Aleksandar Vuković: Chwała drużynie za powrót do gry po stracie gola

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

27-06-2020 / 20:40

(akt. 28-06-2020 / 09:24)

- Sytuacja przed meczem zmusiła nas do wielu zmian. Przede wszystkim mamy sytuację z Marko Vesoviciem, który nie zagra do końca sezonu, a nawet dłużej. Paweł Stolarski w krótkim odstępie czasu zagrał dwa spotkania – z Jagiellonią i Ślaskiem - tłumaczył po meczu z Piastem trener Legii, Aleksandar Vuković.

- Znam dobrze zespół i sytuację z przygotowaniem fizycznym. W sześć dni zagraliśmy trzeci mecz – jesteśmy jedyną chyba drużyną w lidze grającą z taką częstotliwością. „Stolar” gdyby zagrał dziś, miałby z pewnością taki sam problem z fizycznością i lekkością biegania, jak Walerian Gwilia, który miał odpocząć w Białymstoku, ale z powodu kontuzji Tomasa Pekharta nie było mu to dane. Stąd roszady w obronie, a że mamy Artura Jędrzejczyka, który dał nam trochę siły i mocy przy stałych fragmentach gry, które są mocną stroną Piasta Gliwice, to mieliśmy z tego korzyść. Poza tym najbardziej atrakcyjne mecze w tym sezonie na swoim stadionie czyli z Wisłą czy Górnikiem zagraliśmy właśnie w takim zestawieniu linii defensywnej.

- W trakcie meczu mieliśmy kolejne rotacje. Paweł Wszołek grał na prawej obronie i pewnie tak by grał do końca meczu, gdyby nie zagrożenie drugą żółtą kartką. A były momenty, że było blisko drugiego napomnienia. Kończyliśmy z Karbownikiem na prawej obronie, a Rochą na lewej. Na obu pozycjach się świetnie czują. Obaj w końcówce bardzo dużo nam dali. Dzięki doskonałemu podaniu z prawej strony „Karbo” mamy bardzo ważny i cenny punkt. Choć oczywiście chcieliśmy zdobyć trzy punkty i byliśmy na to gotowi. Zdecydował jednak jeden niepotrzebny błąd, sędzia dostał pretekst by podyktować rzut karny i to zrobił. A ten sędzia nie potrzebuje wiele, by podyktować przeciw Legii jedenastkę i nawet tego nie sprawdzić. Tak samo jak w Zabrzu nie było potrzeby by w ósmej minucie zareagować odwrotnie.

- Chwała drużynie za to, że wróciła do gry po utracie bramki i to pomimo tego, że to nie był dzień gdy lataliśmy po boisku. Zawodnicy jednak dążyli do celu do samego końca i zasłużenie ten mecz zremisowali. Byłoby ogromnie niesprawiedliwe, gdybyśmy ten mecz przegrali.

- Wydaje mi się, że ludzie na świecie inaczej rozumieją aspekt długiej przerwy w rozgrywkach. Na jednej intensywności graliśmy mecz, który przegraliśmy w marcu z Piastem. Potem nastąpiła przerwa, którą wiele osób teraz ignoruje i nie widzi tego, że w międzyczasie coś się wydarzyło. A ta przerwa ma duże znaczenie i modlę się tylko o to, byśmy nie mieli już w zespole więcej kontuzji.

- Maciej Rosołek strzelił swoją drugą najważniejszą bramkę w życiu. Stać go na kolejne. To chłopak, który miał kontuzję i dlatego stopniowo wchodzi w obciążenia meczowe, nie jest jeszcze gotowy na grę w dużym wymiarze czasowym. Cieszę się, że kolejny raz pomógł drużynie. Pokazuje, że go na to stać.

Komentarze (174)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Legia słabo, za wolno , nie skutecznie.Z Lechem będzie ciężko
Generał brygady
  • 3 / 1
Ale drezyniorze będą nakręceni więc nogi im się poplączą prędzej czy później.
Gramy jeszcze sześć meczów. Trzy z nich są ważne. Dwa w PP i jeden, dowolny w lidze. Najbezpieczniej było by zdobyć punkty i tytuł już na Bułgarskiej i mieć spokój z ligą. No ale zaraz półfinał w Krakowie, więc może lepiej oszczędzić zmęczonych? Nie wiem, ale wierzę w Vuko!
Sierżant
  • 0 / 0
Ciężko? Jasne poziom Śląska
Sierżant
  • 0 / 0
Mecz ciężki chyba bardziej do grania dla chłopaków niż oglądania dla nas. Piast zagrał b dobrze w obronie. Dobrze ze maja bramkarza który rozdaje prezenty ale w obronie zagrali świetnie taktycznie i tyle im wystarczyło. Cieszy zaangażowanie Rochy ( b dobra zmiana), gol Rosołka (fartowny). Martwi brak zlania druzyny której priorytetem jest 0 z tyłu bo ofensywnie wyglądali strasznie ( tylko dzięki nam mieli okazje, sami na żadną nie zapracowali_)
Generał
  • 0 / 0
Jaki fartowny gol Rosołka? Strzał głową z 2 metrów, to i tak bramkarz popisał się super refleksem. Akcja godna europejskich stadionów. Piast zagrał na swoim poziomie, to raczej indolencja Legii dała remis.
Podporucznik
  • 3 / 4
Nie skupiajcie się na szczegółach. Patrzcie na duży obraz. Praktycznie zostaliśmy już mistrzami. Mamy rokująca ekonomicznie i sportowo drużynę. LTC już prawie otwarte. Fakt, kontuzje nas lekko przydusiły w 2 ostatnich spotkaniach, ale wyciągnęliśmy remisy. Przypomnijcie sobie gdzie i z jakimi rokowaniami byliśmy w zeszłym roku o tej porze sezonu i skończcie jęczeć.
Jeżeli chodzi o LTC, fragment rozmowy z Richardem Grootscholtenem:

"U nas dopiero się tego uczymy? Ledwo zaczynamy chodzić, a już chcielibyśmy tańczyć.

Też tak to widzę. Budowanie kultury futbolu może trwać czasami pół dekady. Żeby stworzyć akademię potrzebujesz 10-12 lat. Jeśli popytasz w Benfice czy Ajaxie, to powiedzą, że tyle właśnie zajęło im zrobienie wszystkiego od podstaw. 10 lat to jest minimum. Ale czy dziś w piłce ktoś chce czekać?"
Podporucznik
  • 3 / 3
Dokładnie. Po raz kolejny piszę na tym forum, że klub piłkarski to też biznes. Do jego rozwoju trzeba mieć: czas, cierpliwość, pieniądze i kompetencje. W Legii Mioduskiego zacząłem w tym sezonie to widzieć. Podoba mi się ten projekt.
Jaki powrót? Jakiej drużyny? Panie Vukovic Legia grała z parodystami z gliwic na swoim stadioniu i w dodatku parodysci grali w 10...facet oszczedz wstydu i sie nie wypowiadaj w ogóle bo poprostu był dramat i tyle
Sierżant
  • 1 / 0
Dramat to jest twój komentarz. Mecz był ciężki Piast nastawił się na obronę, bramka dla nich typowy przypadek. Mało naszego szczęścia, błędów al takie mecze się zdarzają. Nie grałeś chyba nigdy w piłkę skoro nie wiesz że takie mecze się zdarzają.
Poomijam fakt iz na 100pro nie jesteś kibicem L
Generał
  • 0 / 0
Od kilku spotkań gra Legii to przypadek, lanie od Górnika, kiepsko w Białymstoku, kiepsko z Piastem. Jest się czym martwić.
Podpułkownik
  • 1 / 8
Pietreczku!!!

Jeszcze nic nie zdobyliśmy. Zapomniałeś słowa Jędzy z ostatniego sezonu? '' Obronimy to mistrzostwo'' i co z tego wyszło? - wiemy. Wczoraj graliśmy po prostu słabo a pierwsza połowa to kpina z futbolu.
"Jeszcze nic nie zdobyliśmy"

Przypomnę Ci to zdanie po następnej kolejce, w ostateczności po meczu z Cracovią.
A co ono wtedy bedzie mialo za znaczenie, skoro bedzie juz nieaktualne ?
No wlaśnie w tym cały sens że takie bezsensowne zdanie nareszcie straci wartość.
Marszałek Polski
  • 3 / 2
"Jeszcze nic nie zdobyliśmy. "
Ci co są za nami tym bardziej.
A co oni nas obchodzą, zawsze mamy się patrzeć i równać do gorszych?
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Oni nas obchodzą, bo z nimi rywalizujemy.
Legia nie gra w eklapie niezależnie od innych.
Przecież Ekstraklasa nie jest celem samym w sobie, tym bardziej że jest coraz gorsza. Dlatego ciągłe odniesienia do biednych klubów bez perspektyw z utrzymywanym przez podatników Piastem na czele nie idą w kierunku, w którym idzie Legia. Nie ma sensu oglądać się za siebie, gdyż za tego jak i pewnie następnego PZPNu nic się w polskim futbolu nie zmieni.
Widzę że bardzo szybko zapominane są dobre mecze, całe serie dobrych meczów a pamiętane ostatnie 2 gdzie rzeczywiście nie było bombardowania bramki przeciwnika. Od czego to zależy? Według mnie intensywność gier i krótki czas przygotowań. Rzucały mi się w oczy nasze wczorajsze kontry, gdzie nie było szybkości, parcia na bramkę, siły. Teraz gdy przypomnę chociażby bramkę Pekharta z Jagiellonią pod sam koniec meczu przy stanie 3-0 to różnica jest ogromna. Czyli nagle pilkarze zapomnieli jak wyprowadza się akcje? Trener zdążył im przyswoić żeby kontry były wolniejsze? Ludzie, ogarnijcie się trochę.... 2 ostatnie mecze to byla kalkulacja. I raczej najważniejsze było by tych meczów nie przegrać. Nie gonimy rywali tylko mamy nad nimi ogromna przewagę. Teraz na tle kontuzji Veso i Kante które były wynikiem pressingu, doskoku nie ma sensu iść na 100 %, MP już mamy i najważniejsze w tej chwili jest to by nie stracić większej ilości zawodników na eliminacje do pucharów.
Zgadzam się z tobą, Vuko gra teraz jak na początku sezony w europejskich pucharach, jedyny strzał celny piasta to rzut karny. Graliśmy na całość ze Śląskiem i nie mamy teraz Kante do końca sezonu i Veso do końca roku. Liczę, że na europejskie puchary w formie będzie Remy bo przyda nam się kolejny obrońca. Dla mnie problemem jest brak młodzieżowca na następny sezon przy ewentualnym transferze Karbownika na zachód i tym Vuko powinien się zająć po meczu w poznaniu (no i oczywiście PP.)
~Ja
  • 0 / 1
Bo Legia to nie Poznan...tam mlodziezowcow w cholere...ale Legia ma dobry PR zwaizany z akademia;) Lepsze to niz pilkarze mlodzi
~PAW
  • 0 / 0
Słabo punktujemy i niestety ale jest podobnie jak w zeszłym roku, coś się zacięło. Oczywiście jest dobrze bo rywale pogubili mnóstwo punktów i można powiedzieć, że nikt specjalnie nas nie goni. Nie wchodząc w personalia, to środek pola nie ma już takiej przewagi jak miał, oddaje pole rywalom, mało kreuje...
~Slavi
  • 0 / 0
5 na 9 gwoli scislosci..
4 punkty na 9. Niestety Vuko, ale tak jak w poprzedniej rundzie mistrzowskiej dziadujemy, gramy slabo i wolno. Po takich meczach widac, ze daleko nam do Europy.
To sa fakty i nie ma co mydlic oczu.
Mozemy rozbic Arke albo Wisle Krakow, ale ze sredniakami po prostu dziadujemy.
~Bearman
  • 1 / 0
raczej pięć
jedno zwycięstwo (trzy punkty), dwa remisy (dwa punkty) - to suma pięć
Sierżant
  • 0 / 0
Bez tych meczy wiadomo że daleko nam do Europy. W Europie najlepszy klub jest promowany a nie kłody pod nogi, wieczne narzekanie i wytykanie najmniejszego błędu.
Dwa ostatnie mecze 2 punkty.Słabo trochę
Zobacz na to z drugiej strony. Z Jagiellonią na Białorusi ostatni raz wygraliśmy za Magiery. Fornalik ma patent na Vuko. To były jedyne mecze, w których mogliśmy stracić punkty. W Poznaniu zwykle gramy dobrze, a wygrywa ten co strzeli fartownie gola. Więc zły nie jestem, ale jakiś zadowolony też nie.

Śląsk w tym sezonie u siebie przegrał tylko z nami więc jestem pozytywnie nastawiony do dzisiejszego spotkania na Śląsku :)
~Bearman
  • 0 / 0
w 2018(sezon 18/19) Legia wygrała 3-1 z Piastem w Gliwicach (pod dowództwem Vukovicia)
przed rewanżem z Dudelange
Marszałek Polski
  • 1 / 1
O "patencie" Fornalika na Vuko pisałem w innym wątku. Generalnie chodzi mi o to że Waldek w ostatnich trzech meczach z Legią zrobił karierę niczym Forrest Gump na giełdzie za kasę z krewetek.
Powiem tak. Wygramy z lechem i wszyscy przestaną gadać o tych 2 słabych meczach. Natężenie meczów było spore, nie odczulibyśmy tego gdyby nie kontuzje Kante i Vesovica no ale trudno. Jeśli takie mecze mogą dać doświadczenie, pewność siebie Rosołkowi to biorę takie mecze.

Co nie zmienia faktu, że Piast grał słabo, a my nie mogliśmy tego wykorzystać.|

No i przydałby się bardzo silny zawodnik w środku pola, bo Martins bez formy to taki Antolić tylko akcje zamiast przyspieszać to spowalnia.

Wiele jest zarzutów, że nie mamy piłkarza który potrafi uderzyć z dystansu, przydał by nam się piłkarz co z wolnego uderzy, ale strzały z dystansu to też często ostateczność na skończenie akcji bo drużyny grają bez pomysłu na grę więc walą na pałę.
Generał brygady
  • 2 / 1
O ile Martins w poprzednich meczach irytował, o tyle w tym moim zdaniem zagrał przyzwoicie. Przede wszystkim bardzo utrudnił rozegranie Hatelejowi i Feliksowi. Odpowiedzialnie dzielił się piłką, choć bez szału.
Ale oczywiście zgadzam się, że potrzebujemy piłkarza z uderzeniem. Pod tym względem luki po odejściu Cafu nie udało się zapełnić. Myślę, że najlepsze uderzenie ze środkowych pomocników ma Antolić i to jemu koledzy powinni przygotowywać pozycję.
Martinsa krytykujecie już chyba dla zasady. Wczoraj bardzo dobre spotkanie, kilka świetnych i czystych przechwytów, nie tracił głupio piłki.
Generał brygady
  • 1 / 0
NiePoddawajSie

Nie wiem kogo masz na myśli. Ja go za wczorajszy mecz doceniam.
Co prawda to prawda Martins nie grał źle, ale to jest jeden z najlepszych piłkarzy. Powinien mieć duży wpływ na grę, na wyprowadzanie akcji a stał się zwykłym 3 obrońcą bez ambicji do gry w ataku bądź tworzenia akcji
Starszy sierżant
  • 1 / 1
Vuko trzymaj drużynę żeby nie pękła w Poznaniu.Tam się już spinają !!!!
Sierżant
  • 1 / 3
Nigdy się nie nauczą a im mniejsze pompowanie to d**a potem mniej boli
~Bolek
  • 2 / 1
Po prostu sędzia buduję dom i brakuje mu na dach proste chyba
Panie trenerze:
-przerwe mieli wszyscy i wszystkich tak samo ona rozbiła z cykli meczowych i treningowych , a od najlepszego klubu w Polsce wymaga się aby skutki były relatywnie małe , a u nas kontuzji jak nigdzie indziej
- może i chwała drużynie za powrót z wynikiem ale, to my mieliśmy zawodnika więcej a w poprzednim meczy przegraliśmy ---bo mieliśmy zawodnika mniej :))... rodzi sie pytanie czemu od 4 meczy nie potrafimy wygrac z Piastem nawet grając 35 min jednego więcej i prosze nie mówić , że Piast to dobry zespół bo jaki on tam dobry to pokazały Lech i Lechia w poprzednich kolejkach a po za tym to my jesteśmy jeszcze lepsi
prawda jest taka, że jeśli nie możesz meczu wygrać to przynajmniej go nie przegraj , ale gramy po prostu słabo

pewnie w dużej mierze przez kontuzje zespół jest pozbawiony ataku , nie chodzi tylko o napastników ale taki Veso w ataku dawał równie dużo albo i więcej jak w obronie, ale na kilku pozycjach widac potrzebę wzmocnień, i na Boga nie graczami typu Cholewiak ---bo nie chodzi o graczy którzy moga zagrac wszędzie tylko o takich którzy beda nie do zastąpienia prze takich Cholewiaków:)

powodzenia w Poznaniu
~Clj
  • 3 / 3
Panie Vuko to jest Legia! Pana decyzje zaraz zaczną przynosić same straty! Gra z meczu na mecz jest słaba! Mistrzostwo będzie! Ale w pucharach max 2 runda!
Generał dywizji
  • 3 / 2
Trzeba wziąć pod uwagę i zrozumieć niektórych chłopaków, że mogą zagrać gorszy mecz ze względu na natężenie. To sztab ma wiedzę, wyniki badań, wyniki online i to oni wiedza, który z zawodników powinien zagrać, a który odpocząć. Są zawodnicy, którzy grają wszystko, np: Karbownik, Luquinias.
Podpułkownik
  • 3 / 3
Ja rozumiem że można zagrać jeden słabszy mecz lub mieć pecha. Ale oni mają strasznu zjazd formy. Nie ma przyspieszenia akcji. Piłka jest cholowana, zawodnik musi ja dwa lub trzy raz poprawić aby podać do kogoś kto jest obok niego. Nie ma żadnego zaskoczenia, gramy slamazarnie i nie dokładnie. Jeżeli Vuco już teraz znaczy się tłumaczyć, to co będzie jak odpadniemy z eliminacji do pucharów, bo chyba nikt nie ma wątpliwości że z taką grą druga runda to max. Nie widzę aby ta drużyna się rozwijała znowu mamy standardowy zjazd jak co sezon.
Generał brygady
  • 2 / 1
Ultra

Pamiętam ostatni mecz sezonu 2013/2014, z Lechem, gdy wygraliśmy też z 10 pkt. przewagą. Wygrany, ale Mielcarski przez cały mecz wieszczył, że Legia z taką grą(Lech stworzył sobie kilka bardzo dobrych sytuacji) nic nie osiągnie w pucharach. Przepraszam, nie porównuję Ciebie broń Boże do Mielcara, bo wiem, że mówisz z myślą o dobru Legii i nie bagatelizuję Twoich obaw. Ale jednak z ocenami poczekam do ruchów transferowych i spotkań pucharowych.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Radek
Mam nadzieję że to Ty będziesz miał rację a ja się mylę
Wydaje mi się Roman, że odniesienia do iluś tam lat wstecz nie są argumentem. Futbol europejski po prostu bardzo bardzo nam odjechał, co potwierdza brak nas w Lidze Europy od kilku sezonów.
Generał brygady
  • 0 / 0
Fairplay

A ja myślę, że jednak "Historia magistra vitae est". Warto zobaczyć pewne zagadnienie w szerszej perspektywie.

To, że futbol nam odjechał nam na dobre słyszałem już wiele razy przez lata moje świadomego kibicowania, aż nagle przychodził mecz, w którym okazywało się, że w sprzyjających okolicznościach ta różnica nie jest tak wyraźna. Oczywiście wszystko musi być poparte rzetelną pracą i profesjonalizmem. Ale warto moim zdaniem poczekać z ocenami na końcówkę sezonu. Naprawdę, te końcówki były różne, z różnych powodów i nie ma co tu tutaj moim zdaniem wyciągać zbyt daleko idących wniosków. Zwłaszcza, że gra, jej intensywność przed pandemią były na innym poziomie, co świadczy o tym, że jednak zimowe przygotowania przebiegły zgodnie z planem, wydaje mi się. Poczekajmy na rozwój wypadków.
Niestety, jeżeli chodzi o historię Polacy nie wyciągają z niej wniosków. Przede wszystkim w Polsce zupełnie nie ma atmosfery ani podglebia do współpracy na rzecz solidnej czołówki klubów, które miałyby szanse wydźwignąć z dna krajowy. Jest wręcz odwrotnie patrząc na politykę PZPN, a raczej politykę jego prezesa uprawianą za pomocą twittera.
*wydźwignąć z dna krajowy futbol
Generał brygady
  • 0 / 0
Fairplay

Zgadzam się, dlatego warto, żeby wzięły się za te porządki kluby. Solidną pracą, popartą profesjonalizmem i współpracą. Jeżeli nie będzie zorganizowanej, konstruktywnej presji ze strony klubów, to o zmiany będzie trudniej. Kluby niestety zdają się jeszcze żyć antagonizmami sprzed lat. Legia, która proponuje ciekawe rozwiązania, niestety nadal jest adresatem tych antagonizmów. Bardzo szanowałem zabiegi Leśnodorskiego i postawę Kuleszy, którzy w kwestiach transferowych potrafili się dogadać. Widzę też dobrych partnerów do współpracy w Lubinie chociażby. Na pewnych płaszczyznach Legia jest w stanie dogadać się nawet z włodarzami Lecha. Ale potrzeba moim zdaniem większej jedności, aby wyegzekwować chociażby wsparcie PZPN-u w sprawach zmian w systemie szkolenia, rozwoju akademii piłkarskich.
Generał brygady
  • 0 / 0
Niestety odnoszę wrażenie, że niektóre kluby dostrzegają doraźne korzyści w popieraniu takiego podwórkowego stylu zarządzania, a zwłaszcza komunikacji, zwłaszcza gdy widzą, że jakieś postulaty zgłaszają Legia lub Lech.
Chorobliwy brak zaufania i wynikająca stąd podejrzliwość niszczą ten kraj od środka. Zupełnie jak w PRLu, każdy myśli, że nikomu nie wolno ufać, bo wszędzie dybie wrogie licho.
Generał brygady
  • 2 / 2
Im bliżej końca..... tym słabiej to wyglada.
Rosołek smakuje również w sobotę?! Brawo.
~Andreas
  • 1 / 0
A dlaczego ani słowa podziękowania Majeckiemu skoro chłopak zagrał ostatni mecz u nas? Dziwne.
Kapral
  • 2 / 7
Vuko, to ile razy już pokonałeś Fornalika? :)
Wiem, wiem Vuko to jest Legionista i wogle....he he
Bez spniny...
Sierżant
  • 3 / 2
Można przegrać bitwę(y), ważne żeby wygrać wojnę. I Vuko jest bardzo blisko tego celu
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Nie jestem zwolennikiem narzekania na sędziów, ale cieszę się, że kontrowersje są skrupulatnie odnotowywane. Brak karnego w Zabrzu, teraz kontakt z Wszołkiem chyba był, natomiast kwestia z nakładką na Antolicu do wyjaśnienia.
Rocha - facet zagrał jedyne dobre pół godziny *w całym sezonie*, to się nazywa 'recency effect', połowa kibiców już nie pamięta reszty sezonu, tylko te ostateni pół godziny...
Generał brygady
  • 0 / 0
Jeżeli chodzi o Rochę, mam ambiwalentne odczucia. Z jednej strony pamiętam jego faul w Białymstoku jesienią, który zapewnił nam nerwówkę. Z drugiej strony jest jednym z najlepiej wyszkolonych technicznie bocznych obrońców w polskiej lidze, który umie z tej techniki zrobić użytek i czuje grę. Moim zdaniem podstawą w ocenie tego piłkarza, jak zazwyczaj w przypadku każdego innego, jest zdrowie. Czy jego kontuzje, które zabierały połowę jego jakości, to przypadek, czy już reguła? Jeżeli przypadek jedynie, to jest szansa, że może stać się wartościowym zmiennikiem. Ale nic więcej.
Może gdyby grał wyżej? Karbo lewa obrona (choć lepiej wyglądał wczoraj na prawej pomocy :p) a
Agra na lewej pomocy. Miałby dalej do naszego pola karnego i ryzykownych interwencji
Dobra, trochę ochłonąłem i oto co myślę:
1. Rozczarowanie, że na 3mecze nie umiemy pokonać Piasta. To już nie przypadek. Słowo "wstyd" chodzi mi po głowie.
2. Drużyna w głowach już ma to 15MP i m.in. dlatego jest problem z obniżką formy.
3. Mecz nie był jakoś dramatycznie zły, bo Piast miał jeden celny strzał,a i to z karmego.
4. Nie ma tu co mordy drzeć na piłkarzy,tylko spokojnie im tłumaczyć w nieskończoność, że jeszcze MP nie zdobyliśmy i że jest się tak dobrym,jak nasz ostatni mecz.
5. Mimo że ostatnio mocno obniżyliśmy loty, to wcale się nie zdziwię,jeśli przeczyścimy komin lokomotywie.
Vuko nie mogę być z drużyną tylko po zwycięstwach. Reguluje tę maszynę, reguluj.
~Kaczorrr1996
  • 0 / 0
Dłużej
Chwała, chwała, ale za to, że daje sobie strzelić gola zaraz po tym, jak zaczyna grać w przewadze to trzeba ich porządnie zje...ć!
Drużyna w lekkim kryzysie grała na zabetenowanego przeciwnika a widzę w komentarzach sporo ludzi już ciśnienia nie trzyma;D
Spokojnie, wyprdolenie przez kibiców Kante morale niecpodnioslo ale ta drużyna da rade i jeszcze wam buźki zamknie nie raz.
Nie rozumiem żalu, że Legia nie gra tak dobrze jak w pełnym składzie. Nie ma w sklepie drużyny, W której wypadnięcie Vesovicia, Kante, Novikovasa, Remyego nie wpłynęło by na poziom gry. Jeszcze przy takim terminarzu i 2 tygodni treningu po 2 miesiącach przerwy.
Generał broni
  • 3 / 3
Inme drużyny przy absencji kluczowych piłkarzy to obijane by były jak 0:7 Wisła.
Mimo wszystko na puchary potrzebujemy wzmocnień.
Kapitan
  • 2 / 0
Ty z tym Remy to tak serio. Przecież ten gość od zimy nie powąchał murawy. Był raz i kontuzja znów.
Novikovas i poziom gry... Uważam że powinni go pogonić w pizzduuu
Jestem w szoku bo dziś po raz pierwszy zatęskniłem za Złotkiem ;))
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Złotek, wbrew swemu nazwisku, jest tylko słaby.
Młodszy chorąży
  • 2 / 4
Trzeci kolejny niezbyt dobry mecz Legii. Zabrze było przegrane, ale tam zostało oddanych 30 strzałów, tymczasem Legia ostatnio w ofensywie straciła lekkość. Teraz doszły kontuzje i... doczłapiemy, być może remisami. Mistrzostwo za tydzień będzie zdobyte na żyznym gruncie.
Młodszy chorąży
  • 1 / 2
Aaa, dzisiaj bardzo widoczny spadek formy fizycznej. Piłka odskakiwała, masa błędów, niedokładności, a od przeciwników odbijali się.
Generał broni
  • 0 / 5
To że zmęczonego piłkarza zastępuje wypoczęty tylko nie nadający się na tę pozycję jak widać nic nie daje.
Zenek. Gwarancją frustracji w komentarzach.
3 mecze w ciagu 6 dni a forumowe płaczki juz robią pod siebie ;)
Czytam i nie wierzę czy to na pewno nasi kibice.
Podporucznik
  • 3 / 3
Ci sami. Patrzą sercem, a nie rozumem. Chcieliby, żeby Legia wygrała ponad 30 męczy w sezonie, najlepiej po 3:0 minimum, nikogo wyróżniającego nie sprzedawala, kupowała kocurów, za 100k euro max. itd. itp. Niestety życie to nie bajka, tylko krew, pot i łzy.
Generał broni
  • 6 / 5
Jedni.piszą Vuko out, inni się wstydzą. Co za ludzie. Wieczni narzekacze sprzed kanapy
Placzki, jak tylko Legia zagra gorzy mecz to od razu lament.
Podporucznik
  • 1 / 2
A moim zdaniem jest tak: właściwie wygraliśmy ligę i kontrolujemy sytuację. Po kontuzjach Sanogo, Veso i Kante, Vuko kazał uważać na zdrowie i oszczędzać siły, bo zaraz nowy sezon i eliminacje pucharów. Zobaczycie, ze w nowym sezonie Legia znowu będzie zapychać aż miło. Mimo, że od starego będzie go dzielił tydzień.
~wewioran
  • 0 / 0
Jak to Wszołek grał na obronie w pierwszej połowie ? Bo ja widziałem go na skrzydle, a według mnie drużyna była zestawiona źle, co prze cały mecz robił Antolić bo chodził i człapał.
Vuko skończ już z tym, że każdy rozumie futbol inaczej. Po każdej stracie punktów ta sama gadka, że wszyscy dookoła są ślepi a Ty wszystko wiesz najlepiej.
Wyglądało trochę dziwnie może zbyt mało rotowania składu.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
„[...] który nie zagra do końca sezonu, a nawet dużej”.
Marszałek Polski
  • 3 / 3
Marciniak to ten typ co jak o nim po meczu się nie mówi to mecz stracony dla niego
Typ pajaca co lubi byx na świeczniku nie ważne w jakim swietle
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Po 33 kolejkach mamy mniej punktów niż rok temu. Całe szczęście że w tym sezonie inne drużyny grały jeszcze bardziej nierówno i zanotowały duże straty przed rundą finałową, bo zaczęłoby być nerwowo.
Major
  • 2 / 1
Pierdu pierdu Vuko, a w Poznaniu na prawej obronie znowu zagra Jędza bo strach będzie przed Jóźwiakiem.
Plutonowy
  • 7 / 12
Vuko trochę pokory, mało nie dostałeś kolejny raz w pysk od Fornalika. Ciekawe co byś zwojował z Piastem trenerze? Biadolenie o sędziowaniu kiedy grali w przewadze i takiej minucie bardzo słabe. Tu do przerwy powinno być 2-0, grałeś u siebie, a z takim nastawieniem jakbyś bronił remisu. Powtarzam pokory i do roboty bo puchary czekają, a z taką grą nie zajdziesz dalej niż Piast, który dziś pokazał dlaczego jest Mistrzem niestety...
Generał
  • 4 / 8
MantisPL, niestety masz rację, aż strach się bać co będzie w eliminacjach a przecież odejdzie nasz najlepszy piłkarz, Michał Karbownik.
Generał brygady
  • 10 / 1
Można zgadzać się lub nie, z Vuko. We mnie część jego decyzji, a najbardziej jedna(Gwilia), wzbudziła spore wątpliwości. Ale wytłumacz mi, w jaki sposób Piast pokazał niestety, że jest Mistrzem? W ten sposób, że w pierwszej połowie oddał 3 niecelne strzały, a w drugiej dostał karny w niegroźnej sytuacji, i tyle zagrożenia? O ile szanuję Fornalika, myślę, że to jest kolejny mecz, w którym Piastowi podajemy rękę w meczu, w sytuacji gdy on nic nie gra. Czy gdyby Pekhart w idealnej sytuacji strzelił w bramkę, a nie nad poprzeczką, mówilibyśmy o mistrzowskim Piaście?
Zgadzam się natomiast w tym, że trzeba patrzeć z pokorą i do roboty. Ale o tym, wydaje mi się, Vuko wie.
Lemingi minusujcie. Bo nic do powiedzenia nie macie. Nawet czytanie sprawia trudność...
Roman w taki sposób iż my nie byliśmy lepsi...przyjeżdża drużyna słabsza. 11 pkt straty, wyjazd i jak to wygląda ile my strzałów w 1 połowie? Czym dysponuje Fornalik? Na litość bać się Piasta u siebie? To jest coś nie tak...
Generał brygady
  • 2 / 0
Piast jest dobrze zorganizowaną drużyną, a Fornalik moim zdaniem dobrym, jak na nasze warunki trenerem. Legia zneutralizowała wszystkie atuty Piasta i straciła bramkę przez błąd indywidualny. Piast nie pokazał gry mistrzowskiej, co Legia na pewno powinna wykorzystać. Nie wykorzystała, i tego nie bronię. Ale nie wyciągałbym też zbyt daleko idących wniosków.
Generał brygady
  • 1 / 1
Ps

Martins PL

Ja minusa Ci nie wstawiłem, jak coś.
Ja dałem minusa z czystym sumieniem. Sporo już tu kontrargumentów Roman podał, ja od siebie dorzucę tylko jedno: piłkarze są po dwumiesięcznej przerwie od gry w piłkę. Nie wiem Mantis, czy grywasz czasem, regularnie, albo nie w piłkę (lub w jakiś inny sport). Ja grywam. Staram się regularnie, ale czasem jest jak jest. Po takiej przerwie, choćbyś nie wiem co robił w jej trakcie, nie będzie z miejsca super formy, kondycji i fajerwerków. Zwłaszcza gdy kilku Twoich kolegów wypada z grania. Dlatego mając jakieś szczątkowe doświadczenie rozumiem Vuko i przyjmuję jego uwagę o graniu co trzy dni. To naprawdę nie jest łatwe, a mimo to wciąż mamy potężną zaliczkę na poczet Mistrzostwa.
Zegara, przepraszam a czy tylko my nie graliśmy czy wszyscy. Argument jest kompletnie z dupy i niepasujący do niczego. Zdradzę Ci pewną tajemnicę Piast też miał przerwę...i tak grałem i gram od czasu do czasu w nogę, siatę i tenisa, ale ja jestem amatorem, a take tłumaczenia to amatorka. Każdy ma tak samo. Możesz minusowac, tylko nie pisz mi to u sumieniu, bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem i klikasz jak leming na fb w emocjach bez przemyśleń. Sumienie nie ma tutaj nic do rzeczy...
Generał brygady
  • 1 / 0
MantisPL

Przepraszam, bo wcześniej późno pisałem, przekręciłem Twój nick. Nie wiem jak Tobie, ale ciężko mi znaleźć inny zespół w lidze, który po pandemii grałby zupełnie równo i kosił wszystkich. Owszem, wszyscy mieli przerwę i wszyscy wyszli z niej pod formą. Natomiast Legia, która od wznowienia rozgrywek borykała się z kontuzjami i absencjami. Początkowo Wszołek, Kante, Rosołek, Novikovas, później Veso, Sanogo i znów Kante, a w międzyczasie Pekhart. Możesz mieć inne zdanie, co szanuję, ale według mnie naprawdę, zwłaszcza brak Veso, który dawał wielką jakość w grze ofensywnej oraz Kante, może zaburzyć grę zespołu. Bo Legia, mimo słabości ligi, czy swojego budżetu, nie jest Bayernem. Stolarski nie zastąpi 1:1 Vesovicia, bo po prostu Vesović wyrósł ponad tę ligę. Linia pomocy Legii ma duże przestoje i to jest moim zdaniem wielki problem. Nie chcę tego usprawiedliwiać na siłę. Zespół wpadł w słabszy okres, na który na razie reaguje średnio. To prawda.
Ale moim zdaniem nie da się pominąć splotu różnych okoliczności, który poprzedził tę sytuację.
Generał brygady
  • 0 / 0
I to prawda, Piast miał przerwę, grając jeszcze słabiej od Legii.
Generał brygady
  • 0 / 0
Miało być:

"Natomiast Legia, która od wznowienia rozgrywek borykała się z kontuzjami i absencjami, starała się grać swoje. Widać to było nawet w przegranym meczu z Górnikiem, gdzie było mnóstwo sytuacji."
Generał dywizji
  • 7 / 14
Panie trenerze, obserwując pana od objęcia Legii niestety nie winduje Pan zespołu wyżej i wyżej. Był duży progres na wiosnę, a teraz znów jest bryndza. Jeżeli uskarżamy się na mecze co 3 dni, po co w ogóle myśleć o fazie grupowej LM/LE? Wiele zespołów europejskich sezon w sezon gra bardzo ważne mecze co 3 dni i nikt z tego powodu nie stęka. Nie można w ten sposób publicznie rozgrzeszać siebie i zawodników, nie tędy droga.
Fairplay, owszem, stękają. W PL co roku jest płacz i krzyk o "boxing day" i grę bez przerwy praktycznie przez całą zimę. Co innego też jest gra co trzy dni na jesieni, gdzie masz miesiąc-półtora normalnej gry w lidze, a co innego gra co trzy dni po nieplanowanej przerwie w środku sezonu, gdzie w dodatku nie można było normalnie trenować.
Generał brygady
  • 6 / 1
Na mecze prowadzone przez Marciniaka VAR nie jest potrzebny a na pewno wtedy kiedy sedziuje Legii
Generał
  • 1 / 3
Nie pisz o tym hoooju bo to wstyd i kompromitacja! Jak taka szmata może sędziować Legii?
~Ciekawski
  • 0 / 3
A co dzis takiego zrobil? Nie gwizdnal nam karnego którego powinien? Uznal bramke ktorej nie powinien? Wywalil nam nieslusznie zawodnika? Czy cp takiego zrobil, ze taki pojazd po nim?
Generał
  • 0 / 0
Ten wałach gwizdnął karnego z kapelusza którego nie było, o reszcie nie napisze bo i tak nie zrozumiesz.
Generał broni
  • 3 / 5
Panie trenerze oni grali w 11 na 10 ,więc bez przesady z tą chwałą.
~Lesny Dziadek
  • 0 / 0
Gdy kilku podstawowych piłkarzy doznało kontuzji, okazało się jak wygląda ławka rezerwowych zespołu. Potrzeba solidnych wzmocnień do 1 składu. Wiem, że brak kasy, ale jeżeli tak sie nie stanie, nie będzie szansy na grupowe puchary. I wpadniemy w błędne koło. A co gorsza, nie ma już marginesu błędu...Oby się udało wreszcie stworzyć zespół, na miarę historii Legii.
Wierze w to co mówi Vuczko, graliśmy co 3 dni, czasami na dużej intensywności, a przez kontuzję nie można rotować aż tak bardzo jakby na to wskazywała szeroka ławka. Trochę mnie irytował Gwiluś, ale jak go Vuczko broni, że miał prawo człapać bardziej niż zazwyczaj, to ufam trenerowi. Gra była słaba, zdecydowanie nie na puchary europejskie, ale wierze że Vuczko to poprawi.
Co Ty, Vuko to żaden punkt odniesienia... fairplay/jz166 twierdzi że Gwilia nigdy nie powinien grać w Legii ;) A skoro on tak twierdzi to znaczy że tak jest, hehe
Generał
  • 1 / 2
Co by nie napisać, powodów do radości nie widać a najtrudniejsze przed nami. Za chwile eliminacje do rozgrywek europejskich. Z taka forma to strach się bać. Co do Gwilii. Tylko ławka może mu pomóc.
Podporucznik
  • 5 / 1
A swoją drogą, rzeczywiście Rocha zagrał całkiem fajnie. Co z jego kontraktem po 30.06? Ktoś wie?
Vuković jeszcze w kwietniu mówił, że chce by Rocha został. Pewnie jest to uzależnione od ewentualnego transferu Mladenovicia.
Osobiście uważam, że powinni przedłużyć z nim kontrakt do końca sezonu (jak Chelsea z Willianem i Pedro), inaczej oznaczało by, że zagrał dziś po raz ostatni...
Generał brygady
  • 2 / 0
Nie wiem jakie są plany Vuko, ale mnie wydaje się, że niezależnie od transferu Mladenovicia Rocha w takiej formie mógłby zostać. Zaskoczył mnie swoim wejściem. Wtedy Karbownik mógłby zagrać na bardziej lubianej przez siebie pozycji. Byłyby większe możliwości.
Generał
  • 1 / 3
Panie trenerze, Legia z meczu na mecz gaśnie o co tu chodzi?
Sierżant
  • 6 / 0
Przecież wytłumaczył. Wystarczy przeczytać artykuł.
Przez sędziego i przerwę, którą mieli wszyscy, a sędzia akurat dziś chyba nas nie skrzywdził...
Generał
  • 0 / 2
Vuco może powiedzieć co zechce ale dzisiejsza gra Legii wyglądała tragicznie. Przerwy tego nie tłumaczą. Popatrz na ligi europejskie, jak tam zawodnicy popylają. Nasza e-klapa to jakiś inny sport jest czy co?
~Lynnu
  • 0 / 0
Zbylu, rozumiem o czym mówisz, ale pamiętaj, że wypadło na 2 podstawowych zawodników, 2 takich, którzy byli w gazie, super formie i ciągneli grę. I nie mamy tak dobrych zamienników. Trzeba wzmocnień i tyle.
ale bredzisz... ciągle ten Vuko zły i musi odejść.. ?
Generał
  • 0 / 0
rafter76, gra Legii z Piastem wyglądała tragicznie. Ciężko się cos takiego ogląda a przecież za chwile eliminacje do rozgrywek europejskich. Czy znowu Luksemburg okaże się przeszkodą nie do przejścia? W piłce chyba chodzi o to, żeby właśnie grać w europejskich pucharach i rozbijać lokalnych rywali.
Pułkownik
  • 2 / 2
Ciekawe, czyli Gwilia grał z musu, mimo że testy wydolnościowe słabe? To samo tyczy się chyba reszty zespołu, wnioskując z tego co Vuko mówi. Chyba drużyna najchętniej już by ten sezon zakończyła. I w sumie to tłumaczy czemu Rocha, który długo nie grał, tak fajnie wyglądał po wejściu na boisko.
Tylko, że po zakończeniu sezonu będzie tylko tydzień przerwy, a potem zacznie się naprawdę intensywne granie.
Pułkownik
  • 1 / 0
No i to jest problem. I to najbardziej niepokoi.
Vuko wbił spzilę Marciniakowi, być może ktoś się przyjrzy tym jego machlojom.
Nie ma szans, to facet od zadań specjalnych.
Generał dywizji
  • 3 / 1
To sędzia międzynarodowy jest ,on może więcej .
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Dziesięć razy więcej.
Generał broni
  • 0 / 1
Gdzie jak on ego ma wywalone w kosmos
Gdzie diabeł nie może tam Marciniaka pośle.
Ogólnie fajny pomysł z Rocha na lewej a Karbo na prawej. Szkoda że od początku tak nie graliśmy bo mógłby być zupełnie inny wynik :D
~hdv
  • 0 / 0
ja bym chciał zobaczyć Karbownika na boku pomocy
Generał broni
  • 0 / 0
Karbo to zaraz oprócz bramki to wszędzie będzie mógł grać
Podporucznik
  • 8 / 0
No i w końcu Vuko nie wytrzymał i skomentował sędziowanie Marciniaka. I dobrze skomentował, niestety ...
Generał broni
  • 0 / 0
No i dobrze, mówić głośno
Gwilia musi odpocząć, najlepiej już w Poznaniu.
a kto za Gwilie?
Luquinhas lub.. Karbownik.
Do środka Luqi, na skrzydło Cholewiak, albo Rocha na LO i Karbownika na skrzydło.
Ja bym zagrał Rocha na lewej Karbo na skrzydle Luqi w środku a Gvilla na ławce to mogło by się sprawdzić z Amica
Generał dywizji
  • 0 / 0
Słusznie Gwilia musi odpocząć od pierwszego składu ,nic nie wnosi do gry zespołu .A pasuwką z 16 metra to się powinno trafiać .
Problem polega na tym, że Gwilia jest ulubieńcem Vukovica.
Generał broni
  • 0 / 0
Ewentualnie Gwilia na ósemce. Na dziesiątce oczywiście Luqi
Dobrze powiedziane Vuko. Lepiej zna sytuacje niz my.