Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

27 marca 2017

Kopalnia motywuje

2005-12-14 23:12:00
Kiedy po raz pierwszy usłyszał Pan o zainteresowaniu Legii swoją osobą? Wywiad z Grzegorz Bronowicki

Kiedy po raz pierwszy usłyszał Pan o zainteresowaniu Legii swoją osobą?
- Dokładnie nie pamiętam, ale było to mniej więcej po kilku pierwszych kolejkach obecnego sezonu.

Negocjacje trochę się przeciągały. Jaki był tego powód?
- Tak jak to jest podczas negocjacji każdy chce przeforsować swoje warunki. Każdy chce jak najlepiej dla siebie i rozmawia się właśnie po to, aby dojść do kompromisu. Wielkiej różnicy zdań nie było. Rozbieżności dotyczyły drobnych spraw. Ze swojego 4-letniego kontraktu jestem zadowolony.

Zapewne przed przyjściem do Legii rozmawiał Pan z Sebastianem Szałachowskim? Co mówił i co radził?
- Do tej pory nie rozmawiałem z Sebastianem. Dopiero jesteśmy umówieni na rozmowę. Konsultowałem się z Czarkiem Kucharskim i on mi doradzał przejście do Legii. Także inne osoby mówiły, abym wykorzystał szansę i przeniósł się do Warszawy bo to jest dobrze ułożony klub z możliwością dalszego rozwoju.

A czy po ostatnim wygranym przez Górnik Łęczna spotkaniu z Legią Warszawa nie miał wątpliwości, czy to jest słuszny kierunek? Co Pan wtedy myślał?
- Cieszyłem się z naszego zwycięstwa, bo te punkty były nam bardzo potrzebne. Choć była już mowa o moim przejściu do Legii to nadal byłem zawodnikiem Górnika i dla niego grałem. Teraz jestem legionistą i będę grać dla nowego klubu.

Jak zaczęła się Pana przygoda z piłką?
- Jestem wychowankiem Górnika Łęczna. Treningi rozpocząłem około 1990 roku. Po raz pierwszy styczność z pierwszym zespołem miałem w 1998 roku. Wtedy trener Łach wyciągnął mnie z drużyny juniorów. Na początku grałem dosyć sporo, ale potem już mniej. Ostro walczyliśmy o awans do ekstraklasy, a trener miał wykrystalizowany skład. Dla mnie brakowało miejsca. Następnie przyszedł trener Wąsikiewicz, który podziękował wielu wychowankom, w tym także mnie. Tak znalazłem się Lewarcie Lubartów, gdzie grałem przez rok, z czego przez pół roku pracowałem także w kopalni.

Miał Pan chwile zwątpienia gdy prócz gry w piłkę musiał Pan pracować w kopalni?
- Nie. To mnie zmotywowało. Wtedy inaczej zacząłem podchodzić do treningów. Gdy wyjeżdżałem z dołu to aż chciało się biegać i trenować. Zauważyłem, że grając w piłkę nie będzie trzeba tak harować jak pod ziemią. Do Górnika wróciłem za sprawą trenera Wiatra i grałem już coraz wiecej.

Myśli Pan, że Kibice Górnika będą mieć za złe zmianę barw?
- Jestem wychowankiem tego klubu. Grałem tu mnóstwo lat i moim zdaniem dla tego klubu zrobiłem wiele, i chyba nikt nie będzie mieć do mnie żalu, że odszedłem.

Jakie są Pana oczekiwania na pierwszy rok, pół roku w Legii? O co będzie Pan walczyć, o ławkę czy o grę w podstawowym składzie?
- Na pewno będzie trzeba walczyć, konkurencja jest duża. Jednak nie o ławkę rezerwowych, a o grę w podstawowym składzie. Jestem optymistą przed nadchodzącym okresem przygotowawczym. Mam zamiar udowodnić, że nie na darmo Legia mnie sprowadzała i liczę na to, że będę grać.

Rozmawiał Pan z trenerem Wdowczykiem na temat oczekiwań jakie ma wobec Pana?
- Nie. Rozmawialiśmy jedynie na temat mojego kontraktu. Na rozmowę na temat oczekiwań przyjdzie czas od 9 stycznia.

Jak zamierza Pan spędzić najbliższy dni oraz święta?. Planuje Pan urlop, wyjazd za granicę?
- Nie, nie planuję żadnego wyjazdu. Nie ma na to czasu, są święta, Sylwester. Zostaję tu na miejscu z rodziną. Dodatkowo mam do załatwienia jeszcze kilka spraw dlatego wyjazd nie byłby możliwy.

Dziękuję za rozmowę i życzę Wesołych Świąt oraz sukcesów w Legii, z Legią.
- Dziękuję.

 

Dodał: Jan Szurek Źródło:   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Liczba komentarzy: 0

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij