CLJ: Tobiasz zawodnikiem Legii

Piotr Kamieniecki

Źródło: legia.net, Sport-IMA

09-01-2019 / 18:44

(akt. 09-01-2019 / 18:50)

W grudniu informowaliśmy, że Legia testuje w drużynie z Centralnej Ligi Juniorów Kacpra Tobiasza. Teraz bramkarz podpisał kontrakt ze "Wojskowymi".

Kacper Tobiasz trafia na Łazienkowską z SEMP-a Ursynów. Transfer pomiędzy dwoma stołecznymi klubami był poprzedzony testami golkipera, które miały miejsce w grudniu. 

Piłkarz z rocznika '02 będzie częścią drużyny z Centralnej Ligi Juniorów prowadzonej przez Marka Saganowskiego. To pierwszy transfer zawodnika do zespołu zajmującego aktualnie trzecią lokatę w rozgrywkach. "Wojskowi" do liderującej Korony Kielce tracą sześć punktów, ale mają na koncie jeden mecz więcej.

Komentarze (15)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 0 / 0
Boras44, Jakiś czas temu Legia podpisała umowy o współpracy z kilkoma warszawskimi i podwarszawskim klubami. O ile pamiętam to z klubami min. w Legionowie, Józefowie etc. Tylko trzeba zauważyć, że małe lokalne kluby walczą o byt. Nie ma pieniędzy na trenerów, budynki, utrzymanie boisk. UKS-y, kluby parafialne czy dawno zapomniane jak Wolska Sarmata, walczą o byt. Często chłopak idzie do zespołu gdzie gra połowa dziewczyn czy też np w końcu roku z powodu braku pieniędzy rozwiązuje się drużynę w określonej kategorii wiekowej. Moim zdaniem, Legia nie ma pieniędzy na tego typu współpracę, ponieważ jest to na pograniczu obowiązków m.st. Warszawy czy przyległych gmin. W piłce nie ma kasy, nie ma gry. Dlatego łatwiej znaleźć jakiś UKS w Warszawie i finansować go z Płocka. Do tego w dużych miastach jest "atrakcji" pod dostatkiem, co nie przysparza adeptów piłki nożnej.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Zbylu - wszystko zależy od "gospodarza". W Międzylesiu jest ZWAR, który nosi nazwę chyba juz nie istniejącego zakładu pracy, a który to ZWAR został wyciągnięty z niebytu przez obecnych władców i całkiem fajnie, w swojej oczywiście skali, sobie radzi. Mój młodszy trenował tam w latach 2009 - 2014. Remont trybun stadionowych, założenie krzesełek, nowe boiska treningowe wokół głównej płyty - cośtam więc wiem. A taka Falenica nie wiem czy jeszcze egzystuje. najpierw stracili boisko na skutek procesów wytoczonych przez starych właścicieli terenu, a potem powoli papa
Generał dywizji
  • 0 / 0
A jeśli chodzi o orliki, o których piszesz wcześniej. Mozna grac, tylko trzeba pójść po kluczyk do ciecia. Z tym że ciec nie zawsze chce dać albo go w ogole nie ma.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
Zbylu
Żyjemy w kraju mitów, które mają za zadanie usprawiedliwiać naszą nieudolność. Wszystko zwalamy na biedę która już nie jest podstawowym problemem. Mamy pieniądze na boiska, na balony, na trenerów tylko nie umiemy tego logicznie zorganizować. Posłuchaj wywiadu z Wilczyńskim z Escoli na Weszło. Wskazuje na szereg absurdów. U nas pieniądze są marnowane.
Piszesz że Legia nie ma pieniędzy na tego typu współpracę z klubami. Legia jedyne co musi mieć i ma, to know-how w szkoleniu żeby doszkalać trenerów z tamtych klubów. Reszta należy do samorządów i samych klubów. Sport jest elementem edukacji a nie kaprysem znudzonych bogaczy i na poziomie dziecięcym i młodzieżowym musi byc tak samo finansowany przez państwo jak edukacja.
Nikt nie oczekuje od dużych firm żeby sobie budowały podstawówki, potem licea a na koniec uniwerki żeby miec pracowników.
Jestem przekonany że to sposób myslenia jest największym hamulcem.
Jeszcze raz to powiem. Ursynów razem z Mokotowem mają więcej mieszkańców niż Islandia i przy właściwej organizacji mogłyby wystawiać takie reprezentacja jak ta mała wyspa.
Słowenia ma 2 mln mieszkańców a ma niezłe reprezentacje w piłce, hokeju, koszykówce, narciarstwie i cholera wie w czym jeszcze. Bogatsi od Mazowieckiego nie są. To ubóstwo umysłowe powoduj ten marazm.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
Witam Kacper, powodzenia.
Powodzenia chłopaku.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 0
To dobrze że przychodzi ktoś z klubu partnerskiego, ale nie potrafię zrozumieć co się stało z resztą klubów partnerskich w Warszawie? Kiedyś mieliśmy 6 czy 7 klubów partnerskich w Warszawie i bliskiej okolicy a zostały nam 2 (SEMP i Varsovia).
Escola podpisuje umowę z Wisłą Płock a my szukamy partnerów daleko od Warszawy.
Nie potrafię zrozumieć dlaczego Legia tak słabo skupia się na samej Warszawie?
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 0
Zastanawiajace, taka dziwne strategia naszego klubu. Może to po prostu z nami nie maja ochoty wspópracować. Nasi dawni partnerzy nie chca kontynuacji wspópracy. Tak jak napisałeś, Wisła wspópracuje z Escola. Może na zasadzie Legia wróg! Albo jak to w przeszłości bywało ignorowaliśmy maluczkich...
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 1 / 0
Współpraca z klubami warszawskimi wydaje się oczywista. Najprościej jest monitorować zawodników, doszkalać trenerów i wprowadzać swoje standardy szkolenia. To w Warszawie jest (teoretycznie) najprościej zbudować piramidę szkoleniową.
Jeśli nie wychodzi, to ja widzę 2 możliwe przyczyny, razem lub oddzielnie. Chore ambicje warszawskich klubów i butę z arogancją ludzi z Legii.
A przecież Warszawa z okolicami to druga po Śląsku najludniejsza aglomeracja w Polsce, ale już zdecydowanie najbogatsza. I kuwa to wszystko leży odłogiem.
Domyślny awatar Starszy szeregowy
  • 0 / 0
Ciekawy wątek wreszcie.

Sprawa jest prosta - jak zauważył biper1 powyżej. Legia przez lata nie musiała sobie zawracać głowy negocjacjami - wojskowi załatwiali wszystko sami. To oczywiście było dwie epoki temu i od tamtych czasów wszystko się zdążyło zmienić... poza jednym - Legia wciąż jest wielkim klubem. Była wielka i wciąż jest. To pozwala ludziom Legii, którzy oczywiście też zdążyli się już wszyscy kilka razy powymieniać, w wielu sprawach występować z pozycji siły.

Nie chciałbym, by powyższe służyło jako ogólna teoria wszystkiego, choć sam napisałem "sprawa jest prosta". Bo w ogólności jest - ludzie piłki boją się pracować z silniejszymi, bo przyroda jest okrutna. Lepiej więc zamiast ryzykować utratą młodego kota (transfer za frytki czytany jako strata) zacząć współpracować z agentami, którzy tego kota upchną do... powiedzmy Fiorentiny?

W ogólności więc to dobra teoria, a w szczegółach... znamy trochę szczegółów - ludzie piłki rzeczywiście często narzekali na butę ludzi Legii. My czytając artykuły nie zawsze wiemy, co mają na myśli ludzie innych klubów, ale możemy się domyślać, że chodzi o próby pół-darmowego przejmowania młodych zawodników właśnie. Nie tak dawno... a zresztą guglajcie sobie sami - L za Leśnego składała 3 oferty do pewnego polskiego klubu za obiecującego zawodnika. Wszystkie trzy zostały odrzucone, z czego ostatnia propozycja była w/g dzisiejszych realiów śmieszna, poprzednia żałosna a pierwsza... no właśnie. To jest ilustracja podłoża tego zjawiska.

Nie narzekajmy - kluby muszą nauczyć się ze sobą pracować. Z naszą piłką będzie coraz lepiej, jesteśmy na to skazani. Zaufania nie zbudujemy od razu. Nie znamy też celów poszczególnych klubów a te z pewnością są bardzo różne. Mogę przypuszczać, że Legia wciąż na Escolę jest za duża i za silna - większym oknem na świat będzie więc Płock - blisko i biedniej, bezpieczniej, szkolenie słabsze... tyle synergii tu jest a z Legią jednak mniej. Nie ma się co oburzać. Trzeba się dzielić uczciwiej. Tort przyrasta, każdy będzie miał co gryźć.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
Bubatek
Problem polega na tym, że ja nie znam żadnego "kota" którego jakis mały warszawski klub wychował i sprzedał do "Fiorentiny".
Oprócz Lewandowskiego i Majewskiego nie kojarzę piłkarzy z Warszawy czy okolic którzy zrobili kariery. A więc zanim te kluby się "przestraszą" Legii, to najpierw powinny mieć się o co bać. A na razie posucha.
Owszem, Escola dobrze działa, ale to jest tym bardziej sygnał o bezradności, bo Escola w ciągu 7 lat!!!!!! weszła do rozgrywek najwyższego szczebla we wszystkich kategoriach wiekowych.
To znaczy że reszta tylko udaje że szkoli, no może trochę szkoli, ale tylko trochę.
Kapitan
  • 0 / 0
Widocznie skupianie się na Warszawie nie jest opłacalne. Druga odpowiedź jest taka, że ktoś w Legii chce sobie "odmrozić uszy na złość babci". Tej drugiej opcji nie przyjmuję do wiadomości.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
"Widocznie skupianie się na Warszawie nie jest opłacalne."
Czy masz jakieś podejrzenie dlaczego? Wydaje się to nielogiczne.
Kapitan
  • 0 / 0
Bo poza Warszawą mieszka więcej ludzi niż w Warszawie i może tam łatwiej (i taniej, bo z prowincji) wyszukać talent. A może w Warszawie uprawianie sportu to zabawa a poza Warszawą to sposób na zrobienie kariery, więc motywacja do pracy większa.
~Zbylu
  • 0 / 0
Boras44, zacznijmy od tego, że jakiś czas temu Legia podpisała umowy o współpracy z wieloma ośrodkami w Warszawie i okolicach. W tym o ile pamiętam w Legionowie, Józefowie etc. Tylko te kluby czy UKS-y ciągle i chronicznie cierpią na brak forsy, sprzętu i boisk. Mógłbym przytoczyć wiele przykładów klubów które walczą o byt. Przecież, żeby dzieciaki trenowały, to muszą być trenerzy, pieniądze na opłaty za budynki utrzymanie boiska itp. Coraz częściej "Orliki" zawłaszczają szkoły podstawowe. Dzieciaki nie mają gdzie grać a rodzice nie mają kasy na szkolenie chłopaków. Podejrzewam, że Legia nie ma na to pieniędzy. Krótko, nie ma kasy nie ma współpracy.