Reklama HEG

Legia - Wisła 3:3 (2:0) - Szalony "klasyk" przy Łazienkowskiej

Redakcja

Źródło: Legia.Net

21-10-2018 / 18:00

(akt. 02-12-2018 / 11:22)

W meczu 12. kolejki Lotto Ekstraklasy Legia zremisowała z Wisłą Kraków 3:3, choć po pierwszej połowie prowadziła już 2:0. Najpierw gola w 2. minucie strzelił Dominik Nagy, a niewiele ponad 20 minut później Węgier przeprowadził fenomenalną akcję i jeszcze lepiej dograł do Carlitosa, który podwyższył prowadzenie legionistów. W 57. minucie kontaktową bramkę dla Wisły zdobył Jesus Imaz, a minutę później wyrównał Kostal. Niestety w 62. minucie ponownie Malarza pokonał Imaz. W 90. minucie punkt Legii uratował Carlitos. Przez taki rezultat legioniści nie wykorzystali szansy i nie objęli pozycji lidera rozgrywek.

- Zapis relacji "na żywo"

Skrót meczu Legii z Wisłą


Starcie Legii z Wisłą już od samego początku dało gospodarzom sporo pozytywnych wrażeń. Celem mistrzów Polski było przede wszystkim zwycięstwo, ponieważ dałoby ono awans na pozycję lidera Ekstraklasy. Już w 2. minucie centrę Michała Kucharczyka, z prawej strony, wzorcowo zamknął Dominik Nagy. Dynamiczny skrzydłowy trafił do siatki i wprawił kibiców w euforię. Warszawiacy rozpędzali się z każdym atakiem, mieli mnóstwo pomysłów, a goście tylko patrzyli i nie wiedzieli, co robić. Ambicję wykazywał niemalże cały zespół na czele z Carlitosem i Nagyem. W pewnym momencie ten pierwszy pobiegł środkiem i posłał niezły strzał z dystansu, ale do celu zabrakło centymetrów. 

 

Hiszpan i Węgier dowodzili formacją ofensywną i dzięki nim stołeczny klub prowadził i podwyższył rezultat. W 24. minucie genialnym prostopadłym podaniem w „szesnastkę” popisał się Nagy. Skrzydłowy idealnie posłał futbolówkę na nogę Carlitosa, który z zimną krwią pokonał Mateusza Lisa. Legijna karuzela rozkręcała się na dobre, natomiast przyjezdni sporadycznie wychodzili z własnej połowy. Ekipa Ricardo Sa Pinto często korzystała z usług skrzydłowych, przez co w meczu oglądaliśmy dużo dośrodkowań.

 

Po zmianie stron na murawie ujrzeliśmy jednak dwa zupełnie inne zespoły. Legię, z której nagle zeszło sporo powietrza oraz zdeterminowaną i pewniejszą Wisłę. Niestety „Biała Gwiazda” szybko się odbudowała i… doprowadziła do wyrównania. Najpierw Rafał Boguski odnalazł Jesusa Imaza, a ten z zimną krwią umieścił futbolówkę w siatce. Kilkadziesiąt sekund później było już 2:2. Martin Kostal dokręcił piłkę z prawej nogi w kierunku dalszego słupka, czym kompletnie zaskoczył defensywę miejscowych oraz samego Arkadiusza Malarza. Na domiar złego, po godzinie gry krakowianie wyszli na prowadzenie. Imaz wyszedł na prostopadłe podanie, stanął oko w oko z Malarzem i strzelił drugiego gola w meczu. Stadion przy Łazienkowskiej ucichł aż do samej końcówki, w której znowu zaczęło się dziać!

  

Carlitos postanowił wziąć sprawy w swoje ręce, pobiegł prawą stroną, zwiódł obrońcę i kapitalnym uderzeniem w okienko zdobył cenną bramkę. Hiszpan celebrował tego gola z całym zespołem. W ostatnich minutach zarówno Legia, jak i goście niemiłosiernie podkręcili tempo. Spotkanie nabrało rumieńców i po raz kolejny udowodniło, że wszystko może się zdarzyć. Sympatycy obydwu klubów doświadczyli niesamowitego zwrotu akcji, dramaturgii oraz emocji do końcowego gwizdka. Niestety wynik nie uległ już zmianie. Legioniści zremisowali 3:3 z Wisłą w Warszawie. Pierwsza połowa? Koncert. Druga? Zdecydowana obniżka i rozpaczliwy finisz, który zapewnił jeden punkt. Lidera nie ma, ale prędzej czy później zawita na Łazienkowską. Jeżeli „Wojskowi” będą grać tak jak przez początkowe 45 minut. 
 
Autor: Maciej Ziółkowski


Legia Warszawa - Wisła Kraków 3:3 (2:0)
Nagy (2. min), Carlitos (24., 90. min) - Imaz (57., 62. min), Kostal (58. min)


Żółte kartki:
Hlousek, Szymański, Kante, Kulenović - Wasilewski, Imaz, Sadlok, Bartkowski


Legia: 
Malarz - Vesović, Jędrzejczyk, Wieteska, Hlousek - Kucharczyk (66' Kante) Cafu, Martins (82' Kulenović), Nagy (77' Pasquato) - Szymański - Carlitos


Wisła: Lis - Arsenić, Wasilewski, Sadlok, Pietrzak - Basha, Kort (68' Bartkowski) - Boguski (82' Wojtkowski), Imaz, Kostal (90' Bartosz) - Ondrasek 

Komentarze (350)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Z ponizej, przepiekny tekst Thornsteina:

thorstein
2018-10-22 11:42 IP 5.184.5***
Zapamiętać. Jeśli chce się wygrać z Wisłą nigdy nie należy strzelać jej bramki na 2:0...

==============

niezle,
ale czekaj na runde dogrywkową, teraz popelnilsmy blad przy 2:0 lekcewazac rywala, w rundzie dogrywkowej wydymammy ich 4:0 juz do przerwy.

Finalnie:
1. Legia Warszawa
2. Wisla Krakow
3. Lech Poznan

....
16. Amica Wronki


W wyniku afery korupcyjnej Lecha Poznan, Amica Wronki przejmuje stadion Lecha i tam bedzie rozgrywac swoje mecze.

Czyli jakby powtorka z rozrywki.
tu nawet nie chodzi o lekceważenie rywala, tylko o to, że Wisła ostatnio jako hobby wybrała sobie "ucieczkę spod topora" :)
2-5; 5-2; 3-3 :)
Thorstein, to prawda z tym uciekaniem spod topora.
Ba! Gdyby nie obrona Malarza (sytuacja na 2:4) i indywidualny geniusz Carlitosa, to by zaliczyli 5:2, 5:2 i 4:2.

Zastanawia mnie ten fenomen powyzszych wynikow Wisly, skad to sie bierze? To jakby zona nie zmywala garow przez dwa lata, a potem zaczela przez piec lat zmywac gary nie tylko w domu, ale i u sasiadow. To moze nie jest jeszcze jakas regula, taklie mecze/wyniki moga sie juz nie powtorzyc, ale jednak to mnie ciekawi. Macie jakies pomysly, skad takie sprawne uciekanie Wisly spod topora?
Najbardziej podoba mi sie teza niektorych komentantorow, ze:

"gdyby nie Carlitos, jego brak skutecznosci, to bysmy ten mecz wygrali"

TAK, Gdyby nie Carlitos, i jego brak skutecznosci, to bysmy ten mecz wygrali.
Zgoda:

Odejmijmy dwie bramki niekutecznego Carlitosa, jego dwie bramkii, zostaloby 1:3, i trzy pozostale bramki strzelilby za Carlitosa chyba coorva Kucharczyk albo Wieteska.
Sorki, Kuchy.

Nie "coorva Kucharczyk" ale: coorva, Kucharczyk"
~AM (L)
  • 0 / 3
Mecz z gts-em to już historia !!!
==============================
Teraz liczy się tylko mecz z ruskimi - będą leciały wióry !!!
Mam nadzieję, że nie będzie nam meczu sędziował Złotek, Frankowski, Stefański, Musiał i kto jeszcze - hmm.. ?

Tak czy inaczej nie możemy oglądać się na sędziego tylko musimy zagrać cały mecz z ruskimi patałachami tak jak 1 połowę z milicyjnymi.
Wtedy 3 pkt. murowane - zwycięstwo i może pozycja Lidera - najwyższy czas. Wszystko w nogach i głowach piłkarzy LEGII !!!

Tylko LEGIA-LEGI MISTRZ !!!
"Mam nadzieję, że nie będzie nam meczu sędziował Złotek, Frankowski, Stefański, Musiał i kto jeszcze - hmm.. ?"

Drogi AML, kiedys myslalem, ze zwalanie winy za swoje porazki to atrybut Amiki Wronki, okazuje sie, ze my _ LEGIA WARSZAWA - tez musimy zwalac wine na sedziow, gdy przegramy?

Moim zdaniem - NIE.

Przegralismy, bo chuujowoo gralismy,
wygralisimy, bo gralismy dobrze.
Taką mam zasadę.

Tu jest LEGIA WARSZAWA, a nie biadolenie, ze nas sedzia oszukal, bo GDYBY nie sedzia, to bysmy wygrali, czy cos tam....

Szanujmy sie,
gdybysmy grali na maksa dobrze, to zaden sedzia by nas nie oszukal.

Ti jest LEGIA, czyli wygrywanie, a nie AMICA, czyli szukanie przyczyn przegranej w sedziach.

SZANUJMY SIE, blagam.

Zwalanie winy na sedziow jest marne.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 2 / 0
Generalnie się zgadzam z Piro, ale bywają mecze, jeśli nawet nie wprost przekręcone, to "sprofilowane" przez sędziów pod naszych rywali. Mecz z Wisłą był w porządku.

Powód jest prosty i podał go kiedyś człowiek od obsady sędziów: Jest tylko kilku sędziów zawodowych, którzy nadają się by sędziować Legii, z czego dwóch jest z Warszawy. Reszta, to... ci wymienieni.
Niestety - poza Wawą nas nie lubią, i każdy chce dokopać Legii. Oni naprawde nie są kupieni. Po prostu - Każdy chce Legii zaszkodzić i tyle. Jakby się sędzia nie starał - tak ma.
"ale bywają mecze, jeśli nawet nie wprost przekręcone, to "sprofilowane" przez sędziów pod naszych rywali. "

Szanowny Abec, tez sie z Toba zgadzam. Nam nie sedziuja przychylnie.

Ale my uwazamy, forumowo, jako Legia, ze nas po prostu niesprawiedliwie oceniaja, ani na boisku, ani w analPlus, ani nigdzie, wszedzie jestesmy upyerdalani jako Legia. Taka wola kibica.

Ale jak zajrzysz na KAZDE forum kibicowskie, to tak samo tam oceniaja sedziow jako sobie nieprzychylnych.

Najlepszy przyklad - Marciniak.

Marciniak, najbardziej znienawidzony kibic na Legii, gdy byla akcje cos na Legii, ze zaproszono dzieciarnie, i przyszla dzieciarnia, i wtedy Zyleta zaczela koncert: Marciniak" Co? Tu Coorvoo! Marciniak? Co? Ty Hoouyu!, itd.

Byla totalna jazda na Marciniaka. Za Tralke, Za Tetteha, za wszystko,co sedziowal przeciwko nam. Skrajnie przeciwko nam i dawala ta sedziowska pizzdda wywiady z Tralka, ze go lubi.

Co potem sie okazalo? Amica po jednym meczu uznala go za najwieskzego hooya sedziowskiego w jej slawetnej historii (a ich slawtena to Frezjer) i teraz Mraciniak, ktory nam odyebal tyle meczow z Tralka i Tettehem, to teraz wedlug Amiki jest najchuujowszym sedzią proLegijnym w historii Wronek.

Tak to wyglada. Dla zadnego z klubow zaden sedzia w ich opinii nie jest dobry.

Ale my,. Legia, jednak nie powinnismy sie ogladac na sedziow, tylko dymmac rywali po 3:0, wtedy czy uzna dwie bramki dla rywali ze spalonychna 3:2, to i tak dla nas nie bedzie mialo roznicy, bo bedzie 3:0 czy 3:2 i trzy punkty zainkasowane.

Tu jest LEGIA
Sorki za powtorke swojego teksu, ktory puscialem w innym watku o kolejce ligowej w ekstralapie, a mialo isc w TYM watku - meczowym:

===================


Kiedys Maciej Skorza powiedzial tak o Magierze: "Kiedys Jacek Magiera powiedzial mi, ze Janek Urban mu powiedzial taki tekst, zaslyszany od Jozaka: "jesli jestes tak mocny, ze nawet jesli nie potrafisz wygrac meczu, a potrafisz go zremisowac, to szacun"

- i to caly moj klomentarz do meczu naszej Legii, ktora pokazala, ze jest mocna, ale nie zawsze sie wygrwa.
~AM (L)
  • 0 / 3
Jak nie można wygrać to trzeba zremisować !!!
=================================
Szkoda, że nie udało się pokonać milicyjnych. Ten regionalny klubik w 1 połowie nie istniał. W 2 połowie s.k.i.s.ł.a była lepsza ale LEGIA wypracowała kilka dogodnych sytuacji do zdobycia bramki - ehh !!!

Mecz z nożownikami to już historia teraz czeka nas trudny mecz w u ruskich !!!

Tylko LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
~Tomek91
  • 0 / 0
Dlaczego nie gra Majecki? To tylko ekstraklasa, nie zagra gorzej od Malarza bez formy. Jak nie teraz to kiedy najlepszy bramkarz 1 ligi.
Ja jestem zdania, ze jesli mamy trzech bramkarzy, to powinni grac ALFABETYCZNIE:

Cierzniak
Majecki
Malarz

- i nie rozumiem decyzji Pinto, ze w przypadku kontuzji Cierzniaka gra Malarz, a nie Majecki.

Juz wyslalem do Majeckiego info na maila, zeby zmienil nazwisko na AAAbramowicz (trzy AAA, zeby Pinto nie pomyslal, ze Majecki ma cos niehalo z alkoholem w przypadku dwoch AA)
~lob
  • 0 / 0
Wina za słabą drugą połowę to gra piłkarzy w kadrach. My mieliśmy na kadrach 6 zawodników z wczorajszego meczu. Tam się nie trenuje, w przeciwieństwie do natężenia na treningach w Legii, tylko leseruje, stąd taka wczorajsza gra w drugiej połowie. Brak sił w drugiej połowie, przebiegliśmy tylko 112 km., a jeszcze niedawno było to 119 km. Za duże odstępy, brak krycia to wynik wyjazdu na kadrę. Nie wiadomo jak by to się skończyło jakby zagrał jeszcze siódmy kadrowicz Stolarski.
Do tego nie najlepsze zmiany. Za Martinsa powinien wejść Antolic. Za Nogy, Stolarski, a Vesovic na skrzydło. On może grać i na lewej i na prawej stronie.
Dość już straty punktów na swoim boisku, jak już mają remisować to tylko na wyjeździe. U nas tylko zwycięstwo.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 0 / 0
Czy waszym zdaniem przy pierwszej bramce dla Wisły sędzia nie powinien odgwizdac spalonego? Chodzi o sytuację kiedy chyba Jedza odbił piłkę pod nogi przeciwnika
~Biondi
  • 0 / 0
Nie
~Astral
  • 0 / 1
Też jestem ciekawy, bardzo bo w momencie podania napastnik wisły był na metrowym spalonym
~Se4
  • 0 / 1
Jasne, że tak powinna być wtedy przerwana akcja ale to poziom naszych sędziów.
~fan Kazimierza D.
  • 0 / 0
I stało się. Pierwsza połowę cała drużyna zaiwania aż miło. No więc w przerwie kilku minimalistów uznało że "po ptokach" i można odpocząć.
Oczywiście w rolach głównych ciągle ci sami odpuszczający, jak Jędza,Vesović no i nieprzytomny jak zawsze Wieteska. Dołożył sporo Kuchy jak zawsze nie broniący. Po straceniu pierwszej bramki cała drużyna zesrała się ze strachu. Trzeba być wyjątkowymi mięczakami i tchórzami aby dać się tak roznieść. Wisła to przeciętny zespół, grający bardzo ambitnie. To my daliśmy rozwinąć im skrzydła, odpuszczając drugą połowę.
Legia potrzebuje wzmocnień. Tym składem w pucharach nic nie ugramy. Potrzeba od zaraz rozgrywającego, stoperów i skrzydłowych. I mają to być wojownicy a nie ciepłe kluchy jakich mamy aż nadto. Prezesie, bez włożenia z 15 baniek nic nie ugrasz i nie będzie kasy z UEFA.
Domyślny awatar Chorąży
  • 4 / 0
Ale że Miodek siarczyście pojechał w styly Wójta przy bramce na 3:3 - tego się nie spodziewałem :) Jednak swój chłop.
Gzil :), myslales wczesniej, ze prezesi klubow nie znaja slowa "coorva" :)? Nie idealizujmy Mioduskiego, ze taki wytworny, amerykanski, elegancki i pije tylko herbate Lipton o godz. 17 z poreclonowych filizaneczek.

Nie, on tez jest czlowiekiem, czasem zaklnie, czasem nawet napije sie alpagi z gwinta pod smietnikiem z kibicami.
~Tsw-Tsw
  • 5 / 0
Tutaj przynajmniej mozna cos napisac i nie leca przekleństwa i bluzgi. Dla mnie osobiście ciekawa jest dyskusja z przeciwnikiem zawsze to inne spojrzenie na ta ligę ;) Co do meczu cieszy mnie ze Wisła potrafi grac z "wielkimi" w tej lidze moze nie za wiele ale zawsze cos swoje miejsce w szeregu (na razie) znamy ale krwi nie jedbym napsujemy jeszcze
Domyślny awatar Kapitan
  • 2 / 0
Naszła mnie taka refleksja natury ogólnej, nie tylko po wczorajszym meczu, ale po tym, co się wydarzyło w ostatnich sezonach. Żyjemy sobie złudzeniami o "potędze" Legii (czy też inni kibice - o potędze przykładowo Lecha, Wisły, czy Jagi). Wydaje mi się jednak, a w zasadzie jestem przekonany, że czas zejść na ziemię. Mówiąc o "potędze" mam na myśli chociażby europejskiego słabego średniaka, coś na kształt Celtiku Glasgow czy nawet Dynama Zagrzeb, bo wyżej to nawet nie ma o czym dyskutować. Nic z tego nie będzie. Niestety, ale przepaść finansowa jest ogromna i nie oszukujmy się, ale żaden szejk do nas nie przyjdzie, a nawet jak przyszedł do takiej Slavii, to szału nie ma. Nikt nie da pieniędzy takich, że zaczną do nas przychodzić grajkowie za kilka milionów euro. Będziemy tak się miotać z pomysłów a'la Antolić, Philipps, Mączyński itp. do pomysłów typu Cafu, Martins, a teraz - jak słychać - niejaki Drausio. Czyli co trener, to jakieś pomysły za grosze. Teraz mamy opcję portugalską i ściąganie zawodników, którzy tak naprawdę nic nie znaczą w Europie i do niczego nas nie doprowadzą. Możemy się jedynie modlić, aby trafił się drugi Vadis, a najlepiej tak ze 3-4, ale to tylko fantazje i zbieg różnych okoliczności. Nie zbudujemy w ten sposób drużyny, która będzie w stanie pograć w Europie. Sorki, ale drużyna sprzed 3 lat to przypadek i zbieg farta, którego nie będziemy mieć przez wiele lat. Do tego wszyscy inwestorzy, którzy pojawiają się u nas, chcą po prostu zarobić i wcale im się nie dziwię, bo sam nie ładowałby kasy bez możliwości zwrotu, jeżeli nie miałbym jej zbyt dużo. Zauważcie, kasa z pucharów ze sprzedaży zawodników się rozpłynęła i tyle.
Poza tym, nawet gdybyśmy pofantazjowali i faktycznie udało się zbudować ponownie drużynę na puchary, to tylko na jedną rundę. Od razu byłaby wyprzedaż. Takie są prawa rynku, a nie ma żadnego przełożenia u nas, że to, co uzyskasz ze sprzedaży, dobrze lokujesz. Ba, u nas na transfery idzie pewnie jakaś niezbyt duża część z zysków ze sprzedaży. Co więcej, nie produkujemy na potęgę talentów, a jeżeli już któryś kopnie prosto, to po rundzie lub dwóch jedzie "podbijać Zachód". Taki Szymański, który kilka razy kopnął piłkę, już palił się do wyjazdu i narzekał, że mu nie wyszło. I wracamy do punktu wyjścia.

Można byłoby długo na ten temat, tyle że to jedynie na marginesie topiku o meczu. Wydaje się, że emocjonując się tym, co się wczoraj wydarzyło, należy sobie uzmysłowić, że to są jakieś peryferia piłki i że niestety, ale zapewne tylko takie "emocje" nas czekają, a jeżeli powtórzą się jakieś emocje europejskie, to będzie to znów jednorazowy wyskok na kilka lat. Owszem można stawiać za przykład takie Pilzno, Dynamo czy Spartę, ale tam drużynę buduje się zupełnie inaczej, a i to tam nie ma możliwości zbudować czegoś trwałego. U nas nawet czegoś takiego nie będzie.
Ps. Może warto byłoby się zastanowić nad zbudowaniem ligi np. polsko-ukraińsko-czesko-słowackiej:). Wiem, że to utopia i nigdy się nie zdarzy, ale to byłby jakiś krok do przodu. Belgia i Holandia chyba pójdą w tym kierunku.
No nie wiem. Moim zdaniem nie warto popadać w skrajności, wprowadzenie Legii do LM przez ekipę Leśnego trwało kilka lat. To nie jest tak, że tego się nie da powtórzyć, spokojnie można myśleć o kolejnych latach z LM, tylko nie w przyszłym sezonie, a za 2-3 lata, oczywiście wymaga to ładu organizacyjnego na dużym poziomie, ale jest możliwe. Na dzisiaj Cafu, czy Martins, to nasi wiodący zawodnicy, ale za chwilę może się okazać, że to najsłabsze ogniwa nieźle naoliwionej maszyny. Oczywiście do tego trzeba nie sprzedawać każdego, kto dobrze kopnie piłkę, ale ekipa będąca regularnie Mistrzem Polski i grająca w europejskich pucharach nie powinna puszczać swoich najlepszych zawodników za mniej niż 5 milionów euro, a wraz ze wzrostem poziomu ta kwota powinna rosnąć. I tego sobie i wszystkim życzę
Generał broni
  • 1 / 0
Według mnie, Legia ani żaden inny polski klub nie jest żadna potęgą. Kiedyś wydawało się, że powstaną ze dwa mocne kluby ale to tylko iluzja. Moim zdaniem wszystko wynika z systemu rozgrywek drużyn piłki nożnej w Polsce. Jest zbyt dużo klubów zawodowych (gdzie piłkarze grają na podstawie kontraktów), nie ma lig amatorskich czy uczelnianych. Sytuacja w której większość klubów zawodowych jest w permanentnym kryzysie finansowym, pokazuje dlaczego mamy takie problemy. Niestety Prezes PZPN-u wypowiada opinie, że w Polsce ilość drużyn grających w e-klapie jest zbyt mała i podaje czołowe ligi europejskie za przykład. Dlatego w e-klapie jest co roku kilku człapaków, którzy koncentrują się wyłącznie na rundzie finałowej. Piszę to od lat, wolałbym oglądać w sezonie cztery mecze z Lechem, Jagiellonią czy Wisłą ale póki co, oglądamy mecze różnych cudaków.
Domyślny awatar Kapitan
  • 1 / 0
To nie tak, że mówimy o wpadaniu ze skrajności w skrajność. Chodzi o to, że nawet gdyby pofantazjować, że awansujemy do LM, to niestety jestem przekonany, że nie zbudujemy niczego trwałego. Być może dożyję jednorazowego wyskoku (oczywiście: oby), ale nie widzę podstaw do twierdzenia, że da to podwaliny do zbudowania zespołu na lata. Awans i pokazanie się w Europie oznacza sprzedaż, a pieniądze nie zostaną zainwestowane w transfery za kilka baniek. A w Akademię może uwierzę za kilkanaście lat (oby wcześniej). Niestety, ale jakikolwiek awans polskiej drużyny w pucharach (a nie było ich dużo) oznaczał automatycznie rozsprzedaż drużyny. Nie widzę więc możliwości, aby faktycznie coś z tego powstało. Problem jest tylko taki, że wielu osobom oglądanie e-klapy przestało wystarczać. Wystarczy spojrzeć na frekwencje w meczach z Lechem czy Wisłą. Klub już nie podaje liczby obecnych na stadionie, tylko liczbę sprzedanych biletów. A znaczna część kupuje karnet mając nadzieję właśnie na zniżki i miejsce na mecze pucharowe.
Na pewno jakiś wpływ ma na to system rozgrywek i też bym wolał ligę złożoną z 10 drużyn. Ale to realne mniej więcej tak jak stworzenie ligi, o której pisałem wcześniej.
Generał broni
  • 1 / 0
Myślę, że tworzymy nowy zespół i odejście jednego czy drugiego piłkarza nie będzie miało zasadniczego wpływu na poziom drużyny. Zamiast starych pryków, trzeba sprowadzać młodych perspektywicznych. Kiedyś trzeba było sprowadzić np. Piątka czy Kurzawę teraz Żurkowskiego. Tylko trzeba takie perełki wyławiać stosownie wcześniej. Przede wszystkim Legię musi trenować trener a nie osoba dopiero ucząca się zawodu. Sa Pinto pokazuje jak to robić i dlatego ten projekt może trwać parę lat.
Panowie, w tym podwatku, daliscie niezla MERYTORYCZNA dysksuje, serio, brawo i szacun.
Generał broni
  • 0 / 1
Zawsze po przerwie na reprezentację, boję się jak to wyjdzie. Zespół odmłodzony w budowie, zawsze może przyjść kryzys. Mimo wszystko Legia zaprezentowała lepszy poziom ale niestety szczęście było przy Wiśle. Takie mecze będą się zdarzały, najważniejsze, że Legia idzie do przodu i z każdym meczem gra lepiej. Babole w obronie to sytuacja do rozwiązania w przyszłości.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Zremisowaliśmy wygrany mecz i trening na maxa już od dzisiaj. Zero wolnego.
Nie potrafią 90 min utrzymać koncentracji to będa więcej trenować żeby się nauczyli
Brawo trener
Domyślny awatar Podporucznik
  • 1 / 0
Niecałe 300 wpisów, załamka jakby Carlitos nie strzelil to pewnie by czterocyfrówka była!!Moze jeszcze raz napisze_ tak będziemy grac do grudnia (2 kroki do przodu jeden do tyłu).Pinto nie jest cudotwórca i bez okresu przygotowawczego nie naprawi 2 letnia działalność amatorów. Najważniejsze, to scalona obrona.Potwierdza sie ze brak Cierzniaka skutkuje niepewnością w obronie plus rozstrojenie Jedzy na zgrupowaniu (mam nadzieje ze za tydzień wroci do tego co bylo miesiac temu).Jest dobrze tylko brak sil i jeszcze.... pewności (nie zgodzę sie ze olali 2 polowe, czarne demony z sierpnia jeszcze siedzą w ich głowach).Nawet jak nie wygramy za tydzień ja nie bede płakał a po wygranej zachowam spokój. Nasz cel grac coraz lepiej, odrzucać plewy i skończyć sezon z najmniejsza strata.Carlitos- dajcie chłopakowi jeszcze trochę czasu, przecież widać ze nie gra jeszcze na luzie.Pinto- mam nadzieje że ma pełna decyzyjność i Kuchy będzie wchodził z ławki a Arka młody zastapi.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 2 / 0
Dla mnie siadła kondycja. Jeszcze na początku 2 połowy wyglądało że będzie pogrom dla nas, ale potem "rozwarstwiły" się formacje obronne. Pinto oczekuje że obrona podchodzi wysoko, pomoc gra blisko obrony, przez co robi się gęsto i przeciwnicy nie mają jak grać. A wczoraj w pewnym momencie te formacje się rozjechały. W środku powstała wielka dziura w której zaczęli rozgrywać wiślacy. Nie wiem też jak to jest z tym Malarzem, bo w sumie ciężko się przyczepić że to on zawalił bramki, ale może jakby śmielej wychodził do przodu to jednej z bramek by nie było. Tak trochę jakby był "zamieszany w stratę bramki" ale nie on za nią odpowiada. Krytycy Carlitosa niech trochę ochłoną bo to jednak wybitny gracz jak na Polskie realia. A że nie gra jak Messi.....bo też tyle nie kosztuje.

Chyba rzeczywiście potrzeba jeszcze 1 okresu przygotowawczego, albo po prostu kilku meczy na dużej intensywności, żeby drużyna miała formę na 90, a nie 45 minut.
~leser
  • 0 / 1
Mam nadzieje ze Kucharczyk odpocznie od pilki za swoj beznadziejny wystep w obronie,
przyczynil sue do straty 2 bramek.
Stolarski Vesovic na prawa na hage.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Aha, bo Kuchy był obrońcą... Ja widziałem, że to Vesovica sam na sam Wiślak wkręcił w ziemię i strzelił zza niego łaną bramkę, ale co ja tam wiem.
Zgadzam sie z Macmonem, to Veso zagral chuujowizne, a nie Kuchy.

Kuchy moze byl niewiodoczny w tym meczu, ale nic nie spartolil. Spratolili i Veso, I Wieteska, i Hlousek.

I Jedrzejczyk tez.
Zapamiętać. Jeśli chce się wygrać z Wisłą nigdy nie należy strzelać jej bramki na 2:0...
Generał
  • 0 / 0
Kierownik, "twoje" jest mi znacznie bliższe
mam podobne odczucia i opinię
tak trzeba im wrąbać 12 bramek żeby się nauczyli
~adr((L))
  • 0 / 0
Mnie to ciekawi co ten cały Doebson robi z mikrofonem w ręku...totalna porażka, nie mówiąc o wczorajszej kompromitacji z informacją: "skład gospodarzy:" i gość czyta skład...wisły....draaaamaaat!
~mgr Koci-Kocibrzycki
  • 0 / 2
Sędzia zapisał się do księgi Guinnessa. Zdarza się, że sędzia nie widzi nakładki, ale pierwszy raz spotkałem się z przypadkiem, że wchodzący nakładką zostaje przez sędziego oceniony jako poszkodowany, a tak było było z Carlitosem wchodzącym nakładką w Wasilewskiego. Kuriozum na skalę światowa. Generalnie sędzia miał nieudany występ i powinien klęczeć na grochu.
Generał dywizji
  • 1 / 0
O przebiegu meczu tak dużo napisaliście, że nie będę się powtarzał.
Jednak pawdą jest twierdzenie, że mecze wygrywa i przegrywa się w głowie.
Panika po stracie pierwszej bramki spowodowała katastrofę. Nie jesteśmy silni mentalnie, jak widać. Dużo pracy przed nami.
Na szczęście w końcówce potrafilismy docisnąć i strzelić bramkę, dającą nam remis. Jeśli nie potrafimy dobić rywala i w ciągu kilku minut tracimy 3 bramki po panice drużyny w linii obrony, to końcowy wynik 3-3 musi cieszyć.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Korekta nie 'pawdą', a 'prawdą'.
Przepraszam.
~Skrzetusky
  • 13 / 0
Witam, jestem kibicem Wisły, więc proszę mnie nie minusować za bardzo.

Jestem jednak kibicem w miarę zdroworozsądkowym i w taki sposób mam zamiar się wypowiedzieć. Co do meczu- fajny mecz. Pierwsza połowa dla Legii na plus, druga na minus i ogólnie wynik w sumie sprawiedliwy. Chociaż fakt faktem drżałem o czerwoną dla Wasyla po faulu i gdyby Sadlok nie cofnął ręki sędziego, który już chyba sięgał po kartonik i go nie zagadał (za co żółta) to mogłoby być różnie.

Powiem szczerze- nie nienawidzę Legii. W lidze jest jednym z zespołów, którym kibicuję bo kibicuję polskiej piłce. Wiem, że są zespoły w pucharach, które mają najmniejszą szansę przynieść nam wstyd i są to przede wszystkim Lech, Legia, Jaga i Wisła (chociaż ona to od może zeszłego sezonu). Jak widzę jakieś Górniki albo Wisły Płock, że się dostają to aż mnie skręca :P

Gratuluję dwóm drużynom dobrego widowiska i w sumie jestem skłonny napisać, że Legia idzie na mistrza bo ma najlepszą "pakę" i potencjalnie może grać najlepszą piłkę w Polsce co było widać po pierwszej połowie. Na Wisłę, mimo że gra naprawdę fajnie (czego nie wiem dlaczego mało kto w komentarzach przyznaje) jeszcze chyba trochę za wcześnie. Swoją drogą fajnie, że jeszcze się te zespoły w tym sezonie spotkają.

Pozdrawiam!
Szacunek kolego.Fajny merytoryczny wpis.
Domyślny awatar Major
  • 7 / 0
Skrzetusky

Dzięki za fajny, rzeczowy wpis. Gratuluję, bo potrafiliście naszym Legionistom postawić trudne warunki w drugiej połowie. Choć nasi piłkarze w tym pomogli. Ale taka jest piłka i rozwój polega na tym, żeby mierzyć się z trudnymi wyzwaniami. Mam nadzieję, że Legioniści wyciągną wnioski i w przyszłości przy prowadzeniu 2:0 nie dadzą się już tak zaskoczyć.
Co do czerwonej kartki to oczywiście wina sędziego Frankowskiego. Nic dziwnego jednak, że Sadlok starał się grać, żeby jakoś zmienić decyzję. Na jego miejscu każdy inny piłkarz by próbował tak zrobić, skoro sędzia jest chwiejny, nie widzi oczywistych rzeczy.

Osobiście nie mam nic przeciwko, żeby na Forum Legii pojawiali się kibice innych drużyn, jeśli potrafią wypowiadać się z szacunkiem i z myślą o rozwoju polskiej piłki.

Szacunek zatem dla Ciebie, pozdrowienia i powodzenia!
Zdroworozsadkowi kibice innych klubow ktorzy chca normalnie wyrazic swoje zdanie sa jak najbardziej mile widziani. Frankowski wcale nie chcial dac czerwonej, to slaby sedzia, mial wiele drobnych bledow ktore irytowaly pilkarzy i podnosily niepotrzebnie emocje, przez co sedzia jeszcze mniej panowal nad spotkaniem. Dlatego wlasnie taki sedzia jak Marciniak mimo ze nie ma u nas w kraju dobrej prasy, jest bardzo ceniony, bo nawet jak zdarza mu sie bledy to panuje nad spotkaniem i nie daje sobie wejsc na glowe, a pilkarze dalej go szanuja. Frankowski chcial od razu dac zolta Sadlokowi, gdyz nie mozna tak naskakiwac z buzia na sedziego, bo to podwaza autorytet, a ten go jeszcze dodatkowo zlapal za reke. My tez mielismy niedawno taka kartke dla Malarza, za to ze podbiegl do sedziego po gwizdnieciu wolnego, mimo ze byl kapitanem. Kartka i tyle, taki jest przepis, ze tak nie mozna zbyt przesadnie podwazac decyzji.

Co do meczu, blad Legii ze sie zdekoncentrowala po przypadkowej bramce. Wisla gra fajnie, ale wczoraj gdyby Legia grala swoje dalej, to by nie istniala, bo te 3 bramki to byly 3 pierwsze celne strzaly i bylo do unikniecia lub wybronienia. Za bledy sie placi, ale niech to bedzie nauczka ze w tej lidze nic latwo nie przychodzi, zwlaszcza z Wisla.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 4 / 0
Te forum mimo ze jest najlepsze w Polsce tez nie jest doskonałe.Jest tu paru którzy zawsze cos odpala ale sie nie przejmuj tym i pisz jesli masz cos merytorycznego do przekazania.Twoja Wisłe jak akurat chwale i doceniam prace Stolarczyka, licze ze wyjdziecie z bagna organizacyjnego (bo u nas musza grac kluby z dużych miast i tradycjami a nie popierdólki).Osobiscie wole taki klub niz zakompleksionych prowincjuszy z jagi lub nieokreślony przypadek (stan umyslu) zwany amica.
~AM (L)
  • 0 / 2
NIENAWIDZIMY WSZYSTKICH !!!
gts, gts, gts to ...... .... jest !!!
========================
LEGIA sama jest sobie winna bo jak ma się rannego rywala to trzeba go dobić zdobywając 3-cią bramkę !!!

Milicyjni mieli furę szczęścia ale potrafili przełamać niemoc. Jeżeli utrzymają formę to mają szansę powalczyć o podium - kto by pomyślał !!!

Jak to wszystko się zmienia - nienawidzę wszystkie drużyny, z wyjątkiem zgód ale dotąd najbardziej amikę i s.k.i.s.ł.ę. Ale teraz chyba najbardziej ruskich.
Jestem ciekaw czy znowu naszym kibicom nie dadzą wejść na stadion.

Tylko LEGIA-LEGIA MISTRZ !!!
"Witam, jestem kibicem Wisły, więc proszę mnie nie minusować za bardzo."

@Skrzetusky

Poniewaz jako "bialy" nick na forum (niezarejestrowany) nie mozesz widziec minusow ani plusow, informuje cie, ze na te pore dnia na forum Legii Warszawa dostales 13 PLUSOW, a nie minusow, a 13 plusow to sie zdarza rzadko nawet najlepszym wpisom Legijnym, a nie wislackim. Masz rekord plusow w sytuacji, gdy jestes kibicem innego klubu. A i prawie rekord, gdybys byl naszym kibicem :)

Wiec nie pindol - dobry, merytoryczny wpis na forum Legijnym od Wislaka nie musi sie wiazac z minusami.

Co do twojego wpisu, to nie komentuje, bo sumie masz racje, ale kilka razy wczesniej na tym forum zauwazylem i o tym juz tu na forum dwa razy pisalem, ze jestescie (Wisla) jednym z niewielu klubow w Polsce (moze jedynym), ktorych kibice tu wchodza i nie maja antyLegijnej napinki, nie maja kompleksu Legii, tylko po prostu wchodza tu i gadaja. Wymieniaja poglady, a nie coorvy.

Mnie to pasuje, ze wchodza kibice innego klubu i potrafia mowic, a nie rzucac jobami na Legie.

Zycze Wisle zdobycia wicemistrzostwa Polski, bo wiadomo, czego zycze Legii.
" nie nienawidzę Legii. W lidze jest jednym z zespołów, którym kibicuję bo kibicuję polskiej piłce. Wiem, że są zespoły w pucharach"

@Sjrzetusky,

Tak samo kibicowalem Wisle, gdy kiedys grala w pucharach, bo reprezentowala POLSKE, a nie jakies swoje partykularne interesy. Wtedy Wisla nas reprezentowala, Polske, bo Legia miala gorsza faze. I cieszylem sie, ze Wisla wygrywala w imieniu Polski.

Cieszylem sie, gdy dyymaliscie Parme, Lazio, gdy wyciagneliscie z San Sebastian z 1:4 na 3:0, ale najbardziej cieszylem sie, ze gdy reprezentowaliscie Polske w Pucharze UEFA z Malmoe - to byl sklad (ktorego pewnie nie pamietasz), bo jestem starszy wiekowo), w ataku 3K:

trzy Ka, czy Kmiecik Kusto Kapka

- to byli naprawde godni reprezentanci Polski w pucharach.

Teraz juz juz to wszystko przeminelo, w ataku Wisly nawet nie wiem kto gra, pewnie sami cudzoziemcy :),

a nie Kapka, Kmiecik i Kusto. u nas gra nie Gadocha, Nowak i Deyna,
tylko Kante, Carlitos i Kulenovic,

po prostu wszystko spada na psy, nie chodzi mi o POLSDKA SILE w skladach, ale o to, ze Wisla Plock jest czasem wyzej niz Wisla Krakow, co jest dla mnie skandalem.

Chyba, ze Wisla Plock zagra dobre mecze z Parma, Lazio, San sabtasian, Barcelona....

Ale nie, jednek to inne Wisly.
NIENAWIDZIMY WSZYSTKICH !!!
gts, gts, gts to ...... .... jest !!!
+++++++++++++++++++++++

Kochany AML, blagam, mozesz to pisac, gdy ktos Ci nastapnie na noge, albo jestes fanatykiem, pisz to w KAZDYM watku, ale presze: reaguj TU I TERAZ na to, co inny kiibic znienawidzonej przez Ciebie druzyny napisal. Reaguj na wypowiedz, a nie powtarzaj tego, co pisales od stu tysiecy lat (ze Wisla to ....) , blagam, Kochany AML.
~
  • 0 / 0
Piro

Troszkę przyfantazjowałeś z atakiem Wisły w składzie K-K-K w meczach z Malmo, taki atak był kilka lat wcześniej, Marek Kusto przeszedł do Legii 1,5 roku wcześniej, niż Wisła grała z Malmo.
Nie rozumiem, jako kibic Legii powinieneś dobrze o tym pamiętać.

Marek Kusto:
Debiut w Legii 1977-07-02 (Legia Warszawa-Landskrona BoIS)
Ostatni mecz Legii 1982-05-09 (Pogoń Szczecin-Legia Warszawa)

Jeśli chcesz prześledzić składy Wisły w tamtych potyczkach z Malmo, to proszę bardzo:
W sezonie 1978/79
===============
21. March 1979
Malmö FF - Wisła Kraków 4-1(1st leg 1:2)
goals
0 : 1 Kazimierz Kmiecik 58.
1 : 1 Anders Ljungberg 67. / penalty
2 : 1 Anders Ljungberg 72.
3 : 1 Tore Cervin 82.
4 : 1 Anders Ljungberg 90.

Wisła:
Stanisław Gonet 84'
Marek Motyka
Henryk Maculewicz
Krzysztof Budka
Zbigniew Płaszewski yellow 89'
Adam Nawałka
Leszek Lipka
Janusz Krupiński 88'
Zdzisław Kapka yellow 68'
Michał Wróbel yellow 20'
Kazimierz Kmiecik
Substitutes
Marek Holocher 84'
Andrzej Targosz 88'
Manager:
Orest Lenczyk

stadium Malmö Stadion (Malmö / Sweden)
Attendance 12.000
Referee Walter Eschweiler (Germany)
--------------------------------------------------------------------

7. March 1979 15:30 Clock
Wisła Kraków - Malmö FF 2-1
goals
0 : 1 Tommy Hansson 13.
1 : 1 Adam Nawałka 27.
2 : 1 Kazimierz Kmiecik 85.

Wisła:
Stanisław Gonet
Marek Motyka
Henryk Maculewicz
Krzysztof Budka
Janusz Krupiński 76'
Zbigniew Płaszewski
Adam Nawałka
Leszek Lipka
Zdzisław Kapka
Michał Wróbel
Kazimierz Kmiecik
Substitutes
Andrzej Targosz 76'
Manager:
Orest Lenczyk

stadium Stadion im. Henryka Reymana (Krakow / Poland)
Attendance 35.000
Referee Talal Tokat (Turkey)
-----------------------------------------------------------------------------------------

W sezonie 1981/82
==============
1981.09.16, Puchar UEFA, Szwecja, Malmö, Stadion Malmö FF, 19:00
Malmö FF 2:0 (1:0) Wisła Kraków
widzów: 5.059
sędzia: Gerd Hennig (Niemcy)
Bramki
Björn Nilsson 34'
Jan-Olov Kinnvall 59'

Skład Wisły:
Janusz Adamczyk
Henryk Szymanowski
Piotr Skrobowski
Krzysztof Budka
Jan Jałocha
Marek Motyka (79’ Janusz Nawrocki)
Zdzisław Kapka
Andrzej Targosz (60’ Janusz Krupiński)
Leszek Lipka
Andrzej Iwan
Michał Wróbel
trener: Lucjan Franczak
------------------------------------------------------------------------

1981.09.30, Puchar UEFA, Kraków, Stadion Wisły,
Wisła Kraków 1:3 (1:0) Malmö FF
widzów: 30.000
sędzia: Hendrik Weerink (Holandia)
Bramki
Zdzisław Kapka 5’
51' Anders Palmér
59' Robert Prytz
74' Björn Nilsson

Wisła Kraków
Janusz Adamczyk
Henryk Szymanowski (67’ Janusz Krupiński)
Piotr Skrobowski
Marek Motyka
Jan Jałocha
Leszek Lipka (67’ Bogusław Dzięgiel)
Zdzisław Kapka
Andrzej Targosz
Janusz Nawrocki
Andrzej Iwan
Michał Wróbel
trener:
Lucjan Franczak
~Tele fere
  • 0 / 0
Arek niestey nam nic nie wybronił...
Domyślny awatar Młodszy chorąży
  • 3 / 0
Jak nic jak już przy stanie 3-3 w 91 minucie obronił bardzo mocny strzał Ondraszka.

Na punkcie Malarza zapanowała ostatnio histeria i niedługo będzie obwiniany za to, że Kucharczyk albo Cafu krzywo kopnęli piłkę i ktoś napisze, że gdyby bronił Cierzniak to kopnęliby prosto. Zawsze musi być jakiś dyżurny kozioł ofiarny, ale takie przypieprzanie się na siłę do Malarza jest niesprawiedliwe. Nie można od niego oczekiwać, że zawsze będzie wykonywał jakieś nadludzkie parady w beznadziejnych sytuacjach. Zamiast rzucać się na bramkarza, należy przede wszystkim przy bramkach dla Wisły spojrzeć na zachowanie Cafu oraz Martinsa, Kucharczyka i aż w dwóch sytuacjach Wieteski, którego dwie wycieczki poza swoją strefę skończyły się dwoma golami dla Wisły. To właśnie zachowanie Wieteski było kluczowe przy dwóch golach dla Wisły. Ten piłkarz w każdym meczu popełnia błędy, których konsekwencją może być gol dla rywala. Tym razem zostały one wykorzystane.
Domyślny awatar Chorąży
  • 0 / 2
Miejmy nadzieje , ze nowy prezydent wywiaze sie z zobowiązań miasta wobec Legii.
~Paul Visco
  • 1 / 0
Nie bądź naiwny , bardziej prawdopodobne jest to że stadion sprywatyzuje i sprzeda temu co da więcej
~
  • 0 / 0
Nowy prezydent odda odda wszystko 145 letniemu żydowi.
sprzeda nasz stadion i pow idźcie grać na poloini może razem wypełnicie stadion....taka jest ich mentalność....a tak na serio był to podrzędny piesek HGW więc nie licz na coś
Domyślny awatar Chorąży
  • 5 / 0
Vesovic to nie jest obronca tylko pomocnik.
Gubi krycie.
Powinien grać Stolarski z nim na boku.
Z prawej dwie takie same bramki .
Andre też powinien byc zmieniony juz w 60 min na Antolica , bo przegrywal wszystkie fizyczne starcia.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
Tym razem siedziałem na Zachodniej i ważnie widać było widać jak tracimy środek pola 2 połowie. Przy takiej postawie sędziego w Legii zabrakło zawodnika, który potrafi oddać i przyostrzyć.
Uważam, że tym razem Trener z lekka przysnął ze zmianami, wymiana KK (absurdalne zachowanie przy 1 bramce) , wprowadzenie Antolića to minimum. Cafo jak widać do takiej gry się nie nadaje.
Podporucznik
  • 0 / 0
Niedługo wroci do zdrowia W .Remy razem z nim spokój w obronie
~Woojek
  • 0 / 0
Czy przy pierwszej brace sla Wisly nie bylo spalonego ? Tuż przed strzalem bylo podanie do Wislaka w naszym polu karnym, który był na spalonym - piłkę odbił jeden z naszych obrońców, ta wróciła do podajacego, który strzelił. Czy w takim przypadku powinien być spalony czy nie ?
~Kam
  • 1 / 0
Dokładnie, też o tym cały czas myśle. Orientuje sie ktos jak to jest w takiej syt?
Moim zdaniem powinien odgwizdać spalonego.Mimo tego że piłka nie doszła do zawodnika będącego na tej pozycji to drużyna odniosła z tego korzyść bo obrońca musiał interweniować i wtedy piłka wróciła do podającego i ten wznowił akcję i padł gol
Generał dywizji
  • 1 / 0
Nie musiał interweniować, skoro jak uważasz był spalony, to gra byłaby przerwana.
~Woojek
  • 0 / 0
macmon - stad moje pytanie czy gra powinna byc przerwana ? Wydaje mi sie, ze na VARze przysneli.
Generał dywizji
  • 0 / 0
VAR reaguje dopiero po strzeleniu bramki.
Powinien zareagować sędzia asystent, ale w przypadku gdy Wiślak znajdujący się na pozycji spalonej ruszy.do piłki, przeszkadza bramkarzowi czy w jakikolwiek inny sposób bierze udział w akcji.
~Woojek
  • 0 / 0
No właśnie idzie do podania, które zostaje przecięte przez Jedrzejczyka i VAR powinien wrócić do spalonego po strzeleniu bramki.
Generał
  • 2 / 0
Niedosyt to truizm. Szkoda dwóch punktów, które można było skasowac juz w pierwszej połowie.
Rysiek ma jeszcze masę pracy. Ale fajne jest to, ze można mieć nadzieję i jest optymizm.
Z Legią do grobowej dechy. Bez wzlędu na wszystko.
Doskonały wieczór. Za jednym biletem obejrzałem dwa mecze. To się nieczęsto zdarza.

W pierwszym, świetna Legia rozbiła Wisłę. A w drugim - Wisła wysoko wygrała z dość słabą Legią.
Domyślny awatar Major
  • 9 / 0
Drodzy Kibice, wiem, że sposób w jaki Legia traciła bramki od stanu 2:0 jest bulwersujący. Ale spójrzmy na to na chłodno. Jak to zauważył Alien, nie graliśmy z przypadkową drużyną, ale z zespołem który rozbił Lecha i Lechię. Zespołem, który został dobrze zgrany i przygotowany taktycznie przez hiszpańskich trenerów, a Stolarczyk kontynuuje ich pracę, mając piłkarzy z niezłym potencjałem.
Owszem Legia straciła punkty, ale po naprawdę bardzo dobrym meczu. To myślę, że różni obecną Legię od tej wcześniejszej. Legia potrafi się zgubić, gra nierówno, ale gdy dzieje się źle potrafią się podnieść.
Nie ma co ukrywać, że przed Legią jeszcze sporo pracy. Warto moim zdaniem zejść na ziemię i mniej mówić o wygrywaniu ligi w cuglach, z takim składem, a więcej o dalszym rozwoju.

Ten rozwój jednak widać. Dzisiaj miał na imię Carlitos. Wiślacy zarzekali się jak to go znają i wiedzą jak sobie z nim radzić, a tu mieli farta, że im 4 nie zasadził.
Nie wiem czy zwróciliście na to uwagę, ale przy pierwszym golu Kucharczyk(kolejny punkt do kanadyjki) miał do wyboru chyba trzech nieźle ustawionych piłkarzy, by zagrać piłkę. Zupełnie inaczej niż było wcześniej, gdy skrzydłowy musiał walić piłkę na pałę licząc na jakiś cud.

Gorzej było z obroną, ale wrócę do tego, co na początku. Myślę, że za kadencji Sa Pinto to Wisła z drugiej połowy postawiła Legii najtrudniejsze warunki. Trzeba to przyjąć z pokorą i dalej pracować nad zgraniem.

Myślę, że w każdym kolejnym meczu robimy kolejne kroki wprzód. A najważniejsze, że z porządnym trenerem i perspektywą zimowego okienka transferowego, czas naprawdę działa na naszą korzyść.
Generał
  • 2 / 0
Fajny tekst, wyważony.
Nie wiem dlaczego jakieś łosie go minusują.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 0
jak zawsze trochę tak i trochę nie. Będę się upierał, że to był mecz, w którym największym wrogiem Legii okazała się Legia. Pierwsza połowa najlepsza za Sa i 2-0 to był najniższy wymiar kary.
W 2 połowie zagęszczenie środka pola przez Wisłę, mocna gra faul (Nagy musi być mocno poobijany) i brak reakcji ze strony zespołu / ławki. Antolić powinien mocniej pogonić tego Albańczyka.
KK po raz kolejny nie wyszedł z szatni i przyglądał się z okolic środka pola jak atakuje Wisłą.
~WiwatRafciu
  • 0 / 7
No to teraz w Warszawie będą programy:

Ławka +
Taśma klejąca do szyb +
Rower Veturilo +
Kładka rowerowa nad pałacem kultury +
AntyPiS-owskie hasło +

Brawo Rafciu

Nie zapomnij tylko zamieść pod dywan kolejne afery reprywatyzacyjne.

No i zapomniałbym, Rafciu, szybka w drzwiach mi lata, przykleisz ?
~Kam
  • 3 / 0
Nie pomyliłes stron? Odpocznij, wyjdź na spacer i nie zaśmiecaj takimi wpisami komentarzy...
Generał dywizji
  • 2 / 0
Odpuść politykę. To, czego najmniej nam tutaj potrzeba, to spieranie się o politykę.
Generał
  • 1 / 0
kolego wiwat rafciu - sam se przyklej tę szybke i nie zawracaj ludziom głowy swoimi spadami
a tak właściwie to nie szkoda Ci życia na zamartwianie się polityką? w demokracji i tak wygrywa ten, którego wybierze większość. a większość to statystycznie są mniej lotne umysły, którym nikt nigdy nie powierzył by żadnej decyzyjnej roli.
ja do polityki się nie pcham, agitować bezinteresownie też nie zamierzam, więc i ona - ta polityka w sensie - mnie raczej marginalnie interesuje. i tak wygra głupia większość w zależności, która opcja polityczna akurat w bieżącym cyklu rzuci lepszą zanętę.
z jednej strony programy socjalne na bogato, z drugiej antykler, antykaczor(wtf) itp. i tak w kółko. wiadomo, że zwycięscy kreują naszą rzeczywistość, ale przełożenia na nich ja i tak nie mam, i tak, bo zawsze choć nie celowo, ale jestem w kontrze do obu głównych obozów.
Generał broni
  • 0 / 0
Takie to szczęście ma ta nasza Warszawa - przed wojną żydzi... a po wojnie też żydzi. Teraz Rafciu odda 145-letnim ziomkom pałac kultury za friko.
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 4
Potwornie ciężko musi być każdemu trenerowi prowadzącemu Legię. Budowanie zespołu z dostępnymi piłkarzami to droga przez mękę. Co chwilę paru jest kontuzjowanych, inni co chwila gubią formę, jak już gra zaczyna się układać, to na chwilę, bo w tym samym meczu albo w kolejnym następuje mentalny zjazd. Możemy jak każdy inny ligowiec przegrać w każdym wymiarze z każdym, bez znaczenia, że u siebie, tracić minuta po minucie gole i zapomnieć, co się grało dwa kwadranse wcześniej. Nigdy nie wiadomo, czego się spodziewać, choć gramy z samą ligową szarzyzną.
~ZbigWychg
  • 0 / 0
Ktoś mu nakupowal ten szrot . A tym ktosiem jest bob budowniczy Darek popularny loczek .
Panowie, fajny mecz, Legia idzie do przodu, docencie też przeciwnika bo wyjść z 0:2 do 3 2 przy tak dysponowanej Legii i biorąc pod uwagę swój stosunkowo słaby skład, to naprawdę sztuka.
Legia zagrała wg mnie świetnie, fakt że mała 5 minut zjazdu ale cóż taka jest pilka. Obu drużynom należą się brawa.
Moje marzenie na obecny sezon to jest taka gra Legii jak dzisiejsze pierwsze 45 minut.Mistrza Polski zdobywalibyśmy efektownie i efektywnie,wątpię aby nam ktoś podskoczył z taką grą jak dziś w pierwszej połowie.Może się spełni?Oby ;-)
~Pl
  • 1 / 0
Nie robiłbym afery o te 5minut,takie rzeczy sie zdarzają w piłce np.nasze mecze z Widzewem,Realem,Spartakiem.Mnie cieszy gra Legii po przerwie reprezentacyjnej.Jest dynamika a zawodnicy grają o niebo lepiej,jest masa sytuacji,dominujemy.To ze Wisła miała 5minut zycia to inna kwestia.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 0 / 0
I kolejny mecz w którym Legia w pewnym momencie meczu przestaje grać. Ciekaw jestem dlaczego!!! Siłę chyba przecież już mają. Taktyka na wycofanie po bramce? Było już kilka przykładów że to się nie sprawdza więc chyba nie. Dobrze że nie przegrali. Wisła w 2 połowie zagrała naprawdę nieźle, ale gdyby Legia nie wycofała się, to myślę że skończyło by się 4:0. Wisła miała też furę szczęścia.
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 1
Bardzo poprawiła się szybkość wczytywania tekstów na Legia net z wieloma komentarzami. Dziękuję!
Proszę bardzo,to wszystko dla naszych wiernych forumowiczów :-)

hahaha,oczywiście żartuje,ale tak na poważnie to masz rację jest o wiele lepiej ;-)
Podporucznik
  • 4 / 0
Większość komentujących patrzy na mecz tak jakby rywala nie było. W pierwszej połowie Legia zagrała świetnie a w drugiej fatalnie...A Wisła? Przecież w drugiej połowie zagrała świetny mecz. Bramki nie padły z przypadku. Grali agresywnie, dobrze pressingiem i zmuszali nas do błędów. Strzelili dwie ładne bramki w minutę i trudno się dziwić, że wprowadzili u nas nerwowość...Lech w podobnej sytuacji zebrał srogi łomot...Wisła gra naprawdę dobrze i nim zaczniemy wypisywać bzdety jak to nasi "frajersko" zremisowali - zauważmy ten fakt, że nie grali z ogórkami...Zagraliśmy naprawdę nieźle i nie wystarczyło...Zdarza się. Niestety nie jesteśmy Real Madryt...Trochę ostudźmy emocje. Drużyna gra coraz lepiej, dzisiaj gdyby celowniki w pierwszej połowie były lepiej ustawione z pewnością byśmy wygrali. A i w drugiej Carlitos potknął się przy setce...Zremisowaliśmy, ale nie zgodzę się, że frajersko. Po prostu przeciwnik zagrał świetny mecz i dobrze go wytrzymał fizycznie. Za często uważamy się za mistrzów świata i oceniamy tylko siebie. A przecież grają też przeciwnicy...Z taką grą Jagę z Białorusi rozniesiemy.
~Michal72
  • 0 / 2
To tylko teza, ale tak się dziwnie składa, że ponownie ktoś mógł mocno zarobić u buka. Za zwycięstwo Legii płacono najmniej że wszystkich meczy kolejki. To nie pierwszy taki przypadek, kiedy byliśmy murowanym kandydatem do zwycięstwa, a potem przegrana lub remis. I odwrotnie, wygrywaliśmy "na luzaka", gdy różnica w zakładach nie była duża. Powiedźcie proszę, że się mylę i mam manię prześladowczą...
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 0
No coz, mozna powiedziec ze zagralismy dokladnie jak Real z nami w Warszawie.... a tak na powaznie... to sie w glowie nie miesci co zrobilismy w drugiej polowie....na pewnym poziomie zwyczajnie nie przystoi...
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 4
Dobrze, że już zima za pasem i paru panów dostanie wolną rękę w poszukiwaniu nowego klubu, bo najwyższy czas zrobić miejsce dla lepszych zawodników, których wskaże trener. Obecny skład jak widać po dzisiejszym meczu nie jest w pełni kontrolowalny przez Ricardo Sa Pinto. Poza tym niektórzy już za długo grają w Legii, a co za długo, to niezdrowo.
Gol na 1:2 to tylko i wyłącznie zasługa naszych zawodników.
Kasujemy akcje, piłka spada naszemu pod nogi, ten nieumiejętnie podaje i piłka znajduje się przy zawodniku Wisly, potem podanie i gol.Czy tak trudno było wywalić mocno w górę?
Generał
  • 1 / 0
facet, gol to był na 2:1, na 1:2 nie ma takiej opcji:):):)
~LegiaFan81
  • 0 / 4
Jestem fanem naszej Legii od wielu lat choc mieszkam daleko od Warszawy. Chce tylko zapytac Warszawiakow jak to mozliwe, ze ten pajac z PO, z partii ktora tyle ludzi nie tylko w Warszawie skrzywdzila, wygral wybory? Ci Legionisci, ktorzy na tego POjeba oddali glos - wstyd!
~Legionista59
  • 0 / 2
11/10 ! Pozdro dla Ciebie i Twych Najbliższych ; od warszawianka z krwi i kości.
Warszawiacy wybrali normalnego gościa, a nie dresiarza z Opola, który obiecywał gruszki na wierzbie i szargał wszystkie świętości. Czt ta odpowiedź ci wystarczy?
~Mig
  • 0 / 1
Bo Warszawa to pasozyt tego kraju. Odbudowana przez Polakow z calego kraju. Materialy budowlane byly zwozone z wszystkuch stron. Teraz pomimo, ze PO ,rekoma Walc, robilo co chcialo to dalej glosuja na tych ludzi. Juz nie mowie by glosowac na Jakiego, ale kazdego innego. Nawet Mietka spod budki z piwem byle nie dac wladzy tej cholocie z PO.
Domyślny awatar Kapitan
  • 2 / 0
Brakło koncentracji i nawyku ciąglego utrzymania ustawienia.Już w ubieglym roku Imaz napędzał organizację ofensywną Wisly w stopniu wiekszym niź Carlitos, ktory głównie finalizował akcje.Imaz szuka przed zageszczonym polem gry na jeden kontakt i po zagraniu pilki do kolegi zawsze blyskawicznie przesuwa się do przodu w wolną strefę.Dzisiaj brak reakcji pomocników na wychodzacego Imaza oraz brak wyjscia i zawężenia stoperów skutkował dwoma sytuacjami sam na sam i w konsekwencji bramkami.Pinto powinien w przerwie zdjąć zgłaszajacego uraz Nagy ktory w sposob podobny do Imaza( tyle ze ze skrzydła ) wchodzi w wolne strefy rywala na pelnej szybkosci i opiera grę na ruchliwości i wychodzeniu na wolne pole.Mecz dwóch aktorow Nagy w pierwszej połowie i Imaza w drugiej.Przyjmij,podaj i wyjdz na pozycję to przynosi sukcesy na najwyzszym poziomie futbolu i dla akcji wedlug tej filozofii warto chodzic na stadiony.Legia w pierwszej polowie swietna w drugiej fatalna.Jak Pinto ogladnie 2 polowę na spokojnie to za grę w obronie ,za krycie, powrot za swoim dostanie się wszystkim legionistom.
~Yorick
  • 0 / 1
Hmm a nie sądzisz, że całe zło wzięło się z tego, że Wisła po prostu dostała sporo miejsca do tych akcji? Jeszcze sobie obejrzę skrót na spokojnie, bo na razie jestem trochę zły, ale wyglądało mi na to, że Legia drugą połowę chciała zagrać tak jak pierwszą, tylko na 50% intensywności. Nie rozumiem czemu w takich sytuacjach wrócić do podstaw 'przede wszystkim obrona' i nie schować się za podwójną gardą. Cała liga tak działa, że każdy woli się bronić.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
Yorick , tak własnie sądzę,przeciwnik dostaje wolnych przestrzeni, robią sie odlegloścì miedzy zawodnikami i przeciwnik ktory zagra szybszą piłkę na jeden kontakt ma przewagę sytuacyjną.Koncentracja często jest sprzęźona z wydolnością ,mecze ze Slaskiem i wczorajszy z Wisłą pokazują że środkowym pomocnikom jakby brakowało po przerwie sił.Wczoraj Wisła zagrala fajne zawody ale to rozpedzajacy sie z głębi pola ofensywny pomocnik Imaz wlasciwie w pojedynke doprowadzil do straty punktow.Dwa wyrazne elementy taktyczne wprowadził trener Wisly na mecz z nami ktore mialy uderzac w nasze najwrazliwsze i najslabsze elementy czyli Malarz przyspawany do linii , a wiec maksymalne zageszczenie wislakami na 5 przy stalych fragmentach.A drugi stosowany po przerwie to slabniecie z kazdą minutą drugiej polowy Martinsa i Cafu ktorzy podchodzili wyzej i nie reagowali na cofnietego Imaza ktory z glebi pola probowal grac na sciane z Ondraskiem,Kostalem,Kortem czy Boguskim by jedną klepką gubić dwoch naszych defensywnych.Dla mnie wniosek taki ,że na dziś potrzebne jest wprowadzanie po przerwie Antolica a moźe jeszcze jednego gracza do środka bo przy obecnym wytrenowaniu w drugich polowach oddajemy srodek pola.Chyba wieksza korzysć zarowno w defensywie jak i ofensywie bylaby gdyby duet Vesovic ,Kucharczyk zastapił duet Stolarski,Vesovic.
~Yorick
  • 0 / 0
Z Malarzem i zagęszczeniem pola bramkowego - hmm to fakt.
Co do środka pola to tak bym właśnie zrobił. Wprowadził po przerwie Antolica za Szymańskiego z zadaniem defensywnego zagęszczenia środka. I może jeszcze Kante za Carlitosa na walkę o długie piłki przy wyjściu po odbiorze.
Co do prawej strony to jest bardzo ciekawa sytuacja, bo rzadko widać taką jednomyślność, właściwie wszyscy (i ja też) wolą Veso od Kucharczyka na skrzydle -- a jednak gra Kuchy, no i niby cyferki go jakoś bronią.
~Yorick
  • 0 / 0
PS Josebry a jak obstawiasz pozycję stopera. Pazdan czy Wieteska. Czy może Remy ich pogodzi :).
IMO Pazdan da większą jakość i osobiście bym jego wolał, natomiast biorąc pod uwagę ile bramek pada z powietrza + czynnik witryny wystawowej, raczej będzie dalej grał Wieteska...
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
@ Yorick na pytanie o obsadę stoperów w Legii przy obecnej kadrze, odpowiadam zdecydowanie Pazdan - Remy.Jak w którymś wątku napisał szokele (ktorego uwagi traktuję jako fachowe) podzielajac jego zdanie uwaźam źe przy doskoku,,,agresywnym ,, ustawieniu ,umiejetnosci wyprowadzenia pilki i cechach przywodczych podczas gry calej formacji Pazdan bezwzglednie powinien grać regularnie (pomimo wpadek ktorych troche sie uzbieralo ).Uzupelnieniem dla niego powinien byc Remy,prawdziwy gladiator w grze po ziemi,na przepychance,w powietrzu i na duzym zageszczeniu.Jesli nie jest korygowany przez wiodacego stopera i na boisku wokol niego robi sie przestrzeń to juz jest kiepsko ale to samo jest w przypadku Jedrzejczyka i Wieteski.Jeśli sprawy obsady na poszczególnych pozycjach nie mają drugiego dna ( moze być potrzeba promowania Szymanskiego i Wieteski ) topo wpadce Pazdana z Craxą wyklarowała sie sytuacja stoperów do meczu z Wisłą.I choć bardziej za bramki od Wieteski i Jedzy winilbym defensywnych pomocnikow to jednak wydaje mi się ze ktorys ze stoperow poniesie konsekwencje i z Jaga zagra Pazdan.W jego przypadku tez nie do konca wiemy jak wyglada sytuacja bo jesli prezes zamierza dobrze placic tylko Jedzy to Pazdan jest do odstrzalu i wowczas do zimy juz pewnie będą gierki pozaboiskowe.Ale wracajac do meritum, sportowo z duchem potrzeb i sily druzyny na Jagiellonię Pazdan z Jedrzejczykiem , a gdy do zdrowia wroci Remy to on z Pazdanem.
~Yorick
  • 0 / 0
Teoretycznie bym się zgodził, ale pytanie co wtedy z Jędrzejczykiem. Jędrzejczyk sprawdził się na stoperze i po dobrej grze na tej pozycji trafił do reprezy. Mógłby trafić na bok obrony, ale pytanie, czy mógłby jakościowo poprawić grę względem dobrze spisujących się Hlouska lub Vesovica - moim zdaniem nieznacznie, głównie pod tym względem, że mielibysmy na boisku kolejnego gracza dobrze radzącego sobie w powietrzu.

Dlatego prawie na pewno na stoperze pozostanie Jędrzejczyk (mimo słabszego występu z Wisłą), a fajnie byłoby gdyby wskoczył Pazdan, co do którego moje zdanie jest bardzo podobne. Natomiast jestem realistą i tu też pewnie będzie grał Wieteska, ale to z przyczyn pozasportowych, o których obaj wspomnielismy.
Pierwsza połowa fantastyczna.
Poszedłem sobie do namiotu zjeść kiełbasę, wracam a tu już 2:2.
Orzeszkur.wa. myślę sobie, może będzie 3:2 i było ale 2:3.
Dobrze, że to zremisowali.
Ten mecz pokazuje co znaczy bieganie.
Mam nadzieję, że Sa więcej do takiego odpuszczenia nie dopuści.
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 0 / 0
I jak ta kiełbaska? dobra?

Bułeczki jeszzce były, czy żyleta w kieszeniach wyniosła?
Z tego co widziałem zostało im mnóstwo nie sprzedanego żarcia. Przeliczyli się z popytem. Ale po co tam jeszcze DJ szczególnie że parkietu nie ma ?
Dla mnie jedzenie w namiocie to już zwyczaj meczowy.
~yyy
  • 0 / 0
Tak swoją drogą kiedy ostatnio Legia zremisowała mecz 3-3? Jakoś sobie niespecjalnie przypominam takiego przypadku w ostatnim czasie...
~Aria dla atlety
  • 2 / 0
z Realem
~yyy
  • 0 / 0
Może lepiej sprecyzuję - w lidze kiedy ostatnio zremisowała 3-3? Na śmierć nie uwzględniłem tego, przecież jak tu nie pamiętać o remisie z Realem ;)
~
  • 1 / 0
W XXI wieku w meczach Legii na polskim podwórku taki wynik padł 7 razy (w Ekstraklasie 6 razy, w Pucharze Ligi 1 raz), poza wczorajszym meczem:

2011-02-25 Cracovia Kraków - Legia Warszawa 3 : 3
Ekstraklasa
Michał Kucharczyk (45)
Michal Hubnik (62)
Jakub Wawrzyniak (78)

2007-10-24 Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski - Legia Warszawa 3 : 3
Puchar Ligi 2007/2008, 3. kolejka Pucharu Ekstraklasy
Bartłomiej Grzelak (3)
Bartłomiej Grzelak (64) - karny
Bartłomiej Grzelak (79)

2003-05-31 Legia Warszawa - Ruch Chorzów 3 : 3
Ekstraklasa
Marek Saganowski (49)
Stanko Svitlica (53) - karny
Marek Saganowski (72)

2002-08-03 Dyskobolia Grodzisk Wielkopolski - Legia Warszawa 3 : 3
Ekstraklasa
Adam Majewski (19)
Cezary Kucharski (74)
Siarhiej Amieljanczuk (90)

2002-03-30 GKS Katowice - Legia Warszawa 3 : 3
Ekstraklasa
Cezary Kucharski (12)
Sylwester Czereszewski (30)
Stanko Svitlica (84)

2000-11-12 Wisła Kraków - Legia Warszawa 3 : 3
Ekstraklasa
Tomasz Jarzębowski (24)
Marinho dos Santos Giuliano (57)
Marinho dos Santos Giuliano (61) - karny
Generał dywizji
  • 1 / 0
2011-02-25 Cracovia Kraków - Legia Warszawa 3 : 3
16 kolejka Ekstraklasy
bramki dla nas:
Michał Kucharczyk (45)
Michal Hubnik (62)
Jakub Wawrzyniak (78)
Generał dywizji
  • 1 / 0
Znów mnie niespodziewanie wylogowało w trakcie dodawania tego dłuższego posta, więc po dodaniu go jako 'no name', post wymagał zatwierdzenia. W tym czasie ponowiłem wypowiedź ograniczoną do ostatniego meczu. Teraz, gdy zatwierdzono dłuzszy post, wygląda to co najmniej dziwnie.
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
Z nieba do piekła i z powrotem - tak w skrócie można ocenić ten mecz. Po perfekcyjnej pierwszej połowie w drugiej staliśmy i patrzyliśmy, jak ładnie gra Wisła. Na szczęście podkupiliśmy im Carlitosa i to właśnie on nas uratował.
Problem słabszych drugich połów istnieje i można się zastanawiać, skąd się bierze. Czy Sa Pinto odbudował ich tylko częściowo, bo bardziej się nie dało? Czy może brak odpowiedniej motywacji, swoiste rozleniwienie udaną pierwszą połową? Jeśli problemem jest fizyczność, to może należało dostosować do tego taktykę?
Cóż, mam nadzieję, że trener znajdzie na to lekarstwo. Zrobił już wiele i sądzę, że zrobi jeszcze więcej.
A ja - mimo wszystko - cieszę się z remisu.
~yyy
  • 0 / 0
Tak swoją drogą kiedy ostatnio Legia zremisowała mecz 3-3? Jakoś sobie niespecjalnie przypominam takiego przypadku w ostatnim czasie...
Generał broni
  • 0 / 1
Wynik ewidentnie zmarnowany, ale jak sobie pomyśle jak chu..wo graliśmy jeszcze dwa miesiące temu to niech tak dalej grają, przynajmniej da się oglądać. Niestety drużyna wymaga pewnych zmian, brakuje skrzydłowych, drugiego napastnika bo Kante to jednak pomyłka a Kulenowicz to drugi Kante, no i poważnego silnego środkowego obrońcy do konkurencji z Jędzą i Wieteską. Szkoda również, że nie bronił Cieżniak bo Malarz już chyba odpuścił rywalizację no ale tu przypadek losowy, ale jak ma ktoś puszczać szmaty to wolę Majęckiego.
Generał dywizji
  • 3 / 0
Brakuje ewentualnie jednego skrzydłowego. Jest Kuchy, Nagy, od biedy szybki Vesović może grać na skrzydle.
Brakuje stabilizacji formy Szymańskiego lub innego środkowego pomocnika.
Brakuje skuteczniści napastników pod bamką, wczoraj mecz powinien zostać zamknięty w pierwszej połowie wynikiem 4-0.
Bardzo brakuje potrafiących przyśpieszyć grę i podostrzyć defpom (jak Jodła+Vrdoljak za dobrych czasów).
Brakuje spokoju w obronie, elektryka jest niewskazana na stoperze, a boczni nie powinni kryć na radar i dopuszczać do dośrodkowań czy strzałów bezpośrednio na bramkę. Myśleliśmy, że temat obrony jest ogarnięty, ale to tylko był złudny spokój, który nas wszystkih uśpił.
No i potrzebne jest szczęście pomagające bramkarzowi w obronie w sytuacjach 'sam na sam', a wczoraj Arek nie miał tego szczęścia.
Generał broni
  • 0 / 0
OK może być jeden skrzydłowy ale prawdziwy szybki i z dryblingiem nie sztukowany jak Nogy i Kuchy. Wierzę, że Szymański odpali dlatego nie oczekuję ofensywnego pomocnika tylko napastnika w miejsce lapeciarza z Płocka. Co do reszty zgoda.
Domyślny awatar Kapitan
  • 4 / 0
Powiem tak: po pierwszej połowie powiedziałbym, że to najlepsza połowa Legii od dawien dawna, nie tylko w tej rundzie. Po całym meczu powiem tak: frajerstwo i tyle. W ten sposób klasowa drużyna nie powinna tracić punktów, a przede wszystkim kontroli nad meczem. Zastanawia mnie jedno: czy Legię stać zagrać dobrą, a wręcz świetną tylko jedną połowę? Czy to problem fizyczny, czy mentalny? Podobnie we Wrocławiu jedna połowa pod kontrolą, kolejna taka sobie, chociaż bez konsekwencji. Tu, z lepszą drużyną, już to się nie udało. Ten mecz pokazał też, że w tej lidze wystarczy biegać. W pierwszej połowie biegaliśmy, w drugiej stanęliśmy. Bo oczywiście, gdyby Carlitos się nie potknął i trafił na 3:0, byłoby pewnie po meczu. Ale od samego początku drugiej połowy piłkarze Wisły biegali, a nasi zawodnicy stali. Niesamowite.
Ten mecz pokazał też, że podstawowymi potrzebami Legii to skrzydłowi. Kucharczyka dawno nie powinno być w Legii, Nagy jest chimeryczny, co było widać i w tym meczu. Tu w pierwszej połowie robiliśmy różnicę, bo Kucharczyk chociaż starał się bronić, w drugiej wszystko stanęło, a szczególnie boki. Tędy poszły wszystkie groźne akcje Wisły. Niestety, ale wyglądało to jak wyglądało.
Do tego bramkarz. Sorki Arek, ale Twój czas już minął. Mam wrażenie, że dobry bramkarz przynajmniej spróbowałby wyciągnąć pierwszą i trzecią piłkę. Nie te lata, nie ten refleks.
Z jednej strony podoba mi się Martins, bo chłopak dobrze panuje nad piłką, ma przegląd pola. Z drugiej jednak strony jest trochę taki delikatny. Rozumiem, że warunki ma jakie ma, ale przydałoby się, aby trochę bardziej angażował się w odbiory. Sam Cafu to za mało. Niemniej w stosunku do takiego Antolica czy Philippsa to i tak kosmos.

Reasumując, zamiast być liderem, pokazaliśmy frajerstwo w najgorszym wydaniu. Niemniej pierwsza połowa pokazała, że jakiś potencjał w tej drużynie jest. Niemniej kilka klocków należy wymienić.
~Observer
  • 0 / 0
Temat wyczerpany. Świetny komentarz.
To co zagrała nasza obrona przy straconych bramkach, to kryminał. Ale i tak nie zmienia to mojego zdania na temat Malarza w tym sezonie - po dzisiejszym spotkaniu ma już na 28 strzałów w światło bramki 17 puszczonych bramek. Po prostu chłop w tym sezonie nic nie daje drużynie. A dziwnym trafem ta sama obrona z Cierzniak dawała radę. Dlatego szkoda mi, że nie zagrał Majecki. Nie wiem, czy by obronił któraś sytuację, ale wolę by to on puszczał takie bramki i wyciągał z tego wnioski na przyszłość, bo przyszłość w bramce Legii to Majecki.

Szkoda także zmian w dzisiejszym spotkaniu. Jak dla mnie, po 1 polowie powinien wejsc Stolarczyk, a Veso na skrzydło. Martins także powinien zejść wcześniej, widać że w drugiej połowie nie miał sił.

No ale największy problem dzisiaj to nonszalancja w polu karnym przeciwnika. Jak powiedział Pinto po spotkaniu - trzeba dobić przeciwnika.
~yyy
  • 3 / 0
Stolarczyk? A nie przypadkiem Stolarski? :)
Domyślny awatar Podpułkownik
  • 0 / 0
Oczywiście, że Malarz zawalił trzecią bramkę. Wyjście niepewne, zbyt późne i otwarta cała lewa połowa bramki. Wiślak nawet nie musiał się wysilać, kopnął piłkę lekko przed siebie i oczywiście strzelił bramkę.
Nie jestem pewien czy trener wisełki chciałby dziś zagrać w naszym zespole ;)
Generał dywizji
  • 2 / 0
do ratmsoad

A dlaczego miałby po przerwie wchodzić Stolarski, skoro w pierwszej połowie w obronie wszystko było OK, a w ataku Kuchy miał asystę i tylko nieskuteczności Carlitosa zawdzięczamy, że wynik nie był 4-0, a Kuchy nie miał jeszcze jednej asysty.

Sa Pinto jest trenerem, a nie wróżbitą i nie wiedział, że Vesović tak łatwo będzie odpuszczał napastników Wisły w drugiej połowie, że ci nawet siekną 'z rogala' brameczkę Malarzowi zza zakręconego Vesovica.
Marszałek Polski
  • 8 / 0
Może Malarz nie zawalił goli bezpośrednio ale prawdą jest to że obrona lepiej jest kierowana przez Cierznìaka
3 bramki w 4 min to tyle nie straciliśmy z Cierzniakiem w 5 meczach
Pułkownik
  • 3 / 0
Prawda
Generał
  • 1 / 0
Zawalić nie zawalił, ale odnoszę wrażenie że ten Arek sprzed kilku miesięcy jedną na pewno by wyjął.
Obrona w 2 połowie zagrała tragicznie, a już myślałem że defensywę mamy poukładaną.
Może i tak jest, ale nawet Cierzniak nie byłby w stanie pokierować lepiej Wieteską przy akcji na 2:1, która podłączyła Wisłę do prądu. To był typowy Wietes. Najpierw wyszedł, potem przysnął a obudził się, jak kryty przez niego Imaz odjechał mu na dwa metry i strzelił gola. To samo na 3:2. Jak już wychodzi tak wysoko za napastnikiem to musi przynajmniej utrudnić swojemu zawodnikowi zagranie. Nie dość, że tego nie zrobił, to jeszcze w jego strefie Jędrzejczyk został wystawiony na pojedynek biegowy z dużo szybszym od siebie Imazem.

Wieteska jest niereformowalny i trzymam kciuki za to, żeby ogarnął się Pazdan lub do zdrowia i formy wrócił Remy.
PS A tego Imaza to moglibyśmy spróbować wyciągnąć z Wisły, jemu zdaje się będzie wygasał kontrakt. Bardzo dobry grajek.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Każdy mecz jest inny, może wczoraj Cieżniak wpuściłby 5 bramek?

Należy zauważyć, że Legia nie gra sama na boisku i o jej grze w dużym stopniu decyduje dyspozycja przeciwnika. Gra się tak, jak przeciwnik pozwala. W pierwszej połowie Wisła pozwalała nam na dużo, w drugiej nasza gra pozwoliła Wiśle na równie dużo.
Najważniejsze, że potrafiliśmy wyrównać, bo po trzech gongach i ślamazarnej grze w drugiej połowie, bardzo śmierdziało kolejną porażką na własnym stadionie.
Bbbbrrraaaaawwwwwooooooo WARSZAWO!
Pułkownik
  • 0 / 3
Jutro Rafałek, będzie ci kleił okna na kwadracie.
Generał
  • 0 / 0
a już dzisiaj Patryk zbuduje ci podziemny disneyland z akwaparkiem w podziemiach XIX dzielnicy
Pułkownik
  • 2 / 0
I te qwe z Odry Opole pogoniliśmy, Warszawiacy, brawo!!!
Niezwyciężone Miasto....!!!!
~Ale
  • 0 / 4
Za to zostala ku.u..wa z.... nie wiem nawet skąd to coś pochodzi.
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 2
Kibole głosowali na tego opolskiego dyletanta, bo dawał gwarancję organizowania kibolsko-narodowo-ksenofobicznyh przemarszów.
wypruł swe flaki
dla taniej draki
z opola taki
niejaki jaki
Pułkownik
  • 0 / 2
"Czaskoski" to jest dopiero kozak, tylko patrzeć, jak was matołki z domków wypi...li. Wtedy się pośmiejemy PO-kemony.
~agos
  • 0 / 0
a ja ci życzę -cuwa rafał niech twoje mieszkanie sprzeda ----to zmądrzejesz....
Grając tak jak w I połowie, prowadząc 2:0 z ciągłym i oszałamiającym dopingiem kibiców ..... dać sobie strzelić 3 gole w 5 minut! A później pogoń za wynikiem .... frajerstwo. Ten remis to porażka dla nas a zwycięstwo dla skisłej.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 6 / 0
Cóż był to super mecz szczególnie I połowa to rewelacja. W drugiej wisla nas zamroczyła. Umówmy się 3 bramek w 4 minuty nie traci się często. Ten mecz mógł skończyć się 4:0 gdyby lepiej zachował się kilka razy Carlitos ale i 2:4 równie dobrze. Dla widza na stadionie rewelacja dla kibica mimo wszystko smutno bo 3pkt były praktycznie pewne po 45min. Dzięki za walkę mimo wszystko
Domyślny awatar Podporucznik
  • 4 / 0
Nie wiem czy bylo widac w TV, ale przed rozpoczeciem drugiej polowy Nagy w rozmowie z kims ze sztabu medycznego skarzyl sie na bol prawego uda, w czasie mini rozgrzewki przed druga polowa nie wzial w niej udzialu i wyraznie sugerowal ze nie da rady zagrac drugiej polowy. No i faktycznie w drugiej polowie gral duzo slabiej - nic dziwnego potym, jak go poniewierali w pierwszej polowie z biernym przyzwoleniem sedziego Frankowskiego - i chyba Pinto trzymal go na boisku za dlugo. Nie wiem czy nie to wlasnie spowodowalo ze 2 punkty nam uciekly. Ogolnie niesamowity mecz, z dramaturgia i dziwnym przestojem w drugiej polowie. Pozdrawiam.
Patrząc na sam wynik 3:3 z dobrze grającą Wisła to nie jest źle, ale jak ktoś oglądał mecz to widział, że ten mecz powinniśmy zamknąć w pierwszej połowie albo na początku drugiej.

Jak oceniacie dzisiaj Szymańskiego?
Kapitan
  • 4 / 0
Szkolne 3 z plusem. Musi ustabilizować formę, oby na poziomie z Wrocławia;)
Kapitan
  • 2 / 0
Głupio stracone bramki, ale progres jest i będzie, nie ma co biadolić. Dwa mocne dwutygodniowe cykle treningowe nie wystarczą, toteż zwykle na drugą połowę sił nie wystarcza. U sir Stanisława również nierzadko tak to wyglądało;)
To, o czym można podyskutować, to personalia. Malarz lepszy już nie będzie, w dodatku w jego wieku brak regularnej gry równa się niepewność, a przede wszystkim brak największego atutu - refleksu na ziemi. W swojej najlepszej dyspozycji wziąłby trzecią, a może i pierwszą dzisiejszą piłkę. Muszę z bólem serca stwierdzić, że powinien bronić Majecki, a w ogóle to w zimie wypadałoby się rozejrzeć za dobrym bramkarzem, bo Cierzniak też nie przekonuje, chociaż do wymagań Pinto pasuje bardziej.
No i obrona. Uważam, że podstawowym prawym obrońcą powinien być Stolarski, a na prawym skrzydle Vesovic (niech wedle uznania trenera zmienia się z Kuchym). O skrzydłowych też trzeba w zimie pomyśleć, choć na razie Nagy pięknie na lewej chodzi. No i Hlousek - człowiek serducho, chyba najbardziej go szanuję za zaangażowanie w każdym meczu, ale ten gracz nie jest na Legię, nie zrobi już różnicy. Kłopot w tym, że to najbardziej deficytowa pozycja i to na całym świecie, ale niech szukają.
Na razie czas działa na naszą korzyść, do zimy całkiem blisko, kalendarz przyzwoity, przezimujemy na pole position:)
Domyślny awatar Plutonowy
  • 2 / 0
Dokładnie, wieku nie oszukasz. Nasz bramkarz najlepszy czas na za sobą. Nie można usprawiedliwiać tego, że padły 3 strzały i wpadly 3 bramki. Powinniśmy wprowadzić Majeckiemu ... Bardzo podobał mi się Kulenovic. Silny i dosyć szybki
~Ziggy666
  • 0 / 0
Malarz powinien się udać na zasłużoną emeryturę
~siko
  • 0 / 0
Na boisku powinien rządzić ten kto ma piłkę. ... a tu kasa i niby cieniasy a można było spokojnie i umoczyc
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 3 / 0
Powiem jedno zremisowalismy wygrany mecz. Dobrze że remis. Najsłabszym aktorem tego widowiska był sędzia i tyle za tydzień tyko zwycięstwo
Dzisiaj wyjątkowo byłem na trybunie Silver, a nie Żylecie.

Emocjonujące widowisko sportowe kosztujące nas niestety -2 pkt, przez czasowe rozprężenie i masę nie wykorzystanych sytuacji w pierwszej połowie.

Jedna stracona bramka była do wyjęcia, czas godnie pożegnać Arka Malarza.
Przy stałych fragmentach dla Wisły, wróciła nerwowość i brak wyłapywania przez bramkarza dośrodkowań.
Aha i szacun dla trenera, że ma jaja i mecz kończyliśmy z 3 napastnikami.
Ja bym tak nie hejtował Malarza. To nie były szmaty w stylu Kariusa z meczu Real-Liverpool. Nasza obrona strasznie się dała rozklepać. Obejrzałem raz jeszcze gole na Ekstraklasa.tv i dramatycznie wyglądała gra naszej obrony przy bramkach na 2:2 i 2:3.
Frajerski remis z którego należy się jeszcze cieszyć... Coś nie tak z tą Legią w meczach domowych. U siebie 2-3-1, wyjazd 4-1-0.
Generał
  • 2 / 0
Po raz kolejny gramy wyśmienitą pierwszą połowę, a drugą bardzo słabą. O ile we Wrocławiu obyło się to bez konsekwencji to dzisiaj uratowaliśmy remis praktycznie rzutem na taśmę. Skąd się to bierze? Czy to kwestia mentalna, czy może brak sił na realizowanie planów taktycznych Pinto przez 90 minut?
Malarz również nie pomógł, daleki od swojej dyspozycji sprzed kilku miesięcy.
Zabawne jak redaktorzy c+ kreują Wisłę na poważnego kandydata na MP, przekonany jestem, że na koniec będą poza czwórką. Mieli kupę szczęścia, ten mecz powinien się skończyć w 1 połowie.
To kwestia głowy. Jak ja wiem, że za 3 tyg. będę nad morzem nad Morzem Czerwonym (Izrael), to tak samo mam wyjeebane na całą resztę.
Ech, nie wiem czy to taka kupa szczescia w ich przypadku

To nie pierwszy raz, gdy wychodza z 0-2. Wtedy wygrywali 5-2, dzisiaj bylo 3-3, ale na pewno Wisla przynajmniej mentalnie jest bardzo mocna
Generał
  • 0 / 0
Carlitos w 1 walnął w poprzeczkę, na początku drugiej gdyby nie potknięcie wyszedłby sam na sam. I pozamiatane.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
eL1916

Jak dla mnie, używanie pojęcia redaktorzy nc+, to mocne nadużycie jak i tytuł sędzia Frankowski.

Jedni drugich są warci.
Jak tu nie być złym?
Pierwsza połowa oglądam mecz i myślę sobie aha jest po prostu super,normalnie gramy kosmos,będzie demolka Wisły, i co?przychodzi druga połowa i przecieram oczy ze zdumienia,nie dowierzam w to co widzę co ta nasza Legia zaczęła grać(mówię tu zwłaszcza o obronie).Jestem zły jak cholera mimo to że Carlitos uratował nam 1 pkt.Jak mówi powiedzenie "jak nie potrafisz wygrać,to chociaż zremisuj",wygrany mecz(tak się zapowiadało) mało co nie przegraliśmy.Kurde jak można dać sobie wbić 3 bramki w 5 minut,no jak?Ehhh.

PS:
Nie wiem co o tym myśleć,ale Malarz zagrał w meczu i trzy w plecy z czego dwie stracone bramki kiedy stał na przedpolu,czy mógł to wybronić inny bramkarz(Majecki)?tego już się nie dowiemy.


Dzięki Carlitos za remis.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
Przy jednej z bramek, ewidentnie bierny był Arek. Przy dwóch raczej miał małe szanse.


Tak czy siak, szkoda zremisować wygrany mecz...
~lkm
  • 5 / 0
Majecki do bramki, a w zimie rozwiazanie kontraktu z Malarzem i zakup kogos porzadnego.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 1 / 0
Moim zdaniem dwie bramki na konto Malarza , sposób w jaki układał ciało gdy kładł się do obrony strzału kryminał .Wprowadza chaos w szykach obronnych i nie wiadomo co odwali.Druga sprawa gra Veso wołała o pomstę do nieba !!
~1.08.64
  • 2 / 0
Majecki Majecki Majecki!Rysiu jak nie z Jagą to kiedy? A dziadki Arek i Radzio na emeryture.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 1
Dajcie spokój Malarzowi. Obrona dała ciała przy golach na 2:1 i 2:3. Gol na 2:2 nie do wyjęcia. Dobrze, że obronił ten strzał przy 3:3. Śmiać mi się teraz chce z tych osób które tu piały z zachwytu nad naszą grą we Wrocławiu, gdzie nie potrafiliśmy dobić Śląska. Widać, że drugie połowy Legii nie służą. Może Sa Pinto za mocno przykręcił śrubę. Marnie dziś wyglądał często spóźniony Hlousek. Niewiele lepiej Vesovic, który powinien grać na skrzydle. Tych kiepskich punktów sporo było. Dużo jest jeszcze do poprawy. Niech się Pazdan wreszcie pozbiera i posadzi Wieteskę na ławie, z nim zawsze będzie elektrycznie.
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 3
Co do Malarza, niestety zagrał dziś słabo i potwierdził, że rację miał Sa Pinto, dając szansę Cierzniakowi. Oby to już ostatni sezon Malarza w Legii, bo oprócz zmian w obronie musimy mieć też lepszego bramkarza.
Szkoda meczu.Do pierwszej bramki Wisły, nadal dominowaliśmy.Potem od pierwszej bramki Wisła nas kompletnie zniszczyła.3 bramki w 4 minuty.Nasi nie wiedzieli co się dzieje.
Mecz powinien być już skończony po pierwszej połowie.
Ale nie jest źle, mimo wyniku mecz byl fajny.
A Carlitos to jest KOZAK przez duże K.
Mimo że często się kiwa na siłę, ale chłop jest ponad tą ligę.Mamy szczęście że gra u nas.
Brama Carlitosa na 3:3 palce lizać.Nawet Cristiano czy Messi pudlują w niejednej sytuacji, więc opinie że miał sporo szans i nie wykorzystał....zdarza się.Ale w końcówce nie zawiódł.
~ad
  • 6 / 0
To co odpier... Malarz 2 razy to kryminał.
~będziedobrze
  • 1 / 0
Jak widać 2:0 to niebezpieczny wynik :-( BTW kto po raz pierwszy tak powiedział?
Domyślny awatar Kapral
  • 4 / 0
Pamietacie mecz Legia - Widzew w 97 roku... legia prowadzi 2:0 mecz o mistrza polski... wszystko pod kontrola az tu sedzia slabnie... wymiana i potem po 15 minutach doliczonego czasu przerywamy 2:3....


tutaj walczylismy i dalismy rade wywizc remis... wiec nie ma co tak biadolic... dajmy sa pinto i sztabowi doczekac przerwy i po pracy w zimie i transferach (czy beda czy nie ) bedziemy mogligo ocenic.


Podrawiam
Blays82
tamten mecz bolał, bo decydował o mistrzostwie...a raczej jego braku!
ten był kolejnym ligowym spotkaniem, co więcej bardzo ciekawym jak na ekstraklape, więc z remisu osobiście się cieszę:)
Ja pamiętam ten mecz, bo na nim byłem. :-) Zaraz po wyrównaniu na 2:2, Legia strzeliła gola, ale sędzia odgwizdał spalonego...Poszła kontra Widzewa i zamiast 3:2, zrobiło się 2:3...No cóż...Ale potem już nigdy w taki sposób nie straciliśmy tytułu.
Mnie w pamięci najmocniej zostały chwile po meczu... hehe.
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 0
Widać było, jak Mioduski kipiał nawet przy golu na 3:3. Musi wiedzieć, że niezbędne są wzmocnienia.
Marszałek Polski
  • 1 / 0
bardzo ciekawa była ta obrona Malarza przy 2-1
Domyślny awatar Podporucznik
  • 3 / 0
Jedną pod koniec meczu wyjął wcześniej można było powiesić ręcznik
Marszałek Polski
  • 2 / 0
słabo słabo wyglądały jego interwencje, zobaczymy kto wybiegnie za tydzien
~yooz
  • 3 / 0
I słów kilka o Jagusi. Nigdy nie będziecie mistrzem.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 4
Trzeba się cieszyć z remisu, patrząc na drugą połowę to graliśmy tragicznie. Kolejny mecz, a my w drugiej połowie nie istniejemy. Cofamy się i rywal klepie nas na naszej połowie jak chce. Nie jesteśmy wstanie przejąć kontroli nad meczem. Znowu stare błędy w obronie, aż oczy bolały, wystarczyło aby skisła zagrała szybko na jeden kontakt a my gubimy się i tracimy głupie bramki. Dużo pracy jest jeszcze przed trenerem, oj bardzo dużo
Marszałek Polski
  • 3 / 0
kolego dostać 3 gongi w ciągu 5 minut załamała by każdego, mecz był dobry, prawdziwy klasyk i nie ma co narzekać
~tespis
  • 0 / 1
Malarz bez szans przy każdym golu-nie popełnił błędu! Cierzniak puszczał szmaty wcześniej w krótki róg. Punkt trzeba uszanować i wygrać w Białymstoku!
~Bezel
  • 0 / 0
W piatek golimy frajerow
Wpuszczenie sprzedajnego szpiona malarza to jakieś zaćmienie mózgu Pinto.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 0
Może chce pokazać tym meczem że czas na młodego
Generał
  • 0 / 0
Cierzniak nie mógł grać z "przyczyn fizycznych". Także wybór ogranicxzony
Nazywasz Malarza sprzedajnym?! Nie poyebało ci się coś?
Nazywam k..stwo po imieniu. Radzę prześledzić bramki puszczane przez to coś szczególnie w tym sezonie.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
Nie no Świrekwampirek, nie przesadzajmy. Nie sprzedał się.

Po prostu gość nie powinien już grać. Powoli trzeba mu dziękować za kilka cegiełek, do zdobycia mistrzostw Polski dla Legii.

Też mnie Arek wpienił przy jednej z bramek, gdzie ewidentnie mógł się lepiej zachować przy jednej sytuacji bramkowej.

W każdym razie, czas na R. Majeckiego.
Generał
  • 0 / 0
swirek, przesadzasz...
Domyślny awatar Podporucznik
  • 1 / 0
Co wy pier...e Wisła wyszła z 3 kontrami i nas zabiła.Dopiero w końcówce się obudzili po gongu.Bardzo dobrze że dzisiaj a nie Za tydzień.Bo dzisiaj już by wszyscy fruwali.Troche pokory i.. Majecki na bramce a Veso w pomocy za tydzień i będzie 6pkt.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 3 / 0
3 kontry i tyle Wisły bylo, to nie oni ale nasza pycha zabrała nam pkty.
Mieli troche przewagi w drugiej polowie w srodku. Ale zgadzam sie, bez paniki, 3 strzaly i 3 bramki to sie zdarza rzadko, troche przypadku przy pierwszej, strzal zycia przy drugiej i tak sie to konczy. Ale jestem spokojny, widac ze praca przynosi efekty, bo pierwsza polowa byla bardzo dobra, a droga tez mozna bylo zamknac gdyby Carlitos sie nie poslizgnal. Niefart. Niestety nie da sie wszystkiego wygrywac.
~Yorick
  • 0 / 0
Legia jeszcze nadal nie potrafi utrzymać jakości przez cały mecz...
Pół pech pół głupota. Głupota, bo niezrozumiałe było przy stanie 2:0 pozwolić Wiśle rozwinąć atak.
Pech, bo trzy strzały i trzy bramki, to rzadka sprawa. No niestety takie rzeczy się czasem dzieją, powiedzmy raz na kolejkę, i nie będą się działy co mecz.
Ogólnie nie wyglądało to źle. Do pełni spokoju brakuje mi obejrzeć Legię, która po pierwsze, utrzymuje jakość nie przez 45 tylko powiedzmy min. 60 minut. Po drugie, kiedy traci pechowego gola i potrafi potem z tego wyciągnąć na dwa czy ttrzy do jednego przy rywalu grającym autobus i kontry.
~Yorick
  • 0 / 0
* raz na rundę.
~Hustawka
  • 0 / 0
W tylu i nowych grajkow to i Mourinho by nie pomogl
Podporucznik
  • 0 / 0
Klasyk jak za starych dobrych czasów, a punkt należy uszanować, bo podrażniony smok wawelski pokazał już swoje oblicze w meczach z Lechią i Lechem.
~yooz
  • 0 / 0
Malarz dostał 3 sztuki. Panie Arku, pora kończyć
Przydałoby się w następnej kolejce wygrać wreszcie z Jagiellonią. Nie strzeliliśmy im gola bodajże w czterech ostatnich meczach ligowych. A na wyjazdach gramy na razie o wiele lepiej niż na Ł3.
~Szczepan
  • 0 / 0
Trzy fakty to:
Kiedy sędziuje Frankowski Legia nie wygrywa. Sytuacja z Wasilewskim to jest skandal!
Malarz w bramce to nieporozumienie. Trzeba wreszcie postawić na młodego nic więcej by dziś nie wpuścił a może coś obronił
No i obrona! Nie mamy prawdziwego stopera i to jest dramat. Jędrzejczyk poziom z kadry
Domyślny awatar Generał broni
  • 1 / 0
Trener jak zawsze weźmie ten blamaż na siebie, a w szatni urządzi spustoszenie. Ale on już dobrze wie, że tutaj potrzebni są inni piłkarze, bo nie ma co jechać po zespole, w którym jest zbyt wielu po prostu zawodników, których trudno czegoś nauczyć.
No to za tydzień w końcu Majecki.

A mecz - święto dla pikników :)
Wielki żal tych 5 minut dekoncentracji, ale mecz wyjęty z zachodnich lig :)

Swoją drogą - statystyki biegowe przegraliśmy z Wisłą. 112.5-113.5.
~Zyzio
  • 0 / 0
Wynik sprawiedliwy widać kto musi z Legii wyp....Zuma będzie czystka i ta ligę wciagniemy nosem
Jak słaby jest Majecki, skoro Malarz sadza go na ławie?
Marszałek Polski
  • 6 / 0
młody a nie słaby kolego, a sadza go najlepszy bramkarz zeszłego sezonu więc bez przesady
Mówcie sobie co chcecie ale prawda jest taka, że pierwszy jak i trzeci strzał był do wybronienia ale Malarz jest totalnie bez formy. Szkoda tylko tego, że Cierzniak doznał kontuzji a szansy nie dostał Majecki tylko gość totalnie bez formy. Carlitos - szkoda dwóch sytuacji z pierwszej połowy, ale finalnie to on uratował nam remis. A i nie mówcie, że to przez niego przegraliśmy bo to nie on nam załadował trzy samobóje a prawda jest taka, że nie da się wszystkiego strzelić.
~yyy
  • 0 / 0
Cóż... lepszy remis niż przegrana... ale zdecydowanie można było mecz wygrać, a tak to kolejna strata punktów u siebie. Sa Pinto musi koniecznie wybić im z głowy minimalizm, bo możemy się grubo przejechać. Oby za tydzień udało się wygrać w białorustoku.

Tak swoją drogą znowu Wisła nie przegrywa na Ł3... Kiedyś z Wisłą szło nam w Warszawie, ale nie szło w Krakowie, to co, teraz idzie w Krakowie, ale w Warszawie już nie? :/ Żeby nam czkawką się nie odbił ten mecz.
Domyślny awatar Plutonowy
  • 11 / 0
Niektórzy to pewnie dalej będą winić za szybkie tempo gry itp.
Ale do cholery jasnej czy to na prawdę przypadek, że wraca Malarz i 3 bramy puszcza>?
Nie, jak tylko przeczytałem, że do bramki wraca Malarz to od razu wiedziałem, że będą się dziać dziwne rzeczy i stracimy parę bramek.Jestem wściekły na Cierzniaka, że wyeliminował się z gry jakąś głupią kontuzją, koleś dostał szansę, którą wykorzystywał i załapał kontuzję. No żesz k.... mać!! Żeby grać na takim poziomie trzeba mieć też zdrowie, jeżeli Cierzniak go nie ma to trzeba go pożegnać i sprowadzić kogoś innego.
Malarz jak to Malarz, z nim na bramce jest zawsze dramat, są niepotrzebne emocje, nie ma spokoju, gdy on stoi w bramce obrońcy grają 20% gorzej, bo są elekrytczni. Wrócił Malarz i zagraliśmy najgorszy mecz w obronie od dawna. Takie są fakty.
Pułkownik
  • 14 / 0
No cóż, taki jest sport. Biorąc pod uwagę pierwszą połowę to jest niedosyt. Patrząc na drugą to powiedzmy, że wynik OK. Brawo dla Carlitosa, bo widać, że wychodzi na prostą.
Starszy sierżant
  • 3 / 0
Szalony mecz. Brawo za walkę. Szkoda, ale w przerwie chyba po piwku wypił.
Pułkownik
  • 3 / 0
Mówcie/piszcie co chcecie, ale Malarz załatwił dwie bramki. Widać, ze chłop jest bez formy. Inna sprawa, jak tak ku...a można!!! Wygrywać 2:0, mieć mecz pod kontrolą i tak dać dupska w 5 minut?!!! No kur... jak?!!!
Marszałek Polski
  • 12 / 0
i dlatego w nastepnym meczu powinien wybiec Majecki, jak mają być błędy niech popełnia je młody bramkarz
Domyślny awatar Porucznik
  • 4 / 0
Tez mialem wrażenie ze przy 1 i 3 bramce mogl sie lepiej zachować
Generał dywizji
  • 1 / 0
Oczywiście ze tak. wolę aby Majecki puszczał gole czy farfocle jak keidyś Szamo,Boruc Fabian czy zwłaszcza Jano mucha niż z całym szacunkiem emeryt.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 0
Mnie po jego interwencjach przy pierwszej i trzeciej bramce przyszedł do głowy ręcznik.
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 5
Tak czy siak strata punktów na własne życzenie u siebie przy korzystnej okazji do marszu po wygranie jesieni. Trzeba w Legii piłkarzy o mentalności zwycięzców, a nie minimalistów, którzy przy 2-0 zawsze myślą, że samo się dogra do końca. Mamy tylko przebłyski dobrej gry ofensywnej, a obrona do kitu.
zastanawia mnie kiedy znikniesz z tego forum na zawsze...
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 5
Gdy nadejdzie kres mojego życia, a stary nie jestem. Ale wiem, że jesteś zbyt tępy, żeby napisać coś merytorycznego. Dzień bez przyjebania się to dla ciebie czas zupełnie stracony? Strasznie mi przykro, że rodzice nie nauczyli cię, że ludzie mogą mieć swoje zdanie, które niekoniecznie musi pasować do twojego ciasnego łba.
Domyślny awatar Podporucznik
  • 0 / 0
jz166 przeczytaj jeszcze raz jego komentarz i swoją ripostę,a potem odpowiedź sobie kto zachował sie jak zwykły prostak
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 1
A ty sobie przeczytaj jeszcze raz mój pierwszy wpis i jego komentarz. Jak leciały tu wyzwiska, to jakoś nigdy nie reagowałeś, więc bez obłudy proszę.
Marszałek Polski
  • 8 / 0
Na takie mecze sie czeka, szkoda tylko straconej przewagi dwóch goli, mecz dobry, klasyk.
~treneiro
  • 0 / 3
u Ciebie jak zawsze w tv
Pułkownik
  • 5 / 0
Ojj będzie Sa Pinto wściekły po tym meczu za wypuszczenie tego zwycięstwa..! Szkoda zmarnowanych szans Carlitosa, powinien mieć dziś co najmniej 4 gole, z czego hat tricka w pierwszej połowie. Horror i straszny niedosyt na koniec. Obrona do ostrego opieprzu i może by tak dać szansę innym w kolejnym meczu? Majeckiemu, Pazdanowi, Stolarskiemu?
Ledwo co zremisowaliśmy z klubem bankrutów i gołodupców zarządzanym przez bandytów z trybun. Smutne to jest.
Podporucznik
  • 0 / 0
A od kiedy to pieniądze grają na boisku?
~yooz
  • 0 / 0
I polowa bajka ale II dramat.brawo za walkę i wielki plus dla Lopeza
Derby Polski! Ciekawy mecz jak na ekstraklape, szkoda że bez kompletu punktów...emocje były do końca:)
Duże brawa za 1 połowę.
Wielka nagana za 2 połowę, ale mimo wszystko plus za walkę do końca.

Dużo trzeba poprawić w grze obronnej, bardzo dużo.
~Kolo32
  • 0 / 2
Widze ze tvnowska propaganda zadzialala. Bravo
Pasquato miał na nodze kluczowe dośrodkowanie meczu i tradycyjnie dośrodkował płasko na obrońcę Wisły. Ręce opadają.
~Desant
  • 0 / 0
Nie mogę się zgodzixwz stwierdzeniem tradycyjnie pamiętasz jego ostatnim mecz?? Zagrał raptem kilkanaście minut i miał dwa kluczowe podania gdyby zadownixy do których podawał to wykorzystali miał by 2 asysty i celność podań miał 100%
~(L)
  • 1 / 0
Sami sobie ten horror zrobiliśmy trzeba było zomowską k.... tylko dobić ......
Wisła Kraków, klub bakrutów i gołodupców, w którym rządzą gangsterzy z trybun.
~biondi
  • 0 / 0
A mój komentarz to gdzie??? Bo napisałem prawdę ??? Wstydzicie się prawdy???
Odwagi panowie.
Carlitos, ależ on jest chimeryczny...
Dalej psioczcie nad Carlitosem...a on będzie robił swoje!
Generał dywizji
  • 0 / 9
Tak przy stanie 2-0 marnuje 2 setki plus zamiast wystawić koledze na pustaka to ładuje w GK faktycznie ZROBIŁ SWOJE.
Generał dywizji
  • 0 / 4
No i czego głupki minusujecie prawda was boli przez dzida carlitosa dziś zostaliśmy bez 3 punktów. Malarz też dziad na emeryturę już czas.
~yyy
  • 0 / 0
GOOOOL!! Jeszcze jednego, plssss!!! :))
~czarna owca
  • 1 / 0
Ale zlodziejskie sedziowanie
frankowski di wroclawia
JJJJJJJJEEEEEEEEEEESSSSSSSSSSTTTTTTTTTTT
~yyy
  • 0 / 0
Chyba jednak prawdziwy obraz Legii będziemy widzieć na wiosnę, na razie to liczę że do końca rundy jesiennej uda się zdobyć jak najwięcej punktów (i można było w tym meczu wygrać, ale po co? wygrana u siebie? ale na co komu to potrzebne?)
Domyślny awatar Plutonowy
  • 0 / 0
Jak frajerzy ostatni przegralismy wygrany mecz
Generał dywizji
  • 1 / 0
Qurwa sedziowie dzisiaj też niezłe cymbały, ale to w żadnym stopniu nie usprawiedliwia tego co się stało od straty 1 gola.
~Xix
  • 2 / 0
Szukajmy nowego lewego obrońcy
A ten sedzia niech sędziuje mecze w fifa 2004
Domyślny awatar Plutonowy
  • 4 / 0
W komentarzu na początku meczu zapytałem dlaczego nie Majecki. Następnie po 1. golu wspomniałem świetne statystyki Malarza. Redakcja kasuje komentarze! Za co? Po 3 kapciach gość powinien siedzieć obok Cierzniaka.
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 0
Na pewno trzecia bramka na konto Malarza, a zespół jak miał okazję objąć w lidze prowadzenie, to się po prostu skompromitował.
~Kibic w kapciach
  • 0 / 3
Kosmiczna połowa a potem po prostu nie wieże że można było to przegrać to jest niesamowite zjeba... Tydzień po takiej połowie
Domyślny awatar Generał brygady
  • 2 / 0
Wpierdol wpuszcza nam drużyna za 5 zł
~yyy
  • 0 / 1
Ta drużyna za 5 zł to od pamiętnego 2-2 w 2014 przegrała tylko 3 mecze na 8 (wliczając ten) na Ł3.
To jeszcze bardziej żenujące niż "to".
Drużyna bankrutów zarządzana przez kryminalistów.
Generał broni
  • 0 / 0
To nie jest drużyna za 5 zł, mafia pompuje w nią kasę ale na rachunkach musi być manko, żeby US się nie przychrzaniał.
Pułkownik
  • 4 / 0
Jeżeli to umoczą to będzie tylko ich wina, wina pieprzonego minimalizmu. Oj suszarka się przyda po tym meczu, niezależnie od tego jaki będzie wynik
Generał dywizji
  • 0 / 3
Pycha kroczy przed upadkiem czyli obecna Legia. We Wrocławiu się udało teraz nie.
Po golu na 2-2 wszystko przestało istnieć, a gdyby psuedo grajek carlitos zrobił co do niego należy to powinno być teraz 5-0 a nie 2-3.
Ja wiedziałem, że z Malarzem w bramce nie zagramy normalnego meczu. Ten człowiek podpala obrońców i przynosi pecha. Cierzniak coś ty k... zrobił!

Jesteśmy na dnie, upokorzeni, zgwałceni w 5 minut, nad tą drużyną trzeba spuścić zasłonę milczenia. Niby więcej biegamy, ale w gruncie rzeczy dalej jesteśmy tą samą beznadziejną drużyną zdolną przegrać każdy mecz.
Ten mecz to będzie kluczowy moment tego sezonu, zobaczycie, po takim czymś ta rużyna już się nie pozbiera, tym meczem przegrywamy właśnie mistrzostwo i dużo, dużo więcej.
~Egon.
  • 2 / 0
Ani niczego tym meczem nie przegrywamy, ani nie jest to żaden kluczowy moment.
Domyślny awatar Generał brygady
  • 3 / 0
"Ten mecz to będzie kluczowy moment tego sezonu, zobaczycie, po takim czymś ta rużyna już się nie pozbiera, tym meczem przegrywamy właśnie mistrzostwo i dużo, dużo więcej."

No twoja wisła to faktycznie od x lat nie powąchała MP. A kiedy macie i jakie kluczowe momenty to delikatnie mówiąc, mało mnie obchodzi.
Chyba jest też jakiś problem mentalny, bo po pierwszej bardzo dobrej połowie nasi chyba uznali, że mecz jest wygrany.
Domyślny awatar Major
  • 0 / 5
Wynik mocno boli, ale w drugiej połowie Legia kompletnie nie istnieje. Fizycznie i mentalnie.
Malarza się czepiacie a to wszystko były strzały poza zasięgiem. Trener nie reaguje na fakty i to jest słabe...
Ale się syf po przerwie zrobił.Wszystkie pojedynki przegrywamy
Pułkownik
  • 4 / 0
Środek pola kompletnie przestał grać. Paraliż. Antolić powinien wejść za któregoś ze środkowych
Nie przestał,tam nikogo nie ma
Domyślny awatar Plutonowy
  • 2 / 0
Frankowska parówa też robi co może.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 3 / 0
2 żółta dla Wasilewskiego . Sadlok od razu z gębą żeby odwrócić uwagę i co i .. ch..j Wasilewski gra .. plan wykonany
Domyślny awatar Porucznik
  • 0 / 0
Wasyl powinien wyleciec za faul na Calitosie (druga żółta)
~yyy
  • 0 / 0
To chyba nawet gorsze niż wtedy gdy wyrównali z 2-0 na 2-2 w 10...
Legenda głosi że kiedyś wygramy u siebie z Wisłą
ech...
Malarz wrócił do bramki.....i wszystko jasne
~Kolo32
  • 0 / 8
Nieno, pewnie Cierzniak by to zebami zlapal. Strzaly nie do obrony.
Generał dywizji
  • 8 / 0
1 i 3 gol spokojnie do wyjęcia, wiec nie pierdol.
W taki sposób to Malarz może grzyby sobie w lesie zbierać.Nie do obrony? Nawet ten drugi był spokojnie do wyciągnięcia tylko trzeba było się dobrze ustawić.Po co stał w krótkim rogu jeśli tam Kostal nie mógł uderzyć?
Generał dywizji
  • 6 / 0
Malarz qurwa co on wyrabia co strzał to gol, ale i tak największe kopy powinien dostać carlitos za partolenie wszystkiego co się da. Fuksem wpadła bramka po jego strzale i wielki qurwa piłkarz się znalazł.
~Eusla
  • 0 / 8
Legia przegrywa hahahah

Brawo Wisła mistrz
Nie rozpraszaj się. Wracaj do ssania penta...
Pułkownik
  • 7 / 0
Ale obie bramki Imaza Malarz powinien wyjąć!!
Pułkownik
  • 0 / 1
Po pierwszej bramce zmrozili się, potem strzał życia Kostala. Teraz co ten Jędrzejczyk zrobił.... Nie wierzę w to co widzę :/
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 0 / 0
K... mać, co się dzieje?!
Ktoś tu tęsknił za meczami z Widzewem... z 2:0, 2:3...
też mi się przypomniał...ale tu wierzę w happy end!
ale frajerstwo....Dawać Legia Dawać!!!
WTF?!?!?!?
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 1
Jeszcze mamy słabiutką obronę.
Porucznik
  • 3 / 0
"Mi się podoba przede wszystkim utrzymanie jakości w defensywie" - komentarz kolejki
Malarz =.=
Domyślny awatar Plutonowy
  • 4 / 0
Malarz 3 strzaly 3 gole, nic go nie usprawiedliwia - nic
Pułkownik
  • 0 / 2
Już się obsrali.....
?!
A jednak!!!! Kur...a co za amatorzy. Wstyd.
tzn...4-3!
spokojnie...wygramy 4-2!
Domyślny awatar Generał broni
  • 0 / 4
Stanęliśmy, bo wynik był taki korzystny...
Pułkownik
  • 4 / 0
To nasza cecha, fakt już się wygrało ...
Wariant Poznanski???
Pułkownik
  • 7 / 0
Oho. Stali hejterzy nagle wracają.
Pułkownik
  • 2 / 0
Ja pier.... co się dzieje..a Malarz?
pierwszy to bardziej Hlousek niż Malarz...
Domyślny awatar Sierżant
  • 1 / 0
...
Kurwa mac!
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 0 / 0
Jestem pod wielkim wrażeniem postępów w grze Legii pod wodzą Sa Pinto.
I nie mogę się doczekać zimy - pełny okres przygotowawczy plus może z 2-3 transfery zatwierdzone przez Trenera i na wiosnę możemy pozamiatać tę ligę :)
Domyślny awatar Starszy sierżant
  • 1 / 0
Kuźwa, ledwo pochwaliłem i już się coś w tym meczu musiało skopać :(
~Yorick
  • 1 / 0
Supe lubię Hlouska, ale wkurza mnie, że porusza się tylko w jednej linii jak tramwaj po szynach. Nagy ma asystę, bo odważnie poszedł do środka. Veso na boku obrony potrafi złamać do środka. A Hlousek tylko wzdłuż linii i pyk balonik. Przewiń, powtórz i tak co akcja.
Rzeka wyschła :)
Najgorsza na boisku jest murawa.
Czy leci z nami greenkeeper?
Marszałek Polski
  • 1 / 0
Jest trener jest granie
Marszałek Polski
  • 0 / 0
gramy bardzo dobry mecz, brawo:)
Tak jak wiele osob prorokowalo, kazda przerwa i praca z Sa Pinto to postep w grze Legii. Idziemy do przodu. Mial byc klasyk ligi. Ale Legia go zabila w 2' minucie. Wisla 1 strzal, 0 celnych. Tak trzymac i jedziemy dalej.
Doprawdy zabiła?
Tak bylo. Zero strzalow celnych to nie zabicie? Niestety nie utrzymali tej dominacji i jest jak jest.
~Julek08
  • 0 / 0
TAKĄ LEGIĘ CHCĘ OGLĄDAĆ ZAWSZE!
~A
  • 0 / 0
Serio????
Podporucznik
  • 0 / 0
KONTROLA I DESTRUKCJA 100 procent
brawo MY
Domyślny awatar Plutonowy
  • 0 / 0
Legia gra wspaniałą połówkę, będzie lider, a komentarzy nawet 10 nie ma...hejterzy gdzie jesteście?
Pułkownik
  • 3 / 0
Po prostu nikomu nie chce się odrywać wzroku od boiska ;)
Domyślny awatar Kapral
  • 4 / 0
Taką Legię ogląda się z przyjemnością.
Pułkownik
  • 1 / 0
Wreszcie, gdy gdy drużyna jest dobrze wybiegana i trener zaczyna wprowadzać jakieś schematy ofensywne, teraz dopiero widać różnicę w umiejętnościach u zawodników. Jak tylko przechodzimy do ataku, zwłaszcza na małej przestrzeni, wtedy widać DUŻĄ różnicę. Czuć te różnice w wycenach graczy. Gdyby tylko tak było od początku sezonu...
Podporucznik
  • 1 / 0
Nagy Instynkt ,,,pieknie
dobry mecz Legii => 7 komentarzy
jakikolwiek mecz Legii w sierpniu 2018 => 100 komentarzy
Mielcarski przez 5 minut się produkuje, że ktoś tam kogoś trzymał w polu karnym Legii. Gada i gada, w końcu typek pyta, czy powinien sędzia coś odgwizdać, a on "nie nie, tak tylko mówię, że są takie sytuacje"
CO ZA DZBAN
Generał dywizji
  • 0 / 0
Mamy lidera hej Legio mamy lidera,jednak mecze z skisłą jakoś bardziej mnie kręcą niż te z amika jeszcze niech widzew wroci i będzie ta liga jakoś wyglądać.
~Yorick
  • 4 / 0
Mi się podoba przede wszystkim utrzymanie jakości w defensywie.
Nic nam nie mogą zrobić.
I to samo będzie raczzej dotyczyć każdej innej drużyny w eklapie.
Aż szkoda pomysleć, że tak samo mogliśmy wyglądać w pucharach, gdyby od początku był sensowny trener, a nie eksperymentalne wynalazki...

Ta przewaga jest przede wszystkim zbudowana na różnicach w indywidualnej jakości piłkarzy. Cieszy, że te mln E wreszcie widać na boisku. Cafu rządzi w środku. Kucharczyk super asysta. Świetnie wygląda Vesovic. Nagy chyba na razie zawodnik meczu, nietylko wykonanie (bramka dość szczęśliwa), ale super decyzje. Nagy jeszcze niedawno był jednym z królów chaosu. Jak jeszcze Szymański przejdzie podobną metamorfozę, będzie warto te 10 mln.
Jak Ty mnie Nagy zaczynasz imponować! :)))
Domyślny awatar Sierżant
  • 1 / 0
Nice!!!
~Thiere
  • 0 / 0
Da ktoś link dk meczu?
h ttp://assia.tv/live/tv888/?lang=pl
Domyślny awatar Starszy szeregowy
  • 0 / 0
Dziś Canal+ jest odkodowany.
zaczęło się pięknie:)