Legioniści trenowali przed meczem z F91

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

08-08-2018 / 18:36

(akt. 12-12-2018 / 18:16)

Piłkarze Legii Warszawa mają za sobą ostatni trening przed meczem trzeciej rundy eliminacji Ligi Europy z F91 Dudelange. Mistrzowie Polski ćwiczyli pod okiem Aleksandara Vukovicia na głównej płycie stadionu przy ulicy Łazienkowskiej.

Mistrzowie Polski wyszli na boisko po konferencji prasowej, na której Aleksandar Vuković pełniący obowiązki trenera, opowiadał m.in. o osobach, które jego zdaniem próbują psuć atmosferę wokół klubu - TUTAJ

 

Legioniści rozpoczęli zajęcia na głównej płycie stadionu przy Łazienkowskiej o godzinie 18:00. Na placu gry zabrakło kontuzjowanego Adama Hlouska, który ma problemy z mięśniem dwugłowym. Na boisku nie pojawił się również Marko Vesović zmagający się z drobnym urazem. Czarnogórzec nie zagra z Dudelange z powodu czerwonej kartki obejrzanej w Trnawie. Z tego samego powodu w składzie nie będzie Domagoja Antolicia, który ćwiczył razem z całym zespołem. 

 

Pod opieką Krzysztofa Dowhania pracowało czterech bramkarzy - Arkadiusz Malarz, Radosław Cierzniak, Radosław Majecki oraz Vjaceslavs Kudrjavcevs. Zajęcia legionistów obserwowali prezes i właściciel Dariusz Mioduski, a także wiceprezes klubu, Jarosław Jankowski. 

 

Po piętnastu minutach, gdy legioniści rozgrzewali się pod okiem Krasimira Sosa, trening został zamknięty dla przedstawicieli mediów. Piłkarze z Luksemburga będą trnowali o godzinie 21:00, a sam klub z Dudelange zrezygnował z przeprowadzenia konferencji prasowej przed meczem. 

 

Spotkanie Legii z F91 Dudelange rozpocznie się w czwartek o godzinie 21:00. 

Komentarze (11)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Gui
  • 0 / 0
A jak dundergale wygra?
~Gui
  • 0 / 0
Nasza kadra powinna w calosci popracowac w warszawskiej hucie.moze wkoncu by zrozumieli czym jest ciezka praca.a nie grali z klubami z luksemburga zastanawiajac sie co sie moze wydarzyc i kto awansuje.smiech na sali.
~Leśny Dziadek
  • 1 / 0
Wychodzimy na pełnej k**ie: Pazdan Wieteska / Cafu Szymański Kuchy Mączyński Nagy Kante Carlitos Kulenović 2 5 3 - to będzie HIT!!! Po tym meczu już nic nie będzie takie samo w piłce kopanej...Real, Barca, Bayern, PSG, Chelsea, Menchester C. i wiele innych, topowych klubów zacznie stosować to ustawienie. Pamiętajcie Leśny Dziadek pierwszy to napisał.
Kim jest gość na zdjęciu z Mioduskim?
Proszę powiedzcie, że to jakiś trener, który coś zdążył w życiu osiągnąć.
Domyślny awatar Sierżant
  • 0 / 0
To oczywiście Krzysztof Jarzyna ze Szczecina. Szef wszystkich szefów.
Pułkownik
  • 0 / 1
Czy red. Kamieniecki jest pewny, że po dwóch żółtych = czerwonej zawodnik wykluczony jest w następnym meczu? O ile ja wiem, to wyklucza bezpośrednia czerwona, ale może się mylę. Podpowie ktoś?
Podpułkownik
  • 0 / 0
Wyklucza na jeden mecz. Żurkowski z Górnika w meczu z Zarią dostał dwie żółte i w rewanżu nie grał.
Pułkownik
  • 0 / 0
Dzięki za informację kowal79. Swoją drogą, co za idioci minusują pytania, jeśli czegoś się nie wie. Omnibusy p...dolone!
Wykluczają po prostu już dwie żółte. To czy były one w jednym meczu nie ma znaczenia
~.,.,.,.,l
  • 0 / 0
ojej trenowali, mam nadzieję że lekko

przecież w tym tygodniu był już 1 trening 30 minutowy, chyba powinien wystarczyć aby utrzymać tę cudowną formę, dynamikę i ponadprzeciętną skuteczność
~chilango
  • 0 / 0
Tego gościa obok prezesa znam. Artur był dyrektorem w agencji PR i przez kilka miesięcy dla niego pracowałem. Typowy słoik co przyjechał do Wawy robić karierę.
Miałem możliwość poznać jego metody pracy. W tamtym czasie (2005) prowadziliśmy pod jego kierownictwem kampanię prezydencką H. Bochniarz, jak się skończyło każdy pamięta. Nie potrafił zdobyć nowych klientów, straciliśmy kilku starych i z tego co się orientuję szybko odszedł do następnej agencji robić PR. Gadkę miał niesamowitą ale widocznych efektów pracy niewiele.
Teraz ten człowiek (co nie interesował i nie znał się na piłce) jest prawą ręką Mioduskiego więc nie dziwcie się, że w Legii mamy taki efekt pracy prezesa. Kolejny szkodnik w naszej Legii, jak Wędzel.