Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

24 czerwca 2017

Vadis Odjidja-Ofoe Jestem skoncentrowany na Legii

2016-08-16 11:12:17
img
Może nie jestem gotów na sto procent, ale jestem blisko optymalnej dyspozycji. Początki nigdzie nie są łatwe. Trafiłem do nowego klubu, trenuję kilka dni – zawodnicy nie znają mnie, a ja ich. Z każdym treningiem jest lepiej. W środę gramy przeciwko Dundalk, wszyscy wiemy jak ważne jest to spotkanie. W Irlandii zagramy po dwóch porażkach, limit przegranych wyczerpaliśmy. Dobrze, że pierwszy mecz jest na wyjeździe, w rewanżu stadion i murawa będą płonęły – musimy awansować do Ligi Mistrzów - mówił w wywiadzie dla „Przeglądu Sportowego” Vadis Odjidja-Ofoe.

Z Legią chciał pan podpisać roczną umowę?

- Nie. To by oznaczało, że przyjechałem do niej tylko na chwilę. Potrzebuję czasu, by się przystosować do nowych warunków i otoczenia. Chcę, nawet w niewielkim stopniu poznać język, by łatwiej komunikować się w szatni i życiu codziennym. Jestem skoncentrowany na Legii, przyjechałem pomóc jej wygrywać. Nie jest dla mnie tylko chwilowym przystankiem.

W wieku 19 lat wyjechał pan z Belgii do HSV. Wszyscy mówili wtedy, że podąża pan drogą swojego słynnego rodaka – Vincenta Kompanego. W Niemczech wytrzymał pan jednak tylko rok i wrócił do Bruggii.

- Nazywali mnie „nowym Kompanym” z powodu podobnej sylwetki, talentu, pozycji na boisku i... koloru skóry. Z Vincentem jesteśmy przyjaciółmi, często pytam go o radę. Przed transferem do Legii również dzwoniłem. W Niemczech mi się nie udało, bo nie grałem. Byłem młody i niecierpliwy – po roku przyjechałem do Bruggii, gdzie spędziłem cztery lata i mogłem grać co tydzień. Czasem, w transferze do lepszego klubu, na przeszkodzie stawały kontuzje.

W pewnym momencie był pan w czwórce najlepszych belgijskich piłkarzy.

-
Mam nadzieję wrócić w to miejsce. Muszę tylko być zdrowy, mieć zaufanie trenera i grać. Z powodu śmierci mamy moje przygotowania nie były takie, jak powinny. Głowa była gdzie indziej, opuściłem tydzień treningów.

Myśli pan o powrocie do reprezentacji Belgii w której zagrał trzy spotkania?

- Mamy świetnych, młodych piłkarzy, którzy grają w najlepszych klubach Europy. Liczę, że nowy selekcjoner, Roberto Martinez, stworzy silną, ofensywnie grającą drużynę, której będą obawiali się wszyscy. Potrzebujemy tylko większej identyfikacji z zespołem narodowym. Jednostki mamy wybitne, nowy trener musi stworzyć team.

Dziesięć lat temu Belgia miała słabą reprezentację, niedawno prowadziła w rankingu FIFA.

- Wydaliśmy mnóstwo pieniędzy na dziecięce akademie i wyszkolenie trenerów. Mieliśmy pomysł i trafiła się generacja świetnych zawodników. Dziś jesteśmy klasą światową, stać nas na wygrywanie trofeów. Na razie nie myślę o powołaniu. Koledzy grają w czołowych klubach kontynentu i teraz reprezentacja nie jest moim priorytetem. Kiedy trener ma do wyboru zawodników z Chelsea czy Tottenhamu, to wiadomo że nie weźmie nikogo z Legii. Akceptuję to. Tak samo selekcjoner reprezentacji Polski nie powoła najlepszego strzelca ekstraklasy zamiast Roberta Lewandowskiego. Koncentruję się na wygrywaniu z Legią. Początek nie jest dobry, ale lada moment wrócę do wysokiej formy i odzyskam radość z gry w piłkę.

Czy wciąż ma pan chińską restaurację w Bruggii?

- Tak, choć prowadzą ja znajomi – jestem właścicielem miejsca, ale zarządzają moi przyjaciele.

Z nimi wiąże się pana numer na koszulce – dotąd grał pan z 32 bo w mitologii chińskiej liczby dwa i trzy to symbole szczęścia. W Legii ma pan 8.

- Dostałem listę numerów, kończyła się na 24, więc wybrałem 8. Gdybym wiedział, że 32 jest wolne wziąłbym go – przywiązałem się. Mam nadzieję, że 8 też będzie szczęśliwa.

Cały wywiad z nowym piłkarzem Legii przeczytacie w „Przeglądzie Sportowym” bądź na stronie internetowej.


 

Dodał: Łukasz Pazuła Źródło: przegladsportowy.pl, Przegląd Sportowy   

twitter

Tagi

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
zxcv
2016-08-16 18:21
Na ten moment porusza się strasznie topornie (tak 5-8kg ma za dużo i mowa tu o tkance zapasowej), ale widać po nim, że technikę ma odpowiednią. Jednak, żeby w pełni prezentować swoją technikę, to musi mieć szybsze ruchy, a z tym balastem po prostu jest wolny. Mam nadzieję, że w ciągu miesiąca zacznie prezentować się na dużo wyższym poziomie, w końcu przychodzi do tej ligi jako "gwiazda".
h1939
2016-08-16 16:42
To nieodpowiedzialność trenera, że grasz bez właściwego poznania drużyny i odpowiedniego przygotowania taktycznego i fizycznego.
pieter
2016-08-16 16:20
Vadis, ale może ty najpierw SCHUDNIJ ( LOSE YOUR FAT) a potem się wypowiadaj.
~LEGIONISTA !
2016-08-16 15:50 IP 46.170.***
Każdy co stracił mamę wie jaki to ból !!! , trzeba wszystko to przeżyć , poukładać a to nie jest takie proste Myślę że to kawał zawodnika , dobry technicznie , umiejący grać zespołowo i dla drużyny , dający jakość . Czekamy na Ciebie Odjidja -ofoe . Pozdrawiam Władek
~Hutr
2016-08-16 15:26 IP 194.69.***
,Jestem blisko optymalnej dyspozycji' powiedział Bill Cosby.
alaryk
2016-08-16 15:09
"Mati Borek" - mój idol komentatorski, zaraz po Szpaku raczył postawic tezę o stanie wagi VOO. I widzę, ze większość bez żadnego mrugnięcia okiem kupiła tekst tego kabotyna.
Nie wiem jak jest naprawdę, ale jeśli Borek cos mówi, to mi to zalatuje.
2016-08-16 15:15
a mecz oglądałeś? i co wyglądał na przygotowanego? miał kocie ruchy czy misiowate? od kiedy mamy mecze w tv to widać trochę więcej
2016-08-16 15:56 IP 94.42.9***
Nieprawda. W pierwszym meczu Vadisa z Górnikiem jego sylwetka rzuciła się od razu w oczy. Nie tylko mi.
Spójrz w pierwsze komentarze newsa o meczu.
Nawet nie wiedziałem, ze Borek tak to skomentował.
2016-08-16 18:06
panparan - nie wyglądał na przygotowanego. Wyglądał na gościa, który przez ostatnie dwa lata walczył z różnymi przeciwieństwami losu zamiast grać w piłkę. Jego transfer do Legii odbieram jako inwestycje w piłkarza z dużymi umiejętnościami, który w legii ma sie odrodzić poprzez odpowiednie prowadzenie i dawanie mu szans. Ma buyc wzmocnieniem - powiedzmy od wiosny i ma się na nim dac sporo zarobic. To jest ryzyko biznesowe z poziomu, który w HR nazywa sie "niettrafionym direct searchem".
natomiast Borka odbieram jako buca, który nie przepuścił okazji żeby doje.bac Legii i jej piłkarzowi.
T
2016-08-16 18:37
Bo Borek to buc, komentator idealny dla Januszy albo gości co pierwszy raz piłkę oglądają. Z tym swoim akcentowaniem nawet najmniejszej pierdoły jest mega wqrwiający. Jeszcze jak mu dorzucą idiotę Hajtę to już w ogóle lepiej iść szukać pokemów z gówniarzam,i niż słuchać tych dwóch jełopów.
Baron
2016-08-16 13:53
"ale jestem blisko optymalnej dyspozycji."

No comment.
~udzio
2016-08-16 13:44 IP 31.183.***
na tym zdjęciu wygląda jak oldboj XD
Radek
2016-08-16 13:19
Czas może tylko działać na korzyść Ofoe. Widać umiejętności. Przyjdzie przygotowanie, przyjdzie forma, zgranie, asymilacja z grupą. Będzie dobrze.
Wszyscy się trochę na piłce znamy, a zachowujemy się jak amatorzy. Czas, tylko czas i trening.
panparan
2016-08-16 12:52
jeżeli on jest blisko optymalnej formy to ...................... ojejejejej
2016-08-16 12:59
O tym samym pomyślałem ,coś mało samokrytyczny jest nasz misio.
2016-08-16 13:41 IP 79.191.***
Tak blisko a tak daleko...
Kemot
2016-08-16 12:00
32 było wolne ale nie pokazali czyż by czekał na Miro Radovicia ?
https://www.youtube.com/watch?v=YHMZqm2R9t0

Pamiętacie to ? : )
2016-08-16 12:56 IP 88.199.***
I takich ludzi właśnie teraz brakuje. Do dziś nie pojmuję dlaczego nie dano mu ponownej szansy.
2016-08-16 13:31
32 wziął Handzlik ale jako że jest wypożyczony to nie wiem czy ten numer mógłby obecnie wziąć ktoś inny?
2016-08-16 15:24
Rado chciał wrócić ale nikt nie był pewny jego formy i czy się wkomponuje w zespół i postanowienia trenera
Teraz jest w Partizancie i potem chciałby do Legii żeby zakończyć karierę pamiętacie z jakiego klubu przyszedł do nas ? ;)
~L L L
2016-08-16 11:47 IP 37.47.4***
Vadis idź sobie pobiegać,bo jak na razie to się nadajesz do pchania karuzeli.
~the social one
2016-08-16 11:46 IP 89.79.6***
No to teraz kolego chudniesz tak 3-5kg,zgrywasz się z innymi i witamy w 1 składzie.
cobus
2016-08-16 11:33
Trzeba dać mu szansę na dojście do optymalnej formy !!!
2016-08-16 11:39
to oczywiste,
przed przyjściem wszyscy mówili że mamy najlepszy środek pola w Polsce, po dwóch jego meczach sam tu czytałem , wywalali gościa z klubu, jak to Polacy od bandy do bandy. Spokojnie będzie dobrze.
2016-08-16 11:50
I w ogóle nie podoba mi się nagonka na Jakuba Rzeźniczaka. Nigdy nie byłem jego fanem, co więcej uważałem i uważam go za słabego piłkarza, (nie rozwija się tylko nadrabia doświadczeniem) nawet wtedy gdy niektórzy wypychali go do kadry. Ale jednocześnie jest on najbardziej utytułowanym piłkarzem w historii klubu i opluwanie go i teksty typu "won z Legii" są obrażaniem Legii i jej bogatej 100-letniej tradycji i historii. Szanujmy się i szanujmy naszych zawodników. ot co.
2016-08-16 11:54
Logic 10/10
2016-08-16 13:02
Kuba to nie jest słaby piłkarz ,to bardzo słaby piłkarz,choć rzeczywiście ambicji mu nie odmówię.Natomiast jechanie po nim jak po łysej kobyle mi się też nie podoba. Sam siebie nie wystawia na plac.
2016-08-16 13:35
Ja sądzę inaczej. Koleś jeszcze dwa lata temu był filarem naszej defensywy. Nie sądzę że umiejętności mu ot tak wyparowały. Nadal je ma. Problem jest taki że z jakiegoś powodu nie wyrabia psychicznie, nie dźwiga presji. Nie wiem, może zniszczyła go rola kapitana do której się wybitnie nie nadaje. Babole i elektryczność to kwestia głównie głowy. Rzeźnikowi przydałby się po pierwsze dobry psycholog, bo jak widzę jego prawie płacz w wywiadach pomeczowych i pełne portki podczas meczu to się aż żal robi.
2016-08-16 15:28 IP 95.90.2***
Koleś 2 lata temu był filarem naszej defensywy ponieważ 3 lata temu odeszli z różnych powodów wszyscy którzy powodowali że filar-Jakub mecze ogłądał z trybun lub przy masie szczęścia,kartek czy kontuzji mógł się znalezc bliżej zespołu czyli na ławce rezerwowych...ot cała historia legendy.
2016-08-16 17:09
...już jest blisko...
2016-08-16 18:43 IP 89.72.3***
Mam podobne odczucia co do Rzeźniczaka. Oczywiście, za następcę Jacka Zielińskiego nigdy go nie miałem, ale nasz obrońca jak to się mówi "wyrobił się".
Później zaczęła się zabawa z mediami społecznościowymi. Dziennikarze plus kibice rzucili się do internetu i.... i jakoś tak poszło, a Rzeźniczak sportowo zaczął się staczać. A, jeszcze do tego doszła akcja medialna Legii, która też pewnie dorzuciła ciężaru na barki piłkarza. I tak to już trwa.
Jeżeli Rzeźnik jeszcze do dzisiaj nie skorzystał z pomocy psychologa, to źle świadczy o samym piłkarzu. Przypomnę tylko, że Adam Małysz miał regularne kontakty z takim specem. A nasz obrońca przypomina niestety bombę zegarową. Nawet można odnieść wrażenie, że im ważniejsza interwencja, tym mocniej coś tam w głowie daje znać o sobie i mamy kiksy. Naprawdę wielka szkoda, bo po ludzku przykro patrzeć na te obcinki.
Liczba komentarzy: 31

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij