Kibu Vicuna: Boli porażka po takim golu

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

10-02-2019 / 20:15

(akt. 11-02-2019 / 00:16)

- Za nami bardzo trudne spotkanie. Nie grało nam się wygodnie w pierwszej połowie, bo musieliśmy mierzyć się z wiatrem. Legia miała swoje sytuacje, w drugiej połowie Thomas Dahne musiał często interweniować. Szkoda, że straciliśmy gola po stałym fragmencie gry… Boli przegrana w taki sposób, po takiej bramce. Chcieliśmy potem wyrównać, ale brakowało nam klarownych okazji. Próbowaliśmy walczyć, dobre zmiany dali Varela, Kuświk i Zawada, ale wrócimy do domów bez punktów - stwierdził Kibu Vicuna, szkoleniowiec Wisły Płock.

- Angel Garcia rozegrał pierwsze oficjalne spotkanie od pół roku i grał lepiej w ataku, niż w defensywie. Moim zdaniem to był udany debiut i Hiszpan będzie wzmocnieniem naszego zespołu. 

Komentarze (29)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Kibu fajny z Ciebie człowiek
Ale porażka to porażka. Czy strzela obrońca czy napastnik..A tak naprawdę to dobrze wiesz, że to minimalny wymiar kary.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
Kibu, w jaki sposob chcialbys przegrac z Legia nastepnym razem, zeby Cie nie bolalo az tak bardzo?
Podpułkownik
  • 1 / 0
A ja sądziłem, że ten człowiek jest rozsądny. Powinien się cieszyć, że tak mało dostali.
Kibu- dlaczego przegraliście? - Bo byliście bardzo słabi - i to tyle. Czekanie przez cały mecz na jedną kontrę to za mało aby zdobyć chociaż punkt.
Generał
  • 1 / 1
Kibu, człowieku, każda porażka boli. I każdy to wie. Nie ma na świecie wiecznych zwycięzców. No chyba że elteemiak.
A bramka jak bramka - zawsze jest jakaś. ta była normalna, zwyczajna jakich wiele tego typu. I wszycho. Twój ból, moja radość. Pozdrawiam.
W sumie git kolo. Nie jatrzyl: ze sedzia, ze wiatr w oczy, ze brutalne faule graczy Legii, ze Legia ma soba prase, PZPN i Ize Koprowiak, ze Legia to przereklamowany klub i Wisla byla lepsza, i ze zyczy Amice tytulu Majstra, a Pinto to ogorek.

Ufff
Ups, przeoczylem: "musieliśmy mierzyć się z wiatrem".
Generał
  • 2 / 2
Piro, ja też czasami mierzę się z wiatrami, zwłaszcza jak zakonsumuję coś cięższego lub specyficznego.
Wiadomo - człowiek ma swoje słabości - ja na przykład lubię jeść niezdrowo i wtedy wiatry, które mi towarzyszą jako efekt są zauważalnie wyższej mocy i jakości niż te, z którymi zmagają się Kamil, Dawid, Żyłkens, Stefek Burczymucha Kraft, Joju Kojebaszi czy jego brat Żyroszyro Kojebaszi.
Ale jak powiedział kiedyś Makłowicz "podczas jedzenia rzeczy dobrych cholesterol nie istnieje".
Alaryk, a tak na boku - ciekawe, czy pilkarz puszczaja bąki podczas meczow? No bo, ze ciezarowcy - to wiadomo, ze tak, spory wysilek powoduje upust wiatrow.

Zamieszcza sie ostatnio statystyki: ile kilometrow pilkarz przebiegl, ile sprintow zrobil, ile mial odbiorów...
mysle, ze analiza powinna pojsc dalej: ile bąków puscil?
Moze nie jest to istotne dla kibicow i trenerow, ale sadze, ze Nawalka, przy swoim perfekcjonizmie co do wszystkich szczegolow, moglby sie zainteresowac i tym, wtedy zaordynowalby odpowiednia diete dla zwiekszenia wydolnosci bąkowej graczy Amiki.
Moze to by im pomoglo w zdobyciu miejsca w czolowej osemce?
Domyślny awatar Pułkownik
  • 1 / 0
Już widzę te wręczenie nagrody za największą ilość bąków, na gali ekstraklasy. Pełne skupienie, cisza na sali.
"Nagrodę w kategorii największej ilości bąków zdobył..."


Aplauz.
Generał
  • 1 / 0
Piro - Nawałce akurat taka wiedza jest niepotrzebna ponieważ Amica Poznań jest jednym wielkim bąkiem, który zawiera cały zbiór podbąków, w tym puszczanych przez grajków. Więc on analizę może zawsze rozpocząc od sformułowania strategi z perspektywy megabąka. Gorzej mają inni trenejros, bo tam już nie ma takiego luksusu. AGD rządzi.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Po tak dobrym jak na swoje możliwości meczu, nie podniosą się już do końca rundy.
Podporucznik
  • 3 / 0
"Szkoda, że straciliśmy gola po stałym fragmencie gry…"
Kto mieczem wojuje... Bo Wisła wcale nie nastawiała się na SFG. Sami przewracali się jak tylko przekroczyli 35 metr od naszej bramki. Może to było spowodowane przez ten magiczny wiatr o którym mówił Kibu.
no przecież Kibu tłumaczył - przewracali się, bo wiatr był ;)
"Nie grało nam się wygodnie w pierwszej połowie, bo musieliśmy mierzyć się z wiatrem"

My ze Spartakiem mieliśmy s**czkę, wy dzisiaj wiatry :)
Każdy tłumaczy się z porażki jak umie, ale Kibu powinien wraz z Klafuriciem pójść na korepetycje by robić to lepiej :)
~Wojti (L)
  • 0 / 0
moze jak by furman lepiej wykorzystywał dośrodkowania to meczy wygladalby inaczej, nie ma co gdybać Panie trenerze ... Legia powinna przy odrobinie dokładności wygrac ten mecz dużo wyżej
~Mark
  • 0 / 0
Czy nie Brakowało Wam Carlitosa?
~mark
  • 0 / 0
Czy nie brakowało Wam Carlitosa?
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
"Nie grało nam się wygodnie w pierwszej połowie, bo musieliśmy mierzyć się z wiatrem"
Za to Legia nie mierzyła się w 2 połowie z wiatrem?

"Boli przegrana w taki sposób, po takiej bramce."
Oczywista oczywistość, każda porażka jest bolesna. Nie boli tylko tych, których ambicja jest zerowa.

Oj, no tak, po co pogratulować, w końcu to wiatr wam wpakował bramkę w 2 połowie...
Na papierze Płock wygląda bardzo solidnie.
Trenejro, nie na co utyskiwać na bramkę. Była jak każda inna. Równie dobrze Wisła mogła ją stracić w 30 sekundzie spotkania, a wtedy nie wiadomo jak skończyłby się ten mecz...
Kapitan
  • 1 / 0
Wisła zrobiła, co mogła, ale Legia - obiektywnie - zrobiła więcej, żeby zwyciężyć. A że po bramce z kornera? Trenera płocczan może co najwyżej boleć, że pewnie uczulał swoich graczy na to, że Legia mnóstwo goli strzela po stałych fragmentach.
Domyślny awatar Porucznik
  • 3 / 0
Porażka zawsze boli panie trenerze. Przegrać z Legią tylko jeden zero to sukces.
Generał dywizji
  • 0 / 0
A po jakim golu nie boli?
Trener Wisły to chyba powinien się cieszyć, że nie przegrali kilkoma bramkami, bo sytuacji było tyle, że spokojnie mogło być 3:0.
Przynajmniej trener się nie wypowiedział źle na nasz temat i nie szukał wymówek typu, że Legii pomogli sędziowie. Powodzenia i urwijcie jakieś punkciki komuś z górnej 8!
Major
  • 0 / 0
Powodzenia w pozostałych meczach.
Kapitan
  • 2 / 0
W najbliższych dwóch szczególnie ;)
O to to... ;)