Arkadiusz Malarz: Karny był na sto procent

Łukasz Pazuła

Źródło: Legia.Net

28-10-2016 / 23:31

(akt. 07-12-2018 / 11:45)

- Z perspektywy boiska wydawało mi się, że nie sfaulowałem przeciwnika, ale widziałem powtórkę i przyznaję, że się spóźniłem. Popełniłem błąd i jedenastka słusznie została podyktowana. Dużo karnych jest dyktowanych przeciwko nam. Chociaż osobiście denerwuję się, że wyczuwam intencje strzelca, a brakuje mi centymetrów do udanej interwencji. Cieszę się, że pokazaliśmy charakter. Jesteśmy drużyną – powiedział po spotkaniu z Koroną Kielce Arkadiusz Malarz.

- Ganię się za ten błąd. Pomyliłem się przy dośrodkowaniu, sfaulowałem rywala. Muszę popracować nad tym elementem, żeby więcej nie prokurować takiej sytuacji. W ogóle w spotkaniu z Koroną rywale mocno naciskali mnie przy dośrodkowaniach w nasze pole karne. Trochę mnie poobijali. Często piąstkowałem futbolówkę. Nie miałem innego wyjścia. Przy padającym deszczu nie mogłem łapać piłek. Nie jestem samobójcą. Jako przykład podam mecz z Lechią Gdańsk. Bramkarz biało-zielonych źle ocenił sytuację przy padającym deszczu, a my wtedy strzeliliśmy gola. Nie ma co ryzykować grając przy takiej pogodzie.


- Przed meczem zakładaliśmy, że wygramy z Koroną. Niepotrzebnie straciliśmy dwie bramki, ale może nas one zmotywowały? Na  szczęście strzeliliśmy gola jeszcze w pierwszej połowie. W przerwie powiedzieliśmy sobie, iż ten mecz jest nasz.


- Nieważne, czy gramy z Realem Madryt czy z Koroną Kielce. Normalnie będziemy przygotowywać się do spotkania z „Królewskimi”. Powalczymy o trzy punkty. Wiem, iż może to śmiesznie zabrzmi, ale dlaczego nie?! Żałuję, że zagramy z nimi bez publiczności. Odwołania niestety nic nie dały.


- Może z Realem obronię jedenastkę. Mam nadzieję, że do niej nie dojdzie, ale w razie co… Daj Boże! Musimy jednak zacząć trenować rzuty karne, bo jak widać, często dyktują je przeciwko nam.

Komentarze (14)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Karny był na sto procent ???? szkoda że nie mamy bramkarza stuprocentowego
Generał broni
  • 0 / 0
"Przed meczem zakładaliśmy, że wygramy z Koroną."
I właśnie takie myślenie omal nie doprowadziło do kolejnej kompromitacji.
To był 8 karny przeciw nam ale fakty są takie ze oprócz tego sprzed tygodnia to reszta jak najbardziej prawidłowe.
Major
  • 0 / 0
Ktoś dobrze kiedyś zauważył, że Malarz na przedpolu przy dośrodkowaniach głupieje...Świetny na linii, ale to za mało. Legia powinna rozglądać się po sezonie za lepszą opcją.
Plutonowy
  • 0 / 0
Dawno Legia nie miała takiego słabego bramkarza.Na pewno od czasu Wojtka Skaby
Major
  • 1 / 0
"Powalczymy o trzy punkty. Wiem, iż może to śmiesznie zabrzmi"

Spoko Arek, śmiesznie by zabrzmiało, gdybyś chciał powalczyć o dwa lub cztery punkty. Trzy teoretycznie można zdobyć.
~PK
  • 0 / 0
Mnie najbardziej irytuje brak szybkiego wznowienia przez niego. Kuciak to miał i to pozwalało mu czasami mieć asysty. Szczególnie gdy przeciwnik stawia autobus można byłoby mieć "kontrę" po takim szybkim wznowieniu.
~Lebon
  • 0 / 0
Niestety nie mamy bramkarza.Ta zbitka interwencji Malarza nadaje się do łapu-capu,a nie do gry w Legii.Dajcie szansę Cierzniakowi.
~kibic zwykły
  • 2 / 0
Każdy widzi niedoskonałości w jego grze. Ale muszę powiedzieć, że jeszcze bardziej polubiłem naszego bramkarza od czasu, gdy zagroził 'życiu i bezpieczeństwu' Kownackiego. Jego postępek miał duży walor pedagogiczny: to sędzia decyduje o tym, kiedy gra ma zostać wznowiona i może ewentualnie napomnieć ociągających się zawodników. Ale żeby jakiś chłystek usiłował się rządzić na naszym stadionie i zabierać piłkę, to koniec świata. I dlatego bardzo słusznie, że Malarz Kownackiemu pokazał właściwy porządek rzeczy.
Druga rzecz: skoro jest tyle karnych przeciwko Legii, to ich bronienie powinno być na stałe wytrwale trenowane. Np. dodatkowe 40 minut przy każdym treningu.
~ja
  • 0 / 0
Przeczyttałem soibe tę wypowiedź 3 razy, żeby nie wyrobić sobie zbyt przedwczesnej opniii. I wydaje mi się, że nasz bramkarz nie jest zbyt mądry. Po drugie coraz bardziej traci kontakt z rzeczywistością. A to w połaczeniu z tym, że zaczyna bronić w coraz to bardziej podwórkowym stylu, zaczyna chyba oznaczać, że powinno się mu stworzyć etat "szatniowego motywatora, ewentualnie wchodzącego z ławki na zadymę, gdy czerwona kartka niczym nie grozi" a jednocześnie w trybie pinlym szukać numeru 1.
~LEGIONISTA !!!
  • 0 / 1
Powiem tak Malarz ,Hamalajnen , Jodłowiec równa się dno !!! , Panie trenerze Magiera czas na Cierzniaka !!! , to co dzis wyprawiał nasz niby bramkarz to że sie powtórzę dno !!! .W poprzednik meczach róznie z ty bywało ale gościu nie umie łapać piłki w dogodnej sytuacji pionstkuje a nie łapie jak juz to wypluwa piłkę , ba czasami w prost pod przeciwnika . Hamalajnen kompletnie nie walczy , znika na długie okresy gry . Natomiast Jodłowiec to szoda pisać gosciu porusza się jak żółw i podje w prost... do przeciwnika !!! . Sumując Malarz , Hamalajnen , Jodłowiec ława i to na dłużej !!! .Pozdrawiam Władek
~kris07
  • 0 / 0
Malarz - przestań pieprzyć! mój 16-sto (!!!) syn będący bramkarzem łapie wszystkie piłki,które ty odpijasz... kto Cię namawia do takich interwencji po których jest "smród "?
~Paco
  • 2 / 0
Prawda est smutna, Areczku jesteś wspaniałym człowiekiem ale już nie jesteś wspaniałym bramkarzem.
Wszyscy cię lubią , natomiast ty nie grasz na przedpolu.
2 brameczki twoje
~Kunek 1989
  • 1 / 0
100% racji
Wszyscy narzekają, że przeciwko Legii został podyktowany kolejny karny w tym sezonie. A prawda jest taka, że prawie wszystkie karne, może poza 1-2, zostały podyktowane przeciwko Legii słusznie, jako konsekwencja przewinień naszych piłkarzy.