Serwis Legia.Net stosuje pliki cookies w celu lepszego poznania w jaki sposób nasi czytelnicy korzystają z naszych stron. Używamy cookies także w celach reklamowych i statystycznych oraz dla prawidłowego funkcjonowania niektórych funkcji serwisu. Mogą być one być również stosowane przez współpracujących z nami reklamodawców i firmy badawcze.

Każdy użytkownik może zmienić swoje ustawienia dotyczące plików cookies, korzystając z ustawień używanej przez siebie przeglądarki internetowej. Domyślne ustawienia najpopularniejszych przeglądarek na komputerach osobistych i urządzeniach mobilnych zezwalają na zapisywanie w pamięci urządzenia plików cookies.
X

Tło

17 grudnia 2017

Będę wzmocnieniem Legii

2007-02-09 23:02:45
Brat uznanego w Legii Grzegorza. Poza tym piłkarz anonimowy. Wielu kibiców dziwi pański transfer do Legii. Wywiad z Piotr Bronowicki

Brat uznanego w Legii Grzegorza. Poza tym piłkarz anonimowy. Wielu kibiców dziwi pański transfer do Legii.

- Moje umiejętności można oceniać dopiero, gdy zacznę być albo nie być brany pod uwagę przy ustalaniu składu. A zwłaszcza kiedy rozegram jeden, albo dwa mecze. Na moim bracie swego czasu też postawiono krzyżyk, zrobiło tak nawet kilku dobrych kolegów. Mówili, że nie da sobie rady w Warszawie. Pokazał jednak, że jest bardzo uzdolnionym zawodnikiem. Dobre występy w Legii otworzyły mu drogę do kadry. Mam nadzieję, że teraz zajdzie jeszcze wyżej.

Nie obawia się Pan, że będzie porównywany z bratem?

- Jestem przekonany, że tak będzie. Dlatego nie mam innego wyjścia, jak dorównać Grześkowi.

Co Pana najbardziej zdziwiło po rozpoczęciu treningów z zespołem mistrza Polski?

- Począwszy od rozgrzewki, przez kolejne ćwiczenia wszyscy trenerzy doskonale wiedzą, kiedy mają przejąć zespół, jakie prowadzić zajęcia. Nie ma przestojów. Treningi przeprowadzane są zupełnie inaczej niż w Łęcznej. Większości ćwiczeń nigdy nie wykonywałem.

Obecność brata w zespole chyba ułatwiła aklimatyzację?

- Na pewno tak, ale nie tylko brata. Z Łęcznej znałem także Sebastiana Szałachowskiego. Obaj pomogli wprowadzić mi się do drużyny.

Obu jednak nie było na zgrupowaniu na Cyprze.

- Znam też Macieja Korzyma i Dawida Janczyka, więc nie czułem się osamotniony. Chyba nie muszę mówić, że łatwiej zaaklimatyzować się w nowym zespole, jeżeli są w nim znajome twarze. Zresztą jestem człowiekiem raczej kontaktowym i nie mam problemów z nawiązywaniem nowych znajomości.

To może zdradzi Pan, skąd przezwisko "Skuter"?

- Bez komentarza. Tajemnica z Łęcznej, której sam nie zdradzę.

Koledzy na treningach wołają do Pana "Bronek", tak jak na brata.

- Krzyczeli tak, bo nie było brata, który pojechał na zgrupowanie reprezentacji. Normalnie krzyczą: "młody Bronek" albo "Skuter". Dadzą sobie radę.

Dziennikarze nadali Panu jednak przezwisko "Mr. Relax". Nie umawiał się Pan na wywiady, twierdząc, że musi wypocząć.

- Musiałem się zaaklimatyzować w zespole. Nigdy nie było wokół mnie tylu przedstawicieli prasy. Nie wiedziałem, na jakich zasadach mogę z nimi rozmawiać. Nie wiedziałem, kto jest kim. Słyszałem, że są dziennikarze nieprzychylni Legii. To była dla mnie ciemna magia i musiałem to sobie poukładać.

Jaka właściwie jest Pańska nominalna pozycja na boisku? Proszę tylko nie mówić, że będzie Pan grał tam, gdzie poleci trener.

- Zawsze grałem na pozycji defensywnego pomocnika. Będę jednak grał tam, gdzie ustawi mnie trener. Nie wyłamię się z tego powiedzenia.

Podczas treningów bardzo dobrze wychodziły Panu dośrodkowania z rzutów rożnych.

- Trener prosił mnie o ich wykonanie. Tylko dlatego to robiłem. Oczywiście, jeżeli będą takie ustalenia, to się nie uchylę.

Gra w Legii wiąże się z bardzo duża presją. Wielu zawodników sobie nie poradziło.

- Psychicznie jestem bardzo mocny. To jedna z moich zalet. Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że łatwo powiedzieć, a trudniej zrobić. Poczekajmy do pierwszego spotkania, w którym trener da mi szansę. Po tym spotkaniu będę mógł sprawdzić czy jestem tak mocny psychicznie jak mi się wydaje.

Piłkarze, którzy znają Pana z boiska, uważają, że jedną z największych zalet Piotra Bronowickiego jest waleczność i serce do gry.

- Na pewno tak. Ciężko jednak mówi się o swoich zaletach. Ogólnie dobrze czuję się w destrukcji. Mam poprawny odbiór piłki. Inne elementy doszlifuję na treningach i z pewnością będę wzmocnieniem Legii.

Jakie w takim razie wady ma Piotr Bronowicki?

- Każdy ma słabe strony. Jeżeli je ujawnię, rywale będą mieli ułatwione zadanie, a ja utrudniony dobry debiut w Legii.

Za Panem debiut w Legii w meczach sparingowych.

- Nie było chyba źle. Wygrywaliśmy, ale na pewno w spotkaniach kontrolnych nie wynik jest najważniejszy. Jesteśmy dopiero w trakcie przygotowań, jeżeli wyeliminujemy pewne niedociągnięcia, nie powinno być źle. Oby rundę wiosenną też zacząć od wygranej.

Rozmawiał: Marcin Gołębiewski

 

Legia - Termalica
Dodał: Marcin Gołębiewski Źródło:   

twitter

Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po akceptacji moderatora


 

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"

Komentarze

Wszystkie
Pozytywne
Liczba komentarzy: 0

Logowanie




Uwaga

Redakcja serwisu LEGIA.NET nie ponosi odpowiedzialności za wypowiedzi Internautów opublikowane na stronach serwisu oraz zastrzega sobie prawo do redagowania, skracania bądź usuwania komentarzy zawierających treści zabronione przez prawo, uznawane za obraźliwe lub naruszające zasady współżycia społecznego.

Dodaj Komentarz - wersja bez konta.

Nick:
Uwaga: Odnośniki do serwisów zewnętrznych akceptujemy wyłącznie bez "http://"
Zamknij