocie do Chorwacji. Trafiłem wtedy do akademii Hajduka Split. Nauczyłem się tam futbolu. Wiele zawdzięczam Hajdukowi, z którego odszedłem w wieku szesnastu lat. Nie powiem, że to najważniejszy klub w mojej przygodzie z piłką, ale z całą pewnością mam stamtąd dobre wspomnienia.


Potem trafiłeś do RNK Split.


- To drugi największy klub w Splicie, zaraz po Hajduku. RNK także występuje w najwyższej klasie rozgrywkowej i mogłem tam trenować z pierwszym zespołem. Udało mi się nawet zadebiutować w   chorwackiej ekstraklasie. Spędziłem też tam wartościowy czas, wiele się nauczyłem i zdobyłem trochę doświadczenia. W rozgrywkach juniorskich szło nam naprawdę dobrze.


W poprzednim sezonie byłeś wypożyczony z RNK do NK Imotski z drugiej ligi.


- Mogłem tam wreszcie solidniej ograć się wśród seniorów. Rozegrałem ponad dwadzieścia meczów, strzeliłem dwa gole, ale potem uznałem, że należy coś zmienić i zrobić krok do przodu.


Krokiem do przodu okazał się transfer do Legii?


- Nie wiem nawet kiedy Legia zaczęła się mną interesować. Mój menedżer powiedział mi po prostu, że mogę pojechać na testy do Warszawy i we wrześniu stawiłem się w Polsce i ćwiczyłem z rezerwami oraz pierwszym zespołem. Uznałem, że to wielki klub, w którym można się wiele nauczyć. Dodatkowo brakowało wtedy propozycji z innych klubów. Chciałem się pokazać w Legii z jak najlepszej strony, a późniejsze podpisanie kontraktu z największym klubem w Polsce pokazało, że tamta sztuka udała mi się.


Jak wygląda twoja aklimatyzacja?


-
To nie jest łatwa kwestia. Mieszkam teraz w innym mieście, gdzie są inni ludzie, inna pogoda - wszystko jest inne. Myślę jednak, że z dnia na dzień jest lepiej. Warszawa to duże miasto, największe w jakim do tej pory mieszkałem. Mam jednak coraz więcej znajomych, mogę z nimi iść na kawę czy obiad więc nie mam na co narzekać.


Wspomniałeś o pogodzie. Szykujesz się już na, powiedzmy, piętnastostopniowe mrozy?


- Straszycie mnie (śmiech)?


Nie, mówimy jak jest. Taka bywa polska zima.


- W Splicie nie mogłem narzekać na pogodę. Teraz w Warszawie jest szaro, chłodno. Kiedy w Chorwacji są chmury, a termometr wskazuje dziesięć stopni Celsjusza, to mówi się, że mamy bardzo brzydki dzień. Strach się bać tej polskiej zimy, ale będę musiał się na nią przygotować… Będę na siebie nakładał kilka warstw ubrań i może wytrzymam (śmiech).


Z kim w Legii dogadujesz się najlepiej?


- Z Ivicą Vrdoljakiem. To mój najlepszy kolega. Chodzimy czasem na obiady, kawę i to świetny gość. Jest kapitanem i przyznam, że to widać. Poza „Ivo’, mam też dobry kontakt z Nemanją Nikoliciem, Stojanem Vranjesem, Ivanem Trickovskim czy Aleksandarem Prijoviciem. Wszyscy jesteśmy z dawnej Jugosławii, mentalność jest podobna.


W Legii zacząłeś występować w rezerwach. Jaka jest różnica pomiędzy drugą ligą chorwacką, a trzecią polską?


- Są podobne. W Chorwacji liga jest bardziej techniczna. Z kolei w Polsce gra jest siłowa. Nie gra się łatwo przeciwko rywalom, którzy bazują na przygotowaniu motorycznym.


Polski futbol jest lepszy niż chorwacki?


- Zdecydowanie tak. Poziom w Polsce jest wysoki, a jeśli dodamy do tego różnice w infrastrukturze czy zainteresowaniu mediów, to robi się wręcz przepaść. Tutaj nie zadebiutowałem nawet w pierwszym zespole, a sami się mną zainteresowaliście, poprosiliście o wywiad. W Chorwacji dziennikarze rzadko rozmawiają z zawodnikami, a największe zainteresowanie wywołują, co w sumie nie jest dziwne, mecze ekip w Lidze Mistrzów i Lidze Europy.


- Muszę przyznać, że na treningach w Legii przykłada się uwagę do każdego szczegółu. Tak jest na zajęciach u Stanisława Czerczesowa, ale to bardzo dobrze. W ten sposób piłkarz może się rozwijać.


Co wiedziałeś na temat Legii przed transferem?


- Muszę przyznać, że wiedziałem jedynie, że to najlepszy klub z Polski. Słyszałem również o tym, w jaki sposób stołeczny klub stracił w zeszłym sezonie mistrzostwo. Wiem również, że w 1994 roku Hajduk Split mierzył się z warszawskim zespołem i okazał się od niego lepszy na arenie międzynarodowej.


Po podpisaniu kontraktu trenowałeś z rezerwami, ale szybko awansowałeś do pierwszego zespołu. Skąd takie tempo?


- Trudno mi powiedzieć. To dla mnie radosna kwestia i na treningach daję z siebie wszystko. Stanisław Czerczesow to bardzo dobry szkoleniowiec, a jego treningi są intensywne. Zupełnie mi to jednak nie przeszkadza. Fajnie, że na zajęciach mogę się wiele nauczyć.


Odpowiada ci sytuacja, w której trenujesz z „jedynką”, a grasz w rezerwach?


- Zdecydowanie. Gra w rezerwach i treningi z pierwszym zespołem pomagają w rozwoju. Pozwala to też monitorować trenerom moją dyspozycję. Myślę, że jeśli szkoleniowcy uznają, że jestem gotowy, wtedy dostanę szansę w „jedynce”.


Jeśli zapytam cię o twoją największą zaletę na boisku, to co wskażesz?


-
To bardzo oklepane zdanie, ale powiem, że najlepiej jeśli ocenią mnie trenerzy lub ludzie, którzy widzą mnie na murawie. Jeśli jednak nalegacie na odpowiedź, to powiem, że jestem szybkim zawodnikiem z dobrą techniką.


Aleksandar Vuković to obecnie swego rodzaju mentor dla ciebie?


-
Tak. To człowiek, który pomógł mi w aklimatyzacji w klubie. W Legii jest mi dzięki niemu łatwiej. Z trenerem Vukoviciem zawsze możemy chociażby porozmawiać w tym samym języku.


Jakie masz oczekiwania na kolejne miesiące?


-
Przede wszystkim chcę jak najszybciej zadebiutować w pierwszym zespole. Na razie mogę oglądać kolegów w Ekstraklasie tylko z trybun.


Masz kontrakt do końca sezonu z opcją przedłużenia o kolejne trzy lata. To dobra opcja dla ciebie?


- Nie narzekam. Według mnie umowa jest dobra i na pewno będę chciał pokazać, że zasługuję na postawienie na mnie w przyszłości. Legia to dobre miejsce do rozwoju. Jestem szczęśliwy, że tutaj jestem.


Powiedz na koniec, jak ci się podoba Warszawa?


- Jak już wspomniałem, to największe miasto w jakim mieszkałem. Nie poznałem go jeszcze zbyt dobrze. Byłem w kilku restauracjach, kawiarniach, ale żeby nie było - życia nocnego unikam! Na wszystko jest czas, ale w trakcie sezonu nie ma mowy o żadnej zabawie, klubach i tym podobnych mediach. 


 

Autor: Piotr Kamieniecki, Marcin Słoka Źródło: Legia.Net   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
~k(50)
2015-12-02 00:46 IP 37.59.5***
Chciałbym znowu obciągnąć Urbanowi!
~lepszy od Kucharczyka...
2015-12-01 21:33 IP 188.146***
j.w.
To chyba w nikt nie wątpi... Ale przecież nie mamy kim grać. No tak. Jak się gra cały sezon fatalnie (Cały Czas mowa o Kucharczyku) i nie szuka się innych rozwiązań (jak w każdym normalnym klubie) to z jednym czy dwoma ofensywnymi kulami u nogi, ni chuuj nie będzie dobrze wyglądało. Można nawet Brzyskiego w obliczu degrengolady tego pana przestawić na skrzydło. Przecież tak grał wcześniej. Broź o wiele lepiej wygląda na LO niż po drugiej stronie. Itd.
Może jeszcze Pan Trener nie zobaczył całego zespołu analitycznym okiem, bo nie miał czasu, ale nie widzieć żenującej gry Pana Michała to przypomina schyłkowy moment Berga. Czyli złe decyzje personalne. I niech nikt nie liczy że w taki sposób przegrane mistrzostwo było przypadkiem. Złe decyzje personalne to fundament ku sezonowi w plecy. A to za Często się zdarza.
~Olo
2015-12-01 20:33 IP 10.160.***
Szybki z dobrą techniką. Takich kozakow nam potrzeba.
bucksik
2015-12-01 19:01
Podobają mi się komentarze ludzi, który oceniają zawodnika bez jego oglądania na boisku. To tak jak komentarze o naszych skautach.
storkovy
2015-12-01 18:56
A bartczak siedzi w 2ce:(
2015-12-02 00:00 IP 83.31.2***
A Bartczak nie jest na tych samych zasadach? Tj trenowsnie z jedynką granie w 2 a od czasu do czasu w jedynce?
~stary
2015-12-01 14:50 IP 188.146***
Czyli polska IV liga bo na czwartym poziomie gra rezerwy lepsza od II ligi chorwackiej
Jest to zawodnik którego będziemy oglądać do czerwca 2016 a potem vi liga niemiecka
Na marginesie
Czy zgadniecie ile zarabia piłkarz w V lidze angielskiej?
???????????
2015-12-01 18:38 IP 5.60.12***
Ile???
~olo
2015-12-01 14:06 IP 91.208.***
szanujmy się trochę i nie róbmy wywiadów z tym erazmusem. skończy się rok akademicki i wróci do domu.
~Mr.Smith
2015-12-01 13:12 IP 84.136.***
Kolejny skok jakościowy na 100 lecie klubu. Żal.
~Marcinek
2015-12-01 12:40 IP 188.146***
Ty lepiej zacznij prosto piłke kopać a nie narzekasz na pogode jak ci pogoda nie pasuje to jedz do Włoch tylko że nawet w Serie D nikt by cie nie chciał i tu jest twój problem
~moskiewski_lacznik
2015-12-01 12:23 IP 37.131.***
Oddalismy Koseckiego za Dyego i .Galicia .Reszta jest ,milczeniem ...
~legiinnista
2015-12-01 11:26 IP 31.63.1***
gościu, on jest tak cienki jak papier toaletowy. Z tego co wiem to ludzie w dwójce!!! (nie mówiąc o jedynce) są załamani jego poziomem i gdyby tylko mogli daliby szanse grać innym. Ahhhh ta polityka, nigdy tego nie zrozumiem
~London
2015-12-01 11:19 IP 10.69.3***
Odpowiada ci sytuacja, w której trenujesz z „jedynką”, a grasz w rezerwach?


- Zdecydowanie. Gra w rezerwach i treningi z pierwszym zespołem pomagają w rozwoju. Pozwala to też monitorować trenerom moją dyspozycję. Myślę, że jeśli szkoleniowcy uznają, że jestem gotowy, wtedy dostanę szansę w „jedynce”

To pytanie o odpowiedź na nie pokazuje różnicę pomiędzy polskimi gwiazdeczkami i ich podejściem do treningu a zagranicznymi chłopakami. Kiedy mówi się o grze w 2 drużynie aby np. wrócić do dyspozycji po kontuzji
~Fgg
2015-12-01 10:59 IP 94.254.***
Oglądał go ktoś w rezerwach?
Są jakieś szanse że zagra w jedynce czy cienki jest jak Dyeguś?
2015-12-01 12:01 IP 94.254.***
Widzialem go podczas sparingu ze switem. Niestety ale jak dla mnie najgorszy z naszych ofensywnych graczy w tym spotkaniu. Bardzo duzo straconych pilek i niecelnych podan.
~niewidzialna ręka prezesa
2015-12-01 10:52 IP 5.172.2***
polski futbol jest lepszy niż chorwacki? o lol bardzo ryzykowne stwierdzenie człowiek pamiętający np rok 1998, czy nawet fakt że Dinamo Zagrzeb regularnie gra w lidze mistrzów,mógłby się nad tym zastanowić
2015-12-01 11:09 IP 83.31.2***
Chodziło mu o poziom ogólny a nie 2-3 najlepszych drużyn. W dodatku mówił o całej otoczce medialnej i zainteresowaniu.
2015-12-01 13:20 IP 95.40.1***
Branimir Galić nim się w Europie będziemy chwalić!!! :D
Liczba komentarzy: 19

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij