Dariusz Dziekanowski: Kiedy właściciel zmieni prezesa?

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Przegląd Sportowy, przegladsportowy.pl

28-09-2020 / 08:40

(akt. 28-09-2020 / 08:43)

- Zbudowanie ośrodka treningowego i akademii można nazwać bazą numer 1. W Legii budowa ośrodka i akademii jest krokiem milowym, który zbliża klub do standardów europejskich, ale struktura decyzyjna dotycząca tego końcowego i najważniejszego produktu, jakim jest pierwsza drużyna, z europejskimi standardami niewiele ma wspólnego. Wygląda to trochę tak, jakby klub z tej bazy nie mógł ruszyć, bo próba wejścia wyżej kończy się powrotem do punktu wyjścia. Jest więc w końcu okazała baza, ale w tej bazie nie ma ludzi gotowych na to, by wyjść i utrzymać się na kolejnym poziomie. Można odnieść wrażenie, że cały czas nie ma szefa wyprawy… - komentuje na łamach "Przeglądu Sportowego" były napastnik Legii Warszawa, Dariusz Dziekanowski.

W Warszawie najważniejsze decyzje podejmuje właściciel, który jest jednocześnie prezesem. I tak ten prezes od kilku lat zatrudnia i zwalnia trenerów, szkodząc biznesowi prowadzonemu przez właściciela – klubowi. I od kilku lat mamy ten sam schemat. Gdy przychodzi trudna chwila, gdy ważą się losy awansu zespołu do europejskich pucharów, właściciel stwierdza, że wybór prezesa był nietrafiony i wprowadza kolejne zmiany. Czyli wracamy do bazy numer 1.

Dziś trenerem jest Czesław Michniewicz. Główna przesłanka do zwolnienia Vukovicia? Trzeba ratować sytuację, by awansować do pucharów. Decyzja podjęta została kilka dni przed meczem z ekipą z Kosowa, z którą powinna sobie poradzić nawet drużyna rezerw. Doniesienia o kulisach zatrudnienia Michniewicza po raz kolejny nie wystawiają dobrego świadectwa prezesowi i właścicielowi w jednej osobie: telefon do zaskoczonego trenera w niedzielę wieczorem z propozycją objęcia stołecznej drużyny. Ten z kolei ma chwilę na podjęcie decyzji, bo już w poniedziałek powinien stawić się na treningu. To świadczy, że decyzja podjęta została ad hoc, zapewne pod wpływem emocji. Nerwy i panika nie powinny być głównymi doradcami zarówno prezesa, jak i właściciela dużego klubu.

Wielokrotnie krytykowałem w tym miejscu Vukovicia, ale po cichu liczyłem, że co prawda powoli, ale zacznie robić z drużyną postęp. Nie sądziłem, że będzie stosował dość prymitywną taktykę, jaką widać było ostatnio. Być może czuł, że jest pod tak ogromną presją, że musi uciec się do tak mało wyszukanych rozwiązań? Nie sądziłem, że zacznie to wyglądać aż tak słabo, ale mimo wszystko Vuko zasłużył na szansę, by powalczyć o awans do Ligi Europy. Co powinno się stać, jeśli Legia chce aspirować do bycia europejskim średniakiem, stojącym na solidnych fundamentach? Myślę, że DariuszMioduski powinien w końcu stanąć przed lustrem... i podziękować za współpracę prezesowi. Na jego miejsce zatrudnić zaś człowieka, który zbuduje pion sportowy z prawdziwego zdarzenia. W przeciwnym wypadku Legia nigdy nie ruszy z tej wspomnianej na początku pierwszej bazy.

Cały komentarz Dariusza Dziekanowskiego można przeczytać na stronach "Przeglądu Sportowego".

Komentarze (163)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Panowie okej pan Mioduski popełnił , popelnia , wręcz" kalkuje " byłedy za bledem .
A klucz to trenerzy i zbyt wysokie płace dla tych pajacy co przywdziewaja koszilki Legii , chodź w tym drugim aspekcie a chodzi o płace co drgnęło.Tak po ludzku zal mi pana Mioduskiego któremu zmarla corka , to dramat pochować wlasne dziecko ! Ale nie ma usprawiedliwienia dla tych dziadów pilkarzykow !!! czas" porozmawiać" na parkingu i wyjaśnić czy oni aby laske robią że grają. ? , człapać to mogą w niedzielę do kościoła czy parku jak mają wolne .
Oczywiście pan właściciel ? musi wyciągać wnioski Amica wyciągał pięć lat ! jeszcze nic specjalnego nie ugrali ale widac coś drgnęło .
Ile ochow , achow juz zebrala to mi się wydaje że niedługo bedzie puchar ligi mistrzów w gablocie . Tak było z Legia po starcie w LM i...co dalej ? wielkie dno !!! . Cała Polską w pelnej krasie , daj Polakowi rządzić sam się załatwi !
Panowie ja już to pisałem , a Hajto w Cafe Futbol to potwierdził . Pierdolenie o zlym przygotowanu możemy włożyć miedzy bajki !
Hajto powiedział że był dwadziescia lat piłkarzem i ani razu niezdazylo się aby mógł być źle przygotowany do sezonu , a przy dzisiejsze technice gdzie mamy wysztko jak na dłoni , monitoring wysiłku wszystko pokaże .
Powiedzial jasno , sa grupki , podgrupki , układy , monciciele w szatni i stąd gra wyglada jak wygląda. Popatrzmy sklad z Karabachem wychodzą wszyscy nowo kupieni , to co mają mówić Ci którzy to mistrzostwo zdobyli . Robi sie kwas ale to już filozow Michniewicz tak zadecydował nawet pominął Luqinhasa .
Dalej Ci co grali człapią. Zawsz mozna zwalić na złe przygotowanie. Dodam iż Hajto wspomniał że on sobie niewyobraża aby pilkarz zawodowy nie mógł być przygotowany do sezonu . Sumujac miałbyc zapierdalanie , a Vukovic wychowal laserów i darmozjadów. Won z Legii lesery procz Luqinhasa i Vesovicia !
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ty dziadu, wyjdź i powiedz coś, cokolwiek!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
O - jest i Darek. Tradycyjnie, od jakiegoś czasu nie czytam. Odpoczywam.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
PANIE MIODUSKI ODEJDŹ, WSTYDU OSZCZĘDŹ!
Nie chcę rozpisywać się na temat gry drużyny bo każdy widzi, ale mi szkoda właściciela Mioduskiego. bo przyszedł człowiek który kocha piłką kocha Legię zainwestował własne pieniądze aby zbudować Wielką Legie. Ale niestety popełnił zasadniczy błąd, pytanie kto nie popełnia błędów. Nieświadomie otoczył się cwaniakami którzy udawali wielkich fachowców od spraw organizacji i podnoszenia poziomu sportowego , okazało sie że to nieudacznicy doprowadzili swoimi decyzjami do poziomu drużyny taki jaki mamy .Choćby zakupy zgranych piłkarzy którzy na dłuższą metę nie mogli podnieść poziomu sportowego drużyny. zwalano na trenerów, według mnie ludzi którzy za Legie oddali by życie. Moją skromna rada panie Mioduskiego niech pan pogoni całą tą otoczkę drużyny od prezesa do kierownika drużyny. a atmosfera się poprawi i niech pan stawia na młodzież
Marszałek Polski
  • 1 / 0
warszawa2017, czas wypisywaniu bzdur na jego temat dawno temu minął. Dla tych którzy być może tego nie wiedzą: w zarządzaniu jest prosta zasada, dwa-trzy lata i muszą przyjść efekty włożonej pracy. To, co się dzieje w Legii to nie przypadek, skutek trafnych czy nietrafnych decyzji. To celowe pragmatyczne działanie na maksymalizowanie zysku! Dlatego proszę, nie wypisuj bzdur. MIODUSKI ODEJDŹ, WSTYDU OSZCZĘDŹ!
Starszy sierżant
  • 0 / 2
W przeciwnym wypadku Legia nigdy nie ruszy z tej wspomnianej na początku pierwszej bazy. Ja akurat wierzę ,ze i z tym prezesem ruszy, tylko potrzeba czasu trenerowi...Inny prezes tez nie sprawi nagle, ze LEgia zacznie lepiej grać
Marszałek Polski
  • 4 / 0
Piszę od lat o bałaganie panującym w Legii. Tym razem mam naprawdę dość kopania się po czołach, porażek z autsajderami europejskiej piłki i wstydu jakiego doznaje od znajomych. Każdy widzi to dziadostwo, pytam dlaczego wspomagacie właściciela? Niech Legia z tą piłka gra przy pustych trybunach, może to da do myślenia Mioduskiemu?
Starszy sierżant
  • 0 / 2
Ty myślisz, ze zarzad czyta nasze i wasze komentarze ? Żaden prezes nie ma czasu na takie czytanie
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Ja zakładam, że nie czyta, bo i po co. Natomiast puste trybuny uderzą go po kasie, zwrócą uwagę opinii publicznej na ten temat. Trzeba próbować coś zmieniać! Może spotkanie kibiców w trakcie meczu pod stadionem a nie na trybunach. Czas na ruch nas kibiców! MIODUSKI ODEJDŹ, WSTYDU OSZCZĘDŹ!
Pułkownik
  • 0 / 0
A ja myślę, że taki prezes ma łudzi, którzy czytają i zdają mu relacje.
To był najgorszy mecz, a zarazem najgorszy blamaż Legii od lat. Czara goryczy się przelała. Od 3 lat rządów Mioduskiego pikujemy w dół. Jak ktoś już słusznie zauważył, przez te 3 lata zmieniło się w Legii wszystko oprócz prezesa, także wniosek jest tylko jeden. Mioduski nas kompromituje i nie broni go żadna akademia, która może odpali za 6-8 lat. Gość nie czuje piłki, podejmuje same złe wybory, zatrudnia niekompetentnych ludzi na kluczowe stanowiska. Dalsze trwanie tego pana jako własciciela/ prezesa Legii, popchnie klub jeszcze niżej.
Sierżant
  • 1 / 0
Tym razem się zgadzam z Dziekanowskim (choć chyba pierwszy raz się z nim zgadzam). Mioduski musi zatrudnić Prezesa, który zna się na piłce i dać mu swobodę. Dać mu pracować i budować Legię minimum 5 lat.
Właściciel zmieni Prezesa jak sprzeda klub. Wcześniej nic si nie zmieni.
Niestety Darek klub sprzeda wyłącznie w dwóch przypadkach - kompletnej porażki lub zdecydowanego podniesienia wartości akcji. Nie wiem ile zniesie ego Mioduskiego ale już trochę przyjęło. Krótko - sportowo brak MP, PP i europucharów, finansowo ostry zjazd z budżetem + dokładanie z kredytu i kieszeni, marketingowo (PRowo) chyba nie muszę nadmieniać...
Generał broni
  • 0 / 0
Najpierw spłaci kredyt zaciągnięty na LTC ,dopiero póżniej zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.
Generał broni
  • 0 / 0
Najpierw spłaci kredyt zaciągnięty na LTC ,dopiero póżniej zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.
Generał broni
  • 0 / 0
Najpierw spłaci kredyt zaciągnięty na LTC ,dopiero póżniej zobaczymy jak się sytuacja rozwinie.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
kostia, właściciel nic nie musi spłacać. W najgorszym razie zostawi klub zadłużony i tyle. Pamiętaj, że taki ośrodek treningowy pod Grodziskiem znacząco podnosi wartość klubu. Póki co, kasa się zgadza a chętnych na kupno klubu nie ma.
Darek jest jaki jest (mój idol z młodych lat) ale proszę mi wskazać jeden punkt w którym nie ma racji
Ja mam wątpliwości co do stwierdzenia, że pomysł z Michniewiczem narodził się w niedzielę w emocjach.
Sierżant
  • 1 / 0
Cała ironia losu polega na tym, że Darek przedstawia wyłącznie fałszywe przesłanki, a na koniec udaje mu się wysnuć poprawny wniosek. Czepia się nie wiedzieć czemu wiceprezesa-trenera w Wiśle, bredzi coś o pryśnięciu magii Michniewicza po braku awansu do LE (podczas gdy przy najgorszej woli nie da się go o to obwinić), wreszcie przyznając, że sam zarzucał błędy Vuko, uważa, że należało go zostawić. Żeby powielał błędy, w które konsekwentnie brnął? I po tym niespójnym słowotoku dochodzi do konkluzji, której trudno nie przyklasnąć: że Mioduski powinien zwolnić prezesa i zatrudnić nowego. Wolno mu, bo to jego cyrk. Szkoda, że z tego nie korzysta. Jako właściciel jest dużo lepszy niż jako prezes, wyłączając ten jeden błąd, o którym rozmawiamy.
Generał
  • 11 / 2
Właściciel zmieni prezesa jak zmądrzeje. Na razie jak głupi traci i dopłaca.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Właściciel nic nie traci, traci najwyżej klub. Natomiast prezesura i rada nadzorcza kosztują i to trzeba płacić.
Plutonowy
  • 5 / 7
Trudno sie z nim nie zgodzic, wlasciwie wszystko w punkt.
Marszałek Polski
  • 7 / 3
Dziekan na prezesa, Kowal na.wiceprezesa i LM co rok pewna
Generał broni
  • 3 / 0
A Stanowski na dyrektora sportowego:)p
dyrektor to tylko Piekarski. Stanowski to może odpowiadać za fanpejcz.
Sierżant
  • 7 / 2
Stojąc w kolejce do prezesury tak się krytyką przemęcza
Pan Dariusz Dziekanowski naszej Legii wyblakła tęcza
On już by wszystkim pokazał, że z nim to Legia 'pany'
gdyby nie ci kibice - same niewdzięczne dzbany
ci ciągle w komentarzach wbijają mu szpilki
to nie ludzie - to wilki
... to śpiewałem ja - Jażombek Wacław, Pan Dariusz zanotuje..
Podporucznik
  • 2 / 2
Pan Dziekanowski jest nieomylny ! Ps żartowałem:-)
Marszałek Polski
  • 2 / 1
Najbardziej nieomylny jest zawsze po fakcie
Podporucznik
  • 13 / 5
Aż strach pomyśleć co by było gdyby prezesem był Dziekanowski. Odpadlibyśmy zapewne w pierwszej rundzie. Mioduski dobrze że wywalił Vuko tylko szkoda że tak późno. Już w pierwszych meczach było widać że drużyna jest pod formą i nie ma pomysłu na granie. A jeszcze wcześniej w tamtym sezonie było widać że nie ma pojęcia o taktyce. Błąd Mioduskiego jest taki że ściągnął wielu piłkarzy o niezłych umiejętnościach tym samym wskakując na wyższy lewel a nie zatrudnił do nich o wyższy lewel trenera. Zaczęło się to gryźć i wyszło jak wyszło. Legia jest w naszej ekstraklasie samograjem ale już w Europie potrzebuje trenera.
Po pierwsze, to błąd Mioduskiego jest taki ,ze napierw kontraktuje piłkarzy pod jakąś wizję/ swoją ? Vuko?) a później zmienia trenera ,zostawiajac mu ten dobytek. Zaden trener z ,,nazwiskiem ,, nie przyjdzie realizować swojej wizji na takim dobytku pozostawionym. I kółko się zamyka. Wariant ćwiczymy od kilku sezonów. Skutek ,taki , ze wEuropie prawie nic nie znaczny a oglądanie gry piłkarzy to mordęga. Taki wieczny plac budowy.
Generał broni
  • 3 / 4
Pan Dariusz jakby dyktę odstawił, kolejny raz trzeźwe spojrzenie na rzeczywistość :)
Porucznik
  • 13 / 2
Na przestrzeni lat przeczytałem już dużo przemyśleń Dziekanowskiego. Jest w tych tekstach ziarnko prawdy, ale nie mogę pozbyć się wrażenia, że są to wywody eksperta od hokeja na temat koszykówki, podsycone sporą dawką niechęci do opisywanego podmiotu. Podejrzewam, że jest w tym za dużo własnej interpretacji i mało wiedzy. Efekty działania Mioduskiego mnie chyba obecnie bardziej rozczarowują niż spełniają moje oczekiwania. Niemniej wiem, że wszystko z czegoś wynika, a jako człowiek, który zaangażował ogromne środki w ten klub, jest ostatnim, który chce porażki tego projektu. Inaczej – nie jest idiotą i wie, że tu w grę wchodzą jego pieniądze. W związku z tym może i by chciał zatrudnić prezesa, ale może mieć przeczucie, że obecnie nie może sobie pozwolić na uzależnienie losów swojego majątku od, jakby nie patrzeć, jednego pracownika. Mioduski z choinki się nie urwał, na pewno nakreślił sobie plan i scenariusze. Mnie oczywiście zaciąg praktykantów na stanowisku trenera wkurzał, ale chyba poszedł chłop po rozum do głowy. Co do wydarzeń związanych ze zmianą trenera (czy raczej na tym stanowisku), powiem szczerze – nie dziwi mnie szybkość reakcji, bo we mnie też mecz z Górnikiem wywołał pewne rozsypanie się mojej wiary w Vuko. Ja jeszcze kilka dni przed tym meczem też uważałem, że trzeba dać mu czasu (bo korona, po lockdown, bo kontuzje). Niestety mecz z Zabrzanami pokazał, że lepiej nie będzie i braków w warsztacie się nie nadrobi w krótkim czasie. Tu charyzma i atmosfera już nie wystarczyła. Natomiast różnica między Dziekanowskim i Mioduskim jest ogromna. Jeden podejmuje decyzje na temat przyszłości, a drugi komentuje przeszłość. Jeden ma pełną wiedzę, drugi insynuuje. To trochę jak pojedynek instruktora nauki jazdy z kierowcą Formuły 1. I to nie chodzi o to, że Mioduski to taki wymiatacz, bo nie jest, popełnił już masę błędów. Natomiast popełniał je za swoje pieniądze, więc złą wolę wykluczam, ale jestem pewien, że komentujący Dziekanowski rozbiłby ten nasz bolid na drugim zakręcie. Czemu jestem pewien? Chociażby dlatego, że wszystko komentuje w momencie rozlanego mleka. To nie są rady na zasadzie „Darek, to p*****lnie”, to nie są nawet rady, to mówienie "Darek, ja wiedziałem, że to p*****lnie".
"obecnie nie może sobie pozwolić na uzależnienie losów swojego majątku od, jakby nie patrzeć, jednego pracownika"

A kiedy będzie mógł sobie na to pozwolić? Bogatszy już o wiele nie będzie, bo nie prowadzi żadnego biznesu.
Plutonowy
  • 4 / 1
W samo sedno.
Pan Dziekanowski z jednej strony potwierdza że myślał tak samo jak Mioduski a z drugiej twierdzi ze Mioduski to beznadziejny prezes bo źle myślał...
Porucznik
  • 1 / 0
Mioduski chciał i chce dobrze, ale przez manię ręcznego sterowania wiele rzeczy zepsuł. I w szczególności zepsuł wtedy, kiedy mogliśmy jako klub wsiąść do ekspresu po LM 2016, a teraz ten ekspres nam odjechał i wszystkie działania to już jest tylko damage control.
Fairplay, nie wyrywaj zdań z kontekstu.
Sierżant
  • 0 / 0
@ fairplay
A co, z Legii pensję na chlebek pobiera? Pracujesz w wywiadowni gospodarczej, że taką głęboką masz wiedzę w materii?
Oj Siepacz Siepacz. Co rok masz dość szczegółową analizę finansów Legii podaną na tacy, a ty tu jakieś swoje przemyślenia wtrącasz.
Dodam tylko, że Dario ma pięknego drogiego Ranga fajowa furka za którą miesiąc w miesiąc płaci Legia do krajowego leasingu ( taka nie duża ratka 15k).
Kolego Pan Darek zainwestował w Legię ok 3mln zł natomiast resztę pożyczył i odbiera oj odbiera, a długi rosną i rosną.
Generał broni
  • 7 / 1
"Myślę, że Dariusz Mioduski powinien w końcu stanąć przed lustrem... i podziękować za współpracę prezesowi"
Myślę, że Dariusz Dziekanowski powinien w końcu stanąć przed lustrem... i podziękować za współpracę temu co mu te teksty podpowiada
Powtórzę po raz kolejny. Niech ten alkoholik opowie o swoich dokonaniach z Legią. Ile zdobył tytułów grając. Niech opowie o swoich dokonaniach z kadrą młodzieżową jako trener. Niech opowie o swoich dokonaniach z pierwszą reprezentacją jako zawodnik. No chyba że nie ma o czym opowiadać. Bo o tym jak się wódę na zgrupowaniach piłki to już kilku "bohaterów" opowiedziało. Natomiast o sukcesach?
O, znowu Pan Dariusz, który rozmienia się na drobne i ośmiesza każdym kolejnym tekstem.
Żeby nie Przegląd Sportowy, w którym każdy tekst przeciwko Legii przejdzie, to musiałby chyba pisać na nieoficjalnych stronach konkurencyjnych klubów.
A treść? Jak zwykle kupa porad, rozważań i pseudowniosków poczynionych przez człowieka, którego całe życie po zakończeniu kariery to pasmo sukcesów jako fachowy doradca, menadżer, trener i prezes. Czyli alfa i omega. Klękajcie narody.
Podporucznik
  • 6 / 1
Dobre pytanie. Ja bym zadał je inaczej
Kiedy zatrudni
Wiadomo ze nie zatrudni...
Decyzja podjęta została kilka dni przed meczem z ekipą z Kosowa, z którą powinna sobie poradzić nawet drużyna rezerw.

Zacznijmy od diagnozy tego zdania z artykułu powyżej.

Jeśli jest tak dobrze ze powinniśmy takich pastuchow ogrywać na mocnym kacu- to czemu jednocześnie jest tak źle. ?

1. Jesli w Polsce gramy rąbankę w lidze
2. Gdzie jest pełno fauli i brutalnej gry.
3. Jesli ciągle drużyny stawiają autobus i taktyka z kontry.
4. Wrzutki i stałe fragmenty gry - tylko one dostarczają bramki.
5. Jeśli komentarze na C+ podczas meczu sa - gdzie te łokcie tak się nie powinnien zachwywac obrońca- bramka Niezgody w meczu z LKS dla przypomnienia
6. Jesli nasze taktyczne założenia miały takie wymysły jak "na afere" czy slynna "szarancza"
Itd itp - można mnożyć przykłady...

To ja się pytam gdzie jest gra w piłkę?

Potem przez lata grając w takiej lidze piłkarz nabiera przyzwyczajeń złych odruchów nawyków i w Europie wychodzi jak wychodzi.

Dopóki nie zmieni się sytem myślenia Dopóki wszyscy trenerzy eksperci jak Dziekanowski i inni od siedmiu boleści znawcy nie zaczną mówić o grze w piłkę.

Tylko beda ciągle doszukiwać się sensacji i problemów u prezesów itd nic się nie zmieni.

Czemu nie ma artykuł o Piast Gliwice- co się dzieje ?
Bo nikt nie klinkie ... ?

Co się dzieje u Probierza po europejskiej przygodzie ...- no tak Cracovia kto to przeczyta ...?

Niech sobie eksperci obejrzą na BBC Match of the Day.

Trochę angielski na pewno znają- i zobaczą jak tam się rozmawia o piłce- a nie jak u Nas ciągle im więcej kontrowersji tym lepiej się ta extraklapa sprzedaje.

Co niestety nie ma nic wspólnego z pilka i jej rozwojem.
Plutonowy
  • 4 / 0
Anglicy to świetni ludzie do rozmowy o piłce , śmiem twierdzić, że przeciętna Brytyjka zna się na piłce lepiej niż przeciętny Polak. Nie trzeba szukać wcale wśród ich tv ekspertów, wystarczy przejrzeć media społecznościowe czy choćby przejść się do jakiegoś English Pubu w KRK lub WWA. Choćby ich zespół przegrał 0:5, to dalej wspierają swoich zawodników i starają się konstruktywnie rozebrać problem na czynniki pierwsze i pomóc znaleźć rozwiązanie. Pod tym względem nasz piękny naród jest "20 lat za murzynami"
Młodszy chorąży
  • 2 / 0
Trafne spostrzeżenie @Shed. Dodam, że taki był cel ("nauczymy nasze babcie oglądać futbol") kiedy Sky Murdocha w 1992 kupowała prawa medialne. U nas Canal plus miał wyłączność na ligę niewiele później, bo w 1998 roku. Wszędzie się liczy oglądalność, ale w PZPN uznano wtedy, że jak Polacy się wzbogacą to będą kupować więcej pakietów. No to czekamy.
Generał broni
  • 8 / 5
To nie ma już od dawna nic wspólnego z dziennikarstwem to zwykły hejt ,a Dziekanowski to taki Boniek 2.0 troll i bufon.
Marszałek Polski
  • 4 / 0
Szczególnie się uaktywnia jak Legia w dołku
Jeżeli potraktować ten teks jako pisany w aspekcie emocjonalnym to jest to publicystyka byłego piłkarza i tyle. Natomiast jeżeli Dziekanowski pisał to jako dziennikarz to powinien go jeszcze raz przeczytać uwzględniając fakt, że Legia jest sportową spółką akcyjną, a nie klubem miejskim bądź stowarzyszeniem sportowym.
Major
  • 4 / 5
Koledzy

Proponuję bojkot i nie komentowanie opinii wszelkiej maści tzw. znafcow, przeważnie celebrytow za nic nie odpowiadających, na dodatek zmieniających zdanie co 5 minut.

Wszelkiej maści DziekanowskIm, Kowalczykom, Stanowskim, Mielcatskim, Twarowskim, Połom, i innym Legiozercom mówimy nie.

Mleko się rozlało. Drużyna wymaga przebudowy. Morda w kubeł.

Pzdr
Już dawno właściciel powinien zwolnić prezesa, bo ten kompletnie nie ma pojęcia o futbolu. Prezes przed zwolnieniem powinien zwolnić dyrektora sportowego.
Zabawne jest ciągłe pisanie tu i przez tak zwanych fachowców w kółko jak ten Mioduski do piłki się nie nadaje. Przypomnę że odkąd kupił Legię w 2014 roku wpierw jako udziałowiec większościowy Legia zdobyła 5MP, 3 PP i pograła w Europie. O rozbudowie infrastruktury klubu już nie wspominając. To jeśli jest on nie czuje piłki i się nie nadaje to co powiedzieć o włodarzach innych Polskich klubów? Ale jakoś nie słyszę że taki Filipiak, Rutkowscy czy inni do piłki się nie nadają.
Generał broni
  • 6 / 4
świrek
Nie żartuj, ja wiecznie słyszę, że się nie nadają. U nas nikt się nadaje, bo nie realizuje "oczekiwań kibiców".
Nic w życiu, jak i w sporcie nie jest czarno białe. Na duży plus jako właściciela należy zaliczyć Mioduskiemu budowę LTC, niestety jak się przyjrzeć szczegółom to na kredyt i z pomocą rządu RP (ale na duży plus). Jako prezes niestety na duży minus. Transfer (oczywiście nie wszystkie)y, wybory personalne na najważniejszym stanowisku, czyli trenera to porażka. Mistrzostwa w tej słabej lidze cieszą, ale weryfikują wartość drużyny puchary, a tu jest dramat. Zmiana prezesa jest koniecznością. Innych klubów nie komentuje, choć taki Piast wyrwał nam Mistrzostwo z budżetem, który chluby nam nie przynosi.
I tu mamy kolejne legendy Kung fu, kiedy to MP rządził i dzielił w pucharach? Raz na jakiś czas uda się zagrać kilka niezłych spotkań, zremisować lub wygrać z wyżej notowanym klubem i tyle. Tak to wygląda od zawsze. Kolejne hasło powtarzane do znudzenia, co to za MP w tak słabej lidze, jakoś dopóki zdobywała tytuły Wisła czy od święta Lech nikt nie mówił o słabej lidze. Kolejna sprawa to zatrudniani przez Mioduskiego słabi trenerzy i piłkarze, i znowu się pytam jeśli te słabe wybory zdobywają z małymi wyjątkami tytuły i trofea w ostatnich latach to co napisać o polityce kadrowej innych klubów? Dlaczego jeśli jest tam tak świetnie nie zdobywają tych MP w tej podobno "śmiesznej lidze"?
Takie wypadki jak Piast zdarzają się w każdej lidze, łącznie z tymi mocnymi. U nas dołożyły się do tego fochy kilku piłkarzy którzy myśleli że będą w Legii do emerytury i do tego wybierać sobie trenerów i rządzić klubem.
Plutonowy
  • 5 / 1
Ludzie mają bardzo krótką pamięć, zbyt dużo sukcesów ich rozbestwiło. Może jak kiedyś wróci trend 1 mistrz / 10 lat (odpukać w moją lewą nogę) to docenią to co było
Podporucznik
  • 3 / 4
"Zabawne jest ciągłe pisanie tu i przez tak zwanych fachowców w kółko jak ten Mioduski do piłki się nie nadaje. Przypomnę że odkąd kupił Legię w 2014 roku wpierw jako udziałowiec większościowy Legia zdobyła 5MP, 3 PP i pograła w Europie."

Jeszcze bardziej zapewne jest wyliczanie sukcesów Leśnodorskiego jako zasług Mioduskiego.
Ja przypomnę, że odkąd Mioduski przejął zarządzanie tym klubem, to Legia w ogóle nie gra w Europie, zdobyła 2 MP i 1 PP i zaliczyła pierwszy sezon bez trofeum od dekady mając taką pozycję jak Bayern w Niemczech.
Zna się na tym futbolu, że ho ho, a rekordowe wymiany trenerów tylko to potwierdzają. :)
Za poprzedniego prezesa (którego fanem nie jestem) regularnie zdobywaliśmy Mistrzostwa i graliśmy w pucharach. Wystarczy spojrzeć na nazwiska trenerów Berg, Czerczesow, które gwarantowały sukcesy. Nie ma co zakłamywać rzeczywistości i tworzyć prawdziwych mitów kung-fu. Porównanie do odległej przeszłości jest bezsensowne, bo od wybudowania nowego stadionu wszystko finansowo i wizerunkowo się zmieniło in-plus.
Plutonowy
  • 1 / 0
Ciężko porównywać, bo to dwie zupełnie różne strategie. DM stawia na długofalowy rozwój klubu bez zbędnego ryzyka, a BL wspomniane ryzyko uwielbiał i miał przy tym sporo szczęścia. Myślę , że za 10 lat będziemy obu Panów darzyć bardzo dużym szacunkiem.
Po pierwsze to Mioduski zakupił 90% udziałów Legii i też miał udział w tym co się działo przed 2017 rokiem. Jeśli liczysz Mioduskiemu samodzielnie 2 MP to musisz odjąć Leśnodorskiemu na tej zasadzie tytuł z 2013 roku.
Co to znaczy pozycję jak Bayern w Niemczech? Nie wiem czy wiesz ale na tą pozycję i budżet Legii właśnie pracuje ten "nieudacznik" Mioduski i osoby przez niego zatrudnione łącznie z trenerami piłkarzami. Może to być dla Ciebie szok, ale tego budżetu Legii nie przynoszą dobre elfy, tylko muszą na niego zapracować zatrudnieni w klubie.
Plutonowy
  • 2 / 0
I robi to w Ekstraklasie, w której to be or not be większości klubów zależy od kasy uzyskanej z rady miejskiej. Ale niektórzy o tym też nie słyszeli ;)
Podporucznik
  • 2 / 2
Nic nie muszę odjąć Leśnodorskiemu, bo nie prowadzę porównań tylko podkreślam, że zaliczanie Mioduskiemu sukcesów Legii sprzed końca sezonu 16/17 jest kłamliwą propagandą.
Do końca tamtego sezonu nie zarządzał tym klubem,a od polityki poprzedników się odżegnywał, więc przypisywanie mu czegololwiek za tamten okres nie ma zastosowania.
No pracuje na ten budżet tylko od 3 lat dochody są mniejsze m.in. przez brak występów w pucharach i dlatego taka polityka oszczędnościowa, która kończy ratowaniem sezonu tuż po jego rozpoczęciu. I tak co roku.
Możesz mi powiedzieć na czym ta polityka oszczędnościowa polega? Bo ja jej jakoś nie widzę, a to że koło Legii nie kręci się już banda kumpli byłego prezesa co doili Legię na wszystkim to chyba dobrze. Do kłótni Mioduskiego z Leśnodorskim nie słyszałem że pracuje tylko jeden tylko obaj podkreślali że się uzupełniają i każdy ma swoje zadania w klubie. I powtarzam jeśli uważasz że MP 2017 nie można przypisać Mioduskiemu, tak tego z 2013 Leśnodorskiemu. Czyli ten drugi będąc w Legii zdobył 2 MP, oj na hurtową ilość to mi nie wygląda. Po za tym jest tu rozmowa że wbrew często bezmyślnie powtarzanym sformułowaniom o Mioduskim jak fatalnym prezesie nie ma to odzwierciedlenia w faktach, a nie kolejne laurki dla Leśnodorskiego który był i dawno temu się zmył.
Podporucznik
  • 3 / 4
Na czym polega polityka oszczędnościowa? Na tym, że nie możemy zrobić żadnego przyzwoitego transferu gotówkowego tylko musimy czekać na okazję z ligi, na siłę musimy wystawiać młodych, żeby ich sprzedać, a nie dlatego, że taką mamy wizję; na redukcji kompetentnych osób, na braku rozwoju klubu poza budową akademii, bo wszystkie inne działy leżą. Jedynie kto doi Legię to obecny prezes z doradcami.
Dlaczego miałbym przypisywać MP2017 Mioduskiemu skoro przejął robotę po kimś innym na samym końcu sezonu i nie podjął żadnej decyzji do końca jego trwania? Leśnodorski w 2013 roku na wstępie sam dokonał transferów Jodłowca i Brzyskiego. Czyli nie liczysz Leśnodorskiemu w ogóle sezonów 2012/13 i 2016/17 i mówisz, że nie ma hurtowej ilości trofeów? :D
A gdzie zgubiłeś PP i puchary europejskie?
Leśnodorski zdobył 3 MP, 3 PP w 4 lata (bądź 2,5 MP, 3 PP w 3 lata jak wolisz) i za każdym razem awansowaliśmy do pucharów.
Ale faktycznie po jego odejściu ruszyliśmy z kopyta co roku kompromitując się w pucharach, zdobywają 1 PP i 2 MP w 3 sezony.
Gość co roku zmienia trenerów i wizję z bałkańskiej na portugalską, później na legijne DNA by na końcu zatrudniać słowików.
No super prezes.
Marszałek Polski
  • 7 / 4
Pan Dariusz znowu "włozył kij w mrowisko".
A mrówki w śmiech.
Dziekan, masz jakiś ogródek wokół domu?
Mrowki w smiech :) NO nie wiem czy nam tak blisko do tego smiechu...
Marszałek Polski
  • 3 / 1
A mrówki na to: HCOOH.
Pewnie Dykta woli C2H5OH więc z mrówkami się nie dogada
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Dziekan jako myrmekolog... dobre, ciekawe, zadziwiające...
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Zapewne specjalizuje się w kartonówkach zwyczajnych.
Dziekan nie rób kur*y z logiki! Jeszcze kilka dni temu pisałeś że Wuko sobie nie radzi i brnięcie w to nie ma sensu.
Nie byłem zwolennikiem trenera bez doświadczenia(Wuko), uważam Michniewicza za lepszy wybór.
Mioduski niestety nie czuje piłki nożnej, stąd tyle błędnych decyzji, ale zbudował za akademię. Boguś miał zwyczajnie więcej szczęścia.
Plutonowy
  • 4 / 5
Mioduski patrzy długofalowo, kiedyś temu gościowi bardzo podziękujemy, i jako Legioniści i jako Polacy, za podwaliny, które podłożył. Fakt, rządy BL mogłyby się zakończyć dla nas bardzo źle. Liczę na to, żę DM-owi też w końcu dopisze takie szczęście :)
Generał broni
  • 6 / 6
"Dziekan nie rób kur*y z logiki!"
Jest w tym logika, tylko indywidualna. Dziekan, podobnie jak Kowal i nie zdradza żadnych innych talentów, które by mu pozwoliły zarabiać na życie a więc został "krytykiem wszystkiego". Z wysokości swoich "dokonań" opowiada to co się sprzedaje. Jak przyjdzie moda na chwalenie, to będzie chwalił. To się nazywa oportunizm i jest niestety dosyć powszechny.
~greg
  • 4 / 1
Te wypowiedzi to ciężkie pierdy, chyba mu na alko brakło.
No, ale prezes faktycznie mógłby się ogarnąć.
Jak nie zgadzam się z Dziekanem to tu ma rację Miodek nie zna się na piłce i ma same chybione decyzje prezesem powinien być kto inny juz o tym pisałem to że zbudował LTC nikt mu tego nie odbierze ale na piłce się nie zna
Plutonowy
  • 3 / 0
No jasne, że ma rację jeśli chodzi o stanowiska prezesa - tu powinien być doświadczony, obyty w piłce człowiek. Ale krytykować jest bardzo łatwo, Polacy są w tym chyba jednymi z najlepszych na świecie.

Tylko pojawia się problem tego typu, że:
1. Dziekan ma do kogoś z Legii jakiś uraz osobisty, więc krytykuje
2. Gdy nie ma czego krytykować, to siedzi cicho.
3. Jak znowu jest źle, to wtedy się pojawia i wygłasza banały vide "Vukovic to za słaby trener na Legię" albo "Mioduski nie zna się za dobrze na piłce" - przecież to wiedzą wszyscy
4. Co jakiś czas pisze coś całkowicie odwrotnego do tego co wygłaszał dwa tygodnie lub miesiąc wcześniej
Za to Leśaniodorski farciarz to się znał! Tak się znał, że hoho!
Plutonowy
  • 3 / 2
Miał Żewłakowa, gościa co zrobił dość dużą karierę, był w miarę rozpoznawalny i posiadał jakieś konkretne kontakty w Europie
Shed

Powiedz mi co dały te zagraniczne kontakty Żewłakowa bo wiele osób umieszcza to nawet na pierwszym miejscu wśród cech jakie powinien posiadać dyrektor sportowy. Te kontakty dawaly mu jakies zniżki przy transferach pilkarzy, lepsze warunki kontraktowe, pierwszeństwo wykupu zawodnika, większe kwoty sprzedaży albo trenerzy przychodzili pracować za mniejsze pieniądze niż zazwyczaj?
Plutonowy
  • 1 / 1
No choćby przekonanie Orlando Sa do gry w Legii, nakłanianie DM do zatrudnienia Czerczesova, a po jego odejściu znalezienie Hasiego dzięki czemu trafił do nas Vadis i Moulin (zamknij oczy i pomyśl o Legii w LM to zobaczysz jego bramkę z Realem). W tamtych latach obecny dyrektor Kucharski robił świetną robotę jako scout.

Nigdzie nie twierdzę, że był 10/10, zwracam tylko uwagę na to, że łatwiej miał BL posiadając rozpoznawalnego na rynku gościa, miał większe pole manewru. Większość piłkarzy to osoby, które prędzej zaufają komuś kto coś osiągnął w ich zawodzie.

Co do finansów - nie mam pojęcia jaki był jego udział w negocjowaniu kontraktów, ale podejrzewam, że bardziej przekonywał piłkarzy roztaczając wizję Wielkiej Legii niż obiecując wysokie zarobki :)
Myślisz że Orlando Sa nigdy nie zagrałby w Legii gdyby dyrektorem sportowym był ktoś inny? Przy zatrudnieniu Hasiego napewno duży wpływ miał Żewłakow tylko że ta decyzja to duży błąd a Vadis to efekt łańcuchowy. Więc jeśli chcemy kogoś o większym nazwisku to musimy zatrudnić trenera na kilka miesięcy którego ten zawodnik zna. Przecież to bez sensu bo co jeśli chcemy dwóch takich zawodników? Dlaczego Alibec chciał przyjść do Legii? Bo lubi Kucharskiego albo Vukovicia? Uważam że kontakty mogą być w jakimś stopniu pomocne, tak jest w każdej dziedzinie życia ale na stanowisku dyrektora sportowego napewno nie są priorytetem. Priorytetem jest plan na klub i możliwości jakie może zapewnić zawodnikowi a nie nazwisko dyrektora sportowego.
Plutonowy
  • 2 / 0
Jeśli słynne kulisy o rozmowach z Orlando Sa na dyskotece są chociaż w części prawdą, to uważam, że mało kto by go przekonał.

Co do Hasiego. Ciężko stwierdzić czy był aż tak beznadziejny. Na pewno popełnił błąd krytyczny na początku swojej pracy (z weselem Rzeźniczaka). Nie znam się na sprawach związanych z przygotowaniem fizycznym, więc nie stwierdzę czy tego potwora jadącego do końca roku na pełnych obrotach stworzył on czy to była jeszcze zasługa treningów z Czerczesovem. Wiem natomiast, że Hasi nie był wtedy gościem znikąd, coś tam ugrał, miał jakieś CV. Ale to on ściągnął ze sobą wspomnianych przeze mnie wysokiej klasy piłkarzy, tak jak z Jozakiem i Kepcija przyszli Veso, Antolic czy nieszczęsny Eduardo.

Sprawy Alibeca za dobrze nie znam, nie wiem ile było konkretów, a ile medialnej gry agenta piłkarza.

Twoje rozumowanie w teorii jest bardzo trafne i ja się z nim zgadzam - ważniejsze są kompetencje niż nazwisko. Ale w piłkarskiej Europie nasza liga nie była i nie jest ceniona, nie kojarzy się z profesjonalizmem, więc obecność takiego Żewłaka, czyli gościa, który zagrał 100 meczów w kadrze i kilkadziesiąt w pucharach, niewątpliwie wpływa na decyzję zawodnika.
Masz sporo racji, zgadzam się ale zastanawiam się gdyby Żewłakow nadal pracował w Zagłębiu i piłkarz pokroju Sa dostał 2 oferty, jedną od Żewłakowa z Zagłębia a drugą od Kucharskiego z Legii. Ciekawe którą by wybrał. Można psioczyć na Kucharskiego że nie robi spektakularnych transferów ale on nie może szastać pieniędzmi, robi solidne transfery z głową. Gdyby miał na to większy budżet to zapewne przekonałby nie jednego piłkarza poziomu Sa nawet ze swoim, nic nie znaczącym w świecie futbolu nazwiskiem.
Plutonowy
  • 2 / 0
W tym wypadku obstawiam tak : 5% na Zagłębie Żewłaka, 15% na Legię Kucharskiego, 80% na pozostanie na Cyprze lub granie w innej lidze gdzie presja jest mniejsza, a też jest dużo słońca i ciepłej wody wokół :)
Plutonowy
  • 2 / 0
A i zapomniałem dodać, że powrót Rado też raczej nie był pomysłem DM, a to on tamtej Legii dał olbrzymi impuls i wiarę w siebie
~Szacunek dla trenera Magiery
  • 0 / 3
Vadis Odjidja ofoe, moulin i RADOVIĆ czyli 2/3 siły ofensywnej ówczesnej Legii nie byli przygotowani przez trenera Czerczesowa czy Hasiego. Myślę, że spokojnie przerwa reprezentacyjna pomogła w odbudowie VOO, moulin i Rado pewnie w wcześniejszym klubie. A reszta podobnie co VOO. Przecież wątpię aby nie mieli sił biegać, walczyć za Hasiego. Jeszcze kluczowa sprawa; pan trener Magiera zmienił pozycję VOO. Nie był defensywnym pomocnikiem, a został ofensywnym i dzięki temu mieliśmy pozytywny efekt do końca sezonu.
~gg
  • 0 / 1
Ja wiem, czy taka nieprzemyślana decyzja. Został zatrudniony trener mający pojęcie o pracy z młodymi zawodnikami. To się wpisuje w strategię Mioduskiego.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
A czy jest jakaś decyzja która zadowoliłaby dziekana?
Porucznik
  • 1 / 7
Dziekan dawno stał się muchą plujką, ale tu w jednym ma rację. Właściciel powinien dawno zwolnić prezesa. Tymczasem wygląda na to, że prędzej jeszcze zatrudni się jako trener.
~Maro
  • 6 / 2
Czytając wypowiedz Dariusza Dziekanowskiego mam wrażenie ze we wszystkich równoległych rzeczywistościach i tak by napisał felieton z krytyką. ,,Dziekan” z dzisiaj krytykuje właśnie ,,dziekana” z wczoraj.
Plutonowy
  • 1 / 1
Idealny komentarz do sytuacji
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Dokładnie. Vuko zły. Zwolenienie Vuko złe
~Stary kibic
  • 8 / 2
Nie raz już pisałem w tym miejscu, że "publicystyka" pana Dziekanowskiego na temat Legii jest mało wiarygodna, bo podszyta osobistym pragnieniem odegrania się. Nie bardzo wiem, za co, bo jak mówi się między kibicami nikt nigdy pana Dziekanowskiego na dyskoteki i do klubów nie ciągnął, niczego w niego o nie wlewał i nikt nie pilnował, żeby przebalował swój niewątpliwy talent. Jest to, z tego co słyszę, jego osobista zasługa i osiągnięcie. Mógł być wybitnym piłkarzem, ale wolał zostać tuzinkowym kopaczem. Może dlatego pan Mioduski nie widzi w nim żadnego autorytetu, gdyż on umie zarabiać pieniądze, a pan Dziekanowski wyłącznie umie je tracić. Pretensje może mieć wyłącznie do siebie. Jak traci swoje - jego sprawa, ale zdaje się, że on chciałby się nadal pobawić, tyle że za pieniądze prezesa. Radziłbym mu dać sobie spokój z Legią, bo jego przeszłość zawsze będzie nad jego "publicystyką" wisiała, jak chmura gradowa. Zresztą to "legijne DNA", które tak wynosi do rangi symbolu, też ma herbie flaszkę, a jego miarą podstawową jest 0,5 l. Tak przynajmniej wynika ze książkowych wspomnień panów piłkarzy, którzy z braku funduszy godzą się przed jakimś dziennikarskimi rękodzielnikami odsłonić "tajemnice szatni", "zakamarki swej duszy" i heroiczną walkę z nałogiem. Żałosne to, a pan Dziekanowski jest jeszcze za młody, żeby już być żałosnym. Chyba, że znów tak sobie sam wybierze.
Dziekan sprzeciwia się samemu sobie. Najpierw pisze straszne rzeczy na temat Vukovicia, po meczu z Jagą, pod jego wpływem całą masa 'internautów" pisze głupoty na jego temat, a teraz gdy Miodulski zatrudnił trenera z olbrzymim, dwudziestoletnim doświadczeniem, pisze, że Vuko powinien dostać szansę doprowadzenia tych eliminacji do końca...
Plutonowy
  • 4 / 3
Może właśnie taką ma umowę z gazetą. Nie musi być konsekwentny. Wystarczy, że jedzie po Legii i w ten sposób generuje masę komentarzy za i przeciw oraz wyświetleń. Bardzo łatwa robota, a nie sądzę, że chciałoby mu się zarabiać w jakikolwiek normalny sposób. Takie czasy...
Starszy szeregowy
  • 3 / 2
Celny komentarz. Tez zaczynam zauwazac ze niektorzy pisza opinie pod prad zeby tylko sie wyroznic. Bez jakiejkolwiek refleksji
Major
  • 3 / 4
Skoro taka łatwa robota to co tu jeszcze robicie? Zamiast pisać komentarze w gratisie pod artykułami, piszcie felietony do PS
Plutonowy
  • 3 / 2
Zyzol, niestety nie mamy tak znanego nazwiska jak pan Dariusz. Zawsze moglibyśmy zatrudniać się jako trolle na różnych portalach, podobne jest to bardzo opłacalne i całkiem łatwe, bo wystarczy stale prowokować idiotów, których w internecie nie brakuje. Ale niektórzy mają jakieś ambicje, najwyżej na stare lata będziemy żałować ;)
Plutonowy
  • 2 / 2
Ps. Wysyłałem swoje teksty do PS, ale widocznie okazało się, że jestem za słaby albo niedostatecznie kontrowersyjny :( . Za to w "Piłce Nożnej" pojawiały się kiedyś moje listy. Pierwszy prawie 20 lat temu - przez kilka dni byłem gwiazdą podstawówki ;)
Marszałek Polski
  • 0 / 3
To się chyba nazywa schizofrenia.
Plutonowy
  • 3 / 0
To jest po prostu normalna praktyka w internecie. Liczą się wyświetlenia, kliknięcia i komentarze.
Wystarczy sobie przeanalizować "fachowe" portale piłkarskie. Jeśli chodzi o ekstraklasę to jakieś 70% wiadomości dotyczy Legii. Dlaczego? Dlatego, że nikt nie jest wobec niej obojętny - albo ją kocha albo nienawidzi. To powoduje masę internetowych rozrób i stałego ruchu na stronach.

Ponadto, jest bardzo dużo nic niewnoszących informacji dot. życia prywatnego sportowców, zdjęć ich partnerek, samochodów, domów itp itd. Wtedy banda mało inteligentnych ludzi komentuje np. 'co wy wstawiacie?" "co mnie to obchodzi?", "zajmijcie się sportem" - powoduje to jeszcze większy odbiór pseudoartykułów. A pośród nich grasuje horda wyszkolonych trolli, którzy tylko czekają, żeby takiego człowieka obrazić i zmusić do dalszej wymiany wirtualnego ognia (wszak wg takich ludzi "kto ma ostatnie zdanie w dyskusji, ten ją wygrywa"). Fajnie widać to na Facebooku gdzie taki podstawiony komentujący wejdzie sobie na profil swojej "ofiary" i zaraz wytknie mu wygląd/zawód/wykształcenie/pochodzenie/lub cokolwiek innego.

Ciekawą rzecz opowiedział mi kiedyś znajomy dziennikarz jednego z największych polskich portali - wp.pl . Otóż najwięcej wyświetleń generują artykuły takie jak "Niemieckie portale oceniły grę Lewandowskiego" albo "Anglicy w zachwycie po występie Klicha". To już jest pewien cyt. klasyka fenomen socjologiczny. Pokazuje to po prostu jak specyficzne poczucie wartości ma nasz naród i w jaki sposób poprawiamy sobie samoocenę
Logika Dziekanowskiego, krytykowałem Vucovica gdy był trenerem Legii i twierdziłem że się nie nadaje, gdy go zwolnili uważam że to błąd i powinien być dalej trenerem. Zdumiewające:)
Marszałek Polski
  • 2 / 4
To są efekty "myślenia w trybie bieżącym"
Plutonowy
  • 2 / 0
Albo w trybie "wczorajszym" ;)
Plutonowy
  • 4 / 2
Wygląda na to, że obecnie głównym zajęciem DD jest pisanie przez cały tydzień felietonu krytykującego Legię
Porucznik
  • 3 / 6
Jak za Dziekanem nie przepadam to cholera ciężko mu racji nie przyznać.
Podpułkownik
  • 0 / 1
kiedy w koncu mianuje jakiegos..
Podporucznik
  • 6 / 2
"Wielokrotnie krytykowałem w tym miejscu Vukovicia, ale po cichu liczyłem, że co prawda powoli, ale zacznie robić z drużyną postęp."
Łatwo teraz powiedzieć: "ja zawsze myślałem", "po cichu liczyłem", "tak naprawdę to mu kibicowałem", "w zasadzie to nigdy nie wątpiłem" itd. Jak taki ekspert, to czemu nie powiedział głośno - może kontrowersyjnej - opinii? Teraz byłby podziwiany i uważany za proroka.
A może taki z niego ekspert jak z koziej d... trąba?
~Koska
  • 1 / 1
Uważany z proroka? Bo po cichu liczył na coś co nigdy nie nastąpiło?
Plutonowy
  • 1 / 0
Myślę, że wierny kibic drużyny pogrążonej w kryzysie przed każdym meczem mówi sobie w myślach "no może dzisiaj w końcu odpalą" :)
Jak zwolnienie Vukovica może być błędem, skoro samo zatrudnienie go było błędem?
Generał
  • 5 / 4
Dziekan od lat się mądruje i produkuje wszędzie, gdzie się tylko da. Pytanie czemu sam nie zrobił papierów lub kursów i nigdzie nie dostał pracy. Mógłby się wtedy wykazać i pokazać innym jak się powinno robić. Jak na razie na koncie ma sukces, że mu Iwanow nie wytoczył procesu za akcję przed meczem ze Szkocją.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Zapewne skończyłby jak inny ekspert Hajto jak dostał klub
Weźcie go skończcie tu wrzucać. Gość nie potrafi powiedzieć nic pozytywnego. Dwa tygodnie temu chciał zwalniać trenera, a teraz chce zwolnić prezesa, bo zmienił trenera, czego Jackie sam się domagał.
Pułkownik
  • 1 / 2
Kolejny na " tapecie" u Dziekana bedzie dyrektor sportowy.
Porucznik
  • 4 / 1
DareirL dyrektor sportowy to powinien razem z AV wylecieć.
mad006
O, co racja to racja.
A potem na tapetę każdy z pilkarzy, po kolei, i do końca roku na felietony wystarczy Dykcie. A potem - to się zobaczy.
Pułkownik
  • 0 / 1
Mad006
Też tak uważam, że dyrektor sportowy powinien polecieć.
Może Mioduski zaczyna widzieć, że uczniowie, to nie ta droga i zmieni też dyrektora sportowego.
mad006 Kucharski był niezłym szefem skautów, a Mioduski akurat potrzebował człowieka po zwolnieniu Kepciji, jedynie to tłumaczy tę decyzję. Też się zgadzam, że przydałby się lepszy dyrektor sportowy. Ale wydaje mi się, że pan Radek nie podpadnie aż tak.
Chorąży
  • 5 / 0
Kurcze ....skoro to wszystko jest takie proste ......Transmisje z meczów przeprowadzają różne stacje tv. Przed, w przerwie, po meczu są różne studia podczas których mamy przyjemność posłuchać przeróżnych ekspertów. Jak oni pięknie mówią o niskich. średnich, wysokich pressingach, o intensywności, o zawężąniu pola o błędach w kryciu ....to ja się pytam .....skoro oni są tacy mądrzy, skoro oni wszystko wiedzą dlaczego żaden z nich nie przebierze się w dresy i weźmie się za trenerkę? Dlaczego?
Podpułkownik
  • 3 / 3
Non stop tylko krytykuje, pcha się do nas to czuć. Znafffca i ekspert od gadania
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Od gadania po fakcie
Podpułkownik
  • 0 / 0
Bo taki z niego znawca
Generał broni
  • 7 / 8
Dziekan pisze, "Wielokrotnie krytykowałem w tym miejscu Vukovicia, ale po cichu liczyłem, że co prawda powoli, ale zacznie robić z drużyną postęp. "
Ja się zastanawiam, czy on ma jakieś sukcesy na polu trenowania albo zarządzania klubem, które by w jakikolwiek sposób uwiarygodniały jego wypowiedzi. Dziekan wiecznie się mądrzy a ja nie słyszałem o żadnym jego sukcesie w tych obszarach.
Chociaż uważam, że zwolnienie Vuko nie było mądre.
Generał broni
  • 5 / 13
Tak, zamknijmy wszystkim usta, bo nie wolno świętego prezesa Mioduskiego krytykować.
Generał
  • 2 / 1
"Chociaż uważam, że zwolnienie Vuko nie było mądre."
To prawda nie było, ale tym bardziej danie mu drużyny na pełen etat rok temu. Decyzja z maja 2019r. to był wielbłąd DM i znowu straciliśmy rok.
Chorąży
  • 3 / 1
Dziekan akurat ma tu rację. Wiosną 2017 Mioduski objal sam stery w Legii.
Od tamtej pory nie gramy w pucharach, zatrudniamy przypadkowych trenerow, by szybko ich zwolnić, sciagamy szrot (ilu naprawdę dobrych i wartosciowych zawodników przyszlo w tym okresie?)
Jedyne co nam dobrze wychodzi to handel młodymi Polakami, ale tych promują kadry mlodzieżowe a nie występy w pucharach.Trener do lata i tak co roku. Tylko tych trenerow ktos zatrudnia...
Podporucznik
  • 4 / 1
Nie zgadzam się z nim, ale ma takie samo prawo oceniać, chwalić lub krytykować jak Ty czy ja.
Podporucznik
  • 5 / 6
"Dziekan wiecznie się mądrzy a ja nie słyszałem o żadnym jego sukcesie w tych obszarach"

To tak jak Ty Borat :D
Major
  • 6 / 1
Boras, pochwał się sukcesami, bo mądrzysz się więcej od Dziekana.
Naprawdę nie spodziewałem się po Tobie argumentacji na poziomie przedszkolnym. <facepalm>
Generał broni
  • 1 / 5
Prawo do krytykowania ma nawet największy idiota, to się nazywa wolność słowa. Czym innym natomiast jest poważne traktowanie tej krytyki. Dziekan może sobie krytykować, bo sam nie jest znany z żadnych działań w w dziedzinach o których z taką pewnością siebie się wypowiada a więc nie można go zapytać, "a jak pan, panie Dziekanowski rozwiązywał te sprawy?". To jest sytuacja w której impotent podpowiada jak zostać wspaniałym kochankiem.
Chwalmy pana prezesa bo wielkim prezesem jest, chwalmy prezesa bo jest wielki :)
Mało sympatyczny pan Darek sam pewnie widziałby się w roli prezesa. Tyle dobrych rad daje Legii co chwila. Prawdziwy geniusz.
Chorąży
  • 3 / 0
Przecież golym oiem widać gdzie jest problem. To nie wina Dziekanowskiego, źe w Legii jest jak jest...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Ta razem z kowalem i borkiem
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Kto wie, kto wie. Może coś tam zaiskrzy i CkM zostanie prezesem. Predyspozycje są.
Młodszy chorąży
  • 0 / 3
Mówi o Vuko że prymitywna taktyka itd weź chłopie zostań trenerem albo zatrudnij się w jakimś klubie w roli prezesa i zobaczymy jak pięknie będziesz działał . I tyle w temacie
Darek, niby sporo racji ale...slaby moment sobie wybrałeś.

Mogłeś poczekac te parę dni albo pisac o problemie co najmniej parę miesiecy temu.

Teraz, to decydujący bedzie czwartek i mam nadzieję, ze - co najmniej krotkoterminowo - przyznamy prezesowi racje.

Bo zmiana trenera byla absolutnie niezbedna i to juz wczesniej, mozna tylko dyskutowac kiedy.

A mam przeczucie, ze jestesmy wreszcie na dobrej drodze. I oby w czwartek sie udało, bo potem to moze nie z gorki ale na pewno bedzie latwiej. Czas - takze w kontekscie - transferow pracuje na nasza korzyść. Oby sie udało.
Generał dywizji
  • 2 / 0
Dziekan mówił o tym wcześniej. Może nie w takich słowach, ale sens, krytykowanych tu niejednokrotnie jego wypowiedzi, był podobny. I główna teza tej krytyki jest zgodna z powszechnym na LN przekonaniem, że DM powinien zatrudnić fachowca do prowadzenie klubu. Określić ramy, w których może się poruszać, pole do ewentualnych negocjacji z właścicielem, i zajęć się budową klubu. Jego marki, prestiżu i finansów. A jemu dać w tych ramach wolną rękę. Są w Polsce ludzie, którzy daliby radę.
Pułkownik
  • 0 / 0
Mioduski swego czasu powiedział, że od początku powinien samodzielnie zarządzać Legią.
Nie sądzę, aby był skłonny do zatrudnienia prezesa.
Takim wielkim klubem jak Legia, która rośnie, nie da się ciągle samodzielnie zarządzać. To nie tylko wymaga umiejętności, ale duże organizacje po prostu nie opierają się na jednym człowieku, który wszystkim steruje. Na dłuższą metę fizycznie nie do ogarnięcia co dopiero organizacyjnie. Poza tym prezes nie ma pieniędzy do inwestowania w klub, a bardzo wątpliwie, by w piłce w naszych warunkach bez poważnych sponsorów i przy nikłym zainteresowaniu ludności pojawiły się w najbliższych latach w polskiej piłce duże pieniądze. Dariusz Mioduski doszedł do ściany, jeżeli chodzi o utrzymanie klubu. Nic bez kasy dalej nie zrobi.
Młodszy chorąży
  • 2 / 5
Łatwo jest krytykować siedząc wygodnie w fotelu a co pan Darek w ostatnich 15 latach osiągnął w Futbolu by móc tak krytykować krytykował Vuko teraz jedzie po Miodku a chłopie czemu sam nie zostałeś trenerem przecież u Leo byleś jednym z asystentów obok Nawałki czemu nie zostałeś prezesem zobaczył byś co to za chleb.
Generał dywizji
  • 4 / 1
A Ty tak ogólnie, w ramach krytyki Dziekana, czy masz zastrzeżenia do meritum jego wypowiedzi? Na tym forum jest pierdyliard mędrców mówiących dokładnie to samo co Dziekan!
~ad
  • 4 / 0
Dykta czy nie to ma rację. Potrzebny jest prezes który jest ciągle w klubie i trzyma pięczę, a nie bywa.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No ciekawe czy Miodek się kiedyś zdecyduje na taki krok
Kapitan
  • 3 / 1
Powiedział to, co spora część Nas pisze od dłuższego czasu.
Młodszy chorąży
  • 3 / 1
Osoba pytająca dla mnie w kwestii Legii niestety nie jest głosem w który warto się mocno wsłuchiwać.... ale pytanie należy uznać za interesujące. I niestety nie łatwe do odpowiedzi. Po pierwsze iż rynek polskiej piłki nie wykreował typowych uniwersalnych zarządzających klubami, którzy byliby naturalnym źródłem dobrych kandydatów, po drugie myślę iż Właściciel wpadł w pułapkę miłości do klubu a jak to w miłości bywa czasem uczucie przeważa nad zdrowym rozsądkiem. Kwestia wycofania się do roli właściciela powinna być brana pod uwagę, ale w przypadku dobrego kandydata. Ja na tą chwilę takiego nie widzę ale nie jestem z "branży" więc się może nie znam.... Liczę iż od czwartku będziemy myśleli jak najlepiej zaprezentować się w fazie grupowej LE!!!!
Pułkownik
  • 2 / 0
Czy to musi być Polak?
Jest wielu fachowców z sukcesami w Europie.
Kapitan
  • 1 / 9
"Ja kocham Lecha, lalala lala la" Cz. Michniewicz

Przyznam że ciężko mi to przełknąć. Ale widocznie trzeba z tym żyć i po owocach ocenić.
Generał brygady
  • 4 / 1
Odpuść już. Liczy się co jest tu i teraz.
A co miał śpiewać jak ich prowadził i coś tam wygrał?
Jak by prowadził Barcelonę to by śpiewał o Barcelonie.
Witam,
Bardzo irytuje mnie podejście Dziekanowskiego do Legii.
Wygląda trochę jakby miał żal, że nie ma go w strukturach klubu i tylko krytykuje.
Jak widzę, że portal przytacza wypowiedź tego Pana, to na 100 procent jest to krytyka.
Owszem, zasłużyliśmy sobie ostatnimi boiskowymi (nie)poczynaniami.
Pewnie najlepiej by było, jak by Mioduski zatrudnił w roli prezesa autora krytyki.
Tylko wtedy nie będzie już pokazywania palcem, lecz tłumaczenia.
Pan Dziekanowski mało wnosi do tematu, bo jaki jest koń, każdy widzi. Brakuje mi w tej krytyce trochę konstruktywności.
Vukovic został zwolniony, to źle, bo nie dostał szansy.
Załóżmy, że odpadł by z Karabachem (szansę oceniam na 50 procent) to Dziekanowski już by krytykował, że prezes zostawił trenera, który ostatnio dołował (Było, życzę powodzenia)
Jak widać , dopóki sączenie jadu na Legię jest przeliczalne na złotówki, to ten proceder będzie trwał.

Razem z krytykiem czekam na efekty nowego ośrodka .
Może jeszcze tydzień czasu dajmy bo przecież nie jesteśmy Ajaxem ;)

Mam nadzieję, że nos będzie utarty.

Lubię, jak komentuje K.Wegrzyn w stylu, że piłkarz bez formy, dośrodkowania nic nie dają i nagle ten piłkarz strzela z dośrodkowania. Wiecie o co chodzi.
Mam nadzieję, że tak samo zapcha Dziekana.
Dokładnie.
Niedawno tak cisnął po Vuko, teraz jedzie, że go zwolniono.
Jednak ja jestem zadowolony ze zmiany, Czesiek chociaż zna kilka taktyk i wie, że warto je zmienić w trakcie meczu.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Uaktywnia się jak Legia jwst w dołku. Taki to ekspert
Starszy szeregowy
  • 0 / 2
porady*
Starszy szeregowy
  • 3 / 4
Panie dziekanowski jak jest pan taki mądry to czemu nikogo juz pan nie trenuje???? p*****lić każdy może a tu trzeba ROBIC!!!! za takie pseudo po rady serdecznie dziekujemy. prosze sobie znalesc jakis inny temat a od Legii sie odpier do LIC!!!!!!
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Tak już mają tacy eksperci. Kowal,borek, dziekan. Hajto swego czasu też wielki ekpert, dostał klub to pokazał swoje eksperckie umiejętności