Legioniści na meczu NBA

Redakcja

Źródło: Legia.Net

17-01-2018 / 08:23

(akt. 12-12-2018 / 20:59)

Środowe popołudnie piłkarze Legii spędzili na siłowni. Zostali podzieleni na kilka grup mieli lżejsze ćwiczenia - głównie masaże i rozciąganie. Wieczorem zaś udali się na mecz. Wszyscy pojawili się na spotkaniu NBA i obejrzeli spotkanie Orlando Magic z Minnesotą Timberwolves. - To taki prezent na moje urodziny - żartował Miro Radović. Serb razem z Thibaultem Moulinem i masażystą Michałem Trzaskomą otrzymali wcześniej tort z okazji urodzin.

Komentarze (40)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Miałem kiedyś czapkę z Orlando magic ale mi... ukradli z głowy... takie czasy były... a jak dostałem rodzice mówili by uważać...3 razy próbowali mi ukraść az w końcu się udało.
Było to jakoś w 95 roku.
Ehh co to były za czasy.
~Podaj nick
  • 0 / 2
Kopczyński sie cieszy jak rozwydrzony gnojek
Generał
  • 0 / 1
Heh...jak wycieczka dzieci do zoo :)
Jak byłem na meczu w Miami to też parę fotek walnąłem, ale bez robienia takiego przypału.
Oby dobra atmosfera przełożyła się na formę na boisku.
Generał broni
  • 0 / 0
Ale to jest w Orlando a nie w Miami.
Generał
  • 0 / 2
Tzn że tam można robić przypał?
Wiem, że to Orlando. Tam też byłem, ale nie na meczu.
Generał
  • 0 / 0
Jak zwykle i bez zaskoczenia Jędza i KK 1 do wygłupów. Szkoda źe na boisku tacy wyrywni nie są.
~fan Kazimierza D.
  • 1 / 0
Facecie o nazwie poloop.
Odczep się od Kopczyńskiego że jest w Legii. Miej pretensje do tych trenerów co go wystawiali do gry. A może my kibice nie wiemy co chce trener wystawiając Kopę. Osobiście uważam że Kopa nie powinien nigdy łapać się do I drużyny ale nie obrażam go na każdym kroku. To Polak i nasz wychowanek.
Sierżant
  • 0 / 2
Ale ktoś mógłby uświadomić chłopaków, że w krajach anglojęzycznych pokazywanie "L-ki" jest obraźliwe, bo w kodzie kulturowym oznacza pokazanie komuś, że jest "looserem" :D

Miło widzieć marketing w działaniu.
~Pajto( L )
  • 1 / 0
...i tu się mylisz mój drogi. Błąd mniej więcej taki jak gdy moja znajoma pyra bełkocze coś, że eLeczka w kółku to mają tiry wiec Legioniści to tirówki, bla bla bla - typowe dopasowywanie faktów na siłę :) W stanach taką elke musisz trzymać na czole żeby oznaczała loosera. Śpiewał o tym choćby Smash Mouth...

BTW czy Kuchy i Jędza zawsze muszą występować w tym samym kabarecie - super oksy chłopaki! :D
Sierżant
  • 1 / 0
Jeżeli już to "loserem" nie "looserem".
Mieszkam w Stanach 30 lat i dopiero teraz się dowiedzałam że pokazywanie L-ki jest obraźliwe
~qqq
  • 0 / 0
Jędza na głównym foto wygląda jakby biedronkowe browary w promocji wyszarpał i teraz pokazuje je ziomeczkom spod śmietnika co za skarby w tej siatce ma :)
Generał broni
  • 6 / 0
Jakby kogoś interesowało to:

Orlando Magic 108 - 102 Minnesota Timberwolves

;)
~Rozczar
  • 1 / 0
wiem, zepsuli mi kupon.
Lubiłem kiedyś Orlando. O'neal i Penny Hardaway. To były czasy:)
Teraz Team Rockets.
Generał
  • 1 / 0
sportowa:
a ja wtedy w finale za Rockets...Hakeem The Dream Olajuwon :)
Kacza: no, Rockets wtedy mieli ekipę niekiepską.
~dyziek.
  • 0 / 0
W środę??? Przecież dziś dopiero jest środa nawet biorąc pod uwagę różnicę czasu to tam byłoby dopiero popołudniu.
Podporucznik
  • 0 / 0
Biorąc pod uwagę różnicę czasu to w momencie kiedy to pisałeś to tam dochodziła czwarta w nocy
~Zoliborz
  • 1 / 0
3/4 zdjęć w galerii z telefonami, a pierwsze zdjęcie i chyba trzecie to już apogeum. Trochę jak kobiety się zachowują. Zastanawiam się już nad tym zjawiskiem od kilku lat, widać to w wielu miejscach, na koncertach, na weselach, na meczach, na Żylecie. Sam mam telefon z aparatem, gdy jestem w miejscu godnym zapamiętania robię jedno zdjęcie i potem ciesze się emocjami.
Kapitan
  • 2 / 0
Orlanod Arena

Jesień 1995. Orlanod Magic - Indiana Pacers. Byłem Widziałem. Ogromna, piękna hala. Orlando było wówczas bardzo energicznie rozwijającym się miastem.

Poza tym Disneyland oraz Epcot Center - wystawienniczo - konfeencyjne centrum. W pobliżu Cap Canaveral. Stawiam, że legioniści będą tam z wizytą

Mam fajne wspomnienia. Może wrócę tam, lub w pobliże na jakieś krótkie wakacje. Tylko ten przelot - bite 14 godzin. masakra
Sandał, to ty?...
Podporucznik
  • 2 / 0
Sandal utknal w Iranie.
Podporucznik
  • 0 / 0
Ameryka to jednak wielki kraj. U nas wtorek a u nich juz sroda po poludniu. Poprawcie to Droga Redakcjo bo troche smiesznie wyglada. Serdecznie pozdrawiam.
~Dj
  • 0 / 0
Oni się lansują pod palmami a pierwszy ligowy mecz przegraja z jakaś termalika biegającą w wełnianych czapkach w śniegu po małopolskich pastwiskach. Niech mi ktoś to wytłumaczy bo tego nie rozumiem
Starszy sierżant
  • 0 / 2
No proszę, wszędzie można wychylić browarka, tylko nie u nas... U nas każdy mecz, to spotkanie powiększonego ryzyka... Głupota biurokratow poraża... Zwłaszcza że ten cały zakaz to lipa bo i tak 40-60% ludzi będących na meczu jest minimum po 1 piwku a i często na samej trybunie sami robiliśmy niejednokrotnie " piknik " z wódka i było ok... Wystarczy wprowadzić browar z tą pomniejszona ilością alkoholu i byłoby ok a tak... Trzeba bawić się jak w przedszkolu z chowaniem wódki lub innych trunków za kurtka, paskiem lub innymi elementami garderoby aby przejść za bramki... Mam nadzieję że kiedyś to się zmieni i będę mógł jak normalny człowiek wychylić " kufelek " na meczu mojej kochanej Legiuni.
Generał dywizji
  • 6 / 0
Można, Tylko jak po browarku zaczniesz robić chlew, co u nas jest normą, to lądujesz twardo z wyrokiem i grzywną jak stąd do Orlando. A u nas??? Robicie co chcecie a władza jest bezradna!
Jako liberał jestem za, byle w razie przekroczeń zasad współżycia społecznego surowo karać, na początek wysoką grzywną a potem zakazem stadionowym, a niestety niektórym po paru piwach włącza się agresja i robienie chlewu. Myślę że gdyby ludzie zachowywali się w sposób cywilizowany, to już takie pozwolenie by było wprowadzone, no ale a to jakieś bójki, wyrywanie ogrodzenia, bieganie po stadionie, strzelanie fajerwerkami, palenie flag i sam bym miał obawy przed przyzwoleniem. Przy czym rozsądna polityka polega na tym, że najpierw prawo się testuje, jeśli nie można z góry przewidzieć jaki odniesie skutek. Wystarczy pilotażowo na rok na jednym stadionie zezwolić na piwo i zobaczyć co się będzie działo, a w razie problemów, program zawiesić i ludzie sami by pokazali czy dojrzeli do wolności czy nie. Tak samo z piciem na terenie miasta, powinny być wyznaczone strefy gdzie można, z przykazem że w razie problemów strefa może zostać zamknięta i albo ludzie by pokazali że dojrzeli i sami siebie nawzajem dyscyplinują, albo temat by upadł i nikt by nie dyskutował w najbliższym czasie o zmianach. Takich antyludzkich przepisów jest więcej, sztandarowy to przechodzenie na czerwonym świetle jak zupełnie nic nie jedzie.
Kapitan
  • 0 / 0
Takie motywy w kwestii piwka.

1. Jesień 1977 Bydgoszcz. Zawisza Bydgoszcz - Legia Warszawa 1:1. Mecz na Leśnej w Bydgoszczy. Piwa w bród. Nikt nie jest pijany. Nadrabiam i ja bo w Toruniu, gdzie jestem w wojsku "ze świecą szukać".

2. Daty nie pamiętam. Lata 70-te Lech po długiej przerwie awansował do pierwszej ligi i jeżdżą za nim po Polsce karawany kibiców. Mecz na wiosnę w Warszawie. Kryta w wykupiona przez Poznań. Na otwartej również ze 30%. ławki nakryte obrusami. Śniadanie ale zakrapiane. I to suto. Nikt się nie bije. Milicja nie reaguje. Nikt nie jest pijany.

Pytanie za 100 punktów: Gdzie jest problem?

1. Piwa pod dostatkiem
2. Pełne trybuny
3. Policja zastąpiła milicję
4. Demokracja zastąpiła komuną

Kto odpowie?
Pzdr
misiek,

żadna z odpowiedzi nie jest poprawna. Poprawna odpowiedź jest taka, że w latach osiemdziesiątych przywędrował do nas brytyjski model kibicowania i tu chuliganka znalazła podatny grunt wśród sfrustrowanych dzieci robotników.
Dla porównania w Rosji demokracji nie zaznali a wpjerdolu na meczach owszem.
W Kazachstanie po naszym meczu też się rozpętało piekło, a demokracji jak nie było tak nie ma.
Kapitan
  • 0 / 0
No tak, zabrakło jednego słowa: "skoro"

Gdzie jest problem skoro:

Ale odopiwedź prawidłowa, więc gratuluję: Kibole wyparli kibiców. W związku z tym żadne napoje wyskokowe nie mogą byćserwowane. Inne nawyki, inna kultura picia.

Niestety dotyczy to innych zachowań wokół imprez piłkarskich.
Generał brygady
  • 0 / 2
Michaś Kopczyński nasz Paul Scholes jaki zadowolony, Miodek zafundował mu wycieczkę życia, ale oby zaraz wylądował w Sandecji.
~laska
  • 0 / 0
a Ty w Milanie Milanówek ;-)
~rereet
  • 2 / 0
gościu brał udział w największych sukcesach Legii ostatnich lat, nie odstawał z Realem i Sportingiem a teraz wylewane jest na niego wiadro pomyj, zgadzam się niech odejdzie ale trochę szacunku bo już nie smaczne się to robi