Jose Kante: Chciałem zostać, ale byłem gotowy na odejście z Legii

Maciej Ziółkowski, Piotr Gawroński

Źródło: Legia.Net

16-12-2019 / 11:55

(akt. 19-12-2019 / 11:36)

- Wcześniej myślałem, żeby łączyć piłkę i życie prywatne, teraz wiem, że trzeba to oddzielić. W Płocku nie było najlepiej, ponieważ byłem daleko od syna, który jest w Hiszpanii. Starałem się czuć dobrze. Wmawiałem sobie, że jest okej, walczyłem żeby tak było, jednak nie był to przyjemny moment w moim życiu. Teraz gram dobrze, wiele rzeczy się na to złożyło – mówi w rozmowie z Legia.Net Jose Kante, napastnik stołecznego klubu.

Stajesz się jednym z liderów Legii?

 - Nie, czemu? Tworzymy prawdziwy zespół i czujemy to w środku. Nie jest tak, że dany zawodnik ciągnie drużynę na boisku. Na murawie przebywa jedenastu piłkarzy. Jeżeli wiesz, że nie pobiegniesz w danej akcji, wyręczy cię ktoś inny. Za plecami mam m.in. Andre Martinsa czy Mateusza Wieteskę. Atmosfera to jeden z głównych czynników naszych dobrych występów. Jeżeli czujesz się dobrze w ekipie, to bardzo pomaga.

Z kim najlepiej się dogadujesz?

- Mam niezłe relacje z Arvydasem Novikovasem, Mateuszem Wieteską, Walerianem Gwilią, Dominikiem Nagym, Inakim Astizem. Dobrze rozumiem się z całym portugalskim „gangiem” (śmiech). Tak na dobrą sprawę nie ma jednego zawodnika, którego mógłbym tutaj wyróżnić. Nawet z młodymi graczami utrzymuję niezły kontakt.

Długo rywalizowałeś na treningach z Jaroslawem Niezgodą, teraz przynosi to wymierne efekty.

- Cały czas dawałem z siebie maksimum możliwości. Wiem, że Jarek również walczył i jak nadarzała się okazja, to skrzętnie ją wykorzystywał. Muszę skupiać się na tym, aby podczas zajęć regularnie posyłać piłkę do siatki, to daję mi regularność i pewien automatyzm. Zdaję sobie sprawę, że jak w meczu znajdę się w dogodnej okazji, również będę w stanie pokonać golkipera drużyny przeciwnej. Grasz w taki sposób, jak prezentujesz się na treningach.

Dużo rozmawiacie z Niezgodą? Wasza współpraca w meczu z Wisłą Płock wyglądała rewelacyjnie.

- Jarek jest typem człowieka, który raczej mało mówi. Codziennie staramy się zamienić parę słów. Trenujemy razem, rozmawiamy o sytuacjach z murawy. Zdrowa rywalizacja. Obaj chcemy występować, to naturalne. Jesteśmy przyjaciółmi i staramy się wzajemnie siebie napędzać, iść naprzód. Gdy Niezgoda nieco zwalnia tempo, nie mogę się rozluźniać. Dalej muszę się rozwijać i pokazywać jakość. Jeżeli wejdzie na boisko na ostatnie 20 minut i strzeli gola, a mi ta sztuka się nie uda, następnym razem „Jaro” rozpocznie mecz w podstawie. Tak to wyglądało do tej pory, może teraz będzie szansa na występy razem? By tak się stało obaj musimy pokazywać jakość na treningach.

Jose Kante

Kiedy przychodziłeś do Legii byłeś czwartym-piątym napastnikiem.

- Szóstym (śmiech).

Obecnie znajdujesz się w zupełnie innym położeniu. Od początku byłeś optymistą co do swojej przyszłości w tym sezonie w Legii.

- Brałem pod uwagę różne scenariusze. W tamtej sytuacji, za trenera Sa Pinto, było to niezmiernie trudne zadanie. Rywalizowałem z Carlitosem, Kulenoviciem, Radoviciem, Hamalainenem i Niezgodą. Ja byłem ostatni w hierarchii. Chciałem o tym pogadać z trenerem, uslyszałem tylko, że nie jestem typem napastnika, jakiego preferuje. Nie ma co jednak do tego wracać. Życie toczy się dalej. Płyniesz przed siebie i czasami wszystko może przyjść w odpowiednim momencie. Razem z Jarkiem jesteśmy napastnikami numer jeden - żaden z nas nie wysunął się na prowadzenie. Raz grał on, raz ja. Wiem, że jeśli nie zacznę spotkania w pierwszym składzie, wejdę z ławki na końcowe minuty. Otrzymuję szanse, to dobry czas w mojej karierze.

Wcześniej myślałem, żeby łączyć piłkę i życie prywatne, teraz wiem, że trzeba to oddzielić. W Płocku nie było najlepiej, ponieważ byłem daleko od syna, który jest w Hiszpanii. Starałem się czuć dobrze. Wmawiałem sobie, że jest okej, walczyłem żeby tak było, jednak nie był to przyjemny moment w moim życiu. Teraz gram dobrze, składa się na to wiele rzeczy. Przychodzę rano na trening, widzę uśmiechy oraz zmotywowanych ludzi. Czujesz od wszystkich, że zależy im na byciu razem. To budujące.

Mogłeś opuścić Legię przed tym sezonem?

- Tak. W każdym okienku transferowym rozważasz różne opcje, które się pojawiają.  Nie będę jednak o nich myślał w nadchodzącym okienku. Skupiam się na Legii, z którą walczymy i chcemy wygrać ligę. Parę miesięcy temu, sytuacja z napastnikami była trochę odmienna. Postanowiłem zostać, zakasać rękawy i włączyć się do rywalizacji. Przed rozpoczęciem rozgrywek powiedziałem: okej, zobaczę co się stanie. Na razie jestem zadowolony.

Trener Vuković ci zaufał, to chyba też ważna składowa twojej postawy na boisku?

- Zgadza się. Zaufał mi od samego początku. Był jedną z głównych osób, która walczyła o to, żebym tutaj przyszedł. Wiem, że lubi mnie jako piłkarza i człowieka. Zdaję sobie jednak sprawę, iż nawet jeśli ktoś wykazuje do ciebie sympatię, nie oznacza, że będziesz grał na boisku wspólnie z resztą napastników. Wiedziałem, że chciał mnie tutaj, lecz muszę patrzeć na siebie. Działa to na takiej zasadzie: w porządku, ufam ci, lecz to nie znaczy, że od razu zostaniesz napastnikiem pierwszego wyboru.  

Chciałeś wrócić na Łazienkowską po wypożyczeniu do Gimnasticu Tarragona?

- Tak. Tam nie byłem zadowolony z tego, ile grałem. Trener nie obdarzył mnie takim zaufaniem. W Warszawie czuję się dobrze. Kocham miasto, klub oraz atmosferę. Chciałem z powrotem zameldować się w Warszawie. Miałem jednak swoje oczekiwania, co do występów na murawie. Sprawdziłem, co się dzieje, jak wygląda sytuacja i podjąłem decyzję. Naprawdę zależało mi na tym, aby zostać w Legii, aczkolwiek byłem gotowy na odejście. Rozmawiałem z trenerem Vukoviciem. Powiedział, że czeka na mój powrót z Pucharu Narodów Afryki. Nie potrzebowałem nic więcej. Dodał, iż będę ważnym piłkarzem w kadrze. Pomyślałem: no dobrze, wracam i zobaczymy, co się wydarzy.

Obecna Legia jest lepsza od tej z tamtego sezonu?

- Myślę, że tak. Chodzi mi o zespół oraz naszą grę. Sądzę, że nie ma wielkiej różnicy między jakością piłkarzy. W poprzednich rozgrywkach mieliśmy w swoich szeregach wielu niesamowitych graczy. Tak samo jest obecnie. Sądzę, iż w tym momencie czujemy się jednak trochę lepiej, przez co wyglądamy jeszcze solidniej.

Jose Kante

Mecz z Wisłą Płock był dla ciebie wyjątkowy?

- Tak. To zawsze wydarzenie, gdy grasz przeciwko byłemu klubowi. Przed meczem dostałem kilka w SMS-ów od Furmana i Merebaszwiliego. Cieszę się, że strzeliłem gola, byłem bardzo szczęśliwy. Planowałem zbytnio się po nim nie cieszyć, ale nawet nie wiem czy mi się to do końca udało. Bardzo szanuję ten klub, piłkarzy, mam w nim wielu kolegów. Nic nie mam też do kibiców, choć ci pokazali, że nie pałają do mnie sympatią. Spędziłem tam fajny czas, przede wszystkim piłkarsko. Jeden z lepszych momentów w życiu.

To na razie najlepszy sezon w karierze?

- Mam już dziewięć bramek, zostało dużo meczów. Będzie okazja poprawić najlepszy dotąd wynik dziesięciu trafień. Może faktycznie to mój najlepszy sezon, choć w Płocku też miewałem dobre i szalone chwile.

Pojawiły się już dyskusje o przedłużeniu z tobą kontraktu, który obowiązuje do końca sezonu?

- Nie, jeszcze nie. Przyjdzie na to czas. Legia ma jednak w obecnym kontrakcie opcję, by go przedłużyć.

Co porabiasz w wolnym czasie?

- Lubię wybrać się do restauracji czy posłuchać jazzu. Wypatrzyłem jeden bardzo fajny klub, w którym można rozkoszować się tym gatunkiem muzyki na żywo. Bardzo spokojne i miłe miejsce. Praktycznie raz na tydzień korzystam z tej formy rozrywki. To moja chwila na zrelaksowanie własnej osoby. Poza tym, oglądam razem z przyjacielem filmy, czytam książki i słucham muzyki. 

Komentarze (101)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Dobrze że został, strach pomyśleć co by bez niego było. Fajnie się uzupełniają z Jarosławem.
Szeregowy
  • 1 / 2
Plotki z powrotem Orlando Sa do Legii to raczej wymysły dziennikarzy. Póki co Vuko jest w swojej filozofii budowy zespołu konsekwentny i wątpię aby się na taką opcję pisał. To patrzenie wstecz a nie do przodu.
panie prezesie daje pan Orlando Sa i Muamera Tankovica i lecimy po mistrzostwo
Podpułkownik
  • 2 / 0
Orlando na Tak a ten drugi to co za wynalazek??
https://www.transfermarkt.pl/muamer-tankovic/profil/spieler/198513?fbclid=IwAR2NU-seqS5yfp8i2y7cd4_9HYVgGtN3C_lYVUawuoBtoVhtrM-z2r2QXco
Ljanczylik91
Tankowicz to jego brat bliźniak tylko pod innym nazwiskiem, bardziej oddającym jego upodobania.
Wydaje mi się, że Legia nie bierze pod uwagę powrotu Orlando Sa.
Major
  • 2 / 2
Orlando Sa? Ledwie pozbyliśmy się jednych celebrytów, drużyna zaczęła funkcjonować jak należy, to wam się zachciewa następnych. Pan Radek Kucharski to rozsądny gość i nie sądzę, żeby coś równie głupiego przeszło mu przez myśl, tym bardziej Vuko ze swoją koncepcją zapier……. tzn zaangażowania w grę chciałem napisać.
Orlando Sa? Ledwie pozbyliśmy się jednych celebrytów, drużyna zaczęła funkcjonować jak należy, to wam się zachciewa następnych. Pan Radek Kucharski to rozsądny gość i nie sądzę, żeby coś równie głupiego przeszło mu przez myśl, tym bardziej Vuko ze swoją koncepcją zapier……. tzn zaangażowania w grę chciałem napisać.
Orlando Sa? Ledwie pozbyliśmy się jednych celebrytów, drużyna zaczęła funkcjonować jak należy, to wam się zachciewa następnych. Pan Radek Kucharski to rozsądny gość i nie sądzę, żeby coś równie głupiego przeszło mu przez myśl, tym bardziej Vuko ze swoją koncepcją zapier……. tzn zaangażowania w grę chciałem napisać.
Orlando Sa? Ledwie pozbyliśmy się jednych celebrytów, drużyna zaczęła funkcjonować jak należy, to wam się zachciewa następnych. Pan Radek Kucharski to rozsądny gość i nie sądzę, żeby coś równie głupiego przeszło mu przez myśl, tym bardziej Vuko ze swoją koncepcją zapier……. tzn zaangażowania w grę chciałem napisać.
Podpułkownik
  • 1 / 0
3x Bzdury.
Major
  • 2 / 0
Ja bym powiedział, że nawet 5
Podpułkownik
  • 1 / 0
A nawet sześć.
Orlando Sa? Ledwie pozbyliśmy się jednych celebrytów, drużyna zaczęła funkcjonować jak należy, to wam się zachciewa następnych. Pan Radek Kucharski to rozsądny gość i nie sądzę, żeby coś równie głupiego przeszło mu przez myśl, tym bardziej Vuko ze swoją koncepcją zapier……. tzn zaangażowania w grę chciałem napisać.
Orlando Sa? Ledwie pozbyliśmy się jednych celebrytów, drużyna zaczęła funkcjonować jak należy, to wam się zachciewa następnych. Pan Radek Kucharski to rozsądny gość i nie sądzę, żeby coś równie głupiego przeszło mu przez myśl, tym bardziej Vuko ze swoją koncepcją zapier……. tzn zaangażowania w grę chciałem napisać.
Orlando SA ma odejść ze Standardu Liege:

https://sport.se.pl/pilka-nozna/ekstraklasa/nie-ciekawa-sytuacja-orlando-sa-w-standardzie-liege-czy-legia-zima-wejdzie-do-gry-o-portugalczyka-aa-i8Z8-hvYp-wjjy.html
Podpułkownik
  • 1 / 4
Ja osobiście bardzo bym chciał żeby grał u nas.
Fajnie jakby przyszedł.
Przynajmniej nie jest drewniany jak Niezgoda.
Z Kante by nieźle pytał.
szatnia oczyszczona. Po co nam od nowa zadufana w sobie gwiazdeczka?
Wyjątowo toksyczny piłkarz. W każdym klubie mieli go dosyć - to tyko kwestia czasu.
Techno
Tu nie ma co pytać. Trzeba wchodzić na boisko i bramki strzelać, tak jak Jarek Niezgoda. Lewa noga, prawa, głowa, widzisz wszystko wpada. Nawet jak jest tak jak powiadasz, że wszystko z drewna, to trzeba pogratulować cieśli, co go wystrugał.
Major
  • 1 / 1
Dwie rzeczy jeśli chodzi o niego. Po pierwsze, w jakiej kondycji fizycznej jest? (po kontuzji). Po drugie, o ile jest w stanie zejść z kontraktu, bo zarabia 160k a L pewnie nie da więcej jak 40. Poza tym, jeśli o mnie chodzi, to z Belgijskiej ligi wolałbym VOO (nierealne) lub Mbokaniego z Antwerpii jeśli już napastnik (małe szanse, ale kończy mu się kontrakt w 2020, a bramki naparza aż miło). Chyba zbyt wiele chcę...
Podpułkownik
  • 1 / 1
Sam jesteś toksyczny. Chemik się kur.. znalazł.
Odrazu po przyjsciu z Wisly bylem pewien ze bedzie dobrze gral. Na poczatku w Legii wchodzil na zmiany i zawsze zobil cisnienie pod bramka przeciwnikow.
Kapral
  • 4 / 2
Kante to w porzadku gosc, dobrze mu sie z oczu patrzy. Z pokora przetrwal "zsylke", wrocil i gra w pierwszym skladzie. Co wiecej, trudno sie do niego o cos przyczepic. Nie jestesmy Legia A.D 2016, ale jak na obecna sytuacje to dla nas swietny pilkarz. Fajnie, gdyby w nagrode za pracowitosc mogl w przyszlym roku pograc w LE.
Jose to jeden z piłkarzy, który bardzo pozytywnie zaskoczył (chyba) wszystkich tu obecnych. Jestem zdania, że powyżej pewnej części ciała itd. ale jest bardzo pożyteczny i pozytywny jako piłkarz i człowiek.
~Zajmon Szczecin
  • 0 / 0
Spoko chlop z Ciebie , Jose-Jozek. Kiedys jakos bylem za Kasprem teraz Ty sie dobrze kojarzysz , bo zapieprzasz az rowno.
Jego presinng jest naprawdę dobry.
Panowie tak sobie myślę i się zastanawiam nad Tym Alibec'em z Rumunii. Wie ktoś jak mu idzie? Gra coś, strzela? W ogóle kogo byście koledzy widzieli w naszej Legii? ŚO, skrzydłowy lewy i napastnik. Kto wam się marzy?
Niestety z polskiej ligi nie ma opcji (choć jako środkowy obrońca w miejsce Wieteski gdyby odszedł dodatkowo do 2 lepszego środkowego obrońcy widziałbym Janka Sobocińskiego bo mu się kontrakt kończy:D )

A jeżeli chodzi o ligi zagraniczne to nie mam zbytnio rozeznania i raczej polegam bardziej na naszym skautingu.
A ja tak sobie mniemam, że kolega to powinien polecić Alibeca poznańskiej lokomotywie, a za podstawę mojego mniemania biorę, opierając się na medialnych przeciekach, stratę ichniejszego najlepszego napastnika w letniej przerwie międzysezonowej.
Major
  • 0 / 0
Fajnie że Legia zapisała w kontrakcie opcję przedłużenia!
Dokładnie, zawsze warto mieć taką opcję. Nie mamy przymusu skorzystania z niej, ale bywa tak, że grzechem byłoby nie skorzystać.
I w tym przypadku nie powinniśmy popełnić tego grzechu. Kante pracuje za dwóch i jest nam bardzo potrzebny. Jarek pewnie odejdzie bo wszyscy będą tego chcieli . Prezes bo strach, że coś się przydarzy,.Jarek jeżeli oferta da szansę na pieniądze i realizację ambicji sportowych no i Marek bo wie,.że czekał i się nie doczekał. Wróci Sanogo i kogoś jeszcze kupią i powinno być dobrze.
Starszy sierżant
  • 2 / 2
Nie myśl o nowym kontrakcie tylko do Czerwca udowodnij,że na niego zasługujesz.Dostaniesz nowy kontrakt i znowu będziesz się kopał po czole.Jakoś ciężko mi uwierzyć,żę Kante w wieku 29lat nauczył się grać w piłke i strzelać gole raczej to chwilowy błysk formy.W każdym bądz razie do końca sezonu trzeba go obserwować i dopiero podjąć decyzje o nowym kontrakcie.
Świetny tytuł : mogłem zostać albo odejść
Should I stay or Should I Go
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Raczej nie London Calling...
Jeżeli mnie pamięć nie zawodzi, to w tle są obrzydliwie bogaci szejkowie.
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Szejkowie wyciągają łapy po The Clash?
Cut the Crap — This Is England!
Teledysk.
Jak za Buksę dają 4 to Niezgoda minimum 7, gdyby Legia miała go sprzedać.
Generał dywizji
  • 3 / 2
Przedłużenie kontraktu to konieczność .Zanosi się na sprzedaż Niezgody i wtedy zostaniemy tylko z Sonogo po kontuzji a nowi napastnicy to zawsze niewiadoma .
Młodszy chorąży
  • 1 / 2
Jaki to klub jazzowy? Też bym chciał tam pójść :), ktoś zna?
Tygmont kiedyś był jazzowy. Może jeszcze cos tam z jazzu jest.
Generał broni
  • 1 / 1
Może ten?

12on14 Jazz Club, ul. Stanisława Noakowskiego 16
Pułkownik
  • 0 / 0
Baron

W 12on14 świetne koncerty. Myślę, że jeszcze SPATiF mógłby wchodzić w grę jeśli idzie o spokojny klimat(choć nie zawsze), jakość i intensywność koncertów jazzowych.
Generał
  • 6 / 1
Kante zagrał z Płockiem świetny mecz. Był szybki, agresywny, skuteczny. Tylko tak grających zawodników chciało by się widzieć w Legii.
brawo Kante aby tak dalej
Chorąży
  • 7 / 0
Bardzo dobre spotkanie z Wisłą, nie wiem czy nawet nie jego najlepsze w Legii. Ale to tylko pokazuje że mamy opcję na grę dwoma napastnika i moim zdaniem jest to na ten moment jedyna alternatywa dla Luquiniasa na środku! Zresztą mnie zawsze cieszy gra z dwoma napastnika, bo dla Legii w Ekstraklasie to powinno być podstawowe ustawienie. Nigdy nie zrozumiem czemu od wieków niezmiennie klepiemy 451?
Szeregowy
  • 7 / 0
Niegłupi facet. Przyznaję bez bicia, ze nie byłem przekonany do jego transferu do Legii. Po tym co zaprezentował w Górniku i Wiśle sądziłem, że nie będzie do Legii pasował. Zawsze dużo pracował na boisku ale nie był nigdy specjalnie skuteczny. Potem za Sa Pinto gdzieś całkowicie przepadł. Teraz dzięki Vukoviciowi Jose robi naprawdę fajne wrażenie.
Najważniejsze, że w przebudowanej na nowo Legii nie widać już obrażonych panienek - atmosfera jest fajna i to widać na boisku.
Porucznik
  • 5 / 1
Bardzo ważna informacja się pojawiła w tym wywiadzie - że klub ma opcję przedłużenia kontraktu. Dobra wiadomość.
Brzmiało to jakby chciał przedłużenia
Podporucznik
  • 2 / 4
Langil lubi to.
Marszałek Polski
  • 4 / 2
Zamiłowanie do jazzu może iść w parze ze skłonnością do improwizacji. :-)
Jazzmatazz od Guru to jest to :)
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Tudzież do poruszania się w rytmie synkopowym. :-)
Profesjonalista na 100%.
Starszy sierżant
  • 6 / 0
Daje sie teraz dobrze zobaczyć, ile w jego przypadku znaczy pewność siebie... początki miał bardzo nerwowe co owocowało czasem kiepskimi wyborami. W ostatnim meczu byl wręcz bezczelny a przez to Plock byl bezradny
Podpułkownik
  • 6 / 1
Też lubię jazz i chodzę na koncerty jazzowe. Bywam też w Tygmoncie. Nigdy nie widziałem tam Kante, ale kiedyś natknąłem się na Macieja Szczesnego. Podejrzewam jednak, że zdecydowana większość piłkarzy w gustach muzycznych jest bliżej Michała Pazdana:)
Marszałek Polski
  • 2 / 2
Może José Kanté bywał wówczas w Akwarium?
PS. Aż boję się spytać, jakie są gusta muzyczne Pazdana...
Starszy sierżant
  • 6 / 0
nie ma co się bać... przywiezione z Białegostoku :-)
Generał dywizji
  • 4 / 1
Disco polo?
Generał broni
  • 8 / 0
Po polskich piłkarzach wiele bym sobie nie obiecywał. To jest pokolenie oczów zielonych, niestety.
A Jose z tym jazzem to mnie bardzo pozytywnie zaskoczył, szanuje.
Chorąży
  • 1 / 1
Jazz w Tygmoncie to był z 10 lat temu ....
Podpułkownik
  • 1 / 0
Do scream. To prawda, coraz mniej tych klimatów. Kiedyś jazz był codziennie, później w weekendy dali jakąś muzykę afro, karaibska ( że niby latino-jazz), później pojawili się didzeje i stopniowo klub się przekształcił w zwykła dyskotekę. Cóż: biznes, lokalizacja (Mazowiecka) i starzenie się jazzowych fanów (wykonawców zresztą też).
Podporucznik
  • 3 / 0
Podporucznikmokotow

1 / 0

Ogladalem sporo meczy Plocka, raczej jestem marudny Na transfery ale Kante jak najbardziej tak. Klej w nodze, dribbling, przyspieszenie, duzo widzi, baniak ok, wiek w miare, nie wiem jak mental ale jakby mu sie chcialo to zdecydowanie tak. Brak PL czcionki, howgh.
[09-06-2018 00:31]
~znachor
  • 0 / 1
Szkoda, ze redaktor nie zapytal jak zdrowie po ostatnim meczu.
Może zapytał poza materiałem
~MUNDEK
  • 0 / 9
LUBOJA BYŁ NAJLEPSZY RAZEM Z RADOWICZEM TO BYŁ DUET KANTE NIEZGODA TESZ POLSCE SPRAWDZA SIE SYSTEM 4-4-2
Minusik za pisownię. Szanujmy język i mówiony i pisany.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Oj Mundek ,do szkoły marsz .
Nie dość, że fajny człowiek to i super piłkarz.
Braci Jose, oliwa jednak jest sprawiedliwa.
Życzę Ci jeszcze więcej bramek i przedłużenia kontraktu z Legią
~arczu
  • 3 / 1
Nigdy nie rozumialem checi pozbycia sie Kante z zespolu, od zawsze mi sie jego gra podobala. Zobaczymy kto odejdzie w przerwie, bo troche sie nie ludze, ze Mioduski kogos sprzeda jak pojawi sie oferta w granicach 3mln (co jest smieszna kwota na rynku europejskim).
Generał dywizji
  • 4 / 0
Jose, bardzo fajnie się u nas rozwijasz, na dodatek masz to coś, co pozwala ci cieszyć sie grą i dobrą współpracą w kolegami z drużyny. Nie tylko czujesz bluesa, swoja pozytywną postawą budujesz team spirit, a współpraca z Jarkiem w ostatnim meczu wygladała modelowo. Brawo! Tak trzymaj, chłopaku.
Generał dywizji
  • 1 / 1
Bluesa i jazz... oczywiście :-D
Mioduski musi zostawić na puchary Kante, Niezgode, Luqi, Karbo oraz Wszołka. Ta piąka to trzon na jesień. Nie chce zadnych transferów IN, oby tylko nie sprzedawać i będzie okej.
Starszy sierżant
  • 6 / 0
Jak można pomijać Martinsa on i od pewnego czasu Antolic trzyma Legii całą grę, reguluje tempo, bardzo dobrze potrafi rozrzucić piłkę do skrzydła i przedewszystkim jej nie traci gdy ją dostaje nawet pod presją dwóch rywali.
Jakaś miła odmiana po tych celebrytach machających łapami ( Medeiros, Ljuboja, Cariltos, jeszcze pewnie paru by znalazł)
jak mogłeś zapomnieć o Rado :):):)
Plutonowy
  • 5 / 1
Ljuboja Ci nie pasował? Naprawdę? Ciekawe!
Kierownik
Myślę, że Rado to osobna kategoria. Miał swój czas, aby odejść w glorii i zupełnie to przegapił. Te późniejsze proszenie się o jeszcze rok kontraktu było wręcz żałosne.
nie no pewnie, rzuciłem żartobliwie, bo znany był z machania łapkami :) co nie znaczy, że nie należy mu się szacunek, ja tam mu wybaczyłem ten transfer, sporo dla nas zrobił. co by nie mówić, stał się ikoną pewnego okresu Legii.
Marszałek Polski
  • 9 / 1
Gościu - powiem ci najprościej jak się da - dobrze że zostałeś.
To chyba każdy przytomny widzi i potwierdzi.
Jeszcze dwa miesiące temu jakieś 98% tutaj piszących pożegnałoby Kante bez żalu, teraz sie okazuje, że jest potrzebny.
Generał dywizji
  • 4 / 0
Kibice chcieli sukcesów, niezależnie od tego, na jakim etapie budowy była drużyna po rewolucji kadrowej w przerwie letniej. Nie dość, że przegralismy mistrzostwo, to jeszcze te popisy w pucharach, ten remis w Gibraltarze, zerowa skuteczność nowych nabytków, niezrozumiałe wybory personalne trenera, odpadnięcie z pucharów bez podjęcia nadmiernego ryzyka w tyłach... dlatego kibice zeźleni na tę sytuację słali joby każdemu z klubu, kto się nawinął pod rękę.

Kante w pewien sposób został oszczędzony przez kibiców, bo nie grał wtedy, odpoczywajac po turnieju w Afryce, jednak mało kto na niego liczył, że stanie się aż tak fajnie obecnie grającym zawodnikiem.
Major
  • 1 / 0
I za to brawa dla Vuko!
Generał dywizji
  • 2 / 0
Tak, Vuko to wszystko dobrze poukładał, trochę to trwało i nie obeszło się bez strat, ale widać, że stworzył zespół, który gra coraz lepiej. Nigdy złego słowa na niego nie napisałem, bo wiedziałem że chłopak ma dobre intencje i że mu choletnie zależy na tym, by zrealizować swój pomysł.
Ode mnie czasem obrywało się wykonawcom, zasłużenie, dodam, nigdy trenerowi.
Brawo Vuko.
~Arti 14
  • 1 / 0
Przedłużać z Kante! Jeszcze z Lewczukiem, Jędzą, Antoliciem, Martinsem i Cafu
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Pytanie do redakcji: czy wywiad zostanie zamieszczony również w postaci audiowizualnej?
Redakcja Legia.Net
  • 0 / 0
Nie planowaliśmy, ale pomyślimy o tym na przyszłość
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Dziękuję za odpowiedź. Zadowoliłoby mnie też samo nagranie audio.
Czyli piękna sprawa na dobrą sprawę trzeba negocjować kontrakt tylko z Martinsem i Cafu!
Generał dywizji
  • 1 / 0
Martins podobno ma opcję, że z automatu będzie miał przedłużony kontrakt, jeśli rozegra odpowiednią ilość minut.
Oczywiście można pogadać z każdym o podwyżkach, jeśli dobrze gra zespół, ale chyba Prezes nie jest wyrywny w tym temacie.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
No to chyba nie ma problemu bo facet jest na boisku cały czas. Może już przekroczył ten limit?
Jeżeli dobrze pamiętam to Martins miał kontrakt do końca czerwca 2019 z opcją przedłużenia o rok w przypadku odpowiedniej liczby rozegranych minut. Przedłużenie weszło w życie, teraz trzeba uzgodnić nowy kontrakt jeśli chcemy go na dłużej
Dobrze pamiętam: https://m.legia.net/news/aktywowana-klauzula-w-kontrakcie-martinsa/73670
Major
  • 4 / 1
fajny i pozytywny człowiek - ciesze się ze trochę odpalil..jednak nie jest to opcja za Jarka jeżeli jednak go sprzedamy w zimie - nadal uważam ze jest uzupełnieniem - fajnym ale jednak uzupełnieniem - idealny również do systemu z 2 napastnikami.
Pułkownik
  • 4 / 0
Ja myślę, że Kante za Niezgodę, to trochę tak jak Prijović za Nikolicia. Kante i Prijo to napastnicy, którzy umieją strzelać bramki(Prijović w Grecji udowodnił to z nawiązką), ale w Legii pełnią/pełnili, trochę inne role. Mogą świetnie uzupełniać się z takimi strzelcami jak Nikolić i obecnie Niezgoda. Dlatego ważne, żeby teraz, gdy dopiero co Niezgoda złapał porozumienie z Kante, utrzymać ten duet.
Marszałek Polski
  • 6 / 0
Myślę że nie ma co kminić - fajnie współpracowali z przodu z Płockiem, okazało się też że mamy do gry opcję 4-4-2. Luki na skrzydle nic nie traci - wręcz jest lepszy niz kiedyś i myślę że gra na dyszce dodała mu tej pewności - w znaczeniu ogólnoboiskowym. Facet "nie miał liczb" i w kilka kolejek okazało sie że wali bramy i ma asysty. Tak trzymać. Taka Legia jest ok:)
"Legia ma jednak w obecnym kontrakcie opcję, by go przedłużyć." OOOOOO i to jest super wiadomość i nowość !!!!!