Czesław Michniewicz: Jesteśmy Legia i musimy grać jak Legia!

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia Warszawa, legia.com

07-04-2021 / 10:45

(akt. 09-04-2021 / 10:00)

Kulisy spotkania z Pogonią Szczecin (4:2), zaprezentowane przez media klubowe, zawierały bardzo ciekawą pomeczową przemowę trenera Legii, Czesława Michniewicza. Poniżej jest ona dostępna w formie pisemnej.

- Gratulacje. Zagraliśmy dobre spotkanie, ale do pewnego momentu. Do straty pierwszej bramki graliśmy tak jak chcieliśmy, po naszemu, na naszych zasadach. Zdobyliśmy cztery bramki, wszystko było pod kontrolą. W pewnym momencie jeden gol zmienia wszystko. Jesteśmy Legią, jesteśmy aktualnym mistrzem Polski i mam nadzieję, że będziemy mistrzami Polski w przyszłym sezonie. Pracujemy ciężko, aby tak było.

- Nie możemy tracić głowy po jednej straconej bramce u siebie. Prowadzimy 4:1, wychodzimy na drugą połowę i chcemy bronić 4:1 u siebie? Trzeba szukać kolejnych bramek, chłopaki. Gramy do przodu, budujemy akcje, gramy bezpiecznie. Nie dajemy przeciwnikowi stwarzać łatwych sytuacji. A my wychodzimy i przestajemy grać. Przestajemy grać. Nagle z zespołu, który grał koncertowo... Najlepsza połowa, jaką widziałem za naszej tutaj wspólnej pracy. I wychodzimy na drugą część gry - odmieniona drużyna.

- Chłopcy, jest 4:1 u siebie... Musicie uwierzyć w siebie, więcej wiary w siebie, chłopaki... Nie chowajcie głowy, nie patrzcie pod nogi. Głowa do góry! Okej, strzeliliście nam jednego gola, to my wam za to strzelimy trzy. Tak musicie do tego podchodzić. I wtedy będziemy mówić o silnym zespole, wtedy będziemy klasową drużyną. A tego nam dzisiaj brakuje. Kolejne 45 minut, gdzie jedna minuta zmienia bardzo wiele. Zmienia wasze nastawienie, zmienia waszą pewność siebie. Jedna bramka, tak jak w boksie: Artur ma kolegę Fonfarę - dostaniesz jeden cios to co, schodzisz z ringu? Walczysz dalej! Czasem trzeba z desek wstać. A my dostaliśmy jednego klapsa na własne życzenie w 45. minucie i odmieniamy całkowicie Legię. Nie jesteśmy Legią, tylko jesteśmy nie wiem kim, nikogo nie obrażając.

- Panowie, my jesteśmy Legia i musimy grać jak Legia. Od pierwszej do ostatniej minuty. Grajmy tak jak w pierwszej połowie i wszyscy będziemy zadowoleni. Zdobędziemy jak najwięcej punktów, wszyscy pograją, każdy dostanie swoje minuty, ale na początek musimy te punkty zdobywać. Chciałbym, żeby te punkty były zdobywane też z klasą. Chłopaki, stać nas na to, aby wygrać z klasą. Pokazaliśmy to w pierwszej połowie, pokazaliśmy to w Lubinie, pokazaliście w paru innych meczach. Ale też pokazaliśmy wspólnie to, że tracimy koncentrację. Nad tym musimy pracować. Ale to tyle, chłopaki, tak na gorąco. Jestem zadowolony, a zarazem słodko-gorzki, taki lekko wkur... Sprezentowaliśmy dwie bramki. Miało być 4:0 do przerwy i kolejna piąta, szósta bramka. A tak się nie stało.

QUIZ Sprawdź wiedzę o trenerach Legii

Komentarze (99)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Jesteśmy Legia i musimy grać jak Legia! - motto sezonu!
Kapitan
  • 0 / 0
Wszystko ładnie pięknie ale trener niech się nauczy po angielsku gadać, albo niech asystent tłumaczy na głos.
Podpułkownik
  • 0 / 4
Jesteśmy Legia:

L bo liga jest nasza
E bo europejskie puchary w zasięgu
G bo gramy jak z nut
I
A bo aplauz publiczności jest zasłużony

Proponuję ten skrót jako tekst motywacyjny recytowany wspólnie przed meczem.

Pzdr
Kapitan
  • 0 / 0
A nie lepiej Bogurodzicę, jak pod Grunwaldem...?
Młodszy chorąży
  • 1 / 1
Niestety, ale jedną rzecz wam przypomnę. Krytykowaliście CM na początku, a bo mecz z Qarabagiem itp. Teraz jest wychwalany pod niebiosy, bo to trener z jajami. Przyjdą europuchary i - czy to będzie jego wina czy nie jego, będziecie rządać jego głowy.

W przeciwieństwie do Vuko, z całym szacunkiem do niego, ale ja już widziałem pod koniec sezonu, że długo nie posiedzi. Jak się okazało, miałem rację. Czesława jeszcze nie skreślam, choć jak wiadomo, może być zwrot o 180°. Lepiej teraz nie ekscytować się tegorocznym MP tylko już teraz zacząć hartować zespół przed eliminacjami.
Czesiu przytył czy mi się zdaje?
Dobrobyt mówi Ci to coś
Tak sobie myślę... ale to byłby duet... Czesiu i Vuko jako asystent.
Byłby ogień !!!
Do twojej wcześniejszej wypowiedzi: nie porównuj Vuko z Czesiem, Czesiu mówi o zdobywaniu kolejnych goli, graniu do przodu a Vuko? Defensywny napastnik i obrona prowadzenia 1:0
Porucznik
  • 0 / 2
this is Sparta (to po angielsku)
Starszy sierżant
  • 1 / 2
Cyberbłazen jesteś (to po polsku)
Generał brygady
  • 0 / 0
Zabrakło jeszcze stwierdzenia, że "resetujemy" w głowach wynik i druga połowa meczu zaczyna się od stanu 0:0. A tak w ogóle to mecz powinien być rozgrywany na zasadzie "gry w ciemno" i tablica świetlna powinna być włączana na 10 min. przed końcem spotkania, wówczas nie rozpraszałaby zawodników (przynajmniej wzrokowców) - przegrywający nie byliby tak zdołowani, a wygrywający nie przełączaliby się w "tryb kalkulacji".
Generał brygady
  • 0 / 1
Dobrze mówi... dać mu whisky.
Brawo Czesiu !
Generał brygady
  • 0 / 0
Broń Boże, tylko nie whisky!
Młodszy chorąży
  • 0 / 2
Mądrego aż miło posłuchać - właściwa mentalność.
~wierzący
  • 0 / 0
Trzeba przyznać, że zaczyna to wygladać i faktycznie zachowania Trenera wygladają jak by to byłfaktycznie ktoś kto rozumie co znaczy grać dla Legii Warszawa!
Legia wygrywa 4:2 z wiceliderem - po ostatnim gwizdku trener nie potrafi ukryć irytacji.
Legia przegrywa z Piastem po błędzie indywidualnym obrońcy. Po meczu obrońca długo leży na murawie przeżywając swój błąd. Po meczu trener krytykuje zawodnika nie zw błąd a za leżenie - jego zdaniem zbyt ostentacyjne.
W końcówce meczu przy prowadzeniu Legii jedną bramką zawodnik ofensywny popełnia błąd i marnuje szansę na kontrę. W odruchu przystaje i chwyta się za głowę, trener rzuca zniecierpliwiony w kierunku zawodnika "graj k... ".
Takie obrazki z ostatnich meczów Legii.
Generał brygady
  • 3 / 2
TRENERZE CZESŁAWIE - DZIĘKUJEMY I PROSIMY O KOLEJNE WYGRANE MECZE !!!
======================================
JAKBY UDAŁO SIĘ PRZEDŁUŻYĆ SERIĘ ZWYCIĘSTW LEGII BYŁOBY WSPANIALE - TRENERZE CZESŁAWIE PROWADŻ DO KOLEJNEGO ZWYCIĘSTWA !!!

TYLKO LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
A może lepiej prowadź...
Podporucznik
  • 3 / 0
Przynajmniej Czesław zrozumiał, że to nie chodzi o to że każdy przeciwnik jest trudny., tylko mamy grać na poziomie adekwatnym dla Legii:)
Ja nie rozumiem, czego on oczekuje od tych piłkarzy. Przecież sam całą zime płakał, że ma słaby skład i potrzebuje wzmocnień. Nawet ustami swojego przyjaciela Stanowskiego domagał się wzmocnień. Teraz ma ten sam skład +Szabanow. Powinien się cieszyć, że udało mu się ugrać, aż tyle punktów. Ostatnio Stanowski znowu coś pisał, że Legia teraz musi sprowadzić piłkarzy na puchary i głębiej sięgnąć do kieszeni. Gdy jego przyjaciel nie był trenerem Legii, to pisał o tym, że musimy zaciskać pasa, bo zaraz zbankrutujemy, jak nie pojawi się anioł z kasą. Taki to jest pieprzony hipokryta. Jak Michniewicz nie awansuje do LKE, to będą go bankowo na Weszło bronić, zrzucając winę na słabych piłkarzy i nieudolność Mioduskiego.
Generał
  • 4 / 3
Wreszcie trener z jajami!!!! Koleś zrozumiał gdzie jest. Pierwszy raz od Czerczesowa ktoś zakumał jaki to klub. Dość wariatów i tych co myślą że drużyna ma tylko zapier ... bez jakości.
On dobrze wiedział jaki to klub.
Dlatego wymusił na Bońku aby ten pozwolił mu na pracę w Legii.
Teraz gdy widzi jaki ma potencjał, nie chce się cofać... wkurrrwić trenera nie jest łatwo, a jednak piłkarzom się udaje ;)))
Ten przydupas Michniewicza, Potrykus zamiast siedzieć w kącie i szeptać tam komuś na ucho, powinien stać obok i tłumaczyć, żeby do wszystkich dotarło.
Tym którym trzeba to właśnie tłumaczy, tam po ich stronie jest siedzi cała grupka, która nie rozumie i tak to wygląda na wszystkich kulisach. A jak ktoś nie rozumie jak Luquinhas to powtarza im ten, któremu przetłumaczą i tak to działa. Michniewicz ma taką nawijkę, że gadający obok niego asystent tylko by mu przeszkadzał.
To właśnie widać jak go rozumieją, skoro nie wykonują jego poleceń taktycznych.
Wykonali idealnie, nawet Czesławowi przez myśl nie przeszło, że po 30 min będzie 4:0.
Mamy w końcu na ławce Trenera a nie jakiegoś uczniaka.
Do końca sezonu 7 meczów, skończmy ligę z 20 pkt przewagi i tennkomentarz będzie miał pokrycie.
Vuko też miał taki sam dobry okres gry zespołu z podobnymi wynikami, a potem wszystko siadło.
Młodszy chorąży
  • 2 / 9
Pogoń obudziła się pod koniec pierwszej połowy min i zaczęła grać swoje, a my nie mieliśmy argumentów piłkarskich, żeby im się w jakikolwiek sposób przeciwstawić. Przecież nie mogliśmy walić dośrodkowań z własnej połowy. A to jedyne co nam się udaje. Zmiany też nie pomogły, ale trzeba przyznać, że ławka wygląda bardzo słabo i jest tylko wybór między mniejszym złem. Czesiu i tak ma teraz szczęście, że kluczowych graczy omijają kontuzje.
Porucznik
  • 1 / 1
Co ty pierd...isz
Chyba ze piszesz o amikorzu tylko ci się strony pomyliły
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Wychodzi na to że Pogoń nas zgniotła.
Tak nas zgniotła że w drugiej połowie zrobiła aż jedną akcję
Generał broni
  • 5 / 4
"A my wychodzimy i przestajemy grać. Przestajemy grać. Nagle z zespołu, który grał koncertowo... Najlepsza połowa, jaką widziałem za naszej tutaj wspólnej pracy. I wychodzimy na drugą część gry - odmieniona drużyna."
Obejrzałem mecz po raz drugi, już bez emocji i to co rzuciło się w oczy, to fakt, że Pogoń do 30 min nie grała. Byli rozciągnięci na boisku jak stare gacie i tak samo reagowali. Nie było doskoku, pressingu, odległości między ich zawodnikami były duże a naszych kryli na radar.
Po 30 min. Pogoń zaczęła grać bardziej agresywnie i szybciej piłką, co zmieniło obraz meczu a w drugiej połowie zamykała nas na własnej połowie.
Niepokojąca była nasz pasywność i brak reakcji. Podobnie było w meczu ze Stalą Mielec, kiedy oni agresywnym pressingiem siali zamęt w naszych szeregach. Mnie to niepokoi w kontekście pucharów, bo tam z pewnością trafimy na przeciwników grających pressingiem a do tego szybciej grających piłką. Pogoń grając szybciej strzeliła bramkę a mogła i drugą. Gdyby nie ich beznadziejna gra w pierwszych 30 min, mogło być różnie
INTENSYWNOŚĆ gry, to słowo powinno być odmieniane przez wszystkie przypadki. Pierwsze o czym wspomniał Sousa po obejrzeniu kilku meczów w eklasie, to brak INTENSYWNOŚCI, czyli brak pressingu, doskoku do przeciwnika i gra do tyłu i do boku. Stwierdził że nawet zawodnicy grający w zagranicznych klubach nie mają odpowiedniej intensywności.
A potem się dziwimy, dlaczego nie możemy nic ugrać w pucharach.
Nie możesz tego tak tłumaczyć... ich beznadziejna gra... Legia siadła na nich od pierwszej sekundy, wywarli na nich presję z która sobie nie poradzili.
W pierwszej połowie powinno być 5:0 a nawet 6:0, druga połowa podświadomości mówiła że będzie równie łatwo, lecz nie było.
Pogoń może miała piłkę, ale nic z tego jej nie wychodziło. To nie Pogoń była słaba, tylko Legia mega zajjjebista.
Młodszy chorąży
  • 3 / 3
Zabrakło tylko mowy o LEGIJNYM DNA i ZAPYERDALANIU (-::::
Marszałek Polski
  • 2 / 0
To nie ten trener ;)
Marszałek Polski
  • 2 / 3
już było blisko:)
Młodszy chorąży
  • 2 / 0
ALE DNA i zapyerdol musi być (;
Podporucznik
  • 7 / 0
Aha... Łudziłem się, że to Michniewicz nakazał im taktycznie bronić wyniku... A tu po prostu po raz kolejny wyszła byle jakość naszych kopaczy.
Marszałek Polski
  • 4 / 1
Oraz to, że trener nie ma na nich wpływu...
Generał dywizji
  • 3 / 1
Trenerze Mistrz będzie raczej na 100%. Ale marka Legii musi zaistnieć także w Europie.
Marszałek Polski
  • 2 / 0
To raczej czy na 100%?
Raczej na pewno ;)
Generał dywizji
  • 1 / 0
Zegrze. Raczej i na 100% :)
Marka Legii istnieje w Europie i nie tylko.
Tylko trzeba cały czas o sobie przypominać.
Brawo, trenerze tak należy ich motywować, inną kwestią jest jak bardzo piłkarze zachcą wziąć to sobie do serca i głów.
Marszałek Polski
  • 1 / 2
To chyba do zadań trenera należy taka motywacja piłkarzy, żeby była skuteczna?
Pułkownik
  • 2 / 0
I bardzo dobrze, musi im to wpajać. Ciekawe tylko ile zrozumieli i ile dotarło z tego do zawodników z zagranicy
Porucznik
  • 1 / 0
Przeciez tłumaczy słychać nawet z watą w uszach
Jak spędzasz z sobą tyle czasu co zawodnicy i trener.
To nie trzeba słów używać, każdy wie o go chodzi, nie trzeba tłumacza.
To było w wykonaniu trenera zajebbiste.
Widać było po zespole, że sami wiedzą jak to wyglądało.
W każdym innm klubie trener świętowałby sukces z zespołem po takim meczu i nikt nie zająknąłby się na temat drugiej połowy.
Ale to jest Legia ! I ma grać jak Legia.
Już po stracie gola na 1:4 było widać u trenera mega wkuurw.
Jeśli coś się powtarza w każdym meczu, to przypadku w tym nie ma. Obecnie w Legii są za słabi piłkarze, żeby przez cały mecz utrzymywać przyzwoity poziom gry. Jak mamy super skuteczność w meczu i rywale rozdają nam prezenty, to możemy wygrać dwoma, trzema golami, jak mamy skuteczność na normalnym poziomie, to możemy tylko wyszarpać zwycięstwo jednym golem. Z Pogonią w drugiej połowie nie przeprowadziliśmy żadnej udanej kontry. My generalnie nie potrafimy wyprowadzać kontrataków. Najczęściej są koncertowo partolone.
Z resztą ten mecz z Pogonią był strasznie dziwny. Oni odpuszczali krycie przy naszych golach jak jacyś amatorzy. To się w głowie nie mieści, żeby na tym poziomie zostawiać dwóch zawodników bez żadnego krycia. To wyglądało tak jakby sobie zlekceważyli piłkarzy Legii sądząc, że nic im nie zrobią. A przecież taki Mladenovic regularnie potwierdza, że jest bardzo groźny.
Generał brygady
  • 2 / 2
To nie jest defensywny trener tylko trener który dostosowuje taktykę do posiadanego materiału. Prowadził słabe drużyny to grał defensywie i tak robił wynik ponad stan. A teraz w końcu jakość drużyny przestała go ograniczać, przynajmniej w obrębie polskiej ligi. Co do walenia pięścią w stół i wózkiem to jest mit. Taki sposób budowania autorytetu działa tylko na krótką chwilę. Zresztą piłkarze mają też chociażby analizy i odprawy taktyczne, na których muszą coś rozumieć.
Marszałek Polski
  • 2 / 2
" Nie możemy tracić głowy po jednej straconej bramce u siebie. Prowadzimy 4:1, wychodzimy na drugą połowę i chcemy bronić 4:1 u siebie? Trzeba szukać kolejnych bramek, chłopaki. Gramy do przodu, budujemy akcje, gramy bezpiecznie. Nie dajemy przeciwnikowi stwarzać łatwych sytuacji. A my wychodzimy i przestajemy grać. Przestajemy grać. Nagle z zespołu, który grał koncertowo... Najlepsza połowa, jaką widziałem za naszej tutaj wspólnej pracy. I wychodzimy na drugą część gry - odmieniona drużyna."
O tym pisałem po ostatnim meczu, właśnie to nastawienie trzeba zmienić, wyeliminować, wyłączyć, tu nie chodzi o kolejne strzelane gole, choć i je trzeba szukać, a chodzi o to by przeciwnik czuł, że nie ma szans, że przegrywa 4-1 bo jest słaby, żeby w drugiej połowie nie zmienić swoją grą jego nastawienia. Do eliminacji trzeba to zminimalizować,, bo wyjdzie tak, że strzelimy komuś gola na początku a później będziemy cały mecz odpierać ataki.
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Lopes jaki wodzirej :)

Na przerwę przy wyniku 4:1 nasi wszyscy schodzą wkvrwieni bo stracili bramkę - brawo, tak gra Legia.

Swoją drogą wygrać 4:2 z wiceliderem, najlepszą obroną ligi i dostać lekki opieprz od trenera to tylko Legia. W tym pozytywnym sensie.

Ogólnie fajnie się to ogląda, widać że jest mistrzowska atmosfera.

Legia Mistrz
Widać że nie chcą spoczywać na laurach. Nie ma minimalizmu. Ma być ciągłe gniecenie rywala i pełna dominacja. Zapewne zdają sobie sprawę, że tylko tak mogą osiągnąć poziom który daje nadzieje na puchary.
Sierżant
  • 6 / 5
Nr 1 - Fornalik, sukcesy z niczego z Ruchem i Piastem, no i selekcjoner, myślę, że jak by było trzeba w Legii też by sobie poradził
- Michniewicz w Legii OBIECUJĄCO i na tą chwilę nie zaczepiamy więcej
- Nawałka selekcjoner Super! w klubie rożnie
- Urban- szkoda chłopa może jeszcze się pobawi w trenerkę. W Legii irytował i RADOWAŁ, która wersja jest prawdziwa?
- Brosz i Papszun, rokujący ale oni nigdy nie prowadzili PRAWDZIWEGO klubu,
- Magiera- potencjał jest, chyba nie powiedział ostatniego słowa
- Tworek tego życie zweryfikuje w drugim sezonie, zobaczymy
- Stokowiec, Ojrzyński, Mamrot - rzemieślnicy do rożnych zadań
- Probierz, Skorża przerost formy nad treścią, a mimo to ciągle się Prezesi nabierają i dostaje dobre propozycje, pół ligi już trenowali
- Brzęczek to jakaś efemeryda z Płocka, a z kadrą to już całkowite nieporozumienie
-Vukovic, Żuraw, Sobolewski absolwenci z Białej Podlaskiej na dorobku ale bez szału na przyszłość
Nawałka super ?
Przez chwilę było miło, reszta bez komentarza.
Generał
  • 2 / 1
Znaczy tak ... Nawałka miał super pokolenie. I cała tajemnica sukesu kadry. Dobry trener zagraniczny by osiągnął więcej. Dobry, a nie ten Portugalczyk.
Płaczki z Legia.net też mogą coś wyciągnąć ze słów Czesława. To jest Legia i nie wypada tak się mazać.
Generał brygady
  • 2 / 0
Umiejętności przerastające innych z eklapy mamyTeraz tylko zmienić mentalność.Mam nadzieję ,że Czesiek to potrafi.Najblizszy mecz pokaże bo zakładam,że amika zagra lepiej niż do tej pory.Bo to Legia no i nowy trener.Moze nie być tak łatwo i przyjemnie.O wygraną się nie boję ale będzie ciężki mecz.
Czesiu, to ty chociaż nie pokazuj pampersa tylko dokonuj zmian żeby zmienić ten obraz gry z drugiej połowy.
Podporucznik
  • 0 / 0
Z tymi naszymi trenerami to jest tak.....Fornalik, Tworek itp itd można wylicza dalej świetnie sobie radzą w klubikach gdzie nie ma presji na wynik na mistrza. Tam robota jest bezstresowa, nikt nie wyrzuca np Fornalika po kilku z rzędu porażkach, nikt go nie wyrzucał z klubu gdy klub był na dnie tabeli. Tylko że robota trenera w Legii jest inna!!!!W Legii takie numery nie przechodzą!!!Tu jest presja , po jednym dwóch słabych meczach jest już dym. Nie wiemy jak w takich warunkach poradzili by sobie inni trenerzy
Podpułkownik
  • 0 / 1
To jest to co ja mówię od dawna. Jesteśmy Legia i musimy wygrywać w tej nędznej lidze z klasą. Jak bym słyszał siebie. Jedziemy w kolejnym meczu na pełnym gazie.
Tak przemawia Trener Mistrzów Polski!!!
Starszy sierżant
  • 1 / 2
Amen!
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Oraz trener bach bach Karabach.
Są wzloty i upadki, a i tak liczą się efekty końcowe. W tym przypadku - faza grupowa pucharów.
Major
  • 1 / 3
Jaki jest wasz ranking polskich trenerów? No powiedzmy top5.

Numerem 1 wg mnie Michniewicz lub Fornalik.
Furorę robi Tworek z Warty, trochę jakby przejmując rolę objawienia od Papszuna.

A dalej? Notowania Brzęczka i Nawałki spadły drastycznie. Ten drugi to już chyba nie wróci do zawodu.
Jakaś tam markę ma Skorża. I mimo wszystko Probierz. Nawet Urban.

Żuraw i Vuković wypadli z karuzeli, choć początki mieli optymistyczne.

Kogo tam jeszcze mamy?
Magiera, Stokowiec, Brosz, Mamrot, Stolarczyk, Ojrzyński, Sobolewski.
Fornalik potrafi z niczego skręcić niezłą drużynę. co chwilę mu ją demontują a on potrzebuje rundę i znów ma maszynkę do grania i wygrywania ulepioną jak zwykle z byle czego. przykład to Valencia, słaby gracz, którgo Fornal zrobił na piłakrza sezonu.

Tyle, że Fornalik wg mnie nie nadaje siędo Legii bo u niego to praca u podstaw która wymaga czasu, a w Legii trzeba wynik tu i teraz. a Czesiek jak się ukazuje ogarnął temat nieźle.

także w sumie ciężko powiedzieć, obaj różni, ale wg mnie jeden i drugi to świetny jak na eklapę fachowiec.
Brosz to jeden z lepszych szkoleniowców, ale na zespół bez większej presji, tak samo Fornalik. Tworek i Papszun to trenerzy którzy mają swoje 5 minut, ale tak szybko jak przyszło, tak samo szybko przeminie.
Michniewicz jest jednym z najdłużej pracujących trenerów bez przerwy w zatrudnieniu (nawet jak jest zwalniany to za chwilę ma nową pracę) i cały czas stara się podnosić warsztat, co czyni go chyba najlepszym w tym zestawieniu.
Nawałka to tylko kasę chce, nic więcej nie potrafi po za pseudo motywowaniem i mówieniem grajcie chłopcy.
Magiera i Żuraw to pseudo trenerzy.
Vuko nie jest polskim trenerem, ale jeśli go zaliczmy do tego grona to raczej jest bardzo przeciętny.
Urban i Skorża to więcej niż średniacy, ale bez szału, tak samo Probierz.
Reszta wymienionych to taki poziom Brzęczka, czyli nic specjalnego, ale czasem trafią na dobry moment.

Najlepsi trenerzy w ekstraklasie to Michniewicz i Runjaić. Który lepszy? Tabela pokazuje że Michniewicz, ostatni mecz również, ale Pogoń ma zdecydowanie mniejszy potencjał, a mimo to gra dobrze.
Mimo wszystko uważam, że lepszego trenera na dziś nie mogliśmy trafić.
Generał
  • 3 / 0
Możesz robić sobie ranking trenerów, ale to nie ma żadnego znaczenia, bo tak jak kiedyś powiedział Leśny- trener musi pasować do klubu i wymogów.
Np Zidane, który z Realem wygrał 3 razy LM pewnie nie utrzymałby Eibaru czy innego średniaka w lidze.
I tak samo się to ma do polskiej ligi i polskich trenerów.
Czesław, podpowiadam:"kiełbasy w górę", "golimy frajerów".
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Ale jak to działało :))))
Porucznik
  • 6 / 1
Fajnie, jakby to ktoś jeszcze Muciemu przetlumaczyl
Czesław, gdyby tak kopnął wózek z brudną bielizną - krzycząc ile wlezie, nie jest ważne w jakim języku, to Muci - gwarantuję - zrozumiałby i to bardzo dobrze. This is international language!
Major
  • 3 / 1
W końcu mówi się o tym głośno i otwarcie:
TU JEST LEGIA I TU SIĘ GRA JAK LEGIA!
To jest odpowiednie podejście psychologiczne, przesiew chłopców od mężczyzn- kto nie uniesie tego, że ma grać jak Legionista, to musi stąd odejść. W Legii zawsze sprawdzali się gracze z jajami- mogli mieć mniejsze lub większe umiejętności, ale bez wielkich jaj byli bezużyteczni. Niektórzy charakterem robili różnicę, kiedy umiejętności nie wyróżniały się na tle rywala.
Jeżeli nie będzie wyprzedaży (a jest ona możliwa) i nie będzie odgórnego nakazu ogrywania młodzieży (w większej ilości i częstotliwości), a za ewentualne ubytki nie będzie sprowadzony szrot, to Michniewicz może mieć wizję przyszłości lepszą, niż do jesieni.
W Legii głodne lwy, tygrysy, zadziorne kocury, a nie grzeczne kotki. Kotek może i ładnie wygląda, pięknie spina się po drzewkach, ale to lew poluje na antylopy.
Miękka jakaś ta przemowa, a tu należy walnąć pięścią w stół. Zamiast co drugiego słowa "chłopaki" powinno być swojskie "k****a mać" i walenie w kosze na brudne rzeczy jak za Vuko,o latających butach sir. A. Fergusona nie wspominając. Czesławowi bliżej Engela lub Magiery, a tu było potrzebna przemowa a'la śp. Wójcik. Prosto, swojsko i wszyscy wiedzieli o co chodzi trenerowi i nie śpieszno im było o do kolejnej połajanki.
Piłkarze nie należą do intelektualnej elity i okrągłe słowa nie działają na nich, że tak to ujmę, ożywczo. Szatni piłkarskiej znacznie bliżej do wojskowego plutonu. Już widzę d - cę przemawiającego w stylu Czesława...
Pułkownik
  • 3 / 1
Czesio - top - i to bez serkazmu
Pułkownik
  • 3 / 0
*sarkazmu
Podporucznik
  • 7 / 4
A głównym argumentem znaffców na tym forum przeciw Czesławowi było,że nie zna się na taktyce i potrafi tylko grać defensywnie,że nie wie co to ofensywa.A tu proszę-chce i gra ofensywnie.Taktycznie to chyba najlepiej ogarnięty polski trener-zobaczył jakich mamy piłkarzy i nie bał się zmienić pod nich ustawienia zespołu.Myśle,że niektórzy na tym forum,ci ci wyzywają go od 711 czy podtrenerow powinni się uderzyć w pierś
Kapitan
  • 3 / 1
"711" nie dotyczy taktyki.
Podpułkownik
  • 4 / 0
Podtrener to Probierz. O CMie można wiele mówić, ale jest to trener. Istnieją oczywiście lepsi od niego, ale też gorsi. A W Polsce jest najlepszy.
Na obecną chwilę jest najlepszy w Polsce. Jeżeli uda mu się awansować do fazy grupowej LE i coś tam ugrać, bez swojskiego autobusu na boisku renomowanych rywali, to reprezentacja stoi otworem dla niego chyba, że Sousa zrobi wynik. Legia to trenerski creme de la creme i jeżeli tu dasz radę, to wszędzie w Polsce radę dasz. Skorża nie dał rady pomimo poprzednich sukcesów w Wiśle i łatki najlepszego polskiego szkoleniowca. Legia przetrąciła mu kręgosłup i już się nie podniesie. Nie pójdzie wyżej. Tak to działa.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Widzę, że pijesz Viking do mnie, więc ci odpiszę, jeśli Czesio zacznie grać co najmniej w grupie LE nie raz, a kilka razy, to będzie wchodził powoli na salony trenerskie, na razie jednak zdobył jedno mistrzostwo Polski 14 lat temu, grę w eliminacjach europejskich kończył w pierwszych rundach ze swoimi zespołami, a jego ostatnie lata wojaży po "poloniach, widzewach, podbeskidziach, arkach " są trenerskim żartem. Więc tak Czesio, to podtrener i na razie nic dla mnie nie zmienia tego faktu. Mistrzostwa Polski w ostatnich latach zdobywali z Legią totalni amatorzy trenerki więc ......... . Vuko gdyby został świętowałby drugie mistrzostwo w tym roku, bo aktualnie, to nie lada wyczyn, by taki klub jak Legia to przegrał.
Nawet podczas słabej jesieni Czesia, większość tu pisała co mecz, słabo grają, pamiętam te komentarze, i tak wygrywali bądź remisowali te mecze będąc na czele tabeli, tu jest trudno przegrać ligę, bo jest słaba, słabsza co roku.
Taktyka?
Potrzebował pół roku by wprowadzić coś co jest proste. Miał tych samych piłkarzy jesienią przecież, a ile razy widziałeś grę Legii w tym ustawieniu?
Pamiętaj, że za chwilę przyjdą mecze, gdzie przestaniemy hasać Mladenoviciem i Juranoviciem na bokach, bo przeciwnik będzie lepszy i nie pozwoli na to, przyciśnie, zacznie grać piłką, będzie szybszy, i wtedy zobaczymy jak sobie poradzimy. Gra drużyny trenera w Europie w tej chwili jest jego wyznacznikiem umiejętności, wiedzy i doświadczenia. Jeśli Czesio tam awansuje do grupy LE co najmniej, nie raz jak Żuraw, ale za rok, czy dwa następny raz i następny, to będzie znaczyło o tym, że Legia ma trenera.
Na razie to przegrał najważniejszy mecz eliminacji LE poprzez wystawienie nieprzygotowanych fizycznie zawodników, to było podstawą tej porażki, a dwa przegrał mało znaczący, ale jednak superpuchar.
PS. Legia Vukovicia jesienią była najlepsza od lat, tak tu pisaliście, pogrom Wisły i tak dalej, pamiętam te komentarze, a co się stało, że za pół roku od tej jesieni chcieliście wywieźć go na taczce, podpowiem Europa zweryfikowała, tą najlepszą Legię. Pomyśl o tym nim każesz komuś bić się w pierś następnym razem.
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Zapomniałem dodać, że w czasie tej gry w Europie, jeśli mam nadzieję będzie, ten trener również na arenie ekstraklasowej ma nie dostawać batów i nie oddychać rękawami, jak to teraz zrobiła amicka. Jak to ogarnie, to tak będzie trenerem.
Plutonowy
  • 1 / 0
Vuka też pandemia dopadła, a z czymś takim żaden trener wcześniej nie miał do czynienia. Przede wszystkim fizycznie słabo wyglądali na początku sezonu, ale to dotyczyło też wielu topowych zespołów. Tylko, że my mamy wtedy kwalifikacje, a oni z automatu graja w grupach.
PS. Amica dla odmiany początek tego sezonu miała świetny, ale potem się posypali fizycznie. W pucharach niby pograli, ale w tym roku się w ogóle nie załapią.
PS 2. Na dziś, Czesław to najlepszy polski trener, ale sierpień go dopiero zweryfikuje
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Paweł
Zweryfikuje na tyle, że Legia w danym momencie trafiła z obsadą stanowiska, lub nie. Awans i gra w LE to początek weryfikacji, dalej trzeba grac w miarę dobra piłkę w lidze i jednocześnie grać w grupie pucharów, znowu wygrać ligę to bezsprzecznie i następna próba ataku na grupę pucharów europejskich. Razem to wszystko pokaże, że Czesio to trener, bo żeby się nie okazało, że Żuraw w osiągnięciach wcale nie jest gorszy albo nie wiele.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
"Na razie to przegrał najważniejszy mecz eliminacji LE poprzez wystawienie nieprzygotowanych fizycznie zawodników, to było podstawą tej porażki, a dwa przegrał mało znaczący, ale jednak superpuchar. "
aj i jeszcze odpadł z Pucharu Polski,
Czesław, co drugie słowo to"chłopaki',a to przecież dorosłe byki. Tak na marginesie, to "chłopaki' u szewca prostują gwoździe.
Najczęściej mówi "chłopcy"
Kapitan
  • 2 / 1
O to chodzi.
~Danie(L)ek
  • 1 / 1
I to mi się podoba, o to chodzi! Jak mówił Bolec w Chłopaki Nie płaczą.

My jesteśmy Legia Warszawa, tu nie ma miejsca na minimalizm, na lęk. My dajemy z siebie 110% na trybunach i oni muszą dawać z siebie 110%. Tylko wtedy pójdziemy do przodu jako drużyna, bronimy tych samych barw, mamy to robić z odwagą i dumą, do końca ;)
Pozdrowienia
(L)egia Mistrz
To chyba po części robota dla psychologa.
Najważniejsze to : czy trafiło ?
jak po polsku, to pewnie tylko do części i to do tej mniejszej ;D
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Jak widać po formie ostatnimi czasy to chyba tak