+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Jak w poprzednich latach Legia rozgrywała rundę mistrzowską?

Piotr Barański

Źródło: Legia.Net

14-04-2019 / 17:26

(akt. 14-04-2019 / 21:53)

Po ostatnim zwycięstwie "Wojskowych" nad Pogonią Szczecin oraz niepowodzeniu Lechii w Krakowie, naszej drużynie wreszcie udało się zrównać punktami z liderem. Na ten moment oba zespoły mają po 60 oczek i to najprawdopodbniej między nimi rozstrzygną się losy mistrzostwa Polski. Przyjrzyjmy się statystykom z poprzednich sezonów od momentu wprowadzenia nowego systemu rozgrywek ESA 37 i zobaczmy jak Legia radziła sobie w dodatkowych 7 kolejkach ligowych.

Nowy system został wprowadzony w sezonie 2013/14. Miał wielu przeciwników, szczególnie na początku swojego istnienia, kiedy po 30 kolejkach zdobyte punkty były dzielone na pół. Największym poszkodowanym tego przepisu było Podbeskidzie Bielsko-Biała, które w 2016 roku w dużej mierze dzięki podzieleniu oczek przez dwa pożegnało się z Ekstraklasą, chociaż do grupy spadkowej przystępowało z 9. miejsca w tabeli.

Pierwszy sezon z systemem ESA 37 Legia rozegrała znakomicie. Po 30 meczach rundę zasadniczą kończyła na pierwszym miejscu z przewagą dziesięciu punktów na drugim w tabeli Lechem Poznań. "Kolejorz" strat nie już nie odrobił, legioniści zdominowali ligę i na trzy kolejki przed końcem mogli świętować drugi tytuł z rzędu.

Ekstraklasa 2013/14

Runda zasadnicza Runda mistrzowska
1. Legia Warszawa - 63 pkt 1. Legia Warszawa - 50 pkt
2. Lech Poznań - 53 pkt 2. Lech Poznań - 40 pkt
3. Ruch Chorzów - 50 pkt 3. Ruch Chorzów - 34 pkt

Kolejny sezon nie może być najlepiej wspominany przez kibiców Legii. "Wojskowi" kończyli rundę zasadniczą na pierwszej pozycji, zdobyli kolejny w swojej historii Puchar Polski, jednak na sam koniec nie udało się do tego dołozyć tytułu najlepszej drużyny w Polsce. Walka o mistrzostwo rozegrała się między Legią Warszawa, a Lechem Poznań i decydującym okazał się mecz pomiędzy tymi drużynami w rundzie mistrzowskiej. W spotkaniu o pozycję lidera to "Kolejorz" okazał się lepszy wygrywając przy Łazienkowskiej 2:1 i do końca sezonu utrzymał prowadzenie w tabeli. 

Ekstraklasa 2014/15
Runda zasadnicza Runda mistrzowska
1. Legia Warszawa - 56 pkt 1. Lech Poznań - 43 pkt
2. Lech Poznań - 54 pkt 2. Legia Warszawa - 42 pkt
3. Jagiellonia Białystok - 49 pkt 3. Jagiellonia Białystok - 41 pkt

Rok później Legia wróciła na swoje miejsce. Po zwolnieniu Henninga Berga po słabym początku sezonu stery przejął Stanisław Czerczesow, którego głównym celem było dogonienie liderującego Piasta Gliwice. Drużyna z Gliwic rozegrała najlepszy sezon w historii klubu będąc bardzo blisko pierwszego tytuły mistrzowskiego. W momencie objęcia stanowiska pierwszego szkoleniowca przez Czerczesowa gliwiczanie mieli ogromną przewagę nad resztą stawki, jednak jeszcze przez końcem rundy zasadniczej Legia przegoniła Piasta. W rundzie mistrzowskiej nic się nie zmieniło i to Legia sięgnęła po tytuł mistrza Polski. Był to pierwszy sezon, w którym po rundzie zasadniczej nie dzielono punktów na pół.

Ekstraklasa 2015/16
Runda zasadnicza Runda mistrzowska
1. Legia Warszawa - 60 pkt 1. Legia Warszawa - 73 pkt
2. Piast Gliwice - 58 pkt 2. Piast Gliwice - 69 pkt
3. Pogoń Szczecin - 46 pkt 3. Zagłębie Lubin - 60 pkt

Rok 2017 utkwił wielu kibicom w głowach głównie dzięki wielkim emocjom związanym z ostatnią kolejką ligową. Do ostatniej chwili ważyły się losy tytułu mistrzowskiego, gdzie szansę na końcowy triumf miały aż cztery drużyny: Legia Warszawa, Jagiellonia Białystok, Lech Poznań oraz Lechia Gdańsk. Mecze były rozgrywane właśnie między tymi drużynami, jeden w Warszawie, a drugi w Białymstoku. Po wielu nerwach i oczekiwaniu ponad 10 minut na oficjalną informację z Podlasia i zakończeniu meczu Jagiellonii z Lechem, to znowu "Wojskowi" okazali się najlepszą drużyną w kraju.

Ekstraklasa 2016/17
Runda zasadnicza Runda mistrzowska
1. Jagiellonia Białystok - 59 pkt 1. Legia Warszawa - 73 pkt
2. Legia Warszawa - 58 pkt 2. Jagiellonia Białystok - 71 pkt
3. Lech Poznań - 55 pkt 3. Lech Poznań - 69 pkt
4. Lechia Gdańsk - 53 pkt 4. Lechia Gdańsk - 68 pkt

Ostatni sezon to również nerwówka do samego końca. Najważniejszym momentem sezonu było przejęcie roli pierwszego szkoleniowca przez Deana Klafuricia, dzięki któremu udało się zdobyć Puchar Polski oraz na sam koniec wywalczyć mistrzostwo. Nie było o to łatwo, ponieważ Legia zdobyła tytuł dopiero w ostatniej kolejce w wygranym meczu z Lechem Poznań, który rozegrał fatalną końcówkę sezonu i będąc liderem na koniec rundy zasadniczej, zdobywając zaledwie 5 punktów w grupie mistrzowskiej, wypadł nawet poza pierwszą trójkę.

Ekstraklasa 2017/18
Runda zasadnicza Runda mistrzowska
1. Lech Poznań - 55 pkt 1. Legia Warszawa - 70 pkt
2. Jagiellonia Białystok - 54 pkt 2. Jagiellonia Białystok - 67 pkt
3. Legia Warszawa - 54 pkt 3. Górnik Zabrze - 60 pkt

Legia grając w rundzie mistrzowskiej do tej pory zdobywała średnio 15,2 punktów w jednym sezonie. Najwięcej - 18 w sezonie 2013/14 i najmniej - 13 w sezonie 2015/16. Aż cztery razy "Wojskowym" udało się zdobyć tytuł mistrzowski. Jak będzie w tym roku? Tego przekonamy się w połowie maja, jednak patrząc na obecną formę Legii i Lechii, to zespół prowadzony przez Aleksandara Vukovicia jest faworytem do końcowego zwycięstwa.

Komentarze (15)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Przewage psychologiczna nad lechia juz mamy po ostatniej kolejce. Jak pokonamy craxe przewaga bedzie jeszcze wieksza. Do tego krotka lawka lechii, przy takiej intensywnosci gier spuchna. I jak mawial Wujo. Kielbachy do gory i golimy frajerow :))))
Ja stawiam ze 13 punktów wystarczy do mistrzostwa
Podpułkownik
  • 1 / 0
Dużo będzie zależało od następnego meczu. Wygrana z Cracovią przy ewentualnym potknięciu Lechii, da nam przewagę mentalną.
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 0
To absolutnie najważniejszy mecz, bo Cracovia gra teraz bardzo dobrze. Wygrana z nimi pokarze drużynie, że wszystko jest możliwe.
Ważne że wszystko mamy w swoich rękach i kie musimy na kogoś liczyć
Na tę chwilę tak właśnie jest, a to zawsze ważne! W razie czego pretensje tylko do siebie.
Pozdrawiam
Sezon sezonowi nierówny, mam jednak nadzieję, że tak jak w większości przypadków to my będziemy się cieszyli z mistrzostwa.
Sierżant
  • 4 / 0
Sugerowałbym nie popadanie w hurraoptymizm. Patrząc na statystyki z poprzednich lat, na 7 meczy, gdzieś zawalamy 2-3 mecze (remis/porażka). Nie wiadomo jak będzie grała Lechia. Tam wszyscy zdają sobie z tego sprawę łącznie ze Stokowcem, że taka runda może się już długo nie powtórzyć. Patrzeć na każdy następny mecz jak na finał LM i będzie z pewnością dobrze.
~Piki
  • 0 / 1
"Był to pierwszy sezon, w którym po rundzie zasadniczej nie dzielono punktów na pół."
Czy na pewno? A to nie od sezonu 2018/19 dopiero nie ma podziału punktów?
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Ehh geniuszu... porównaj liczbę punktów w rundzie zasadniczej i w grupie mistrzowskiej. Widzisz różnicę?
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Ehh geniuszu... a jakby przy każdym sezonie ci napisali sumę punktów ignorując podział to byś teraz twierdził, że podziału nigdy nie było? Nie wiem, skąd oni wzięli te dane, ale podział punktów był do sezonu 2016/17.
To teraz 21 punktów i jedziemy z koksem!!
Legia Mistrz!!
Kapitan
  • 1 / 0
Problem z tzw. runda finalowa jest to, zw czesc druzyn szybko przestaje miec jakiekolwiek szanse na europejskie puchary, szybko przestaje miec tez motywacje, a w gre wchodza interesy, kalkulacje i uklady. Jeden mozliwy przyklad: Lechia wygrywa PP i jedzie do Krakowa. Probierz wie, ze zajmujac 4 miejsce moze dzieki zwyciestwu Lechii na Narodowym awansowac do pucharow, ale warunkiem jest, ze Gdans zdobedzie tytul. Cracovia nie zamierza wiec inkasowac z Lechia trzech punktow, bo to nie lezy w jej interesie. Science-fiction?
Sierżant
  • 3 / 0
Myślę, że tak nie będzie. To, że Górnik okazał się kiedyś świnią nie znaczy to, że inni tak muszą grać. Patrz na Wisłę (nie pamiętam który to był rok), mogła mecz w ostatniej kolejce odpuścić na przekór Legii a zagrała fair. Chociaż nie wiem czy słowo "fair" jest odpowiednim, po prostu zagrała dla siebie.
sportowa,
plan najlepszy z możliwych:-) Teraz tylko go zrealizować;-)
Pozdrawiam