Reklama HEG

Lewczuk i Jodłowiec po meczu z Lechem

Łukasz Pazuła

Źródło: Legia.Net

02-05-2016 / 20:57

(akt. 07-12-2018 / 15:08)

- Żadna z drużyn nie chciała się odkryć. Cieszymy się, że zdobyliśmy pierwszą bramkę, ponieważ to trafienie ustawiło całe spotkanie. Lech musiał się bardziej otworzyć, a my mogliśmy wyprowadzać kontry. Byliśmy świadomi, że nie możemy popełniać błędów, ponieważ nie odrobilibyśmy straty w kolejnym starciu. Finał jest tylko jeden. Przyjechaliśmy tutaj w konkretnym celu. Jesteśmy szczęśliwi, ponieważ go osiągnęliśmy - powiedział po meczu Igor Lewczuk.

- Trener nie musiał nas dodatkowo motywować. W Warszawie jest zawsze świetne widowisko. Otoczka tego finału, oprawy i doping kibiców stworzyło wspaniałą atmosferę.  Mam już na koncie cztery Puchary Polski. Jestem zadowolony z tego dorobku. Doszedłem również do finału z Ruchem Chorzów, ale w Kielcach w spotkaniu z Legią już nie wystąpiłem - kontynuował obrońca Legii.


- Piast jest zupełnie innym zespołem niż Lech. Fakt, teraz gramy kolejny finał. Nie możemy w niedzielę popełnić błędów. Mecz meczowi nie jest jednak równy. Gramy u siebie i mamy przewagę nad rywalem już na starcie - zakończył stoper legionistów.


Tomasz Jodłowiec:
Lech miał swoje sytuacje, ale wydaję mi się, że nikt nie zagrał jeszcze tak perfekcyjnego spotkania, żeby przeciwnik nie stworzył sobie żadnej dogodnej okazji. My byliśmy lepsi od rywala o tę jedną bramkę. W jakimś stopniu jesteśmy podbudowani, ale najważniejsze mecze dopiero są przed nami. Puchar Polski to fajne rozgrywki, ale tytuł mistrzowski jest dla nas najistotniejszy.

Komentarze (1)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~l3xyl3x
  • 0 / 0
Brawo Igor i Jodła!! Wygrajcie z Piastem i Lechią i mistrzostwo jest nasze!