Jacek Magiera: Inteligencja daje możliwości

Marcin Szymczyk

Źródło: weszlo.com

21-01-2014 / 09:51

(akt. 04-01-2019 / 13:11)

- Nigdy nie siedziałem z założonymi rękoma, czekając, co przyniesie jutro. Zrobiłem kurs instruktora piłki nożnej, UEFA A, potem UEFA PRO, studia, bo uważam, że takie wykształcenie jest potrzebne. Poza historią, miałem bardzo dużo zajęć z pedagogiki, filozofii czy psychologii, czyli uczyłem się tego, co przydaje się w kontaktach międzyludzkich. W czasie kariery zawodniczej byłem również jednym ze współzałożycieli dwóch - można powiedzieć - klubów. UKS-u Olimpijczyk Częstochowa, który wychował kilku piłkarzy, między innymi Artura Lenartowskiego czy Przemka Mizgałę, a także akademii Legii, gdzie zaczynaliśmy od zera - opowiada w rozmowie z weszlo.com trener rezerw Legii Jacek Magiera.

- Nie jest sztuką bawić się, mając 20 lat i zarabiając te kilka tysięcy złotych. Tak samo dwa-trzy lata później, gdy pieniądze są jeszcze większe. Poza tym młodzi często sami się eliminują, przez głupotę. Mają te 21-22 lata, a zamiast zrobić kolejny krok naprzód, robią kilka w tył, de facto kończąc karierę nim się na dobre zaczęła. Ja uważam, że sztuką jest się bawić po 40. Mieć rodzinę, pieniądze, fajną przeszłość i przyszłość. A bardzo wielu piłkarzy kończy granie i nie wie, co dalej. Są bez pieniędzy i wykształcenia. Dlatego zawsze będę powtarzał: inteligencja daje przeogromne sposoby wykorzystania otrzymanych możliwości, co młodzi ludzie muszą zrozumieć, a nie tylko potakująco kiwać głową.


Jaka była pierwsza myśl, kiedy przeczytał pan, co miał do powiedzenia na temat trenowania rzutów wolnych i szukania bramkarza Daniel Łukasik?


- Bardzo się zawiodłem, tak jakbym dostał strzał z otwartej ręki... Zabolało, bo to nieprawda, mam nadzieję, że to była chwila słabości, że się przejęzyczył albo że dziennikarz źle zrozumiał kontekst wypowiedzi. Wyszło fatalnie i nie ukrywam: ta sytuacja była też jednym z powodów mojej decyzji, że czas najwyższy zacząć na swoim. Po takich słowach w ogóle nie ma co mówić o jakichkolwiek wymaganiach co do dalszej pracy, one wręcz tę dalszą pracę wykluczają. Zadecydowałem, że odchodzę ze sztabu i moje odejście nie miało nic wspólnego z przyjściem trenera Berga.


Rozmawiał pan później z Danielem?


- Rozmawialiśmy na spokojnie. On dobrze wie, że głupotę palnął. Mam nadzieję, że teraz to naprawi.



A nie jest dla piłkarzy mistrzów Polski wystarczającym powodem do wstydu, że z całej drużyny ze stojącej piłki najlepiej strzelają Dowhań i Magiera?


- Trener Dowhań to dobrze strzelał ze dwa lata temu, jak kolano miał całe (śmiech). No, a jeśli już się pośmialiśmy, to zwróćmy uwagę, że w każdym klubie bez względu na to, gdzie byśmy nie pojechali, ze stojącej piłki najlepiej strzela trener bramkarzy. Nic dziwnego, skoro robi to przez kilkanaście lat, dzień w dzień, przynajmniej przez godzinę. Pow-ta-rzal-ność. Zresztą nie zgodzę się, że to ja z Dowhaniem najlepiej w Legii strzelaliśmy. A Tomek Kiełbowicz? A Tomek Brzyski?

Mówił pan, że jedną z większych porażek był Kamil Grosicki. Trudno z ręką na sercu przyznać, że od tamtej pory Legia, zanim pozyskała piłkarza, sprawdzała, czy mentalnie dorósł do gry pod presją.


- Patrząc na zaciąg transferowy z 2010 roku - na Mezengę, Antolovicia, Kneżevicia, Manu, Cabrala, kogoś tam jeszcze pominąłem - to prawda. Myśleli, że są w zwykłym klubie, że jak wygrają z pięciu meczów trzy, będzie fajnie. A trafili do Legii, gdzie na pięć meczów wymaga się pięciu zwycięstw, przekonujących. Zjadła ich presja. Długo trwało, zanim zrozumieli specyfikę miejsca, więc było już za późno.


Co konkretnie świadczy o odpowiedniej mentalności?


- Jeżeli ktoś w wieku 20-23 lat ma tę świadomość, jaką osiąga piłkarz po zakończeniu kariery, jest super. A jeżeli wtedy uważa inaczej, to później będą go ścigały banki, kredyty... Bo jak był młody, miał jedno auto, a płacił jak za dwa. Rozumu nie kupisz – auto tak.


Od kilku dni wiadomo, że został pan szkoleniowcem rezerw Legii. Ci zawodnicy powinni przeczytać ten wywiad?


- Nie zaszkodzi im, choć do czytania dostali ode mnie coś dłuższego. Może to zabrzmi śmiesznie, ale kiedyś od bardzo dobrego kolegi otrzymałem książkę. Trochę bajka, lecz z niesamowitym przesłaniem, które powinno wskazać tym chłopakom, w jaki sposób pokierować swoją karierą i życiem.


Zapis całej rozmowy z trenerem Jackiem Magierą można przeczytać w serwisie weszlo.com

Komentarze (27)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
kto by pomyślał,brawo :)
~ja
  • 0 / 0
Jedno jest pewne. Magiera za wcześnie skończył karierę piłkarza i on o tym dobrze wie.
Zresztą chyba Rzeźniczak mówił kiedyś w wywiadzie, że Magiera Rzeźnikowi sam powiedział, żeby grac jak najdłużej w piłkę.
I to jest prawda bo piłkarz poświęca na treningi mniej czasu niż trener. Ma więcej wolnego.
Ma dobra kasę, zagwarantowaną na dłuższy czas do końca kontraktu (z trenerami się podpisuje raczej krótsze kontrakty niż z piłkarzami).
Do tego trener 30 letni nie ma takiego posłuchu jak 37 letni.

Magiera mógł grać co najmniej jeszcze 2-3 lata, jak nie 5.
No, ale cóż zrobił jak zrobił, a może gdyby grał dalej to dzisiaj po skończeniu kariery zawodniczej dzisiaj nie byłby trenerem rezerw tylko bezrobotnym.
Pytanie, co dostali piłkarze rezerw od trenera Magiery? Obstawiam Jerzy Engel "Futbol na tak" :)
~HOP
  • 0 / 0
"Szczęście czy fart?"
Teraz już wiem, przeczytałem cały wywiad na weszlo.
~cze
  • 0 / 0
po raz kolejny moje zapytanie brzmi: czemu Ljubo odchodząc utlenił sobie włosy na blond? przypadek? nie sądzę, ktoś tu ryje już dłuższy czas dołki pod ludźmi, prawda?
~ad
  • 0 / 0
Szacunek Panie Jacku za podejście do życia.
~Dejnonych
  • 0 / 0
W Polskich klubach zbyt mały nacisk kładziony jest na kwestie pozasportowe. Nie jest to zdrowe podejście do życia, gdy po treningu idzie się na piwo/imprezę/ do galerii czy pograć Play Station. Ludzie, którzy spędzają w ten sposób wolny czas rzadko kiedy osiągają coś w życiu. Tak samo jest z piłkarzami. Obejrzyjcie sobie kiedyś wywiady czy konferencje z zawodnikami reprezentującymi czołowe kluby angielskie bądź hiszpańskie. Większość z nich to ludzie inteligentni, wiedzący czego chcą i znający swoją wartość. A my kogo mamy? Bandę szlajającą się po burdelach, wytrawnych graczy Play Station i pozerów z galerii. Najlepszym przykładem Łukasik, Koseki czy kiedyś Rybus i Grosicki. Z młodych, którzy występowali już w pierwszym składzie pod względem inteligencji i traktowania życia w poważnych kategoriach to na myśl przychodzi mi tylko Furman, ewentualnie Żyro. Jednego już u nas nie ma.

Od wszystkiego są oczywiście wyjątki. Jest np. Balotelli... ale chyba zgodzimy się co do tego, że nie powinno to iść w tym kierunku.

Z drugiej strony na poparcie mojej tezy przytoczyć można przykład piłkarzy kształtowanych w Manchesterze United przez Sir Alexa Fergusona.
Ferdinand z powodzeniem inwestuje w branżę budowlaną i ubraniową, Neville jest wysoce cenionym ekspertem telewizyjnym i jednym z asystentów reprezentacji, Scholes został jednym z trenerów zespołu rezerw, Beckham zarabia miliony w Ameryce (bynajmniej nie na grze w piłkę), Giggsowi chcą przyznać tytuł szlachecki, Phil Neville jest asystentem D. Moyesa. Każdy z nich osiąga w życiu sukcesy i jest specjalistą w innych dziedzinach niż bycie dobrym piłkarzem.

Czasami jak słucham wywiadów udzielanych przez nasze młode talenty, czytam o związanych z nimi historiach to tak sobie myślę, że ostatnią książką jaką w życiu przeczytali jest zbiór streszczeń lektur z podstawówki.

Ja wiem, że to są piłkarze, że od nich nie można wymagać zbyt wiele. Ale musimy być świadomi, że inteligencja życiowa często idzie w parze z osiągnięciami stricte piłkarskimi. Z takim nastawieniem, jakie obecnie nasi młodzi piłkarze prezentują nie wróżę im wielkich sukcesów.

Jacek Magiera, z tego co przeczytałem w tym wywiadzie, starał się dbać o ich rozwój także w kwestiach pozasportowych. To ważne. Ktoś musi to kontynuować, a nawet udoskonalać. Bo jednak, co by nie mówić, Łukasik, Borysiuk, Rybus, Grosicki, Kosecki i im podobni to są ludzie kształtowani przez niego.
Kapitan
  • 0 / 0
bardzo dobry wywiad.

Jacek, chłopak niewiele starszy ode mnie.
on grał, ja wrzeszczałem ze starej Żylety.

mieliśmy kilka razy okazję spotkać się na Gocławiu.

zawsze miałem do niego mnóstwo szacunku za skończone studia, do Bednarza zresztą też.

powodzenia Jacek, rozwijaj się i chciałbym Cię kiedyś zobaczyć w roli pierwszego trenera Legii.
teraz chyba byłoby jeszcze za wcześnie.
Starszy szeregowy
  • 0 / 0
Zdecydowanie za wcześnie
~normalny kibic
  • 0 / 0
Jakoś nic nie powiedział o wyrzuceniu ze stanowiska nie wiadomo za co trenera, który miał dobre wyniki, tylko dlatego, aby on miał co robić. Ciekawe co powie jak w przyszłości spotka go to samo: wyleci po awansie prowadzonych przez niego rezerw do II ligi.
~7robertw
  • 0 / 0
Po prostu jest lepszy.
~fas
  • 0 / 0
Banasik, Magiera, Dębek - wszyscy oni są oceniani niezależnie od osiąganych wyników. Wyniki w piłce juniorskiej są sprawą drugorzędną.

Nie jest prawdą, że Banasik został zdegradowany nie wiadomo za co, Dębek awansowany do rezerw nie wiadomo za co, a Magiera dostał rezerwy żeby "miał co robić".
~Piro Forewer!
  • 0 / 0
Warto przeczytać CAŁY wywiad z panem Jackiem na weszło.
Do tej pory miałem w glowie debilny stereotyp na temat pana Jacka, że to miękki glut, któremu brakuje werwy, przepraszam.

Po tym wywiadzie nabrałem dużego szacunu do pana Jacka. To fajny człowiek, ma poukładane w głowie jak rzadko się zdarza. Dobrze, że nie odszedł z Legii.

Ja bym go wysłal na dłuuugi (pólroczny) staż do jakiegoś świetnego zagranicznego klubu, potem bym go wypożyczył na drugie pół roku do seniorskiego klubu polskiego, typu Lubin, żeby się sprawdził jako pierwszy trener, i jakby się sprawdził, to dlaczego by nie miał po Bergu kiedyś przejąć pierwszej drużyny Legii?

Z Kubickiem i Zielińskim nie wyszło, z Wdowczykiem wyszło.

Ale skoro strzelamy w ciemno z Urbanami i Bergami, to ja bym w ogóle dał szansę Kowalczykowi. Lubię tego piłkarza, to był czarodziej na boisku. W Legii na początek objąłby indywidualną opiekę nad Janczykiem.

Wracając do wywiadu z panem Jackiem: fragembt, gdzie mówi o czasach swojej kariery piłkarskiej: "Nie było Play Station, więc prawie wszyscy chodzili na piwo czy grać w karty"

Warto, żeby Leśny przed wyrzuceniem Ljubo przeczytał te słowa.

I pan Jacek:
"kiedyś od bardzo dobrego kolegi otrzymałem książkę. Trochę bajka, lecz z niesamowitym przesłaniem, które powinno wskazać tym chłopakom, w jaki sposób pokierować swoją karierą i życiem. Jaki tytuł?
"Szczęście czy fart". Szukałem jej dosłownie wszędzie, jak byłem w jakimś mieście chodziłem do księgarni i nic. Żona kiedyś znalazła jeden egzemplarz i dała mi na urodziny. Jako że miałem tylko jeden, postanowiłem przepisać."

Panie Jacku, nie dałoby się tej książki wrzucić na jakieś serwer, choćby serwer Legia.net, żebyśmy i my - kibice - mogli tę książkę przeczytać?

Pozdrawiam pana, panie Jacku, dziękuję za pana grę w Legii i i życzę sukcesów w trenerce.

LEGIA DO BOJU!!!!

Jak to przepisać? Przepisywać to można na klasówce (śmiech).
Ja nigdy nie przepisywałem na klasówkach, a tej książki wyszło mi na komputerze dokładnie 78 stron A4 – miesiąc przepisywałem, normalnie jest tych stron 104, bo książka rozmiarowo mniejsza. Poszukałem ilustracji i każdy z nich dostał.
~Piro Forewer!
  • 0 / 0
(PS. końcówka, od tekstu "Jak to przepisać? Przepisywać to można na klasówce (śmiech)." mi się wkleiła od czapy, to fragment wywiadu z panem Jackiem)
Dokładnie taki sam stereotyp Magiery miałem przed oczami. Stereotypy są po to żeby je przełamywać. Ten wywiad zmienił całkowicie moje spojrzenie na przyszłego trenera pierwszej drużyny Legii Warszawa. Bo po przeczytaniu tego wywiadu nie mam wątpliwości co dop jego warsztatu.
~duddek
  • 0 / 0
Magiera ma chyba wszystko, by za 2-4 lata być pierwszym trenerem w Legii. Brakuje odrobiny doświadczenia, ale i to niebawem nadrobi:) Takich ludzi nam trzeba!
~Mr.Satan
  • 0 / 0
I to jest wywiad (polecam całość na Weszło), a nie słodkie pierdzenie o niczym jakie wielokrotnie przeprowadzają ludzie z Legijnych serwisów.
~prezes_fan
  • 0 / 0
Ciekawie mówi ..pewnie za 2 - 3 lata będzie pierwszym trenerem Legii.
Podporucznik
  • 0 / 0
Panie Jacku- szacunek!
~barry
  • 0 / 0
cud i miód!
W jedno Magikowi nie wierzę, w sukces z "Murzynem". Ale trzymam kciuki.
~macio69
  • 0 / 0
Jaaacek Maaagiera, Jaaacek Maaagiera, alealealea Jacek Magiera! ;-)
~suja
  • 0 / 0
10/10
~dinx
  • 0 / 0
szacun!
Magic jesteś Wielki
~pat
  • 0 / 0
Jeden z lepszych wywiadów jakie ostatnio czytalem
~weryk
  • 0 / 0
Czytałem cały wywiad. Genialny