Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

23 lutego 2017

Wolę jak mówią do mnie Danka

2005-12-05 06:39:00
Ma zaledwie 23 lata, a już jest mistrzynią świata w szpadzie. Rok 2005 od początku zanosił się na przełomowy w jej karierze, w stycznie na zawodach Puchar Świata w Pradze była druga, potem zajęła trzecią lokatę w Barcelonie. Mistrzostwa Europy to dla niej naprawdę gorzka pigułka, z imprezy odpadła już w 1/16 finału po porażce z koleżanką – Magadą Grabowską. Wywiad z Danuta Dmowska

Ma zaledwie 23 lata, a już jest mistrzynią świata w szpadzie. Rok 2005 od początku zanosił się na przełomowy w jej karierze, w stycznie na zawodach Puchar Świata w Pradze była druga, potem zajęła trzecią lokatę w Barcelonie. Mistrzostwa Europy to dla niej naprawdę gorzka pigułka, z imprezy odpadła już w 1/16 finału po porażce z koleżanką – Magadą Grabowską.

- Po walce usiadłam w szatni i zaczęłam płakać, kiedy zobaczyła mnie Magda przysiadła się i obie tak sobie ryczałyśmy. Zwyciężczyni i pokonana - mówi

Nadeszły jednak Mistrzostwa Świata w Lipsku i tam nie miała już sobie równych, walkę finałową z Estonką Maariką Vosu wygrała 12:11 po dramatycznej dogrywce. Wyjazd na listopadowy turniej Masters we Francji musiała sfinansować z własnej kieszeni, ponieważ działacze nie przewidzieli, że Polskę będzie ktoś reprezentował w stawce najlepszej ósemki świata. Z Levallois przywiozła srebrny krążek. O Igrzyskach w Pekinie mówi bardzo odważnie – Jak już uda mi się tam zakwalifikować będzie z górki i postaram się o medal.
W Polsce już dziś powinna zostać objęta specjalną ochroną, to prawdziwy skarb narodowy.
Ma niezwykle silną psychikę, jest pewna siebie a jednocześnie pozostaje skromna, bije od niej ciepło i wprost poraża urodą. Nam udało się ją namówić na spacer po Parku Praskim, gdzie mogliśmy porozmawiać w miłej atmosferze.


Danusia, Danka, Danuta, jak wolisz żeby do Ciebie mówić ?

Zdecydowanie wolę jak mówi się do mnie Danka, choć różnie się do mnie zwracają, najczęściej w zależności od tego co kto chce uzyskać (śmiech). Koleżanki z klubu mówią np. Danuśka.

Jesteś bardzo zabieganą osobą, masz mało czasu dla siebie i bliskich.

Wszystko w moim życiu kręci się wokół szermierki, to do niej dostosowuje całą resztę. Niestety nie co dzień mogę sobie pozwolić na spacery po parku, a bywa bardzo miło.

Wyobrażasz sobie czasem układ słoneczny ?

No, wiem jak to wygląda.

Pomyśl sobie cały wszechświat i Ty jesteś najlepsza.

To cudowne uczucie, najbardziej dociera do mnie fakt, że nikt mi tego nie zabierze, że już na zawsze będę mistrzynią.

Ten cały rok 2005 był taki, że gwiazdki zwiastowały Twój sukces.

Rzeczywiście coś tam wisiało w powietrzu. Miałam wątpliwości czy szczyt formy nastąpi już teraz, ale trzecie miejsce w Barcelonie, czy drugie w Pradze napawało optymizmem. Dla mnie najważniejsze było nastawienie psychiczne, to była podstawa.

W jakim stopniu siłę Twojej psychiki zahartowała pamiętna przegrana walka z koleżanką Magdą Grabowską podczas ME ?

Z Magdą walczę bardzo często w klubie, na obozach, czy na zawodach w kraju; a porażka z nią w tak wczesnej fazie ME, jak 1/16 finału spowodowała ogromny niedosyt. Wcześniej czułam, że stać mnie na medal. Jednak cieszę się, że wtedy udało się chociaż Magdzie, a potem i ja miałam swoją słodką chwilę triumfu.

W jednej ze swoich walk turniejowych przegrywałaś 8:14 a jednak potrafiłaś zwyciężyć zdobywając siedem kolejnych punktów. Skąd u tak delikatnej dziewczyny, tak silna psychika ?

Takie walki zdarzały mi się jak byłam młodsza, teraz staram się kontrolować sytuacje od początku. Jednak mój tata mówi, że jak nie narobię horroru, to nie jestem sobą. Mimo niekorzystnego wyniku po prostu mocno ufam do końca, że można wygrać.

Finał w Lipsku to też horror w Twoim stylu. Najpierw prowadzenie 11:9, potem remis 11:11 i zwycięstwo po ataku w dogrywce, choć normalnie wolisz się bronić.

W tej walce dużo punktów zdobyłam po natarciach, pod koniec powoli oswajałam się z myślą, że już jestem mistrzynią i wtedy rywalka mnie doszła. W tym momencie wiedziałam, że nie mogę się cofnąć, oglądając powtórki na video od razu można było dostrzec, że sposobie się do natarcia, choć to przeciwniczka była zmuszona do ataku, poszłam va banque i wygrałam.

Jeszcze rok, góra dwa lata i jak utrzymasz takie dobre wyniki to będziesz drugą Sylwią Gruchałą.

Sylwia walczy we florecie a ja w szpadzie, można powiedzieć że to zupełnie inny rodzaj sportu. Poza tym chce być sobą, nie będę drugą Sylwią, będę Danką Dmowską.

Z jednej strony podobno lubisz sobie pospać, a z drugiej jesteś bardzo systematyczna w pracy na treningach. Jaka jest naprawdę Danuśka Dmowska ?

Tak, lubię pospać (śmiech), jeśli chodzi o treningi sobotnie zawsze negocjuje z trenerem jak najpóźniejszą godzinę.

A jadłaś śniadanie ?

Trochę opóźnione, ale jadłam.

Uff..to dobrze, bo Twój trener mówi, że jak Danka głodna to Danka zła. Bez kija nie podchodź.

Jak miedzy szkołą a treningiem nie zdążę czegoś zjeść, to zdarza mi się, że muszę przerwać fechtowanie i coś przegryźć.

Można powiedzieć, że jesteś legionistką z krwi i kości, a chodziłaś czasem na piłkarzy ?

Nie, bo mama mi nie pozwalała. Potem raczej brakowało czasu i jakoś tak nie potrafiłam znaleźć drogi na stadion.

Trochę jednak w temacie tej piłkarskiej Legii się orientujesz. Jaki zawodnik jest najprzystojniejszy ?

Nie wiem, mam chłopaka i nie interesuje się nikim innym. Poza tym musiałabym bardziej się przyjrzeć.

Szermierka to szabla, Twoja szpada i floret, ale tak naprawdę to chyba nie wiele osób w kraju wie czym różnią się te bronie ?

Bardzo mało osób wie, że są trzy bronie, ewentualnie niektórzy kojarzą floret, a ze znajomością różnic – wiadomo – jest jeszcze gorzej.

A jak jest z tymi różnicami ?

W mojej szpadzie trafiamy w całe ciało, liczy się każde zadane trafienie od czubka stopy do czubka głowy.

Czyli najłatwiej ?

Teoretycznie tak, łatwo trafić ale też łatwo być trafionym.

Ale dla osób postronnych to jest wygodne, widz nie musi się zastanawiać nad tym czy trafienie przyniosło punkt czy nie.

Dokładnie. Szpada jest najlepsza dla kogoś z zewnątrz, dla osób które nie znają się na szermierce i zastawiają się czy sobie poradzą. Wystarczy powiedzieć krótki instruktaż, że na planszy walczy ta i ta zawodniczka, lampa naszej faworytki jest np. zielona i jak trafia to trafia. Jeśli zapalą się obie lampy to mamy doczynienia z tzw. trafieniem obopulnym, po punkcie dla obu stron.

Chyba nie trzeba mówić, że szermierka jest bardzo widowiskowa, jednak z tą popularnością jest kiepsko.

Szkoda, że kraj szermierką się nie interesuje, a jest to naprawdę dyscyplina która przynosi emocje. Co ciekawe starty w innych państwach pokazują, że na szermierkę mogą przychodzić prawdziwe tłumy np. we Francji czy w Niemczech.

Może byłoby ciekawiej gdy zreformować wam trochę stroje ?

Są plany żeby maski były częściowo z szybką, tak walczą już szablistki. W szpadzie i we florecie jeszcze tych masek nie ma, ale mają być wprowadzone. Pomysł na pewno ciekawy, szczególnie dla mediów i kibiców.

Jak dzisiaj byś oceniła swoje szanse na złoto w Pekinie ?

Na Igrzyska bardzo trudno się zakwalifikować. Jak już się uda to będzie z górki i postaram się o medal. Biorąc pod uwagę formę z Lipska myślę, że mogłabym powalczyć o złoto. A pierwsze miejsce to coś wspaniałego, kiedy przypominam sobie moment w którym stałam na podium MŚ to robi się gorąco. Od 12 lat, odkąd uprawiam szermierkę marzyłam o takiej chwili. Przypominam sobie, że powstrzymywałam łezki, ale teraz myślę sobie, że mogłam się tam bezkarnie poryczeć w końcu zdobyłam mistrzostwo świata. Trudno nie marzyć o podobnych chwilach w Pekinie.


Rozmawiał: Tomasz Kowalczyk (Radio Warszawa Praga)

 

Dodał: Adam Dawidziuk Źródło:   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Liczba komentarzy: 0

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij