Reklama HEG

Jacek Bednarz: Część ludzi w Krakowie nie kibicowała Legii

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Przegląd Sportowy

12-08-2019 / 11:50

(akt. 12-08-2019 / 11:54)

- Przy konstruowaniu budżetu Legia nie tak dawno przekroczyła próg, który kiedyś wydawał się mrzonką, czyli 100 milionów złotych. W maksymalnym momencie zbliżyła się do 200 milionów. Wydawało się, że to dystans, którego innym w Polsce nie uda się zniwelować - mówi w rozmowie z "Przeglądem Sportowym" były piłkarz, rzecznik prasowy i dyrektor sportowy Legii Warszawa, Jacek Bednarz.

Ale sportowo nie odskoczyła od reszty.

Pamiętam, jak pracowałem w Wiśle, a Legia ograła Celtic. To było jeszcze przed aferą kartkową i wydawało się, że awansuje. Część osób w Krakowie nie kibicowała Legii, obawiali się: „Boże, jak oni dostaną się do Ligi Mistrzów, to ich nigdy nie dogonimy”. I co? Ostatniej wiosny Wisła wygrała z Legią 4:0, a dziś gra obu zespołów niewiele się różni...

Według raportu Deloitte wydatki w Legii na wynagrodzenia stanowią 90 procent przychodów. To normalne?

Nie, to chore. Normalnie funkcjonujący klub powinien mieć 50-55 procent To bezpieczna struktura. Zdarza się nawet, że spada do 40-45 procent, gdy klub buduje stadion czy bazę treningową. Przekraczanie 70 procent to w naszych warunkach loteria. Jeżeli nie osiągniesz wyników, to masz duży minus z przodu i pakujesz się w tarapaty. Nie ma żadnych szans na inwestycje, korygowanie. Skąd weźmiesz pieniądze, skoro wydajesz 90 procent budżetu? Pozostaje kredyt.

W polskich klubach widzi pan strategię?

Od dłuższego czasu rozsądny pomysł jest w Lechu. A przynąjmniej w tej jednej z czterech nóg, czyli akademii. Pod tym względem dobrze jest też w Lubinie - fantastyczna baza, silne i nowoczesne struktury, dobrze prowadzone szkolenie. Z tych dwóch akademii wychodzi wielu piłkarzy. Nieźle wygląda to też w Warszawie, choć wiele osób ma zastrzeżenia.

A pan?

Też. Szkolenie w Legii to trochę świątynia bez boga. Dużo kosztuje, a na końcu nie widać najważniejszego, czyli poza jednostkami efektów dla pierwszej drużyny.

Sebastian Szymański, Radosław Majeckl...

Do tego Mateusz Wieteska. To wciąż mało przy nakładach ponoszonych przez Legię. W akademii Lecha dużo więcej transferów przeprowadzono logicznym ciągiem - znalazłem piłkarza, wyselekcjonowałem, wyszkoliłem, wprowadziłem do pierwszej drużyny i sprzedałem.

Kibice też wolą oglądać wychowanków.

To ważne, bo jako kibic mogę się z nim identyfikować. W Legii jest ciągła rotacja, zmieniające się nazwiska. Pojawiło się kilku zawodników, którzy przelecieli jak meteory i nikt ich nie zapamiętał. A Kucharczyka będę pamiętał do końca życia, podobnie jak Jędrzejczyka czy Malarza. Mówiliśmy o strategii w klubach. Mnóstwo o niej słyszę, każdy stara się ją mieć.

A jak jest naprawdę?

To najczęściej propaganda.

Dla kibiców?

Ogólnie dla opinii publicznej. Najłatwiej to zaobserwować, gdy psują się wyniki pierwszego zespołu. Wtedy zaczyna się rewolucja w klubie, zmienia się filozofia. To powtarza się u każdego. Jeżeli to zmienilibyśmy w piłce klubowej, następna dekada mogłaby być o wiele ciekawsza.

Zapis całej rozmowy z Jackiem Bednarzem można przeczytać na stronach "Przeglądu Sportowego".

Komentarze (105)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Adam
  • 0 / 1
Za chwilę ruch pojdzie w ślad Poloni i Szombierek Bytom a ten o Legii...
~PAW
  • 0 / 0
Bardzo lubiłem Bednarza jako piłkarza, zawsze ceniłem "mecenasa". Jak został dyrektorem/prezesem Wisły myślałem Boże, kto wpadł na taki głupi pomysł, myślałem, że się nie nadaje kompletnie, ale nie wnikałem w szczegóły, nie mój klub, zresztą nie darzę go sympatią i lekko się zafochałem na "mecenasa" ot taki lekko skrzywiony obraz sobie całej sytuacji ubzdurałem. Po kilku latach przeczytałem o tym jak działał Bednarz w Wiśle (kibice, porządek, nieugiętość).......... musiałem wewnętrznie odszczekiwać swoją głupotę, pomyślałem takiego Prezesa nam trzeba, mądry człowiek z charakterem. Ten wywiad tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że im szybciej Miodek zacznie zatrudniać Jacka w Legii tym szybciej będzie porządek - ot takie moje zachciewajki.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Jacuś, nie twoje pieniądze to ich nie licz. Pilnuj wydatków Wisły, bo zdaje się blisko jej do Ruchu Chorzów. Kolejny, który wie jak uzdrowić piłkę i kluby tylko jak był dyrektorem sportowym, wiceprezesem i prezesem to jakoś tych swoich światłych myśli nie wcielił.
Przeczytałem cały wywiad z Panem jackiem W przeglądzie sportowym i muszę stwierdzić, że był to jeden z najlepszych wywiadów dotyczących problemów polskiej piłki jaki czytałem w ciągu ostatnich miesięcy.W wywiadzie przedstawiono wszystkie główne problemy jakie dotykają polską piłkę tj.
- brak nadzoru i reakcji służb państwowych nad problemem zachowania kibiców na stadionie,
- indolencja PZPN w promowaniu pozytywnych trendów w polskiej piłce i brak spójnej koncepcji rozwoju polskiej piłki oraz ścisłe przestrzeganie wprowadzanych zmian,
- brak wizji rozwoju przez właścicieli klubów piłkarskich (dla większości liczy się tylko bieżący efekt),
- brak jednolitego i ukierunkowanego systemu szkolenia młodzieży (duża rola PZPN i jego systemu certyfikacji akademii),
- brak stabilności zatrudnienia dla trenerów na wszystkich poziomach ligowych,
- krótkowzroczność właścicieli klubów i brak długofalowej polityki rozwoju klubów (w znacznej większości przypadków),
Wobec takich braków, trudno się spodziewać, że poważni sponsorzy będą chcieli zainwestować w kluby znaczne środki finansowe, bez których można tylko pomarzyć o sukcesach klubowych w europie. Taka sytuacja doprowadziła do tego, że w zasadzie właściciele klubów to hobbyści, którzy dla kaprysu lub z tzw. przywiązania do klubu inwestują swoje pieniądze w ten biznes. Piłka nożna może przynosić zyski ale tylko w sytuacji, gdy jest mądrze zarządzana.
Nie twierdzę, że Pan Jacek Bednarz ma we wszystkim rację, ale odnoszę wrażenie, że bez zdecydowanych i szybkich rozwiązań przynajmniej części z nich nic się w polskiej piłce nie zmieni. Będziemy staczać się coraz niżej w europejskiej hierarchii i będziemy skansenem.
Jako kibice będziemy dalej bić pianę na forach różnej maści, tyle tylko, że to do niczego nie doprowadzi. Kibic piłkarski nie jest od tego aby rozwiązywać problemy klubu. Za to odpowiadają ludzie zatrudnieni w klubach oraz inne władze zarządzające polską piłką. Jeżeli nic się nie zmieni kibiców na stadionach będzie coraz mniej.
~Ja(L)
  • 2 / 0
Te 90% wynagrodzeń względem budżetu to w 2018 roku. W 2019, a potem jeszcze bardziej w 2020 powinno już być normalniej. Zeszli nam z kontraktów (dopiero w czerwcu) Radovic, Malarz, Hamalainen, Kuchy, Sulley, Pinto i jego sztab itd. Nowi jak Gvilia czy Novikovas chyba już rozsądniej wynagradzani.
Wniosek z tych danych był prosty - Boguś z wynagrodzeniami jechał po bandzie (zdecydowana większość obecnych kontraktów, to wciąż z jego czasów) i wszystko to działało tak długo jak były puchary. Drugi wniosek: nie gramy w pucharach - mamy problem (nic nowego w sumie)
~Tomasz
  • 0 / 2
Pan Jacek był niezłym piłkarzem i sporo zostawił serca dla Legii ale od kiedy zameldował się poza Legia to slysze tylko jad w kierunku klubu w którym spędził wiele lat.Troche jak Kowalczyk tylko nie w tak prostacki sposób Gwiazdor z Bródna.Niech lepiej mecenas zajmie się swoim gnijącym richrm, tam chyba bardziej będę potrzebować jego wiedzy i złotych myśli.
Domyślny awatar Sierżant
  • 5 / 0
.............bez względu na to kto i co wypowie się na temat Legii to jedno nie podlega żadnej, ale to żadnej dyskusji. Piłkarzykom w tym klubie żyje sie za dobrze . zarobki są absolutnie nie adekwatne do umiejętności i przede wszystkim do wyników....tyle w tym temacie.................
Polać Mu..
Jacka Bednarza bardzo szanowałem jako naszego piłkarza, ponieważ nie zapomnę nigdy jego występów przeciwko IFK, które dały nam awans do Ligi Mistrzów. A teraz? Teraz nie ma nic wspólnego z Legią i tyle. Życzę powodzenia. A jego ocena sytuacji w Legii i w ogóle w polskich klubach? Z częścią się zgadzam, z częścią nie...
~Hen ryk
  • 2 / 1
Nic nowego. W środę 3/4 Polski też będzie przeciw Legii na czele z PS który jatrzy najpierw Boniek teraz Bednarz.
Domyślny awatar Chorąży
  • 0 / 3
Beckham szuka trenera do swojego klubu w USA.Wiec może może...No cóż nie śmiejcie się tak się rozmarzylem.
~Artt
  • 1 / 2
Buhahaha Szanuje sie wychowankow? A ktorego ostatnio wychowanka w tym klubie sie szanowalo?
Domyślny awatar Plutonowy
  • 0 / 1
Mi się podoba ze Legia musi wejść do pucharów bo to stawianie pod ściana sprawia ze staramy się jak możemy (wiem, wiem wyglada to inaczej) inne kluby nie wiem po co starają się mieć jak najwyższe miejsce w lidze (różnica w kasie jest nie wielka) bo generalnie widać ze żadnych ambicji nie maja.
Domyślny awatar Chorąży
  • 11 / 1
Bednarz to inteligentny facet.Po zakończeniu kariery poszedł inną drogą i nie pchał się do trenerki.Krakowska mafia nie dała mu szans.Zawsze będę pamiętał że grał i to dobrze dla Legii.Jesli prawdą jest że 90 procent naszego budżetu to place to zaczynam się bać.A już liczyć na porządny transfer nie ma co.Legia potrzebuje 10 i napastnika.Chyba każdy to widzi.
Legia na płace przeznacza około 60 mln zł co wielokrotnie było podawane, budżet oscyluje koło 100 mln zł. A teraz bierzemy kalkulator i liczymy.
Ja akurat zawodowo miałem do czynienia z Bednarzem gdy pracował w Legii, takiego niekompetentnego bufona naprawdę ze świecą szukać.
Domyślny awatar Chorąży
  • 8 / 4
A znasz jego opinię o sobie?
Mało mnie ona interesuje, co nie zmienia faktu że wyrzucono go z Legii z wielką ulgą dla wszystkich.
Domyślny awatar Chorąży
  • 6 / 4
Legia wyrzucała już wielu trenerów zawodników działaczy.Czas pokazał że nie zawsze słusznie.
Mjs - 10/10.
No tak zapomniałem, przecież w Legii zawsze wszystko źle. Wyrzucają najbardziej wartościowych a zostawiają najgorsze miernoty:)
Parsifal dziwne że Ty który zawsze popisujesz się taką pamięcią a nie pamiętasz jak wyglądał pobyt Bednarza na Ł3.
Bednarz opierał się na ostatnim raporcie Deloitte dotyczącym finansów klubów Ekstraklasy w 2018r. w, kórym stosunek wynagrodzeń do dochodów w Legii wynosi 90%. - dostępny na stronie Deloitte.
Nie odnosiłem się do Bednarza popierając wpis kolegi Mjs. - uważam, że w wielu sytuacjach postąpiono nierozsądnie, jak wiosną 2010,gdy wina leżała po stronie działaczy(wielu piłkarzy doskonale wiedziało, że latem Legia ich pożegna - taki piłkarz inaczej podchodzi do obowiązków na boisku) , a nie trenera Urbana czy Białasa. Pamiętam o realiach w jakich pracowali trenerzy, dyrektorzy sportowi w Legii na przestrzeni lat,vide Engel i dwa stracone mistrzostwa na rzecz Górnika z przyczyn pozasportowych. Mógłbym tak do rana... Pozdrawiam.
Domyślny awatar Chorąży
  • 5 / 2
Nikt nie mówi że zawsze i wszędzie w Legii jest źle.Wystarczy tylko bardziej obiektywne spojrzenie
Tylko dziwne że obiektywnie na tej stronie oznacza jazda po Legii bez trzymanki.
Daj spokój Parsifal, tu o Bednarzu a Ty wyciągasz zupełnie inne sprawy, na dodatek pokazane z Twojego punktu widzenia.
Domyślny awatar Chorąży
  • 3 / 2
Nikt po Legii a przynajmniej w tych komentarzach które przeczytałem nie jeździ.Albo jesteś mocno przewrażliwiony albo jest to inna kwestia wolę się nie domyślać jaka.Osobiscie uważam że niestety nie wszystko a Legii i teraz i w przeszłości było takie jak powinno w takim lubię być.Oczywiscie każdy może i powinien mieć własne zdanie i jeśli nie jest to ewidentną głupotą nie poparta niczym to ma prawo go bronić.Niestety o statnim okresie zamieszczane jest wiele opinii w rodzaju "ten to głupek a tamten idiota"Do niczego to nie prowadzi.
Domyślny awatar Chorąży
  • 1 / 2
Ten T9 trochę pomieszał.
Widzę że bawimy się w insynuacje. Nie napisałem że Bednarz jest głupkiem acz przyznam że błysku geniusza w nim nie dostrzegłem. Jedyne wspomniałem że miałem z nim do czynienia zawodowo, a z racji wieku już trochę osób poznałem i Bednarz wypadał stanowczo źle. I to nie ja miałem do niego interes tylko w jego dobrze pojętym interesie powinien być pomocny.
Domyślny awatar Chorąży
  • 4 / 2
Niekompetentny bufon.Mozna to bardzo różnie interpretować ale nikt mi nie powie że pozytywni.
Ale ja jestem jak najbardziej negatywnie nastawiony, ale jest różnica we własnej ocenie osoby pod wywiadem z nim a pisaniem pod każdym newsem Mioduski won, czy Vucovic ty amatorze.
Domyślny awatar Chorąży
  • 3 / 2
Nigdy tak nie pisałem bo jest po prostu nieeleganckie nie mówiąc już o merytorycznej treści a właściwie braku jakiejkolwiek treści.Pisalem już że każdy ma prawo do swojej opinii która można wyrazić elegancko mniej elegancko wulgarnie itp.Swiadczy to tylko o człowieku i jego osobistej kulturze.Nie lubię Vuko uważam jego decyzje są niekorzystne dla Legii.Ale nie piszę o nim niekompetentny bufon.
Tylko jest różnica że Ty Vucovica nie znasz osobiście a ja z Bednarzem odbyłem x rozmów. I w ogóle jest zabawne że na LN oburzyły Cię moje słowa ale nigdy nie widziałem Twojego potępienie prawdziwego szamba jakie tu się od dawna wylewa.
Domyślny awatar Chorąży
  • 4 / 2
Rzeczywiście nie znam Vuko osobiście.Zreszta nie uważam aby to było konieczne bo Jego oceniamy po czynach wynikach zastosowanej taktyce.Szambo które się na niego Mioduskego Kucharskiego Sagana wylewa jest wynikiem frustracji co oczywiście w żaden sposób nie usprawiedliwia formy w jakiej Jet przekazywane.No ale wszystko zależy od IQ.
Domyślny awatar Chorąży
  • 3 / 2
Ja także tak jak pisałeś "niedostrzeglem błysku geniusza" u wielu ludzi z którymi miałem kontakt ale wtedy zadaję sobie pytanie czy aby jestem na tyle inteligentny aby to zobaczyć . Może jest odwrotnie.
Na siłę chcesz mi "inteligentnie" dogryźć i sprowokować ale przepraszam wychodzi Ci to jak Bednarzowi dyrektorowanie;)
Domyślny awatar Chorąży
  • 2 / 2
No cóż wszystko zależy od IQ.Jesli tak uważasz to co ja biedny mogę.Przeciez nie zmienię Twojego nastawienia a właściwie nastroszenia się.ps.Chcialem dodać jeszcze że również nie znam osobiście Mou Sarriego Guardioli oraz innych.Nie przeszkadza mi to oceniać ich pracy na poziomie mi dostępnym.Jeszcze jedno nigdy nic nie robię "na siłę' nawet z panienkami.
Domyślny awatar Chorąży
  • 2 / 3
Porównanie do Bednarza uznałem za komplement.
To smutne.
Domyślny awatar Chorąży
  • 2 / 2
Jak dla kogo.
Domyślny awatar Chorąży
  • 4 / 2
Wie Panie Marszałku z ludźmi już tak jest że jedni mają mózg duży ale słabo sfaldowany inni odwrotnie ja pewnie należę do tej pierwszej kategorii i dlatego uważam to porównanie za komplement
Kolego, lansujesz się tu na wrażliwego inteligenta głęboko dotkniętego moimi słowami o Bednarzu, a pod innym newsem nie przeszkadzają Ci słowa buc czy amator o obecnym trenerze Legii. Daj sobie spokój.
Domyślny awatar Chorąży
  • 3 / 2
Po pierwsze na nikogo się nie lansuję.Jestem jaki jestem.Po drugie to coś mi się wydaje że poziomem odpowiedzi niebezpiecznie zbliżasz się do posła Suskiego niewątpliwie jednego z najteligentniejszych naszych poslow.Potraktuj to jako komplement.
Bardzo nisko kąsasz, ale cóż można się spodziewać po wielbicielu Bednarza. A swoją drogą tym swoim fałszywym oburzeniem idealnie wpisujesz się w retorykę "podłej zmiany".
Domyślny awatar Kapitan
  • 6 / 4
Panowie, trzeba ignorowac debila ktory w swoim wlasnym nicku napisal ze jest swirem. No badzmy powazni, moze 500 zl pomoglo, zabral dziecku, ma dostep do neta i moze wypisywac swoje glupoty, ale sa chyba jakies granice. Znawca finansow Legii, zawodowe stosunki z Bednarzem. Ech, szkoda slow na ta zenade. A pozniej sie dziwimy ze taki poziom forum
Domyślny awatar Chorąży
  • 5 / 2
Te niskie kąsanie to jakiś neologizm.Swietne nie znałem tego.Musze koniecznie zapamiętać.Przy okazji zdradzę Ci że świetnie się bawiłem obserwując Twoje odpowiedzi.
Domyślny awatar Chorąży
  • 4 / 2
Ten nick to pewnie jakiś żart.Moze nie jesteśmy w stanie tego zrozumieć.
"niskie kąsanie to jakiś neologizm" albo jesteś bardzo młodym człowiekiem, albo bardzo niedouczonym. A może (zapewne) jedno i drugie.
Domyślny awatar Kapitan
  • 6 / 4
Kolego Mjs, to byloby nawet zabawne, ale jego nick nie ma zadnego podwojnego dna. To nie pierwszy raz, kiedy wypisuje niestworzone historie kim nie byl, kogo nie zna i czego nie wie.
Domyślny awatar Chorąży
  • 6 / 3
A to ciekawe.Nie wiedziałem.Czyli taki więcej mitoman ale zabawny świetnie się bawiłem obserwując jak mu współczynnik wkurzenia czerwoną lampkę zapala.Pozdrawiam
Domyślny awatar Kapitan
  • 6 / 3
Daj spokoj stary, chyba musi miec bardzo nudne zycie i niska samoocene, a wypisywanie na tym forum niestworzonych historii podbudowuje jego ego. Zaraz okaze sie, ze zawodowo stosunki laczyly go nie tylko z Bednarzem, ale pewnie rowniez z wszystkimi najwazniejszymi osobami Legii. Choc kto wie, moze byl rzeczywiscie kims kto sprzatal szatnie w naszym klubie lub cos w tym stylu i to wlasnie mial na mysli. Jakkolwiek nie zawracalbym sobie nim glowy, bo tak jak wczesniej mowilem znany jest tutaj jako bajkopisarz i niezbyt rozgarnieta osoba.

Pozdro
Domyślny awatar Sierżant
  • 3 / 3
U nas wychowanków nie szanuje się. Jak przyjechał z Pogonią Żyro, była pogarda.
Kucharczyk może nie był wychowankiem, ale ma prawo mieć taki status. Wymagania większe niż wobec najemników - ogólna szydera i chamówa.
Domyślny awatar Porucznik
  • 1 / 1
Żyro i jego ojciec zasłużyli sobie na takie traktowanie jak mało kto.
Żyro, formą swojego odejścia z Legii, to tak średnio, powiedziałbym, zasłużył na szacunek.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 3 / 0
"Normalnie funkcjonujący klub powinien mieć 50-55 procent" - wynagrodzenia piłkarzy do dochodów. 90 procent to "chore".
Wiadomo - normalnie funkcjonującym klubem jest MC lub Liverpool. Mają takie wskaźniki, tylko wynikają raczej z gigantycznych przychodów.
Ale Bednarz chyba nie wie, że prawie wszystkie kluby Championship są w jego terminologii bardzo chore, bo ten wskaźnik mają w okolicach 100. Krótko mówiąc ryzykują, jadą po bandzie, żeby tylko wywalczyć awans. Walczą o wejście do innego świata. Z pewnością nie jest to zdrowe, szczególnie dla właścicieli. No, ale ten zawodowy futbol na najwyższym poziomie już tak ma - raczej "krew, pot i łzy" niż spokojne, dostatnie życie.
Jaki byłby właściwy wskaźnik dla Polski, ciężko powiedzieć, bo to zależy od celów. U nas nikt się nie będzie zadłużał, żeby ryzykować wejście do LM czy LE. Trzeba też pamiętać, że jeżeli klub jest własnością miasta lub ma udziały samorządów to skłonność do ryzyka jest zdecydowanie mniejsza. Sądzę, że jeżeli celem klubu jest "nie spaść" - to te 40-50 procent zupełnie wystarczy. Nie sensu wychodzić ze strefy komfortu.
I znowu wszyscy wspaniali (ale wyników brak) a Legia zła (jedyna regularnie osiągająca sukcesy). Kolejna żenada.
Domyślny awatar Porucznik
  • 1 / 1
Nie przyzwyczaiłeś sie jeszcze do tego?Ja już dawno olałem tych pseudo ekspertów.Nie daruje tylko Kowalowi.
W Polsce woli się walczyć pomiędzy sobą niż współdziałać. Jest to widoczne w każdej dziedzinie, nie ma dla Polaka większego wroga od innego Polaka.
Pułkownik
  • 0 / 0
Ja bym kilku znalazł i to po sąsiedzku.
Z tym: "Polak Polakowi wilkiem", to najzwyczajniejsza bzdura.
Polityka, piłka, dziennikarstwo - wszędzie walka, rywalizacja, najlepiej na wyniszczenie przeciwnika i najlepiej wszelkimi dostępnymi metodami. A wyjątki potwierdzają regułę.
Pułkownik
  • 1 / 0
Polityka na tym polega. Najważniejsze nie dać się wciągnąć w codzienne utarczki, pomyśleć i zagłosować.
Dziennikarstwo, to taka robota, gdzie liczy się podsycanie nastrojów i rzadko kto martwi się gadaniem/ pisaniem bzdur.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
@fairplay strasznie mnie wkur.ia takie myślenie. Niestety to po części prawda. Ja np mieszkam zagranicą i mam Polaków bardzo spoko znajomych. Trzeba się razem trzymać szczególnie zagranicą. J..ać tych co myślą i robią inaczej. Pozdrawiam
Co Ty p*****lisz, nosacz? Tak jest tylko u Ciebie na chacie.
Nikt nie lubi jak druga osoba się na nią gapi - nie lubią tego ludzie, nie lubią zwierzęta. Zacznij kogoś tak obcinać w Stanach, to się przekonasz jak uprzejmie potraktują Cię służby, a potem wymiar sprawiedliwości.

Uśmiech i pytanie "czy się znamy?" oznaczają tyle samo, co "spjerdalaj koleś", to jest tylko i wyłącznie kwestia bezpośredniości w kontaktach międzyludzkich. To, co Polacy przyjmują za radosne przywitanie, jest najczęściej kurtuazją.

Przy czym na tzw. zachodzie jest dłuższa tradycja współpracy między ludźmi (we wszystkich dziedzinach życia), a w Polsce widzenia wszędzie wokół konkurencji i gardzenia tym, co jest wspólne.
To powinieneś napisać autorowi tego tekstu, który ja cytowałem, jak przypomniał mi się po pierwszym wpisie autora wątku. Istnieją obawy, że może być chwilowo nieosiągalny.
Pułkownik
  • 2 / 0
Jasne, Lysy, ze tak.
Idziesz, patrzysz przed siebie. Patrzysz na kogos dluzej, znaczy ze masz sprawe. Przy przypadkowym kontakcie wzrokowym mozesz sie lekko usmiechnac. A nie to co u nas, ludzie gapia sie na ludzi na ulicy az czasem odwracaja za kims glowe, zwlaszcza stare babcie.
Uśmiechanie się na powitanie i kilka miłych słów, to akurat dobry zwyczaj. Natomiast wklejanie w kogoś oczu na dłużej niż sekundę lub dwie, to już molestowanie wzrokiem.
Domyślny awatar Kapitan
  • 3 / 0
Wy serio z tym tytułem?
Pułkownik
  • 0 / 0
Powinno być: znikoma część. :)
~Gizior
  • 1 / 1
Problem w ty że w legi nikt nie postawi na 5 wychowankow bo po 3 przegranych meczach zostałby odrazu zwolniony... Lech ma wychowankow ale gdzie ma mistrzostwa?
W Legii,gizior,w Legii.
W ostani meczu Było 2 Gumny i Jóźwiak w wyjsciowej 11 no chyba aż tak nie stawiają ;)
Widziałem tego Jóźwiaka w akcji przeciwko Śląskowi. Strzelał 10 metrów obok bramki.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 6 / 0
Czemu nikt z tych ekspertów nie zwraca uwagi na to,że Legia zatrudniła fachowca od szkolenia,który wprowadzi system holenderski i za kilka lat Legia będzie miała tego owoce a jeśli chodzi o obecnych wychowanków to podejrzewam,że np.taki Karbownik,Rosołek czy Praszelik graliby już w pierwszych składach tego Zagłębie czy Amiki.W Legii gdzie jest większa konkurencja tak duża presja kibiców i mediów młody ma trudniej o gre.
Masz rację i tylko szkoda, że niewielu dostrzega tą delikatną różnicę.
a daj spokój, jak ktoś ma jakiekolwiek pojęcie o polskiej kopanej i Legii to takie wypowiedzi ekspertów są conajwyzej elementem komediowym a nie źródłem wiedzy czy możliwością poszerzenia spojrzenia. pytanie, czy ci ludzie mają wiedzę, ale palą głupa w jakimś celu, czy po prostu dziala tu zasada nie wiem, więc się wypowiem.
Obstawiam drugie.
Pułkownik
  • 0 / 0
Czekam na wypowiedzi specjalistów, którzy osiągnęli w naszej piłce sukces organizacyjny. pozostali muszą się wymądrzać, bo tylko w ten sposób mogą pokazać ile wiedzą.
Bednarz nie zarządzał Ruchem i w żadnym stopniu nie odpowiada za obecny stan rzeczy. W Wiśle próbował przywrócić normalność i poległ, a krakowski klub dopadło nieuniknione, któremu próbował Bednarz zapobiec. I proszę pamiętać, że Jacek był naszym podstawowym zawodnikiem w okresie Wielkiej Legiiz połowy lat 90 - tych.
Majewski również przez lata reprezentował nasze barwy, w debiucie strzelił dwie bramki, na rozpoczęcie rundy wiosennej, bodajże w 1979r.Miał udział w dojściu do ćwierćfinału PZP w 1982 roku - pechowa samobójcza bramka na początku meczu z obrońcą pucharu Dynamo Tbilisi( grało w nim wielu reprezentantów ZSRR i uczestników ESPANA82,) ustawiła pierwszy mecz. Ze smutkiem obserwuję brak szacunku dla naszych byłych piłkarzy w komentarzach i nie idzie mi tylko o Ciebie.
Oba posty, to odpowiedź do Dziad 60.
Ta samobójcza bramka to Topolskiego, albo Janasa - rykoszet nad bramkarzem Kazimierski.
Pułkownik
  • 0 / 0
Jacka zawsze szanowałem. Fajny piłkarz, a do tego myślał o przyszłości próbując zdobyć inny zawód. Może uda mu się kiedyś połączyć te umiejętności i stworzyć ciekawy projekt.
Bednarza zawsze ceniłem za inteligencję. Stefan Majewski odziedziczył 10 po Kaziu Deynie, ale te dwie bramki to był super początek raczej przeciętnej kariery. Tylko, że obecnie taka kariera i gol w meczu o 3 miejsce na MŚ'82, to marzenie ściętej głowy. Z całym szacunkiem dla Stefana Majewskiego, ale trenerem to był bardzo przeciętnym.
Wiesz Parsifal, zawsze mam problem z szacunkiem do naszych byłych graczy, nawet tych najlepszych. Z jednej strony to idole mojej młodości. Z drugiej zawsze zastanawiam się ile meczy sprzedali ci nasi dawni idole. Jak to jest, że na MP musiałem czekać 23 lata?
Domyślny awatar Podporucznik
  • 6 / 7
Lubin nigdy nawet nie gral w grupie LE dlaczego? Bo ma wspaniałą akademię
Lech niewiele brakowalo aby gral w osemce o utrzymanie ? Bo ma super akademie.
Problem dużo głębszy, fatalne przestarzałe szkolenia. Kto wyklada w tych kursach PZPN? Strejlau z Piechniczkiem i super technikiem Majewskim.
Panie Brdnarz wspaniale jest zarzadzany pański Ruch Chorzów
Zagłębie buduje swoją akademię na wzór beneluksowy, z resztą też nasz dyrektor przecież tam też pracował, jak się kreowali. Także ten.
No ale to też wymaga czasu, parę roczników musi przejść, zanim to zatrybi. a na efekt od deski do deski trzeba czekać te dziesięc lat, bo pewnie tyle szkoli się piłkarza. plus parę lat dotarcia - można spokojnie uznać, że prawdziwe efekty naszej nowej akademii będzie można oceniać w na oko 2035.
Ja oczywiście już widzę ten hejt na forum Legii w drugim roku funkcjonowania nowej akademii, że kasa w błoto, bo w składzie wyjściowym na Jagę czy innego Piasta nie wyszedł żaden wychowanek :D i że - oczywiście - Miodek out, bo topi ciężko zarabiane piniondze kibiców na jakies źle prowadzone akademie :D
Podporucznik
  • 0 / 0
Kierownik,
To nie kibice, to wilki
Domyślny awatar Podporucznik
  • 4 / 3
Bednarz niech ta Wisła najpierw myśli o dogonieniu takich zespołów jak Lech,Jagiellonia,Lechia,Pogoń czy Piast a potem niech marzy o Legii.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 4 / 1
Nie zdąży bo komornik szybciej ja zlucytuje.
W tym roku budżetowym wskaźnik wynagrodzenia/przychody ulegnie zasadniczej zmianie. Powoli wracamy do normalności po rozpasaniu Leśnego i błędach Miodka.
Pułkownik
  • 3 / 0
Też na to liczę. Normalność przede wszystkim.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 2 / 0
Tez miałem taka nadzieje gdy dochodziło do zmiany prezesa ale po tym co robi (trener za trenerem) to niestety ale nadzieje już nie mam
Na temat efektów legijnego szkolenia mam dokładnie takie samo zdanie.
A w jakim miejscu jest ta amica i zagłębie z super systemem szkolenia młodzieży ????
malo tego, od kiedy zaczeli ich chwalic za ta akademie, to stracili caly ranking europejskich pucharow, a mieli nawet lepszy od nas, wiec uwazam ,ze opinie tzw pseudoekspertow bez zadnych sukcesow w pracy z klubami nalezy chyba brac na odwrot.
Pułkownik
  • 5 / 1
Szkolenie i sprzedaz zapewnia kase wlascicielom, Rutkowskim kaska sie zgadza wiec chooj z wynikami.
Ogrywanie mlodych zawodnikow jest nieraz ze szkoda dla poziomu sportowego klubu (patrz chocby w amice Kownacka, u nas Kulenovic). Ale wlascicielowi to nie przeszkadza, poki najwazniejszy cel, czyli przytulic kase, jest realizowany.
~WulkanN
  • 0 / 0
A co ma skisla do Legii?Przecież oni nawet do "8" się nie łapią.Kiedy ostatnio zakończyli sezon w pierwszej 5?Jakąś prehistorie temu.
to ciekawe, że wysyp doradców z Rudym na czele pojawia się, gdy Legia ma realną szansę przejść dalej w el. LE, a reszta obiła się na pierwszej napotkanej przeszkodzie. w momencie, gdy drużyna zaczyna grać dobrze, gdy być może te wszystkie krytykowane pomysły mają szansę wypalić, w przeciwieństwie do reszty ligi.

Myślę, że nikt w Polsce nie kibicuje Legii, żeby przeszła dalej i zbierała punkty dla ekstraklasy. Od klubów, przez działaczy i dziennikarzy a na Bońku kończąc. Jak bym miał zgadywać, to o zgrozo tylko działacze w Poznaniu mogą za nas trzymać kciuki, bo tam jakaś wizja na przyszłość istnieje.
Oczywiście, że nie kibicują Legii a wręcz życzą jej porażek. Kto będzie chciał cytować naczelnych krytyków Legii jeśli Ta będzie odnosiła sukcesy? Porażka Legii to ich sukces i odwrotnie.
Powód powszechnej nienawiści do Legii nie dotyczy finansowego, a przez to, sportowego odjazdu reszcie peletonu, tylko brania w kamasze najlepszych zawodników z innych klubów przez dziesięciolecia.. Tak na marginesie, to niewiele nam to pomagało, tylko 4 tytuły na przestrzeni dziesiątek lat i paradoksalnie Legia najlepiej grała na przełomie lat 60/70 mając sporo zawodników z Mazowsza w składzie. Podobnie było w połowie lat 80 - tych, czy w sezonie 92/93.
Domyślny awatar Kapral
  • 4 / 1
Trzeba być chorym umysłowo by myśleć że osoby dziś związane z klubem mają cokolwiek wspólnego z tamtymi czasami. To tak jakby nadal nienawidzieć Niemiec i Niemców za WWII.
~bubba
  • 0 / 0
I właśnie dlatego, nie dla kasy, choć ona jest bardzo ważna, życzyłbym sobie i przede wszystkim Vukoviciowi awansu do LE.
Juz niektorzy wsieklizny dostana jakim prawem Legia mecz przelozyla. Mimo ze Plock i ESA sie zgodzily. Inne kluby co najwyzej licza ze Legia bedzie grala w Europie co 3 dni to punktow wiecej straci w lidze. Na pewno ranking krajowy ich nie obchodzi. Nawet Lecha, bo co im po nim jak i tak nie graja, albo odpadaja w 2-3 rundzie. Inni odpadaja w 1, wiec jeszcze bardziej gdzis to maja.
Do Nowego - nasi starsi bracia w wierze nas nienawidzą i to tyle lat po wojnie. Nienawiść do Legii jest przekazywana z pokolenia na pokolenie i posłużę się tu cytatem z byłego premiera kraju naszych starszych braci w wierze: wyssali ntylegijność z mlekiem matki. Pierwotny cytat:" wyssali antysemityzm z mlekiem matki"
Powinno być: antylegijność
Podporucznik
  • 1 / 0
Nowy, ja nienawidzę Niemców za WW2.
Domyślny awatar Szeregowy
  • 3 / 0
Chyba nikt nie kibicował.
Jest wielu sympatyzujących z Legią spoza Warszawy i Mazowsza, ale generalnie masz rację.
jest cała masa kibiców z Polski, którzy trzymają kciuki za wszystkie polskie zespoły w pucharach. nie każdy to taki radykał że woli nie zjeść, ale pod warunkiem, że i sąsiad pogłoduje :)