Dariusz Mioduski: O to chodzi by grać takie trudne mecze

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk, Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

21-08-2019 / 13:05

(akt. 20-09-2019 / 14:07)

- Zainteresowanie meczem z Rangers FC jest ogromne. We wtorek, w ciągu jednego dnia, sprzedaliśmy 17 tys. biletów. Tak nie było nawet za czasów Ligi Mistrzów kilka lat temu. To pokazuje, jak Warszawa jest głodna Legii grającej na tym etapie w europejskich rozgrywkach, z takimi przeciwnikami. Mam nadzieję, że będziemy to kontynuować. Czekają nas dwa trudne mecze, bardzo trudne. Ale o to chodzi w piłce nożnej, by grać właśnie takie trudne mecze - powiedział przed meczem z Rangers FC prezes i właściciel Legii Warszawa, Dariusz Mioduski.

- Gdy dowiedziałem się, że zagramy z kimś z pary FC Midtjylland – Rangers FC, od razu chciałem, abyśmy rywalizowali ze Szkotami. Dla nas to fajniejszy przeciwnik, możemy w takim spotkaniu się pokazać i nie będą to już takie piłkarskie szachy, tylko gra w piłkę. Tak mi się przynajmniej wydaje.

- Po tej całej aferze z Celtikiem sprzed kilku lat współpracujemy z Peterem Lawwellem i z całym klubem, jeśli chodzi o europejskie sprawy. Na poziomie personalnym mamy takie relacje, że gdybyśmy czegoś potrzebowali, na pewno by nam udzielono pomocy. Ale my jej nie potrzebujemy. Dajemy sobie radę sami, znamy ten teren. Mamy dobry sztab i ludzi, którzy przygotowują ten wyjazd. Z Lawwellem było trochę żartów dotyczących meczów z Rangers FC. Kilka lat temu wygraliśmy z Celtikiem w dobrym stylu, ale wiemy jak to się skończyło. Gdybyśmy teraz rywalizację z Rangersami zakończyli pozytywnie, to byłoby to fajne zakończenie tej historii, spięcie klamrą szkockiego wątku.

- Nie mam żadnego stosunku do najbliższego rywala. Pewnie jakiś większy sentyment mam jednak do Celtiku, gdzie w przeszłości grali Artur Boruc czy Dariusz Dziekanowski. Historycznie mi przez to bliżej do lokalnego rywala Rangers FC.

- Chcielibyśmy zaprosić na mecz rewanżowy w Glasgow byłych piłkarzy Celtiku – Dariusza Wdowczyka czy wspomnianych już Boruca i Dziekanowskiego. Wyszły już chyba nawet pisma z klubu w tej sprawie.

- Czeka nas niezwykle ważny dwumecz przede wszystkim od strony sportowej. Finanse? Nie demonizowałbym tych pieniędzy. Zagramy o to byśmy dalej grali tam, gdzie powinniśmy grać. To jest nasze miejsce. Szkoda tego mistrzostwa Polski, z nim mielibyśmy łatwiejszą ścieżkę i pewnie łatwiej by było o awans do fazy grupowej. Ale teraz trafiliśmy na zespół, który jest bardzo wymagającym rywalem. Ale jestem pozytywnie nastawiony przed pierwszym starciem. Jeśli się nie uda, to i tak dalej będziemy szli w tę stronę. Nasze miejsce jest w fazie grupowej Ligi Europy. Jestem przekonany, że zrobimy taki progres, by było to normalnością. Pieniądze, które zarobiliśmy w eliminacjach do tej pory, to środki które pokrywają koszty. Nie są to finanse, które robią różnice z punktu widzenia budżetu klubu.

- Musimy się przyzwyczaić, że kwalifikacje do europejskich pucharów dla wszystkich polskich drużyn będą trudne. W każdym wymiarze, jesteśmy na takim etapie, że nie jest to proste, by się przygotować do tego wyzwania. Wbrew pozorom, granie z silniejszymi na papierze przeciwnikami w eliminacjach, może spowodować, że zagramy lepiej, niż z rywalami teoretycznie słabszymi. Wtedy gra się po prostu inną piłkę. Natomiast jeszcze lata upłyną, zanim polska drużyna będzie przechodzić przez kwalifikacje lekko, łatwo i przyjemnie. Trzeba będzie jednak o to mocno powalczyć. Dziś realia są takie, że przygotowania do sezonu, pierwsze mecze i treningi służą do tego, by być blisko optymalnej formy na ostatni etap eliminacji europejskich pucharów. I tak w niej nie będziemy, ale chodzi o to by być jej jak najbliżej.

- Czy ewentualny awans spowoduje, że na fali euforii dokonamy jeszcze jakiegoś transferu do klubu? Nie wiem tego dziś.

Komentarze (143)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Pułkownik
  • 1 / 0
Nie oszukujmy sie
Z Moduskiego taki fan futbolu jak z koziej duupy trabka
Wykupil legie by zagrac na nerwach Lesnemu a teraz nie wie vo z tym zrobic
Jego radosc po wygranych meczach jest poprostu sztuczna
Nie ma on pojecia o pilce klubach meczach itd
Przez 2 lata wartość klubu spadła o 6 -7 mln euro. Do nie dawna równaliśmy się do Slavi czy Sparty Praga. Dzisiaj różnica na transfermarkt jest już 10 mln euro w stosunku do naszych sąsiadów. Darek wyprzedaje najlepszych, kasa znika a wartość klubu spada. Ludzie czy wy nie widzicie co ten człowiek wyprawia ? czy prawdziwym kibicom to pasuje ? Dlaczego Slavia czy Sparta może kupować po 1,5 czy 2 mln euro a u nas ciągle jakieś śmieszne kwoty i większości przypadkowi piłkarze ? gdzie reszta pieniędzy z transferu Szymanskiego ? Slavia wydala na transfery w tym roku ok 6 mln euro wg strony internetowej a w tygodniu wygrywa z rumunami i jest bliska awansu do LM. Kasa się zwróci. Klub podnosi wartość i jest rentowny. My jak zwykle nóż na gardle i tylko czekać na kolejne wyprzedaże. W ten sposób daleko nie zajedziemy. Szkoda tylko że kibice na to pozwalają. Sorry wylewam tutaj żale ale ja też w jakiś sposób współfinansuje ten klub chodząc na mecze przecież kur...nie za darmo, kupuje różne rzeczy klubowe, jedzenie itp itd i mam prawo wiedzieć gdzie moja kasa jest później wydawana i jak zarządzana.
Pułkownik
  • 1 / 1
ja na "+" kołdra jest w naszym przypadku bardzo krótka lub jej nie ma. Liczę, że pokonamy Szkotów i może coś się zmieni ale osobiście wątpię to bardziej "wish"
~Eryk1916
  • 0 / 0
Święte słowa. Jak nie awansuje y do LE
to będzie masakra by Mioduski. To największy szkodnik od czasów ITI
Pułkownik
  • 0 / 0
Dokladnie tak ale Mioduski ma gdzies wkladanie w klub
Mysli tylko o zyaku a klub jakis tam bedzie gral
Dariusz Mioduski: "Czy ewentualny awans spowoduje, że na fali euforii dokonamy jeszcze jakiegoś transferu do klubu? Nie wiem tego dziś."

Radosław Kucharski: "Sporo zależy od tego czy wejdziemy do fazy grupowej Ligi Europy. Wtedy na pewno byłaby wola wzmocnienia zespołu."

Nie ma to jak spójne info z klubu...
Darek zrobi wzmocnienie za 300 tys jak sprzeda najpierw za kilka baniek Sandro którego promują na siłę. Kasa za awans plus reszta z transferu Sandro, rozpłynie sie......Jak sprzedadzą Sandro to zacznie na siłę grać Wieteska bo to kolejny zawodnik którego ktokolwiek jeszcze chce od Nas kupić za większe pieniądze.
Pułkownik
  • 0 / 0
Ja od dawna to widze
Mioduski nie chce wkladac ale chce zrobic z Legii przedsiebiorstwo.
Mysli ze zbuduje akademie i bedzie mlodych rozprzedawal na lewo i prawo
Nic z tego nie bedzie.w Europie ogolnie polacy sa tani i nie zbyt milo widziani
Plutonowy
  • 1 / 2
Nic nie jest tak mocne jak miłość kibica do ukochanego klubu. Przed każdym meczem wiara i nadzieja na jak najlepszy wynik, jak nie wyjdzie pare dni wkurzenia(to tak delikatnie) a potem znów wiara o lepszy wynik/grę. W przypadku zwycięstwa radość i poprawiony humor. Jednak w przypadku zwycięstwa i dobrej gry człowiek jest uśmiechnięty od ucha do ucha nawet przez parę dni/tygodni. Nie raz w rozmowach ze znajomymi po porażkach mówiłem o zmianie właściciela/trenera zburzeniu składu i budowie na nowo by mi mijało po paru dniach. Teraz znów całym sercem wierze na sukces drużyny w meczu z Rangersami i teraz jest pytanie czy będę po jutrzejszym meczu szczęśliwy czy jednak smutny przez pare dni/tygodni.
Osobiście lubię Mioduskiego, uważam go za inteligentnego człowieka pełnego pasji, jednak jest on tylko człowiekiem i ma masę wad. Takich jak otaczanie się nie do końca kompetytywnymi ludźmi, oczywiście jest to moja subiektywna i jest ona raczej zaczerpnięta z różnych wypowiedzi i wyników jakie Legia osiągała za jego wodzy. Kolejna rzeczą do kominka prezesa jest próbowanie na siłę udowodnienia wszystkim, że jest lepszym prezesem/właścicielem/kimkolwiek niż Leśnodorski. Media nakręciły ogromną konflikt między tymi panami i teraz oboje co jakiś czas próbują wbić szpileczkę drugiemu. Obaj są kompletnie innymi prezesami. Jeden próbuje stworzyć z klubu maszynkę działającą na wychowankach. Piękne marzenie, zobaczyć kiedyś pierwszą jedenastkę Legii z paroma (może nawet cały zespół) wychowankami klubu prowadzących ją od zwycięstwa do zwycięstwa. Drugi chciał wyniki na już na teraz. Moim zdaniem teraz można ocenić kadencje Leśnodorskiego bardzo pozytywnie(tytuły mistrzowskie, europejskie puchary i Liga Mistrzów) Jednak z Mioduskim trzema trochę poczekać. Oczywiście oceniać jego ruchy jak najbardziej można i powinno się robić jednak na całokształt jego roboty i spuściznę jaką zostawi następcy można będzie ocenić dopiero jak z Legii odejdzie.

To takie krótkie przemyślenia jakie mnie dzisiaj naszły. Czekanie na jutrzejszy mecz daję się we znaki i już nie mogę się doczekać ciar jakie mnie jutro przejdą po kolejnym odsłuchaniu Snu o Warszawie, do jutra wszystkim, do zobaczenia na Ł3
A ja mam tak że niezbyt lubie jego sposób bycia, wypowiedzi czy poczucie humoru i jeśli ktoś spytałby mnie z kim wolałbym iść na piwo, czy z Mioduskim czy Leśnodorskim odpowiedziałbym że z Leśnodorskim. Ale co do Mioduskiego, bardziej odpowiada mi jego filozofia prowadzenia klubu, pod względem sukcesów póki co Leśny bije go na głowe ale mam wrażenie że to wszystko odbyło sie na spontanie, z dozą ogromnego szczęścia. Mioduski chce stworzyć fundamenty pod sukcesy, by to nie była kwestia szczęścia tylko powtarzalność i stąd m.in. budowa akademii która jest ogromnym plusem. do tego zatrudnienie Łukasza Bortnika "niezależnego" trenera od przygotowania fizycznego który odpowiada za pierwszą drużynę ale też ma tworzyć system dla rezerw i młodszych roczników. obecność Richarda Grootsholtena też na ogromny plus. Doradztwo w mniejszym lub większym stopniu Bernarda Heuslera. Teraz moje pytanie jest takie:Dlaczego uważasz że Mioduski otacza się złymi doradcami, czy to Twoja ocena czy sugerujesz się mediami bo takie hasło było bardzo popularne? I w jaki sposób Mioduski chce "na siłe" udowodnić że jest lepszym prezesem niż Leśny?
Dyndała nareszcie dał głos, bo myśleliśmy, że po ostatnim sezonie zamilkł na zawsze. Oby po dwumeczu był taki rozmowny!!!
Jak z uporem maniaka nasz trenejro bedzie wystawial Kulo. To marzenia o grze w LE mozemy odlozyc do lipca nastepnego roku. Na zlosc mamie odmroze sobie uszy. Brawo trenerze
~Jan007
  • 2 / 2
Nie wiem czemu, ale ja gościowi wierzę i ufam że ma jakiś długofalowy projekt w głowie
Marszałek Polski
  • 6 / 2
Pier.olić można do woli, ale My jesteśmy w stanie wygrać ten dwumecz, koniec i kropka. Możemy narzekać na trenera, można psioczyć na formę piłkarza( mam nadzieję, że młody to przetrwa, trochę tego już za dużo), ale Legia przed Rangersami nie pęknie, My damy radę!!!
Major
  • 11 / 2
No niestety, niczego odkrywczego czy zaskakującego ,Prezes nie powiedział.Mógł chociaż zdradzić, co się stało z jz166 ?
Pułkownik
  • 7 / 1
Wysłał go w nagrodę na 2 miesieczne wakacje.
Chorąży
  • 7 / 1
Według mnie chodzi o to aby takie mecze grać kilka razy w sezonie a nie co 3 lata.
Ale żeby tak było należy po prostu sukcesywnie wzmacniać pion sportowy a nie osłabiać.
Tylko zwyciestwo I na zero z tylu
Pułkownik
  • 7 / 7
Panie Właścicielu trzeba mieć kim grać takie mecze. Jak można się przekonać w układance Kibice - Zespół - Właściciel. Kibice wyraźnie odstają in plus. Dwa pozostałe elementy układanki raczej słabiej niż lepiej
Kibice tak odstają na plus, że żeby obejrzeć Legię walczącą z Realem musiałem jechać do Madrytu. Dzięki tym wspaniałym kibicom nie mogłem zobaczyć Legii grającej z Ajaxem. Najważniejsze to dobre samopoczucie.
Pułkownik
  • 1 / 3
@Sylwek proszę jak także jechałem do Madrytu żeby zobaczyć RM taka karma. Jeżeli na Północną przychodzi 5-7 tyś i znajdzie się powiedzmy 1% tumanów to wiesz ile mogą namieszać. 50 dobrze zorganizowanych gości to twarda ekipa nie do zatrzymania
Z naszymi kibicami jest tak, jak z naszym zarządem, naszymi trenerami, piłkarzami... Są tacy, z których jesteśmy dumni, których podziwiamy, którzy dają nam radość, ale nie brakuje takich, którzy nas irytują i za których musimy się wstydzić... Rzucanie hasła, że kibice są najlepsi, jest frazesem, bo jak słusznie zauważył Sylwek, nie zawsze jest tak różowo... Z Ajaxem miałem to samo, a musiałem bardzo dużo załatwić, żeby móc się wyrwać na ten mecz. Szkoda, że wszystko zorganizowałem, ale na mecz pojechać nie mogłem... Nie przez piłkarzy, trenerów, zarząd...
Lubimy uważać się za najlepszych, ale kibice to zbiorowość, jak społeczeństwo... Kaczmarski pisał: "Jestem egzemplarz człowieka, a to znaczy - diabli, czyśćcowy i boski". Moim zdaniem bardzo pasuje to też do kibiców...
Pozdrawiam
Generał broni
  • 2 / 3
zwawy
Co Ty opowiadasz? To są miękkie faje które moga się sadzić do normalnych ludzi. Odpowiednie słuzby położą ich pokotem jak zboże i nawet żaden nie pierdnie a do tego będa sypać tak że policja nie nadąży zapisywać. Ile juz przykładów tych "twardych ekip" było?
Pułkownik
  • 0 / 1
z małymi zastrzeżeniami to odpowiednie służby położyły towarzystwo konkretnie RAZ. I oczywiście zgadzam się z wami, że tych 50 - 100 mocnych jest najczęściej w grupie tak w Warszawie jak i na innych stadionach. Kary jakie płaciła Legią itd to odrębny temat ja pisze o Kibicach, którzy twardo przychodzą na mecze przez cały sezon. Kupują karnety, bilety i kibicują Klubowi
Są też zawodnicy, którzy walczą do upadłego, strzelają, bronią... Ludzie to ludzie, jest za co chwalić, jest za co ganić. Napisać, że kibice są najlepsi to uogólnienie, czy też wybiórcze spojrzenie.
Pozdrawiam
Pułkownik
  • 0 / 0
pozwólcie, że zostaną przy swoim, do zobaczenia na Ł3
Pułkownik
  • 4 / 5
Panie Właścicielu trzeba mieć kim grać takie mecze. Jak można się przekonać w układance Kibice - Zespół - Właściciel. Kibice wyraźnie odstają in plus. Dwa pozostałe elementy układanki raczej słabiej niż lepiej
Tylko zwycięstwo, hej Legio tylko zwycięstwo!
Nie wiem, czy mówiąc przed meczem, że gdy przegramy nic się nie stanie, prezes Mioduski trochę z góry nie usprawiedliwia zawodników. Z drugiej strony stara się zdjąć z nich presję. Ale czy to naprawdę nie jest najważniejszy dwumecz dla Legii od kilku sezonów? Wiadomo, że zawsze można sprzedać jeszcze Majeckiego, ale my się tak od razu od kasy z UEFA za LM/LE nie uniezależnimy z dnia na dzień. Odpowiada mi ten kierunek obrany przez klub, jednak żeby wygrać MP i znów zagrać o LM musimy teraz wygrywać w lidze więcej niż w zeszłych sezonach. A w składzie ciągle jakieś kontuzje, niedyspozycje i do tego jeszcze jakieś niesnaski z Carlitosem. Uważam, że bez względu na wynik dwumeczu, do Legii powinien przyjść bramkostrzelny napastnik.
Pułkownik
  • 1 / 1
DM zrobił dobry deal, dlaczego się dziwisz? Obniżył koszty to raz, sprzedał Szymańskiego za dobra kasę to dwa, kupił nowych grajków za część kwoty jaką zyskał z transferów to trzy, ma na tapecie do sprzedaży 2-3 dobrych zawodników to cztery. I na koniec zatrudnił taniego trenera wraz ze sztabem, który da radę w lidze, premię z przyszłych przychodów za awans do LE obiecał zespołowi więc kosztów stałych brak. Bilety schodzą jak po po maśle - kreci się ? kręci
Szeregowy
  • 2 / 10
Tak zasłóżonych piłkarzy to powinien Pan prezes zaprosić osobiście/telefonicznie a nie pismem które już może!!! zostało wysłane.
Panie, Mioduski nie tam zainwestowałeś, gdzie trzeba. Niektórzy twierdzą, że do wygrywania wystarczy ,,energia kosmiczna,, Zamiast inwestować w sztab szkoleniowy, odżywki, odnowę biologiczną, gps i tym podobne rzeczy wystarczyło zainwestować w... leżaki.
Ci wszyscy wielcy eksperci, byli piłkarze Legii, każdy teraz chce bawić się w eksperta, wszyscy chcą pouczać Mioduskiego i Vuko, co i jak mają robić. Wszyscy walą w Legie jak w bęben, bo taka moda, bo to ktoś skomentuje, a jak w Legii zaczyna sie trochę lepiej wszystko układać, to szuka sie najdrobniejszych nawet d**ereli aby jeszcze d*****ć, bo nie pomyśli ekspertów
Wyeliminowane Szkotów to byłoby coś fajnego i wcale nie jest to niemożliwe, widać że Legia coraz większymi momentami czasowymi potrafi panować nad meczem, wiadomo że zawsze będzie w meczu kryzys, te 10/15 min. Ale jest już o niebo lepiej niż na początku, Rangers wcale nie są jakimś mocarzem, mogą dostać od Legii becki takie same jak Celtik, ciekawe co na to powiedzieliby ci wszyscy eksperci, pewnie że z tak słabymi zespołami to Legia miała autostradę do grupy LE.
Generał broni
  • 3 / 5
Dlaczego mają nie zabierać głosu ? Grali w wielu klubach ,reprezentacji ,coś jednak widzieli .Można się zgadzać albo nie ,ale zabraniać ,przesada .
Podporucznik
  • 3 / 5
Dla nich to chwila wskrzeszenia, a hejt lepiej się sprzedaje.
"We wtorek, w ciągu jednego dnia, sprzedaliśmy 17 tys. biletów" Wrócili do starego systemu sprzedaży czy naprawili nowy?
Weź ściągnij tą koszulkę.
Tak żeby pilnować ilości kartek to potrzebny jest fachowiec z zagranicy niejaki Peter (-;
Parę lepszych wyników, komplet widzów i tak sobie myślę :Darek Mioduski się jeszcze nie wypowiedzial? Fajna okazja,a przecież on prawie zawsze wypowiada się wtedy jak są dobre wyniki. No i proszę jest.
Porucznik
  • 5 / 2
Jak powiedzieć by nic nie powiedzieć (by Dariusz Mioduski)
~Prawda Was wyzwoli
  • 4 / 0
Jak dla mnie to gra na miare oczekiwan byloby granie na wiosne w Europie, oraz Mistrz Polski. Taki powinien byc cel Panie Dariuszu. No i rozwoj Akademii - najlepszej w tej czesci Europy.
A dla mnie granie w finale LM ale co z tego.
~Lka
  • 2 / 2
Symbol pazerności ,rozwód kosztował i klub jest gdzie jest . Sprawy prowokacji na meczu z Dortmundem ,dobrze wykonali swoją robotę .A i kochają pana korzystający z PKS , TO PAN PRYWATYZOWAŁ TE PRZEDSIĘBIORSTWO.
Wszystko fajnie ale Dziekanowskiego to bym nie zaprosił.
Dokładnie za te wypowiedzi i wieczne płycie na klub.
Generał broni
  • 12 / 6
A dlaczego? Stara mądrość głosi że przyjaciół trzeba trzymać blisko, ale wrogów jeszcze bliżej.
No chyba że jest to Kowal, jego bym nie zaprosił bo może narobić obciachu.
Dlatego, że wiecznie suczy i pluje na klub.
Kolego sympatyczny on pryska ta śliną od piętnastu lat, jak nie lepiej. Ale rozumiem o co Ci chodzi. W końcu Legia ma klasę. Mimo wszystko ja jestem na nie.
Już niech nie ściemnia że jest na czysto po eliminacjach. Chyba że złotymi samolotami latali i spali w jakis niesamowitych hotelach.
Podporucznik
  • 12 / 18
Panie Mioduski a czy Pan wie na czym polega prowadzenie klubu ? najpierw trzeba trochę dołożyć, dofinansować klub aby, aby klub zarabiał na siebie i był rentowny a nie tylko wyciągać. Gdzie kasa za Szymańskiego ??Legia potrzebuje jakości , klasowych piłkarzy których ciągle tylko sprzedajemy a część kasy gdzieś znika.
:D


komedia :D
Kapral
  • 10 / 11
znasz jakiegoś polskiego wlasciciela, który wlożyl w klub więcej WLASNYCH pieniędzy niż Mioduski?
Generał broni
  • 9 / 8
Ja znam, to ITI.
Nie wiem ile dołożyl bo nigdy się nie chwalił. Pewnie też zarobił na tym klubie.
Co to w ogóle za rozmowa. Ja jako właściciel firmy odpowiadam za nią. Jak przez moje złe decyzje firma starci to kto ma płacić? Sąsiad?
Generał broni
  • 7 / 8
Nie no, na forum jest cała masa ludzi którzy twierdzą że to oni utrzymują Legię. Tak samo jak utrzymują kina, bary a być może i teatry? Ale to ostatnie to chyba nie, Ktoś kto chodzi do teatru nie pieprzył by takich bzdur.
To właściciel łaskę robi jeśli dokłada, że za jego rządów klub który miał awansować do LE nie awansował? I powstala mityczna dziura budżetowa. Czyja to wina?
Jakbyś kupił sklep i po roku zarządzania brakuje Ci 50 tys to co? Kto ma dołożyć?
Inna sprawa że na LM zarobił i na pewno klub też kupił po to by zarobić.
Ja nie chodze do teatru bo można w nim stracić wszystkie włosy.
Można stracić wszystkie włosy, ale tylko o ile jest się krytykiem :P
A co do pytania "znasz jakiegoś polskiego wlasciciela, który wlożyl w klub więcej WLASNYCH pieniędzy niż Mioduski?", to wdaje się, że Tele-Fonika Kable S.A. i jej jedyny wówczas właściciel B.Cupiał utopili w Wiśle ZNACZNIE więcej własnych pieniędzy, niż DM włożył w nasz klub!
Pułkownik
  • 2 / 2
Tak
Kazdy
Cupial, Wojciechowski, Filipiak. U nas żeby zbudować wielki klub to trzeba do tych 6 baniek dołożyć i kupić racjonalnie jakość. Czym różnimy się od Dynama Zagrzeb czy Sparta Praga ? Odpowiedzcie sobie.
Marszałek Polski
  • 11 / 8
Panie Mioduski, według mnie nie chodzi o to aby brać udział w trudnych meczach, ale żeby do takich trudnych spotkań drużyna została właściwie przygotowana. Puchary to nie Olimpiada gdzie sam udział jest zaszczytem. Panie Mioduski, dużo słów mało działań w kierunku poprawy jakości zespołu.
A kiedy on powiedział coś ciekawego? Puste gadanie.

Nasze miejsce jest w fazie grupowej LE.

Fajnie, ale co z tego.

Ścieżka mistrzowska byłaby prostsza.

Jakoś od 2 lat nam się nie udaje jej przejść a poza tym kto nam kazal przegrać z Piastem?
~Hillman
  • 1 / 3
jeszcze zaprosić nacho Novo i Macieja Gostomskiego - byłych graczy obu klubów
Plutonowy
  • 7 / 14
K... A, wszystko się zaczęło powoli układać.to się ten odnalazł po trzech miesiącach....
no wiadomo, bo na te 3 miesiące uciekł do Szwajcarii i samo się zrobiło :D
Dokładnie. Pierwszy do wypowiedzi gdy jest kryzys.
jeszcze pracownikom klubu kazał minusowac każda nieprzychylna wypowiedz.
Jeżeli uda nam się wejść po tak niskich kosztach (jakieś transfery groszowe po kilkaset tysięcy euro) to szapo ba. Tylko bez większych transferów (grajków po 2-3 miliony) zawsze możliwe będą takie wpadki jak w ostatnich latach. Ale budowanie drużyny za grosze, z głową która może rywalizować z drużynami teoretycznie o wiele lepszymi to piękny cel
Problem w tym, że prezes Mioduski mówi tak pokrętnie, że kibicowi trudno się domyślić konkretów. A można by było powiedzieć tak: interesuje nas rozwój klubu poprzez niskokosztowe transfery obiecujących zawodników, których będzie można ze sporym zyskiem sprzedawać, a ewentualne zyski z gry w eliminacjach LM/LE to tylko bonus. Natomiast ja nie wiem, co to znaczy mocno powalczyć o pewne przechodzenie tych eliminacji co sezon.
Porucznik
  • 3 / 3
Legia nigdy nie robiła transferów po 2,3mln euro,więc o czym ty piszesz.
fairplay, przecież nie raz to Miodek mówił - że Legia nie może sobie pozwolić na politykę finansową opartą na dużym ryzyku oraz że grając w takiej lidze nigdy nie wejdziemy finansowo poziom wyżej bez szkolenia na najwyższym możliwym poziomie. i to właśnie realizuje.
Ty oczekujesz, że on wyjdzie i jak krowie na rowie powie wszystko na Twój rozum. No cóż, tak się pewnie nigdy nie stanie, bo rozumków tyle ile kibiców więc to nie realne i jak ktoś nie umie czytać ze zrozumieniem, to sorry, musi obejść się smakiem. J

W ogóle wiele osób oczekuje od Mioduskiego wielomilionowych transferów do legii, klubu z eklapy, ligi, która poza Legią od WIELU lat nie potrafi przejść zasieków eliminacji do eliminacji pucharów. . czyli czytaj - oczekuje właściciela, który będzie rok w rok łożył w klub kilkadziesiąt milionów z własnej kieszeni jako sponsoring. NIE MAMY takiego właściciela, więc może warto to w końcu przyjąć do wiadomości?
Robiąc transfery za 2-3 miliony też można zaliczyć wpadkę. Obecnie nie jest to już tak wiele. Lech płacił po 1,5 mln euro za Tibę i Amarala, ale czy mimo tej ceny prezentują jakiś przesadnie wysoki poziom w skali polskiej ligi? Nie. Zamiast takiego Tiby 100 razy bardziej wolałbym Savicevicia z Wisły, którego wzięli za miskę ryżu.

Warto spojrzeć na to, w jaki sposób budowano drużynę, która rozwinęła się na tyle, że regularnie grała w fazie grupowej Ligi Europy i nawet w Lidze Mistrzów. W większości byli to piłkarze za "groszowe" kwoty lub z wolnego transferu, gdzie płacone mieli prowizję, podpis i pensję, ale to wciąż wychodziło dużo mniej niż transfer gotówkowy. W taki sposób pozyskaliśmy Kuciaka, Żewłakowa, Ljuboję, Saganowskiego, Jodłowca, Brzyskiego, Brozia, Bereszyńskiego za frytki, Guilherme, Duda czy Dossa Junior to też były "groszowe" sprawy, to samo Lewczuk. Kwota za Prijovicia też nie była wysoka, wzięcie Nikolicia również, Hlouska. I transferami na takim poziomie udało się stworzyć bardzo silną drużynę, z której zrobiono potęgę dokładając drogiego Odjidję (kontrakt + prowizje).

Można i da się zbudować drużynę z głową "za grosze" i już raz się nam to udało. Kolejny też może. To pierwsze okienko transferowe od bodajże zimy 2016/17 gdzie mam wrażenie, że transfery wreszcie zrobiono z głową. Wypadałoby to kontynuować w następnych okienkach transferowych.
Porucznik
  • 2 / 0
Awans Legii wcale nie byłby jakąś dużą niespodzianką.Kluby z mniejszymi budżetami jak Viktoria Pilzno czy Bate Borysów grywały z powodzeniem i to w Lidze Mistrzów.Glasgow Rangers są w stanie kupić piłkarza za 3mln euro,ale wcale nie mają jakoś o wiele mocniejszego składu od Legii.Trzeba szukać okazji i za mniejsze pieniądze kupować piłkarzy o większej wartości Legia to robi ciągle.Patrząc po sąsiedzku Sparta Praga potrafiła wydać kilka mln.euro na piłkarza i okazywał się on niewypałem.
problem w tym, że jeszcze więcej tych groszowych (choć z wysokimi kontraktami) nie wypaliło. bo porównujemy potencjał klubu - Rangers stać na ponesienie niższeg oryzyzka wykładajać 3 mln niż my, którzy wykładamy max milion raz na dwa lata. to naturalne, że trafiają się tani piłkarze, którzy wypalają - ale wówczas ryzyko jest po prostu wyższe i to widać. Wskazałeś jednego piłkarza z Wisły - a ilu mu podobnych nie wypaliło? i to nie ma wielkiego znaczenia z którego klubu, bo w każdym jest pełno nietrafionego szrotu i raz na jakiś czas diamencik. Czy jest jakiś klub który wyławia same diamenty? no, raczej nie, bo była by to po prostu wspaniała maszynka do zarabiania grubej kasy. oczywiście duże nakłady zwiększają prawdopodobieństwo sukcesu, tyle, że nas na to nie stać, może Miodek za biedny a może ceny biletów są zbyt niskie w porównaniu do Bundesligi i nie ma skad być nas stać. więc wracamy do porównania potencjału, Rangers na dziś ma większy, innymi słowy ma większą szansę zatrudnienia jakościowego gracza, niż my i wyciąganie pzykładów, jak ktoś gdzies kiedyś kupił tanio a okazało się, że dobry gracz, nie ma absolutnie żadnego sensu. Potencjał się liczy, bo on się potem przekłada na pozostałe czynniki.
dontworry a pewnie, że takie BATE grywało w LM i co im to dało? to, że ledwo co przeszli mistrza ogórkowej ligi, do końca bojąc się o wynik 2meczu? no przecież taki dobry klub, tak dobrze zarządzany. także przykład nietrafiony, bo pokazuje dokładnie to, o czym mówię. że kluby z naszego regionu to tak naprawdę biedaki, którym czasem się uda, a czasem nie. i dopisywanie do tego teorii o wielkości jednych czy drugich to bajkopisarstwo.
a będzie jeszcze gorzej - i chyba nie wwyrobimy się z akademią na zmiany, jakie nadchodzą. zostaniemy spuszczeni do 3 ligi europejskiej i zajmie całe lata oparte na sukcesach akademii, zanim uda nam się zadomowić w dzisiejszej LE. sam zobaczysz, że problem będzie całego regionu, a nie tylko nasz. w LE za parę lat będą grali tylko bogaci z najlepszyvch lig plus parę klubów z lig pośrednich. my na umiejscowienie ligi nieco wyżej nie mamy co liczyć, więc osiągnięcie poziomu LE będzie coraz cięższe. tylko budowa u podstaw, tylko solidne fundamenty. dziś lepiej wydać milion Euro na projekt akademia, niż na jakiegoś gracza z Portugalii bo w fługim tetrminie tylko to pierwsze jest dla nas korzystne.
Sporo nie wypaliło, ale też wiele wypalio. Nam to chyba więcej wypaliło takich rozsądnych transferów niż szaleństw typu Masłowski, Langil, Sadiku, Antolić. Poza Savicevicem mógłbym wskazać kilku piłkarzy Piasta, Jagiellonii, Lechii, mają tego sporo w ostatnich latach, ostatnio Pogoń. Od jakiegoś czasu ci zagraniczni piłkarze trafiający do naszej ligi za nieduże kwoty prezentują się nieźle, zupełnie inaczej niż w czasach, gdy takich piłkarzy sprowadzono do nas "wagonami". Transfery za 2-3 miliony euro w żadnym razie by mi nie przeszkadzały, gdyby było nas stać, ale na razie realia są takie, że jeszcze długo będą poza zasięgiem i musimy to robić jak w latach poprzednich.
Podporucznik
  • 0 / 0
To akurat jedyny możliwy cel, bo przychody w naszej ekstraklasie są jakie są i wiele większe nie będą. Na deficycie można pociągnąć rok, dwa, góra trzy. Później jeśli klub dotrwa do sukcesu, to długi zżerają wszystko. A jak sukcesu nie ma to tak jak nasz jutrzejszy przeciwnik. trzeba zaczynać od 4 ligi.
Nie, nieliczni wypalili a nie odwrotniem a Gvillia jest pierwszym od lat zagranicznym zawodnikiem z eklapy ktory w Legii wypalił. To oznacza że wypalenie w eklapie niewiele znaczy w kontekście Legii.
"Natomiast jeszcze lata upłyną, zanim polska drużyna będzie przechodzić przez kwalifikacje lekko, łatwo i przyjemnie. Trzeba będzie jednak o to mocno powalczyć."

Powalczyć mocno o to można, panie prezesie Mioduski tylko poprzez pozyskanie kapitału inwestorskiego. Bez konkretnych pieniędzy nie będzie awansów do LM częściej niż raz na dekadę a może i dwie.
Generał broni
  • 5 / 1
"To pokazuje, jak Warszawa jest głodna Legii grającej na tym etapie w europejskich rozgrywkach, z takimi przeciwnikami." - proszę ten głód zaspokoić.
Ewentualny awans do LE spowoduje, że transfer powinien być do klubu, ale nie na fali euforii, ale na fali rozsądku, że mocniejszy skład może powalczyć i jeszcze zarobić pieniądze. Ponad pięćset tysięcy euro za wygranie meczu grupowego piechotą nie chodzi.

A to, że zarobione przez Legię w eliminacjach do tej pory pieniądze pokrywają tylko koszty, to wiadomo każdemu.
Poprzedni raport Delloite (sorry jeśli źle napisałem) pokazywał, że pensje piłkarzy to 90% budżetu, więc jeśli mamy kogoś kupić (a przypomnę, że wzieliśmy już Novikovasa, Gvilię, Obradovicia, Luiquiniasa + młodzi i powroty z wypożyczeń) to kupno kolejnego gracza musi być bardzo dobrze przemyślane. Moim zdaniem nie powinniśy brać nikogo chyba, że ma to być okazja a jednocześnie gracz od razu do pierwszej 11.
Major
  • 0 / 3
Z tego co pamiętam to w LE za wygrany mecz w grupie jest 300k a za remis 170k
Rozwinę jeszcze myśl: Oczywiście chciałbym mocniejszej kadrowo Legii, ale moim zdaniem lepiej przygotować finanse na następne okienko i kupić kogoś kto będzie potrzebny i dobrze przemyślany niż brać teraz gdy mam na każdej pozycji kilku piłkarzy a sezon już trwa przez co trudniej byłoby wkomponować kogoś nowego.
Za zwycięstwo w LE w grupie jest 570 tys. euro a za remis 190 tys. euro.
Marszałek Polski
  • 0 / 1
RichardRahl, Nie wiem z jakiego okresu pochodzi ten raport ale z pewnością nie z ostatnich lat. Legia utrzymuje, że budżet wynosi 100 ml zł. 90 % tej kwoty to 90 milionów, co by oznaczało, że każdy z kadry 25 zawodników zarabia około 900 tys euro rocznie, a tak nie jest.
Wychodzę z założenia, ze każdy transfer powinien być bardzo dobrze przemyślany.
Porucznik
  • 1 / 0
Legia ma na utrzymaniu więcej zawodników niż 25 dolicz jeszcze sztab trenerski i wszystkich pozostałych pracowników klubu.
To jest ostatni raport frmy Deloitte za 2018 r. Ukazał się latem i był komentowany na LegiaNet. 90% budżetu pożerają wynavrodzenia pierwszego zespołu.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Kolego szybki, uważasz, że magazynier czy drugi trener zarabiają w dziesiątkach tysięcy? W okresie gdy na garnuszku byli tacy piłkarze jak Radović, na kontrakty szło ca 60 milionów rocznie, reszta personelu to "drobne".
Marszałek Polski
  • 0 / 0
ParsiwaL, czytałeś ten raport? Może wiesz gdzie można się z nim zapoznać? Twierdzisz, że w 2018 roku na kontrakty poszło przeszło 90 milionów złotych? To nie jest rzeczywiste! W takim razie kto kłamie, bo Legia twierdzi, że ma budżet ponad 100 milionów a ja twierdzę, że kwota 90 milionów na kontrakty to bzdura.
Wiesz no raportu nie pisałem, ale może być tak że tam liczą ogólny koszt utrzymania drużyny. A zatem dochodzą koszty zgrupowań, transport, sprzęt sportowy i jego utrzymanie itp. Premia za mistrzostwa (pewnie nie mała) zapewne też tam się znalazła.
Przeczytałem raport i jedna ciekawostka - przychody nie uwzględniają przychodów z transferów. Gdyby je uwzględnić to wskaźnik wynosiłby poniżej 80% więc ciut lepiej...
Major
  • 2 / 11
Nic tu o personaliach, a ja widze dwie bomby: Jodlowiec I Catlitos I talked 4-4-2.
Majecki
Stolarski, Lewczuk, Jedza, Rocha
Vesovic, Jodlowiec,Martins, Cafu
Catlitos, Liquinhas (Kulenovic)

I moga nam naskoczyc

Pzdr
Vesco może nie zagrać
Major
  • 1 / 6
No I przypomnial mi sie Novikovas.
Czy on mozemy grac, bo stracilem kontrole.
Z Catlitosem I taka drugs links mogliby zalatwic sprawe.

Pzdr
Major
  • 0 / 8
Nabil, no zapomnialem o Gwilii

Wychodzi stad 1-4-5-1 jest jeszcze lepiej.
Sorki wielkie. Potential jest. Niech sie boja.

Pzdr
w sensie zastąpić Luquintasa lub Carlitosa (napastnika) Jodłą? no nie wiem, czy to dobry pomysł :) końcówka ostatniego meczu pokazała, że niekoniecznie.
Odnośnie zaproszenia Dziekanowskiego, to po co? Gość pluje na Legie za każdym razem jak mu pod nos podetkną mikrofon. Lata gry dla Legii już dawno przykrył taką ilością żenujących tekstów w swoim wykonaniu, że tylko Kowal może się z nim równać.
zaproszenie Boruca na mecz z Rangersami to jawna prowokacja. Boruc z całą pewnością zrobi gest, który wstrząśnie Ibrox
Kapitan
  • 0 / 0
Ibrox - nie...
Generał brygady
  • 6 / 8
Prezesie w tych czasach kto oszczędza w piłce ten nic nie osiąga.
Generał broni
  • 15 / 9
A kto żyje ponad stan, ten osiąga dno.
Podporucznik
  • 0 / 0
Jaki hejt w stosunku do Woźniaka-Staraka.
Chyba Ci się portale z pudełkiem pomulily i nie tu komentarz wklepales:D
Jeśli chodzi o wzmocnienia to mi osobiście brakuje takiego napastnika który da w sezonie kilkanaście bramek. Pomoc mamy bardzo dobrą. Przydałby się jeszcze jeden lo żeby Rocha miał rywalizację.
Sierżant
  • 0 / 0
Jest przecież Obradović
~Mariusz
  • 6 / 12
Żeby grać z takimi przeciwnikami i mieć pełny stadion trzeba zainwestować pieniądze w piłkarzy i mieć jaja jak BL podjąć jakieś ryzyko
A jakie BL podejmował ryzyko jak on grosza nie miał "Ile sobie nar*chasz tyle będziesz miał" Chyba,że masz na myśli te kredyty które brał nie na siebie.
Pułkownik
  • 9 / 9
Proszę Prezes się odnalazł i od razu lepiej mija dzień z jego mądrościami.
Major
  • 3 / 5
Nie masz obowiązku czytać to się nie podniecaj niezdrowo.
Porucznik
  • 6 / 1
pomysł z Borucem i Dziekanowskim też jest "udany" , jeden non topper jedzie po Legii,drugiego to normalnie kochają na Ibrox, no właśnie jeszcze bym rozumiał zaprosić ich do Warszawy na mecz ale Boruca zapraszać na stadion Rangersów:):) ten koleś jest z innej planety chyba skoro mu takie genialne pomysły przychodzą do głowy
~gość
  • 1 / 0
Boruc ma być na meczu w Warszawie
Podporucznik
  • 8 / 0
O wilku mowa Dziekanowski udzielił kilka dni temu wywiadu w Szkockich mediach.W skrócie: Legia ma bardzo słabych piłkarzy,Legia zatrudnia słabych trenerów,Legia nie ma większych szans z Rangersami,Legia gra katastrofalnie w tym sezonie.Nie wiem czy kogoś takiego zaprosiłbym na swój stadion.
~Hardman
  • 2 / 2
i przepraszam legendę Gers - Nacho Novo
~Hardman
  • 0 / 0
i jeszcze Gostomskiego który w Legii zagrał (w drużynie rezerwowej)
Generał broni
  • 13 / 14
Panie Dariuszu, mam nadzięję, że czasy improwizacji w miejsce profesjonalizmu odeszły raz na zawsz wraz z byłym prezesem. Wierzę również, że mija czas nieprofesjonalnego zarządzania Klubem przez pana, że najgorsze już za nami. Są pierwsze oznaki lepszego - najlepsze transferowe okienko od 3 lat. Po dwóch latach gramy w fazie play - off i nie szorujemy po dnie ligowej tabeli. Nie notujemy również dziesięciopunktowej straty do lidera a drużyna gra coraz lepiej z meczu na mecz.

Nie obawiam się dwumeczu z Rangers'ami, nie jesteśmy gorszą drużyną. Szanse są równe na awans i zadecyduje dyspozycja dnia.
Marszałek Polski
  • 4 / 1
ParsifaL, odnoszenie jakości gry Legii do poziomu e-klapy jest po prostu dziwaczne. Natomiast plus za wiarę.
Dziękuję za plusa. Pisałem również i dobrej grze w eliminacjach do europejskich pucharów, nie tylko o lidze.
Parsifal tak szukam w Twoim poście, co takiego niespodobało się kilkunastu osobom minusującym Ciębie i nic rozsądnego nie mogę znaleźć, wygląda więc na to, że minusy lecą, bo śmiałeś śmieć ocenić Bogusia jako nieprofesjonalnego :D nawet Miodka skrytykowałeś, ale to było ewidentnie za mało;-)
Podporucznik
  • 3 / 3
Napisał klakier Miodka, co minusuje wszystkich za krytykę Dariusza, więc pewnie sam mu dałeś za jedno negatywne zdanie o szefie.
Mniej więcej tak merytorycznego komentarza się spodziewałem w odpowiedzi. Dzięki bmw, nie zawodzisz oczekiwan :)
Kapral
  • 0 / 0
Tez się zastanawiam za co te minusy .
Kapitan
  • 10 / 0
Tu potrzeba 3 transferów na pewno! A nie może 1-go!
Panie, tak dobrze to nie będzie:-) A poza tym można lepiej wykorzystywać tych, których się ma, a nie trzymać ich na ławce;-)
Pozdrawiam
Podpułkownik
  • 1 / 0
Troszke minimalizm z ust prezesa ale może to realizm - jednak wole trochę inaczej - mam czekac na sukcesy na miare LM a nie tylko LE ale ok - zacznijmy choć od tego bo poki co - jest i tak cholernie daleko i od tego
Obiektywizm niestety, zgadzam się z Twoją wypowiedzią, łyżeczką nie chochlą...
Wielka szkoda że nie udało się pozyskać żadnego konkretnego napastnika tylko postawiono na szklanego Niezgodę, przereklamowanych Kante i Sanogo, rasiakopodobnego Kulenovica i zawodnika z 3 ligi hiszpańskiej który uważa się za mega-grajka Carlitosa :/ byłbym spokojniejszy o dwumecz.....
Podporucznik
  • 10 / 10
Kto tu wyszedł z nory? Pierwszy wywiad od prawie pół roku.Nawet jak był na letnim obozie to nie chciał udzielić żadnego wywiadu.Teraz jest szansa na jakiś sukces to od razu chętny do rozmów a sprawe poprzedniego sezonu już zamiótł pod dywan.
Major
  • 3 / 4
Chciałbyś być w takiej norze.
Porucznik
  • 10 / 4
człowieku masz sentyment do Celtiku?? serio??? do tych parów bez krzty honoru ?? bo kiedyś grał tam Dziekanowski który swoją drogą non topper jedzie teraz po Legii i jakby go zapytać komu kibicował 4 lata temu to pewnie wskazałby Celtik?

masakra. nie wiem jak to skomentować. napisałbym że to kurtuazja, ale kurtuazja wymagałaby powiedzenie czegoś miłego o Glasgow Rangers, skoro z nimi gramy. nie czaje tego kolesia.
Major
  • 6 / 4
Rozsądne podejście, bez napinki na przejście Rangers bo nie będzie kasy. Widać że Darek czuje że panuje nad finansami klubu w tym momencie. To cieszy.
Porucznik
  • 4 / 0
Wygląda raczej na zdejmowanie presji z zawodników. Inna sprawa, że mamy trochę teraz zawodników na dprzedaź za rozsądne pieniądze i bez nadmiernego osłabiania drużyny (Kulenovic, Wieteska, Stolarski, Majecki), więc finanse są bezpieczne.
Tam jest nasze miejsce i jak sobie prezes zasieje tak zbierze mówiąc również o kadrze zespołu - cykliczne występy w LE to powinien być obowiązek takiego Klubu jak Legia Warszawa.
:D

serio, obowiązek? a ni euważasz, że trzeba zejść na ziemię? nie mówię, że Legia nie zasługuje, czy coś, ale my gramy w EKSTRAKLASIE! nikt z tej ligi poza nami nie wychylił łba w Europie, a leją nas regularnie wszyscy, od Łotyszy bo Kazachstan. I uważasz, że Legia jednak mimo wszystko ma obowiązek grać w grupie LE? :-) przykro mi bardzo kolego, ale pewne miejsca w rozgrywkach ligowych są możliwe do wywalczenia tylko siłą całej ligi, jeden klub tego nie zrobi. a my akurat w tym roku, będąc rozstawionym (czyli nic więcej nie da się w temacie poprawić!!!!!!), trafiamy w ostatniej rundzie na Rangersów, którzy wzmocnienia robią po kilka mln Euro. Serio uważasz, że mamy OBOWIĄZEK ich przejść?

megalomani to bardzo delikatne określenie :D
Podporucznik
  • 1 / 0
Z tym prezesem to faktycznie nie obowiązek tylko coś nieosiągalnego.
Major
  • 0 / 2
Obowiązek???!! A to my jakoś więcej pieniędzy niż inni w regionie? Lepszą szkółkę? A może gramy w lepszej lidze? Pora zejść na ziemię!