Legia - Lech 1:0 (1:0) - Hit kolejki dla Legii

Redakcja

Źródło: Legia.Net

16-09-2018 / 18:00

(akt. 02-12-2018 / 11:22)

Legia Warszawa wygrała przy Łazienkowskiej 1:0 z Lechem Poznań w ramach ósmej kolejki piłkarskiej Lotto Ekstraklasy. Zwycięską bramkę dla legionistów, w pierwszej połowie, zdobył Dominik Nagy. Stołeczny klub zaprezentował się lepiej od przyjezdnych i zasłużenie zwyciężył. Mistrzowie Polski awansowali na szóste miejsce w tabeli. Zapraszamy na nasze materiały pomeczowe: wypowiedzi trenerów i zawodników, zdjęcia oraz wideo.

- Zapis relacji "na żywo"


- Skrót meczu Legii z Lechem

 

Przerwa na reprezentację miała dać Legii nową siłę. Ostatnie tygodnie trudnych treningów miały zacząć procentować po kilkunastu dni bez meczów. I metody Ricardo Sa Pinto przyniosły skutek, bo mistrzowie Polski w niezłym stylu pokonali Lecha Poznań. Spotkanie nie było wielkim widowiskiem, ale i tak pozwoliło zauważyć zmiany w stołecznej ekipie. Od pierwszej minuty w oczy rzucała się większa intensywność poczynań „Wojskowych”, a także ruchy legionistów. Gracze portugalskiego szkoleniowca w lepszym tempie poruszali się po boisku. Widoczna była także agresja w grze, niechęć do odpuszczania w żadnej akcji, co przełożyło się choćby na szamotaninę z rywalami w pierwszym kwadransie spotkania. Sam Lech przez ostatnie dwa tygodnie praktycznie się nie zmienił. Poznaniacy mieli spore problemy z dystrybucją piłki i kreacją sytuacji w ofensywie. 

 

Legia rozpoczęła spotkanie w lepszym tempie, z Carlitosem na szpicy i Sebastianem Szymańskim za jego plecami. Sa Pinto regularnie zachęcał pomocników do rotacji i pokazywał, by podkręcać tempo. Lechici początkowo nie radzili sobie z warszawiakami, choć ci nie byli w stanie dostać się bezpośrednio pod bramkę Matusa Putnocky’ego. W 31. minucie Dominik Nagy otrzymał piłkę od "Szymiego", minął słowackiego golkipera i posłał futbolówkę do siatki. Węgier pobiegł po strzelonym golu w kierunku kibiców zasiadających na „Żylecie” i wprost utonął w ich ramionach. Potem na chwilę do głosu doszli piłkarze Ivana Djurdjevicia. Najlepszą szansę przed końcem pierwszej połowy miał Joao Amaral, który uciekł Mateuszowi Wietesce, wpadł w pole karne, ale ostatecznie oddał niecelne uderzenie na bramkę strzeżoną przez Radosława Cierzniaka. Golkiper rozegrał drugie spotkanie z rzędu, kiedy w poprzedniej kolejce w konfrontacji z Cracovią, zastąpił między słupkami Arkadiusza Malarza.

 

Podobnie do pierwszej, wyglądały premierowe fragmenty drugiej połowy. Warszawiacy przez długi czas dyktowali tempo gry. W 54. minucie Nagy został powalony w polu karnym przez Thomasa Rogne. Sędzia Daniel Stefański początkowo wskazał na wapno, lecz po chwili zdecydował się na skorzystanie z systemu VAR. Arbiter długo się namyślał, lecz ostatecznie anulował „jedenastkę”, do której wykonania sposobił się Michał Kucharczyk. Skrzydłowy miał później okazje z dystansu, ale do siatki ostatecznie nie trafił.

 

Kibicom Legii mógł się podobać fakt, że baterie legionistów były naładowane przez większość spotkania, co zacierało pewne niedostatki piłkarskie. Warszawiacy rozgrywali pierwsze spotkanie od dawna, w którym dominowali i mieli kolejne okazje. Aktywny był m.in. Carlitos, który wygrywał większość pojedynków szybkościowych z rywalami, a momentami musiał się mierzyć z potrójnym kryciem. Końcówka konfrontacji była pełna walki, momentami legioniści musieli wytrzymać napór rywali, ale warszawiacy robili to nie tracąc kontroli nad spotkaniem. Piłkarze Sa Pinto potrafili się wycofać, by spróbować wyjść z własnej połowy z kontrą. 

 

Ostatecznie mistrzowie Polski wygrali 1:0 z Lechem Poznań. Skromnie, ale przy tym pewnie, nie dając rywalom większych nadziei na korzystny wynik przy Łazienkowskiej. Ferowanie przedwczesnych wyroków czy nadmierne zachwyty, nie będą odpowiednią reakcją. Mecz z Lechem był jednak wskazówką, że legioniści wracają powoli na właściwe tory. Kolejna weryfikacja już za tydzień, gdy „Wojskowi” zmierzą się z beniaminkiem Ekstraklasy, Miedzią Legnica. 

 

Autor: Piotr Kamieniecki 


Legia Warszawa - Lech Poznań 1:0 (1:0)
Nagy (31. min.)


Żółte kartki: Carlitos, Jędrzejczyk, Martins - De Marco


Legia: Cierzniak - Stolarski, Wieteska, Jędrzejczyk, Hlousek - Antolić (90' Martins), Cafu - Kucharczyk, Szymański (75' Radović), Nagy - Carlitos (73' Kante)


Lech: Putnocky - Cywka, Janicki, Rogne (79' Goutas), de Marco - Trałka (64' Gajos), Jevtić (64' Tomczyk), Tiba - Amaral, Gytkjaer, Jóźwiak

Komentarze (378)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Jabol
  • 1 / 0
Nagy wyglada troche jak Messi :)
~jasiuuu77
  • 1 / 0
slysze zachwyty nad Cierzniakiem i super...gosc dawno bylby pierwszym golkiperem tylko placek Magiera posadzil go na bombe w meczu z Dortmundem i tak uratowal Arusia
@Cobus
"Ponoć dowódca kiboli Lecha nie jaki "Klima" płacił 100000 zł za walnięcie Arka Malarza racą w przedostatnim meczu !!"

--------------------
@Cobus, gdyby to prawda, ze jakis psychol ofiarowal 100.000 zl za trafienie Malarza (a nikt nie trafil wtedy), to tuz po meczu cale zycie we Wronkach i pobliskim Posen by zamarlo, bo cala tamtejsza ludnosc (oprocz niezorientowanych w temacie/nagrodzie emerykek) ruszylaby swoimi drezynami, rowerami, hulajnogami lub biegiem w kierunku Warszawy i po dwoch tygodniach (czyli po dotarciu do Stolicy) rzucaliby w dom Malarza czym popadnie: podpaskami, prezerwatywami, zapalniczkami (bogatsi) i zapalkami, co zapalczywsi poswieciliby nawet swoje masci na bol doopy, oby tylko trafic w Arka.

O tym byloby glosno w prasie, ze emerytki we Wronkach i Posen wymieraja z glodu, bo piekarze, sprzedawcy ziemniakow, wytworcy prezerwatyw, chlopcy z chorow, wyznawcy biskupa, czyli calosc tamtejszej ludnosci wyemigrowala nagle do Warszawy.

A ze prasa o tej masowej emigracji nie pisala, wiec to wiadomosc nieprawdziwa.
Podpułkownik
  • 1 / 0
na dodatek w tymże siedlisku zabrakło wody po przed wyjazdem wszyscy postanowili wziąć prysznic
Generał brygady
  • 1 / 0
"ze emerytki we Wronkach i Posen wymieraja z glodu, bo piekarze, sprzedawcy ziemniakow, wytworcy prezerwatyw, chlopcy z chorow, wyznawcy biskupa, czyli calosc tamtejszej ludnosci wyemigrowala nagle do Warszawy."

Nie zdążyliby dojechać, bo konkurs byłby dawno rozstrzygnięty.
Generał brygady
  • 1 / 0
Jeżeli to jest prawda, to w przypadku tego osobnika słowo Wronki powinno nabrać nowego znaczenia. Z którego ta miejscowość jest najbardziej znana i ma wieloletnią tradycję.
Pozdrawiam.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Pomyliłem się co do kwoty , ale reszta to prawda kolego niestety .Możemy zapomnieć o dużej kasie od sponsorów dla polskich klubów, bo nikt nie będzie inwestował w ciemne interesy karków! w Każdym klubie działają takie twory niestety .Do puki państwowe organy nie wezmą się za to ,to z naszymi klubami będzie cieniutko.Niech dalej krzykacze domagają się zmiany właściciela Legi to nie długo będziemy prosić na kolanach o wsparcie !!
Takich Ludzi ,którzy inwestują swoją kasę trzeba szanować zarówno B.L jak i D.M .Nie jest łatwo prowadzić klub, bo każdy chcę się przy tym za darmo dorobić !!
Szkoda tylko prawdziwych fanatyków swoich klubów !!
~
  • 0 / 0
Jedno zwycięstwo z amiką i od razu lepsze nastroje - hehehe !!!
====================================
Trudno chyba było by skrytykować kogokolwiek z piłkarzy bo mieli serce do gry i wreszcie było widać walkę o każdą piłkę. Pinto nakreślił dobrą taktykę - zostawił rozgrywanie piłki piłkarzom amiki i nakazał atakowanie ich dopiero od połowy boiska.

Jest dobrze a może być lepiej !!!
======================
Od Niedzieli mam bardzo dobry humor bo:
1) LEGIA wygrała,
2) zagrała niezły mecz i widać znaczną poprawę w grze,
3) spowodowała po raz kolejny zamęt w tym amikowym kur..idołku - hehehe !!!

Co jak co ale na ten regionalny klubik z Wronek grający gościnnie przy ul. cygańskiej w Poznaniu można zawsze liczyć - jak nie idzie LEGII to zawsze amika pozwala się przełamać LEGII - hehehe !!!

Mecz z amiką to już historia. Teraz przed nami Miedź Legnica - rywal grający niezłą piłkę. Jeżeli zagramy z taką samą determinacją z Miedzią, jak z amiką - mądrze - to wygramy. Nie można jej zlekceważyć bo zawsze regionalne klubiki chcą się pokazać z dobrej strony grając z LEGIĄ.

Tylko LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
Wie ktoś kiedy wraca Vesović i Remy? Szczególnie ten pierwszy myślę, że bardzo dobrze wpasowałby się w taktykę Pinto
Przegląd Sportowy powołując się na Głos Wielkopolski napisał że ten cały Klima oferował 100 zł kibicom Amici za trafienie racą Arka Malarza w głowę. Nie przesądzam czy tak było czy nie, bo na razie to tylko informacja medialna o tym że jest takich kilka zeznań, a historia uczy że różnie bywa, ale też nie spodziewałbym się niczego mądrego po kibolach. Dobrze że Arkowi nic się nie stało.
Na finale PP w 2015 albo 2016 były podobne zakłady wtedy Malarz dostał naszczęście tylko w noge.
Podpułkownik
  • 1 / 0
100 PLN ????? to musi być tam strasznie z kasą krucho, że idą na takie zakłady. W następnym meczu zaproponuje hamburgera
Generał brygady
  • 2 / 0
Bodajże w 2016 to chyba właśnie Arka "poczęstowali" racą, w finale PP.

Aż dziw mnie bierze, że nie ponieśli za to ogromnych konsekwencji. Tylko jakaś tam kara finansowa i brak wyjazdów dla" kibiców" i koniec. Natomiast powinni przerwać mecz, walkower przyznać Legii i jeszcze te kartoflane obszczymury, powinni być wykluczone z edycji PP 2017.

Jeszcze jak chce się odnaleźć temat, rzucenia racą w Arka przez to bydło, to częściej wyskakują artykuły, że te obierki spod znaku stonki, domagają się większej kary na Arku (bodajże październik 2016 rok) za to, że Burić do niego wystartował i rzucał się po drodze, do każdego Legionisty niemalże...

Niestety, ta otoczka medialna, widać jest pro przegrywy. Co jest krzywdą dla Legii, to jest cicho sza i zamiatanie pod dywan, odwrotnie, to nagłaśniane. To samo z sędziowaniem albo po prostu "sędziowaniem" meczów Legii. Karne przeciw Legii chętnie odgwizdywane, dla Legii odwoływane mimo często bliźniaczo podobnych sytuacji.
Porucznik
  • 0 / 0
Obserwuje ktos Wrzesinskiego z Zagłebia?Chłopak z Mazowsza 25 lat.Widziałem go w ostatnich meczach i nie tylko Kuchego bije ale ma szanse z Veso powalczyc. W czerwcu umowa mu sie kończy.
Pułkownik
  • 1 / 0
w fantasy ekstraklasie dali go jako obronce wiec kupilem (aczkolwiek obronca zaglebia Sosnowiec to raczej sporadyczne punkty za czyste konto)

Niesamowity gaz, duzo i szybko biega. Czasem coś poda jak ma miejsce, czasem coś dośrodkuje. Dośrodkowania ma dobre. Mocne.

I to właściwie tyle. Raczej nie jest to piłkarz na Legię. Chyba ze tani rezerwowy obronca za Stolara. ALe to musiałby ktoś najpierw zejść z listy płac.
Nie piszcie tego tu na forum, bo zniknie, ale do Mioduskiego lub skautow?
Porucznik
  • 0 / 0
Vojtala- dzieki Fantasy go odkryłem ;)

PiroForewer- a ja licze, że ktoś z forum szepnie komu trzeba, najllepiej Pinto ;)
Myślę jednak, ze akurat Zagłebie mamy rozpracowane i jak koles utrzyma poziom to ch-ke ma dobra dla naszego Trenera.
~fff
  • 0 / 0
Veso może do pięt Kuchemu nie dorasta.
Generał dywizji
  • 0 / 1
Ponoć dowódca kiboli Lecha nie jaki "Klima" płacił 100000 zł za walnięcie Arka Malarza racą w przedostatnim meczu !!
Podpułkownik
  • 1 / 0
100 zł a nie 100 tyś
Marszałek Polski
  • 1 / 0
100 patoli to on nawet w telewizji nie widział.
A swoja drogą - co za degeneraci, ręce opadają.
~
  • 0 / 0
Troche ponioslo Cie z tymi zerami...))
~
  • 0 / 0
sory za wpadkę :)
Porucznik
  • 0 / 0
alaryk 100 patoli to on na jednym transporcie zarabia
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Cichy, ziemniaki nie kosztują tyle nigdzie na świecie.
Podpułkownik
  • 0 / 0
cobus zobacz sobie sam.
www.epoznan.pl/sport-news-88757-Zadyma_na_Lech_-_Legia_%22Klima%22_oferowal_100_zl_za_trafienie_raca_pilkarza
Major
  • 0 / 0
Cichy

100 tyś. Za jednego kamaza ziemniaków na skupie niby zarabia? Chyba żartujesz...
Gratulacje dla drużyny! W końcu dobry mecz. Amika znautralizowana, nic nie mogła zdziałać. Oby tak dalej.
Legia Mistrz!
Przed tym meczem mialem troche watpliwosci co do zmiany Malarza na Cierzniaka, no bo Malarz to faktycznie mistrz gry na linii, wybronil wieloma EFEKTOWNYMI paradami sporo sytuacji kiedys.

Ale teraz jakby dowiedzialem sie, dzieki Cierzniakowi, co to znaczy nowoczesny bramkarz. To juz nie tylko mniej lub bardziej sprawny w paradach na linii bramkowej slupek bramkowy, ale bramkarz, ktory jest JEDENASTYM zawodnikiem druzyny W POLU:

wychodzi w pole jak obronca, przecina kontrataki, gdy obronca nie zdazy wrocic,

wychodzi do dosrodkowan (!)

LAPIE dosrodkowywane pilki, a nie je PIASTKUJE (niewyobrazalne za Malarza)

po przejeciu pilki dobrze zagrywa /uruchamia atak.

WIelki Szacun dla Arka Malarza za jego dotychczasowa gre, ale chyba znalazl godnego nastepce, ktory wydaje sie byc lepszy.
Niektorzy kibice w tym watku pisza, ze nie sztuka wygrac z cieniasami, jakimi jest Amica, ktora wszyscy leja.

Przypomne, ze Amica miala nad nami 2 punkty przewagi, wiec nie do konca tak wszyscy ja leja.
Poza tym: tuz przed Amica zmierzylismy sie z jeszcze wiekszymi cieniasami, to juz ogorki ligi (Plock i Craovia), ktorych wszyscy faktycznie łoją w tym sezonie, wszyscy ich łoili oprocz.... Legii, mielismy z Craxa i Plockiem 1 punkt zdobyty z bilansem bramek 1:4.

Wiec deprecjonowanie naszego sukcesu nad Amia wydaje mi sie nieuzasadnione.

Zwlaszcza, ze wygralismy nie jakims fartem, ale agresja, wybieganiem, dynamika, taktyka, zaangazowaniem, wlaecznoscia, a tego przeciez w pierwszych kolejkach wlasnie najbardziej brakowalo.

Ja w grze Legii w tym meczu widze naprawde Duza Zmiane i zwiastun łojenia przeciwnikow w nastepnych meczach.

Przerwy na reprezentacje widac Pinto swietnie wykorzystuje, a przypomnie, ze przed kluczowymi w tej rundzie meczami z Wisla Krakow i Jaga gramy wlasnie po kolejnej przerwie na reprezentacje i bedziemy jeszcze lepsi niz teraz, plus wroca kontuzjowani.

Po kolejnej przerwie przebiegniemy w meczu 150 km a moze i ze 160 (marze o 200 :) (Dortmund przebiega 122) i jesli bedziemy biegac z sensem (a w to nie watpie), to juz nikt na L3 nie przyjedzie jak po swoje, tylko beda blagac o jak najnizszy wymiar kary.

LEGIA!!!!!!!!!!!!!!!
Generał dywizji
  • 1 / 0
dokładnie, wygrana z lechoamicą zawsze jest ważna i super się ją ogląda. 310 komentarzy? Widać że większości użytkowników zdecydowanie łatwiej przychodzi wyrzygać się na naszą Legię niż docenić coś i się z tego cieszyć, tym bardziej w trudnym moencie i czasem wydaje mi się że na tym forum jest naprawdę mega osób z Polski B
LLEGIAA:

"dokładnie, wygrana z lechoamicą zawsze jest ważna i super się ją ogląda."

LLEGIAA, no bo to od kilku lat jednak prestizowy mecz z druzyna, dlatego dla nas prestizowy:

- bo to druzyna, dla ktorej nie jest wazne, ktore miejsce zajmie w tabeli, ale czy wygra z Legia. Maja teraz dramat, bo na 9 ostatnich z Legia przegrali chyba osiem :)

- bo to mecz z drużyną (drezyną?), ktorej trener Dziurcostam obejmujac drezyne Amiki zapowiedzial, ze nie pozwoli aby jego gracze po meczu z Legia wymieniali sie z nami koszulkami.

(tak jakby nasi gracze bardzo tesknili, zeby miec koszulke tych patalachow)

LLEGIAA:
" 310 komentarzy? Widać że większości użytkowników zdecydowanie łatwiej przychodzi wyrzygać się na naszą (...) wydaje mi się że na tym forum jest naprawdę mega osób z Polski B"

bez przesady, nie demonizujmy ilosci komentarzy. Po prostu ilosc komentarzy na Legia.net ostatnio, od roku, jest coraz mniejsza. Kiedys po delikatnej porazce z Nieciecza bylo ponad 1000, teraz po kompromitacji z Plockiem 700. Bo ludzie (kibice Legii) sa ostatnio zniecheceni, przyzwyczailismy sie do wtop, ktorych bylo ostatnio niemalo.

A co do ilosci komentarzy po zwyciestwach? ZAWSZE bylo ich malo (znacznie mniej niz po porazkach) , bo wtedy kiramy z radosci, a nie piszemy peany na forum. Zreszta do zwyciestw Legii jestesmy zawsze przyzwyczajani, a wcoorv forumowy dotyczy porazek i trzeba gdzies dac upust emocjom.

Nie ma to zwiazku z jakims naplywem obcych UFO z Bialegostoku czy Wronek na nasza Ziemie, planete (Warszawe).
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Piro, bardzo się zgadzam z tym co piszesz z jednym wyjatkiem.
"A co do ilosci komentarzy po zwyciestwach? ZAWSZE bylo ich malo (znacznie mniej niz po porazkach) , bo wtedy kiramy z radosci, a nie piszemy peany na forum."
Otóz po wygranej oczywiście że kiram radosnie jak wszyscy, a jak już sie nawalę jak Focke-Wulf czy jakiś inny erbus to włażę na to forum i radosnie bełkoczę o swoim szczęściu.
Wyjatkiem bywają wygrane w niedziele, bo czasami mam w poniedziałek jakieś biznesiki do ubicia i wtedy nie mogę klientom ziać w ryje przeterminowaną perfumą, kompostem żołądkowym i gazem musztardowym.
Natomiast ten artykuł z legia.com legia.com/aktualnosci/legia-lech-dominacja-mistrza-polski-59763 jest słaby jakby chcieli zrobić z kibiców idiotów pisząc,że z cracovią przebiegliśmy aż 15km mniej.Przecież tam było przez 80min.bieganie w 10-tke.
Generał brygady
  • 3 / 0
Wiosną rozpływano się nad Lechem, jak to "zdominował' Legię w przegranym (sic!) 1:2 meczu. Gdyby nie rozregulowane celowniki Legionistów i nieporadność w wyprowadzaniu kontr tamta "dominacja" zupełnie odkrytego Kolejorza skończyłaby się 3-4 bramkami w plecy.

Legia w tym meczu miała przewagę, grała mądrze, z pomysłem rzetelnie realizowanym, kontrolowała mecz i za to wielkie gratulacje! Ale nie ma co tworzyć mitów o jakiejś dominacji, zwłaszcza, że nie ustrzegła się błędów, całe szczęście niewykorzystanych.

Niemniej postęp jest, a rezerwy jeszcze duże i to daje powody do optymizmu, przy pracowitym i rozsądnym trenerze. Pozdrawiam.
Czy to Lech był tak słaby czy Legia po prostu tak dobra,że nie pozwoliła im praktycznie na nic .Odpowiedz dla mnie wydaje się prosta Lech nie jest aż tak słaby jak to wyglądało.Gdyby ten mecz był rozgrywany w lipcu to pewnie Legia poniosłaby klęske,ale wczoraj to już była zupełnie inna Legia .Przedewszystkim w końcu była taktyka w grze, intensywność gry,bliskość formacji ,agresywne doskoki,podwajanie to wszystko nie pozwoliło Lechowi nawet na moment rozwinąc skrzydeł.Nie było takiego fragmentu meczu w którym by dominowali.Dobre przygotowanie fizyczne może zmienić bardzo wiele wtedy też mentalność u zawodników się zmienia.Cały czas mam w głowie z jaką swobodą nas jeszcze miesiąc temu Dudelange klepało na Ł3 i jak bezkarnie nam wjeżdżało w pole karne ,więc doceniam to co do tej pory zrobił SA Pinto
Generał dywizji
  • 2 / 0
Pierwszy mecz od 29 lat ,którego nie oglądałem wiec napiszę tylko wynik cieszy i napawa optymizmem .
Marszałek Polski
  • 0 / 0
też tak chciałem ale nie wytrzymałem:)
Ja obejrzalem... przez przypadek. NIe pojechalem na Legie, mialem w de ogladanie kolejnej porazki zolwiowych czlapakow 1:4 w sieci, wybralem silownie (nie bede myslal o meczu i sie wkoorvial) i jadac na silke przypomnialem sobie, ze nie wzialem koszulki, wiec wrocilem do domu po koszulke, wlaczylem siec, byla 10ta minuta meczu i jak zaczalem ogladac, to nie moglem sie oderwac....

Ogladalem INNA druzyne, z czlapakow przerodizli sie w walczakow. Taktyka byla tez z sensem, to przemieszczanie sie formacji, atakowanie wieloma zawodnikami, bronienie sie cala druzyna, dynamika, zapal, walka. Inna Legia.

Jak to dobrze czasem zapomniec czegos wziac z domu.
Generał dywizji
  • 3 / 0
Panowie powód był inny , toczyłem swój mecz w szpitalu , w poniedziałek wróciłem do domu , szanse na świętowanie mistrzostwa jeszcze nie są rozstrzygnięte .
@Kostia, a czy to nie przypadkeim Ty pisales jakis czas temu, ze masz powazny problem ze zdrowiem (rak)?
Generał dywizji
  • 1 / 0
Niestety Piro tak to wygląda , ale z Legią do końca
Generał brygady
  • 1 / 0
Nie poddawaj się,
Kolego kostia !
Nie poddawaj się!
Pokonasz Raka !

Dużo zdrowia. Na bank będziesz świętować MP !
Chore czasy, jak nie rak, to zawał, albo zator płucny - (ostatnio 3 września zmarł mój znajomy na to gowno)
I pomyśleć, że jeszcze niedawno człowiek, miał zapylać do 67-mki (bez agitki oczywiście).
Generał dywizji
  • 1 / 0
Dzieki PICCO
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Kostia, trzymaj się.
Nigdy na tym forum nie pisałem tak serio jak teraz.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Alaryk miło słyszeć takie słowa , mocno wspierają dziękuję i pozdrawiam
Kapitan
  • 1 / 0
Jeszcze będzie przepięknie,jeszcze będzie normalnie Kostia, trzymaj się i wygraj to ! Pomagaj sobie niekonwencjonalnie, poprzez odkwaszenie organizmu,oczyszczenie wątroby i wyzbywanie się toksyn z organizmu.Cytryna,ocet jablkowy ,oliwa,sól epson ,zioła to Twoi sojusznicy .Ssij olej ,poczytaj w internecie o sprawdzonych metodach i próbuj .Pozdrawiam
Major
  • 1 / 0
Pomodle sie za twoje zdrowie Kostia
Porucznik
  • 0 / 0
W końcu mecz w tym sezonie w którym można było oglądać Legię bez częstego odruchu wymiotnego. A był to już mecz nr 15... Nagy, Stolarski, Szymański - trzeba stawiać na młodych!
Młodszy chorąży
  • 2 / 0
Wreszcie biegamy, wreszcie wiemy gdzie i jak biegać, wreszcie wiemy jak bronić, i jak atakować. Wreszcie wiemy co robić na boisku. Wreszcie mamy siły. Wreszcie mamy trenera. Wreszcie jest jakiś plan. Wreszcie nie ma Philippsa ;)
Trener wystawił najprawdopodobniej 3 najmłodszy skład w kolejce ( tylko Pogoń i dzisiaj górnik nas wyprzedzają), jeszcze w tej rundzie szansę na regularną grę mają Majecki, Hołownia i Niezgoda co może nam dać drugi najmłodszy skład w lidze. I co wtedy będą mówić "eksperci" że Legia ściąga stary szrot z zagranicy, teraz wystarczy ściągnąć za tych emerytów którym kończą się kontrakty, graczy u23 z krajów słowiańskich i prezes zrealizuje pierwszą obietnicę o obniżeniu wieku kadry bez spadku jakości.
~PAW
  • 0 / 0
Może nie było bajkowo, ale widać, że jest postęp i to najważniejsze w tym momencie. Inne podejście, znacznie solidniej w obronie, o wiele ambitniej. Praca Sa Pinto daje efekt. Fajnie, że młodzi dają impuls. JA mam wrażenie, że Sa Pinto wprowadził zdrowe podejście w klubie.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Wygrana to kwintesencja włożonej w mecz pracy. I tenże wynik cieszy. Jednakże najważniejsze było to, że nasi zawodnicy odzyskali MOC, ENERGIĘ i WITALNOŚĆ. Oby tak było z każdym kolejnym dniem, tygodniem i meczem.

Widać też, że zespół troszkę się odmładza. Wieteska, Stolarski, Szymański, Nagy dają radę i ciągną zespół.

Czekam z utęsknieniem na powrót Remyego, Niezgody i Vesovića.
Podpułkownik
  • 3 / 0
w mojej opinii bardzo dobry mecz. Biorąc pod uwagę poziom z jakiego zaczynał Sa (m.in 1-4 WP). Porządek robiony tak jak to powinno wyglądać od ustawienia defensywy, dobra współpraca blisko siebie grających 2 linii. Cierzniak pewny w dośrodkowaniach i szybszy od Arka w chwili gdy trzeba wprowadzić piłkę do gry. Cafu i Antolić w środku już na "+" można się oczywiście przyczepić do strat 2 piłek ale było widać jak ma być zamiatane w kolejnych spotkaniach. Jędza na stoperze bardzo przyzwoicie daje radę. Może Carlitos kreuje za dużo chaosu ale i on zostanie ustawiony na właściwe tory.
Ten mecz pokazał jakiej gry oczekuje Sa, a to oznacza przyszłość dla np. Dominika i brak przyszłości dla kilku innych. DN jest najlepiej fizycznie przygotowanym piłkarzem Legii, cóż zesłanie i udział w normalnych obozach jakoś zaprocentował. Na tle degrengolady jaką zafundował nam Właściciel widać delikatną poprawę. Nowy inwestor zaloguje się w (L) na przełomie roku.
~ml
  • 0 / 0
"nowy inwestor" przejmuje Legię od linii lotniczych ....;)
~Mac
  • 0 / 0
Nam, czyli kibicom Legii.
Nie bierz tego do siebie, jz166...
Nam, czyli kibicom mającym Legię w sercu, nie płatnym klakierom piszącym peany na cześć właściciela po porażkach z Luksemburgiem.
Generał broni
  • 0 / 6
Pokaż mi clownie chociaż jeden taki pean
Nie kpij sobie, produkujesz ich dziesiątki dziennie. Szybko awansowałeś z szeregowego do podporucznika. To dzięki setkom bzdur klepanych codziennie.
Bez odbioru.
Generał brygady
  • 0 / 0
SportowaWarszawa

Powiem Ci tak, szkoda czasu na tego osobnika. Widać, że chyba on cieszy się specjalnymi względami u redakcji. Ewidentnie coraz częściej każdego na tej stronie on zwyczajnie obraża. Popadł w jakąś paranoję, że jak ktoś ma inne zdanie/spojrzenie niż on na sprawy klubowe, to jesteś kibolem, człowiekiem z "sekty Leśnodorskiego", i inne "złote myśli" lub inwektywy. On nie umie rozmawiać i po prostu szkoda czasu.

Już miałem raz "przyjemność" dyskutować z tym typem i zwyczajnie doszedłem do wniosku, że straciłem tylko ileś minut z życia.

Czasem napisze on coś sensownego, tylko co z tego, jak często każdego w rozmowie zwyczajnie obraża, potem taki dziwi się, że dostaje mnóstwo czerwonych pasków. Ludzie pamiętają po prostu.
Generał broni
  • 0 / 6
Trzeba przyznać, że efekty treningu zaaplikowanego przez trenera szybko przynoszą rezultaty. Wiadomo, że do dobrej gry droga daleka, ale trener skutecznie zyskał sobie zespół i sprawił, że w prestiżowym meczu ligowym zawodnicy mocno pracowali na zwycięstwo. Można między wierszami wyczytać, że Sa Pinto bardzo potrzebuje wzmocnień, ale wie, że dopóki nie skończą się kilku zawodnikom kontrakty, musi grać tymi, których ma. Ogólnie duży plus dla sztabu trenera za poprawę przygotowania fizycznego, dzięki któremu taki Radovic wreszcie trochę schudł.
Major
  • 1 / 0
Najważniejsze jest to, że to właściciel wyciągnął wnioski z porażek. Skończyło się z zatrudnianiem Jacków placków, dobrotliwych Klaufów etc. Mamy trenera, ogarnął zespół, teraz poczekajmy co pokaże na jesieni. W zimie trzeba zespół wzmocnić "gwiazdami" i możemy startować do LM. Jak się nie uda niech będzie LE. Panie DM szacun! Bardzo fajnie wygląda zespół i jest sporo młodych talentów. Czas mamutów dobiega końca i tak to powinno zakończyć erę lodowcową w Legii.
Porucznik
  • 0 / 1
1 przyzwoity mecz z przeciętną Amiką nie zmaże 2 straconych, fatalnych lat tego klubu. Dziwicie się, że Legia straciła na popularności? Mam wam przypomnieć niedawne kompromitacje z mistrzem Luksemburga czy Mołdawii? Ludzie chcą czegoś więcej niż wygrywanie tej słabej, ogórkowej ligi. Bilety na nią są drogie, a jakość na boisku mizerna. Niech tak grają co tydzień, bez wpadek to i stadion się wypełni. To normalne zjawisko, jak Real sprzedał Ronaldo to od razu mniejsza frekwencja się zrobiła na stadionie. Popularność, a co za tym idzie frekwencja zależy od tego jak gra drużyna i kogo ma w składzie, a nie od tego jakim kto jest kibicem.

Przypomnę znany cytat:

"Odpadamy z eliminacji do europejskich pucharów by walczyć o mistrzostwo i o puchary"

Zaorane
Dokładnie. Fajnie ze wygraliśmy, ale zmazanie win będzie wtedy gdy wygramy MP i awansujemy do fazy grupowej LE.
Narazie to jeszcze długa druga przed nami by odrobić te katastrofalne błędy zarządu z Mioduskim na czele. Spie... c cos jest łatwo, ale naprawić trudno.
Bo wam, młodzi kibice, w główkach się poprzewracało. Jakby tak jeden z drugim musiał czekać na Mistrzostwo Polski 23 lata, to by teraz szanował osiągnięcia klubu. Oczywiście porażki w eliminacjach do LM i LE były bardzo bolesne, ale trzeba szanować każde trofeum na krajowym podwórku. To tedy wiedzie droga do Europy.
Starszy sierżant
  • 4 / 0
Drużyna w dole, gra piach, i w końcu zaczyna się wyraźnie podnosić. To nie jest powód do radości?
A jak ma "zmazać" odpadnięcie z pucharów? Można teraz jakieś eliminacje wygrać?

Teraz można iść w górę w lidze - i to się dzieje. Po kryzysie są powody do radości, ale takim to zawsze mało.

Co DZIŚ by sprawiło, że byś się cieszył (w sprawie Legii oczywiście)?
Każda wygrana cieszy. Jednak to dopiero drobny krok. Czego wy wymagacie skakania z radości? Spokojnie za dużo tego złego było ostatnio.
Sylwek do dobrego szybko się przyzwyczajasz:-) Ja też pamiętam czasy gdy się długo czekało na MP jednak cóż z tego?
Jakbyś 30 lat byl biedny, parę lat bogaty, a później znowu biedny (choć bogatszy niż wcześniej) to pamiętał byś bogactwo :-)
Haha już klops sie wyłonił, długo nie trzeba było czekać. A moze przypomnij kompromitacje z Celtikiem, winy juz odkupione? Aaa to było za Bogusia, to wyjasnia postac rzeczy, jak tak to wszystko wporzadku :D
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Tak, trzeba skakać z radości.
Tak ogólnie - wolę być kibicem Legii, niż np. Realu. Bo my zawsze gramy o coś i zawsze mamy jak iść w górę. A co może Real, czy Bayern? Od lat na szczycie, kilka klubów dzieli między siebie trofea, są najedzeni.
Ja byłem szczęscliwy po powrocie do LM, przejście z niej do LE to był max jakiego oczekiwałem. Tak, wolę tak, niż żebyśmy nagle wyskoczyli jak filip z konopii, weszli powiedzmy do finału LM czy nawet LE, a potem przez kolejne lata nic. To by było frustrujące (a dla takich jak ty wręcz zabójcze)

Dla mnie najwiekszą radością piłkarską jest progres, zwyżka formy. Jeśli za dwa lata będziemy w Eklapie lać każdego po 4:0 to nie będzie z tego emocji.
Można i należy się cieszyć z progresu.
Generał broni
  • 0 / 0
To prawda, poczucie nasycenia sukcesami kibicom futbolu w Polsce nie grozi.
Ramos
fajnie, że wylałeś swoje żale - tylko co to wnosi do obecnej sytuacji?
Trener + 3 tygodnie pracy = widoczne rezultaty.
Wierzę, że może być tylko lepiej. Sam pisałem, że jak po przerwie na reprezentację nie będzie widać jakiejś zmiany, to będziemy mieć duży problem.
Ale zmianę widać. I tak, cieszę się z jednego meczu, bo wcześniej naszym piłkarzom drżały kolana ze strachu, a siły do biegania nie mieli po 30 minutach. Teraz mieli chęć walki w oczach i siłę do biegania przez 120 minut. I taką Legię, pod względem motoryki chcę oglądać. Teraz dodać trochę taktyki, grać szybciej piłką i rozklepiemy tę buraczaną ligę jeszcze w sezonie zasadniczym.
A potem, zgranym zespołem, zagrajmy wreszcie w Europie.
~Yorick
  • 0 / 0
Niestety, ale ma rację.
Jak ci piorun spali chatę a potem znajdziesz szałas, to będziesz się cieszył, bo szałas dobra rzecz, ale warto mieć wyczucie proporcji.
Ja się super cieszę z tej wygranej. Ale ze świadomością, że te mecze, które decydowały o kondycji klubu na nastepny sezon, jak nie sezony, mamy już za sobą. I że to co było do ugrania w tym roku zostało już doszczętnie przegrane.
Yorick

A jeśli stracisz prace, bedziesz użalał sie do usr.nej śmierci czy weźmiesz sie w garść i podejmiesz nową? Póki co mniej płatną ale po roku masz szansę dostać podwyżkę. Będziesz dalej sie użalał czy sie cieszył ze jesteś w stanie znowu utrzymywać rodzine. I co na to rodzina? Bedzie Ci na kazdym kroku wypominać starą prace?
~Yorick
  • 0 / 1
A jak Ci ktoś wjedzie pod prąd i rozwali auto, to rozumiem, że 'weźmiesz się w garść' i zaczniesz zbierać na nowe, zamiast 'się użalać'? :)
BO ja bym chciał, żeby winny jednak przynajmniej stanął przed sądem...
Wiec siadasz przy tym samochodzie i sie uzalasz? Przychodzi zima, jedna, druga a Ty dalej tam siedzisz?
Kapitan
  • 0 / 0
Brawo MY ale %%%...
Porucznik
  • 0 / 0
Ja pie…e 200 komentów po wygranym meczu z Lechem! (nie ma Lecha jest Ladek, Ladek zdrój .. aaa Amica ;).Tak na poważnie to się ciesze bo znowu podniósł się poziom merytoryczny najlepszego forum w Polsce. Grzybow malo ale tu w lato obrodziło tyle nowych nicków plączących ,wyzywajacych i przepowiadających ze puszka Pandory to ch.. przy tym co czeka Legie, ze nawet stara gwardia temu uległa. Bardzo mnie to dołowało, ze się przyłączacie do płaczu albo sfrustrowani obrażacie się bez szacunku. Próbowałem zagadywać tematy jaki skład na nastepny mecz itp. i zapomnieć o porażkach ale bez powodzenia.
Panowie! Wasze stopnie do czegoś zobowiązują a do przerwy zimowej daleka droga i czeka nas niestety jeszcze pare meczy po których będzie daleko nam do zadowolenia. Jeśli kogoś poniesie, to zamiast klepać w klawiature, proponuje w zależności od wieku: pograć w strzelanki, napić się napoju bogów, pobiegać czy ..przytulic się do żoneczki ;)
Acha ,Ci co od lat darza się ,, miłością” niech wyznaja ja na prv lub forum kumatych (a tu zostawia tylko fachowe komentarze) bo zajeżdża to Stanowczyzna a nie każdy ma ochotę to czytać.
Nie dziw się, że tylko tyle komentarzy. Zagraliśmy na przyzwoitym poziomie, Lech jest słaby i w dołku, więc było bez zbędnych napinek. Mamy normalnego trenera, zaczęliśmy coś grać, więc o czym ta cała gawiedź ma pisać i na co żale wylewać?? Nie ma co sezonowcami przejmować się.
Wczorajszy mecz pokazał, że największy błąd popełniono zostawiając Klafa na stołku. Normalny trener ogarnął by nam puchary na jesień. A za zasługi to Klafowi trzeba było dać medal i tyle.
~
  • 0 / 0
Ja pi........e 200 komentow po wygranym meczu z lechem (yyy nie ma lecha jest Ladek Ladek Zdrój aacha amica).Tak na poważnie to ciesze sie ze tylko tyle, ponieważ sr. poziom merytoryczny sie podniósl a to jest wymagane dla najlepszego forum kibicowskiego!
Grzybów nie ma ale ile tu w lato obrodziło nowych nicków ujadających plączących przepowiadających ze puszka Pandory to ch... przy tym co spotka Legie.Tak ze nawet stara gwardia uległa tej zarazie popadając w marazm lub obrażając sie wzajemnie bez szacunku.Próbowałem pare razy napisać zeby zająć sie ustalaniem składu na następne mecze zapominając o tym co bylo. Niestety bez odzewu.
Panowie! Wasze stopnie do czegoś zobowiązują.Do przerwy zimowej jeszcze daleko i nie zawsze będą zadowalające wyniki czy gra ale trzeba miec wiare.a nawet jak kogoś poniesie to zamiast klepać w klawiaturę proponuje w zależności od wieku: zagrać w strzelanki, napić sie napoju bogów,pobiegac lub ...przytulic sie do żonki ;)
~
  • 0 / 0
Niestety gra Rado przypomina mi to co prezentował Sagan po kontuzji...
~Yorick
  • 3 / 0
Ja mam jeszcze taki komentarz, że kluczem do wygranej był opanowany środek pola, czyli przede wszystkim Cafu i Antolic. Według wielu osób tutaj - synonim szrotu i pierwsi kandydaci do wylotu.
Pytanie, jak środek pomocy zagra w kolejnych meczach. Moim zdaniem będzie nadal solidnie, a Antolic ma potencjał na lidera drużyny. Ale zmierzam do czego innego: była tu lansowana teza, że były fatalne transfery i mamy fatalnych graczy.
Transfery owszem, nie wszystkie były konieczne, niektóre były zbędne i wprowadziły destabilizację (Edu, Cafu, Mauricio, Philipps). Jednak ogólnie transfery były na plus i obecna kadra Legii jest bardzo mocna. Wystarczy tylko to poukładać, co już się powoli dzieje.
Albo inaczej - wystarczyło tego nie sp...lić przez lato dając tak kosztowną zabawkę w ręce nowicjusza. A bylibysmy teraz w zupełnie innym miesjcu.
Generał brygady
  • 4 / 0
Sa Pinto przychodził do Legii z opinią wybuchowego ekscentryka, po którym można się wszystkiego spodziewać. Tymczasem jego wypowiedzi, a przede wszystkim postępowanie, spójność i logika podejmowanych decyzji, pokazują zupełnie inny obraz.
Facet podszedł racjonalnie do kryzysu w Legii, zaczynając od bazy fizycznej i taktyki.
Wprowadził też zdrowe zasady: nikogo za rękę nie będzie prowadzał i wyciągał z klubów, ale jeśli ktoś nie będzie gotowy w 100% do pracy to zapraszamy na trybuny. Pamiętamy to z czasów Janasa.

Myślę, że wczorajszy mecz pokazał, że ciężka praca i budowanie uczciwych, szczerych relacji, okazały się właściwą drogą wyjścia z kryzysu. Co ważne, po piłkarzach, którzy wczoraj grali, było widać, że trener do nich dociera. Świadczy o tym liczba przebiegniętych kilometrów, waleczność, poziom koncentracji, nawet mimo popełnionych błędów(nieprzypilnowanie Grytkjera, złamanie linii spalonego przy sytuacji Amarala i przepuszczenie ważnej piłki przez Stolarskiego). Nie był to mecz wybitny, ale statystyki mówią same za siebie, kto był lepszy.

Jak ważny jest normalny trening i konkretne zasady, świadczy postawa Jędrzejczyka. Okazało się, że wzięty w obroty przez normalnego trenera wyrasta w kolejnym meczu na lidera drużyny. Po solidnych treningach taktycznych okazało się, że Wieteska potrafi inteligentnie ustawiać się na boisku, co było widoczne szczególnie w końcówce meczu.
Cafu w całym meczu pokazał jaka jest różnica między ligą francuską i polską, jeśli idzie o przygotowanie taktyczne, umiejętność odnalezienia się na boisku, rozegranie pod presją.
Kucharczyk choć nie zagrał wielkiego meczu, też solidnie wypełniał swoje zadania.
Oczywiście Nagy jest największym wygranym tego sezonu, jak na razie. Gra Carlitosa irytuje, ale myślę, że jego też Sa doprowadzi do formy.

Wydaje mi się, że piłkarze przypomnieli sobie gdzie, o co i dla kogo grają i to jest najważniejsze.
Myślę, że reakcja Nagy'a i zespołu przy sytuacji z Carlitosem, może o tym świadczyć.

Oby tak dalej! Krok po kroku i do celu.
Major
  • 2 / 0
Tak to się troszeczkę kojarzy z naszą drużyną reprezentacyjną. Brzęczek powołuje Błaszczykowskiego i to dla niego jest normalne, właściwe działanie. Piłkarz bez formy, beznadziejnie grający, bez możliwości gry w swoim klubie od 2 lat. Zachowanie Błaszczykowskiego, aprobowane przez środowisko dziennikarskie jest takie: mam kontrakt, dają kasę to siedzę i czekam. Komentatorzy mówią no tak, Kuba zasługuje. Pytam czy Polska drużyna narodowa jest skazana na Kubę? Dlatego potem gramy padaczkę bo wielu piłkarzy gra za zasługi (jakie to już inna bajka). Decyzje Sa Pinto są racjonalne i prowadzą do budowy drużyny czego nie można powiedzieć o Brzęczku. Jego wynalazki powoli tracą rezon, bo co innego e-klapa a co innego piłka europejska.
Podporucznik
  • 18 / 0
Tak sobie przeglądam niektóre komentarze i dochodzę do wniosku, ze niektórzy komentujący urodzili się po to żeby narzekać. Trzeba być średnio rozgarniętym żeby po wczorajszym meczu dalej narzekać, szczególnie biorąc pod uwagę dotychczasowe występy Legii w tym sezonie.

Przecież wczoraj, to był chyba pierwszy mecz w tym sezonie, w którym można powiedzieć, ze Legia miała kontrolę nad niemalże całym spotkaniem. Jeden wyjątek, gdzie Amaral wyszedł sam na sam i sytuacja z początku meczu gdzie strzelał niecelnie Gytkjaer. Poza tymi dwoma sytuacjami Lech został totalnie zdominowany w środku pola. Mądre ustawianie się w obronie, współpraca pomiędzy formacjami, asekuracja i wymienność, do tego bieganie, bieganie i jeszcze raz bieganie. To wszystko sprawiło, że Lech nie istniał. Legia z dużym zaangażowaniem i odpowiedzialnością w grze ( no może oprócz Rado, który w swoim stylu do gry obronnej nie wnosił absolutnie nic ... ).

Owszem, ofensywa średnio, ale też tylko ślepy nie zauważył, że praca nad fizyką poszczególnych piłkarzy jest niejako w połowie drogi. W końcu pierwszy mecz od dawien dawna wybiegany na dużej intensywności, ilość przebiegniętych kilometrów genialna, ale parametry szybkościowe średnie. Tutaj zapewne potrzeba jeszcze kilku tygodni zajęć ze sztabem Sa Pinto i tutaj tkwią spore rezerwy.
Albo Carlitos, grał wczoraj jakby miał buty z betonu, nie miał tej swojej lekkości i płynności poruszania, widać że dostali dobry wycisk przez ostatnie 2 tygodnie. Mimo wszystko mieli wyraźnie więcej sił, dużo więcej szybkiego przemieszczania i dużo więcej sprintów ogółem wykonanych, po prostu jeszcze nie osiągają tej predkości, którą teoretycznie powinni. Taki Kucharczyk, Hlousek powinni rozwijać prędkości rzędu 34km/h, szczególnie Kuchy, wczoraj nie dobijali do 33. Tutaj są spore rezerwy jeszcze i wygląda na to, że w końcu jest sztab, który da radę te rezerwy wykorzystać i wycisnąć maxa z piłkarzy.

I teraz tak, można być czepialskim marudą i narzekać, ale można też być realistą i docenić to, że w końcu jest wola walki i ambicja, jest zaangażowanie (Nagy, nie wiem jakie dropsy zajadasz, ale rób to dalej chłopaku, dwa mecze z rzędu największa ilosć przebiegniętych km i oranie murawy wzdłuż i wszerz, brawo ! Jak dodatkowo wróci ten błysk w ofensywie, który pokazywałeś na początku, to będzie grubo).
Ja osobiście widzę światełko w tunelu, widziałem już dużo pozytywów w meczu z sracovią, a wczoraj był kolejny progres.

Jeśli Legia Sa Pinto bedzie co mecz biegać po 120km i do tego wrócą chłopakom parametry szybkościowe, to może być jeszcze w tym roku ciekawie.
Nawet Wieteska potrafił zagrać solidnie w obronie, mając pomoc i asekurację od reszty drużyny. Jędza drugi mecz na ŚO i drugi mecz klasa. Zobaczycie sami, kwestia czasu jak będzie partnerował Glikowi na ŚO w reprezentacji.

Nie wiem też, czy zaraz nie okaże się, że Pazdan dłuższy czas sobie posiedzi na ławce. Będąc na miejscu Sa Pinto zostawiłbym obronę w tym składzie jaki zagrał z Amiką. Nie dali powodów żeby coś zmieniać, a dodatkowo pierwszy raz od dawna Legia ma dwóch ŚO świetnie grających głową + bramkarza wychodzącego do górnych piłek. Bardzo to utrudnia sprawę rywalom, którzy od bardzo dawna już jako główną broń stosowali stałe fragmenty. Teraz muszą próbować gry w piłkę, a w Ekstraklasie to wcale nie jest takie oczywiste ...
Marszałek Polski
  • 0 / 4
Dałem ci zielonego, zwłaszcza za fragmenty o Nagy,m, środkowych obrońcach i o parametrach szybkościowych. Dołożyłbym jeszcze cafu i Antolicia, którzy zadeptali Trałkę i S-ka.w środku pola.

Pozdrawiam:)
Dzięki za to. Już myślałem, że nie doczekam rzeczowego i realistycznego spostrzeżenia na wczorajszy mecz. Doceniajmy poprawę i pracujmy dalej mając nadzieje na dalszy progres a nie ciągle krytykowanie. Pzdr
Generał broni
  • 0 / 1
Entuzjazm jest spory ale nie należy zapominać jak dużo pracy przed drużyną. Tutaj na prawdę jest potencjał i co potwierdza praca Sa Pinto tylko przez mafię Magiera-Jozak-Klaf nie udawało się wcześniej tego wykorzystać. Np taki Nodź, miałem wrażenie, że z chłopaka nic się nie wyciśnie a tu bęc okazało się że mimo gabarytów potrafi biegać od pola karnego do pola karnego przez cały mecz - zdumiewające odkrycie po latach.
To prawda Cafu I Antolic kawał dobrej roboty w środku wykonali, kurcze żeby ten Antolic był szybszy, to naprawdę byłby kawał piłkarza, no ale też zapewne nie grałby w Legii. O ile dobrze widziałem, to predkość max sprintu niższa, niż u Rado ... Ale tutaj z kolei jest już Andre Martins, który jest piłkarzem znacznie szybszym od Antolicia, natomiast jeśli będzie podobnie pracowity i pożyteczny w obronie, to z Cafu może stworzyć fajny duet środkowych pomocników. Nie są to z kolei zbyt dobre wieści dla Krzysztofa M, no ale cóż, jak na razie wiele w Legii nie pokazał i nie wiem czy będzie mu dane, żeby dużo więcej zaprezentować.

Niech wraca też Niezgoda, bo to jednak piłkarz o innej charakterystyce, niż Kante i Carlitos, więc będzie od razu więcej wariantów z przodu. Wróci jeszcze Remy i wtedy może jeszcze skończyć się tak, że za Pazdanem nikt nie zapłacze.
~Yorick
  • 1 / 0
Podstawowy powód do narzekania jest taki: jak widac wystarczyło tak niewiele, żeby mieć solidnie grającą drużynę, która teraz byłaby co najmniej w LE, dzięki czemu mielibyśmy min. 5 mln euro więcej, brak cięć na akademię itd.

Co do reszty pełna zgoda, tyle że Legia nie będzie co mecz biegać 120km, bo Lech jest jedynym chętnym do prowadzenia gry a przy reszcie to Legia będzie prowadzić grę.
Zawsze twierdziłem, że wystawiając Szymańskiego na skrzydle robi się krzywdę jemu i drużyna ma z niego mniejszy pożytek. Tym bardziej cieszy, że Nagy też wraca do formy.
Kapitan
  • 3 / 0
Postęp widoczny,zarowno z Cracovią jak i wczoraj bardzo dobra gra w defensywie druźyny.Asekuracja,przesuwanie,male odleglości miedzy pilkarzami i formacjami powodowaly ze w obu meczach przeciwnicy nie tworzyli sytuacji bramkowych.Ambicja i zaangazowanie widoczne w kazdym fragmencie gry.Mam nadzieję, źe przyjscie Martinsa wiaze sie z poprawą gry w ofensywie,Niestety Cafu i Antolić po otrzymaniu pilki do budowy ataku pozycyjnego odgrywaja bezpieczną pilkę do kolegi i nie przesuwają gry w przoď co spowalnia atak pozycyjny i sytuacje bramkowe sa efektem przypadku.Widać źe Martins pomimo slabych warunków fizycznych gra agresywnie i ma ciąg do gry w przóď , szybko przesuwa grę pod pole karne przeciwnika i mozliwe źe znacznie poszerzy potencjal ofensywny zespolu.Pinto ,póki co albo nie najszczesliwiej ustawia Carlitosa albo Kucharczyk i Szymanski nie realizują polecen Trenera bo zarowno wczoraj jak i w Krakowie Carlitos sciągał do boku stopera a rolą pomocnikow bylo wchodzenie na nominalną pozycję Carltosa.Po takim wejsciu do środka Nagy strzelił bramkę.Odnoszac sie do zachwytow ekspertow nad grą Wisly i Lechii to nie zauwazyli źe takich przestrzeni zadna klasowa druzyna nie zostawia, taka otwarta pilke gralismy z Dortmundem i skonczylo sie katastrofą.Po meczu w Krakowie podtrzymuje zdanie źe Imaz i Haraslin to gracze ponadprzecietni na warunki naszej Ekstraklasy i co rzadkie potrafia wygrywac pojedynki 1 na 1 czym tworza przewagi.Teraz wypunktować Legnice i znowu przesunac sie w tabeli .Wkrotce powinny byc widoczne efekty pracy Pinto i wowczas styl oparty na walce i zaangazowaniu zostanie poszeżony o szybkość operowania pilką.
~Yorick
  • 1 / 0
Dobry komentarz (jak zawsze) i pełna zgoda - oprócz roli środka pomocy.
IMO założenie było 1. nie stracić bramki, 2. spróbować coś strzelić - w tej kolejności, nie na odwrót. Środek pomocy IMO miał nakazane grać bezpiecznie i z tego się wywiązał. Nie było ryzyka, ale i nie było głupich strat i kontr.
IMO przy takiej grze defensywnej nikt w Polsce nie zrobi nam krzywdy. Oczywiście wiadomo, zawsze będą sytuacje typu wczorajsze Amarala i Gytkjaera, zawsze coś może wpaść z rożnego, z dystansu, czy po rykoszecie, ale to są już 'zrządzenia losu', a co do zasady przy tak grającej obronie ciężko będzie stworzyć jakieś systematyczne zagrożenie. A jeszcze niedługo wrócą Pazdan i Remy.
I to już jest dużo, i tego się trzymajmy. Z kolei z przodu za chwilę będą Vesovic i Niezgoda i może tam też powoli wyklaruje się jakiś pomysł.
Kapitan
  • 0 / 0
Dzieki Yorick za sympatyczną dygresje w nawiasie.A co do środka pola, to mam takie odczucia źe wczoraj Cafu i Antolic zagrali bardzo dobrze taktycznie , z duzym zaangazowaniem, kompleksowo super.Mój problem co do ich gry jest taki, źe na warunki Ekstraklasy pewnie otwarta pilkę w meczach z nami zagra dwie ,trzy druzyny i wtedy znów będzie mnostwo glosów ze Antolic i Cafu to szrot a prawda jest taka źe obaj w swojej charakterystyce gry i predyspozycjach nie są kreatorami gry tylko rzetelnymi pomocnikami kreatora.W samym rozegraniu są zdecydowanie slabsi od Vadisa a pewnie nie lepsi niz Moulin wiec gdy Legia bedzie dominowac w grze pilką i trzeba bedzie tworzyc sytuacje opierajac sie na szybkosci rozegrania Cafu badz Antolica to bedzie znowu meczenie buły.Gdyby wczoraj na poczatku strzelil Gytkier to bylyby klopoty z odrobieniem strat bo obie druzyny zamierzenia mialy podobne czyli strzelic bramke a potem neutralizowac przeciwnika.Masz pelna rację, przy konsekwencji w defensywie, mozemy nie tracic bramek ale musimy zaczać strzelać.Mysle ze wkrotce ktos z pary Antolic,Cafu straci miejsce w podstawie aby Legia grala szybciej i grozniej w przodzie.Na Szymanskiego specjalnie nie liczę jako na kreatora gry ktory moglbyby pomoc Cafu i Antolicowi ale wczorajsza asysta pewnie przybliza go do zimowego transferu a wowczas Pinto przeorientuje schematy ofensywne w grze Legii.Potrzeba sprzedazy Szymanskiego wiąże decyzje Pinto przez co na szpicy grają Carlitos i Kante gdzie nie czują się najlepiej.Ale to takie moje wymyslanki na przyszlosc.Co do gry wczorajszej w pelni sie z Toba zgadzam Cafu i Antolic zagrali bardzo dobrze.
~Yorick
  • 0 / 0
Hmm dobra uwaga. W sumie pierwszym realnym testem Legii będzie albo Miedź, albo dopiero Arka. Wtedy sprawdzimy inne rzeczy, np. odpornośc na kontry czy grę nogami Cierzniaka.
Ja liczę na powrót Niezgody. Za Jozaka, póki działało, to działało na takiej zasadzie, że z tyłu było dobrze, a z przodu Niezgoda otwierał wynik. Przy obecnych personaliach (skreśleni Edu, Hama, Paquato, słaby Radovic) zdziwiłbym się, gdyby z trójki Carlitos-Niezgoda-Kante dwóch siedziało na ławce.
Na defensywnie zorientowanej pomocy faktycznie jest spora konkurencja, bo oprócz Antolic-Cafu są Mączyński i Philipps, a przecież nie jest powiedziane, że na tą pozycję nie wejdzie Remy. A w grudniu kończy się wypożyczenie Jodłowca i ja bym się bardzo poważnie zastanowił także i nad taką opcją.
Pułkownik
  • 4 / 0
statystyki znalezione na weszlo a artykule.

Lech miał:
- 9 kilometrów mniej od Legii
- 40 sprintów mniej od Legii
- 171 szybkich biegów mniej
- 2,5 km przebiegniętych mniej szybkim biegiem
- 800m sprintem
Jevtić, Amaral, Gytkjaer i Jóźwiak w sumie zanotowali osiem celnych podań do przodu.

no i git :)
Generał dywizji
  • 0 / 1
I to jest skład bliski ideału.

Na pewno potrzebujemy dobrego bramkarza ... żyjącego w bramce. Kogoś a`la Kuciak.
Potrzebujemy też lepszej wersji Wieteski (musi się rozwinąć). Jeżeli nie on, to mam nadzieję, że niebawem wróci Remy.

Do tego w końcu Szymański gra na pozycji rozgrywającego. Tam gdzie jest miejsce wątłego, ale inteligentnego zawodnika.

Potrzebujemy też zawodnika z miejsce Kucharczyka. Ma dobre momenty, ale potrafi odpuścić w złym momencie. Tutaj przydałby się Frankowski, Pawłowski lub Vesović (zdrowiej chłopie).

W obronie nieźle poczynał sobie Jędrzejczyk. Ciekawe czy sobie poradzi jako stoper. Zobaczymy.

Ogólnie: lepiej fizycznie, energetycznie, walecznie i jakoś tak lżej wyglądali nasi zawodnicy. Do przodu.
Generał
  • 0 / 0
Dobrze, że ten Lech jest w lidze, bo zawsze jak wydaje się nam, że jesteśmy w d.upie to oni udowadniają, że są w jeszcze większej i jest dla nas nadzieja :)
Zwycięstwo wybiegane, bo ciężko nazwać to grą w piłkę...chyba konkretne 2 sytuacje mieliśmy, a oni 1.
Cieszy gra obronna, choć męczy mnie to, że schemat się powtarza- zwalone lato, odbudowywanie się poprzez granie na 0 z tyłu i szukanie jednej bramki, żeby wymęczyć zwycięstwo.
Oby udało się następne 2 mecze też tak konsekwentnie wygrać nawet jedną bramką, żeby drużyna złapała trochę luzu po październikowej przerwie na kadrę.
Jędza to jest dzik jak jest w dobrej formie.
Przydałby się powrót Niezgody, bo Carlitos to gra swój mecz zupełnie inny niż reszta drużyny.
Zwycięstwo nad Leszkiem zawsze cieszy. Dobrze byłoby jeszcze Wisłę w październiku sprowadzić na ziemię.
Pułkownik
  • 4 / 0
No i tak trzymać panowie!

Zaangażowanie na właściwym poziomie - jeszcze tylko poprawmy skuteczność i będzie tylko lepiej,

Jak mawiał klasyk "za wcześnie jeszcze na lizanie się po fiootach", ale progres widać gołym okiem,

Najbardziej ciesz jednak, że w końcu mamy TRENERA, który potrafi w 100% wykorzystać dany mu czas,

A czas i w tym sezonie będzie naszym sprzymierzeńcem!
~Bezel
  • 0 / 0
Dopisujemy 3pkt i lecimy dalej. Widziałem wczoraj chęć walki i zwycięstwa. Dobra robota trenera.
Tylko L
Chorąży
  • 0 / 5
Czy ktoś może mi wyjaśnić jak koszulki w kolorze barszczu ukraińskiego nawiązują do 100 lat niepodległości Polski? Bo wszędzie to podkreślają a ja nie mogę doszukać się jakiekolwiek analogii... Jak już chcieli dorabiać taką historię do tych koszulek, to trzeba było wypuścić serię biało czerwoną, np na wzór koszulek Feyenordu! Miałoby to jakiś sens związek z polską flagą a poza tym nawiązało by do naszych koszulek z początku lat 90, bo z tego co pamiętam graliśmy wtedy w czymś w tym stylu!
~ErniBielany
  • 0 / 0
Może chodzi o przelaną krew?
Koszulki w kolorach barszczu ukraińskiego XD Śmiechłem
Pułkownik
  • 4 / 0
Nie wiem jak nawiązują, ale dla mnie wyglądają znakomicie!

I nie uważasz, że zrobienie biało-czerwonych byłoby jednak pójściem po linii najmniejszego oporu?!
Tłumaczenie było że mają symbolizować przelaną krew, trochę to twarde skojarzenie jak na radosną rocznicę ale kwestia gustu.
Co do samych wczorajszych strojów cieszy mnie chwilowa odmiana od tych białych kompletów które dla mnie są mdłe.
Mam nadzieję że wkrótce wrócimy do zestawów biało-czarnych i zielono-czarnych.
Generał
  • 0 / 0
ArtiQ:
czy wyglądają fajnie to kwestia gustu.
Mnie się podobają tylko jakie jest tam nawiązanie do naszych barw i historii?
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Barwy Legii to: CZERWONY, biały, zielony i czarny.
Więc czerwony jak najbardziej nawiązuje do barw klubowych. Tradycje klubu wojskowego i stulecia odzyskania niepodległości dają czerwieni niejako "przodownictwo" w poszukiwaniu rozwiązań o charakterze wzorniczym na strojach klubowych. Dla mnie ZERO wątpliwości i rozterek. Ładny, krwisty czerwony..
Świętujmy i bawmy się.
~fan Kazimierza D.
  • 0 / 0
wampir, chyba niebieskie ci nie pasują?
Generał
  • 0 / 1
No właśnie CZERWONY, a nie bordowy.
Nigdy nie było takiego odcieniu w barwach klubowych.
Czerwony to może być jak na koszulce Sa Pinto z treningu, bo tym bordowym bliżej do Bordeaux niż do Legii.
Może się bawić kolorami nawet różowym tylko nie mówmy, że to jest jakieś nawiązanie historyczne pasujące do Legii.
Mnie sie nowe stroje nie podobają. Porównanie ich koloru do barszczu ukraińskiego jest trafne.

Ponadto, na początku sezonu przedstawiono nowe koszulki i myslałem, że tak będzie. Tymczasem, po cichu, wprowadza sie jakieś dziwactwo, niejako za naszymi plecami.

Jeśli chodzi o kolor naszych koszulek i spodenek, to tu akurat kibice powinni mieć więcej do powiedzenia. Fajne były te "historyczne", na 100-lecie - białe, z czarnym ukośnym pasem. Czy kolory trzeba zmieniać co sezon? Aha, zapomniałam, przecież "dyrektor kreatywny" też sie musi jakąś działalnościa wykazać...
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Kacza, Bordeaux (nazwa nieco myląca) gra w granatowych strojach (tzw home kit), drugim strojem jest najczęściej biały z elementami czerwonego (numery na koszulkach, nazwiska) Mówię o obecnym sezonie.
Francja też ostatnio nie gra w niebieskich tonacjach takich jak na Tricolore, tylko w granatowych z elementami niebieskiego. Bordowy to "mocniejszy" wariant (tak to zytam) krwistej daniny.
Świętujmy i bawmy się.
Porucznik
  • 4 / 0
Nie ma co narzekać. Mecz nie był rewelacyjny ale za to widać postęp. I to duży. Biegamy, walczymy, mamy siłę...Widać, że Pinto powoli wyprowadza drużynę na prostą. Przestaliśmy tracić bramki seriami. Jest nadzieja na postęp w kolejnych meczach. Poza tym wygrać z Lechem jest miło bez względu na okoliczności;-)
Major
  • 0 / 7
Trener poszedł po rozum do głowy i ustawił drużynę w systemie 4-5-1. Jedna poprawka. Kante za Carlitosa (ten albo ławka albo skrzydło)
Major
  • 7 / 0
Brawo i jeszcze raz brawo...do optymalnej formy wciaz sporo brakuje, ale postep jest wyraznie widoczny... zaangazowanie, walka, przygotowanie fizyczne... a gdy do skladu powroca Vesovic, Remy, Niezgoda bedzie jeszcze lepiej...

Dodam, ze jestem zbudowany postawa kibicow..."United we stand, divided we fall" mowi wszystko... wiadomo jak to wygladalo w ostatnim czasie, ale w najwazniejszym momencie potrafilismy sie zjednoczyc...!!!
Generał
  • 3 / 0
Ktoś pisał, ze teraz Lecha każdy ogrywa.. Na początku sezonu pisałem, że to farciarze, a fart ma to do siebie że zwyczajnie się kończy. Nagle cudownie nic nie wpada, supergwiazdy z Portugalii nagle grają piach, a tyle było zachwytów... I patrzcie że niejaki proof nagle zniknął.
Major
  • 2 / 0
100% racji
Podpułkownik
  • 0 / 0
Brawo panowie za walkę. Tak walczącą Legie o każdy metr boiska chce widzieć w każdym meczu. Teraz jeszcze szlifować rozegranie i szybki kontratak i myślę że bedzie coraz lepiej.
Legia Mistrz
~zosiek
  • 0 / 0
A ten gruźlik kostropaty rzucił się do szybu kopalni kurnik,co za rozpacz NC+żałoba
LEGIO - dziękuję za wysiłek i osiągnięty wynik. Słuchałem Pana Trenera Sa Pinto i mam wrażenie, że wie co mówi, a nie - mówi co wie. To oznacza, że będzie dobrze. Przed Wisłą u siebie i Jagiellonią na wyjeździe będą znowu dwa tygodnie na kadrę. Wróciła do mnie nadzieja i oby pozostała na długo. A oprawa łzy mi wycisnęła. Gratulacje z serca.
Starszy sierżant
  • 4 / 0
No i jets to czego się spodziewałem. Póki co mały krok do przodu, ale jednak, w końcu jest siła, pressing i ciągłe zapie**anie. Szczególnie podobała mi się grą Nagy'a, jakby miąl motorek w dupie. Mecz z Lechem traktuje jako zapowiedź lepszych czasów. :)
~Reqq
  • 0 / 0
Brawo, najważniejsze 3pkt. Mentalny zastrzyk idealną nagrodą za ciężką pracę w ostatnich dniach. Do drużyny wróci jeszcze Remy, Pazdan, Veso, Niezgoda i Martins, co pozwoli jeszcze zwiększyć konkurencje. Wreszcie nie oglądaliśmy człapaka typu Hama, który znika na 80min w meczu. Wygraliśmy ten mecz sercem z czasem dołożymy do tego jakość i wytrenowane schematy, ale żeby co kolwiek mogło ruszyć trzeba być dobrze przygotowanym, a jak widać ten proces wreszcie mamy już za sobą.
~mkl
  • 0 / 0
Jak na moje amatorskie oko, to był bardzo dobry Legii. Była taktyka i pomysł z przodu. Pressing i przede wszystkim bieganie. W pierwszej nasi przebiegli 58 km i widać było power w nogach. Ogólnie brawo.
~Podaj nick
  • 0 / 0
Wieteska zagral jeden sezon w slabym Gorniku.
Bardzo dobrze gra glowa ale wad jako obronca ma wiele
Slaba szybkosc
Chaos
Zero wyprowadzenia pilki.
Astiz tez sie nie nadaje
Szybkosc old boya i ciagly faul w obrebie 16 tki. 12 karnych podczas gry w Legii.
Podpułkownik
  • 2 / 0
NAGY i STOLARSKI NAJLEPSI - BRAVO !!!
================================
TYLKO LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
W końcu jakiś dobry wynik. Ogladam sobie teraz z dysku mecz i widzę ze Moskal to już całkiem popłynąl z tym karnym. Oby to był początek lepszej gry.
Podpułkownik
  • 1 / 0
No i co płaczki - tak jak przepowiadałem LEGIA wygrała - trzeba wierzyć w drużynę !!! Fajerwerków nie było ale za to była solidna gra - BRAVO LEGIA !!!
==============================================
Jedynie co mnie boli to, że LEGIA powinna ten kartoflano-regionalny klubik zdemolować ale przyjdzie jeszcze na to czas w rewanżu - liczyłem na wyższe zwycięstwo.
Tak czy inaczej patologia poznańska została pokonana - teraz liczę na wygranie kolejnych najbliższych kilku spotkań bo na koniec rundy jesiennej LEGIA musi zdobyć fotel Lidera !!!

Tylko LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
~PK
  • 0 / 0
Przecież to Ty pierwszy plakałeś, że trener przesadza z intensywnością treningu.

Pozdrawiam ;)
AMLegia - z całym czacunkiem ale Ty potężnie nie wytrzymałeś ciśnienia i z optymisty stałeś się forumowym płaczkiem piszącym takie samo szambo jak wówczas dziesiątki nowych nicków.

Nie zapomnę Ci tego tak łatwo, bo zawsze co byś nie pisał to byłeś przynajmniej pozytywną postacią :)
Dokładnie zawsze byłeś optymistą i się zlamales. Nie dziwię się zresztą bo tyle kataklizmow co spadł na klub każdego prawdziwego kibica Legii by złamalo. No może poza klakierami zarządu. Im to wszystko jedno.
Podpułkownik
  • 0 / 2
Co ty pie .... sz !!!
================================
To był eksperyment - postanowiłem przez kilka dni wcielić się w rolę kibica-pesymisty i widocznie udało mi się skoro niektórzy uwierzyli. To zadanie jest trudne i współczuję osobom, które wiecznie krytykują - ciężkie mają życie - hehehe !!!
----------------------------------------------------------
Jestem na tej stronie przez wiele lat i każdy bywalec tej strony wie, że zawsze wierzę w LEGIĘ do końca. W tamtym sezonie po sezonie zasadniczym większość straciła wiarę w zdobycia MP a Ja i nieliczni kibice nadal wierzyli, że jednak uda się zdobyć MP. I warto było wierzyć do końca bo los się odmienił i LEGIA została MP !!!

Tylko LEGIA- LEGIA MISTRZ !!!



TYLKO LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
Starszy sierżant
  • 1 / 0
@AMLEGIA, czytając twoje komentarze miałem wrażenie, że masz rozdwojenie jaźni. Ale cieszę się, że wraca pozytywna retoryka :) Oczy bolały od twoich pesymizmów
~HAT-TRICK
  • 0 / 0
Kolego . To nie tak jak myślisz,że większość z nas to jakieś niedowiarki. Zawsze jestem ze swoją drużynę i mam wiarę w kocowy sukces, ale po ostatnich fajerwerkach naszych chłopców wolę do sprawy podchodzić nieco sceptycznie.
To że poprzedni sztab szkoleniowy tak uformował zespół,postawił przed nami duże znaki zapytania i teraz należy cierpliwie czekać,aż drużyna powróci na właściwe tory,ale do tego potrzeba czasu .Dlatego ja wolę podchodzić do tego ze szczególną ostrożnością. Wierzę w ten zespół, wierzę w tego trenera i mam nadzieję,że na wiosnę pokażemy wszystkim na co nas stać, a w maju znów spotkamy się pod kolumną Zygmunta.

Tak jak wybrzmiała pierwsza oprawa : "Bądźmy razem,bez podziałów" bo w kupie siła panowie i tak jak zawsze piszesz pozwolę sobie zacytować Twój slogan

TYLKO LEGIA MISTRZ ! ! !
Podporucznik
  • 1 / 0
Dobrze że powrócił optymizm, zawsze wiedziałem że wróci. I zawsze po złym okresie wraca dobry. AMLEGIA więcej wiary na przyszłość. Pamiętaj Feniks się Odradza.
AML wymagasz od graczy sportowego ducha to i sam byś się przyznał, a nie jakimiś eksperymentami się przykrywasz :-) oczywiście to żaden wstyd, Legia mimo dubletu byłą w głębokim dołku (i dopiero się powolnie z niego wygrzebuje) nie przez graczy a przez zle decyzje dot. obsady fotela trenerskiego i to 2 lata pod rząd. tyle że teraz to każdy mądry :D
Pułkownik
  • 0 / 1
AML ile ty masz lat?
Trochę sceptycznie podchodziłem do tej wymiany Stolarski - Michalak ale chyba Pan Mioduski ubił niezły interes ! Naprawdę ten chłopak robi dobrą robotę na boisku i oby tak dalej. Jak dla mnie jeden z najlepszych piłkarzy na boisku.
~
  • 0 / 0
a mi Michalak nie podszedł od samego początku, ze 2-3 mecze Wisły Płock przecierpiałem tylko po to, żeby patrzeć na jego grę.
i w ogóle mnie nie przekonał, szybki jest dynamiczny ale zero w głowie, zero techniki użytkowej. Szybki drewniak, daleko mu do takich tuzów futbolu o podobnym profilu jak Kuba Kosecki czy bracia Mak.
Stolarski będzie chyba odkryciem sezonu.
Czy Was też Wieteska rozczarowuje?
Generał dywizji
  • 0 / 0
Witeska jest strasznie chaotyczny i niepewny.Stolarski i Jędza muszą go pilnować na boisku .Jeśli Pazdan poukłada wszystko w swojej głowie i dojdzie do optymalnej dyspozycji to Witeska zasiądzie na ławie z Astizem na długo. Sa Pinto planuje po woli transfery ofensywne w zimie , bo widzi to co my wiemy od dawna,że za dużo jest zawodników defensywnych a mało kreacjiz przodu !!
Kluczem jest nowy trener, który nie ma bagażu zobowiązań i układów w drużynie. Dlatego grają w danej chwili najlepsi wg jego uznania.
Poza tym jest to były dobry piłkarz, który wie jak należy współcześnie trenować. Widać, że piłkarze maja dla niego respekt.
Będzie jak za Staszka - będziemy dominować.
Wiosna będzie nasza - w przerwie zimowej będzie taki wycisk, że będą biegać szybciej niż Ben Johnson.

Tylko (L)
~dfgh
  • 0 / 0
tylko nie ben jonson
Porucznik
  • 0 / 0
Byla walka, doskakiwanie do rywala, czego nie wiem dlaczego nie bylo u trenerow Chorwatow.
Pilki niewiele.
Trzeba tez pamietac, ze Lech zrobil potezne zakupy jak na polska lige za 1 i 1.5 mln euro.
Potężne zakupy to robi np.Sparta Praga jak na lige czeską a drugi rok z rzędu odpada na pierwszej przeszkodzie w el.do LE. To,że rzekomo wydali 2,5mln euro tak na prawde nic nie znaczy. Cafu w formie nakryje tego Tibe czapką po same uszy.Amaral jak już pisałem jest szybki,ale przegrywa wszystkie pojedynki fizyczne i ma słabe wykończenie.To będzie taki drugi Pasquato może strzelić piękną bramke,ale większość meczów będzie miał słabych i będzie niewypałem w przekroju całego sezonu.Żeby wydawać rozsądnie pieniądze trzeba mieć dobry skauting albo kontakty.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Wiecie co jest najważniejsze po tym meczu?
To że zawodnicy uwierzą w trenera. Po takim wycisku jaki dostali zobaczyli że można zabiegać takiego Lecha i wygrać. Teraz czas popracować nad ofensywą i stabilizacją gry w obronie bo ta jest co raz lepsza.
Starszy szeregowy
  • 3 / 0
wiekszosc osob dalej marudzi, juz rece opadaja

wczoraj mozna bylo zobaczyc ewidentna zmiane w stosunku do poprzednich spotkan

'panom' w koncu chcialo sie biegac, Nagy walczyl pratycznie wszedzie, bylo widac wzrost energii u naszych, przebieglismy o 10km wiecej od rywali, nie jest tak źle !!
dokładnie - treningi przynoszą efekty:)
szkoda tylko zmarnowanych dwóch lat w pucharach...jakbyśmy na eliminacje mieli trenera, to czekalibyśmy właśnie na mecz fazy grupowej...może nawet w LM...a tak to przed nami Miedź Legnica...
Porucznik
  • 0 / 0
Pytanie za 100 pkt
Chorwaci musieli wiedziec, ze zespol jest fatalnie fizycznie przygotowany, badanie krwi, tester, badania wydolnosciowe, maski tlenowe itd.
Mieli wyniki w reku I nic nie robili
O co tu chodzi
Znowu falszowali wyniki?
Porucznik
  • 2 / 0
Oni nie byli trenerami, to pewnie i nie mieli jak i z czym tych liczb skonfrontować.
Uważam,że pod wodzą SA PInto nawet Radovic odbuduje forme i to jeszcze w tym roku.Już wczoraj dało się zauważyć,że jest szybszy i chudszy.Na wiosne Legie osiągnie już taki poziom wytrenowania i automatyzmy,że w lidze będzie nie do zatrzymania.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Gra nie była porywająca , ale jest progres jeśli chodzi o pracę zespołową .W każdej formacji byli blisko siebie ,jeden pomagał drugiemu. Były zaczątki grania w trójkątach.Kuchy nadal szuka formy a przy groźnej sytuacji dla Lecha stał się przyglądał oczywiście.Bardzo dobrze wygląda jędza ,Stolarski a Holusek idzie z formą do góry. Cierzniak pewnie na przedpolu co daje spokój w formacji obronnej i nasi dwaj defensywni zawodnicy od czarnej roboty wypadli bardzo dobrze !!
Na minus niestety chaotyczny Carlitos jakby ciągle czegoś mu brakowało aby zgrać się z drużyną ,może takiego Andre, który pograłby z Szymańskim na klepkę !!
Rado po wejściu chaotyczny , mało brakowało aby po jego stracie był remis co .Nie znaczy to ,że nie dojdzie do optymalnej formy, bo fizycznie wygląda po woli jak Radović a nie jak "biegająca oponka" Mordercze treningi przynoszą efekty !!
~Yorick
  • 1 / 0
To się najbardziej rzucało w oczy - asekuracja i pomoc. Także zbieranie drugich piłek. Dużo wygranych piłek w środku pola.

Gra była dosyć wolna, bo często nie szły z tego szybkie akcje, widać jest decyzja, że to jeszcze nie ten etap. Na razie jest opcja bez ryzyka, nie iść na pałę na wymianę ciosów, spokojnie rozgrać od tyłu. Póki działa, nie mam z tym problemu.
Mamy tylko 3 punkty straty do lidera, pomimo tego, że na początku sezonu byliśmy kompletnie bez formy. Przeskoczyliśmy w tabeli Lecha, którego po 4 kolejkach już widziano na tronie mistrzowskim. ;-) Mam nadzieję, że teraz będzie marsz w górę.
Kapitan
  • 0 / 5
Właśnie obejrzałem sobie mecz w powtórce w TV. Moje spostrzeżenie jest takie, że o ile na żywo, z wysokości trybun, był on słaby (bo trudno powiedzieć, że był chociaż przeciętny), to w TV wyglądał bardzo słabo. Mówię oczywiście o meczu jako całości. A mówię o tym,gdyż - o ile się nie mylę - niedługo ma być przetarg na mecze e-klapy. Ten mecz ma być wizytówką tej ligi (a w jakimś sensie jest), a tak naprawdę dużo kopania, jedna drużyna chociaż biega, druga stoi, łącznie ze 4 w miarę sytuacje w meczu z obu stron. Mając jeszcze na uwadze dodatkowo "osiągnięcia" polskich drużyn w pucharach (w tym, niestety, Legii), jestem bardzo ciekaw, kto i ile zapłaci za ten "produkt"?
Generał broni
  • 0 / 3
To akurat dobra wiadomość, może weźmie publiczna i nie trzeba będzie płacić za to [email protected] pieniędzy,a i pseudo eksperci się zmienią i pilka pójdzie w innym kierunku bo teraz to grają pod Wegrzyna Moskiewskiego i innych miernych piłkarzy którzy pragną zapasów zamiast gry w piłkę.
Chłopaku jak wczoraj włączyłem lige +extra to miałem ubaw z "Ekspertów' w studiu jeszcze jak pokazali skrót mecz jak obiektywny Kazek Węgrzyn krzyczał "To będzie niesamowita kompromitacja jak Legia dostanie karnego" a podstawy do podyktowania były duże i sam sędzie oglądał powtórki z 10 razy .Mecz Legii słaby na dwie gwiazdki a mecz wisły z lechią był dla nich fenomenalny.Akurat miałem okazje oglądać piątkowy mecz.7goli fajnie to się mogło podobać.Tylko należy na to spojrzeć szerzej zarówno wisła jak i lechia mają słaby środek obrony i słaby środek pola dlatego ten mecz tak wyglądał.Gole padały po niesamowicie podwórkowych błędach w ustawieniu.Wisła oddała 6strzałów w bramke i zdobyła 5goli.Obie te drużyny nie będą miały żadnych szans w starciach z poukładaną taktycznie i dobrze przygotowaną motorycznie Legią Sa PInto.Wczoraj środek pola Legii pierwszy raz od dawna zagrał na miare potencjału.Poznaniacy nie oddali żadnego strzału w bramke.Cierzniak musiał wyłapać tylko dwa dośrodkowania a jak się spojrzy na statystyki wcześniejszych meczów Amiki to nawet jak przegrywali oddawali sporo strzałów.Jeśli chodzi o samą jakość składu to oni są w tej chwili drugą drużyna ligi ...dalej jest jagiellonia.Ok.my tez nie mieliśmy jakoś wiele okazji ,ale na szybko przychodzi mi poprzeczka wieteski czy zmarnowana setka Rado.To był mecz na przełamanie i najwazniejsze były 3punkty,które teraz dadzą dużego kopa mentalnego.
Generał
  • 0 / 0
Co do ekstraklasy, to prawa kosztują meeega dużo jak na jakość produktu. Tak naprawdę ludzie to oglądają, bo koszula bliższa ciału. Choć kiedyś podawali oglądalność ekstraklasy z czasów kiedy w TVP był jeden mecz w tygodniu. Szału nie było. Ale poprawiło się na trybunach, stadiony też ładniejsze. Nawet jak pusto to inaczej to wygląda niż ruina sprzed x lat. Szara, brzydka i prosząca się o remont.
Starszy sierżant
  • 4 / 0
Cierzniak wprowadził spokój w naszym polu karnym i nie wypiąstkowuje piłek tylko pewnie je łapie. Poza tym dużo lepsza gra nogami od Malarza. Naprawdę solidny bramkarz. Tylko Legia !
~jasiuuu77
  • 0 / 0
ja juz kiedys powiedzialem...Cierzniaka zalatwil Jacus wsadzajac go w Dortmundzie na mine.To swietny bramkarz
~Yorick
  • 4 / 0
Dziś faulu nie było, bo kontakt i praca ręką obrońcy nie spowodowały upadku Nagy'a. Bo mógł ustać, ale zanurkował, oszust jeden, zły człowiek.

Dwa tygodnie temu zły Pazdan faulował. Co prawda kontakt i praca ręką Pazdana nie spowodowały upadku napastnika. Napastnik mógł ustac, ale był sprytny i dobrze wykorzystał sytuację. Dobry, sprytny napastnik.
~hfjkd
  • 1 / 0
Wiadomo tak to u nas jest niestety...
Marszałek Polski
  • 0 / 1
"dał sędziemu pretekst"
w wersji Kazia "no dał no sędziemu no pretekst, no bo tam rękami pracował no to mógł przecież go wytrącić, no wtedy jest upadek, no faul no i karny, no bo jak wcześniej mówiłen no dał ten no pretekst"
Podporucznik
  • 2 / 0
Widać, że Sa Pinto powoli układa Legię po swojemu. W defensywie wyglądamy dużo lepiej, a Stolarski i Jędza zagrali po profesorsku. Nieźle też Antol z Cafu. Szymi piękna asysta, Nagy był też dobry, a ja ciągle pamiętam, że dużo lepiej grał zaraz po przyjściu do Legii, więc są rezerwy. Widzę postęp- są powody do optymizmu.
Pinto zaczął od podstaw tak jak pisałem po meczu z Cracovią - nauczyć się znowu bronić cała drużyna; pressing i przesuwanie się a z przodu coś wpadnie.
Jak dla mnie bronimy i pressujemy na jakieś 60% możliwości. Są duże rezerwy, więc i jeszcze lepsze czasy dla nas.

A na koniec tradycyjnie można napisać za ekspertami od naszej skopanej - Legia jest w kryzysie, uja graja... Tylko jakim cudem po 8 kolejkach tylko 3pkt straty do lidera?? Pokazuje to, że nie jesteśmy jeszcze w najwyższej formie. Mam tylko jedno pytanie do ekspertów - w jakiej formie są przeciwnicy, skoro jesteśmy już tak blisko nich???
Generał broni
  • 0 / 2
Teraz mecz w Legnicy,tam mają solidną drużynę i nie wolno im lekceważyć tego zespołu bo grają lepszą piłkę od amiki,pewnie potrzeba jeszcze troche czasu żeby naszym gwiazdką weszło w krew takie bieganie,ale chciałbym żeby byli też bardziej dokladni w rozgrywaniu akacji,cieszy wygrana tym bardziej że do lidera tracimy raptem 3oczka,ciekawy jestem co Pinto zrobi z Pazdanem bo wydaje mi się ze chyba stracił miejsce w podstawowym składzie to samo z Malarzem,na końcu napiszę tak HWDC+Jestem zdrowszy pozbywają się tego [email protected] .
Uff, nareszcie dało sie Legię oglądać. I nie trzeba było krzyczeć "Legia grać...".

Wielki mecz to nie był, ale nasi zaimponowali mi chęcią do gry, szybkością i wysokim, krótkim kryciem.

Ktos tu skrytykował Cafu. Niesłusznie. Przechwycił mnóstwo piłek w środku. A te które dostawał, celnie rozsyłał. Na poziomie Jodły w formie.

Stolarski b. dobry. Nagy też. Oraz Jędza, Szymi etc. Cierzniak nie miał dużo pracy, ale co trzeba - zrobił.

Martins dostał żółtą kartkę po kilkudziesięciu sekundach debiutu w Legii. Widać, że jest z niego walczak.

W sumie - wygląda, że idzie ku lepszemu.
~
  • 1 / 0
Widac po tym meczu ze prochu nikt nie wymyslil, porpostu nasi dostali zap.. od Sa Pinto i to przynosi efekty. Widac ze jest szybkosc, doskok do rywala, wyzsza intensywnosc gry. Ci innowacyjni trenerzy co smieja sie ze kiedys biegalo sie kilometry po gorach a teraz mamy innowacyjne metody, gre na "swierzosci" widac do naszej ligi sie nie nadaja. Brakowalo nam tez takiego walczaka jak Stolarski. Dobry mecz tez Nagy, hlousek i generalnie srodek pola. Mecz bez szalu ale nie grali zle a to juz postep ;)
~Arkadiusz
  • 2 / 0
Tak u nas się mówi o nowoczesnych metodach, a na zachodzie tak mocno się trenuje że piłkarze po transferze z Polskiej Ekstraklasy, oddychają rękawami, mówią w wywiadach że tak ciężko jeszcze nie trenowali, albo dochodzą do odpowiedniego poziomu rok, 2 lata grając po rezerwach.
Podporucznik
  • 0 / 0
Budujące zwycięstwo, widać progres do tego co było w pierwszym meczu. Nowy tez sobie poradzi.
Generał broni
  • 0 / 0
No nareszcie chwila na przelanie kilku przemyśleń.
Była walka,chęci zaangażowanie i to jest dobre, ale aby dzisiejsze zwycięstwo miało dalszy sens to poczekam na kolejne spotkania.
Major
  • 0 / 0
Jest postep... brawo i oby tak dalej...!!
Dwa mecze z Cierzniakiem w bramce i oba na 0. Przypadek???!!!
Podpułkownik
  • 0 / 0
Nie sądzę ;-)
~Jacu
  • 2 / 0
Niestety gra bramkarza na przedpolu bardzo pomaga obrońcom. Niestety dla Malarza, bo dzięki temu bronił będzie Cieżniak
Starszy kapral
  • 1 / 0
Walka była !!SA BRAVO!!

Stolarz GRUBOOOOO bravo))NAgy bravo
Największy plus Stolarski i Nagy. Szymański nareszcie zagrał dobry mecz. Rado jest fatalny.
Teraz tylko dalsza praca na treningach pod okiem Sa Pinto, a będzie dobrze.
Major
  • 1 / 0
Stolarski rewelacja, zwłaszcza w 2 połowie. Zamiótł swoją stronę i dobrze asekurował kolegów ze środka.
No i Jędza - jeden z najlepszych meczów w naszych barwach.
Cała drużyna super, formacje blisko, zaangażowanie. W Lidze+ zapytali Ryszarda o efektowną grę, kiedy będzie znaczy. Na co on, że jego interesują zwycięstwa. No i ja tam się zgadzam, nawet jeśli będą tylko biegać;)
Nietypowo na początek uj w 4 litery robsonom i reszcie trolii.

Co do meczu, postęp, postęp i jeszcze raz postęp. Widać jeszcze pewności w ofensywie ale to kwestia dni.
Zaczynając od bramkarza, nie chodzi mi o gnębienie Malarza ale znowu Cierzniak pokazał co to znaczy bramkarz grający na przedpolu.
A i taka uwaga, cały ten var w naszej lidze to szopka. Decyzja jest taka jaką podejmą k...y z c+, węgrzyn mało na se4rce nie pie..lną.
Do tego rozmowy w studio c+ po meczu brzmiały jakby reprezentacja Polski przegrała z zajadłym wrogiem.
Podpułkownik
  • 0 / 0
W sumie to się zgadzam, ale zauważam u Ciebie pewien problem z pisownią form 3 osoby liczby pojedynczej czasu przeszłego. Wiesz, oni pi...erdolną, ale on pi...ierdolnął.
A Węgrzyn to żałosny typ z zaczesaną łysiną.
Major
  • 0 / 2
To prawda, zostałem po meczu najeść się i napić za darmoszkę, to Malarza ok. godzinę Kudłacz męczył...
oho co znowu przed klawiatura smieciu? Może mi na żywo powiesz co myślisz? Uważaj bo wcale w internecie nie jesteś taki anonimowy jak myślisz.
~fan Kazimierza D.
  • 0 / 0
Widzisz Wampir co znaczy VAR. Masz VAR, wygrywasz mecze albo nie dajesz się pokonać. Musiał pokazał że on kontroluje mecz. W tym meczu powinniśmy mieć dwa karne i nie mieliśmy żadnego.
Kapitan
  • 0 / 0
Jak to niewiele trzeba: zawodnicy trochę pobiegali, a tu niemal euforia. Jednak świadczy to o tym, jak nisko polecieliśmy, że cieszą nas małe rzeczy....

W sumie mecz dwóch słabych drużyn, w kryzysie, sytuacji jak na lekarstwo, w zasadzie mniej więcej po równo dla obu drużyn. Jakości w tym wiele nie było. Natomiast, niewątpliwie, legioniści przewyższali lechitów zaangażowaniem. To pokazuje, że w naszej lidze podstawa to bieganie (niestety). Przebiegliśmy kilka kilometrów więcej i to było faktycznie widać. Bo było w końcu zaangażowanie. Jak na ostatnie "wyczyny" to już sporo. Pamiętajmy jednak, że Lecha ostatnio biją niemal wszyscy, co było widać, ale to nie nasz problem. U nas niestety całe mnóstwo niecelnych podań i strat, mieliśmy potężne problemy ze skonstruowaniem czegokolwiek. Ba, nawet po przechwycie były problemy z wyjściem 5 na 4. Ale pozytywnie, że były w ogóle przechwyty. No i ustawienie drużyny, gdy każdy mniej więcej wiedział, co ma robić.
Nie rozumiem zachwytów nad Cafu. Jak dla mnie jeden z najsłabszych zawodników (obok Kucharczyka i Radovica). Hamulcowy, mnóstwo podań do tyłu lub wzdłuż. Jedyny plus to kilka przechwytów. Podobnie zresztą jak Rado, którego gra po prostu irytuje.
Niezły zakup ze Stolarskim. Chłopak jest niezły w obronie dosyć szybki i waleczny. Szkoda tylko, że w ofensywie jest drewniany jak Pinokio. Niemniej obrońca ma przede wszystkim bronić, a to robi dobrze. Początkowo Jóźwiak mu się urywał, potem praktycznie nie istniał.
Jak dla mnie, najlepszy zawodnik to Jędza, świetnie się ustawiał i przerywał groźne akcje; oby tak dalej. Przy nim nawet Wieteska nie popełnił większych błędów.

Na razie nie wyciągałbym daleko idących wniosków. Mecz na pewno nie tak irytujący, jakich ostatnio wiele. Do tego z drużyną w kryzysie. Niemniej chociaż jakiś promyk był. Bo wcześniej nawet o tym nie można było mówić. Piłki nożnej w tym jednak za wiele nie było.
Marszałek Polski
  • 0 / 2
Życie w duzej mierze składa się z małych rzeczy. Umieć się cieszyc to czerpac radośc z zycia.
Czekanie na wielkie rzeczy żeby móc z pionową zmarszczka na czole skonstatować "że należało się" i pewnie jeszcze że "tak ma być" to czekanie na przysłowiowego Godota. Wrzody na układzie pokarmowym, frustracje, rozchwianie emocjonalne i skłonnośc do nałogów.
POLECAM stanowczo cieszyć sie małymi, fajnymi rzeczamoi - to one niezauważalnie ale konsekwentnie budują wielkość.
Kapitan
  • 1 / 0
Tyle, że bez chęci dążenia do wielkości i odkryć ludzkość siedziałaby nadal w jaskiniach.
Sorki, ale ja cieszyć będę się wówczas, gdy Legia będzie coś grać w Europie, że nie będzie wstydu. Wówczas będzie można o czymkolwiek dyskutować. Cieszenie się i robienie wielkiego "halo" z tego, że dobrze opłacani grajkowie łaskawie raczyli pobiegać i się wysilić w tej kiepskiej lidze, jakoś mi przeszło. Za stary jestem, obawiam się, że mogę się nie dożyć prawdziwej piłki w wykonaniu Legii.
~Yorick
  • 0 / 0
Zrozumiesz zachwyty nad Cafu jak zobaczysz staty. Mnóstwo przechwytów, mnóstwo zebranych drugich piłek. Razem z Antolicem opanowali środek pola. Właśnie u niego był największy postęp, bo NIE grał do przodu na pałę notując 50% strat albo przegranych dryblingów.
Kapitan
  • 0 / 1
Jak mówiłem, zaletą Cafu było to, że trochę piłek przechwycił/zebrał. Tyle, że od tego miał być Antolić, a Cafu miał to być zawodnik z inklinacjami ofensywnymi. Sorry, ale to nie pierwszy mecz, w którym Cafu w ofensywie jest beznadziejny. A wstrzymał dziś ze 3-4 niezłe wyjścia, do tego miał kilka beznadziejnych zagrań do przodu. Jeżeli wymagać od niego kilku przejęć i celnych zagrań w bok lub do tyłu, to ok, zagrał niezły mecz.Tyle że tak możemy oceniać np. Jędrzejczyka.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
" A wstrzymał dziś ze 3-4 niezłe wyjścia, do tego miał kilka beznadziejnych zagrań do przodu"

Nic tak dobrze nie działa jak przykład.
O które konkretnie akcje ci chodzi? Tak jakbyś podał minutę w meczu, choćby orientacyjnie, to sobie przejrzę i się zastanowię, ok?
Podam przykład przykładu: 48 minuta 31 sekunda - Cafu trzymany za koszulkę metr przed linią bramkową przez obrońcę pyr. Na stop klatce widać "żagiel" z koszulki legionisty. Uniemożliwia to złożenie się do strzału i zdobycie bramki. Faul, rzut karny. W mediach i kanale krzyżyk cisza.
Kapitan
  • 0 / 0
Podam, jeżeli będę w stanie obejrzeć jeszcze raz ten mecz, a niestety go skasowałem.
Marszałek Polski
  • 0 / 2
No to na tym chyba zakończyliśmy.
Pułkownik
  • 8 / 0
druga sprawa to od poczatku 2016 roku na 11 spotkan ze zlodziejorzem mamy bilans 9 wygranych - 0 remisow - 2 porazki. chyba nie jest zle :)
Podpułkownik
  • 1 / 0
Nagy - brawa za bramkę i za zapieprzanie cały mecz.
Stolarski - wielkie brawa za zatrzymanie Jóźwiaka.
Jędrzejczyk - brawa za całokształt, choć to pchnięcie pyry było nieco ryzykowne.
Sa Pinto - szacunek za pogonienie gwiazdorów do roboty. Poza tym poznaniacy nie mogli zrobić nic, zostali kompletnie zneutralizowani.
Postęp w przygotowaniu motorycznym już jest widoczny, taktycznie także. Teraz czas na postęp w grze, bo po dzisiejszej nadal bolą mnie zęby.
No i tak jak przewidywałem, czyli wygrana.
Wypiliśmy po kilka Królewskich, zdarliśmy gardło, a jutro znowu do roboty.
Poza tym wszystko wraca na właściwe tory :-)
Od razu dobry humor, aż cieszy myśl że pracuję z jednym pyrą ;-)))
Pułkownik
  • 0 / 0
kazdy kto trenowal w swoim zyciu jakikolwiek sport (nawet amatorsko) wie ze nie da sie byc w super formie po ciezkich treningach robiac sile/wytrzymalosc/kondycje itp. potrzeba czasu.

dlatego takie rzeczy robi sie na zgrupowaniach przed liga, zeby na lige byc juz w tej mitycznej "formie". nasi pilkarze niestety w zimie pojechali na wycieczke do usa, a w lato grali w siatkonoge i mieli wyklady teoretyczne z 3-5-2.

sa pinto ja zobaczy wyniki naszych mistrzow to od razy zarzadzil ciezkie treningi. dlatego oni w meczu z wisla i cracovia nie mieli sily stac ani chodzic, a o bieganiu nie wspominajac. minely kolejne 2 tygodnie i juz jest lepiej. dzis przebieglismy chyba 10km wiecej od zlodziejorza. 10km!!! takze minal pierwszy miesiac pinto w legii, a poczekajcie jak mina kolejne trzy :)
Już mniejsza o ten karny którego nie było! Ludzie jest zwysięstwo z leszkiem a takie wygrany budują zespół i to było dziś najwazniejsze! Cel osiągnięty..co nie zmienia faktu że nasi kopacze to w piłkę jeszcze grać nie potrafią...bynajmniej tak jak my byśmy chcieli! Jednak śa przejawy optymizmu! Mieli jeździć na dupach? jeżdzili mieli grać agresywnie? grali sytuacje pod bramką też były!

Ogólnie patrząc to myślę że Pinto nie zagwarantuje nam tu tiki-taki ale zmusi naszych piłkarzyków do grania o "tzw straconą piłkę" i to mu się uda! Pytanie na ile nam to wystarczy? Grunt że wziął "pizdeczki" za mordki i postawił na swoim!
Przed meczem napisałem że ból jąder i 1:0 przyjmę z pokorą
było 1:0 i było naprawdę fajnie, 118 km robi wrażenie 8 na 10 największych kilometraży w meczu, świetna organizacja gry i tak naprawdę kłopot by szczególnie kogoś w tym meczu wyróżnić. Była drużyna, i wygrała drużyna.
na początek do bardzo fajnie rokuje. szkoda że następny mecz ligowy dopiero za tydzień,
Ale jak jądra?
Generał broni
  • 0 / 0
Do dobrej gry jeszcze sporo czasu zostało, ale nie można powiedzieć, że nie ma progresu jeśli gramy na zero z tyłu z trudnym rywalem i to z Wieteską w składzie. Z przody nadal chaos ale dopóki nie wszedł Radowicz i w ogóle rozłożył grę w ataku to chyba był najlepszy "przód" jaki możemy pokazać. Brawo Cieżniak, brawo Nogi, dobrze Jędza - zresztą powinien powoli zapominać o grze na boku bo i wiek i możliwości już mu tam wrócić na stałe nie pozwalają.
Generał broni
  • 0 / 1
Cierzniak sorki
Podpułkownik
  • 0 / 0
Nagy. Sorki.
Generał broni
  • 0 / 0
Nogi to specjalnie bo fonetycznie a "Cieżniak" bo z telefonu.
~manekin
  • 0 / 0
Fonetycznie to Nodź.
Nie masz "r" na klawiaturze w telefonie? Ja bym go wymienił.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Fonetycznie to by było Nodż.
Generał broni
  • 0 / 7
Jak to zwykle po zwycięstwie Legii, trolle się pochowały i czekają na następną jej porażkę. Bo wygrana Legii oznacza smutek trolla przeżywany w ciszy z dala od forum :)
Podpułkownik
  • 6 / 0
No cóż, to w sumie prawdopodobne.Trolle się pochowały, ale za to pojawiłeś się ty.
Generał broni
  • 0 / 5
Fakty są takie, że ja tu jestem regularnie, więc to chyba ty musiałeś się skądś urwać. Chciałeś przysrać, ale zdźiebko nie wyszło. Ale ja to tak po ludzku rozumiem, nie każdy ma dar przysrywania w punkt.
Podpułkownik
  • 4 / 0
Po prostu nie zrozumiałeś, misiu. Ty tu jesteś regularnie, bo ci za to płacą, a w swoich wyn(at)urzeniach jesteś nudny i przewidywalny.
Gambit ale koleś ma rację, a co ciekawe kliknąłem mu plusa a wyskoczył minus. Głupota redakcji LN jest ja k..a Rów Mariański.
Generał broni
  • 0 / 7
Za ciasno masz pod czaszką, żeby pojąć, że ktoś może mieć inny punkt widzenia. Jak coś się nie zgadza z leśnokibolską linią, to oczywiście musi być płatne. Ale po co miałoby być płatne, to już z siebie nie wydukasz, cepie?
Podpułkownik
  • 4 / 0
Ojej, nerwy puszczają czy wrodzone prostactwo z Koluszek wychodzi na wierzch?
Generał broni
  • 0 / 6
Skądże! Po prostu nazywam rzeczy po imieniu.
Podpułkownik
  • 3 / 0
Nie, po prostu obrażasz rozmówcę. A raczej usiłujesz obrazić, bo kiepsko ci idzie.
Szkoda, że jako reprezentant fanów prezesa jesteś tak mało inteligentny i jednowymiarowy.To oczywiście nie twoja wina, po prostu taki się urodziłeś. A ciężka praca nie zastąpi talentu, co zresztą widać w poczynaniach twojego idola.
Generał broni
  • 0 / 0
Haha Jz166 jest z stajni świrka,metaxy i faji50,plusy sobie dają,żałosne.
Generał broni
  • 0 / 5
Nie odpowiedziałeś na zasadnicze pytanie, trollu. Ale to nie dziwi, bo leśnokibolskie trolle już tak mają, że ich repertuar zaczyna się i kończy na tym samym bełkocie o płatnych idolach, fanach prezesa i tak bez końca powielają te swoje frustracje, że ich bożek jest w Legii nikim.
Podpułkownik
  • 3 / 0
Znowu obrażasz, w dodatku znowu nieudolnie.
Nie mam nic wspólnego z Leśnodorskim. Jeśli robił coś nie tak, też go krytykowałem. Bo widzisz, trollu, to się nazywa niezależność. I to nas właśnie różni, bo tobie podoba się wszystko, co robi Mioduski. A to dowodzi albo płatnego trollingu, albo zwykłej głupoty.
Generał broni
  • 0 / 3
Ja też kilka razy krytykowałem Mioduskiego, ale ty nie czytasz ze zrozumieniem tylko powtarzasz bełkot jego hejterów, oskarżając o płatne posty. Jak się czujesz obrażony, to nie zamilcz i nie odpisuj, zamiast się odszczekiwać.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Szczekasz to ty, piesku Mioduskiego.
Co do czytania ze zrozumieniem: nie zrozumiałeś, że obrażasz równie nieudolnie, jak argumentujesz.
A teraz do budy.
~
  • 0 / 0
Jz jest chyba jedyną tu osobą pamiętającą jeszcze o Leśnodorskim. Skala obsesji jest tak wielka, że podejrzewam, że pan L. go chyba jakoś osobiście bardzo skrzywdził.
~Yorick
  • 1 / 0
Jz jest chyba jedyną tu osobą pamiętającą jeszcze o Leśnodorskim. Skala obsesji jest tak wielka, że podejrzewam, że pan L. go chyba jakoś osobiście bardzo skrzywdził.
Generał broni
  • 0 / 0
Trollek gambit się przyczepił, naobrażał, pobełkotał a na końcu się wkurzył jak typowy żałosny manipulatorski pajac.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Wkurzył? Chłopcze, jestem spokojny jak nigdy. Płatne trolle i szczekające pieski mnie nie wkurzają. Nawet cię rozumiem, bo przecież jakoś musisz zarabiać na życie, a w Lidlu cię zatrudnić nie chcieli.
Generał broni
  • 0 / 1
Złodziej krzyczy łapać złodzieja, to o oskarżeniach o opłacanie za wpisy na Legia. Tylko jakoś nie dałeś rady wyjaśnić, po co właściciel klubu miałby płacić za wpisy na forach? Bo po co są tutaj wierne opłacane trolle leśnokibolskie to chyba logiczne.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Nie muszę niczego udowadniać, bo sam to robisz. Ale może rzeczywiście nie bierzesz za to kasy. Kto by takiemu głupkowi płacił...
SylwekWawa
"100% karny. Ale nie za faul na Nagy'u, a na Cafu. A co w tej sytuacji robili panowie z VAR-u?"


Na VARze siedzial... Musiał.
Świrek, teraz oglądam Ligę+ Ekstra i nawet nie wspominają o faulu na Cafu. Skupili się na sytuacji z Nagy'em.
Podporucznik
  • 1 / 0
Panowie z VAR-u widzieli że realizator nie dał powtórki z faulu na Cafu, Węgrzyn i jego kumpel udawali że nie widzą, więc doszli do wniosku że "przeoczenie "karnego ujdzie im na sucho
Marszałek Polski
  • 1 / 0
48 minuta 31 sekunda. Widać jak pyrak robi z koszulki Cafu Dar Pomorza.
Młodszy chorąży
  • 0 / 2
I cyk 3 punkty straty do lidera - to nie jest normalna liga :)
Kapral
  • 2 / 0
Witam,

Mecz na + wynik tak samo.

Dobra gra Cafu.

Brawo za przygotowanie motoryczne... statystyki przebieganych kilometrow daja roznice.

teraz dalej praca, praca i praca.

Pozdrawiam
Brawo! Już miałem was za przepłaconych szmaciarzy bez ambicji
~pablos
  • 0 / 0
Brawo Legia! Jakosci jeszcze brakuje, ale sa checi i walka. Brawo Dominik i Stolar.
ufff:)
tak jakby się naszym kopaczom zachciało chcieć:)
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Uwielbiam takie chwile:)
I uwielbiam szał radości kibiców po zwycięstwie. Na ten moment 112 wpisów.
Po remisie zapewne byłoby 412, a po przegranej 1200.
Uwwielbiam was, netowe skrzaciki, też dostarczacie niezłej rozrywki, zwłaszcza pologowani wieśniacy z Polski WC, którzy w takich mometach nie mogą "błyszczeć" swoją elokwencją.
Generał brygady
  • 2 / 0
Ja bym dodał, że mają najbliższy tydzień zmarnowanego życia i mam nadzieję, że taki stan potrwa u nich jak najdłużej. Przynajmniej tak jakoś normalniej się robi na tej stronie.
~yooz
  • 0 / 0
Alaryk juz dawno zauważyłem fale frustracji po porażkach. Dziwi mnie tylko ta dysproporcja. Po porażce 600 komentarzy po zwycięstwie ledwo 150
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Tak jak myślałem trener Sa Pinto pokazał amatorowi z Poznania gdzie jego miejsce
W Poznaniu już płacz że mają wuefiste na stanowisku trenera
Generał dywizji
  • 0 / 0
Zobaczymy jak będzie dalej bo nigdzie miejsca nie zajrzał ale na teraz wg mnie tylko w superlatywach można się wypowiadać i obysmy po sezonie wszyscy mogli tak powiedzieć
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Z tego co czytałem z zawodnikami zawsze żył dobrze. Chwalili go jak odchodził
U nas zawsze to był problem
Moźe wreszcie jakoś to będzie
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Tylko 3 punkty straty do lidera. Jeśli w zimie zrobimy dobre transfery do i z klubu, to mistrzostwo będziemy świętować już w kwietniu.
100% karny. Ale nie za faul na Nagy'u, a na Cafu. W trakcie meczu, nie mogłem się nadziwić jak Cafu nie strzelił gola, po główce Wieteski w poprzeczkę. Z sektora rodzinnego nie było widać jak Lechita ciągnie za koszulkę Cafu. Dopiero w Lidze+ Ekstra zobaczyłem tę sytuację. Sędzia tego nie widział, asystent liniowy tego nie widział. A co w tej sytuacji robili panowie z VAR-u?
Starszy sierżant
  • 2 / 0
dokladnie, ate h*ki z c+ nawet nie skomentowali... Obiektywizm
Właśnie teraz oglądam z odtworzenia Ligę+ Ekstra i nawet nie wspominają o faulu na Cafu. Skupili się na sytuacji z Nagy'em. Schodzi na psy NC+.
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Wystarczyło zobaczyć statystyki meczu więcej biegalismy mamy top3 w tym zestawieniu
w drugim zestawieniu szybciej biegał kuchenkorz też mieli top 3...
czyli nasi grali jeszcze z ciężkimi nogami ....Myślę że będzie lepiej a za nim dojdą do formy niech ciułają punkciki tak jak z teraz Brawooo Legia
Generał
  • 0 / 0
Zagraliśmy w końcu… przeciętnie. Było widać pomysł, zaangażowanie, dokładność podań. Brawa dla Pinto, w odróżnieniu od Djurdevica wykorzystał przerwę na reprezentację. Po tym poznaje się prawdziwego trenera.
W zasadzie przez 90% meczu mieliśmy wszystko pod kontrolą, a po strzeleniu bramki nie cofnęliśmy się, co było już normą przez ostatnie kilka miesięcy.
Oczywiście to był tylko słabiutki Lech ale zagraliśmy poprawne zawody. Jednym słowem widać progres.
Indywidualnie podobał mi się Stolarski i Nogy, Kante wypadł lepiej niż Carlitos. Hiszpan niech zje snickersa bo póki co to więcej u niego gwiazdorzenia niż gry.
Fajnie by było zdobyć komplet punktów trzech najbliższych meczach, wówczas październikowe spotkanie z Wisłą może być o lidera.
Póki co krok po kroku, teraz Miedź.
~fan Kazimierza D.
  • 0 / 0
Ten słaby Carlitos ciągnął za sobą 2-3 lechitów. Powodzenia w ocenach.
~jkl
  • 0 / 0
Hlousek to jeszcze szybciej biega niz wczesniej...
Major
  • 2 / 0
Brawo Rysiek, brawo piłkarze! Nie spodziewałem się aż tak dużej zmiany na plus!
Stolarski - całkiem bardzo ciekawy pppiłkarz.
Generał broni
  • 0 / 3
Sądzę, że długo to on w Legii nie pogra, bo niebawem pojawią się za niego godne rozważenia oferty.
Generał dywizji
  • 3 / 0
Panowie dzięki za dziś to ważny mecz ale każdy teraz jezt ważny. Zawsze jednak miło widzieć pokonanego lecha. Nie było fajerwerków ale była walka bieganie agresja. Jeszcze raz dzięki

A teraz zwrócę się do Nagy. Chłopie pukałeś młode laski jedną po drugiej ale gdzie Cie to rok temu zaprowadziło? Walcz staraj się jak teraz bo jesteś młody i masz szansę na transfer wyżej. Pukaj ale rozsądnie aby forma była przede wszystkim na boisku.
Podporucznik
  • 1 / 0
Ostatni raz pokonanego Lecha to miałem okazje oglądać w 2006 roku,potem ten klub rozwiązali.
W miesiąc z człapaczy zrobić najlepiej biegającą drużynę w lidze, za to należą się brawa. Jeszcze w Belgii trener od przygotowania fizycznego udzielił wywiadu gdzie mówił że jego zadniem jest przygotowanie drużyny tak aby przebiegnięcie 130km w meczu nie było problemem, po przerwie zimowej powinniśmy osiągnąć ten poziom.
Mecz pod naszą kontrolą, amica miała problem z wejściem na naszą połowę, zespół pokazał klasę z każdym tygodniem może być tylko lepiej. MOCNO LEGIA
~
  • 0 / 0
130km to mi się wręcz nigdy nie śniło- dla mnie marzeniem było przez ostatnie 1,5-2 lata, żeby 115 dali radę biegać, a tu proszę- 118. Są w stanie wykrzesać z siebie 120 i teraz nawet jestem w stanie uwierzyć w 130. A wystarczył miesiąc...
~Sharks
  • 0 / 1
Hit kolejki to byłwczoraj na Reymonta , dziś to było jakies kopanie sie po czołach
Ufff mamy to :-)

Widać powoli pracę Ryśka jaką wykonuje z legionistami.Nie jest jeszcze tak jak powinno być ale na pewno będzie.Wreszcie widać że zaczęli walczyć o każdy skrawek boiska i jeżdżą na tyłkach.Obecnie pracują nad siłą i wytrzymałością potem pewnie będą pracować nad techniką użytkową,a gdy osiągną cel treningowy założony przez Ryśka i ten złoży to razem do kupy,będą wtedy legioniści grać efektywnie oraz efektownie.Jestem dobrej myśli,bo widać że mamy teraz trenera przez duże"T" któremu zależy aby osiągać z drużyną sukcesy.

Za dzisiejszy mecz dziękuję piłkarzom oraz Ryśkowi bo zasłużyli.
Brawo Legio.
Kapitan
  • 1 / 0
Krótko i na temat- najlepszy mecz Legii w tym sezonie (kiedyś można byłoby powiedzieć, że jeden ze słabszych). Widać znaczną poprawę i nadzieje na dalszą poprawę mam wielkie. W końcu biegamy, nie człapiemy. Z czasem i "gra w piłkę" powinna się pojawić ;) A teraz- Kibice, Legia wygrała, czas na radość, dziś zobaczyliśmy poprawę i powinniśmy się cieszyć, z tygodnia na tydzień będzie lepiej.
Podpułkownik
  • 1 / 0
Nie można było tak grać w lipcu i sierpniu, nie można było zatrudnić trenera wcześniej
ale w sumie ważne że ktoś wyciągnął wnioski.

Brawo dla trenera za wykonaną pracę na treningach bo mecz jest tylko efektem tej pracy.
Generał
  • 2 / 0
Wygrana z Lechem który chyba celnego strzału nie oddał. Ci wspaniali z Portugalii tragedia. Gdzie ich fani. Fart się skończył, skończył się Lech. Tyle w tym temacie.
Nareszcie zwycięstwo u siebie w niezłym stylu, a maść od bólu d...w krainie wielkiej bulwy od jutra jak świeże bułeczki.....
Sorry za scam ale wracając z meczu włączyłem radio z Kowalczykiem w studiu żeby posłuchać fali hejtu na Legie. I nie zawiodłem się :D
Kowalowi nic się nie podobalo ale najbardziej przeszkadzały mu koszulki Legii, mało tego, powiedział że nie widział na trybunach kibiców w tych koszulkach więc po co to komu, osmieszanie się klubu tylko.
Przyglup jak zwykle w formie, swoją drogą koszulek w sklepie już brak z puli 1916 minus paczka dla druzyny, a cena 310-360 lekką nie była...
Co do karnego prawie się tam zadlawili jadem jak o nim mówili, ze jak by to zostawił to by była kwintesencja eklapy, że absolutnie żaden karny :D

Dobra obiecuję że prędko tego scamu nie włączę, bo to G jakich mało w polskim internecie :)
Generał brygady
  • 0 / 0
Też w Niego wątpiłem, w końcu przed tą sytuacją, on rozegrał bardzo mało dobrych meczów (nie ruszam sezonu za Czerczesowa, tylko kolejne).. Mecze w jego wykonaniu często były odbębniane i zwyczajnie przeciętne. Jakby od roku 2016 notował notoryczny zjazd w dół. Więc poniekąd także biję się w pierś.
~Zefir
  • 0 / 0
Byłem na meczu w tej nowej koszulce i widziałem ludzi w takich wìęc Kowal jak zwykle ma rację....
Generał brygady
  • 3 / 0
Dziękuję wreszcie za walkę zespołowi.

Największe podziękowania, należą się Dominikowi Nagy. Ten chłopak jest nielicznym piłkarzem, do którego nie mam żadnych zastrzeżeń od początku bieżącego sezonu. Chłopak jest niekiedy wszędzie, dużo biega, robi to z głową, dużo gry na granicy faulu, nieustępliwy. Ten chłopak wreszcie poukładał sobie wszystko w głowie. W końcu zaczyna tak grać, jak tego od niego się oczekuje. Bramka jest podsumowaniem.

Jędza nadal walczy, widać, że od sytuacji z jego blokowaniem, jakby przeżywał drugą młodość.

Sebek Szymański w końcu zaczyna przypominać tego gracza z zeszłego sezonu, grającego dojrzale, bez gorącej głowy i głupich strat.

Mam nadzieję, że przeciw Legii taki karny, również na drodze oceny VAR, zostanie odwołany. W mojej opinii, karny był ewidentny. Niestety, znając życie, człowiek tego nigdy nie doczeka. Człowiek w końcu musiał się przyzwyczaić, że Legia w 90% meczów w tej skopanej, gra przeciw nie 11, a 12, czy nawet 16.

Dziękuję Legio jeszcze raz. Oby tak dalej !
Jedzy chyba najbardziej pomogla ta opaska, w takim momencie. To był majstersztyk i odszczekuje co złego o nim mówiłem, nasz klubowy developer pokazał ze nadal potrafi ;)
Kapitan
  • 2 / 0
Jędza był zapuszczony fizycznie i stąd grał piach, do tego gra z kontuzją (nie ważne, że to był palec- również boli przy kontaktach fizycznych na boisku, a ból powoduje blokadę psychiczną). Im więcej wybiegania i siły u Jędzy, tym zawsze jego gra wyglądała lepiej- coś jak z Kucharczy... tfu, jak z każdym zawodnikiem ;)
Generał brygady
  • 1 / 0
Kierownik

Też w Niego wątpiłem, w końcu przed tą sytuacją, on rozegrał bardzo mało dobrych meczów (nie ruszam sezonu za Czerczesowa, tylko kolejne).. Mecze w jego wykonaniu często były odbębniane i zwyczajnie przeciętne. Jakby od roku 2016 notował notoryczny zjazd w dół. Więc poniekąd także biję się w pierś.

Zxcv

Pełna zgoda, że czasem drobna kontuzja, bywa bardziej paraliżująca, niż ta większa.
Młodszy chorąży
  • 2 / 0
Mecz z Lechem nie zostanie zapamiętany na lata, ale wreszcie, chyba pierwszy w tym sezonie, zobaczyliśmy na Łazienkowskiej zespół - skoncentrowany, zwarty i waleczny. Widać, że piłkarze zaczęli lepiej biegać. W zestawieniu 10 zawodników, którzy przebiegli najwięcej, zaprezentowanego w NC+ było aż ośmiu legionistów i tylko dwóch gości z Lecha - to pokazuje miarę postępu. Obrona, ostatnio nasza pięta achillesowa, wyglądała więcej niż przyzwoicie. Cierzniak - siła spokoju, Jędrzejczyk nakrył czapką Gytkjaera, Stolarski dobrze przeszkadzał najbardziej aktywnemu w Lechu Jóźwiakowi, pewny był Hlousek i nawet "babolarz" Wieteska dostroił się do poziomu kolegów. Cafu i Antolić sporo biegali i dobrze się ustawiali, blokując środkową strefę. Aktywni byli na skrzydłach Kucharczyk i Nagy. Szymański miał piękną asystę i wreszcie pokazał, ze ma talent, bo poprzednie jego występy były beznadziejne. Carlitos jeszcze nie odpalił, ale walczył i pokazywał sie do gry. Brakuje jeszcze gry kombinacyjnej w przodzie - irytyuje zwłaszcza powtarzalne zagrywanie piłki do boku, zamiast spróbować prostopadłych zagrań w pole karne rywala.Carlitos nie powinien sie przepychać z obrońcami, ale szukać wolnych przestrzeni i okazji do dryblingu 1:1. Czas pracuje na korzyść Legii i trenera Sa Pinto i spodziewam sie, że postęp będzie widoczny w kolejnych meczach. Teraz wyjazd do Miedzi, która gra calkiem nieźle i na pewno będzie groźna. Wierzę jednak, że wygamy!
Brawo Sa Pinto i chłopaki. Czas na szybki marsz w górę tabeli!
Dzięki chłopaki za to zwycięstwo!!!! Ale jutro u mnie w pracy będzie mega wkur... nie. A ja rozpromieniony będę im cisł teksty na prawo i na lewo. I o to ku.... a chodzi!!!! Pisałem już wczesniej że mam jakiś dziwny spokój od kąd SA Pinto przejął Legie. Mówię wam będzie dobrze a wiosna to się dopiero będzie działo. Wiosną nasza.!!!!
Na razie jest Legia biegająca i walcząca, ciekawe co będzie jak Legia zacznie grać w piłkę ;-) Iskierką nadziei jest bieganie, walka o każdą piłkę, bardzo ostry doskok do przeciwnika z piłką i... chyba najważniejsze, zbieranie piłek w drugiej linii i zagrywanie ich do przodu. Nie było tego wiele, ale wiadomo że w takich meczach chodzi o zwycięstwo, wytrzymanie presji, a tak się składa że jakiś tam drogi Portugalczyk, Amarena czy tam Esperal chyba nie wytrzymał presji, bo w poprzednich meczach grał dużo lepiej, a tutaj mylił się w każdej sytuacji. Sa Pinto chyba zauważył na czym ta liga polega i wzorem Stanisława Czerczesowa postawił na wysoki presing i odpowiednie regulowanie gry, między fazami odpuszczania przeciwnikowi a doskakiwania do niego tak by gubił piłkę. Pochwalić trzeba Nagya za walkę i gola. Szymańskiego za asystę. Środek pola z Cafu i Antoliczem za zbieranie piłek, obronę za trzymanie poziomu do jakiejś 70 minuty, a także atak za presing i zmuszanie Lecha do cofania piłki, przez co przez 2/3 meczu nie potrafili prawie nic skonstruować. Jest krok do przodu.
~Yorick
  • 0 / 0
Czy to był wysoki pressing - jeszcze nie, ale na razie było dobre ustawienie się i przesuwanie stref oraz asekuracja i pomoc. To podstawa i to wczoraj pracowało, a później pewnie przyjdzie czas na nowe elementy, zwłaszcza jakieś pomysły w ofensywie.
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Poza Carlitosem i Rado reszta drużyny dobrze albo nawet bardzo dobrze. Widać, że Sa Pinto ma autorytet u piłkarzy. Zresztą dobrze ich dziś ustawił. Amicorz w ogóle nie istniał, nie wiem czy w ogóle oddali celny strzał na bramkę . Jest jeszcze sporo niedokładności i braku zrozumienia, ale czas działa na naszą korzyść. Byle ciułać punkty do przerwy zimowej, bo wierze że Sa Pinto ich dobrze przygotuje do wiosny.
~RKS1910
  • 1 / 0
Kurła jak ja się CIESZE w końcu coś zaczyna pykać :) tak dalej!!!!!
Generał broni
  • 3 / 0
Po seri złych decyzji Mioduskiego Legia ma trenera i widać efekty niech jeszcze dojdzie jakość i będzie dobrz,czytam też komentatorzy anala+ dalej plują jadem i napiszecwam szczerzy,jestem szczęśliwy że już nie muszę tego słuchać namawiam Was gorąco zrezygnujcie z pakietu c+ a będziecie zdrowsi to gwarantowane.
Trener Lecha kompromituje sie w Liga plus extra ....mówi nie mamy zawodników którzy w trudnym momencie wezma umiejetnosciami gre
na siebie ...chwila trener sciaga TIBE za 1 mln euro i Amarala za 1,5 mln i po 2 miesiacach mówi takie słowa oj .......szatnia to zapamieta...........
Generał broni
  • 0 / 0
Dwóch Portugalczyków kupili, ale na trenera z prawdziwego zdarzenia już poskąpili, no to zaraz będą szukać następcy, bo ten Djurdjevic to jak u nas Klaf mniej więcej.
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Ja już pisałem. Oni się wolno uczą - od nas.
Parę lat temu łykali każdego trenera po kolei który od nas wylatywał, dziś są na etapie sympatycznego pana Jacka - wzięli trenera związanego z klubem od lat, ale bez żadnego doświadczenia i bez żadnej gwarancji, że sobie poradzi. Ba, bez przesłanek nawet.
Na poczatku pięknie, wszystko działa, są wyniki, a za jakiś czas sprawa się sypie i wkrótce trener pójdzie precz. Wiemy, znamy...
biorąc pod uwagę jego przeszłość bardziej Djurdjevicia stawiałbym w szeregu z Magierą i Vuko ;)
My od chwili zatrudnienia Magiery potrzebowaliśmy dwóch lat by wpaść na pomysł by zatrudnić trenera, a nie "trenera". Więc mamy czas zanim Amica dojdzie do podobnych wniosków :)
Tyle tylko,że ci portugalczycy są słabiutcy.Cafu w formie nakrywa czapką tego Tibe a ten Amaral szybko biega,ale jest komedią napastnika i przegrywa wszystkie starcia fizyczne Nagy na skrzydle nakrywa go czapką
DZięki Legio za wygraną ale dalej gra się kupy dupy nie trzyma,słabego Lecha powinniśmy dzisiaj wypunktować 3-0 szczęści że że u Lecha jest Djurdević amator bo miał 2 tyg zamykał treningi a Lech grał piach że aż miło.Plusiki Pinto zrobił porządny trening wybiegali nasi 118 km do 109km na naszą korzyść szczelna defensywa szkoda tylko Malarza za wcześniejsze babole.Cierzniak robi swoje.Minus że znów na minimalizmie się ślizgamy.
Starszy sierżant
  • 4 / 0
Człowieku, minimalizm? My mamy druzynę w poważnym kryzysie. Dziś pokazali, że z niego wychodzą. I to jest bardzo dużo.
Porównaj grę z tą sprzed paru tygodni - wreszcie na boisku była drużyna, a nie zbieranina ludków w jednakowych koszulkach. Grali, konstruowali akcje, mieli pomysł, no i wygrali.
Jak na ostatnią formę dzisiaj był wręcz świetnie. Nie da się zbudować drużyny od zera (a nawet niżej) do superformy w kilka tygodni.

Bardzo dobry rezultat i odpowiednia do stanu w którym jesteśmy gra.
Fakt jesteśmy w kryzysie i się powoli z niego wydostajemy.Ale męczymy strasznie te zwycięstwa 1-0 2-1 jak na nasz budżet oraz piłkarzy jakich mamy( król strzelców) to gra powinna być bardziej przekonująca nawet na tle słabiutkiego Lecha.
Kapitan
  • 4 / 0
Redakcjo, bardzo aktualne zdjęcie;)
Generał broni
  • 0 / 2
Pan Sławek sam sobie zaprzeczył, bo stwierdził, że Nagy chciał wymusić karnego, ale Węgier jakoś żółtka za to nie dostał. A sytuacja była 50/50, bo można było gwizdnąć i tak zrobił Stefański, po czym zmienił zdanie.
To była sytuacja 50/50 bez VARu. Z VARem bezdyskusyjny karny. No może nie dla Węgrzyna i podobnych ameb...
Starszy sierżant
  • 0 / 0
Ja w ogóle nie rozumiem, dlaczego karnego nie było. Jakieś durne tłumaczenia, że się w złą stronę przewrócił... On po prostu nie został odepchnięty, tylko wciśnięty w murawę. I dlatego się przewrócił tak a nie inaczej.
Ja uważam, że karny się należał, obrońca powstrzymał naszego w sposób nieprzepisowy.


Ale tam, ważne, że są 3 punkty.
Młodszy chorąży
  • 2 / 0
Daj spokój. Karnego ni cholery nie było - Nagy poczuł dotknięcie obrońcy i fiknął. Dobrze, że nie dostał za to żółtej kartki. Nie plujmy na VAR, bo w kolejnych meczach może rozstrzygnąć sporne sytuacje na korzyść Legii.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Wczoraj Śląskowi dali karnego w którym nawet kontaktu między piłkarzami nie było.
Bodo70 - przecież to była kalka czerwieni Pazdana z meczu z craxą... No tylko że w polu karnym.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
W Lidze+ pokazali tę sytuację z kilku kamer i widać wyraźnie, że kontakt pomiędzy Rogne a Nagyem był minimalny, na pewno nie na tyle silny, że spowodować upadek legionisty. VAR jest po to, aby uchronić sędziów od popełniania błędów. I tak się stało tym razem.
Podporucznik
  • 1 / 0
Bodo70 w 95 minucie był podobny faul na Gajosie i wtedy wolny dla Amiki był
~RioBravo
  • 1 / 0
Bravo druzyna... bravo My!!! Walka, walka, walka i pressing, dobre przygotowanie i chęć walki to składowe sukcesu! Resztę mamy...
118km na mecz to nie jest jakiś rekord ekstraklasy?

Średnie z wszystkich kolejek tego sezonu wahają się od 108 do 113
~Abstrakcja
  • 1 / 0
I według mnie to jest wreszcie prawidłowy kierunek. Bez biegania nie ma wygrywanie. Poza tym przesuwanie formacjami dziś bardzo dobrze wyglądało.
Brawo trenerze.
Starszy sierżant
  • 2 / 0
Dostałem czego chciałem. Tym razem Legia grała, a dawno tego nie widziałem.
Była gra, było bieganie, były podania i wychodzenie na pozycje.
To jeszcze nie to czego powinniśmy oczekiwać od Legii, ale ja dokładnie na to liczyłem dziś. Do tego zwycięstwo z Amicą. Ja jestem usatysfakcjonowany.
Gratulacje dla całej drużyny i trenera Brawo Legia Warszawa
~lukacz
  • 0 / 5
Brawo Legia. Carlitos do odstrzału . Niech go sobie skislaki zabierają z powrotem a wysłać nam ondraska.
Starszy kapral
  • 5 / 0
Komentowanie skandaliczne.Teraz już nawet nie udają obiektywizmu , zieją nienawiścią jak kibole lecha.
Podporucznik
  • 1 / 0
Ale za to jak to miło posłuchać że słaba Legia pokonała mocnego Lecha i te grobowe głosy po zakończeniu meczu
~hmm
  • 0 / 0
brawo Legia
Młodszy chorąży
  • 5 / 0
Ogólnie za wyjątkiem tej sytuacji pod koniec pierwszej połowy to trzeba pochwalić drużynę za grę obronną. Szczególnie Stolarski się wyróżniał, eliminując najlepszego piłkarza amiki w tym meczu, czyli Jóźwiaka. Nagy bardzo dobry mecz.
Generał dywizji
  • 3 / 0
Przebiegliśmy 118 km tego dawno nie było! Poza kilkoma błędami kontrolowaliśmy przebieg meczu. Nic wielkiego nie było na boisku, nie ustępowaliśmy szybkością. Powinno być coraz lepiej, widać, że piłkarze się starają i chcą grać.
Generał broni
  • 0 / 0
Legia pokazała odmienione oblicze, determinację i o wiele lepsze przygotowanie fizyczne. Obrona wreszcie solidna. Brawo trenerze, brawo zawodnicy!
Plutonowy
  • 5 / 0
Wracamy do Żywych. (L)
Marszałek Polski
  • 5 / 0
Gratulację dla drużyny i trenera
Pułkownik
  • 3 / 0
Legio jesteś wielka Mistrz Mistrz Mistrz! Legia Mistrz!
Plutonowy
  • 15 / 0
118km przebiegła Legia! Brawo Sa Pinto
o.0
To o jakieś 12km więcej niż zwykle
Generał brygady
  • 0 / 0
Brawo, dokładnie !

Aczkolwiek w 2016 to nie jestem pewien, czy przeciw Realowi, przebiegli około 122km. Ale nie dam sobie ręki uciąć.
Źle nie było. Są trzy punkty i wyraźna poprawa stylu. Brawo Pinto.
Ok, jest wygrana, przeskakujemy Lecha w tabeli, a do lidera tracimy tylko 3 punkty.
Major
  • 4 / 0
Lech beznadziejny. Legia przeciętna, ale jest postęp. Lepsza organizacja gry. System 4-5-1 jest najlepszy. Kante za Carlitosa
Plutonowy
  • 4 / 0
Rado nie dał trenerowi żadnych argumentów, żeby na niego stawiać.
~Yorick
  • 4 / 0
Kante sporo pomógł w powietrzu, ale wku...rzał mnie człapak pieprzony na pressingu.
Rado powinien za dziś dostać w pysk i dacha na kolejne 10 meczów.
~tofinos
  • 0 / 0
Rado już się nie nadaje do niczego :( kiedyś skład Legii bez niego nie istniał
Po tym meczu chyba jest jasne gdzie jest miejsce Radovicia
Major
  • 0 / 0
Cofam słowa o Rado. Kaszana jak wcześniej
~lukacz
  • 0 / 0
Carlitosowi chyba zaczyna juz odbijać z tego gwiazdorstwa.
Ale ten Węgrzyn to jest kretyn.
Podporucznik
  • 1 / 0
W którymś meczu z tej nienawiści do Legii wykorkuje na zawał
6 minut? serio?!
Porucznik
  • 5 / 0
O Jezu! Kaziu zaraz się popłacze :)
Major
  • 0 / 5
Carlitos ławka. Najgorszy zawodnik na boisku. Jeździec bez głowy i samolub. Kante do pierwszego składu. Najlepsi Jędrzejczyk, Hlouszek, Cierzniak i Antolic. Nagy plus za gola. Rado wygląda całkiem dobrze
~Yorick
  • 0 / 1
Ten wpis podsumowuje ostatnie zdanie. Kolego chyba nie oglądasz na żywo, tylko jakieś tajne taśmy ze sparingu z Termalicą :).
Najlepszy Stolarski, zaraz za nim Cafu.
Antolic, którego wolę od Cafu, niestety przeciętny mecz, boję się, że jak Martins kogoś wygryzie, to jego.
~Yorick
  • 0 / 2
Dla mnie teraz minimalna zmiana - najlepszy stolarski, za nim Cafu.
Pierwsza zmiana tak jak chciałem a teraz właśnie chciałem napisać, że nie byłbym zdziwiony, gdyby wszedł Rado.
Podporucznik
  • 0 / 0
Jędza i Stolarski dzisiaj bardzo dobrze wypadają na boisku.
~Yorick
  • 6 / 0
Dla mnie do tej pory najbardziej na plus personalnie - zdecydowanie Cafu.
Nieźle Nagy i Stolarski.

Karnego bym chyba nie gwizdnął, ale praca ręką obrońcy była. Skoro tak, to przypomnijmy sobie czerwień Pazdana. Wtedy eksperci się zgodzili, że napastnik "był sprytny" i ten kontakt "wykorzystał". Dokładnie tak samo jak Nagy teraz.
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Panowie. Co by nie mówić, jest jakiś postęp. Niewielki, ale jest. Oby tak dalej.Na wiosnę, bedzie całkiem dobrze.Dzisiaj tylko zwycięstwo!
Generał broni
  • 3 / 0
Beznadziejnie głupi ten Wegrzyn...
Ludzie bez jaj...Nagy poczuł rękę na barku i chciał to wykorzystać! Stefan się nie nabrał i słusznie!
~Yorick
  • 1 / 0
Generalnie zgadzam się i ja sam pewnie bym nie gwizdnął.
ALE.
Kontakt był, praca ręką była. Teoretycznie do karnego więcej nie trzeba, a komentatorzy często w takich sytuacjach mówią "napastnik był sprytny i to wykorzystał".
Dla mnie prędzej był karny, gdy po strzale Wieteski De Marco prawie nie zdjął Cafu koszulki, gdyby Portugalczyk się wtedy przewrócił to byłby faul
Generał broni
  • 4 / 0
Rozumiem, panie Stefański, iż można w polu karnym szarpnąć napastnika za ramię i nie będzie rzutu karnego?
Młodszy chorąży
  • 3 / 0
Dla mnie też karny.
Sierżant
  • 1 / 0
Węgrzyn twierdzi, że Nagy źle upadł. Niby tak się nie upada. Według mnie, jeśli cały ciężar ciała oprzesz na prawej nodze, odchylisz się do tyłu biorąc zamach lewą nogą, a ktoś pociągnie cię za prawe ramię to właśnie tak upadniesz. Faul i karny
nie wydziwiaj...rozumiem sentyment do Legii...rozumiem brak obiektywizmu, ale takich rzeczy to nawet w hiszpańskiej nie gwiżdżą! I tak wygramy bo jesteśmy lepsi!
Starszy kapral
  • 0 / 5
Powiem tak, dziś na żylecie(celowo z małej) siedzą totalne vaginy. Kilkanaście lat temu Stefański nie podjąłby takiej decyzji pod presją dawnej Żylety
~kozik
  • 0 / 1
Tia, jasne. Jakie ta pamięć płata figle...
Starszy kapral
  • 0 / 0
kozik tobie pamięć nie płata figli bo w tamtych czasach to dopiero rosło w Malezji drzewo kauczukowe z którego zrobiono prezerwatywę w wyniku pęknięcia której pojawiłeś się na świecie.
Podporucznik
  • 1 / 0
No i napinacze z reszty ekstraklapy nadal będą oczywiście pierdzieć coś o VARszawie..
Sierżant
  • 8 / 0
Ale Kazka boli... Nagy składał się do strzału, obrońca go pociągnął, dla mnie faul i karny.
No i słusznie karnego nie było...ale i tak im wje...iemy ze dwie bramki z akcji!
~Leitbe
  • 0 / 0
O co chodzi z let it be? Co tam śpiewają dokładnie?
Marszałek Polski
  • 0 / 1
Panowie jak sytuacja bo nie oglądam meczyku
Czytam poniżej niby jest postęp ale czy przy wyniku 0:1 tez by były takie komentarze
Chodzi o samą grę nie patrząc na wynik
Marszałek Polski
  • 0 / 0
taktycznie dobrze, fizycznie lepiej
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Cafu omg
Starszy szeregowy
  • 0 / 2
Ładnie Żyleta podłapała "Let it be" z przerwy :)
~Yorick
  • 0 / 1
Wygląda OK, a przynajmniej lepiej niż wcześniej.
Czym jestem zaskoczony in plus:
+ Nagy, Szymański, Cafu - dobrze znani 'królowie chaosu', teraz dużo bardziej uporządkowana, przemyślana gra
+ aktywność w odbiorze i zwłaszcza w odbiorze drugiej piłki - ta 2. piłka to największy plus i tu najwięcej chyba zasługi Cafu
+ asekuracja i pomoc

Zastanawiam się, kogo dałbym na zmianę w wariancie defensywnym i chyba dałbym Kante za Carlitosa, raz że żółta, a dwa gra długą piłką na napastnika.
~Yorick
  • 0 / 1
Czy autor minusa mógłby napisać tutaj coś więcej?
Nie prosze ze względów emocjonalnych, ale ciekawi mnie ze względów czysto poznawczych, co tu wzbudziło niechęć lub kontrowersję. Chciałbym poznać procesy myslowe, które doprowadziły do takiej reakcji :).
Starszy kapral
  • 1 / 0
Brakuje jeszcze szybkości,ale jest pressing i zaangażowanie.Będzie dobrze.
Marszałek Polski
  • 2 / 0
nie dość, że część piłkarzy kontuzje, to jeszcze reprezentacja, szkoda tego czasu dla nich bo fizycznie dla mnie jest już lepiej
Skoro w jakis niecaly miesiac mozna tyle poprawic, tymbardziej szkoda zawalonych pucharow ... w normalnym klubie po takim czyms polecialby prezes. No ale u nas wiaodmo jak jest...

Co do meczu wygląda już to zdecydowanie lepiej, chłopaki mają siłę biegać...
Sierżant
  • 1 / 0
Coś już biegają to fakt, ale w grze jako takiej jest jeszcze mnóstwo do poprawy.
~Czaro1987
  • 0 / 0
Najlepsza informacja jest taka że prowadzimy ale równie ważna że przebiegli 5 km więcej!!! Biegać walczyć i się starać!!
treningi jednak cos zmienily w naszej grze
Major
  • 1 / 0
Wygląda to pozytywnie do tej pory. Eidać zaangażowanie i podejście pod rywala.
Szkoda tych zółtek z początku. A swoją stroną to jeśli VAR podpowiada to za symulki typu odpchnięcie Jędrzejczyka a pykra leci na murawe jak dzieciak i lapie sie za twarz to też powinni potępiać o kartkować...
~Hattrick
  • 0 / 0
Tak! Tak! Tak! Jestem tego samego zdania. Widziałem to dokładnie tuż przed moimi oczami. Takie symulki powinny być tak samo traktowane jak wymuszenie rzutu karnego. Nie wiem jak ale należy to nagłaśniać aby ktoś się tym zająć .


AM LEGIA :

Kolego słyszysz mnie? Jest pięknie i oby Twoje słowa się sprawdziły a będę bił Ci pokłony. Na razie jest świetnie. I nie chodzi mi tylko o wynik,ale sama organizacja gry jest zupełnie w porządku

Oprawa cudo! W naszym klubie to jak w naszym kraju. Jeśli będziemy podzielenia będzie słabo. Musimy trzymać się razem. Dobra zaczynamy drugą połówkę,mam nadzieję źe po meczu będzie tak samo '!!!!
Bravo! Diametralna różnica gry! Pinto odmienił Legie.Gramy takim pressingiem że aż ręce same składają się do oklasków.A to jak lata Nagy to jest nieprawdopodobnr.Chlop nabuzowany jak mały samochodzik i bravo za gola.
no nareszcie:)))
gramy panowie...słaba amica dziś do jebnie...cia! Są osrani !!!
Starszy kapral
  • 0 / 2
Chyba inny mecz oglądasz. Oni os*rani to są raczej z natury ale wątpię by ktoś jeszcze w e-klapie dziś robił pod siebie z okazji meczu na Ł3.
Mecz oglądam ren sam, co nie zmienia fakt że druga linia zdechłego nie istnieje! O tym że każdy na Ł3 wjeżdża jak po swoje wiadomo od dawna, ale amica dziś sra po portkach jeśli chodzi o nasza agreswną grę!
Generał brygady
  • 3 / 0
Fajny kolor strojów mamy..... prawie jak Roma, tylko gra nie ta.
Starszy kapral
  • 0 / 2
My gramy jak "Ass Roma vel Cygana"
Kur...wa dwie kartki w kwadransie przez głupotę naszych kopaczy! masakra!
Starszy kapral
  • 0 / 3
Czas aby z naszymi "gwiazdorami" popracował psychiatra bo co mecz któryś odwala coś na początku
Porucznik
  • 0 / 0
Co ten Carlitos?
~Nuda
  • 0 / 2
Słabo jak na razie .