Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

23 kwietnia 2017

Duży krok do przodu

2005-08-07 08:44:00
To chyba był ciężki tydzień dla Ciebie. Wywiad z Marcin Burkhardt

To chyba był ciężki tydzień dla Ciebie.

- Bardzo długo trwały negocjacje w tej sprawie, ale udało się je zakończyć pomyślnie. Wjeżdżając do Warszawy byłem bardzo szczęśliwy, spełniają się moje marzenia, będę grał w Legii, w wielkim klubie. Amica też jest bardzo dobrze poukładanym zespołem, ale nie z taką przeszłością i kibicami. Cieszę się, że tu trafiłem. Mam nadzieję, że nie tylko na rok.

Jesteś zadowolony z warunków kontraktu?

- Tak, jestem zadowolony. Bardziej cieszy mnie fakt, że będę mógł się pokazać kibicom i grać w Legii. Dla mnie finanse to była sprawa trzeciorzędna. Ja chcę grać, jestem jeszcze młody, więc dogadanie się w tej kwestii nie było problemem.

Na razie to tylko wypożyczenie.

- To uczciwe rozwiązanie dla obu stron. Jeśli bym się nie sprawdził, a tego nie przewiduję, to będziemy mogli się rozstać. W umowie wpisana jest kwota, za jaką Legia może mnie pozyskać, więc za rok, bez przeszkód, klub mnie wykupi z Amiki.

Jakie sobie stawiasz cele na najbliższą przyszłość?

- Cel jest jeden, mistrzostwo Polski. Natomiast ja chcę się tu wypromować, podpisać stałą umowę i pozostać w Legii na kolejne lata. Marzę też o reprezentacji Polski. Zbliżają się mistrzostwa świata i chciałbym na nie pojechać.

Grałeś kilka lat we Wronkach, teraz trafiasz do Legii, gdzie oczekiwania są niezmiennie takie same, czyli wielkie.

- Zgadza się. W Amice nie było takiego „ciśnienia” wypracowania określonego wyniku. Choć nie rozegrałem jeszcze meczu, to już mnie poinformowano, że w Legii wymagania są wielkie, a ludzie oczekują wyników. Nie boję się tego, podejmę rywalizację.

O miejsce w składzie przyjdzie Ci rywalizować z Aco Vukovicem i Marcinem Smolińskim. Jak widzisz swoje szanse?

- Każdy z nich posiada wysokie umiejętności i obu darzę dużym szacunkiem. Myślę, że kiedy dołączę do zespołu rywalizacja w środku pola się zwiększy, co nam wszystkim powinno wyjść tylko na dobre.

Miałeś okazję obejrzeć jakiś mecz Legii w tym sezonie?

- Widziałem dwa pierwsze spotkania, w Gdyni i w Łęcznej. Mimo dwóch remisów uważam, że w obu tych meczach była drużyną lepszą, a zwycięstwem w Bełchatowie Legia udowodniła, że wszystko idzie w dobrym kierunku.

Czy obserwując grę środkowej linii w dotychczasowych meczach uważasz, że możesz do gry tej formacji wnieść nową jakość, poprawić grę?

- Nie rozpatrywałem gry pod tym względem. Analizowałem raczej grę całego zespołu. To bardzo mocna i młoda drużyna, a już występują w niej zawodnicy o uznanych nazwiskach. Mam nadzieję, że moje przyjście jeszcze ją wzmocni.

Przyjdzie Ci zadebiutować w meczu z Bayernem Monachium.

- Z tego co wiem, mam zagrać połowę spotkania, pokazać się kibicom. Rzeczywiście, jak na debiut, przeciwnik jest wymarzony. Jeśli przyjadą w najmocniejszym składzie, to może być ciężko. Choć z Leverkusen też miało być ciężko, a wyglądało to bardzo dobrze.

Wspominasz o kibicach. Grałeś tutaj kilka razy z Amiką. Jak oceniasz postawę fanów warszawskiego klubu?

- Z kibicami Legii nie miałem problemów. Na szczęście, nie strzeliłem nigdy Legii bramki, więc chyba nie będzie przeszkód, aby mnie dobrze przyjęli. Swoją grą będę chciał dać im dużo radości. Uwielbiam grać przy pełnych trybunach i żywiołowym dopingu. To na pewno duże przeżycie.

Z jakim numerem będziesz występował w Legii?

- Z tego co słyszałem, będzie to 23, ale nie jestem pewien.

Z Legii bliżej do kadry niż z Amiki?

- Mówiono mi, że bliżej jest z Wronek, bo tam trener Janas jeździ na polowania (śmiech). Zobaczymy. Na pewno można się pokazać i wypromować.

Zdążyłeś się już przywitać z nowymi kolegami?

- Jeszcze nie, gdyż byli po treningu. W niedzielę, kiedy już razem będziemy ćwiczyć, będzie ku temu okazja. Chociaż większość chłopaków znam i są to moi bardzo dobrzy koledzy.

Znasz Warszawę, wiesz jak się tutaj poruszać?

- Nie mam zielonego pojęcia. Ciężko było mi trafić na stadion Legii. Ale mam czas, żeby zaznajomić się z miastem.

Jakieś „wkupne” przygotowujesz?

- (śmiech) Nie. Na razie nie.


Rozmawiał: Adam Dawidziuk

 

Dodał: Adam Dawidziuk Źródło:   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Liczba komentarzy: 0

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij