Apel Nieznanych Sprawców

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Nieznani Sprawcy

15-05-2019 / 10:15

(akt. 15-05-2019 / 10:15)

- Drodzy... Piłkarze i Kibice! Piłkarze, przed Wami mecz w Białymstoku. W mieście gdzie nasz klub jest... zdecydowanie najważniejszy. W mieście gdzie nienawiść do Legii i Warszawy jest zdecydowanie większa niż sympatia do miejscowego klubu. Nas kibiców, wszechobecna w Polsce nienawiść do naszych barw nakręca i mobilizuje do tego, aby w każdym aspekcie kibicowania dawać z siebie absolutne maksimum. Tego samego wymagamy jutro od Was - czytamy w odezwie grupy kibicowskiej "Nieznani Sprawcy".

- Tak jak my, reprezentujecie nasz klub. Wybiegacie na boisko z elką na piersi. Jesteście Legią Warszawa. Nie znaleźliście się w tym miejscu przypadkowo. To Was mają się bać i to przed Wami mają czuć respekt inni piłkarze. Było w tym sezonie kilka gorszych chwil, które RAZEM przeszliśmy. Jesteśmy z Wami i tak jak śpiewaliśmy po ostatnim meczu, jeśli będziecie walczyć, będziemy do końca. Pamiętajcie, że mimo pustego jutro sektora gości, będzie z Wami cała Legia.

A Wy Drodzy Kibice pamiętajcie - niezależnie co się wydarzy, widzimy się w niedzielę na Legii. Naszym obowiązkiem jest być z tym klubem zawsze. Jeśli ktokolwiek w to wątpi, nie jest godny bycia Legionistą - czytamy na profilu grupy "Nieznani Sprawcy" na Facebooku.

Komentarze (68)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Naszych nie będzie,
kible w Białymstoku się uchowają,
brawo!
Kapral
  • 2 / 1
Niestety co apel NS, to bardziej żenujący.
Major
  • 0 / 2
Każdy kto zakłada koszulkę Legii Warszawa reprezentuje klub, nie ma znaczenia czy to "NS" z Żylety czy nie. Każdy tak samo.
Tyle piszą, a okaże się, że ich nie wpuszczą :(
~obiektywny
  • 1 / 0
O czym ty pie...? Nie umiesz czytać ze zrozumieniem?
Sektor gości będzie pusty!
Mamy zakaz w Białymstoku
Umiem, ale muszę się przyznać, że nie przeczytałem całego artykułu.
Zapomnieli dodać w niedzielę zrobimy totalne racowisko aby cała Polska zapamiętała że to Legia , a kary ? kto by się tym przejmował na razie mamy '' tylko'' nadzór finansowy rudego i jego świty to musimy co mecz im odpalać kasę aby rudy i jego świta miał z czego żyć . Wierszyk { Rudy pokaże na wała aby cała Polska z nas się śmiała . Żyleta sra do własnego gniazda , ryczy że Kuchy to gwiazda . Finansami nikt się nie przejmuje '' piękna'' przyszłość w Legii się rysuje .Kibic Żylety co rusz Bońka finansuje a kibic janusz na niego pluje . Morał jest z tego taki musimy dać się Mioduskiemu mocno we znaki .Żyleta na Legii króluje won jeśli komu coś nie pasuje . Finansowo w dół Legię pikujemy a mówimy że ją szanujemy . Do puszki zbieramy , januszy i prezesa w du..pie .mamy . Legia to My co mecz świecidełka zapalamy i bardzo się tym jaramy . Średniowiecze na Żylecie panuje niech nam nikt nie podskakuje . A ja kibic Legii debilizmu Wam gratuluje i przeklinam Wy uje .
Porucznik
  • 3 / 1
Dlaczego @Redakcja nie zamieściła całego tekstu, opuszczając najbardziej "błyskotliwy" fragment. Podaję za legionisci com:

"(...)Pamiętajcie, że mimo pustego sektora gości, będzie z Wami cała Legia.

Niech przyświeca Wam jutro hasło, które prowadzi nas w tej rundzie - JAZDA Z KU...MI!!!

A Wy Drodzy Kibice pamiętajcie - niezależnie co się wydarzy, widzimy się w niedzielę na Legii.(...)"
Kapitan
  • 1 / 1
Odważne słowa jak na trybunę, która się najmniej zapełnia.
No właśnie to spory problem w ostatnim czasie jeszcze nie tak dawno tam schodziły bilety najlepiej
Podpułkownik
  • 0 / 1
Znowu te białostockie bęcwały obniżają oglądalność! Boniek przeproś kibica!
Starszy sierżant
  • 4 / 8
odnoszę wrażenie że oni się sprzedali Miodkowi, ten człowiek od dwóch lat działa na szkodę klubu a im to odpowiada i zachęcają ludzi do napełniania mu kieszeni, możliwe że mają jakiś procent ze sprzedanych biletów jak jest dobra frekwencja ale za Miodka raczej nie wrócę na Łazienkowską chyba że ten człowiek zacznie myśleć i uczyć się na błędach a nie je wciąż powielać...
Major
  • 2 / 1
Przeżyłem kilkunastu prezesów Legii ale nigdy nie przyszło mi do głowy żeby nie iść na mecz bo nie odpowiada mi osoba prezesa.Mam wrażenie że jesteś typowy pampers.
Major
  • 1 / 0
nie chcesz chodzic na Ł3.....nie musisz
na meczu z pogonią ktos za mna na rodzinnej bodajże w 10 minucie powiedzial ze jesli stracimy jeszcze jedna bramke to wychodzi
odpowiedz byla krotka.....to juz idz....bo tu sie dopinguje swoja druzyne niezaleznie od wyniku
oczywiscie bylo to innymi slowami....mniej cenzuralnumi
Generał dywizji
  • 3 / 0
Uwielbiam jak piszą " jak ktoś coś, to nie jest godny być Legionistą".

Do boju (L)egia!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
Generał broni
  • 0 / 4
Panowie kibice w czasie budowy stadionu Jagi opróżniliście ich baraczek z flag , które paliliście na Legii .Teraz będziecie się konfrontować do końca świata i jeden dzień dłużej .
Kapral
  • 6 / 3
Boże drogi jaka piaskownica...
Jagiellonia Białystok to stan umysłu, klub jawnie łamie obowiązujące zasady i notorycznie nie wpuszcza kibiców Legii na sektor.
Gdzie są władze i komisje dyscyplinarne PZPN i Ekstraklasy? Takiego chamstwa i cebulactwa nie ma nigdzie w Polsce.

Jakiś czas temu będąc w tych okolicach zaobserwowałem, że nienawiść do Legii i Warszawy jest większa niż sympatia do miejscowego klubu.
Dla kibica z pewnym dystansem do rzeczywistości te chłopki-napinacze były nawet zabawne. Niebywałe jaką siłą napędową mogą być negatywne uczucia.
Nawet w Poznaniu gdzie Lech jest naszym głównym konkurentem w ostatnich latach, nigdy nie zaobserwowałem takiego braku odróżnienia rywalizacji klubowej od śmieszności.
Generał broni
  • 3 / 5
"będąc w tych okolicach" czym badałeś stężenie nienawiści? Analizatorem powietrza?
Starszy sierżant
  • 4 / 1
Mówisz nienawiść do Warszawy paradoks polega na tym że większość tych cebularzy nienawidząc stolicy i gardzac nią w biedzie regionu spierdziela do nas pracować. Pomieszka taki 2 miesiące na metalowej pryczy w wynajmowanym mieszkaniu gdzie dzielnica taka fajna że trzeba spać z nogą od stołu pod poduszką i nagle krzyczy u nas w Warszawie. Takiego rodzaju słojow podlaskich u nas na pęczki. Cytując rzucał taki monetami teraz przychodzi i prosi przyjmijcie na starszego a najgłośniej krzyczał jeebac biedę
Generał dywizji
  • 3 / 2
Boras44.
G**** wiesz, w D**** byłeś.
~dyba
  • 2 / 0
To dla własnego dobra nie zapuszczaj się już więcej w te okolice bo Cię jeszcze sama atmosfera nienawiści (wisząca w powietrzu) udusi.
Generał broni
  • 2 / 2
Henry
Zabawne jest to że co najmniej 80% obecnych mieszkańców Warszawy, to są "cebularze" albo ich potomkowie w 1 lub 2 pokoleniu. Po wojnie z molinowego miasta do Warszawy wróciło około 200 tys przedwojennych mieszkańców. W tej chwili mieszka prawie 2 mln. Nie rozmnażamy się tak szybko. Wielu z nas jest potomkami "cebularzy".
Radek
Znam ten argument, on ma sugerować że istnieje jakiś "zakon" posiadający wiedzę tajemną do której zwykli śmiertelnicy nie maja dostępu. Muszę cię zmartwić, to nie jest żadna wiedza tajemna, to jest zwykły wsiowy obyczaj który nakazywał bić się wieś na wieś. Jesteście reliktem kultury zeszłego wieku.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Boras
Mylisz się — odiometrem.
Szanowny Borasie, wnioskuję że posiadasz korzenie podlaskie, mi to nie przeszkadza.
Jednak oczekuję od przyjezdnych którzy tutaj mieszkają poszanowania dla zastanych miejscowych wartości, jedną z nich jest Legia.

Pytasz czym zmierzyłem u ludzi z tamtego rejonu niechęć do Legii i stolicy- miarą ludzkich zachowań.
Niejednokrotnie słuchałem negatywnych wypowiedzi przez zaciśnięte zęby i zacietrzewione twarze, ja również nie pozostawałem dłużny mówiąc że lepiej janosikowe wyrzucić w błoto niż dopłacić temu województwu.
Major
  • 2 / 0
i wuj z nimi
3000 kibicow x 45zl plus gieta na stadionie plus napoje..... wystarczy ze Legia przyjezdza ....to jest motywacja
ech zasciankowe myslenie
Major
  • 2 / 0
Boras 44
czy to wazne ilu wróciło i jakie maja korzenie?
moj dziadek jezdzil tramwajem od przed wojny ....potem w okupacji tez i potem tez
warszawa sie rozrasta .......strefa kibicow Legii
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Domyślny awatar Generał brygadyRadek 2 / 2
Boras44.
G**** wiesz, w D**** byłeś.

Drogi Radku. Ta sentencja ma swój szyk, który detreminuje sens. Piszemy (mówimy) "w doopie byłeś goowno widziałeś". Jęsli twoje obserwacje i wnioski są podobne do znajomości przysłów i całej polskie frazeologii to ty przez doope przeleciałeś nawet z goownem sie nie witając.
Marszałek Polski
  • 2 / 2
I dalej - ja również mam bardzo dużo kontaktów z Podlasiem. Biznesowo jestem tam obecny od około dziesięciu lat. Ludzie na ogól bardzo mili, serdeczni, gościnni. Świetna kuchnia i kapitalne domowe wyroby. Samogon absolutnie najlepszy w Polsce. I zawsze ogarniało mnie zdumienie kiedy widziałem kontrast między życiem codziennym, a tymi dwoma godzinami na stadionie.
Ale też mam swoją teorię, bardzo niefajną dla kibiców piłki nożnej. Otóż piła jest jedynym w swoim rodzaju endemitem kibicowskim (nie tylko na Podlasiu ale wszędzie), przyciągającym na widownię największy i zdecydowanie duży procent hołoty. W żadnej innej dyscyplinie takiego chlewu i obory na meczach nie ma. Ciekawe, no nie?
Generał broni
  • 1 / 0
Zastanawiałem czy się czy to napisać ale niema co się wstydzić .Jestem ze strony mamy jak pisze ktoś cebularzem , mama pochodziła z Podlasia .Zawsze był to biedny zaniedbany region , stolica w tamtych czasach była nieosiągalna dla przyjezdnych stąd mieli straszne kompleksy Warszawy .To nie Wielkopolska ze swoimi tradycjami.Ludzie nie są żli , może trochę specyficzni , bardzo wierzący , trochę zamknięci na obcych ale na pewno mniej zepsuci niż w Warszawie .Teraz przyznam się do wieloletniej przyjażni mojej rodziny i rodziny Kuleszów. Praktycznie byliśmy na stopie rodzinnej .W 1984 roku na moim ślubie był oczywiście Czarek kopiący wtedy w Olimpi Zambrów .No starczy bo zostanę kibicem Jagi dla niektórych formułowiczów .
Generał broni
  • 1 / 0
Zastanawiałem czy się czy to napisać ale niema co się wstydzić .Jestem ze strony mamy jak pisze ktoś cebularzem , mama pochodziła z Podlasia .Zawsze był to biedny zaniedbany region , stolica w tamtych czasach była nieosiągalna dla przyjezdnych stąd mieli straszne kompleksy Warszawy .To nie Wielkopolska ze swoimi tradycjami.Ludzie nie są żli , może trochę specyficzni , bardzo wierzący , trochę zamknięci na obcych ale na pewno mniej zepsuci niż w Warszawie .Teraz przyznam się do wieloletniej przyjażni mojej rodziny i rodziny Kuleszów. Praktycznie byliśmy na stopie rodzinnej .W 1984 roku na moim ślubie był oczywiście Czarek kopiący wtedy w Olimpi Zambrów .No starczy bo zostanę kibicem Jagi dla niektórych formułowiczów .
Generał broni
  • 1 / 0
Zgadzam się z Tobą Alaryk , trzeba poznać ludzi zanim wyda się opinię .
Generał broni
  • 0 / 0
Footroll
"Szanowny Borasie, wnioskuję że posiadasz korzenie podlaskie"

Jeśli tak wygląda skuteczność Twoich badań i przemyśleń, to zajmij się jakąś pożyteczną robotą.
Większość mojej rodziny pochodzi z Radomia i okolic, ale mój bliski kolega z którym razem chodzimy na mecze ma korzenie na Podlasiu i w ogóle mu to nie przeszkadza być wielkim kibicem Legii od dziecka.
Generał broni
  • 0 / 0
kostia
Twój komentarz zabrzmiał jak wyznanie grzechów. A gdzie skrucha i obietnica poprawy?

Te teorie o cechach ludzkich przypisanych do pochodzenia kojarzą mi się z czasami kiedy ludziom mierzono czaszki żeby udowadniać różnice miedzy nimi.
Prymitywom potrzebne jest cokolwiek żeby mieć powód do nienawiści. Kto będzie chciał będzie sie w tym nurzał z przyjemnością a mnie to mierzi i tyle.
Generał brygady
  • 4 / 1
Jeżeli mogę coś dorzucić od siebie.

To ja klub z Podlasia o którym tutaj trwa debata, oceniam przez pryzmat ich "kultury" związanej czy to z organizacją meczów tak jak dziś.
Wiadomo, że nie ma nigdzie regionu, gdzie w 100% ktoś jest anty czy to Legia, czy Warszawa. To logiczne i chyba wszyscy to wiedzą tutaj udzielający się.
Mimo wszystko oceniamy ich pod kątem sportu. Tutaj drodzy Panowie Kostia, Boras, Radku Alaryk i pozostali, jak pamiętamy, zawsze są jakieś niesnaski z otoczeniem Białegostoku.
Pamiętam ich niejedne chamstwo, gdy będąc na stadionie Legii (na rodzinnej, czy południowej, a nawet od święta od wschodniej), jak po prostu rzucali śmieciami, petardami i innymi "fekaliopodobnymi" tworami w zwykłych ludzi. Ludzi, którzy chcieli czy w gronie rodzinnym czy przyjaciół obejrzeć ciekawy spektakl na murawie i co najlepsze za ich największe chamstwo w dziejach czyli rzucanie petard w dzieci, dostali walkowera i teraz zapytam was, gdzie tu jest sprawiedliwość?
Niestety, w efekcie "kulturalnej" postawy przyjezdnych, trzeba było oglądać dwa spektakle - piłkarski i chamstwa w wykonaniu przyjezdnych. I przepraszam, ale nie interesuje mnie, czy w ich regionie wszyscy, czy nie wszyscy są przeciwko W-wie i Legii. Ja oceniam ich przez pryzmat ich przejawów nienawiści wobec nas, wyłącznie na poziomie sportu co po prostu widać, bez wyjeżdżania usilnie w ich strony. Nie potrafią się zachować ale ten problem tyczy się większości klubów, z tymże ten z Podlasia, osiąga szczyt bezczelności.
Pamiętacie sytuacje, przemilczaną oczywiście przez niemalże wszystkich, gdzie wręcz po neandertalsku, kazali niepełnosprawnemu rozkręcać protezy? Skoro to jest w porządku i żaden przejaw nienawiści, to ja nie mam więcej pytań.
Co najlepsze, zawsze takie skandaliczne wydarzenia, mają jakoś miejsce najczęściej z klubem nieopodal granicy z Litwą (za ich prostackość, nie mam zamiaru pisać nazwy ich klubu, bo są niegodni nas).
Dla mnie zarówno oni, jak i "zachodnio-kultura" koło Wronek, są nie do opisania pod kątem sku4wysynstwa i wręcz są liderem w tym określeniu.
Podsumowując, nie oceniam ich jako ogółu ponieważ tam co 2 może nawet nie interesować się futbolem. Lecz oceniam ich za te wszystkie wybryki, tych którym się to należy, a że reprezentują dany klub, to temu klubowi się dostaje jak i niestety regionowi. Kontakty biznesowe trzeba mieć z każdym, kto umie ten biznes robić. Tak samo trzeba umieć docenić gościnę ludzi, których nie drąży chora nienawiść do nas, tak jak paru tysięcy zadzior stadionowych, dla których pośpiewanie na Legię, stanowi jedną z niewielu atrakcji w życiu.
Owszem, generalizowanie nie jest dobre. To tak jak mówić, że każdy Polak to złodziej, każdy niemiec to Hitler, każdy rusek to Putin itd. Tego również nie pochwalam.

"Nie wrzucaj wszystkiego do jednego worka – nie udźwigniesz."
Stanisław Jerzy Lec
Generał broni
  • 0 / 0
PICCO
Ale przecież to wyjazdowe kibolstwo to elity chamstwa. Niezależnie od miasta pochodzenia. Tam są zawodowi chamy i to właśnie propagują. Ale ich jest mniejszość a chcą się wypowiadać w imieniu większości. Przeczytaj sobie to oświadczenie i znajdź tam jakieś niuansowanie.
Generał brygady
  • 1 / 0
Boras44
Powiem tak, wyjazdowe grupy zawierają grupkę kilku-kilkunastu osób, co stanowią właśnie elitę chamstwa.
Oświadczenie przeczytałem i niczym mnie nie zaskoczyło. Jakbym już kiedyś podobne czytał.
Pełna zgoda, że wpływowi na motłoch i dewastacje są w zdecydowanej mniejszości, o tyle właśnie tej wpływowej I tego mój wpis się tyczył, oceny klubu, grupy osób poprzez właśnie te grupki, ponieważ to oni wystawiają ocenę ogółu, który stanowi klub piłkarski z Podlasia. Też mam dwójkę znajomych zarówno z Białegostoku jak i Grabówki za B. Tak samo współpracuję z 3 inwestorami z Poznania.



Uwielbiam na tej stronie, że ktoś potraktuje czerwienią, ale aby wejść w polemikę, to nie. Chciałbym dowiedzieć się, gdzie się pomyliłem, według takiego osobnika.
Generał broni
  • 2 / 0
Panowie jak jeszcze pracowałem mieliśmy filię firmy na Śląsku , gdzie bardzo często jeżdziłem na kontrolę .Z wieloma chłopakami miałem świetne relacje a na święta dostawałem życzenia np .od kibiców z Torcidy" życzymy wicemistrzostwa ".Ludzie są różni kulturowo zależnie od regionu co nie znaczy że żli .Wiele nieporozumień wynika z polityki .Ślązacy do dzisiaj mają pretensje o brak autonomii czy eksploatacje regionu za PRL .Jedyną wrogość jaką wyczuwałem to zakodowaną nienawiść u ukraińców na Mazurach czy w Bieszczadach .Jaga była klubem ktory darzyłem sympatią , dzisiaj trochę to się zmieniło bo nie jest wszystko w porządku z białostockim kibolstwem
~dobencjusz
  • 0 / 0
Aha, i niezależnie co się wydarz razem odpalamy race...
Starszy sierżant
  • 0 / 0
"Tak jak my, reprezentujecie nasz klub." - MY? czy WY? No ktoś mógłby się trochę przyłożyć, ale to pewnie ja się czepiam ...
Sierżant
  • 6 / 1
Błąd - kibice sie IDENTYFIKUJĄ z klubem a piłkarze go reprezentują .
Megalomania NS jest doprawdy ciekawa
Generał broni
  • 2 / 2
To nie błąd, to zwykła uzurpacja.
Generał broni
  • 6 / 5
Polska krajem nienawiści. My "nienawidzimy wszystkich" wszyscy nienawidzą nas i jeszcze inni miedzy sobą sie nienawidzą.
Świat oczami kibolstwa jest smutny. To jest świat nienawiści i lżenia innych. To jest świat tak prymitywny że cofa nas do epoki kamienia.
Generał broni
  • 1 / 7
No ale ktoś to tu ciągle publikuje...
Porucznik
  • 9 / 0
Szaliki z napisem "Dziękuje ci tato,że nie jestem z Warszawy' zamiast nazwy własnego klubu są na pewno normalne.Tak samo jak zamiast dopingu dla swojego klubu bluzgi na rywali przez cały mecz i bardzo duży wzrost frekwencji na mecz z Legią.To chyba nie powiesz mi,ze ci ludzie przychodzą tam na Jagiellonie.
Generał broni
  • 1 / 1
Ja chodzę na Legię bo łączy mnie z nią emocjonalna więź, tak samo jak z moim miastem. W pewnym sensie traktuję i klub i miasto jak rodzinę, to znaczy utożsamiam się i mi zależy. Zależy mi żeby Legia wygrywała i rosła i to jest chyba naturalne. Mam wrażenie że takich ludzi jest bardzo wielu, nie tylko na Legii. ale również na innych stadionach.
Sa też inni ludzie którzy przychodzą wyrazić swoją nienawiść. Widocznie odczuwają taka fizjologiczną potrzebę. Oni również są wszędzie, są na każdym stadionie. Oni się nawzajem napędzają. Deklaracje nienawiści jednej strony są jak miód na serce dla drugiej, bo pozwalają jeszcze mocniej wyartykułować swoją nienawiść.
Starają się udowodnić że to jedyny właściwy sposób okazywania przywiązania do klubu, ale myślę że idzie im to co raz gorzej, bo sport zaczyna oglądać co raz więcej ludzi dla których nie jest on pretekstem do publicznego wyrzygania się swoimi chorymi emocjami.
Porucznik
  • 0 / 2
Dlaczego akurat Polska? Nienawiść na stadionach jest obecna (nawet na zdecydowanie większą skalę) w całej Europie. To samo mamy w Anglii, Niemczech, Szwecji, Rosji, Hiszpanii, Francji, Czechach, Holandii itd...można wymieniać bez końca. Igrzyska są ludziom potrzebne jak świat światem. Jedni sadzą kwiatki i czytają poezję współczesną a inni biją się po lasach...Jednak generalizowanie jest idiotyzmem. To, że margines okłada się po lasach nie oznacza, że się gdzieś cofamy. Wręcz przeciwnie. Stadiony są generalnie coraz bardziej bezpieczne. Ja nie czuję na meczach żadnego stresu. A, że przeklinają...cóż taki rodzaj rozrywki. Można iść do opery, teatru, muzeum...Pójdziesz to zobaczysz, że tam jest super kultura. W Polsce jak najbardziej. Czy na tej podstawie można powiedzieć, że Polska to kraj miłości i kultury wyższej. Stosując Twoją logikę - tak.
Generał broni
  • 1 / 1
Alien
ludzie są do siebie podobni w różnych miastach, rożnych państwach i różnych kontynentach. Nie specjalnie różnią nas emocje pierwotne, ale różni nas stosunek do nich. Są miejsca na świecie gdzie przemoc fizyczna jest głównym sposobem rozwiązywania sporów a są inne gdzie zauważono że to do niczego nie prowadzi oprócz dalszej przemocy. Tak powstały współczesne systemy prawne i polityczne, żeby skanalizować nienawiść i zamienić ją w rywalizację a jeszcze dalej we współpracę.
Tak na marginesie to te gromkie krzyki kibolstwa że oni to klub przypomniały mi o istnieniu afrykańskiego plemiona, w którym do szałasu gdzie kobieta rodzi wchodzi jej mąż i głośno wrzeszczy, tak jakby odczuwał bóle porodowe. Po porodzie wynosi z dumą dziecko i twierdzi że to on urodził.
Kibolstwo ma podobnie, tez głośno krzyczą o swoim działaniu na rzecz klubu a najlepiej znanym efektem tych działań są kary.
Zabawne jak ludzie są do siebie podobni i mają podobne strategie.
Generał broni
  • 1 / 3
To oczywiście nie tylko krzyki, to jest w wielu przypadkach po prostu przestępczość zorganizowana, gangi.
Generał broni
  • 1 / 0
jz
To oczywiście też. A najlepsze jest jak ich przycisną, to cała ta legenda o braterstwie, lojalności pryska jak bańka mydlana. Kablują na siebie na wyścigi. A jeszcze przed chwila dumnie się puszyli i stawiali za wzór zasad, bandyckich ale zasad. Przeciwstawiając je braku zasad "januszy" życiowych.
Ciekawe ile razy musi wyjść wyjść szydło z worka żeby już wszyscy się dowiedzieli że bandyci to kreatury, które się obficie perfumują aromatem zasad.
"Tak jak my, reprezentujecie nasz klub." - Troche nie na miejscu kierować takie zdanie do piłkarzy...
Raczej powinni o tym wiedzieć piłkarze
~bubba
  • 0 / 0
Jak mawiał klasyk nadzieja umiera ostatnia, ale do zeszłej niedzieli można było się łudzić że znów uda się to wymęczyć ale teraz nic pozytywnego nie można znaleźć. Po pierwsze tak jak napisali NS Jagielonia tak nas nienawidzi że dzisiaj zjedzą własne getry i buty żeby tylko nie przegrać, a niestety naszym piłkarzom tego brakuje zwłaszcza że kilku jest już myślami gdzie indziej. Pogoń tez wbrew zapowiedzią trenera szału nie zrobi bo grają piach i nic więcej. A ostania kolejka to już tylko formalność bo Lech do Gliwic pojedzie juniorami i gładko wciągną 5:0. Tak wiec nadzieja umiera ostatnia ale tej nadziei jest bardzo, bardzo mało...…..ale zobaczymy.
~What
  • 3 / 1
Czyli nienawiść zwalczamy nienawiścią..
~albin
  • 0 / 4
Po co te podniety. Każdy zawsze i wszędzie ma jakiegoś wroga i antagonistę. To samo dotyczy klubów piłkarskich w całym świecie - jeśli nie ma związanych z tym akcji typu morderstwa, podpalenia, pobicia, wandalizm itp., trochę bluzgów jeszcze nikomu nie zaszkodziło, szczególnie na stadionie, to jest dodatkowa otoczka i koloryt tej dyscypliny. Nie ma co się spinać.
~Domin
  • 2 / 2
Czy trzeba przypominać piłkarzom żeby walczyli?? to są dorośli ludzie, mistrzostwo przegrali juz wcześniej. Odpuście sobie takie apele bo są żenujące tak samo jak zapewnienia Pogoni że zagra "na poważnie", jakby mogli powiedziec że normalnie by odpuścili.
Za to mają płacone i dziwne że jeszcze w takich momentach sezonu trzeba jakiekolwiek przekazy robić
Generał brygady
  • 0 / 0
Ale piłka nożna to nie tylko praca to też idea
~lob
  • 3 / 0
Mój skład na jagę :

Cierzniak (Majecki ) - Stolarski, Remy, Wieteska, Jędrzejczyk - Vesovic,, Cafu, Antolic, Nagy - Carlitos - Niezgoda
W rezerwie : jeden z bramkarzy Majecki lub Cierzniak, Rocha, Szymański, Medeiros, Kucharczyk, Hamalainen, Kulenovic.
Chyba na obecną chwilę nie ma lepszej opcji.
Jędza za Rochę na lewej obronie w tym meczu bo Rochą ich skrzydłowi by kręcili jak wiatrakiem. Jędza się nie da tak kręcić. Vesovic na skrzydło, a nie do obrony , jak mamy Stolarskiego. Vesovic na obronie to głupota trenerów. Rado na trybuny co najwyżej. Medeirosa powinniśmy wpuścić od 60 minuty na podmęczoną jagę. To samo z Szymańskim, niech zacznie mecz od ławki. zmiany zrobić w zależności od wyniku na boisku.
Kto się ze mną zgadza niech kliknie zielony kciuk.
~Jag
  • 0 / 0
Kuchy nie pojechał.
Starszy szeregowy
  • 1 / 0
Niestety brak Martinsa (ostatnio naszego głównego silnika napędowego) będzie odczuwalny. Środek z Cafu i Antoliciem nie będzie zbyt kreatywny. Chyba, że podwiesimy Carlitosa pod Niezgodę, tak żeby wchodził z głębi pola. Z Veso się zgadzam, szkoda go na obronie. Lepszy jest z przodu. Za to jeżeli Hama jest gotowy do gry, to widziałbym go w składzie. Potrafi przytrzymać piłkę i dobrze dograć napastnikom.
Generał broni
  • 6 / 8
Stop kibolstwu!
stop stopom!
Młodszy chorąży
  • 2 / 2
jak Ci przeszkadzają stopy to sobie je obetnij.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
mosiądz, brąz i stal
Marszałek Polski
  • 0 / 0
to też są stopy
są jeszcze Czarne Stopy
i stop - drogówka
Generał brygady
  • 0 / 0
Stop stopm stopów