Legia najlepiej punktująca od ośmiu lat!

Maciej Ziółkowski

Źródło: Legia.Net

07-04-2021 / 12:30

(akt. 07-04-2021 / 11:49)

W tym momencie Legia Warszawa zdecydowanie prowadzi w tabeli ligowej. Uzbierała 51 punktów w 23 spotkaniach. To największa liczba "oczek" zdobytych przez "Wojskowych", na tym etapie sezonu, od… ośmiu lat.

Dzięki sobotniej wygranej z Pogonią Szczecin (4:2), Legia umocniła się na pozycji lidera ekstraklasy. Na siedem kolejek przed zakończeniem rozgrywek, stołeczna drużyna ma dziesięć punktów przewagi nad "Portowcami". Łącznie, zdobyła 51 "oczek".

Jak się okazuje, to największa liczba punktów wywalczonych przez "Wojskowych", na tym etapie rozgrywek, od… ośmiu lat! W sezonie 2012/2013 legioniści mieli na koncie 52 "oczka" po 23 grach. Ostatecznie, sięgnęli wówczas po mistrzostwo Polski z dorobkiem 67 punktów (6-punktowa przewaga nad drugim Lechem Poznań). Od tamtej pory (aż do teraz) warszawska drużyna nie była w stanie uzbierać identycznej lub większej liczby punktów.

Liczba punktów i miejsce Legii po 23. kolejce, w ostatnich sezonach:

2020/2021 – 51 punktów (1. miejsce)

2019/2020 – 45 (1. miejsce)

2018/2019 - 42 (2. miejsce)

2017/2018 - 44 (1. miejsce)

2016/2017 - 39 (4. miejsce)

2015/2016 - 46 (2. miejsce)

2014/2015 - 45 (1. miejsce)

2013/2014 - 49 (1. miejsce)

2012/2013 - 52 (1. miejsce)

QUIZ Wielki quiz historyczny. Jak dobrze znasz historię piłkarskiej Legii

Komentarze (59)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Zaczynam pomału wierzyć, że Czesiek to naprawdę dobry trener. A tak a propos: czy on ostatnio trochę nie przytył?
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Ciekaw jestem czy dożyję takiego sezonu jak np rangersi mają w lidze czyli sezon ligowy bez porażki
Zawze trzeba wierzyc ;) Cuda sie niekiedy zdarzaja.
W każdym sezonie na to liczę... lecz szybko jestem sprowadzany na ziemię.
Widzew nie przegrał żadnego meczu w lidze w sezonie 1995/96. To było wtedy, gdy Legia grała w LM.
Kapitan
  • 1 / 0
Swego czasu Arsenal za Wengera też miał sezon bez porażki. Natomiast chyba bym nie chciał analogicznego sezonu jak obecny Rangers, bo tegoroczne zwycięstwo jest po wieeeeloletniej dominacji Celtiku. Nawet sezon bez przegranego meczu by tego nie zrekompensował.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Wiem że dynamo kijów kilka lat temu miało taki sezon.
Slavia Praga ma obecnie.
Rekordy mają to do siebie, że kiedyś zostaną poprawione. Rekordowy sezon 2012/13 trenera Urbana też to czeka.Osiem lat to już stanowczo zbyt długo, jak na klub z takimi możliwościami. Czesławowi życzę, by kończący się sezon był lepszy od urbanowego.
Taka ciekawostka - amator Urban(to akurat nie moje określenie, ale powszechnie powielane w stosunku do tego trenera) ustawili tak wysokonpoprzeczkę, że od od 8 lat nikt jej nie przeskoczył. Jak na amatora to całkiem nieźle.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Dlatego tylko gra i wyniki w europejskich pucharach powinny mieć znaczenie przy ocenie trenera.
Urban - eurowp....le
Czesio - skład na Karabach

Pozywiom, uwidim
Generał brygady
  • 0 / 0
Święta prawda !!!
16/17 najgorzej, zdaje się że to była LM
Marszałek Polski
  • 3 / 0
Czesław podobno ma średnią 2.36 pkt na mecz. Chyba całkiem spoko
Kapitan
  • 1 / 0
Vuko np. miał średnią 1,85 punktu na mecz (98 punktów na 53 mecze rozegrane).
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Druga obecnie Pogoń ma 41 punktów czyli przez 9 lat tylko raz (2016/2017) by nas wyprzedzili
Liga równa w doł
Statystyką można wszystko udowodnić i wszystkiemu zaprzeczyć . Bardzo często pojawia się w celach czysto propagandowych i dopiero przyjrzenie się bliżej źródłom liczb daje bardziej rozsądne odpowiedzi.
W tym wypadku zbliżone są do siebie dwa sezony , co je łączy ? Brak rundy finałowej czyli sławetnego pucharu maja co oznacza mniejszy margines błędu i większa presję zwycestwa . Zarówno w 2013 jak i teraz sezon kończył się na 30 kolejkach co oczywiście zupełnie zaburza podawane tutaj wyniki i fałszuje obraz rzeczywistości.
To po pierwsze , po drugie dlaczego akurat po tej kolejce podaje się takie statystyki ? Bo kolejne mecze (Amica, Piast,Lechia) mogą zaburzyć nieco ich obraz ? No pewnie lepiej cieszyć się prawie pucharami europejskimi, prawie pucharem Polski , prawie zbilansowanym budżetem . Statystyka mówi że było tak blisko .
Podpułkownik
  • 2 / 1
W najbliższych 3 meczach będąc pesymistą napisałbym, że zdobędziemy 7 pkt. Ale że jestem optymistyczny napiszę - będzie 9.
Jeszcze 11 pkt ale najlepiej skupić się na PoZnaniu i wziąć 3
dzidzius 11 punktów na spółkę z Pogonią. Tyle trzeba jak oni wszystko wygrają. A to raczej mało prawdopodobne. Myślę, że 7 to już będzie pozamiatane.
Ja uważam, że nasze niepowodzenia w pucharach w ostatnich latach wcale nie oznaczały, że w tych poszczególnych sezonach nasza Legia była tak dramatycznie słaba i od Legii z LM 2016/17 dzieliła jakaś wielka przepaść.
Dlaczego?
Pamiętam styl awansu do LM. Naprawdę mało brakowało, a w tamtym sezonie równie dobrze LM mogliśmy oglądać tylko w TV. Awans i późniejsze super mecze przykryły tę żenadę i część tego nie pamięta lub nie chce pamiętać. Ok, można powiedzieć, że zwycięzców się nie sądzi i ja to rozumiem.
Pamiętam też wyczyny tamtej Legii w lidze - bywało różnie, m.in. tytuł zdobyty po wyczekiwaniu wyniku Jagiellonia-Amika.
Po trzecie przez te ostatnie lata po blamażach w eliminacjach do europejskich pucharów w kolejnych sezonach mieszani z błotem byli piłkarze, którzy naprawdę nie byli słabsi od tych z tych sezonów w LE i LM. OK, wiadomo, jakie znaczenie miał Vadis, ale pamiętajmy, że w tamtej Legii nie było 11 Vadisów. A kto m.in. był? Rzeźniczak, Kopczyński, Czerwiński, Dąbrowski, ale też tacy jak Aleksandrow, Kazaiszwili, Langil.
Nie założyłbym się, że taki Mladen mniej nam da niż Hlousek, a Jura mniej niż Bereszyński. Czy Luquinhas jest gorszy od Guilhermego? Nie sądzę.

Jedno jest pewne - weryfikacją będą puchary, jednak to, czego nam brakowało przede wszystkim w ostanich latach to Trenera i przygotowanej formy na 3. i 4. rundę eliminacji.
Personalnie obecna Legia wcale tak bardzo nie odstaje od tej z 2016r., a przy wzmocnieniu jesteśmy w stanie nawiązać do tamtego sezonu.
Część z nas ocenia patrząc tylko na wynik meczu. Nie daje to pełnego oglądu sytuacji.
Zatem nie dyskredytujmy zwycięstw obecnej Legii, cieszmy się nimi, doceniajmy, ale pamiętajmy, że o wiele ważniejsza walka czeka nas za kilka miesięcy.
Starszy sierżant
  • 0 / 6
Prawie posikałem się ze śmiechu. Legia, która grała w LM to była zupełnie inna bajka. Przede wszystkim mieliśmy dwóch bardzo dobrych napastników. Teraz mamy jednego i to tylko na lige, bo na puchary jest zbyt ograniczony. Mieliśmy kosmite Vadisa, który był przez kilka sezonów liderem Club Brugge i zajął 3 miejsce w klasyfikacji na najlepszego piłkarza ligi Belgijskiej. Mieliśmy Moulina, który przyszedł po dobrym sezonie w Belgii i był w życiowej formie. Teraz mamy Kapustke, który odbił się od 2 ligi Belgijskiej. Mladenovicia, który jest u nas chyba najlepszy, a też odbił się od ligi Belgijskiej. Mieliśmy Rado w świetnej formie. Guilherme, który w przeciwieństwie do Luquinhasa potrafił strzelać ważne gole. Miał inne atuty, ale całościowo raczej był od niego lepszy. Wtedy nawet Kucharczyk wchodził głównie z ławki. Mieliśmy Pazdana, który był podstawowym ŚO ćwierćfinalisty LE. Na ławce siedział Jodłowiec, który był w kadrze na Euro i dostawał minuty. Teraz w słabszej reprezentacji Polski nie mamy żadnego zawodnika. Bereszyński miał świetną forme. Rok wcześniej mieliśmy dwa polskie kluby w LE. Walczyliśmy o mistrza z Jagiellonią, która była wtedy najlepsza w XXI wieku. Lech z Bjelicą na ławce też był mocny. Nawet Lechia Nowaka grała atrakcyjny futbol. Teraz nie mamy żadnej konkurencji w lidze. Nasza liga upadła na samo dno i chyba dlatego niektórym tak się rzeczywistość zakrzywia. Dokładnie 6 miesięcy temu Ci sami piłkarze zostali rozwalcowani przez słaby Karabach grający bez kilku podstawowych zawodników. Po tylu latach kompromitacji w Europie przydałoby się obłożyć głowe lodem i przynajmniej poczekać na pierwszą runde eliminacji i dopiero oceniać szanse.
Generał
  • 0 / 0
"Wtedy nawet Kucharczyk wchodził głównie z ławki."
Bzdura. W meczach LM grał głównie w podstawie, w lidze oszczędzany.

Kuchy
w LM: Ilość meczów 10 (w podstawie 8/ całe mecze 7/ z ławki 2)
W Lidze: Ilość meczów 21 (w podstawie 10/całe mecze 6/ z ławki 11)
Ilość minut spędzonych na boisku:
LM: 764 Liga: 1149
Bramki: LM 2, Liga 6

Porównanie np z Guilherme:
LM: Ilość meczów 9 (w podstawie 8/ całe mecze 4/ z ławki 1)
liga: Ilość meczów 29 (w podstawie 26/ całe mecze 8/ z ławki 3)
Ilość minut spędzonych na boisku:
LM: 588
Liga: 2156
Bramki: LM 1, Liga 5
Sierżant
  • 4 / 2
W II kolejce tego sezonu przegraliśmy z Jagiellonią. W tym meczu grali: Remy, Stolarski, Rocha, Antolic, Karbownik, Rosołek, Kante. W IV kolejce porażka z Górnikiem i pożegnanie z Vuko, grali: Remy, Stolarski, Antolic, Rosołek, Kante. Czesław teraz prowadzi zupełnie inną, LEPSZĄ Legie!!!
Generał broni
  • 4 / 0
Średnia ponad dwa punkty na mecz i ponad dwa strzelone gole na mecz to powinny być wartości wyjściowe dla Legii co sezon. W tym roku to na pewno realne.
Liczbę punktów najlepiej widać po przewadze w tabeli.
Generał brygady
  • 7 / 2
I tak Czesia zweryfikują puchary. Nie ma co się ekscytowac
Generał dywizji
  • 1 / 1
Wszyscy na te puchary czekamy. Zobaczymy jak sobie tam poradzimy i co ważne jak potem będziemy grać w lidze...
No ale póki co trochę ligą można się ekscytować :-) może to będzie taki sygnał to lepszej gry w Europie.
Generał dywizji
  • 2 / 0
Ledarg1916
Ja się ekscytuje i każde 3 pkt zdobyte przez Legię bardzo mnie cieszą. Nie mam nic przeciwko abyśmy na koniec mieli 10 czy 15 pkt przewagi nad pozostałymi.
Zdobędziemy kolejne MP a potem będę czekał na Puchary. Najbardziej oczywiście na LM. Marzyć wolno :)
Biper,
myślę tak samo :-) To w końcu Legia, zawsze dostarcza mi niesamowitych emocji.
*do lepszej, nie ogarniam telefonu :-)
Marszałek Polski
  • 7 / 5
Skoro jest tak dobrze, to dlaczego nie gramy w pucharach? 1322 dni, panie prezesie.
Sierżant
  • 5 / 3
Bo eliminacje do pucharów były ponad pół roku temu? Powiedział co wiedział...
Generał dywizji
  • 2 / 1
Mac
Poczekajmy, zdobędzie Czesio MP i się wykaże w Pucharach. Przyjdzie czas na oceny.
Marszałek Polski
  • 2 / 3
Heniek

Jeśli nie odróżniasz eliminacji od gry w pucharach - to może zainteresuj się szachami?
Marszałek Polski
  • 3 / 3
biper

Co do MP, to - tak jak pisałem jesienią - z takim składem i teściowa Janasa tytuł by zdobyła. Co do pucharów - zobaczymy, liczę, że w końcu się przełamiemy :)
Generał dywizji
  • 2 / 1
Mac
To fakt, taki skład w zasadzie powinien grać i wygrywać sam. Ale jak widać nie często nam się zdarza zdobyć tyle punktów co teraz.
Osobiście nie jestem jakimś zwolennikiem obecnego trenera. W zasadzie nie muszę go lubić, niech będzie efektywny to ja bardzo się będę cieszył.
Zobaczymy co w Europie zwojuje. Tęskno mi bardzo za Realami czy inną Borussią, więc czekamy...
Generał
  • 0 / 0
Skoro skład sam wygrywa MP, to po co w ogóle zatrudniać trenera?

Coś mi się nie klei w tym odkrywczym spostrzeżaniu, Mac
Marszałek Polski
  • 0 / 0
macmon

Sięgnij pamięcią do czasów Pawła Janasa na ławce trenerskiej Legii. Może coś się Tobie przypomni. Jeszcze możesz sprawdzić w słowniku pojęcie "metafora" wraz z przykładami zastosowania.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Za Janasa to teściowa czy też sprzątaczka mogła siedzieć na ławce :).
Taki skład jak wtedy, z taką ilością reprezentantów w składzie to brałbym w ciemno. No i żeby nasze orły zaszły tak daleko w LM...
a ja czesia i tak nadal nie lubie i juz pewnie nie polubie...moim zdaniem druzyna vuko tez by znowu odpalila, ale o tym juz sie nie przekonamy. szkoda faceta, bo widzialem w nim trenera na lata, ktorego nie mogliby zwolnic pilkarzyki. ehh, ale nie bede wybrzydzal: jak patrze na table to moglo byc gorzej :)
Generał dywizji
  • 2 / 0
Wreszcie coś dobrego zaczyna się dziać.
Tylko w tabeli bo na boisku jest dalej słabo.
to chyba inne mecze oglądasz
Marszałek Polski
  • 2 / 0
Na boisku słabo, w kwadrans zamykamy mecze
Generał dywizji
  • 1 / 0
No właśnie kolego chyba inne mecze oglądasz.
Pułkownik
  • 2 / 0
Skończymy na 69 ;)
Podpułkownik
  • 1 / 0
Czego sobie i Państwu życzę
Kto by pomyślał, że pod wodzą Czesława taki wynik wykręcimy....
Prędzej z nim niż z Vukovicem, Klafuricem, czy innym Jozakiem. Co by o Czesiu złego nie powiedzieć, to przynajmniej jest trener. Wreszcie mioduski wpadł na to (chociaż trochę mu to zajęło), że drużynę piłkarską powinien trenować trener.
Miało być Mioduski
Młodszy chorąży
  • 1 / 0
Miodulski (-:::::
Oj tam najlepiej punktująca... wszystko i tak zweryfikują puchary;) jak będzie awans to znaczy że wszystko jest dobrze a jak nie będzie to znaczy że wszystko jest źle. Jak awansujemy to Juranović jest piłkarzem który robi różnicę a jak nie awansujemy to znaczy że jest szrotem;) jakie to proste;)
Kapitan
  • 2 / 3
Niby tak, ale zauważ pewną korelację. Eurowcymbał następował ostatnio głównie po sezonach, kiedy ciułanie punktów w lidze wyglądało jak w statystykach w tym artykule. Niech aktualna ilość punktów będzie dobrym prognostykiem na przyszłość.
Nie można Juranovicia traktować jak zbawcy, zobacz z jakich pozycji bramki zdobywa Mladenovic, i to takie, ze otwierają wynik, a z punktu widzenia praw fizyki nie miały prawa wpaść, jak jeden gra super inni się dostosowuję i reszta się zazębia, nawet Jędza się ogarnął, Wieteska co raz lepszy itd
Nie do końca, w rekordowym sezonie 2012/13 nie było awansu do pucharów, w sezonie z awansem do LM mieliśmy 46 punktów podobnie jak w 2019/20 45 p.
Ajsberg

Mój komentarz ma charakter ironiczny.
Wiele komentarzy, wiele osób patrzy nawet na jakość poszczególnych pilkarzy przez pryzmat pucharów. Teraz wygrywamy w coraz lepszym stylu, strzelamy przeciwnikom 4-5 bramek, rok temu też ładowalismy 4-5 czy nawet 7 bramek i był płacz że to nie jest drużyna na puchary. Kiedy w poprzednich latach graliśmy w pucharach nie kojarzę byśmy lali wszystkich lidze po 6,7 czy 8-0. Potrafiliśmy nawet dostać w trąbę w Niecieczy. A mimo wszystko puchary były nawet z takimi piłkarzami jak Broź, Rzeźniczak czy Kopczyński. Pytanie czy to puchary nas zweryfikowały w tamtym roku skoro po tym koronawirusie przegrywaliśmy nawet z takim Górnikiem, którego będąc w formie pokonaliśmy gładko 5-1.
Legionista

Podałeś fajny przykład. Moim zdaniem wahadłowi są przede wszystkim od kreowania sytuacji napastnikom a jak coś jeszcze sami strzelą to super ale zobacz od czego wziął się ten strzał Mladena... od podania Juranovicia.