Grano dzisiaj, czyli mecze Legii z 29 sierpnia – Rywalizacja z Rangers FC

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

29-08-2020 / 08:00

(akt. 27-08-2020 / 22:31)

Dwudziestego dziewiątego sierpnia zawodnicy Legii Warszawa grali 18-krotnie. Tego dnia przegrali z Rangers FC w rewanżu IV rundy eliminacji Ligi Europy.

Równo rok temu Legia Warszawa przegrała z Rangers FC 0:1 w rewanżowym meczu IV rundy Ligi Europy. Gola w doliczonym czasie gry drugiej połowy strzelił Alfredo Morelos. Dla "Wojskowych" był to trzeci sezon bez fazy grupowej europejskich pucharów. Zdjęcia można obejrzeć tutaj.

- Drużyna była bardzo odważna i bardzo dobrze podeszła do meczu pod względem mentalnym. Gra się tak, jak pozwala rywal, a ten nie pozwolił nam na wiele w kontekście konstruowania akcji w ofensywnej. Za łatwo byłoby powiedzieć, że zabrakło nam odwagi… Mam podziw i szacunek dla drużyny, bo dała z siebie wszystko. Jedna czy druga decyzja mogła być trafna. Porażka tym razem była godna, nie tak jak w poprzednich dwóch sezonach. Trzeba ją przyjąć na klatę - powiedział trener Legii, Aleksandar Vuković.

Wygrana z Lechem

Dokładnie 17 lat temu przy Łazienkowskiej zameldował się Lech Poznań. Nie minęła jeszcze godzina gry, a sędzia Antoni Fijarczyk wyrzucił z boiska Dicksona Choto. Obrońca zaatakował wślizgiem Rafała Grzelaka, ale wydawało się, że czysto wybił piłkę. Arbiter był innego zdania, odesłał legionistę do szatni. Dwie minuty później było 1:0 – podanie Tomasza Jarzębowskiego wykorzystał Marek Saganowski. Kolejne 120 se­kund i Legia prowadziła 2 bramkami po strzale Tomasza Kiełbowicza. Legia od początku była lepsza, ale na udokumentowanie przewagi czekała do czasu, aż będzie grała w osłabieniu.

„Kolejorz” zdołał zdobyć honorową bramkę, ale za sprawą Boruca. Bramkarz legionistów wybiegał do dośrodkowania i wpadł na Jarzębowskiego. Piąstkował tak niefortunnie, że zamiast odbić piłkę przed siebie, trącił ją do swojej bramki. Pech, ale najważniejsze było, że drużyna do końca utrzymała minimalne prowadzenie. A trener poznaniaków Libor Pala opuszczał Łazienkowską biedniejszy o 300 zł plus VAT, bo zdemolował boks przeznaczony dla drużyny przyjezdnej. Zachował się honorowo, od razu zapłacił za straty.

Mecz

Sezon

Strzelcy

Rangers FC - Legia Warszawa (1:0)

2019/2020

 

ŁKS – Legia Warszawa (1:3)

2011/2012

Vrdoljak, Gol, Ljuboja

Legia Warszawa – Cracovia (2:1)

2004/2005

Saganowski, Włodarczyk

Legia Warszawa – Lech Poznań (2:1)

2003/2004

Saganowski, Kiełbowicz

Legia Warszawa – Górnik Zabrze (2:1)

2001/2002

Kucharski

Legia Warszawa - GKS Katowice (1:0)

2000/2001

Mięciel

Wisła Płock – Legia Warszawa (3:1)

1999/2000

Magiera

Legia Warszawa - Wisła Kraków (1:1)

1993/1994

Kowalczyk

Olimpia Poznań – Legia Warszawa (1:3)

1992/1993

Kowalczyk, Śliwowski, Ratajczyk

Ślęza Wrocław – Legia Warszawa (1:2)

1990/1991

Pisz, Kosecki

Bałtyk Gdynia – Legia Warszawa (1:3)

1987/1988

Karaś, Dziekanowski, Łatka

Widzew Łódź – Legia Warszawa (2:0)

1981/1982

 

Szombierki Bytom – Legia Warszawa (1:1)

1976/1977

Białas

Zagłębie Sosnowiec – Legia Warszawa (3:2)

1971/1972

Deyna, Brychczy

Legia Warszawa – Zagłębie Wałbrzych (3:0)

1970/1971

Blaut, Małkiewicz, Pieszko

Legia Warszawa – Szombierki Bytom (1:0)

1965/1966

Korzeniowski

Legia Warszawa – Szombierki Bytom (2:0)

1964/1965

Gmoch, Żmijewski

Polonia Bytom – Legia Warszawa (1:2)

1948

Waśko II

Komentarze (16)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Patrzę sobie na to zdjęcie in Gerrard jakby zdawał się mówić:

"Chlopie, nie przejmuj sie. Musisz sie przyzwyczaic ze czesto nie bedziecie strzelac bramek i w konsekwencji opadać ".
Nieźle na swoim podwórku, ale ten mecz ze Szkotami... No szkoda, że tak wyszło.
Wyszło bo nie mialo prawa wyjść inaczej. Przypomnij sobie co powiedział Gerrard po awansie. Tak jak Berg, ze zagrali to co chcieli a przede wszystkim ze bramka padla tak jak to mieli rozpracowane.

Widzieli mnostwo takich bramek straconych przez Legie i kazal swoim zawodnikom do bólu tłuc wrzutki. Bo predzej czy pozniej ktos odpusci i sie uda.
Pewnie masz rację... Krótko mówiąc, rozpracowali nas idealnie...
Pozdrawiam
Generał
  • 0 / 0
Ledarg:
nie miało szans wyjść no bo jak?
My byliśmy schowani za podwójną gardą, baliśmy się zaatakować to jak mogliśmy ich wyeliminować jak nawet ne wiedzieliśmy jak spróbować?
Gdybyśmy byli Grecją z 2004r murującą bramkę i mającą super stałe fragmenty gry, to moglibyśmy na coś liczyć, a tak to nie mieliśmy podstaw mimo tego, że bramkę straciliśmy dopiero w ostatniej minucie.
Sa tacy ktorzy uważają ten dwumecz za sukces...
Cytowanie Vukovicia i to jeszcze tekstem ze druzyna byla odważna podczas gdy zostalo sie mocno stlamszonym i nie wykorzystało swojego potencjału ofensywnego to jest juz wyzszy poziom absurdu.

Beznadziejny upor z graniem Kulenoviciem doprowadził do dwóch meczow bez bramki i do odebrania sobie szans na wyeliminowanie Rangersow. A Kulenoviciem gralismy poniekad tez przez Kucharskiego.

Jesli Carlitos tak bardzo przeszkadzał to trzeba bylo go po wcześniejszym sezonie sprzedać i kupic zastępstwo. Ale to trzeba potrafic. Było troche tak jak teraz; niby czterech napastników a zaden do grania. To samo ze skrzydłowymi . Nagy i Novikovas tez bardzo wtedy pomogli.

Bylismy tak odważni ze po stracie gola przez ostatnie parę minut nawet nie stworzylismy zagrożenia.

No i bramka stracona dokladnie tak jak kilka innych we wcześniejszych meczach. Znów po części przez Jędrzejczyka, ktory odpuścił Morelosa.

Najwrazniej istnieją dwie alternatywne rzeczywistości. Ta duga dka Vukovicia i Redakcji.
Generał
  • 0 / 0
Nie jestem pewien, w jakiej rzeczywistości żyje Vuko- myślę, że w naszej, ale Redakcja to na pewno w alternatywnej rzeczywistości kasując normalne wpisy niewygodne dla niektórych.
Generał broni
  • 0 / 0
Kacza

Jest takie powiedzenie: "Był czas przywyknąć" ;)
Generał
  • 0 / 0
Heh...w sumie tak jak do tego, że wpisy obrażające Legię nie znikają ;)
Ale można odnotować i przypomnieć.
Generał broni
  • 0 / 0
Też mnie to dziwiło... do czasu. Teraz już to olewam :)
Moze taka jest wlasnie redakcyjna rzeczywistość?

Unikamy tekstow niewygodnych dla niektorych ( czytaj zaprzyjaźnionych). Znaczy sami takich nie piszemy ( za to przesadnie piszemy w drugą stronę) i usuwamy takie teksty innych.

Choć uczciwie musze dodać -ze jakkolwiek delikatnie mowiac nie sympatyzuje z linią Redakcji - to mnie nie zdarzyło sie usunięcie.

A Vuko? No nie, on ma swoj świat, swoje wizje. Rzadko trafne a jeszcze rzadziej dajace sukcesy. I - co najgorsze - nie wyciaga wniosków, nie uczy sie na - glownie swoich - błędach.
Generał broni
  • 0 / 0
Mnie kilka razy usuwali, szczególnie wtedy, gdy pisałem niezalogowany. A nie było tam niecenzuralnych słów i nie były to wpisy obraźliwe, co najwyżej niewygodne.
Niezalogowany czeka na akceptację. Taki regulamin. A akceptacja to już czesto uznaniowe "widzi mi się".
Generał broni
  • 0 / 0
wojtunio

Wiem. Ale wpis pojawiał się, a potem znikał. A nie było wtedy minusowania.
Generał broni
  • 0 / 0
Bramka Dziekana - klasa :D