Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

28 lutego 2017

100% pewności

2005-06-28 19:54:00
Przeszedłeś z II ligi od razu do klubu z czołówki pierwszej? To nie za duży przeskok? Wywiad z Marcin Chmiest

Przeszedłeś z II ligi od razu do klubu z czołówki pierwszej? To nie za duży przeskok?

- Zobaczymy. Myślę, że jestem w stanie sobie poradzić. Pokażą to najbliższe treningi i spotkania sparingowe.

Zastanawiałeś się nad przeprowadzką do pierwszej ligi już wcześniej?

- Tak, myślałem o tym, ale nie udało mi się tego dokonać. Przechodząc z Hutnika do GKSu Bełchatów [w 2002 roku – przyp. red.] miałem jeszcze dwuletni kontrakt. Trudno było znaleźć inny klub, który zapłaciłby sumę odstępnego. A wiadomo, że GKS jest klubem poukładanym finansowo i oni nie patrzyli na sumę odstępnego tylko kupowali kogo chcieli. Podpisałem trzyletni kontrakt. Już rok temu interesowała się mną Legia, Cracovia, Wisła, a także Górnik Zabrze i Zagłębie Lubin, ale suma odstępnego za mnie była zbyt wysoka i do transferu nie doszło.

- Jakie stawiasz sobie cele na najbliższą rundę?

- Osobisty cel to wywalczenie miejsca w podstawowym składzie. Będzie to bardzo trudne, ale przyszedłem tutaj aby walczyć o to i nie poddawać się. Z drużyną chciałbym zdobyć tytuł mistrza Polski, powalczyć w pucharze UEFA oraz zwyciężyć w Pucharze Polski.

A jak przytrafi się kontuzja, albo z innych powodów nie wywalczysz miejsca w składzie, to co wtedy?

- Z kontuzją to lepiej odpukać. Wiadomo jednak, że życie pisze różne scenariusze i trzeba się jemu podporządkować. W kadrze jest ponad 20 zawodników i każdy chce grać. Nikt nie ma zagwarantowanego miejsca w składzie w swoim kontrakcie. Miejsce trzeba sobie wywalczyć. Na treningach znaleźć uznanie w oczach trenera i potwierdzić je na boisku w meczach o stawkę.

A propos kontuzji. Przeszedłeś niedawno dosyć ciężki uraz. Wróciłeś już do pełnej dyspozycji? Niektórzy obserwatorzy uważają, że daleki jesteś od tej z przed kontuzji.

- Ciężko jest od razu wrócić na pierwszym treningu, w pierwszym meczu choćby do takiej dyspozycji jaką miało się wcześniej. Dlatego przez ostatnie pół roku nie zdecydowałem się na odejście z Bełchatowa, żeby spokojnie trenować i grać. Jednak niekorzystny był dla mnie układ gier. Graliśmy praktycznie co trzy dni. Nie było czasu na treningi. To przeszkadzało mi dodatkowo w dojściu do formy. Myślę jednak, że teraz będzie wszystko dobrze i dojdę do formy na treningach.

Zapewne przechodząc do Legii miałeś specjalne badania pod kątem kontuzji kolana, którą niedawno przechodziłeś?

- Tak, zgadza się. Robił je doktor Stanisław Machowski. Byłem także badany w Centralnym Ośrodku Medycyny Sportowej i, jak widać, wszystko jest w porządku. Ciężko pracowałem na to przez ostatnie sześć miesięcy.

Kiedy po raz pierwszy usłyszałeś o zainteresowaniu Legii swoją osobą.

- Wiem, że spotkania GKSu Bełchatów oglądał pan Krzysztof Gawara, ale faktyczne rozmowy, z Jackiem Bednarzem, rozpoczęły się dwa tygodnie przed podpisaniem kontraktu.

Czyli szybko się zdecydowałeś?

- Tak, szybko, mimo iż była także konkretna oferta z Cracovii nie zastanawiałem niedługo. Legia to klub grający o najwyższe cele i to ze stolicy Polski. Pod każdym względem dobrze poukładany, zarówno od strony bazy treningowej, jak i organizacyjno-finansowej. Moim zdaniem, wybrałem bardzo dobrze. Dodatkowo, tutaj będę miał szansę pokazać się w europejskich pucharach.

Jeśli Cracovii udałoby się zagwarantować sobie miejsce w pucharach decyzja byłaby trudniejsza?

- A widziałeś obiekty Cracovii? Mnie przeraziła ich baza treningowa. Niby mówi się o budowie stadionu, ale na razie chłopaki nie mają gdzie trenować. Szatnie są w baraku. Od tej strony również trzeba patrzeć. Jeśli ma się spokój, dobre miejsce do trenowania, to dużo łatwiej przychodzi wydobycie z siebie jak największych możliwości.

Zatem nie wahałeś się z przyjściem do Legii?

- Nie. W momencie gdy oferta była już konkretna, decyzję na „tak” podjąłem ze 100% pewnością.


Marcin Chmiest
data ur.: 12 lutego 1979
wzrost/waga: 184cm / 82kg
pozycja na boisku: napastnik

Kariera piłkarska:
Grębałowianka Kraków
Krakus Nowa Huta
od 1998 do 2002 roku - Hutnik Kraków
od 2002 roku do 2005 – GKS Bełchatów
od lipca 2005 – Legia Warszawa

 

Dodał: Jan Szurek Źródło:   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Liczba komentarzy: 0

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij