Legia w starciach z klubami z małych miejscowości

Dariusz Oleś

Źródło: Legia.Net

09-12-2017 / 14:10

(akt. 02-12-2018 / 11:44)

W sobotni wieczór, w ramach 19. kolejki Lotto Ekstraklasy, piłkarze Legii Warszawa zagrają mecz z rywalem, który w ostatnich latach przysporzył legionistom wiele problemów. Bruk-Bet Termalica Nieciecza – bo o niej mowa – nie jest jednak jednym klubem z małej miejscowości, z którym w swojej ligowej historii rywalizowała Legia. Przypomnijmy sobie, jak wyglądały podobnego typu pojedynki, na przestrzeni lat – z klubami z miejscowości mniejszymi niż 20 tysięcy mieszkańców.

Rymer Niedobczyce... (ok. 12 tysięcy mieszkańców)


...a oficjalnie RKS Rymer Rybnik – bo pod taką nazwą występowali piłkarze w Niedobczyc, w jedynym sezonie spędzonym w ówczesnej pierwszej lidze – był pierwszym "Kopciuszkiem" z którym przystało się mierzyć legionistom. Pomimo tego, iż drużyna z dzielnicy Rybnika zdążyła z "Wojskowymi" zagrać raptem dwa spotkania, to potrafiła sprawić niespodziankę i wygrać jedno z nich. Jedyna porażka warszawiaków miała miejsce 30 maja 1948 roku (2:3). Po roku spędzonym na najwyższym szczeblu rozgrywek Rymer spadł z ligi, po czym powrócił do niej pod inną nazwą.


2 mecze – 1 – 0 – 1. Bramki 3:3


Górnik Radlin... (ok. 17 tysięcy mieszkańców)


...bo tak się nazwał nowy twór, po połączeniu Rymeru Niedobczyce i Błyskawicy Ema, awansował do pierwszej ligi w 1950 roku i grał w niej z przerwami przez następne dziewięć lat. W tym czasie Górnik zdążył skonfrontować się z Legią szesnastokrotnie i ostatecznie to drużyna ze Stolicy może pochwalić się lepszymi statystykami w tej rywalizacji. Co prawda legioniści potyczki z "Emą" rozpoczęli od pięciu kolejnych porażek, ale później było już coraz lepiej. Warszawianie w batalii ze śląskim klubem mogą pochwalić się spektakularnymi zwycięstwami: 9:1 u siebie (1955 rok) czy 7:0 na wyjeździe (1957 rok).


16 meczów – 9 – 1 – 6. Bramki 46:29


Sokół/Miliarder Pniewy (ok. 12 tysięcy mieszkańców)


Klub gościł pierwszoligowe zespoły w swojej miejscowości tylko dwa lata. W tym czasie warszawska Legia zawitała tam dwa razy. Najpierw wygrała w październiku 1993 roku 2:1, a później przegrała we wrześniu 1994 roku, bramkę na wagę trzech punktów zdobył dla gospodarzy Tomasz Rząsa (1:0). Podopieczni Pawła Janasa zrewanżowali się za tą porażkę kilka miesięcy później i wygrali na własnym obiekcie 4:0 i 5:0. Po dwóch latach Sokół przeniósł się do Tychów, gdzie połączył się z miejscowym GKS-em. Fuzja była jednak nieudana, gdyż nowy twór nie dokończył sezonu, spadł z ligi i został rozwiązany.

2 mecze – 1 – 0 – 1. Bramki 4:1


Amica Wronki (ok. 11 tysięcy mieszkańców)


Kolejnym miasteczkiem z Wielkopolski, które zagościło na mapach piłkarskiej Polski, były Wronki.
Sponsorowany przez koncern "Amica" klub, awansował do pierwszej ligi w 1995 roku, i grał w niej z sukcesami przez jedenaście lat. Przez ten okres, "Kuchenni" byli wygodnym dla naszego klubu rywalem. Warszawiacy w lidze zwyciężyli w 17. meczach i tylko trzy razy schodzili z boiska pokonani. Niestety jedna z tych porażek miała miejsce w Warszawie, kiedy to 27 lipca 2001 roku, po golach Jacka Dembińskiego oraz Tomasza Dawidowskiego, Amica wygrała 2:1. Spotkanie odbyło się jednak bez udziału publiczności. W 2006 roku Amica przeniosła swoją siedzibę do Poznania, a Wronki zniknęły z ekstraklasowej mapy. 


24 spotkania – 17 – 4 – 3. Bramki 48:20


Ruch Radzionków (ok. 16 tysięcy mieszkańców)


Ruch to następny klub z małej śląskiej miejscowości, z którym rywalizowali "Wojskowi". W tym przypadku historia meczów pomiędzy Legią a "Kopciuszkiem" ligi jest niezła. Legioniści z sześciu rozegranych z "Cidrami" spotkań wygrali cztery, a dwa pozostałe zakończyły się remisem. Za dużą niespodziankę uznać można było jedynie remis na Łazienkowskiej z 20 marca 1999 roku (1:1). Gole w tamtym meczu strzelili Mariusz Śrutwa dla Legii oraz Rafał Jarosz dla gości. Ruch po rozegraniu trzech kolejnych sezonów spadł z ligi i już do niej nie powrócił.


6 meczów – 4 – 2 – 0. Bramki 12:5


Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski (ok. 13 tysięcy mieszkańców)


O ile, drużyna z Wronek była przeciwnikiem, z którym Legia bardzo często zdobyła komplet punktów, o tyle klub z Grodziska Wielkopolskiego (położonego 65. kilometrów do Wronek) już takim łatwym rywalem nie był. Statystyki z Dyskobolią — która głównie dzięki kasie Zbigniewa Drzymały (prezesa firmy Groclin), awansowała do pierwszej ligi w 1997 roku — nie powalają. Legia potrafiła wygrać tylko cztery z dziesięciu meczów u siebie oraz zaledwie trzy z dziesięciu konfrontacji na wyjeździe. W rezultacie klub spod Poznania może pochwalić się większą liczbą zwycięstw w całej historii ligowej rywalizacji z "Wojskowymi". Dyskobolia po dziesięciu latach gry w ekstraklasie poszła w ślady Amiki i przeniosła swoją siedzibę. Wybór padł na Polonię Warszawa, która za wszelką cenę chciała powrócić do elity. W efekcie, po kilku latach gry na najwyższym ligowym szczeblu, klub z Konwiktorskiej zbankrutował i w tej chwili gra w trzeciej lidze. 


20 spotkań – 7 – 5 – 8. Bramki 29:24


Bruk-Bet Termalica Nieciecza (ok. 700 mieszkańców)


Rywalizacja ze "Słonikami" to najnowsza historia spotkań z drużynami z miejscowości, które poznaliśmy przede wszystkim dzięki piłce nożnej. Bruk-Bet występuje w ekstraklasie trzeci rok z rzędu i spośród opisanych wyżej konfrontacji, jest klubem, który do tej pory najbardziej dał się we znaki Legii. Sześć meczów i jedno – bądź co bądź – spektakularne zwycięstwo legionistów to za mało by być z takiego obrotu sprawy zadowolonym. Nieciecza jest w tej chwili twierdzą nie do zdobycia przez naszych piłkarzy i nie pomogła nawet zeszłotygodniowa zmiana rywala na tym stadionie (2:2 z Sandecją Nowy Sącz). W Warszawie, Bruk-Bet co prawda jeszcze nie wygrał, ale dwa remisy w trzech próbach, ujmy klubowi z Małopolski na pewno nie przyniosły. W sobotę, podopieczni Romeo Jozaka staną przed szansą poprawienia swojego dorobku, który na tę chwilę jest zawstydzający.


6 meczów – 1 – 2 – 3. Bramki 9:8

Komentarze (1)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Myślałem, że znajdę tu jeszcze Łęczną :)
Miejmy nadzieję, że bilans zmagań z Niecieczą będzie lepszy jak połączą się z kimś większym np Tarnowem. Bo to raczej nieuniknione jak pokazuje historia. Ale jeszcze są Niepołomice, więc w przyszłości będzie na pewno ciekawie z tymi wioseczkami i miasteczkami.