Legia zmienia Boca Raton na Orlando

Redakcja

Źródło: Legia.Net

15-01-2018 / 00:10

(akt. 02-12-2018 / 11:40)

Piłkarze Legii Warszawa zmieniają bazę. Od poniedziałku mistrzowie Polski będą trenowali w Orlando, do którego trafią po pięciu dniach spędzonych w Boca Raton.

fot: Piotr Kucza/FotoPyk

 

Legioniści dotarli do hotelu Omni Orlando Resort w niedzielę po południu. Wcześniejszą część dnia mistrzowie Polski poświęcili na regenerację po przegranym 2:3 sparingu z ekwadorską Barceloną SC. Po nim, gracze mogli zwiedzić Miami lub Fort Lauderdale. 

 

Warszawiacy w niedzielę regenerowali się w Boca Raton. Sztab szkoleniowy początkowo zaordynował zawodnikom rozbieganie w grupach. Pojawiły się też maty oraz rolki potrzebne do rozciągania. Potem wszyscy udali się również na plaże. Wielu graczy chętnie skorzystało z okazji zamoczenia się w wodzie Oceanu. Zabrakło jedynie Eduardo da Silvy, który został w hotelu. Było to efektem sobotniej kontuzji pleców. Pierwszy sygnały wskazują na to, że uraz nie jest tak groźny, jak początkowo się zdawało. Brazylijczyk w poniedziałek przejdzie badania, po których ostatecznie będzie znana diagnoza. Rezonans magnetyczny w Orlando czeka także Adama Hlouska, który również nie był w stanie dokończyć konfrontacji z Barceloną SC. 

 

Mistrzowie Polski mieli wolny wieczór po dotarciu do Orlando. Na poniedziałek planowane są dwa treningi. Pierwszy odbędzie się o godzinie 10:00 lokalnego czasu (16:00 w Polsce) na siłowni. Kolejne zajęcia zostały zaplanowane na godzinę 16:00 (22:00). Wtedy "Wojskowi" wyjdą już na murawę.

Komentarze (8)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał broni
  • 2 / 0
Zwiedzanie Fort Lauderdale to jak zwiedzanie Łomianek, lotnisko i pastwisko.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Wczoraj Jamm i Szokele pytali o zdrowie Edka.
"... w przypadku Eduardo sytuacja wygląda bardziej na bolesną, aniżeli niebezpieczną. W jego przypadku zaobserwowaliśmy już dużą poprawę - chodzi sam, normalnie funkcjonuje. Dokuczają mu jeszcze pewne dolegliwości i ze względu na to jutro Chorwat również przejdzie badanie rezonansu magnetycznego - powiedział dr Tabiszewski."
Mam nadzieję, że jak pisałem jet to "najniższy wymiar kary" czyli silne stłuczenie. Albo mięśni talerza biodrowego albo przykręgosłupowych. Może być z uszkodzeniem zgnieceniowym przyczepów (do kości). Boli jak cholera i dość długo, może mu towarzyszyć krwiak śródtkankowy, ale generalnie stosunkowo łatwe do leczenia. Choć często czasochłonne, co w kontekście przygotowań do sezonu jest słabe!
Zaznaczam, że to nadal moje spekulacje na podstawie dostępnych informacji.Pamiętajmy, że wcale nie jest powiedziane, iż po badaniach sztab medyczny upubliczni ich wyniki!!!
Nadal nie wiadomo co z Hlouskiem.
~asd
  • 0 / 0
Gustavo Scarpa
Obejrzałem dziś mecz Florida Cup między Kolumbijczykami (naszym przeciwnikiem za tydzień) a zespołem brazylijskim. Atletico Nacional wygrali 2:0. Moim zdaniem, możemy nasz mecz wygrać, przegrać, albo zremisować.

Aha, i jeszcze jedno. Latynosi kopali sie po kostkach, że hej! A juz się bałem, że to tam taka moda panuje, aby faulowac Europejczyków.
Młodszy chorąży
  • 2 / 0
A taka była radość, że nie gramy z ruskami....
Zazwyczaj nie marnuję czasu na oglądanie meczów nie-Legii, więc jestem Ci wdzięczny tę analizę.

Różnica pomiędzy Kolombijczykami a Brazylijczykami jest taka, że ci pierwsi tańczą salsę, a dla tych drugich tańcem narodowym jest samba. Dwie literki różnicy.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Wnoszę z tego Łysy, że marnujesz czas na tańce latynoamerykańskie? :)))
Poznałem w swoim krótkim życiu kilka Kolumbijek. Dla nich nie tańczyć salsy to jak nie potrafić wiązać butów. Szkoda, że nie marnuję czasu na tańce latynoamerykańskie, bo nie skonsumowałem tych znajomości jak należy. Ja jestem troche jak Michał Kucharczyk - marnuję najłatwiejsze okazje, a wpisuję się na listę w sytuacjach teoretycznie bez szans ;-)