Dariusz Mioduski: Legia nie jest bogatym klubem

Piotr Kamieniecki

Źródło: wnp.pl

30-11-2018 / 10:45

(akt. 02-12-2018 / 11:21)

- Legia nie jest bogatym klubem. W Polsce takich po prostu nie ma. Wydaje mi się, że potrzeba więcej strategicznego spojrzenia. Jakość całej ligi i piłki trudno jest poprawić. Trzeba dokonać pewnych rzeczy szybciej, co spowoduje, że pieniądze będą wpływały do tych klubów, które będą miały możliwość gry w europejskich pucharach i konkurowania w nich - stwierdził w rozmowie z serwisem "wnp.pl" Dariusz Mioduski, właściciel i prezes Legii Warszawa.

- W każdej lidze jest tak, że są trzy-cztery największe kluby, lokomotywy napędzające rozgrywki. Tylko w Polsce tak to nie wygląda. To potrzebne, bo spowoduje, ze ranking będzie rósł, a drużyny z czołowych lokat będą grały w europejskich pucharach. A to powinno owocować napływem finansów i zwiększeniem całej puli - stwierdził prezes Legii.


- Co jest potrzebne, by liczyć się w europejskiej piłki? Są rzeczy związane ściśle z futbolem, jak lepsze szkolenie czy dobre zarządzanie, ale główną rzeczą są pieniądze. Mitem jest, że one nie grają. Można wygrać mecz z każdym, ale jeśli chce się osiągnąć pewien poziom i na nim zostać, to bez odpowiednich finansów nie ma na to szansy. Musimy inwestować w młodzież, szkoleniowców i infrastrukturę. Trzeba spowodować, że z Polski będzie wychodziło przynajmniej tyle samo talentów, ile z innych krajów. Jeśli nie będziemy mieli finansów, by zatrzymywać dobrych i utalentowanych graczy, to zawodnicy będą szybko uciekać do innych krajów jak teraz. Jesteśmy ograniczeni, by konkurować z Anglikami czy Francuzami, więc musimy robić to w Polsce - stwierdził Mioduski.

Komentarze (37)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał brygady
  • 0 / 0
Zależy do jakiego klubu porównujemy Legię. Bo jeśli do jakiś Cracovii, czy innych Miedzi, to jest.
~Bia(L)y
  • 0 / 0
Największy nieudacznik w Legii to niestety prezes pudel Mioduski.
Kapral
  • 1 / 0
idąc tokiem myślenia pana Darka - Dubaj powinien mieć co 4 lata mistrza świata , a czeskie drużyny nigdy nie powinny grać w LM ... - ot takie pierdu pierdu o niczym
Pułkownik
  • 0 / 0
Pytanie do kogo się porównujemy i dlaczego? Ciekawie wyglądałaby tabela klubów, które maja porównywalny budżet.
Np. taki klubik jak Eibar FC z ligi hiszpańskiej w bieżącym roku finansowym poziom budżetu 40-45 mln Eur.
Nie jesteśmy więc tacy ostatni. Legia jest ofiarą struktury, która nęka całą polska ligę czyli cena do jakości. Przez cenę rozumiem głównie wynagrodzenie jakie dostają zawodnicy
~Lesny Dziadek
  • 0 / 2
Zastal Pan Legie murowana, teraz jest drewniana, a bardzo prawdopodobne, ze zostanie bez skarpetek...Oczywiscie to wina biedy...
Generał brygady
  • 0 / 0
Leśny...i wszystko , jasne.
Kapral
  • 0 / 0
@Flavious. Na pewno chciałbyś żeby zrobiono z Legii drugi Red Bull? W Salzburgu bez konsultacji z kibicami zmieniono nazwę, barwy i herb klubowy po czym "wygoniono" ze stadionu prawdziwych kibiców zastępując ich garstką "piknikowców". Nawet trofea zdobyte przez dawną Austrię Salzburg gdzieś wyparowały. Chciałbyś żeby taki los spotkał Legię?
~nikt45
  • 0 / 0
M. ma rację 100%. Ekstraklasie potrzebne są większe pieniądze a trzy czołowe kluby powinny otrzymywać zdecydowanie więcej z dzielonych wpływów. Innej drogi nie ma.
Ale większość w Ekstraklasie mają średniacy bez europejskich aspiracji i dlatego wygląda to jak wygląda.
~Yorick
  • 0 / 0
Jak widać cała polityka się kręci wokół pucharów. I wiedząc to, Mioduski powierzył przygotowania do pucharów totalnemu dyletantowi i teraz ponosi tego konsekwencje, szkoda że cały klub razem z nim.
Starszy kapral
  • 1 / 0
Troche racji Mioduski ma o tych np. trzech lubach, które powinny napędziać lige i grac dobrze w pucharach z korzyśia dla wszystkich. Czytałem wywiad z czeskim dziennikarzem i mówił, że Jagielonia pokonała Rio Ave, a taki Jablonec, który gra w fazie grupowej LE pewnie by sobie nie poradził. A dlaczego Jablonec grał w LE? Dzieki temu, ze m.in Pilzno nabiło taki dobry współczynnik czeskim klubom, że bez eliminacji mógł rac w LE
~rac
  • 0 / 0
W brew temu co piszę pan Mioduski, w Legii pomimo zdobywania w ostatnich latach systematycznie mistrzostwa Polski juniorów, marnuje się najwięcej talentów i blokuje ich rozwój.Coś tu jest nie tak, że sprowadzane z całej Polski talenty, u nas się w zdecydowanej większości nie rozwijają.
~mkl
  • 0 / 0
Dwa lata temu wyparowało 80 mln zł. Zawsze będą inne potrzeby dopóki właściciel i prezes w jednej osobie nie będzie miliarderem. Tylko tacy biorą się za piłkę na poważnie.
Pułkownik
  • 5 / 0
Dokładnie, Mioduski się nie nadaje do piłki. Zmiany chce wprowadzać. Niepoważny jakiś. Przecież wszystko było i jest dobrze. W LM chce grać. A po co to komu potrzebne? Tyle lat nikt nie grał i było dobrze. Trenerów i doradców zza granicy sprowadza? Przecież mamy polską myśl szkoleniową. Zawsze się po górach pobiegało w zimie i potem forma na cały rok była. Premie za MP chce piłkarzom dawać. Przecież każdy powinien dostawać duuuużo piniondza za samo bycie w klubie, a nie za jakieś tam MP czy PP. Po co to komu w pucharach w europie grać, jak to dwa mecze na tydzień, a i tak nie ma nigdy prawie weekendów wolnych żeby na zakupy do galerii skoczyć czy coś. I jeszcze te prawa telewizyjne mu się nie podobają. Więcej dla Legii chcę piniondza, jak to wiadomo przecież, że każdy powinien po równo dostawać z canalu plusa. Mioduski OUT!
Pułkownik
  • 0 / 0
Antoni Piechniczek - staram się zacytować - kiedyś to było dobrze były kluby byli sponsorzy z zakładów pracy i etaty zakładowe. Dlaczego teraz nie może tak być ?
Pułkownik
  • 3 / 0
dokladnie!!! mioduski nieudaczniku odejdz z pilki i zrob miejsce dla ludzi ktorzy sie znaja jak np piechniczek. ewentualnie niech przyjdzie mlodosc i swieza krew polskiej pilki noznej jak brzeczek czy np piotr reiss.
Generał broni
  • 0 / 8
Mioduch ma rację, co widać również na jego przykładzie. W Polsce właścicielami klubów są ludzie, którzy chcą przede wszystkim zarabiać (albo jak najmniej stracić w przypadku klubów żyjących z podatnika) tu i teraz a nie w przyszłości. Dlatego zamiast czekać spokojnie na rozwój klubu Mioduch wywalił cały zysk z Ligi Mistrzów na spłatę swoich wspólników.
Generał broni
  • 3 / 0
Mnie pewnym optymizmem napawa fakt że pojawiają się w naszych ligach (Ekstraklasa i I liga) kluby które są zarządzane racjonalnie. Bardzo mi się podoba to co jest robione w Koronie, Arce czy Pogoni. Bez wielkich pieniędzy stworzono zespoły które potrafią zagrać fajną piłkę. Ciekawie zapowiadają się Miedź Legnica i Wisła Płock. Chociaż na razie nie robią wyników ale widać że mają tam jakąś strategię, że nie opowiadają bzdur o tworzeniu "potęg" tylko racjonalnie realizują plan zgodny z ich możliwościami.
Ja myślę że właśnie pojawienie się takich klubów pchnie całą ligę do przodu, bo padnie kolejny mit że bez "wielkich pieniędzy" nie da się dobrze grać w piłkę.
Ale żeby to robić to potrzebny jest rozsądny plan i konsekwentne jego realizowanie.
W Polsce zabójcą sportu jest wynikomania. Ocena pracy trenera i piłkarzy wyłącznie na podstawie wyników jest pułapką. Bo utarło się że jak zespół przegrywa, to nikt nie zwraca uwagi na to jak gra, bo jesli mimo przegranych prezentuje dobry styl, to znaczy że trener pracuje dobrze i za chwilę zacznie wygrywać. Pokazali to w Koronie i Pogoni a również w Arce gdzie Smółka zapowiedział odważniejszą grę a zaczął ligę od porażek. W polskim stylu zaczęto z niego szydzić, tak jak szydzono z Lettieriego.
Wynikomania jest demotywatorem dla zawodników i trenerów, co może się wydać paradoksem ale jeśli głębiej sięgnąć to tak jest. Trenerzy i zawodnicy najbardziej myślą o nie przegraniu meczu, o nie popełnieniu błędu, bezpiecznym graniu do tyłu, przez co mecze są nudne a zawodnicy nie rozwijają kreatywności, bo ta się wiąże z ryzykiem które jest zabronione przez trenera.
Trenerzy są zahukani i wystraszeni, bo byle pokraka dziennikarska może spowodować swoimi jazdami utratę posady przez trenera a miejsc pracy jest dużo mniej niż trenerów. Trenerzy zagraniczni boją się mniej bo polski rynek nie jest jedynym rynkiem na którym mogą zdobyć pracę a nasi trenerzy nie mają innej możliwości. Przykładem niech będzie Bielica na którego zwalono całą winę za rozczarowanie i wdrożono "nowy genialny plan" z Djurdjviciem. Tymczasem Bielica w Dinamie dobrze sobie radzi w pucharach.
Lettieri był wyszydzany a dzisiaj jest wychwalany, ale stało się tak dlatego że Koroną zarządza Niemiec który ma wpojoną inną "kulturę" pracy i zarządzania. Potrafi kompetentnie ocenić pracę trenera.
Tak więc profesjonalizacja zarządzania doprowadzi według mnie do tego że z naszych klubów da się "wycisnąć" więcej nie windując kosztów a jak się nauczymy zarządzać to i większa kasa się pojawi. Biznesmeni nie są głupi i dokładnie widzą jak marnotrawione są pieniądze w klubach a oni na swoje muszą ciężko pracować i nie mają zamiaru nimi zasypywać niekompetencji innych.
Szkolenie jest jednym z ważniejszych elementów racjonalnego inwestowania. I jeśli biznes słyszy od Bońka że podstawą szkolenia dobrych piłkarzy były podwórka i bieda a inni to za Bońkiem powtarzają, to nie dziwie się że do takiego 'biznes planu" nie chcą się dokładać.
Najpierw trzeba uporządkować myślenie a dopiero potem dosypywać pieniądze. Kiedy robi się odwrotnie, strata pieniędzy jest gwarantowana bez osiągnięcia oczekiwanego rezultatu.
Generał broni
  • 2 / 0
Napisałem w komentarzu który zniknął że w Polsce największym problemem jest niski poziom zarządzania klubami i piłką w całości. Spojrzałem do rankingu UEFA i wyprzedzają nas w nim kraje których ligi są biedniejsze od naszej.
Chorwacja, Czechy, Serbia, Białoruś, Szwecja, Norwegia.
może najpierw wyprzedźmy te kraje a potem będziemy dalej myśleć jak gonić kolejnych. Ciągle chcemy się porównywać do Niemców albo przynajmniej Holendrów a przegrywamy z Białorusią.
~AMozeCrowdfunding
  • 0 / 1
Czasami zastanawia mnie czy jako kibice legii nie może być bardziej konstruktywnie podchodzić do tematu i spróbować mieć jakiś wpływ na funkcjonowanie klubu? Wiadomo, jest źle, Mioduski może nie pomógł, ale pewnie jutro nie odejdzie, a nam zalezy aby klub lepiej funkcjonował.
Legia ma mega dużo kibiców, często też bardziej lub mniej majętnych. Jeżeli kazdy by wpłacił jakiś abonament na transfer czy dofinansował komitet transferowy (może nawet z wyborem czy kasa idzie na formacje ofensywne czy defensywne) to mogłoby się okazać, ze klub mógłby być nieźle dofinansowy. Nie mamy tu inwestorów jak w chinach czy innych krajach, to się pewnie przez chwilę nie zmieni, ale to co mają polskie kluby czy sama Legia to rzeszę kibiców, które może klub wspierać.
Temat Crowdfunfingu jest coraz mocniej popularowany, a w kontekście transferów pewnie wiele osób chciałoby czuć, że nowy zawodnik jest po częsci przez nich finansowany, może też sam klub tak po prostu? Jeżeli ludzie godzą się dofinansowanie co miesiac lisów, zwierzaków to może na ulubiony klub też by mogli co jakiś czas coś wpłacać? Co o tym sądzicie?
~
  • 0 / 0
Mioduski z jednej strony słusznie uważa że 3-4 mocne kluby w naszej lidze mogły by napędzić koniunkturę i podnieść wartość całej ligi i jest to najszybszy sposób. Ale z drugiej strony jak ma się to odbyć, kto "wyznaczy' tych championów? Skąd mają pochodzić te pieniądze? Czy to państwo powinno "dofinansować" te kluby? Według mnie absurd. Reguła jest taka że tam gdzie pieniądze pojawiają się za nic, zawsze pojawia się niegospodarność i pieniądze idą w komin.
Zarządzanie polskimi klubami woła o pomstę do nieba. Brak realnych strategii co powoduje miotanie się klubów od koncepcji do koncepcji, wieczna karuzela trenerów a na koniec brak polskich zawodników na poziomie europejskim powoduje że mnóstwo pieniędzy jest marnotrawionych.
Dosypanie dużych pieniędzy do klubów w obecnym stanie zarządzania może być analogiczne do sytuacji kiedy biedny człowiek wygrywa na loterii. Większość tych ludzi na skutek braku umiejętności racjonalnego zarządzania tymi pieniędzmi traci je w krótkim czasie i znów są biedni.
Mamy przykłady klubów gdzie dosypywane były łatwe pieniądze i to własnie doprowadziło te kluby do bankructwa a nie rozkwitu (Górnik, Ruch)
W Polsce nie ma tradycji pozyskiwania profesjonalnych ludzi do zarządzania klubami. Do większości klubów trafiają ludzie bez sprawdzonych kompetencji.
Tak więc moim zdaniem najpierw trzeba stworzyć "masę krytyczną" ludzi dobrze zarządzających klubami i system szkolenia REGULARNIE dostarczający zawodników na dobrym poziomie. Na razie to działa tak sobie, chociaż trend jest dobry. Jagiellonia pokazuje w jaki sposób za 1/2 budżetu Lecha i 1/3 budżetu Legii zbudować zespół walczący regularnie o MP i puchary.
Ja bym chciał żeby nasi myśliciele piłkarscy zainteresowali się tym w jaki sposób Czesi zrobili sukces za mniejsze pieniądze niż miała polska liga.
~Czaro1987
  • 0 / 5
Prezesie gdzie Ci sponsorzy ? Tyle Pan opowiadał o ich pozyskiwaniu. Teraz tylko słyszę dajcie więcej z praw tv dajcie więcej od miasta itp
Pułkownik
  • 0 / 6
Ma Pan racje wszystko zaczyna się od kasy,a co do kasy wpłaciłeś już te obiecane 30mil aby zasypać swoje błędy. Może w końcu zrozumiesz że bez inwestora nasza Legia nie będzie się rozwijała. Kazdy wie że jakąś kasę posiadasz,więcej niż przeciętny zjadacz chleba,ale sam nie dasz rady wprowadzić naszej Legii na salony.
Piłka nożna w Polsce jest produktem tak chu***** że Ty się jeszcze dziwisz, że Mioduski nie zaprosił nikogo do współpracy? Że nie pozyskał jakiegoś bogatego szejka, który sypnąłby kasą i zrobił z Legii drugi Salsburg? U nas nigdy nie było i nigdy nie będzie wielkich inwestycji w piłkę nożną, bo jest to po prostu nieopłacalne. Na Twoim miejscu cieszyłbym się, że ktoś (Mioduski) chce w ogóle pchać w Legię pieniądze... To samo tyczy się pozostałych polskich klubów oczywiście.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Akurat Salzburg to Austriacy zrobili sobie sami. RedBull jest austriacką firmą.
O, kolega na Ty z właścicielem Legii. Szanuję. Czysto odpowiada na pytania z Legia.net Dariusz Mioduski?
alaryk - w przypadku Salsburga chodziło mi o przypływ kasy. Gdy znalazł się bogaty sponsor - drużyna odstawiła resztę stawki a i w Europie radzi sobie świetnie. Podobny efekt na Legii zostałby przyjęty z otwartymi rękoma.
~radluc
  • 1 / 0
Ostatnio był raport że w Ekstraklasie płacą najwięcej w naszej części Europy,
A Legia byłaby bogatsza jakby przez rok nie uskuteczniała eksperymentu czy w poważnym klubie można funkcjonować bez trenera.
~Szyszko
  • 0 / 9
To po co się brałeś za klub piłkarski?
~Ese
  • 6 / 0
A ja się cieszę że tu jest, parę błędów zrobił w tym jeden wielbłąd (Jozak!!!). Spójrzcie jednak gdzie za chwilkę może być taka Wisła, gdzie nie ma kogoś takiego jak Mioduski. Dziś gdzieś czytałem że mogą nie dostać licencji i mają 20 milionów długu. Swoją drogą zimą będzie idealny moment aby kogoś dobrego stamtąd ściągnąć.
@Ese - z tymi licencjami to tylko w naszej lidze jest jeden wielki żart. Jeśli Wisłę czekają jakieś sankcje, to zobaczysz, że skończy się na odjętych 2 pkt na nowy sezon i tyle.. Tak to u nas działa. W normalnym cywilizowanym kraju byłaby degradacja o 2-3 klasy rozgrywkowe, albo np -20 pkt na dzień dobry - co spowodowałoby. praktycznie to samo, tylko rozłożone w czasie. U nas licencję można sobie kupić a ewentualne kary są śmiechu warte.
~Lesny Dziadek
  • 0 / 0
Ese - nie mozna zalozyc, ze Legia za chwile nie bedzie miala podobnych problemow. To wyglada jak gosc, ktory ma rozwolnienie i zazdrosci temu, ktory puszcza pawia lub odwrotnie...
Sierżant
  • 1 / 0
Ja cły czas twierdzę ze powinno sie mocno karac - no prosze Was - Wisła powinna poleciec a Lechia miec z 15pkt na minusie za swoje finanse
~hdv
  • 0 / 0
@ Flavious błaźnie, my jesteśmy normalnym cywilizowanym krajem. Jeśli masz jakieś kompleksy to najpierw rozejrzyj się, co się dzieje w tych innych cywilizowanych krajach, a potem czy twoje miejsce jest wśród Polaków bez kompleksów czy z tęczowymi na ich manifestacji dziwaków i dewiantów.