CLJ: Szalona końcówka. Legia wygrała rzutem na taśmę!

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

13-09-2020 / 18:04

(akt. 13-09-2020 / 18:49)

Legia Warszawa wygrała rzutem na taśmę 2:1 na wyjeździe z Lechią Gdańsk w 5. kolejce Centralnej Ligi Juniorów. Bramki dla "Wojskowych" zdobyli Patryk Pierzak i Wiktor Kamiński.

Zarówno Legia jak i Lechia przystępowały do niedzielnego meczu po porażkach. W ostatnią środę (9.09) drużyna prowadzona przez Grzegorza Szokę przegrała 1:2 w Szczecinie z Pogonią, w zaległym meczu. Natomiast, w minionym tygodniu, biało-zieloni przegrali na wyjeździe 0:1 z Hutnikiem Kraków.

W kadrze stołecznego klubu, na wyjazdowe spotkanie z Lechią, znalazło się dwóch zawodników z drugiej drużyny Legii: Jakub Kowynia oraz Jegor Macenko. Drużynie do lat 18 nie pomogli za to m.in. Jakub CzajkowskiBartosz Wicenciak Michał Kochanowski, którzy są obecnie kontuzjowani.

Tuż po rozpoczęciu spotkania lechiści mogli strzelić gola. Macenko popełnił błąd w obronie, ale szybko doskoczył do rywala, który przejął piłkę, i ostatecznie warszawiacy oddalili zagrożenie, a później próbowali dominować gospodarzy. W trakcie pierwszych 11 minut, Legia miała 6 stałych fragmentów gry (5 rożnych, 1 rzut wolny), które wykonywał Hubert Derlatka. Potem, w innej sytuacji, Dawid Barnowski zbiegł do środka i zagrał do nadbiegającego Patryka Pierzaka, który płasko uderzył z dystansu, a bramkarz Lechii złapał piłkę.

W 14. minucie padło pierwsze trafienie w meczu. Klub z Gdańska wykorzystał drugi stały fragment gry i objął prowadzenie. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego, Patryk Nowakowski skutecznie główkował przy bliższym słupku. Kilkanaście minut później miejscowi mogli podwyższyć wynik. Maciej Zagraba popędził lewą flanką i dograł w pole karne do Krystiana Okoniewskiego, lecz jego strzał – który wyszedł poza linię końcową - świetnie zablokował Kacper Imiołek.

W grze warszawiaków brakowało nieco spokoju i większej precyzji. Minęło pół godziny rywalizacji, a bliski szczęścia był ponownie Okoniewski, po wcześniejszej stracie "Wojskowych" w środkowej strefie boiska. Zawodnik Lechii uderzył zza pola karnego i trafił w słupek. Potem Łukasz Rytelewski – piłkarz Legii z rocznika 2002 - oddał strzał w kierunku dalszego słupka, który przeleciał obok bramki.  Tuż przed przerwą legioniści stworzyli zagrożenie w polu karnym miejscowych. Barnowski zdołał wyłuskać piłkę, następnie minął trzech przeciwników, ale golkiper rywali wyszedł z bramki i powstrzymał skrzydłowego Legii.

Kilka chwil po przerwie dwa strzały oddał Pierzak. Najpierw ofensywny pomocnik posłał piłkę obok bramki, a później uderzył z powietrza, ale golkiper złapał jego strzał. Po paru minutach aktywny Kacper Skwierczyński sprytnie minął przeciwnika w bocznym sektorze, a następnie płasko dośrodkował w "szesnastkę". Wiktor Kamiński znalazł się przy bliższym słupku, lecz nieczysto trafił w piłkę. Moment później Skwierczyński wbiegł w pole karne z lewej strony i płasko uderzył, ale bramkarz Lechii był na posterunku. Po kilkudziesięciu sekundach lechiści stworzyli zamieszanie po stałym fragmencie gry. Jeden z rywali dośrodkował z rzutu rożnego, a niepilnowany Filip Koperski - po wcześniejszym przedłużeniu toru lotu piłki głową - uderzył ponad poprzeczką.

Legioniści walczyli o gola wyrównującego, lecz nie tworzyli klarowniejszych akcji w ofensywie. W 83. minucie zdołali zdobyć bramkę na 1:1! Pierzak przechwycił piłkę przed polem karnym i wspaniale uderzył zza "szesnastki", z prawej nogi, nie dając bramkarzowi Lechii większych szans na skuteczną interwencję. Parę chwil później Pierzak ponownie uderzył zza pola karnego. Piłka odbiła się od jego z rywali i trafiła w słupek. Do dobitki dopadł Kamiński, który umieścił futbolówkę w siatce, ale - jak się okazało - sędzia odgwizdał spalonego. Klub z Gdańska odpowiedział groźną sytuacją. Ryszard Sumiński wbiegł w "szesnastkę" i zagrał wzdłuż do jednego z zawodników Lechii, ktory oddał strzał, lecz kluczową interwencją popisał się Miłosz Pacek, dzięki któremu piłka wyszła poza boisko.

W doliczonym czasie gry Barnowski podał do Kamińskiego, który świetnie obrócił się z piłką w polu karnym i został sfaulowany przez Bartosza Brylowskiego. Do "jedenastki" podszedł sam poszkodowany, który strzelił gola na wagę zwycięstwa. Była tu już 93. minuta meczu. Sędzia po wykonaniu jedenastki zakończył mecz. Legia wygrała z Lechią 2:1, a w nastepnej kolejce zmierzy się z Cracovią. Spotkanie w LTC odbędzie się w sobotę, 19 września, o godz. 11:00.

CLJ: Lechia Gdańsk – Legia Warszawa 1:2 (1:0)

Nowakowski (14. min.) - Pierzak (83. min.), Kamiński (90. min. - k.)

Żółte kartki: Pietrzak, Koperski - Macenko, Derlatka

Legia: Kowynia – Derlatka, Macenko, Urban, Imiołek (78' Staniszewski) - Skwierczyński (65' Pacek), Rytelewski, Dawid (65' Vidosević), Barnowski - Pierzak - Kamiński

 

Komentarze (19)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 0 / 0
Meczu nie oglądałem, ale pewną nadzieję daje to, że w różnych rocznikach mamy napastników którzy regularnie zdobywają bramki. Móię o Włodarczyku i Kamińskim. Mam nadzieję że to ich nie uśpi i będą nad sobą pracować, bo futbol juniorski a nawet ligowy to dwa różne światy.
Dobrze, że grali do końca, przynajmniej po wyniku wnioskuję. Meczu nie mogłem obejrzeć. Gratulacje!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Grali — i to jak!
Mówisz? Tym bardziej żałuję, że nie mogłem obejrzeć, ale studia, niestety...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Człowiek się uczy całe życie.
Nie da się ukryć, choć nie tylko studiów to dotyczy ;-) Obiecywałem sobie, że te będą ostatnie, ale nie mam pewności, czas pokaże.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Masz zdrowie…
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ledarg, zdobywasz "kolejne wykształcenia" ? Jedno ci nie wystarczy:):):)?
Generał brygady
  • 0 / 0
Bo zespół poznaje się po tym jak kończy, a nie jak zaczyna. Gratulacje!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ale jak dobrze zacznie, to też nie szkodzi...
Generał dywizji
  • 0 / 1
Uff. Drawo młodzież :)
A nawet brawo ;-)
Cieżko się to oglądało, biała murawa ;)
Lechia mogła kilkacraxy zamknąć mecz w pierwszej połowie.
Świetna końcówka !
mecz dobry jak na juniorów bez kunktatorstwa !!! brawo chłopaki oby tak dalej
~Beerman
  • 0 / 0
całkiem niezłe ostatnie 15 minut jak na polskie warunki
Generał broni
  • 0 / 0
Fakt ,dało się to oglądać .
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No nieźle, w 75 minucie musiałem lecieć i wyłączyłem. A tu cyk wygrana. Brawo
Takie akcje są fajne :-) Gorzej, jeśli idzie w drugą stronę. Do dzisiaj pamiętam mecz, w którym prowadziliśmy do przerwy 2:0 z Ruchem, nie mogłem oglądać drugiej połowy. Wróciłem do domu i... Szkoda gadać...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Brawo! Kamiński utrzymał nerwy na wodzy.