Co się dzieje z sekcją tenisa Legii?

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

12-10-2020 / 19:10

(akt. 14-10-2020 / 17:30)

Wielki sukces sportowca w Polsce zwykle powoduje rozkwit całej dyscypliny, zwiększa jej popularność. Tak było choćby z Adamem Małyszem czy Kamilem Stochem i skokami narciarskimi. W sobotę turniej na kortach Rolanda Garrosa wygrała Iga Świątek. Czy to pociągnie za sobą inwestycje w tenis i popularyzację tego sportu? Być może w skali całego kraju tak, ale w Warszawie może być z tym problem. Legijny tenis bowiem zamarł. Legia, którą nie tak dawno reprezentowała zwyciężczyni French Open, nie ma aktualnie żadnego zawodnika w swoich szeregach, a korty obok stadionu są w posiadaniu miejskiej spółki, Aktywna Warszawa”.

Korty tenisowe

Czasy, gdy był przy Myśliwieckiej rozgrywany turniej WSG Open z coraz silniejszą obsadą, dawno minęły. Wiele zamieszania do świata stołecznego tenisa wprowadziła wojna o korty. Przez długi czas tenisiści z sekcji stołecznego klubu nie mogli trenować na obiektach przy ulicy Myśliwieckiej. Zarząd nad kortami sprawował Jerzy Hertel z KT Legia, który nie potrafił porozumieć się z sekcją tenisa „Wojskowych”. Sprawa skończyła się zakończoną dzierżawą, wizytą komornika i eksmisją dotychczasowego najemcy. Planowany był przetarg dla nowego operatora, ale obiekt wciąż pozostaje w rękach miasta. W ostatnim czasie na kortach wykonano sporo prac remontowych. Obiekt ma nową wentylację, systemy grzewcze, wyremontowano budynek.

Dziś tenisowa Legia nie prowadzi działalności szkoleniowej i zawodniczej – ani seniorów, ani juniorów. Legia nie funkcjonuje w rankingach indywidualnych i drużynowych w PZT. Na kortach nie jest rozgrywany też żaden turniej. Są jednak dwa zarejestrowane podmioty - Legia Tenis czyli spółka w której zarządzie zasiadają Tomasz Zahorski i Jarosław Jurczak oraz Fundację Legia Soccer Schools! Nowy projekt tenisowy Legii mają prowadzić Tomasz Wiktorowski, kiedyś trener Agnieszki Radwańskiej oraz były deblista, Marcin Matkowski. Obaj prowadzą już jeden tenisowy projekt dla Józefa Wojciechowskiego – JW Tennis Support Fundation. Spółka Legia Tenis jest zainteresowana długoletnią dzierżawą terenu przy Myśliwieckiej.

Iga Świątek a sprawa Legii

Kilka lat temu bardzo dobrze zapowiadała się kariera siostry Igi, Agaty. Była jedną z najlepszych zawodniczek w kategorii do lat 10 i 12. Najlepszą była wówczas Alicja Sierzputowska siostra obecnego trenera Igi Świątek. Wtedy nastąpił pierwszy kontakt z rodziną Świątków i samą Igą przez ludzi, którzy założyli samozwańczą sekcję Tenisa Legii Warszawa (samozwańczą, gdyż wówczas trwał spór wokół praw do herbu i nazwy z ITI). Szkółka miała miejsce na Białołęce, tworzyli ją byli zawodnicy i trenerzy Legii. Z czasem sekcja przeniosła się na Myśliwiecką jako Akademia Legii Warszawa.

Iga trenowała na Merze, na Warszawiance, aż w wieku 14 lat związała się z legijną sekcją i podpisała umowę z Warsaw Sport Group. Od tego momentu WSG prowadzące sekcję tenisową Legii Warszawa odpowiadało za ścieżkę, którą podążała Iga – czyli za to z kim i gdzie trenowała, w jakich turniejach brała udział. W ten sposób Iga zaczęła pracować na kortach Legii oraz reprezentować barwy stołecznego klubu. Zarządzanie karierą oraz finansowanie Igi zapewniało WSG. Podobnie jak opłacało trenera, psychologa czy opiekę medyczną.

Niedługo przed obchodami stulecia klubu przy Łazienkowskiej zrodził się pomysł wspomagania sekcji Legii, odrodzenia sekcji, które z różnych przyczyn upadały lub zbankrutowały. Liderem wielosekcyjnego klubu oczywiście miała być sekcja piłkarska Legii Warszawa. Dzięki temu zarządzający tenisową sekcją Artur Bochenek podpisał umowę z ówczesnym prezesem Legii Bogusławem Leśnodorskim. W ten sposób odnosząca już pierwsze sukcesy Iga Świątek, utalentowany Kacper Żuk, Ada Piestrzyńska, Paula Kania czy Stefania Rogozińską-Dzik byli wspomagani przez piłkarską Legię. Młoda Iga awansowała do pierwszej setki cyklu WTA przynależąc do Legii Warszawa. To z „eLką” na piersi zaczęła odnosić duże sukcesy – została m.in. juniorskim mistrzem Wimbledonu. Rzadko się zdarza, by zawodniczka tego formatu utożsamiana była z klubem. Iga dzięki zaangażowaniu kibiców mogła zaprezentować się na stadionie, uczestniczyć w konferencjach prasowych przy Łazienkowskiej. W tej chwili tenisistka jest uznawana jednak za niezrzeszoną. Dlaczego?

Umowa Legii z Warsaw Sport Group wygasła, a do przedłużenia kontraktu nie doszło. Z jakich przyczyn? Trudno powiedzieć. Na pewno nie sportowych, gdyż za sekcją było najlepsze dziesięciolecie w historii legijnego tenisa – miasto zainwestowało w obiekt, korty wypiękniały, a w kategoriach juniorskich legioniści zdobywali mnóstwo medali na mistrzostwach Polski. Do historii przeszedł fakt, gdzie jedna drużyna złożona z tych samych zawodników zdobyła pięć razy z rzędu drużynowe Mistrzostwo Polski do lat 18. W jednym z sezonów zgłoszono dwie drużyny w mistrzostwach do lat 14 – Legię I z Kacprem Żukiem i Legię II z Danielem Michalskim. W finale zagrały ze sobą dwie drużyny Legii. Tenisowa Legia była niekwestionowanym numerem jeden, jeśli chodzi o akademie. Oczywiście nie wszyscy zawodnicy wychowali się na Legii, była też selekcja. W ten sposób z Arki Gdynia do Warszawy trafiła choćby Alicja Sierzputowska. Nie było też powodów organizacyjnych do zerwania umowy – turniej WSG Open rósł z roku na rok, powstał projekt komercyjny – Legia Tenis Schools, stworzony został system szkolenia dzieci do lat dziesięciu.

Klub piłkarski zaproponował nową umowę sekcyjną, ale nie obejmowała ona działalności sportowej czyli prowadzenia kariery zawodników powyżej dziesiątego roku życia, a Legia Tenis Schools mogło być prowadzone, ale poza ulicą Myśliwiecką. Dodatkowo propozycja zawierała możliwość trzymiesięcznego wypowiedzenie umowy przez klub bez podania przyczyny. Przy całorocznej sezonowości rodziłoby to kłopot z rejestracją w związku tenisowym. Podobne umowy otrzymały wszystkie sekcje.

W międzyczasie Tomasz Świątek w imieniu Igi, dwa dni przed 18-tymi urodzinami córki, rozwiązał umowę z WSG. Ten ruch akurat był do przewidzenia – zawodniczka osiągała coraz większe sukcesy, za czym idą coraz większe dochody. Teraz zgodnie z zawartą umową Iga będzie musiała wykupić swój kontrakt i w ten sposób spłacić to, co w nią zainwestowano. A mowa o kilkuset tysiącach euro. Tym samym Iga od kilku miesięcy nie reprezentuje ani Legii, ani też WSG prowadzonej przez kibiców Legii. Czy przyszłe losy tenisowej Legii będą się jeszcze wiązać z Igą Świątek? Przekonamy się wkrótce…

News: Iga Świątek: Chcę wygrać wszystkie Wielkie Szlemy

Przyszłość tenisa w Legii

Oczywiście nikt nie wie, jak potoczą się losy nowej sekcji tenisa. Ta na razie nie działa. Na kortach przy Myśliwieckiej, obecnie grają inne, komercyjne akademie – Future Tenis Group, Warsaw Tenis Academy oraz dwóch trenerów skuszonych przez Matkowskiego, którzy odeszli nie tak dawno z WSG Academy. We wniosku o dzierżawę kortów złożonych przez spółkę do miasta możemy przeczytać o planowanym szkoleniu dzieci i młodzieży, profesjonalnym szkoleniu zawodników seniorskich, organizacji prestiżowych turniejów ITF, ATP i WTA a także zrzeszaniu zawodników pracujących na rzecz wizerunku miasta i klubu.

Póki co nic takiego się nie dzieje, a do organizacji wspomnianych turniejów droga jest bardzo daleka – by doszły do skutku, trzeba spełnić restrykcyjne wymogi, również finansowe. Obiekty są zarządzane przez miasto, to spółka Aktywna Warszawa odpowiada w tej chwili za brak turniejów i innej działalności na kortach. Do tej pory piłkarska Legia wspierała sekcję tenisa, teraz chce ją skomercjalizować. O tym jak będą się rozwijać losy legijnego tenisa będziemy informować. Póki co działa jedynie Klub Tenisowy Legia Jerzego Hertla.

Komentarze (69)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 0 / 0
Już sępy rzucają się na kasę Igi .
~L
  • 0 / 0
Na konferencji prezes miał swoje 5 minut i się ogrzał w blasku sukcesu Igi;)
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Haha znalazł sie i prezio na konferencji z Igą. Znów poraża bogatym repertuarem banałów
Generał brygady
  • 0 / 0
No właśnie, żadnych konkretów nie powiedział w sprawie dalszych relacji Legia - Iga Świątek.
Kapitan
  • 0 / 0
Dobrze jest się podpiąć pod czyjś sukces.
Podporucznik
  • 0 / 0
Po głosie stwierdzam (łamał mu się, chyba że trzyma go po Karabachu), że był mocno spięty i zestresowany. Wiadomo, że Legia wydaliła Igę, w ramach nowych rządów, ale Darek przypierrdolił, że od roku przygotowują się na boom tenisowy.
Generał brygady
  • 0 / 0
Przede wszystkim mówił o relacjach z miastem, o reaktywacji tenisa na Legii. Wybrzmiało to jak autopromocja, jakby Mioduski był stołecznym (ba! ogólnopolskim) mecenasem tenisa, który zawsze dostrzegał w Idze potencjał. Dość żałosna autokreacja, a tak najszczerzej - wstyd.
Jednym słowem chooojnia z grzybnią i koootasówą. Smutne to.
Asz strach pomyśleć co będzie za jakiś czas
~pepe
  • 0 / 1
Asz to chyba był jakiś izraelski pisarz. Ale co on ma do tenisa nie wiem.
Chorąży
  • 2 / 1
nic zupelnie nic... a wielka szkoda..
Wszystko przez to ,ze złapanana przez Mioduskiego złota rybka co spelnia marzenia była przygłucha...zle usłyszała wypowiedziane życzenie...wielki tenis...
Starszy kapral
  • 2 / 0
He he, skąd my to znamy... Był turniej z dobra obsadą ( prawie jak grupa LM), grały nasze gwiazdy (Vadis), grały szkółki tenisowe itp... A potem przyszła wojna o korty... Jak to u nas.
Dzieje się dokładnie to samo co z każdą inną sekcją w naszym klubie, włączając w to sekcje piłkarską
Podporucznik
  • 3 / 1
Jak to co się dzieje? Mioduski przejął klub:D
Generał brygady
  • 4 / 0
Dobudować dwie trybuny i zadaszyć. Mamy swoją zwyciężczynię w wielkim szlemie więc wypadało by żeby te obiekty jakoś wyglądały. A pewnie teraz będą tu przyjeżdżać znani ze świata tenisa.
"Spółka Aktywna Warszawa odpowiada w tej chwili za brak turniejów i innej działalności na kortach". Coś nie bardzo nazwa spółki pasuje do jej działalności, ale może to takie specyficzne poczucie humoru?
A wiecie, że niewiele starsza od Igi Hertelówna jest 812. w rankingu WTA? Jak myślicie, czy jescze się rozwinie?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Czy Anna Hertel w ogóle gdziekolwiek zagrała w tym roku?
Młodszy chorąży
  • 7 / 0
Aktywna Warszawa od 3 lat jest przejmowana przez ludzi z nadania Ratusza. Wcześniej pracowały tam osoby, które chciały coś dla tej aktywności fizycznej zrobić. Zima w mieście, Złota Piłka, łyżwiarskie czwartki i zwłaszcza Triada Biegowa z Biegiem Niepodległości na czele. Teraz pracują tam lubelskie korposzczury, które już dawno starej ekipy się pozbyły...
Chorąży
  • 2 / 0
"Mierni ale wierni"
Podporucznik
  • 4 / 0
Ciekawy artykuł, dziękuję Redakcji za podjęcie aktualnego tematu. Przyznam, że nie zauważyłem, kiedy p. Świątek opuściła Legię (lub ją wyrzucono).

Natomiast odnosząc się do treści: można było zostawić sekcję choćby tylko w celu budowy marki. Jakby to brzmiało "na co dzień trenuje w warszawskiej Legii"...
Plutonowy
  • 2 / 1
Sport w tym mieście niszczy korporacyjne podejście do wszystkiego i nie żal mi nikogo poza sportowcami. Sami sobie takie miasto i klimacik stworzyliśmy, więc teraz trzeba to wziąć na klatę i coś z tym zrobić.

Leży tenis, lekkoatletyka, a teraz futbol. Jak widać w sporcie dalej liczy się człowiek, a nie tylko i wyłącznie fortuna czy inna wizja (lub jej brak jak w przypadku Mioduskiego).
Generał brygady
  • 6 / 0
"Widzisz, Wąski, coś narobił? Urwałeś kurze złote jaja!"

W filmie przynajmniej było to zabawne...
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Bo zaszły pewne zmiany w kontrakcie…
Marszałek Polski
  • 1 / 0
No tak, ale ja właśnie napisałem aneks do tej umowy... i tam jest żeby nie zabijać....
Chorąży
  • 9 / 3
Artur Bochenek z WSG dobrze żył z BL, ot cala tajemnica. Poszlo jak w klubie pilkarskim - wycinanie wszystkich powiazanych zawodowo/towarzysko z BL.
I tak kura znoszaca zlote jaja okazyjnie zniesie zwykle jajo.
Major
  • 8 / 5
BL to mało z kim nie żył dobrze. Każdy kto miał wtedy nawet odrobinę do czynienia wiedział, że chłop ma serce na dłoni.
Zara mi kto napiszę, że mu jarząbkuje, ale tak było i między innymi na takich przyjacielskich układach zbudowany był sukces jego projektu. Bez wytworzenia tej specyficznej, przyjacielskiej i otwartej atmosfery w kolejnych latach nie byłoby w Legii takich sukcesów. Gdy pojawił się w Legii to panowały tutaj jeszcze realia ITI-owskie i jedną z jego pierwszych decyzji było ich odrzucenie. Nagle prezes Legii został kumplem wszystkich - piłkarzy, trenerów, magazynierów, kitmenów, sprzątaczki, pracowników klubowego sklepu, mediów klubowych, greenkeepera. Zniknęły wszystkie bariery i zakazy, nie było żadnego wywyższania się, napinki i pogardzania ludźmi, które za ITI były regułą. Za ich czasów przypadkowy pracownik klubu nie miałby nawet co marzyć o wizycie w gabinecie któregoś prezesa Legii czy dyrektora, musiałby chyba przez tydzień klęczeć żeby któryś z jaśniepanów prezesów i dyrektorów raczył na niego spojrzeć. Do Leśnego przyjść mógł każdy, z każdym się przywitał, przybił piątkę, zamienił kilka słów i to działało. Zerwanie z tą smutną, korporacyjną hierarchią jaka panowała za czasów ITI miało ogromne znaczenie dla tego, co wydarzyło się w Legii po 2012 roku. To też w dużym stopniu napędzało wszystkich do pracy na tamte sukcesy, nikt nie chciał nikogo zawieść, od piłkarzy po szeregowego pracownika klubu, nie było obojętności i zrezygnowania, które od jakiegoś czasu towarzyszy obecnej Legii.
Pułkownik
  • 3 / 3
Pjetras, Twoj wpis nalezaloby wytluscic i prezentowac wszystkim zwolennikom korpoładu, pseudowizji i tabelek obecnego nieszczesliwie nam panujacego korpoludka.
Generał broni
  • 1 / 2
@Pjetras

Skąd ta wiedza o tym co się działo wewnątrz klubu?
Generał broni
  • 0 / 3
Pjetras

Nie wiem, jakie masz/miałeś kontakty z BL, ale jego podwładni przedstawiają trochę inny obraz Bogusia... Choćby wojtek Hadaj w swojej książce "Moja Legia".
Chorąży
  • 4 / 1
@Mac - miałem kilkoro znajomych pracujacych w klubie z BL i opinia Pietrasa nie byla odosobniona. Kilku innych znajomych podjęło pracę w ciagu ostatnich 2 lat, wszyscy rzucili papierami...
Co do Hadaja - on ma żal bo wyleciał z klubu, ale mocno na to zasłużył....
Marszałek Polski
  • 3 / 2
BL jedną umiejętność miał poza dyskusją na wysokim poziomie - budowanie relacji. To w biznesie ma kolosalne znaczenie, biorąc równiez pod uwagę fakt, że wiele decyzji ludzie podejmują z poziomów irracjonalnych. Wykorzystanie tej umiejętności w połaczeniu z wiedzą na temat ludzkich emocji Boguś wykorzystywał na mistrzowskim poziomie.
Leśnodorski nadawał się tak samo na menedżera piłkarskiego jak Mioduski, czyli wcale. Apologizowanie tego człowieka jest po prostu żenujące, tak bardzo mija się z faktami, których niektórzy nie przyjmują do wiadomości.
Chorąży
  • 1 / 1
Nie wiem jakim jest menadzerem pilkarskim, ale prezesem Legii był dobrym. I tytuly były, LE była, nawet LM raz. A teraz zdarza się ogladać plecy Piasta a puchary ogladać w TV....
Generał broni
  • 1 / 1
To o czym pisze Pjetras słyszałem od osoby odbywającej staż w Legii .BL potrafił budować relację między ludzmi.
I jeszcze kibolom akcje klubu obiecał.
Prawda jest taka, że Mioduski chciał się pozbyć wszystkiego co promował poprzednik. Chciał pokazać jaki to z niego będzie prezes, a co pokazał to wszyscy obserwujemy od ponad trzech lat---ch..j,
d...pa i kamieni kupa.
Nie wiem czy bylo tak ze chcial sie "wszystkiego pozbyc" - ale pewne jego wypowiedzi sa tak durne ze nawet mozliwe ze tak...
Generał broni
  • 2 / 2
fryjtiof111

Dokładnie 1146 dni to "obserwujemy"...
Tak się traci splendor, markę!
Porucznik
  • 15 / 5
Opowiedzieć wam żart?
Mioduski.
Suchar...
Nie, to dobre jest.
To juz nie zart a tragedia.
Generał broni
  • 1 / 2
Dobre :D
Generał broni
  • 0 / 0
Podpisuję się pod tragedią .
Pułkownik
  • 8 / 2
Znaczy wcześniej sekcja tenisa była obciążeniem finansowym a przecież sport powinien przynosić zyski w pierwszej kolejności a jak będą zyski to pomyśli się o sukcesach sportowych
teraz wraca wszystko do normalności, pierwsze ład korporacyjny, dyrektorzy, plany, prognozy, przychody, koszty do ścięcie a na zawodników przyjdzie czas w przyszłości

Wypisz wymaluj taka sama reforma jak w sekcji piłki nożnej z jeszcze lepszymi skutkami, bo nie ma głównego kosztu czyli tenisistów, w sumie w sekcji piłkarskiej też coraz mniej piłkarzy i wszystko było by piękne gdyby nie sukces która osiągnęła Iga i długi które generuje sekcja piłkarska.

Pan Darek tak pięknie wszystko poukładał
Widziałeś kiedyś jakąś organizację bez kierownictwa?
Pułkownik
  • 7 / 1
Widziałeś jakąś pożyteczną organizację która miała tylko kierownictwo i nic poza tym?

Tak jak teraz sekcja tenisa
Kierownictwo jest tylko moze nie jest odpowiednie. Niestety kasa rzadzi wiec to klub MIoduskiego i moze sobie robic z tym co chce. Niemniej wstyd jest jawny i jego wizerunek cierpi wiec moze siegnie po jakis rozum?
Problem z krytyką Mioduskiego w czambuł polega na tym, że Mioduski wszystkiego nie zepsuł, bo MP zdobył i nikt go wtedy z żylety nie chwalił. A ja wolę już jego od rządów żylety. To jego największy sukces w tym klubie oprócz paru MP, że od początku równo olewał żyleciarzy.
Porucznik
  • 14 / 1
Jeszcze 2-3 takie turnieje i może Iga jako Legionistka mogłaby wykupić klub z rąk Mioduskiego i obsadzić kogoś sensownego w roli prezesa...
Pisane z przymrużeniem oka, ale kto wie, czy to nie najbardziej prawdopodobna droga, by Legia się odbudowała. 'Najbardziej' nie w sensie bardzo, ani nawet trochę - tylko bardziej niż inne...
Podporucznik
  • 2 / 0
Fajnie by było... tylko czy nie jest już zrażona do Legii jak Lewandowski?
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Może i z przymrużeniem oka, ale fajniej byłoby gdybyśmy właśnie wywalili gały ze zdumienia że to się dzieje... a wcale nie jest to takie niemożliwe...
Kiedy następny turniej szlemowy?
Marszałek Polski
  • 1 / 0
«Parę lat później grałem w tenisa jako junior na kortach Legii. Ten sam, co dziś, płytki kanał, łączący ulicę Myśliwiecką z Czerniakowską, to samo ogrodzenie z siatki i te same topole, tyle że dużo, dużo niższe. I zaraz opodal boisko piłkarskie, gdzie wtedy centrował „Kicia”. Zachęcali mnie do gry chłopcy z Czerniakowa. Mieszkali na Czerniakowie, ale zarabiali pieniądze na Legii, gdzie podawali piłki Tłoczyńskiemu, Jędrzejowskiej i Hebdzie. [...] Lubiliśmy się, zachęcali, dodawali otuchy: „Przyjdź na Legię, może cię przyjmą”.
Aż wstyd przyznać się: na kort zaprowadziła mnie matka. Ale uprosiłem, żeby nie wchodziła do środka. Została na zewnątrz i przez dwie godziny spacerowała nad brzegiem kanału.
W klubie przeegzaminowała mnie Helena Łuniewska, ówczesna wicemistrzyni Polski. Widziała mój zapał i tremę, była życzliwa, widać komuś szepnęła potem: „Weźcie go, może coś z niego będzie...”.
I tak zostałem członkiem WKS Legia. Poznałem osobiście Ignacego Tłoczyńskiego i Józefa Hebdę. Potem nawet samą panią Jadwigę Jędrzejowską.»
Zastanawiam sei dlaczego z zarzadzaniem u nas jest tak kiepsko. Marnowanie czasu i tradycji...
Mioduski jest.
Bohdan Tomaszewski, Romantyczne mecze, ładna książka.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Bardzo ładna.
Oprócz „Kortu za topolami”, skąd pochodzi powyższy cytat, miłośnikom tenisa mogę jeszcze polecić „Trzy pokolenia na boisku” oraz „Mecz”.
Plutonowy
  • 16 / 2
Jak widać przez Miodka nie ma Igi Świątek w Legii! Znowu poskąpił pieniędzy i tak się to odbija.
Generał broni
  • 1 / 0
Normalne u niego.
Jak pojawił się sukces to i zainteresowanie jest. ŻAŁOSNE
Na sukces pracuje sie wiele lat. Tyle ze jak juz bylo blisko aby zbierac owoce pracy to pozbyli sie drzewa. I to jest zalosne.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Herr Sasin już napisał że wszystko dzięki pieniędzy od sponsorujących polski port ogólnie i tenis szczególnie - z Lotosu I Totalizatora. Także jakby ktoś nie wiedział, skąd to wszystko, to juz wiadomo...
Szkoda ze sie tak potoczylo ale moze warto sie tematowi przyjrzec. Bylo przeciez dobrze a moze byc jeszcze lepiej! Mam nadzieje ze w przyszlosci Iga bedzie miala mozliwosc worcic do Legii i rowniez pomoc tej sekcji w rozwoju. Potencjal jest, przypuszczam ze niedlugo Kasper Zuk rowniez sie przebije do pierwszej 100.
~Egon.
  • 12 / 1
Gdzie nam do klubu wielosekcyjnego, skoro jednej, piłkarskiej sekcji nie dajemy rady uciągnąć.
Generał broni
  • 2 / 0
BL dawał radę, to obecny korpoludek daje ciała.
~dzidass
  • 11 / 0
" Z jakich przyczyn? Trudno powiedzieć. Na pewno nie sportowych," Bo córka Leśnodorskiego w tenisa tam grała... Wiem, sprymitywizowane do bólu. Do tego DM chciał się dogadać ze Świątkiem by przeszedł pod jego skrzydła. Ale nie wypaliło, bo po co Świątkom Mioduski? Po co im jakikolwiek pośrednik? To nie ta dyscyplina, w tenisie profesjonalnym to tylko obciążenie. W szkoleniu początkowym owszem, ale już nie na tym etapie.