Legioniści wrócili do Warszawy i pojechali na trening

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

28-09-2016 / 11:14

(akt. 07-12-2018 / 13:11)

Piłkarze Legii mają za sobą trudną noc i równie ciężki poranek. Po spotkaniu ze Sportingiem w Lizbonie i przymusowej kontroli antydopingowej legioniści wsiedli w autokar i pojechali na lotnisko. Wylot do Warszawy miał miejsce o godzinie 2.00 czasu polskiego. Po czterogodzinnym locie wszyscy zameldowali się na warszawskim Okęciu. Cała noc nieprzespana, prawdopodobnie po kolejnych meczach w Lidze Mistrzów Legia będzie nocowała tak w Madrycie jak i w Dortmundzie i wracała do Polski następnego dnia.

Jednak jeśli ktoś myślał, że trener Jacek Magiera da odpocząć zawodnikom, to się pomylił. Piłkarze z samego rana trenowali przy ul. Łazienkowskiej. Zajęcia były lżejsze, w formie rozruchu, ale jednak. Kolejne ćwiczenia zaplanowano na czwartek - wtedy też pełną parą ruszą przygotowania do niezwykle ważnego meczu z Lechią Gdańsk.

Komentarze (27)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Podaj nick
  • 0 / 0
Bez pracy niema kolaczy.
Na odpoczynek przyjdzie czas zima, teraz trzeba odrabiać straty w lidze. Najlepiej zacząć to od meczu z lechia.
Starszy szeregowy
  • 0 / 7
Czy Legia spadnie z Ligi ?
~M.
  • 0 / 1
Tak.
Lepiej?
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Rok wczesniej posnanska amica
~Bogus twitter
  • 0 / 0
Szokkkkk!!! Naprawde musieli pobiegać mimo, że wrócili późno? Teraz chyba internetowe płaczki zobaczyły, że zwykły człowiek żyje w innym świecie i nie musi rano wstawać potruchtać. Curwa. Tragiedja
~z wawy
  • 1 / 0
mecz z Lechią będzie bardzo dobrym sprawdzianem dla (L) i pokarze czy jest w drużynie ciśnienie czy też jesteśmy dalej w czarnej d......
~Mac
  • 0 / 1
Pokarać to Ciebie rodzice powinni...
Generał broni
  • 0 / 0
To chyba w Polsce tylko tak.
~aaa
  • 0 / 3
tak, piłkarz to w ogóle ma trudne życie. Zdrowie jak koń, kupę forsy, najlepsze laski, dbają o niego jak o konia sportowego, i pracuje 2 godz. dziennie... do trzydziestki.... Łezka mi się w oku zakręciła nad losem piłkarzy.
~L
  • 0 / 1
hehe
~ja
  • 3 / 0
Bez przesady - czasem to są 3, a nawet 4 godziny dziennie, a do tego dochodzą mecze czyli non stop w "delegacji" i to głównie w weekendy. Tych godzin tygodniowo wychodzi wcale nie mało.
Ponadto nie do 30, a raczej do okolic 35, kto ile może tyle ciągnie.

No i najważniejsze - nikt ci nie zabronił być piłkarzem.
~Zofia
  • 0 / 0
A kto Ci bronił zostać piłkarzem
~PSZ
  • 0 / 0
Kto Ci bronił zostać piłkarzem. Tutaj ja muszę wrzucić swoje 5 groszy. Jeśli za młodu czyli do MAX 10 roku życia nie zapisze się człowiek do jakiejś szkółki (musi to zrobić rodzic) to nici z tego. Może koleś chciał ale rodzice nie chcieli.

Proste pytanie prosta odpowiedź.
~student
  • 0 / 0
to chyba pretensje powinien mieć do rodziców a nie do piłkarzy :P
Kapitan
  • 9 / 0
jak zagramy z Lechią tak jak drugą połowę w Lizbonie, to jestem spokojny. Przyszli Dąbrowski i Czerwiński, a może się okazać, że jednak najlepszy będzie duet Pazdan - Rzeźniczak. Kuba wczoraj grał naprawdę dobry mecz.
Ofoe będzie świetny na pozycji "10", mocno liczę też na Vako i Kuchego.
Będzie dobrze
Na szczęście, jak pisał Piro, na Real będzie już gotowy Kucharczyk.
~Podaj nick
  • 3 / 0
Panowie jesli zagraja tak jak z lizbona wygrana bedzie na pewno Magiera jestes kozak szacunek :)
Starszy sierżant
  • 5 / 0
Remis albo skromna wygrana z rozpedzoną Lechią i rozkręcamy machine powoli z meczu na mecz!
~Egon.
  • 3 / 0
Co zrobić.
Przez cyrki za rządów Hasiego musimy teraz nadrabiać stracony czas.
~Marioo
  • 3 / 0
I tak trzymac panie Jacku! Dac w kosc tym panienkom, koniec wakacji brac sie do roboty
Chorąży
  • 0 / 0
Trenerze jak Ty mnie zaimponowałeś w tej chwili:)))
Pułkownik
  • 3 / 0
Walczyć trenować Legia musi Panować
~wawiak
  • 0 / 0
Biedne nasze gwiazdki....
muszą pobiegać po zarwanej nocy...
Magiera to kat !!!
Duży plus dla JM!
~ex
  • 0 / 2
To Magiera o takich sprawach decyduje? Legia nie ma specjalistów od przygotowania fizycznego?
Tak, takie decyzje podejmuje główny szkoleniowiec osobiście (pewnie się konsultuje ze sztabem)