+22 291 19 16 1916energia.pl

Oficjalny Partner Legii Warszawa

Komentarz czytelnika: Transferowy "szał" w Legii.

Redakcja

Źródło: List od Czytelnika

30-01-2012 / 12:32

(akt. 21-12-2018 / 15:11)

Temat braku transferów do klubu porusza wielu kibiców Legii - tym razem na tekst zdecydował się kolejny z naszych czytelników "Blaise" i postanowił podzielić się swoimi przemyśleniami. - Legia. Klub wokół którego nigdy nie brakuje rozgłosu w trakcie okienek transferowych. Kogo Legia kupi? Kogo sprzeda? Te pytania nurtują kibiców warszawskiej drużyny. W trakcie ostatnich dni było jeszcze goręcej niż zwykle, ponieważ trwały negocjacje w sprawie odejścia Ariela Borysiuka do niemieckiego Kaiserslautern. Jak się okazało w sobotę zakończyły się one porozumieniem.(tekst został nadesłany kiedy transfer do Bundesligi wydawał się pewny - przyp. red.).

Na forach od razu zawrzało. Nie wiadomo jeszcze ile pieniędzy trafi na konto Legii, lecz będzie to około 2 mln euro. Kibice szybko rozdysponowali tą kwotę na zapowiadane wzmocnienia. Jeszcze szybciej zostali jednak sprowadzeni na ziemię. Legia dalej szuka zawodników tanich lub  z własną kartą zawodniczą w ręku (przynajmniej wg trenera Skorży). Tego dla niektórych było za wiele i wróciły slogany doskonale znane w legijnych for: "Walter won, Miklas won, Jóźwiak won". Czy słusznie?


Legia po wielu sezonach niepowodzeń i klęsk w europejskich pucharach, w końcu zaczęła choć odrobinę równać do poziomu drużyny z lat 90. Puchary na wiosnę w Warszawie? Tego dawno już nie było w stolicy. A, że apetyt rośnię w miarę jedzenia, to fani oczekiwali konkretnych wzmocnień przed lutowymi potyczkami ze Sportingiem Lizbona. Już w grudniu włodarze jednak zapowiedzieli, że Legia nie wyda na transfery ani złotówki i szuka zawodników bez kontraktu, kontynując tym samym skuteczną letnią ofensywę, kiedy za darmo pozyskali Ljuboję, Żewłakowa i Kuciaka.


Trzeba również otwarcie przyznać, że na rynku "wolnych" graczy można spotkać naprawdę wiele ciekawych nazwisk, które z marszu mogłyby wzmocnić Legię. Do tego potrzeba jednak dobrego rozeznania na rynku, szybkiego działania i przede wszystkim odpowiednich funduszy na płace, gdyż trzeba tych zawodników czymś skusić. Niestety rzeczywistość okazała się brutalna i choć wielu kibiców widziało już w koszulce swojej drużyny np. Peguy Luindyulę czy Toto Tamuza (kończy mu się kontrakt za pół roku), to okazali się oni za drodzy (jak i wielu innych). Sytuację miała uratować sprzedaż Borysiuka i związany z tym spory zastrzyk gotówki, jednak Legia nie zmieniła swoich planów i... i jest to w pełni zrozumiałe.


Jak doskonale pewnie wszyscy wiedzą, powodem takich działań jest przejście na samofinansowanie, czyli ile zarobimy tyle wydamy (mowa tu oczywiście o łącznych sumach zarobków i wydatków, a nie np. za ile kogoś sprzedamy, za tyle kupimy) i nie wyciągamy już kasy od właściciela. Prawda jest taka, że w Polsce kluby piłkarskie nigdy nie były rentowne (czyli na siebie nie zarabiały) i Legia prawdopodobnie jest obecnie jedynym takim, który sam dopina sobie budżet. Z tego wynikały kilkumiesięczne opóźnienia wypłat dla zawodników. Dlatego również nie można tak z miejsca przeznaczyć pieniędzy zarobionych na Arielu na wynagrodzenie dla jakiejś gwiazdy. Budżet klubu, tak samo jak i budżet państwa, nie jest z gumy. Niestety to nie Football Manager, że gdzie w kilka sekund przenosimy środki zarobione ze sprzedaży zawodników do budżetu płacowego. Jest on ściśle ustalany w każdym roku i kontrakt nowego zawodnika może wynieść tyle ile zwolniło się po sprzedaży (Borysiuk, Manu) czy rozwiązaniu kontraktów (Ohayon, Machnowskyj). Legia dąży do osiągnięcia płynności finansowej i jest to bardzo dobra decyzja, patrząc na to jak zadłużają się kluby na Zachodzie. Nie przyniesie może to natychmiastowych efektów, lecz w dłuższym okresie pozwoli zbudować klub-instytucję, który będzie sam się finansował i nie zachwieje nim żaden kryzys finansowy czy sportowy. Wielu kibiców przytacza nazwisko Kalu Uche jako cel transferowy, który powinna obrać Legia, a właśnie jego ostatni klub - Neuchatel Xamax pokazał co czeka kluby, które nagle z sezonu na sezon chcą wejść na europejskie salony. Dziś już wiemy, że liczący sobie 42 lata szwajcarski zespół zniknął z piłkarskiej mapy świata.


Legia nie inwestuje w transfery, ale np. w swoją Akademię, której może jej pozazdrościć cała Polska. Warszawscy juniorzy dominują niemal w każdej kategorii wiekowej, a tacy zawodnicy jak Wolski, Żyro czy Jagiełło już wymieniani są jako przyszłe gwiazdy polskiego futbolu. Jeżeli teraz pieniądze za Borysiuka również pójdą na ten cel to chyba nikt, chcący dla Legii jak najlepiej, nie powinien mieć nic przeciwko.


Inaczej sprawa wygląda, jeżeli miałby one iść do kieszeni ITI, jako tzw. "spłata długu". Oczywiście faktem jest, że ITI uratowało Legię, gdy ta była na skraju bankructwa po nieudolnych rządach holdingu Pol-Mot, a kolejni wierzyciele pukali do drzwi siedziby klubu z Łazienkowskiej 3. Spłacili legijne długi, a potem sporo dokładali co rok, by Legia mogła liczyć się w walce o Mistrzostwo Polski (rzadko jednak kończonej powodzeniem). Od dawien dawna jednak wiadomo, że do futbolowego interesu w Polsce nie wchodzi się dla pieniędzy, ponieważ nie przynosi on zysków, a wręcz odwrotnie. Mariusz Walter na pewno doskonale to wiedział, ale zdecydował się ratować Legię z pasji i miłości do futbolu - o czym często przekonywał w wywiadach. Kolejna sprawa, że potem przez kolejne lata przynosząca straty Legia była firmą przez niego kierowaną. Na głównych stołkach zasiadali i dalej zasiadają jego ludzie. Oni prowadzą politykę finansową i transferową klubu. Oni odpowiadają za chociażby wyrzucone pieniądze w błoto na letnie transfery 2010 mające uczynić Legię wielką. Mariusz Walter i ITI nie byli jakimś dobrodusznym bankiem dla Legii, który udzielił jej pożyczki i teraz żadą zwrotu długu. Byli jej właścicielami i zarządcami, wyprowadzili klub na prostą i teraz mogą przestać dokładać do interesu, co też uczynili. Zyski? Może za parę ładnych lat bycie właścicielem takiego klubu jak Legia będzie dochodowe, jednak na pewno jeszcze nie teraz i nie wyobrażam sobie, żeby obecnie jakiekolwiek pieniądze wędrowały do kieszeni ITI jako "spłata długu".


Pisząc tekst w dużej mierze o polityce transferowej Legii nie sposób nie poświęcić części "zabójczemu" duetowi dyrektorów Leszek Miklas - Marek Jóźwiak. To, że usprawiedliwam brak gotówkowych transferów nie oznacza oczywiście, że pozytywnie oceniam pracę tych panów, chociaż ściągnięcie Danijela Ljuboji do Polski to na pewno sukces Marka. Brak pieniędzy na wzmocnienia nie ułatwia im pracy, jednak momentami wszystko wygląda jak zwykła "amatorka" i działania na "alibi". Przykłady chociażby z tej zimy. Podstawowy zawodnik japońskiej reprezentacji, niechciany w Dijon - Daisuke Matsui przyjeżdża na testy na obóz na Cyprze. Zawodnik imponuje na treningach, kibice są zachwyceni, fraza z nazwiskiem Japończyka bije rekordy wyszukiwania na youtubie. Okazuje się jednak, że przez zły stan boisk nie można ocenić przydatności Matsui do drużyny. Skrzydłowy wraca do Francji, a potem dowiadujemy się, że spodobał się trenerowi Skorży, ale Legia ma pieniądzę tylko na jednego zawodnika, a potrzeba bardziej napastnika! Po co w takim razie Jóźwiak ściągał na testy Japończyka? Czy Francuzi zaprezentowali go jako snajpera? Rozbudził wielkie apetyty wśród kibiców, a sam zawodnik mógł też w tym czasie walczyć o miejsce w składzie Dijon lub szukać innego klubu, a nie marnować czas na ulewnym Cyprze...


Przyjechał więc napastnik. Koke. Była gwiazda Arisu Saloniki przybywa do Warszawy negocjować umowę, jednak powiedzmy sobie szczerze - wszystko przecież odbywa się drogą elektroniczną lub telefoniczną. Do siedziby klubu przyjeżdża się na badania, dopiąć szczegóły i podpisać umowę. Napastnik pół dnia przechodził badania, po czym dowiadujemy się, że jednak się nie dogadał... Oczywiście w tej sprawie było dużo wyjść. Począwszy od złych wyników badań (podobno miał nadwagę) do zmiany oczekiwań w ostatniej chwili i w takiej sytuacji można zrozumieć Jóźwiaka. Fakty są jednak dla niego nieubłagalne. Termin do zgłaszania nowych zawodników do Ligi Europy mija niebawem, bo 1 lutego, a Legia dalej nie ma zdrowego, ogranego napastnika, nie licząc Żyro i Kucharczyka. Nawet jeśli takowy przyjdzie, to niestety nie będzie miał wiele czasu na zgranie z zespołem, a nie zapominajmy także, że gracze z kartą w ręku najczęściej pozostają poza treningiem. Szanse, że pozyskamy napastnika, który będzie gotowy na Sporting są naprawdę minimalne.


Aby jednak nie kończyć takim dosyć pesymistycznym akcentem - w Legii buduje się podwaliny pod zespół, który będzie stabilny finansowo, a rosnący poziom sportowy będą zapewniać wychowankowie Akademii. Pierwsze efekty tej pracy powoli zauważamy i stawiają one dziś Legię zdecydowanie ponad resztą polskich klubów, nawet jeśli tabela aktualnie tego nie odzwierciedla.


Auor: Blaise

Komentarze (84)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 0 / 0
wtorek, 31.01.2012 - martwa cisza w obszarze transferowym. Za sposób sprzedaży Borysiuka, ktoś powinien opuścić Legię. Profesjonalizm wg miklasa, to umowa inblanco i sru po klubach, byle prowizyjka się zgadzała! Po prostu wstyd!
~sebb
  • 0 / 0
tyle Jóźwiak mówił o transferze napastnika, tak go zapowiadał w Polsacie Sport i co? i jakoś napastnika nie ma i jak się w ogóle taki ktoś nie pojawi to czarno widzę przyszłość w LE, wystarczy że Ljuboja się posypie, Hubnik nie gotowy będzie i kim my będziemy grali?
Generał broni
  • 0 / 0
Szakal, ja oczywiście nie znam warunków sprzedaży Ariela ale wydaje sie, że Borysiuk został sprzedany za kwote mniejszą niz 1 mln euro. Gdyby było to > niż 2mln euro, to wszyscy by o tym trąbili. Czyli mamy sytuację w której faktycznie nie ma kogo kupić. Mam na myśli np. Tamuza. Zostaje więc albo zawodnik z kartą na ręku albo wychowankowie. Dlatego zrobilo sie cicho. Jak dla mnie niusów więcej nie będzie.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Inwestowanie w zespół przez powaznego inwestora nie polega tylko na aptekarskim dopinaniu budzetu,ale tez na przeznaczaniu dodatkowych pieniedzy(uwalnianych tez ze sprzedazy zawodników)na podniesienie poziomu druzyny,która dzieki lepszym wynikom moze zrewanzowac sie podniesieniem prestizu jego firmy.Tak robi wielu inwestorów w klubach europejskich,bez złudnego czekania na czyste dochody gotówkowe,z tego typu działalnosci sporotwej.Po prostu ich pomoc polega bardziej na mecenacie,sponsorowaniu,z czego mają duzy splendor,i satysfakcje,z czasem przynoszące dużo wieksze,niewymierne korzysci,niz oszczędzanie na transferach,poprzez kurczowe bilansowanie budżetu.Uwazam,zeby zespół nornalnie rozwijał sie,to niezbędne są co sezon 1- 2 transfery nowych,klasowych zawodników,tzw.swieza krew.Nie mozna całej strategii budowania zespołu opierac tylko na zainwestowaniu w 2-3 weteranów,z resztą nie wytrzymujących trudów meczących sezonów plus na grze samymi wychowankami.Legia to nie Barcelona,i drugi Xavi czy Iniesta,tu raczej nie objawi sie,i na pare lat nie pociagnie całej druzyny.Po prostu,nie ten klimat,nie ta charakterystyka fizyczno-ruchowa zawodników,co tam.Więc,bez transferów gotówkowych zawodników 26-28 letnich,np.typu Tamuz,lub innych,mozemy miec wielkie problemy w ogóle ze zdobywaniem MP,nie wspominając o LM,bo nikt nie da gwarancji,że nasza młodzież wystrzeli juz za rok,czy dwa,a może cztery?Ile mozna czekac?Czyli sprzedawanie takich piłkarzy jak Borysiuk,powinno byc bezdyskusyjnie równoważone,1 transferem,nawet gotówkowym,równie klasowego jak on grajka.Więc jak teraz potrzebujemy bramkostrzelnego napastnika,to taki w normalnym klubie z ambicjami,powinien na dniach sie pojawic!Bez żadnego gadania,i asekurowania sie bilansowaniem budżetu,czy ogólnym kryzysem w UE itp.Kto nie ryzykuje,ten nic nie ma.Reasumując,mam nadzieje,ze ITI tych pieniędzy z transferu Borysiuka nie przeznaczy na spłate tego niesławnego długu,albo na pensje dla spadochroniarzy korporacyjnych,tylko w koncu rozsądnie zainwestuje te srodki na wzmocnienie na prawde klasowym piłkarzem.
~blaise111
  • 0 / 0
tak tak, masz pełną rację. Nie możemy jednak zarzucić ITI, że nic nie dają, bo mimo wszystko zainwestowali sporo przez te lata, dlatego po części rozumiem obecną politykę, co nie znaczy oczywiście, że marzyłem o czymś takim, żebyśmy szukali tylko wolnych zawodników i na godziny przed zamknięciem okienka nie mieli napastnika..
Inna sprawa, że jakby na stanowiskach dyrektorów sportowych nie byli amatorzy, to byśmy już dawno mogli mieć bardzo dobrego jak na nasze warunki zawodnika.
~jkp
  • 0 / 0
ITI patataj. krótko i na temat. Walter ciągnie tylko kasę z Legii, wymyślając fikcyjne długi i zobowiązania. A budżet z transferu Borysiuka i poprzednich pójdzie na pensje dla mik_asa i innych leszczy. Tyle w temacie.
~Grze(L)a
  • 0 / 0
Do kolegi Blaise:Czytam ten artykuł i naprawde ciezko mi wierzyc, ze inteligentny czlowiek(za takiego Cie uwazam) nie zauwaza caloksztaltu dzialan grupy iti. Koncentrujesz sie na pierdolach, a najwazniejsze pozostawiasz w cieniu chwalac przy tym waltera i koncern. Zaczne od tego ze napisales ze Pol mot narobil dlugow a iti wyprowadzilo klub na prosta...a jednak mylisz sie, jesli znasz fakty to wiesz ze pol mot zrobil 20 mln dlugow, a iti wg roznych doniesien nawet 200mln...teraz zastanowmy sie co jest tego powodem... ano niestety innego powodu nie znajduje jak beznadziejne zarzadzanie i korporacyjny styl wprowadzony do klubu, gdzie kazdy musi bys podporzadkowany jedynej slusznej wersji(czyt walterowi i miklasowi)... kazdy boi sie odezwac bo moze miec pozniej problem, dlatego tez nie mamy juz w druzynie prawdziwych idoli( i prosze nie mowic ze jest nim ljuboja czy radovic-sa ale dla dzieciakow ze szkoly podstawowej), ludzie ktorzy mogli byc nimi, musieli odejsc(np.vuko)...nie oszukujmy sie, walter nie z milosci do LEGII ja kupil, bo wczesniej romansowal z widzewem i wisla....wracajac do systemu zarzadzania to iti przez te juz prawie 8lat potrafilo narobic ogromnych dlugow...czym?? oczywiscie glupimi decyzjami, oparli swa strategie na dwoch aspektach: nowy stadion oraz akademia pilkarska... nie przecze ze to zle, ale jest milion innych rownie waznych rzeczy w zarzadzaniu a moze i wazniejszych, o ktorych napisal kolega Szakal... ale zapomnieli o dwoch z kolei najwazniejszych rzeczach dla klubu: kibicach i jego marce,(takze atmosferze wokol niego oraz jego "duszy"). od 2007 systmatycznie osmieszali klub swoimi decyzjami, doprowadzili do ogromnych strat finansowych przez miliony wyrzucone w bloto na paralitykow(grzelak, giza ,juniory i inne tego typu transfery, za duzo tego bylo, zeby wszystko wymieni) oraz przez konflikt ktory sami zaognili(przez nie szanowanie kibicow, historii i tradycji klubu) i przez to na stadion przychodzila garstka ludzi... pomyslmy logicznie o calej sytuacji: do klubu przychodza ludzie z iti, zeby zarzadzac. robia milionowe dlugi, a pozniej kaza spolce zwracac te pieniadze... czy to nie jest dzialanie na szkode spolki?? powiesz bylo, minelo, wyszlismy na prosta... mamy pelny stadion, Lige europy... niestety g... prawda...wlasnie iti przez brak szacunku dla kibica i dla tradycji klubu tego stadionu w 2-milionowym miescie nie potrafi zapelnic... jest to smieszne wiedzac ilu kibicow LEGIA ma w calej Polsce...nie potafia dbac o marke, a przykladow jest wiele: - nie zalatwili normalnego Snu o Warszawie bo zal im bylo paru groszy dac corce Niemena, nazwali stadion pepsi arena(spoko to tylko nazwa marketingowa, ale jednoczesnie powinni walczyc i jak najszybciej zalatwic nadanie pierwotnego imienia stadionowi), nie szanuja kibicow i nadal traktuja ich jak bydlo(akcje przy wejsciach i inne inwigilacje), nie potrafia zadbac o galerie slaw i szacunek dla bylych zawodnikow... To wszystko tylko czesc aspekotw ktore tworzy marke klubu, poszanowanie dla jego wielkosci i tradycji... przez iti smiano sie z nas - LEGII przez ostatnie lata... co do Ligi Europejskiej, kazdy kto sie interesuje pilka, wie ze to rozgrywki sa duzo ubozsze niz dawny Puchar uefa, oczywiscie pod wzgledem sportowym, co potwierdzaja eksperci... wyjscie z gurpy jest to niewatpliwie sukces patrzac na to co w ostatnich latach wyprawialo iti z klubem, ale porownujac np. do sezonu gdzie gralismy z utrechtem i shalke, trzeba przyznac ze to nie ten poziom... byc moze my sie cofnelismy, a wiele druzyn poszlo do przodu... ale to nie zmienia faktu ze zachwycanie sie przypadkowym sukcesem w przypadku LEGII jest niestosowne... wrocmy jeszcze do naszej akademii, ktora tak wszyscy chwala... trzeba sie cieszyc ze wychowankowie tak wkraczaja do druzyny, ale nie popadajmy w szal z tego powodu... szczycic sie bedzie mozna jak 2-3 bedzie gralo w pierwszym skladzie, a kilku odejdzie za granice za grube miliony... reasumujac: grupa iti dziala po omacku i przez te 8 lat udowodnila ze nie ma pomyslu na prowadzenie klubu... napisalem prace magisterska na temat marketingu w w LEGII wiec doskonale znam sprawe, bo ja zbadalem... osobiscie nie chodze juz na Lazienkowska, bo nie bede przykladal reki do niszczenia tego klubu...i wiem ze nie jestem odosobnionym przypadkiem, a chodzilem an LEGIE prawie 12 lat... a jesli chodzi o transfery ktore byly glownym tematem Twojego artykulu, to nie oszukujmy sie... nigdy w LEGII z transferami gotowkowymi nie bylo swietnie, zazwyczaj gwiazdami stawali sie ludzie przychodzacy bez nazwisk i za mala kase,ale odkad jest iti w LEGII na palcach jednej reki mozna policzyc tranfery ktore wypalily... a ktore nie wypalily: zaciag hiszpanski, zaciag brazylijski, grzelaki, gizy, i inne... z pozdrowieniem legijnym, Grze(L)a
~blaise111
  • 0 / 0
Grzela, z wielką uwagą przeczytałem cały Twój komentarz, ale nie wiem czy z taką samą uwagą Ty mój tekst.. Nie znam dokładnych liczb, ale po polmocie Legia była bliska bankructwa, z iti już jej to nie groziło, więc w jakiś sposób swoją zainwestowaną kasą wyprowadzili nas na prostą. Zauważ jednak, że piszę przecież, że to Walter i ITI zarządzali przez ostatnie lata PRZYNOSZĄCĄ STRATY Legią i skandaliczne jest dla mnie, żeby klub miał wobec ITI jakikolwiek dług. W tym się zgadzamy, co jasno napisałem w tekście, a Ty piszesz jakby ja napisał coś odwrotnego o 180 stopni.
W swoim tekście jak nigdzie nie wychwalam pod niebiosa ITI. Nie twierdzę, że nie wydawanie ani grosza na transfery jest super i o takiej Legii marzyłem. Stwierdzam tylko, że to w obecnych czasach rozumiem. Że na dłuższą metę podoba mi się przejście na samofinansowanie, bo to właśnie spowoduje, że będziemy uniezależnienie od takiego ITI czy kolejnych właścicieli. Będziemy mieć co sezon konkretny budżet na transfery i żaden Walter nie będzie decydował ile możemy wydać. Chwalę jedynie za akademię, bo to jest powód do chwalenia i dumy.
Problem jest taki, że odbieracie świat tylko w czarno-białych barwach i tak samo mój tekst. Niestety jest to bardziej skomplikowane. Czytacie do momentu, gdzie piszę, że zrozumiałe jest dla mnie nie dokładanie kasy przez właścicieli i już wysnuwacie daleko idące wnioski, że wielbię ITI, prezentują ich stanowisko, chociaż w dalszej części tekstu ich krytykuję! Jasno i dosadnie.

No to tyle chyba. Myślę, że problemem nie jest to co napisałem w tekście, tylko to, że wielu z was uważa, że albo prezentujesz opinię zarządu albo kibiców i nie ma nic pośrodku. Otóż jest, zaskoczę was.
~Grze(L)a
  • 0 / 0
No jesli uwazasz te sprawy za skandaliczne to bardzo sie ciesze, co nie zmienia faktu ze z tekstu to jednoznacznie nie wynika. Calosc ma wydzwiek raczej akceptacji stanu i szkukania pozytywow.Nie mówię, że ich wychwalasz, choc w niektorych miejscach pewnie to tak zabrzmialo... widze aspekty do ktorych jestes bardzo sceptyczny, jednak caly tekst ma wydzwiek chwalenia niektorych (byc moze slusznych posuniec-samofinansowanie, akademia), sceptycyzmu co do niektorych decyzji,ale na pewno nie ganienia debilizmu jakim wykazuje sie zarzad od lat... i o to mi najbardziej chodzi... z paroma rzeczami sie zgadzam ale sugeruje spojrzec na calosciowy problem jakim jest zarzadzanie w klubie, dzieki czemu mozna sie dowiedziec w jakim punkcie jest klub i dlaczego( a w zasadzie dzieki komu)... i jeszcze jedno co mnie bardzo dziwi... jesli myslisz ze samofinansowanie, spowoduje ze LEGIA sie uniezalezni od wlasciciela to jestes w grubym bledzie... nie od dzis przeciez wiadomo ze najwazniejsze decyzje podejmuje i ksztaltuje strategie towarzysz walter...przyjrzyj sie wazniejszym decyzjom... zawsze sie mowi, ze zaaprobowal to walter albo sie nie zgodzil... wiec po co jest zarzad i inne miklasy?? po to zeby ktos egzekwowal jego strategie i byl mu wierny jak pies...i swoja geba to firmowal... w swoim poscie chcialem CI tylko zwrocic uwage na wszystkie aspekty, ktore wplywaja na te transfery, i na cala strategie klubu, ktora to ksztaltuje... a jest ona skandalicznym od lat ze sie powtorze dzialaniem po omacku i wprowadzaniem kolejnych ludzi do klubu nie majacych pojecia o tym co robia... wazne zeby byli wiernymi paziami iti...
~blaise111
  • 0 / 0
tak, oczywiście całość sprowadza się do tego, że właściciel decyduje o wszystkim, jednak nie możemy zakładać, że celowo będzie działał na szkodę własnej firmy. Jeżeli Legia będzie sobie radziła na polu finansowym, przynosiła zyski i miał kasę na transfery z własnych źródeł, to nie widzę opcji, żeby Walter ot tak sobie powiedział "nie". Tym bardziej, że ta sytuacja zmieni się trochę. Piszesz, że teraz wszystko czeka na decyzję Waltera, ale dlaczego tak się działo? a właśnie dlatego, że dokładał własne pieniądze i po wielu przypadkach marnotrawienia ich, wolał sam wszystko kontrolować.Jestem pewien, że sytuacja ulegnie zmianie, gdy Legia uniezależni się finansowo. Chyba nie sądzicie że np. w TVNie o wprowadzeniu lub zdjęciu z ramówki jakiegoś programu decyzję podejmuje papa Walter. Nie byłoby to możliwe, okres decyzyjny trwał by wiecznie, patrząc na to ile większych i mniejszych firm podlega pod Waltera i ITI. Legia była do tej pory wyjątkowym dzieckiem, bo przynoszącym duże straty i stąd potrzebującym kontroli rodzicielskiej. Oczywiście za te straty w większości ponoszą odpowiedzialność ludzie, których sam Walter zatrudnił i w tym się zgadzamy.
~stinger01
  • 0 / 0
Wiadomo, że szybko, żaden krezus do nas nie przyjdzie, więc trzeba lubić co się ma. Jednak jako kibic mam prawo oceniać profesjonalizm pionu sportowego klubu - a m a t o r k a. Mówiło się, że Skorża uczy się Legii, ale czy nie bardziej to pasuje do ITI, że wciąż się uczy Legii i piłki nożnej. Kosztowna i długa jest ta nauka, i chyba... Skorża jest bardziej pojętnym uczniem:) Na papierze i medialnie zarządzanie klubem wygląda obiecująco, ale to zweryfikuje życie-wyniki sportowe. Oby maj był nasz :)
~szok
  • 0 / 0
tez sięzastanawialem po jakiego grzyba ten matsui był w ogole testowany? przeciez to niepoważne wobec niego. przyjechał, pokazał się z dobrej strony i wszystkim się spodobał, i powiedzieli mu dziękuję. i choćby niewiadomo jak dobrze zagrał to nic by z tego nie było. po co więc w ogóle go ciągali po zgrupowaniach?>??
Generał broni
  • 0 / 0
metaxa, ja profesjonalnie zajmuje się zarządzaniem, i stety czy niestety, przychodzi mi rozmawiać z takimi borasami. Poza tym nie przejmuj sie, z doświadczenia wiem, że każde pajacowanie kończy sie jak sprawę powącha komornik. Myślisz, że boras to a może tamto. To jest taka 5% społeczność która tak z oglądu wygląda normalnie ale jak patrzysz na ich działania to tylko pusty smiech ogarnia. Jest popołudnie, mam troche wolnego i lubie pogadać o Legii. A że trafia się boras, czemu nie, może jak odejdzie od kompa to popatrzy w lustro i ... wyłączy światlo., pozdrawiam
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Zbylu
Twój język zdradza że jeśli czymś zarządzasz, to nie może to być coś wartościowego. Znam setki ludzi zajmujących się zarządzaniem i jednak muszą prezentować jakiś poziom. Tacy goście jak Ty zawsze mylą cwaniakowanie z wiedzą. Życzę Ci powodzenia w tym zarządzaniu, ale pamiętaj żebyś nie przekraczał bariery swoich możliwości umysłowych, bo wyglądasz wtedy komicznie. Pzdr
Marszałek Polski
  • 0 / 0
boras. zpewniam Cie,ze Zbylu nie zarzadza warsztatem samochodowym czy salonem pieknosci jak to kiedys stwierdziłes,poza tym dochodzi taki maly szczegól ze ,Ty pracowałas u kogos i podpatrywales zarzadzanie ,a Zbylu wyglada na glownego zarzadzajacego ,wiec kto moze miec racje...kto kogo tu chce pouczac ? przyjmij slowa Zbyla z pokorą i podziekuj...
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Metaxa
Nie wiem czym zarządza kolega Zbylu, ale jego osobiste doświadczenia z komornikiem (podkreślał to w swoim wpisie), wskazują na to, że nie szło mu najlepiej.
~blaise111
  • 0 / 0
WD, ale to co piszesz to oczywista oczywistość. Wiadomo, że ITI jako właściciel może zrobić ze swoją "zabawką" co im się żywnie podoba. Legia dopiero dąży do pełnej niezależności finansowej, ale jest na dobrej drodze, by ją osiągnąć. Dzisiaj gdyby ITI nagle spakowało manele i zostawiło nas, to na pewno byłby jakieś tam problemy i chaos, ale bytowi klubu nic poważniejszego by nie zagrażało.. W większości klubów odejście właściciela równa się z rozwiązaniem drużyny, relegacją do najniższej klasy rozgrywkowej etc, jeśli szybko nie znajdzie się nowy inwestor. Przykładów naprawdę można wymienić wiele i pewnie doskonale je znasz.

Musimy zrozumieć, że nawet jeśli teraz byśmy kogoś podpisali za sporawą gażę i weszlibyśmy do LM, zrobili kolejne drogie transfery, to nawet pomimo dużych zysków klub nie wskoczyłby od razu na poziom gwarantujący coroczny udział w LM. Rok potem tak sztuka już mogłaby się nie udać, wysokie kontrakty by zostały i byłby duży problem. To nie jest dobra droga.

Ja rozumiem drogę obecnie obraną przez zarząd, żeby stopniować zwiększać poziom sportowy, budżet i w końcu na stałe wejść na tą solidną europejską półkę i po prostu się na niej utrzymywać. Czy awanse tych wszystkich wymienianych często przez polskich kibiców klubów ze Słowacji czy Węgier jak Debreczyn, Artmedia, Zilina wyniosły ich na wyższy poziom? Powtarzają oni ten sukces? Z tego co wiem to klub z Petrzalki rozpadł się i gra dziś w 2 lidze..
Ja też czekam na LM, krytykuję działanie Miklasa, Jóźwiaka, ale sam model finansowania drużyny mi się podoba i przyniesie kiedyś efekty na STAŁE, nie wyskok na jeden sezon. Tego jestem pewien.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
blaise
Ale podobny los może spotkać Legię co tamte zespoły. Jeśli nie będzie pucharów, a co za tym idzie sportowych wyzwań i pieniędzy, to ta Legia się rozpadnie. Budowanie nowego zespołu znowu potrwa. Więc myślę że ten sezon może określić przyszłość Legii na parę sezonów. Jeśli będą puchary to wszystkim będzie "stało" i możliwy jest większy skok jakościowy drużyny. Jeśli nie, wrócimy do "zrównoważonego rozwoju" w wersji twardej. Chyba że ITI namówi kogoś do kupienia części udziałów.
~blaise111
  • 0 / 0
ale dlaczego tak wielu z was zakłada, że nie będzie pucharów?
Są problemy z kontuzjami, ale i tak mamy uważam, że najsilniejszy zespół na papierze... Inni tez mają problemy z kontuzjami. Puchary na pewno będą, ale ważniejsze czy będzie Mistrzostwo..
Ja przecież nie twierdzę nigdzie, żeby grać samiymi wychowankami i nikim się nie wzmacniać. Jest jak napisałem w tekście naprawdę wielu wartościowych i ogranych w Europie wolnych agentów. Nie trzeba wydawać kupy hajsu, żeby się wzmacniać.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Wszyscy chcemy mistrza i liczymy że LM da Legii oddech finansowy i co za tym idzie rozwój itd, itp. Ale jeśli nie będzie MP i walki o LM to bardzo spadnie motywacja, zawodników do pozostania w Legii (Rado, Ryba), właścicieli do "wysiłku" finansowego. Jeśli będzie walka o LM to sytuacja może być odwrotna. To są tylko scenariusze możliwych wydarzeń. Powinny ułatwić odpowiedź na pytanie, czy trzeba się wzmocnić zimą, czy nie koniecznie. Według mnie trzeba, bo jesteśmy blisko sukcesu o który później będzie dużo trudniej. Więc myślę, że teraz warto zadbać o ten sukces. A na razie czarno widzę. Chyba że jak głosi mądrość ludowa - "kto wolno zaprzęga, ten szybko powozi".
Generał broni
  • 0 / 0
Odnośnie artykuły to zgadzam się. Sam wielokrotnie poruszałem te zagadnienia w podobny sposób.
Inwestowanie w Akademię i zarabianie na młodych- TAK.
Skoro nie mamy kasy, to mnie odpowiada model zatrudniania tanich lub doświadczonych zawodników i grania mieszanką doświadczenia ze zdolną młodzieżą. Czyli TAK.
Wolę to niż wydawanie kasy w stylu Cupiała czy Wojciechowskiego.
Amatorka w pionie sportowym- mówiłem wielokrotnie- niestety TAK.

I tu jest główny problem, ponieważ żeby realizować politykę taką jak opisana powyżej, to na stanowiskach dyrektora, wiceprezesa i prezesa, powinni znajdować się ogarnięci ludzie ze znajomościami w piłkarskim świecie.
Skoro mamy ściągać piłkarzy z kartą na ręku i niewielu, to muszą być to sprawdzone i celne strzały.
Znajomości Jóźwiaka (poza Francją) są praktycznie żadne, o Miklasie już nie wspomnę.
Poza znajomościami dochodzą oczywiście inne kompetencje, których moim zdaniem oni nie mają.

Amatorka objawia się m.in. w każdym okienku transferowym, gdy publicznie jest głoszone, że sprowadzimy tylu i tylu zawodników na pozycję taką i taką, a później nikt nie przychodzi.

I jeszcze odnośnie zarabiania na młodych i transferu Borysiuka. Jak mówiłem zarabianie na młodych TAK, ale nie za wszelką cenę. Jeśli sprzedaż zawodnika w danym momencie nie jest koniecznością (a moim zdaniem nie jest skoro się nie wzmacniamy), to Borysiuk powinien zostać i walczyć z Legią o MP.
Bo żeby taka polityka długofalowa miała sens, to musimy zdobywać trofea w między czasie. To daje klubowi prestiż, wzmacnia jego pozycję i ułatwia dostęp do kasy.
Jeśli kasa z transferu Borysiuka poszła by po zdobytym MP, to byłaby pewnie większa, a zawodnik pomógłby klubowi grą bardziej niż szybkim odejściem.
Generał broni
  • 0 / 0
"Amatorka w pionie sportowym- mówiłem wielokrotnie- niestety TAK" w znaczeniu, że jest a nie, że powinna być, oczywiście.
Generał broni
  • 0 / 0
boras, z tego co piszesz wnoszę, że nie masz pojęcia o zarządzaniu. To po co sie produkujesz? W takiej firmie jak Legia, pieniądze są gromadzone na kontach bankowych a wpływy są kalkulowane z conajmniej rocznym wyprzedzeniem. Wpływ 2 mln euro za Ariela, powoduje, że z chwilą podpisania umowy saldo MA powieksza się w określonym czasie. Ja nigdzie nie napisałem, żeby Legia zaciągnęła kredyt. Bo co innego kredyt a co innego dokonywanie operacji przynoszących straty. Nie widzę żadnego podobieństwa mozliwości finansowania domu z przedsięwzięciem typu Legia. Jak tego nie wiesz to nie produkuj się, bez odbioru
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Zbylu fajnie ze sprowadzasz borasa na ziemie,moze Tobie sie uda.
Mnie za cholerke nie chce sluchac...
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
zbylu
Mylisz się co do braku podobieństw. W firmach tylko procedury są bardziej skomplikowane. Ale zasada, że jak wydajesz więcej niż zarabiasz to pogrążasz sie w długu jest uniwersalna. I pozycje budżetu może inaczej się nazywają, ale logika jest taka sama. Trzeba zaplanować przychody i wydatki na określone cele. I oczywiście że budżety planuje się z wyprzedzeniem, ale one mają taką właściwość, że albo uda się je zrealizować albo nie. Zasada jest prosta, trudność polega na wykonaniu. Na pewno wiesz co trzeba zrobić żeby zostać się bogatym człowiekiem, ale wątpię żebyś nim był.
Tak samo z prowadzeniem klubu.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
boras bez urazy popraw mnie jesli się mylę ale wydaje mi się, że pracujesz w jakimś koncernie ,czy tak?

sam pracowałem wiele lat w największym spożywczym na świecie wiec rzoumiem skąd twoje podejście i rozumowanie
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Pracowałem dla dużych firm i miałem możliwość poznawania ich "filozofii". Mimo wielu podobieństw między nimi, to jednak piętno kultury zarządzania kraju pochodzenia, zawsze jest widoczne. Czyli mają swoją specyfikę francuską, niemiecką itd.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
tak myślałem , nie głupi facet jestes tylko jest jedna różnica natomiast mnie się wydaje a jestem wręcz pewien że z Legii nie zrobimy nestle bo to nioe ta droga
sport to nie chipsy
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
tu inaczej się buduje budżet i inaczej nalezy go rodysponowac ,
dziś zrobilismy promocję :
ARIEL - 4 bańkiojro - kup teraz ! zapłacisz tylko 50 % ceny

ale my takich Arielów nie mamy dziesiątki, setki czy tysiące aby koszt promocji odbić na sprzedanej ilości

taka jest drobna róznica

sorry że łopatologicznie ale nie chce się tu wymundrzać i rzpisywac na temat technik i celów SMART
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
stiwi
Masz rację sport to nie chipsy, to show business. Tu się sprzedaje spektakl, emocje, poczucie dumy ze zwycięstwa. Na szczęście Legia jest w rękach ludzi którzy robią to profesjonalnie. Rozumieją znaczenie gwiazd i potrafią je również kreować. Dlatego, chociaż jestem niecierpliwy w oczekiwaniu na sukces, jak większość, to jestem spokojny że będziemy w końcu oglądać "taniec z gwiazdami", który nie wiem czemu stał się synonimem czegoś złego. A przecież w sporcie kibicom chodzi o to samo, chcemy oglądać gwiazdy i żeby one były nasze, Legijne.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
WD i Zbylu
Nie zakładam że jesteście "przygłupami" tylko że macie małe doświadczenie w zarządzaniu finansami. Jakbyście je mieli, to byście nie pisali takich opinii.
Skąd się biorą długi powinien wiedzieć każdy dorosły obywatel żeby ich unikać. Czasem się nie da i wtedy trzeba zaciągnąć pożyczkę. Są inwestycje krótkoterminowe i długoterminowe. Jak budujesz dom, to dług będziesz spłacał latami i przez te wszystkie lata będziesz zadłużony. Nawet jak pożyczysz (nie dostaniesz) od rodziców, to nie jest "zapis księgowy", chociaż możesz tak twierdzić, bo jest bardzo prawdopodobne że umrą wcześniej i po nich odziedziczysz wszystko. Ale dopóki żyją i macie rozdzielne finanse, a do tego umawialiście się że POŻYCZAJĄ , to macie dług. Legia też buduje za pieniądze papy Waltera, który jest dobrym ojcem i nie rozpieszcza dziecka, żeby sobie umiało poradzić w życiu, jak jego zabraknie.
~WD
  • 0 / 0
Chyba źle zrozumiełąeś to o czym napisałem. Chodzi mi o to, że ITI jest jednocześnie inwestorem jak i pożyczkodawcą, czyli pożycza pieniądze, które potem błędnymi i głupimi decyzjami marnuje. Gdyby ITI powiedziało, że zainwestowało w Legię 80 milionów i chce je odzyskać i dlatego Legia ma teraz wypracowywać zysk, który idzie na konto ITI. Wtedy byłaby to normalna inwestycja gdzie ITI ryzykuje swoje pieniądze i chce z przyszłych zysków wynagrodzić sobie taką inwestycję. Natomiast ITI obciążając Legię długiem, który został spowodowany przez nich, nie ma aż takiego ryzyka inwestycyjnego, bo w razie gdy Legia okaże się bankrutem to ITI jako wierzyciel przejmie jej prawa mjątkowe czyli np. karty zawodników - które są warte pewnie z 10-15 mln euro. Wiem, że teoretycznie to żadna różnica, bo tak czy siak kasa idzie do ITI ale w jednym z tych przypadków Legia jest obciążaona wręcz niemożliwym do spłacenia długiem i niewiele się różni od np. Xamax, bo wystarczy, że ITI zarząda kasy i Legia de facto przestaje istnieć.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Tylko że dług przekracza wartość zawodników, która i tak jest tylko szacunkowa, bo warci będą tyle ile zechcą za nich zapłacić.
~WD
  • 0 / 0
Głównym problemem nie jest to ile są warci zawodnicy, to tylko przykład. Pianie nad tym, że Legia się samofinansuje jest zabawne, zwłaszcza, że jej istnienie zależy od kaprysu ITI.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
WD
Bardzo dziwne rozumowanie. Istnienie Legii zawsze zależało od czyjegoś kaprysu. Najpierw Ministra Obrony, potem Romanowskiego a potem POLMOcośtam. Dzisiaj od ITI.
Tylko trudno przypuszczać że ITI "zaora" Legię bo się komuś odwidziało. Włożyli w nią kupę szmalu, wysiłku i emocji. Przeżyli mnóstwo chwil zwątpienia i niepewności. Mam na myśli właścicieli. I uważasz że teraz lekką rączką "przewrócą klocki" bo się rozmyślili? Tylko kataklizm w ITI może spowodować wycofanie się z Legii w tej chwili. Jeśli będą chcieli z niej wyjść, to bez strat. Doprowadzą ten "biznes" do stanu atrakcyjności finansowej i poszukają nabywcy chętnego do zabawy w piłkę nożną.
Generał broni
  • 0 / 0
boras, widać ty siedzisz gdzieś blisko zarządu KP Legia, ja nie. O jakim ty chlopie kredycie piszesz, tym zaciągniętym przez Belgów na zakup Borysiuka czy na lokówke dla twojej żony? Nie udzielaj sie jak nic do tematu nie wnosisz
Kredyt jest podstawową formą funkcjonowania rynku kapitałowego, dlatego powinieneś wiedzieć, że każdy kto ma zdolność kredytową finansuje swoje przedsięwzięcia kredytem - proste. Rzecz w tym, czy bierzesz kredyt w firmie Provident czy też Żagiel czy np w NBP. Po drugie ważne jest kiedy go bierzesz. Gdybyś w grudniu brał kredyt we Franku to teraz byś miał milo. Nie pisz jakiś banialukow. Ja nie zakładam, że jesteś przygłupem i oczekuje tego samego. Dlatego czas sprzedaży Ariela jest taki ważny a na wzmocnienie choćby za te 2 mln należało wydać.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Kredytem finansuje działalność ten kto nie własnych środków, ale ma zdolność kredytową. Finansowanie ze środków własnych jest najbezpieczniejsze. Więc to że powszechne jest życie na kredyt, nie oznacza że jest słuszne i bezpieczne. Ostatni kryzys finansowy spowodowany był zbyt wielkim zadłużeniem w bankach.
~WD
  • 0 / 0
Równoważenie budżetu, dług wobec ITI itp. itd. jak mnie te slogany denerwują! Może by tak ITI powiedziało skąd się te długi wzięły? Bo mi wydaj się, że wzieły się przez głupie i niudolne zarządzanie klubem przez... ITI, no bo kogo innego? Bardzo podoba mi się model inwestycyjny ITI, który zakłada, że w rzeczywistości nie inwestuje się żadnych pieniędzy, a najśmieszniejsze, że częśc ludzi jest im jeszcze za to wdzięczna! Nie przeszkadza mi fakt, że ITI chce na Legii zarobić, bo każdy kto inwestuje, czeka na przyszłe zyski ale ITI swoją inwestycje w Legie, obciążył samą Legię. Wychodzi na to, że Legia płaci za to, że to ITI jest jej właścicielem. Podobna sytuacja jest w Man Utd, gdzie właściciel klubu, obciążył Manchester kredytem, który zaciągnął na kupno klubu. Co do budżetu, to tylko zasugeruje, że pewnie lepiej by się równoważył, gdyby pozbyć się tak gdzieś połowy dyrektorów ale moż się nie znam i dublowanie biurokratycznych stanowisk jest rzeczą dobrą dla przedsiębiorstwa. Co do transferów, to temat fajny ale nad czym tutaj się rozwodzić. Wszyscy piłkarze są na sprzedaż ale kupić kogoś? No bez żartów, mamy długi i nie ma pieniędzy. Po za tym już doszło kilku dyrektorów do wykarmienia, więc skąd brać na pensje dla zawodników? No nie da się, po prostu się nie da! Aha i za rok bilet znowu podrożeją bo utrzymanie stadiony jest droższe niż wpływy z biletów i trzeba równoważyć.
~blaise111
  • 0 / 0
długi głównie pochodzą z okresu Polmotu, ale mam nadzieję, że nie do mnie pijesz, bo ja chyba jasno przedstawiłem w tekście swoja zdanie na tematu "długu wobec ITI"..
~WD
  • 0 / 0
Bez przesady z Pol-Motu to bodajże pochodzi 20 milionów, reszta to już działalonść ITI. Komentarz jest jakby wsparciem twojej tezy o tym, że mówienie o długu wobec ITI jest śmieszne.
~ave
  • 0 / 0
Podpisuję sie pod słowami autora. Nic na siłę. Juz nie raz pokazlismy, że wydac kase na złom to nie sztuka. Wolę by grali młodzi niz kolejni Mezengowie, Kneżewicze, Manu itp.
Jak sobie popatrze na to co sie dzieje w Wiśle ( z tym szrotem nie pozbieraja sie przez lata) to ciesze się, że Legia ma wizję. Ta wizją zawojujemy Polska lige na lata. A czy coś więcej? Jezeli raz na jakis czas dojdzie do nas gwiazda pokroju Ljubo to jestem spokojny. W końcu i Liga Mistrzów zagości na Ł3.
~H8R
  • 0 / 0
Masz rację może po 20 latach iti w Legii uda się im awansować do Ligi Mistrzów? To byłoby coś nieprawdaż?
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
ave ale kto chce aby kolejne pieniądze wywalac w błoto?

to jest własnie problem Legii że nie potrafią tego zrobic madrze i z głowa ,wydają dla sztuki często własnie na ogórki
trzeba wydac na wzmocnienia ,nie na obciązenia budzetowe i tego chca kibice
~H8R
  • 0 / 0
No i stiwi ma racje, wydać mądrze i z głową, to wszystko. Np. kto oglądał w akcji , robił badania wydolnościowe takiemu Knezevicowi? Gość ma gorszą wydolność, start do piłki niż trzecioligowi piłkarze? Ktoś go zaopiniował i ktoś klepnął jego transfer i ktoś poprzez ten transfer wywalił w błoto niemałe pieniądze, takich przykładów jest wiele. Zdaję sobie sprawę, że nie każdy piłkarz musi w danej drużynie wypalić, tak jest w każdej drużynie na świecie. Dla mnie transfer takiego Knezevica przeprowadzono poprzez obejrzenie filmiki z nim na Youtube inaczej tego wytłumaczyć nie potrafię i to jest jeden z przykładów na umoczenie dużej kasy.
~H8R
  • 0 / 0
Aby jednak nie kończyć takim dosyć pesymistycznym akcentem - w Legii buduje się podwaliny pod zespół, który będzie stabilny finansowo, a rosnący poziom sportowy będą zapewniać wychowankowie Akademii. Pierwsze efekty tej pracy powoli zauważamy i stawiają one dziś Legię zdecydowanie ponad resztą polskich klubów, nawet jeśli tabela aktualnie tego nie odzwierciedla.

Podwaliny podwalinami, Legia za darmo nie dostanie tytułu MP oraz gry w pucharach, ba może jeszcze się do nich nie załapać i co wtedy? KP dopnie budżet przyciągnie kibiców np na mecz z GKS Bełchatów? Nie dopnie i nie przyciągnie nowych kibiców. Warszawa i Legia to nie jakieś pierdziszewo tylko stolica kraju i najbardziej znana i medialna polska drużyna oczekiwania tu są inne i dużo wyższe niż gdzie indziej. Ok może ktoś zarzucić, że gdybamy sobie teraz ale jak Legia się skompromituje w meczu ze Sportingiem i da ciała w lidze to te wszystkie założenia przy obecnej polityce klubu mogą sobie wsadzić tam gdzie światło nie dochodzi. Lada chwila mecz z Portugalczykami i liga a Legia się nie wzmocniła wręcz poważnie się osłabiła, tak ma wyglądać przygotowanie drużny do najważniejszego sezonu od lat? Taki kit to tylko młode pelikany mogą łykać, chytry dwa razy traci, małolaci nam ligi nie wygrają a jak ktoś myśli to znaczy, ze gooowno wie o futbolu.
~H8R
  • 0 / 0
`a jak ktoś tak myśli to znaczy, że gooowno wie o futbolu.`
~blaise111
  • 0 / 0
zauważyłeś, że całe twoje przemyślenia to gdybanie? A co będzie jak teraz nie awansują do pucharów, a co będzie jak sie nie wzmocnią i wtedy nie awansują do pucharów..
W takim razie ja pytam: a co będzie jak się wzmocnią drogimi zawodnikami, ale jednak nie wypali to jak rok temu i też nie awansują do pucharów? Skończy się to długami i obcinaniem kontraktów, a w konsekwencji rozwiązywaniem umów za porozumieniem stron.

Piszecie jakbyśmy już dziś grali juniorami, a to przecież nie prawda. Mamy najsilniejszy kadrowo zespół w lidze i Maciek musi zdobyć to mistrzostwo.
~H8R
  • 0 / 0
Napisałem, że jest to gdybanie i napisałem też , że przed najważniejszym sezonem dla Legii od lat w klubie panuje totalna amatorka. Zatrudniono kilka nowych osób na stołkach dyrektorskich a nie potrafiono zorganizować porządnego obozu na Cyprze. Legia pozbywa się podstawowego piłkarza o którym Skorża mówi, że od niego zaczyna ustalanie składu nie sprowadzając nikogo. Tak ma wyglądać przygotowanie drużyny do nowego sezonu gdzie się Legia ma bić ze Sportingiem i o mistrzostwo ? W Legii wszyscy wiedzieli, że Ljuboja w poprzedniej rundzie grał z niezaleczoną kontuzją, wszyscy wiedzieli, że Hubnik po kontuzji będzie jedną wielką niewiadomą, że drużyna nie ma klasycznego napastnika od dwóch lat. Wiedziano tez, że mogą się przytrafić kontuzje-robi się takie założenia! Ze składu wypadł Ljuboja, Radovic, Hubnik, teraz Borysiuk. ta drużyna straciła w tym momencie 50% swojej sportowej wartości nie ma przesłanek żadnych, że będzie lepiej stad moja opinia. Drugiego cudu w LE już nie będzie ten jeden był w Moskwie. Wymaganie w tym momencie wyniku przez zarząd od Skorży jest kpiną i niczym innym. Żeby nie było nic do ciebie nie mam, felieton jest ok, w większości się z nim zgadzam a le nie ze wszystkim i od tego jest forum by wymieniać poglądy jakie by one nie były.
~blaise111
  • 0 / 0
ale mi się wydaję, że za daleko idące wnioski wyciągasz po prostu, bo w wielu kwestiach się zgadzamy. Nie mogłem jednak przeciez teraz przedstawić wszystkich swoich poglądów, bo felieton byłby jak książka :)
Ja np. nie chciałem odejścia Borysiuka, wg mnie wart jest więcej i wiedziałem, że i tak nie pójdzie to na transfery. Ale nie znamy bliżej sprawy, czy Ariel sam chciał odejść czy jak, dlatego nie krytykuję nikogo za to. Tłumaczę tylko klub za brak gotówkowych transferów, bo po prostu nie ma tej kasy. A nie ma jej, nie dlatego bo taka jest czyjaś zachcianka, tylko Legia chce stać się w pełni niezależnym klubem, który sam na siebie zarabia. Wizja naprawdę rozsądna w dzisiejszych czasach. Też jesteś wnerwiony, że Jóźwiak nikogo nie przyklepał jeszcze i chyba już tego nie zrobi i wyrażam to w tekście, ale co poradzisz?

Ale mimo tych rzeczy i kontuzji nie uważam za kpinę oczekiwania mistrzostwa od Skorży. Rado i Ljuboja się wykurują. Kadrowo ten Śląsk naprawdę zjadamy..
~H8R
  • 0 / 0
Widzisz co do Ljuboji to nie jest to takie oczywiste jak się okazuje, prawdopodobnie czeka go operacja, jego uraz leczy się w ten sposób. Rado też złapał wredną kontuzję, ktoś kto miał złamane żebra ten wie o czym mówię. Borysiuka już nie ma. Sportowo początek sezonu wygląda słabo a jak pamiętamy jest krótki i intensywny i nie będzie kiedy odrabiać strat a jestem przekonany, że będą . Lenczyk to stary lis, może nie ma lepszych piłkarzy ale ma za to lepiej ustawioną drużynę niż Legia i nie traci tak głupio punktów jak my.
Generał broni
  • 0 / 0
W ostatnim czasie przeczytałem dwa komentarze, Monrooe i Blaise. O ile Monrooe odzwierciedla część kibicowską to Blaise jest jedynie stanowiskiem zarządu KP Legia. Argumenty używane przez Blaise są nijakie i powierzchowne. Jeżeli kolego piszesz o równoważeniu budżetu z udanymi transferami w tle, to nie można zapmnieć kto tak naprawdę wypracował kolosalny dług Legii. Pan miklas sprowadzał za ogromne pieniądze zawodników, którzy byli nawet na naszą skromna ligę za słabi. Przypomne tylko wypowiedź jednego z pseudotrenerów którzy oceniając przydatność Roberta Lewandowskiego do Legii stwierdził: będziemy mieli hiszpańskie gwiazdy w Legii a Lewandowski jest dla nas za słaby! W tym kontekście dywagacje o zrównoważeniu budżetu i konieczności ciągłego zaciskania pasa, nie tłumaczą dlaczego pieniądze z transferu Borysiuka nie mogą zostać wydane na zakup nowego zawodnika. Twierdzenie, że euro z Belgii idzie dłużej na nowe konto bankowe Legii niż np z Wrocławia jest śmieszne. To wiedzą nawet gimnazjaliści. Może Blaise nie wie, że transakcji kupna zawodnika nie dokonuje sie poprzez przekazanie walizek z pieniędzmi (no może takie praktyki kiedyś widział). Powód braku nowych transferów jest oczywisty, ITI wycofuje "pożyczone" Legii pieniądze. Tylko trudno nazwać racjonalną gospodarka dokonywane kiedyś katastrofalne zakupy, wysmiewane przez media i inne zespoły ekstraklasy. Dzisiaj mamy finansowego garba, a w Legii dalej ludzi którzy do niego doprowadzili. To jest sedno aktualnej sytuacji w Legii. Kolego Blaise, żebyś dobrze to zrozumiał to dam ci przykład. Sprzedać Ariela można było w lecie, byłoby to normalne i każdy by zrozumiał: zdobyliśmy mistrzostwo, budujemy nowy zespół! ITI postępiło mniej więcej tak: pan młody ma kochankę ale żeby robić z nią bunga-bunga na swoim weselu, jest skrajną głupotą. Dlatego Blaise nie tłumacz, że żaba ma loki, my kibice już to wiemy.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Zbylu
Na stronie 2*45.com.pl jest fajny artykuł opisujący sytuację finansową w europejskich klubach. Zycie na poziomie na który pozwalają środki, od wieków było stawiane za wzór. Szastanie pieniędzmi, zaciąganie kredytów jest ogromnym ryzykiem. Widocznie nie spłacasz żadnego, dlatego nie wiesz że trzeba być ostrożnym przy ich zaciąganiu.
~blaise111
  • 0 / 0
dobre sobie, naprawdę. nie wiem czy smiać się czy płakać. W połowie tekstu krytykuję działaczy, a ty mi mówisz, że przedstawiam zdanie zarządu.. he?

chyba nie za bardzo zrozumiałeś o czym pisałeś, jeżeli mi tu piszesz, że niby ja wam tłumaczę, że pieniądze z Belgii później dojdą niż z Wrocławia.

Musicie ludzie zrozumieć, że po prostu NIE MA pieniędzy na transfery. Legia finansuje się sama. transfer mógłby być jedynie z prywatnej kieszeni Waltera, ale jak widać już uznał, że za dużo włożył. Co tu jest trudnego do zrozumienia? Ciężko zbilansować przychody i wydatki w polskim klubie. Legii się to jakoś udaje, ale wiadomo, że coś musi na tym tracić. Efektem jest brak gotówkowych transferów, ale WOLĘ TO niż zadłużenie i kłopoty w przyszłości.

I doskonale wiem, że Miklas po części odpowiada za zadłużenie, chciałem o tym wspomnieć, ale uznałem, że nie ma sensu poruszać tak wielu wątków.
~H8R
  • 0 / 0
Kwestia jest taka - skończmy wszyscy pompować balon pt. Legia Warszawa. Jesteśmy finansowo ciency jak doopa węża i ramach tej rzeczywistości się poruszajmy i życzmy sobie by na końcu ligi Legia prześcignęła w tabeli mocniejsze finansowo i organizacyjnie drużyny Śląska , Polonii czy Wisły. Dziś jesteśmy średniakami, może kiedyś po latach bilansowania i budowaniu podwalin przez kompetentnych pracowników iti w KP Legia będziemy mogli nieśmiało o sobie mówić w kontekście faworytów, tak wygląda Legia w AD 2012.
Amen.
~blaise111
  • 0 / 0
nie, nie dodał, tylko po prostu autor uważa, że jak będzie naprawdę pilna potrzeba wzmocnienia, czyli jak np. odejdzie Ljubo czy Żewłak skończy karierę, to wtedy nie pożałują kasy, bo sami nie są głupi. Za 2-3 lata jednak siłą napędową będą już wychowankowie .

żeby też było jasne - ja sam z chęcią zobaczyłbym w Legii gwiazdy jak Tamuza i inni za milionowe kwoty, ale po prostu usprawiedliwiam to co robi Legia w dzisiejszych czasach, gdy 90% klubów jest zadłużona i np. przy odejściu jednego inwestora może zupełnie się rozpaść. Dotyka to co chwila jakiś klub i to także zespoły z historią i tradycjami. Legia może dzięki swoim działaniom czuć się nie zagrożona. Efekty przyjdą.
~e(L)mer
  • 0 / 0
Kolego blaise zapomniałeś kto doprowadził do ruiny Legię ? . Mam na myśli okres przed ITI . Podpowiem L. M. . Nieudacznik zawsze będzie nieudacznikiem !
~Milwall
  • 0 / 0
I mała uwaga ...kto nie czytał wywiadu z Pawłem Kosmalą -to polecam .Ten ostatni wywiad i te wczesniejsze .Cytując "Mistrzostwo jest absolutnym priorytetem !!" poniewaz tedy wiedzie droga do sezamu -czyli Ligi Mistrzów .I temu powinno być(jest??) wszystko podporzadkowane .2 mecz ze Sportingiem to fajna przygoda i kolejny etap piłkarskiej edukacji dla młodych ale MISTRZ 2012 ..to jest jedyny CEL tej druzyny .I Jezeli Skorża nie zdobedzie mistrzostwa bo powiedzmy -panowie Jozwiak i Miklas -zawala sprawę transferów (co przy sprzedazy Borysiuka oraz fakcie iż mamy 3 tygodnie wylacznosci na kontraktowanie zawodnikow do Polskiej Ligii- wszedzie indziej poza Rosja ligi zamykaja okno transferowe 1 lutego ) to należy ich nie tylko wywalic na zbity pysk z KP Legia ale i zlinczować
Moim zdaniem decyzja zapadłą juz dawno -Sporting i Puchar UEFA tak ..ale priorytet to mistrz ..i temu jest wszystko podporzadkowane .
12 spotkan w tych rozgrywkach P UEFA (daj boze jeszcze ze 2 )spowodowało okrzepniecie druzyny w Europie i dobre przygotowanie przed zasadnicża batalią o kasę ktorą rozegramy latem 2012 ...
I Panie Kosmala -obym sie nie mylił bo jak bóg miły ..nie wrocisz pan do Gabinetu na Łazienkowska jezeli w tym roku nie bedzie majstra z powodu -frajerstwa pana podwladnych z sasiadnich gabinetow i braku opcji w przednich formacjach Legii .Ave
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Dasz mu wymówienie?
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
nie kopa w ryj i na taczkę
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Błyskotliwa koncepcja. Ale obawiam się że kontr argumentem będzie - "mordą do ziemi i do suki".
~goos
  • 0 / 0
a moim zdaniem bedzie tamuz w Legii , tylko sie nie spiesza bo i tak nie moze zagrac ze Sportingiem
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 0
może i masz rację ale aż dziw bierze, że skorża i beret byliby zgodni w tej kwestii ;) czyli skorża chce beret zalatwia
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
A kiedy było tak że to co chciał Skorża to Jóźwiak załatwił? Nigdy!
Jak Trener otrzymał by tych piłkarzy na ktorych ma chrapkę to Legia już na jesieni była by przed Śląskiem. Cały czas rzucają mu kłody pod nogi.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Jakby trenerzy dostawali tych zawodników na których mają "chrapkę" to długi klubów byłyby kosmiczne. A oni zamiast wydobywać z tych piłkarzy których mają, nowe możliwości, rozkładali by ręce i mówili że nie ma kim grać dlatego nie ma wyników.
~Millwall
  • 0 / 0
Nim młodzi okrzepna w tej lidze -to Legia 3 razy ominie Europejskie puchary a co za tym idzie o dopięciu budzetu -jak pisze autor tego felietonu -mozna zapomnieć .Jasne akademia to super sprawa ale doraznie druzyna natychmiast potrzebuje wzmocnień w przednich formacjach -bo skąd Wolski czy Jagiello czy Zurek maja czerpac wsparcie kiedy Radovic i Ljuboja sa kontuzjowani ?Og Kucharczyka czy Zewlakowa ?
Stare porzekadlo mowi -pazerny 2 razy traci ..i tak będzie i w tym wypadku .Nie będzie transferów do klubu -nie będzie pucharow i mistrza ..Nie bedzie kasy z Europy ,z transmisji i znikna kibice sukcesu ..i znow bedziemy w punkcie wyjscia zmuszeni sprzedać zdolną mlodzież za czapke sliwek -aby domknąc coraz mniejszy budżet .Ale tego juz autor artykulu nie dodal .
Ps Ja tezwierzę w mlodych ale ...ile dla druzyny znacza doswiadczeni gracze pokazal Zewlakow i Ljuboja .Dla mnie Jozwiak i Miklas to pelna kompromitacja ..i jedyne co moze ich zrehabilitowac to nie sprzedaz Borysiuka ( to potrafi byle glupiec ) a odzyskanie pieniedzy umoczonych w Balkanski Szrot (Antolovic ,Knezevic ,Vrdoljak ).Ave
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 0
świetnie ujęte nic dodac nic ując...
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Podpisuję się pod tym tekstem w 100%, a od siebie dodam, że zatrudnianie gwiazd (lekko poszarzałych) nie musi być takie drogie , bo jeśli z powodu ich gry na Legię przyjdzie średnio kilka tysięcy ludzi więcej, to koszty utrzymania będą relatywnie mniejsze.
No i gra takich zawodników podniesie reputacje Legii w Europie, co może się przełożyć na zyski trudne dzisiaj do oszacowania.
Więc w pionie sportu potrzebni są ludzie ostrożni w wydawaniu pieniędzy, ale z wyobraźnią. Kupić coś tanio, nie zawsze oznacza oszczędność w dłuższej perspektywie.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
A jeszcze jeśli ktoś mógłby wyjaśnić jaki był plan związany ze ściągnięciem na testy Matsui? To by nam wiele mogło wyjaśnić w sprawie profesjonalizmu naszego pionu sportowego.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
"Kupić coś tanio, nie zawsze oznacza oszczędność w dłuższej perspektywie."

Club Brugge ostatnio tanio kupiło dwudziestoletniego defensywnego pomocnika. Rozrzutni frajerzy...
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
2 mln EUR za Borysiuka to chyba nie jest tanio, skoro takiego kozaka jak Tamuz można kupić za 1mln.
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 0
brawo boras, splentowales to trafnie... ale niektorzy chcieliby za borysiuka 5mln albo najlepiej 10...
tez mnie interesuje po co matsui tu przyjechal? tylko ldatego, ze polecił go ljubo? jesli ljubo bedzie mial operacje to matsui by sie przydal bardzo ze swoja technika ....
za cicho cos jest... nie ma żadnego dementi na głownej, nie ma info...beret cos kombinuje..on zawsze sie kryje ze swoja sraczką jak nad czyms bardzo mysli.. zreszta na temat zewlaka tez bylo w pewnym momencie dementi, ze sie nie dogadali, ze za duzo chce... chyba pozostaje nam cierpliwie czekac
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Ja myślałem że Matsui przyjdzie na wypadek gdyby trzeba było zastąpić kogoś z trójki Rado, Ryba, Ljubo. Przecież latem któryś może odejść. A nawet gdyby Matsui pograł do końca sezonu to łatwiej byłoby podjąć decyzję czy któregoś z nich puścić.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 0
Przypiąłem się do jednego zdania, ale ja się ogólnie nie zgadzam z prezentowanym przez Ciebie punktem widzenia.
Prawdą jest - że Legii nie stać na przysłowiowe już "zakupy w Biedronce". Ale zarządzający Legią pokazali na przestrzeni ostatnich lat dobitnie, że są w stanie prze...dolić bez sensu każde pieniądze i zarówno drogie, jak i tanie zakupy w Legii nie dają oszczędności, a wręcz przeogromną stratę.
Jednak bez sprowadzania nowych dobrych i doświadczonych graczy daleko nie zajedziemy. Przykład Ljuboi i Żewłakowa jest tu bardzo dobry.
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 0 / 0
FN
Kojarzę Cię i byłem zdziwiony że tak mnie poparłeś. Problem dyskusji na tym forum polega na tym że wszystko wrzucane jest do jednego gara. A przecież taka struktura jak duży klub nie jest jednolita. Są różne działy i różni zarządzający, różna odpowiedzialność i tylko właściciel ma prawdziwą odpowiedzialność, bo odpowiada własnymi pieniędzmi. Chyba że to jest KGHM.
A my tu mieszamy groch z kapustą i g..no z tego wynika.
~antySU
  • 0 / 0
"nie wyobrazam sobie" to troche za malo,zwlaszcza w tym klubie
~Che(L)m
  • 0 / 0
A ja nie widzę usprawiedliwienia dla braku transferów gotówkowych, było powiedziane, że Legia może wydać tyle ile zarobi! I zarobiła okolo 2 mln (plus oczywiście pensja Ariela), aa nie stać jej na kupno Tamuza, któremu kontrakt kończy sie za pół roku, wiec zapewne nie kosztuje wiecej niż 500tysięcy..
~sandokan
  • 0 / 0
dno i amatorka co rok to samo potem ochlapa kupia jakiegos albo naklamia zeby karnety sprzedac ...i tak to wszystko bedzie
~ON
  • 0 / 0
Z tym Zahorskim to prawda? Tomaszek coś wspominał na oficjalnej.
~ON
  • 0 / 0
A ty kto ? Nastepny poinformowany ?
~ON
  • 0 / 0
Niby czemu ?
Marszałek Polski
  • 0 / 0
ON

to podróbka tomaszka ,zresztą jakie to ma znaczenie
czy tomaszek czy tomEszek..
~ON
  • 0 / 0
Aha, dzieki za info. Myślałem że Zahorski do nas przyjdzie.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
aha kapuje ON tez ma podszywacza...:)
~ON
  • 0 / 0
Tak jakiś koleś sie podszywa, ale już sobie poszedł.