Grano dzisiaj, czyli mecze Legii z 8 kwietnia – Sześć goli w jednym spotkaniu

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

08-04-2021 / 06:00

(akt. 08-04-2021 / 08:32)

Ósmego kwietnia legioniści grali 12-krotnie. Tego dnia piłkarze stołecznego klubu wygrali sześć razy.

Ostatni raz Legia grała 8 kwietnia w sezonie 2014/15. Wówczas wygrała 2:0Podbeskidziem Bielsko-Biała po dwóch trafieniach Marka Saganowskiego. Dla "Sagana" było to wtedy ważne spotkanie. Były napastnik zdołał bowiem przełamać serię 719 minut bez strzelonego gola. Fotoreportaże z tego spotkania można obejrzeć tutaj. - Zagraliśmy dobry mecz, choć nie było łatwo. Staraliśmy się zaprezentować jak najlepiej i mogliśmy wypróbować kilka wariantów gry. Trener powiedział nam przed pierwszym gwizdkiem sędziego, że nie możemy zlekceważyć bielszczan, bo to nie przystoi profesjonalistompowiedział  Ondrej Duda, były gracz Legii. Parę miesięcy wcześniej, zespół prowadzony przez Henninga Berga, po walkowerze z Celtikiem Glasgow, z powodzeniem radził sobie w Lidze Europy i trafił do fazy pucharowej. A na koniec sezonu sięgnął po Puchar Polski.

Remis ze Stalą

Dwanaście lat temu "Wojskowi" zremisowali 1:1 na wyjeździe ze Stalą Sanok w 1/4 finału krajowego pucharu. Jedynego gola dla warszawiaków strzelił Piotr Rocki. Zdjęcia można pooglądać w tym miejscu. Ostatecznie to stołeczny klub awansował, dzięki wygranej 3:1 w pierwszym spotkaniu. W tamtych rozgrywkach Legia wywalczyła Superpuchar, po pokonaniu Wisły Kraków (2:1).

Górnik pokonany

Ósmego kwietnia 2004 roku Legia cieszyła się z trzech ligowych punktów. Stołeczny zespół, pod wodzą ówczesnego szkoleniowca, Dariusza Kubickiego, pokonał 3:0  Górnik Polkowice. Gole dla "Wojskowych" strzelili Saganowski, Piotr Włodarczyk i Łukasz Surma. Dwa ostatnie trafienia padły odpowiednio w 83. i 89. minucie. Kibice zaprezentowali efektowną oprawę. Fotoreportaż jest dostępny tutaj. - W obronie mieliśmy nadspodziewanie dużo pracy. Goście zagrali swobodnie, liczyli na jakąś zdobycz punktową. Wiedzieli, że jak przegrają z Legią, to nic się nie stanie. Wydawało się, że więcej akcji Górnika powinna być przerywane dalej od naszej bramki, a kończyły się one na linii obrony. Niemniej cieszy zwycięstwo, cieszą kolejne trzy punkty, cieszy mecz bez straty bramki. Oby tak dalej – powiedział Jacek Zieliński, który rozgrywał wówczas 393 spotkanie w barwach Legii.

Gol Mięciela

W sezonie 1999/2000 legioniści również triumfowali. Wygrali u siebie 1:0 z Wisłą Płock w lidze po golu Marcina Mięciela, tuż przed przerwą. Rywale występowali wtedy pod nazwą Petro Płock. Dla piłkarzy prowadzonych przez Franciszka Smudę było to 14. spotkanie z rzędu bez porażki. W tamtych rozgrywkach "Wojskowi" nie zdobyli jednak żadnego trofeum.

Porażka z Zagłębiem

Dokładnie 37 lat temu warszawiacy ulegli 1:2  Zagłębiu Sosnowiec w zmaganiach ligowych. W 51. minucie Legia objęła prowadzenie za sprawą Janusza Turowskiego, ale w ciągu ośmiu kolejnych minut przeciwnicy zdobyli dwie bramki. Dla Janusza Barana był to ostatni występ w barwach drużyny z Łazienkowskiej.

Bramka Deyny z rzutu wolnego

Ósmego kwietnia 1973 roku Legia przegrała 1:2 z Wisłą w Krakowie. Kazimierz Deyna strzelił gola z rzutu wolnego tylko na otarcie łez, bo przy stanie 0:2. Dwa dni później odbyło się spotkanie kierownictwa klubu i sekcji piłkarskiej, na którym poinformowano, że Lucjan Brychczy poprosił o zwolnienie z funkcji trenera. Od kolejnego sezonu (1973/1974) do Warszawy na stanowisko szkoleniowca wrócił Jaroslav Vejvoda, któremu 30 czerwca wygasł kontrakt z Duklą Praga.

Skuteczność

51 lat temu ówcześni mistrzowie Polski byli skuteczni w spotkaniu z GKS-em Katowice. Chociaż wygrali 2:0 po golach Roberta Gadochy i Władysława Stachurskiego, pomeczowa wypowiedź trenera Edmunda Zientary mówiła wszystko: - Z wyniku jestem zadowolony. Z gry trochę mniej, ale w ligowym meczu najważniejsze są punkty. Zdaję sobie sprawę, że publiczność oczekiwała na pewno więcej od naszych zawodników, niestety sytuacja psychiczna drużyny jest tego rodzaju, że myślała więcej o przyszłej środzie i Rotterdamie niż o dniu dzisiejszym („Kronika klubowa 1957–1970”, s. 897). Rywalizacja z GKS-em miała bowiem miejsce po pierwszym meczu z Feyenoordem Rotterdam w półfinale Pucharu Europy, a przed rewanżem w europejskich pucharach. To Holendrzy awansowali jednak do finału, w którym pokonali Celtic Glasgow.

Sześć trafień w jednym spotkaniu

Minęło 70 lat od rywalizacji z Arkonią Szczecin. Legioniści wygrali 4:2 po dwóch trafieniach Longina Janeczka i golach Władysława Soporka oraz Górskiego. Po tym zwycięstwie "Wojskowi" objęli prowadzenie w tabeli i utrzymywali je po kolejnych spotkaniach. Ostatecznie, w 1951 roku w lidze triumfowała Wisła Kraków, a Legia była trzecia.

--------------

Ósmego kwietnia warszawiacy 6-krotnie wygrali, 3-krotnie remisowali i 3-krotnie przegrali.

Mecz

Sezon

Strzelcy

Legia Warszawa – Podbeskidzie Bielsko-Biała (2:0)

2014/2015

Saganowski II

Stal Sanok – Legia Warszawa (1:1)

2008/2009

Rocki

Legia Warszawa – Górnik Polkowice (3:0)

2003/2004

SaganowskiWłodarczykSurma

Legia Warszawa – Wisła Płock (1:0)

1999/2000

Mięciel

Legia Warszawa – Polonia Warszawa (1:1)

1997/1998

Wojdyga (sam.)

Stal Mielec – Legia Warszawa (1:2)

1994/1995

PodbrożnyPisz

Legia Warszawa – Zagłębie Lubin (0:0)

1989/1990

 

Legia Warszawa – Zagłębie Sosnowiec (1:2)

1983/1984

Turowski

Wisła Kraków – Legia Warszawa (2:1)

1972/1973

Deyna

Legia Warszawa – GKS Katowice (2:0)

1969/1970

GadochaStachurski

Wisła Kraków – Legia Warszawa (2:0)

1955/1956

 

Legia Warszawa – Arkonia Szczecin (4:2)

1950/1951

Janeczek II, SoporekGórski

QUIZ Czy pamiętasz tych piłkarzy. Cz. 1.

Komentarze (26)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał dywizji
  • 0 / 0
Ostatnie lata ok.
Mecz ze Stałą, ależ kopanina. Rado nie miał w tamtych czasach z kim grać .
Generał broni
  • 0 / 0
Sam grywał jeszcze wtedy w kratkę.
Mecz ze Stalą w PP był rewanżem, u siebie wygraliśmy 3-1. Trzy lata wcześniej za Wdowczyka Legia totalnie zlekceważyła Stal i przegrała 1-2, podobno trener nie zrobił nawet odprawy przed tym
meczem.
Generał broni
  • 0 / 0
W 2006 roku Wdowczyk mówił po meczu, w którym Stal wyeliminowała Legię: "Moi piłkarze mnie zdradzili"
A sama Stal?
Po miesiącu zwycięzki i wynoszony tam pod niebiosa trener Federkiewicz rozstał się klubem, a klub spadł do IV ligi. Tamta pucharowa przygoda Stali skończyła się w meczu z Arką Gdynia - przegranym w dogrywce.
Generał broni
  • 0 / 0
*zwycięski

(swoją drogą Stal była wówczas III-ligowcem, a swoim zwycięstwem z Legią wpisała się w poczet klubów sprawiających największe sensacje w Turnieju Tysiąca Drużyn; jako III-ligowiec PP zdobyła Lechia Gdańsk).
Gdyby zastosować przełożenie że w meczu na 4:2 (Arkonia) czwartą bramkę strzela wielki człowiek to zaglądajàc kilka dni wstecz...
Turowski, Baran. Fajny czas, choć dla Legii akurat mało udany.
O Załężnym zapomniałeś? Wielkie i znaczące wówczas nazwiska. Majewski, Biernat - był źle ustawiany przez trenera, Karaś, Kaczmarek - wszędxie grał poza obsadą bramki.
Prze taki mecz, jak wspomniany z Sosnowcem - moim zdaniem "puszczony", bo przyjaciele bronili się w tym czasie przed spadkiem - nie zajeliśmy miejsca w tabeli na podium. Fatslna była zwłaszcza końcówka sezonu m.in. fatalna porażka z bezpośrednim rywalem do podium - Górnik u siebie.Ale i tak wiosna była niezła w porównaniu z jesienią. Praca trenera Kopy powoli przynosiła efekty, co zaowocowało bardzo dobrym następnym sezonem i gdyby nie "puszczenie" meczu przez Widzew u siebie( w drugiej połowie ) z Górnikiem - został mistrzem - to mistrzostwo zdobyłaby Legia trenera Kopy.
Januuuuuszek Januuuuszek
Uwielbiałem gościa
Zwłaszcza jego rajdy. Kibice go lubili. Jednak jak dla mnie, to rozczarowanie. Gdy przyszedł Nagy do nas, to zupełnie jakby cofnął się czas i stanął mi przed oczami J.Baran.
Baran odszedł z Legii przez trenera Kopę. Wygarnął mu na treningu co myśli o jego metodach
Sposobie prowadzenia treningu. Ja byłem po stronie trenera Kopy.
cicho bądź
Marszałek Polski
  • 0 / 0
7-3-2. Bilans okej.
Redakcjo, niby w sezonie 72/73 Legia wygrała z Wisłą 2:1, a jest strzelec tylko jednej bramki.
Wydaje mi się, że to błąd redakcji. My ten mecz przegraliśmy 2:1. Jestem nawet pewny. Bramka Kazia padła pod koniec meczu, ale Wisła prowadziła już 2:0. Zatem bilans nie tak korzystny, jak wygląda na pierwszy rzut oka. Trzeba dodać jedną porażkę zamiast zwycięstwa...
Zatem mamy, wbrew temu, co napisała redakcja, 6-3-3. Już nie tak pięknie...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Nawet nie chce mi się tego sprawdzać, chodzi o rzetelność zamieszczanych informacji.
Ktoś nas słucha ;-) już zmienione.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Czyli - niestety - miałeś rację: porażka :/
Wydaję mi się, że skrót z tego meczu i bramka śp.Deyny jest dostępny w necie.
Bilans na plus, ale już od dawna nie graliśmy tego dnia. Jest i mecz z Sanokiem i gol Piotrka... Ech, za szybko odszedł...
Generał broni
  • 0 / 0
Dużo zbyt szybko. Przykre. Piłkarz średni, ale człowiek, podobno, kapitalny.
Dokładnie tak...