List środowiska kibiców piłkarskich do Prezesa Zbigniewa Bońka

Logo Legia.Net

Redakcja Legia.Net

Źródło: stadionowioprawcy.net

09-07-2019 / 08:12

(akt. 09-07-2019 / 08:13)

Ogólnopolski Związek Stowarzyszeń Kibiców wystosował list otwarty do prezesa Polskiego Związku Piłki Nożnej, Zbigniewa Bońka. Chodzi o kwestię wpuszczania lub nie kibiców gości na stadiony w Polsce. Poniżej treść listu.

Szanowny Panie Prezesie,

Kibice piłki nożnej w Polsce z olbrzymim niedowierzaniem i szczerym zdumieniem przyjęli informacje płynące z siedziby Polskiego Związku Piłki Nożnej dotyczące planowanych zmian związanych z przyjmowaniem kibiców gości na stadionach, gdzie rozgrywane są mecze szczebla centralnego.

Gdy zewsząd płyną informacje, że stadiony w naszym kraju są bezpiecznie, z roku na rok coraz rzadziej dochodzi do aktów przemocy, a jedynie zdarzenia, które notują policyjne kroniki to odpalenie pirotechniki – o której legalizację wielokrotnie występowaliśmy i występować będziemy; gdy o obowiązującej Ustawie o Bezpieczeństwie Imprez Masowych pozytywne opinie wydaje nie tylko Ministerstwo Sportu i Turystyki, ale również Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji – zaskakuje nas postawa PZPN, który planuje (?) wprowadzenie zmian, które pozwolą prezesom klubów na wpuszczanie na stadion kibiców gości na podstawie własnego „widzimisię”.

Nie jest dla nas ani wielkim zaskoczeniem, ani szczególną tajemnicą, że głównym motorem tych zmian jest wiceprezes Cracovii – Jakub Tabisz. Informacje przekazywane przez kibiców klubów, którym przyszło grać na stadionie przy ul. Kałuży jednoznacznie wskazują, że od wielu lat organizacja meczu przerasta pracowników krakowskiego klubu. Nie są to czcze słowa – ilość zastrzeżeń, wątpliwości widzianych oczami kibiców gości znajdują potwierdzenie w raportach delegatów, którzy są przecież „oczami” i „uszami” Polskiego Związku Piłki Nożnej. Logika i zdrowy każe wyciągnąć wnioski, że skoro kibice gości sprawiają kłopot tylko niektórym i ciągle tym samym klubom – to chyba problem nie leży w kibicach…

Szanowny Panie Prezesie – doskonale zdaje Pan sobie sprawę, że zmiany pozwalające prezesom klubów na samodzielne decydowanie o wpuszczeniu kibiców gości to ewenement na skalę światową. Choć w tym wypadku trudno mówić o kwestiach „wpuszczania”. Zdecydowanie odpowiedniejszą językowo i formalnie formą jest wyrażenie – „niewpuszczanie”. Każdy z nas – kibiców, nie jest w stanie wyobrazić sobie sytuacji, gdy regulacją związkową zostanie pozbawiony możliwości dopingowania swojej ukochanej drużyny. Co więcej – wiele klubów od dawna deklaruje, że to właśnie kibice są tym „12” zawodnikiem, który może przechylić szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny. Czy osłabianie drużyny mieści się w kanonie fair-play?

Szanowny Panie Prezesie – czy to absurdalne zaostrzenie przepisów dotyczyć będzie również sektorów VIP? Bo przecież – w czasach równości wobec prawa – kibiców można dzielić na lepszych (tych bogatszych) i gorszych (tych, którzy oddają serce i gardło za swoją drużynę)? Czy Pan, Panie Prezesie byłby w stanie zrezygnować z oglądania meczów reprezentacji Polski rozgrywanych poza granicami Rzeczypospolitej i zamienić stadionowe emocje na śledzeniu poczynań podopiecznych trenera Brzęczka w ciszy gabinetu otoczonych monotonnym blaskiem telewizora?

Szanowny Panie Prezesie – wierzymy, że póki stoi Pan na czele Polskiego Związku Piłki Nożnej – inicjatywy, podobne do tej będą torpedowane już w zarodku. Parafrazując klasyka – zaraz może się okazać, że na stadiony będą wpuszczani tylko kibice w krawatach, bo kibic w krawacie jest mniej awanturującym się. A po chwili na nasze stadiony nie będą wpuszczać rudych i łysych, bo przecież łysy – mógł być kiedyś rudy…

Wierzymy, że piłka nożna jest dla kibiców. Wiemy, że puste stadiony nie przyciągną ani zawodników, ani sponsorów. Wierzymy w zdrowy rozsądek. Wierzymy w to, że zwycięży atmosfera sportowego święta, a nie pójście na rękę organizacyjnym outsiderom.

Komentarze (104)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Generał
  • 0 / 0
Czyli tak.. Z tego co czytam MSw jest za pirotechniką, nagle Boniek zmienił zdanie. Niedawno gadano, że jak nie wpuszczą gości na stadion, mecz się nie zacznie. Wprowadzenie przepisu, że to zależy od urojeń jednego czy drugiego prezesa doprowadzi do jeszcze większych napięć.

Trzeba usiąść i się zastanowić. Zakazy nic nie zmienią. Przypomnę tylko, że kibice muszą jechac setki kilometrów aby dopingować swój klub. A ten tekst o łysych i rudych, akurat w punkt. Wszelkie zakazy to czysty socjalizm. Czyli zrobić tak, żeby było zamieszanie i żeby człowiek miał coreaz mniej wolności. Ciekaw jestem czy RPO zabierze głos... Czy będzie aktywny jak ws zwyrodnialca, który zabił siekierą dziewczynkę czy ws lgbt.
~Prawda Was wyzwoli
  • 0 / 0
kto to napisal, bledy jezykowe w kazdym akapicie...
Generał brygady
  • 0 / 0
"Źródło: stadionowioprawcy.net"
Chorąży
  • 7 / 1
Najpierw robią wiochę i narażają kluby na kary finansowe a potem narzekanie i z płaczem do rudego...
~ja
  • 0 / 4
Ogólnopolski protest kibiców całkowitego nieprzychodzenia na mecze, 2 miesiące i po tej sprawie na lata.
Generał dywizji
  • 6 / 0
Ogólnopolski protest kiboli - chciałeś powiedzieć. Kibiców w to nie mieszaj!
Marszałek Polski
  • 7 / 0
Z tym "rudym kibicem" to tak, jakby ktoś przechodząc koło klatki z wku4wionym dobermanem jeszcze specjalnie walił kijem po prętach żeby doberman dostał szału na maksa.
Pułkownik
  • 2 / 0
Tak, to było niskie, ale całkowicie w stylu tego towarzystwa, więc nie dziwi.
Sierżant
  • 1 / 1
Pilka nozna dla kibicow. Chamstwa troche jest ale chyba zmienia sie na lepsze? Choc nie wiem bo nie bywam na innych stadionach
Starszy szeregowy
  • 8 / 0
Fragmentem o rudych to pojechali :) na pewno będzie im łatwiej coś załatwić.
Plutonowy
  • 7 / 1
A czy czasem nie jest tak że na lepsze traktowanie trzeba zasłużyć?
Marszałek Polski
  • 2 / 3
Nie.
Jest tak, że to na gorsze traktowanie, czyli karę trzeba "zasłużyć" i jest to akt o konkretnym wymiarze - za co, ile, kto i kiedy.
To o czym rozmawiamy to jest standard w usłudze o charakterze szołbiznesowym, a nie łacha po uważaniu od wielkiego pana.
Generał dywizji
  • 2 / 0
Alaryk, w świetle przepisów, na karę "kibice" sobie zasłużyli, łamiąc je wielokrotnie i z pełną premedytacją. Teraz jest płacz, że kara jest "niekonstytucyjna" i godząca w "wolność obywatelską". Czyli tak: Kara jest niezgodna z prawem, bo nie pozwala nam naruszać prawa?
Problem stanowi bezradność organów państwa w egzekwowaniu istniejącego prawa i przepisów. Większość konsekwencji ponoszą kluby, bo kluby, w przeciwieństwie do rzeczywistych sprawców, nie mają jak się schować przed egzekucją nałożonych za zachowanie "kibiców" kar
Widocznie właściciele doszli do wniosku, że wszelakie straty (finansowe, wizerunkowe, moralne etc.) są per saldo większe niż korzyści z biletów od "zadymiarzy" i tych, którzy przychodzą oglądać ten folklor, zamiast piłki.
Pamiętajmy, że piłka nożna to też "szołbiznes". Spektakl. Dobrze wiedzą to w Madrycie, Barcelonie, Londynie czy Monachium. Dobry spektakl przyciągnie na widownię więcej widzów niż awantury w teatrze i wokół niego. I medialna nagonka krytyków.
Generał brygady
  • 4 / 0
Masi
W Polsce jest problem z respektowaniem przepisów, które w tym kraju dają możliwość działania organom ścigania i klubom.
Jak się zatem okazuje, w Polsce nie mamy problemu z przepisami, ponieważ istnieją i dają możliwość działania organom ścigania i klubom. Problemem jest ich respektowanie. Zamiast wstawiać się za bandytami, aby mogli oglądać mecze piłkarskie, należy ich bezwzględnie ze stadionów eliminować. Z punktu widzenia Anglików i bazując na ich przykładzie, ważne było również to, że wraz z karami dla kibiców, w parze szły kary finansowe dla klubów. W ten sposób kluby nie były zainteresowane współpracą z chuliganami, jak to ma miejsce w Polsce, tylko współpracowały ze specjalnymi oddziałami policji, które zabezpieczały mecze. Zamykanie stadionów również nie było konieczne. Wystarczyły kary finansowe wymierzone w kluby, które gratisowo musiały jeszcze płacić za każdą interwencję policji. Dodajmy jeszcze wprowadzenie czy obowiązek meldowania się na komisariacie w dniu meczu największym "zasłużonym" bandytom stadionowym.
Natomiast w Polsce, władze które mają narzędzia w postaci przepisów do walki z przejawami chamstwa niezwiązanego z kibicowaniem, to udają, że wiedzą, że problem gdzieś jest, tylko nie wiedzą w którym kościele bije dzwon. Według mnie zamykając stadion tak naprawdę ukarali nie winnych, tylko większość kibiców, która chciała obejrzeć normalnie mecz, przy tym dopingując. Dla mnie takie działanie ociera się o groteskę.
Z jednej strony kluby chciały pokazać swoją nieugiętość i wielką wolę do zwalczania "krewkich", z drugiej naraziły się na śmieszność zamykając stadiony.
Jeżeli stadion jest dla prawdziwych kibiców, to musi być zwalczanie ludzi, którzy kibicami piłki nożnej nie są, tylko swoim kultom naprężania kotwic na muskułach.
W Polsce niestety tak jak zauważyliście, takie osobniki nie są traktowani jako zło, tylko jak partnerzy biznesowi przy tym stróże prawa zamiast bronić obywateli, chronią lub ułatwiają życie bandytom.
Tak samo nieumiejętne korzystanie z narzędzi, przymykanie oko na pewne sprawy itd. Ktoś tu niedawno dobrze napisał, bodajże kolega Baron - w bagażnikach wjeżdża cały arsenał do klubu i nie wierzę, że klub o tym nie wie. Jeżeli w bramkach jesteśmy "fiskani" to tak samo powinny być i samochody.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Picco ,generalnie chodzi nam o to samo. Ty mówisz o respektowaniu przepisów Ja się pytam kto ma je respektować? Kibole? Żartujesz chyba. Jak ich nauczysz i przekonasz? Ja piszę o egzekwowaniu prawa przez organy państwowe do tego przeznaczone. Jeżeli istniejące przepisy będą NIEUCHRONNIE egzekwowane przez te instytucje, we współpracy z klubami, rzecz jasna, to kibole szybko ze stadionów znikną.
Generał brygady
  • 1 / 0
Masi

To w końcu chodzi nam o to samo czy nie?
Przecież napisałem, że właśnie zarówno kluby jak i odpowiednie organy państwowe, nie respektują przepisów. Według mnie jest to spowodowane na spółkę z autentyczną bezradnością + bezradnością bazującej na wygodzie. W mojej opinii nie do końca korzystają z narzędzi jakie mają. Dałem przykład często tutaj przytaczany ligi angielskiej. Właśnie tam w końcu kluby zaczęły uczciwie stosować, czy właśnie respektować przepisy prawa. Umocnili współpracę z policją i umiejętnie wdrożyli pewne niuanse, które pozwalają im zwalczać bandytyzm w zarodku. Skończyli się tam pieścić. W Polsce niestety wielu klubom nie do końca na rękę zwalczać "stałych bywalców" stadionowych, tak jak podkreśliłem, nie chcą pogarszać relacji z pewnego rodzaju "partnerem biznesowym". I to jest niestety dla mnie niezrozumiałe, w Anglii także by się takiemu zjawisku bardzo dziwili. Chuligani stadionowi powinni nie tyle respektować, co być ukierunkowani przez kluby piłkarskie jak i Państwo i tutaj jest pies pogrzebany. Dopóki tu nic się nie zrobi, dotąd na stadionie będziemy przerabiać Borussie, czy potem pusty stadion z Realem.
W Polsce prawo jest pokaleczone, a także panuje bałagan na wielu płaszczyznach i nie do końca widać jakąkolwiek chęć współpracy odpowiednich środowisk nad tym problemem.
Generał dywizji
  • 0 / 0
"Kibice" i kluby nie respektują przepisów - co do tego pełna zgoda. Dlaczego tak jest - piszesz i masz rację, choć ja napisałbym to mocniej. Natomiast instytucja państwa, reprezentowana przez odpowiednie "organy" NIE MA PRAWA nie respektować! Kwestia tylko jak skutecznie to realizuje. W Polsce egzekwowanie prawa jest bardzo nieskuteczne. Nie ważne czy prawo jest dobre samo w sobie, czy złe. Nawet złe powinno być bezwzględnie egzekwowane. Skutecznie i szybko. U nas tego nie ma. Z reguły rozmywa się w zawiłościach proceduralnych i bezwładzie biurokracji. Nikt się nie boi wymiaru sprawiedliwości i dlatego nie RESPEKTUJE się prawa.
Generał dywizji
  • 0 / 0
PS: Nasza dyskusja zaczyna być "akademicka" i chyba nudna dla większości współuczestników forum. Obaj chcemy tego samego i obaj mamy obawy, że nasze życzenia nie prędko się spełnią. Daję plusa Twoim postom, ale zakończmy już na tym. Pozdrawiam.
Plutonowy
  • 8 / 2
Czy wy wpuszczacie bydło do swojego domu? Ja nie.
Marszałek Polski
  • 6 / 3
Nie jestem bydłem i chcę normalnie wejść na stadion w Krakowie czy Białymstoku.
Chorąży
  • 6 / 2
Alaryk podziękuj bydłu.
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Za co? jest jakiś werdykt - oficjalny, zgodny z prawem obowiązującym w Polsce? Bo jakoś nie kojarzę.
Za to kojarzę ustawę o organizacji imprez masowych.
Pułkownik
  • 3 / 0
Zabawne, jak się kibolstwo powołuje na obowiązujące w Polsce prawo. Jednocześnie łamią je nagminnie pirotechniką i publicznym skandowaniem wulgaryzmów.
Zadziwiasz mnie, wielbisz człowieka który popierał tą patologię a z drugiej strony potępiasz takie zachowanie.
Plutonowy
  • 2 / 0
Za jedno trzeba chwalic za drugie ganić nikt nie jest idealny
Za co chwalić złodzieja i drobnego cwaniaczka?!
Plutonowy
  • 2 / 0
O kim ty teraz
~Holt
  • 0 / 0
I sam wejdziesz. Nie wejdziesz w zorganizowanej grupie, o tym tu mowa.
~Holt
  • 0 / 0
Kojarzysz? Oj, chyba nie. Przeczytaj jej artykuł 15 punkt 3 podpunkt 3
~er.
  • 3 / 0
Pomysł absurdalny, a poziom pisma jeszcze gorszy. Czy w tych stowarzyszeniach nie ma jednego gościa, który miał choćby 3 z polskiego i był w stanie napisać w sposób profesjonalny do Prezesa największego związku sportowego w Polsce?
~ogryzek
  • 2 / 0
Boniek to nawet tego nie przeczyta... dobry joke
Generał broni
  • 12 / 4
W zasadzie, najbardziej optymistyczne w tym wszystkim jest to, że mało kogo to obchodzi.
~Alfa
  • 5 / 3
Takie rzeczy tylko w Polsce .Wszedzie indziej na świecie kibic ma prawo jechac gdzie chce.
~mietek
  • 2 / 0
Taaa, szczególnie w Anglii, jak dostanie dożywotni zakaz stadionowy, co u nas jest nie do pomyślenia.
~Adi
  • 1 / 0
A następnie sie obuidziłeś..
W Polsce tez mozesz wszedzie jechac. Tylko nie wszedzie mozesz wejsc. Tak samo jest na calym swiecie.
Każdy z nas – kibiców, nie jest w stanie wyobrazić sobie sytuacji, gdy regulacją związkową zostanie pozbawiony możliwości dopingowania swojej ukochanej drużyny. Co więcej – wiele klubów od dawna deklaruje, że to właśnie kibice są tym „12” zawodnikiem, który może przechylić szalę zwycięstwa na korzyść swojej drużyny. Czy osłabianie drużyny mieści się w kanonie fair-play?

hahah przecież te kurvy przychodzą na mecze tylko bluzgać na Legie (w ten sposób wspierają swoją drużyne?) tak samo jest na wyjazdach.A szczytem błazenady już jest gdy nie grają z Legią i przez pół meczu bluzgają na ten klub.Tak jest praktycznie wszędzie,więc tylko kretyn się nabierze na tą ich miłość do klubu.Bardziej nienawidzą Legii niż kochają swoje kluby.Przychodzą na mecz podrżeć morde i pobawić się świecącymi patyczkami.
Generał broni
  • 2 / 8
A ile emicji w twoim wpisie jest, sam widzisz, kiedyś może tego zabraknąć.:)
Generał broni
  • 2 / 5
"Emocji" miało być.
Za to sa w stanie sobie wyobrazic ze robia burdy, wieszaja kontrowersyjne transparenty albo przesadzaja z pirotechnika i klub musi placic kary albo zamknac stadion. To juz sobie doskonale sa w stanie wyobrazic, to juz im nie przeszkadza ze psuje atmosfete i odstrasza sponsorow. Pilka nozna dla kibicow, ale kibice nie robia niczego co szkodzi klubowi.
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Panparan, co by nie mówić to skoro UEFA potrafi określić czego nie można stadionach to dlaczego PZPN nie może?
Problem nie polega na tym co UEFA potrafi określić, bo u nas określa to ustawa o organizacji imprez masowych. Problem polega na tym jak sie w tym kraju przestrzega prawa, kto je egzekwuje i kto płaci kary. Są na świecie rozwiązania które zmniejszają problemy patologii na stadionach i można je wprowadzić oraz egzekwować, ale ani klub ich nie wprowadzi ani ich nie wyegzekwuje. Czy to rozwiązanie coś da? Być może, czy rozwiąże problem - nie, bo to może zrobić tylko państwo, a państwo nie chce nic z tym zrobić.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Nie w tym problem co można określić, ale co można potem wyegzekwować!
Generał broni
  • 9 / 11
Hehehe, jak ja się cieszę że mam już swoje lata i mogę na te kosmiczne jaja patrzeć z góry, żal mi tylko młodych kibiców,mogę to tylko porównać do moich opowieści synowi jak to kiedyś jeździło się do rodziny na wieś, spało na piecach,zimą jeździło się w sanie do mleczarza i kany się wiozło, piło mleko prosto od krowy i jadło chleb z pieca, słucha tego z rozdziawioną gębą i nie wie o co chodzi, to szykują mlodym kibicom takie ancymony jak ten debil z Krakowa, ale to już wszystko w rękach młodych kibiców.
Marszałek Polski
  • 2 / 3
" spało na piecach,zimą jeździło się w sanie do mleczarza i kany się wiozło, piło mleko prosto od krowy i jadło chleb z pieca,"
mmmmmm::)
Generał broni
  • 4 / 6
Heh to były czasy:)
Generał broni
  • 3 / 11
iwan
A onuce jeszcze nosisz? A może łapcie łykowe?
Generał broni
  • 9 / 6
Boras jesteś za młody albo za głupi żeby załapać kontekst mojego wpisu.
Generał broni
  • 3 / 8
iwan
To wyjaśnij o co chodzi. Starsze pokolenia powinny przekazywać swoją cenna wiedzę młodszym.
Chętnie się dowiem co straciłem.
Generał broni
  • 1 / 2
Jesteś inteligentny dasz radę się domyśleć.
Generał broni
  • 1 / 4
Ale zrób to dla innych, którzy nie dają rady. Prawdę mówiąc ja też nie daje rady zgadnąć co takiego jest w spaniu na piecu i z*******aniu o świcie z mlekiem do mleczarza. Mleko prosto od krowy mi nie smakowało, śmierdziało.
Iwan to Ty zwykły wieśniak jesteś:)
Marszałek Polski
  • 0 / 1
iwan pisał "jeździło"
Jammm o czym Ty piszesz? Koleś się szarpie na Warszawiaka, prawicowca jak wnuk fabrykanta żarówek a to zwykły napływowy chłop.
Generał dywizji
  • 0 / 0
Iwan, chyba sens wpisu, a nie kontekst.
To rozwiązanie jest słabe, bo idzie po linii najmniejszego oporu. Mamy problem z kibicami na stadionach? Nie wpuszczajmy ich na stadiony. Mamy problem z wypadkami i kolizjami rządowych limuzyn? Niech jeżdżą komunikacją zbiorową. Od lat kręcimy się wokół tematu pseudokibiców (bo to ta mniejszość jest problematyczna), a rozwiązania coraz bardziej idiotyczne. Pan Prezes świetnie dogadywał się z zachodnimi, skorumpowanymi kolegami, więc w polskim parlamencie też dałby radę. Tu takie strzały z pestki czereśni nic nie dadzą, tu trzeba ustanowić całe regulacje prawne, aby to nie kluby same walczyły z kibicami (swoimi klientami), bo to droga donikąd, a raczej do kalkulacji - bardziej opłacają mi się kary niż walka o trybuny. Nie zmienia to faktu, że to same środowiska kibicowskie doprowadziły do tej sytuacji racą, kominiarką i obelgą. Absolutnie ich nie bronię, bo mi osobiście race na meczu przeszkadzają, a ciągłe obelgi sprawiają, że z dzieckiem na stadion jeszcze długo nie pójdę. Sam poziom listu uważam za bardzo słaby i raczej ciężko poważnie traktować autorów.
Reasumując, jesteśmy w sytuacji, w której pseudokibice robią co chcą, poza granicami prawa, a centrala daje rozwiązanie z cyklu "jak cię boli ręka, to sobie ją utnij". Zaraz dojdziemy do rozwiązania "jak cię boli głowa, to sobie ją utnij", czyli nie wpuścimy żadnych kibiców na stadion. Nie tędy droga.
Uwielbiam symetrystów. Symetrysta to taki co się sili na bycie obiektywnym tylko słabo mu to idzie.
Po pierwsze to nie kluby łamią notorycznie prawo uchwalone i obowiązujące - może się komuś nie podobać, ale jest.
Po drugie to kluby płacą kary za takie zachowanie, choć go nie chcą, czyli to tak jakbym pędził 200 km na godzinę w mieście a policja kazała zapłacić mandat nadzorcy drogi że jest ona za szybka i można po niej pędzić
Po trzecie ani kluby, ani PZPN nie są od egzekwowania prawa, od tego jest policja i prokuratura a na końcu sąd - organy państwa a nie PZPN czy klubu - rozumiem że Boniek ma wyruszyć na wojną z nimi, a za nim Tabisz Mioduski i ska.
Po 4 obecność kibolstwa na stadionie jest najmniej pożądana z punktu widzenia finansowego klubu - kupują najtańsze bilety, najmniej wydają na pamiątki, płaci się z nich kary, odstraszają innych potencjalnych kibiców i sponsorów.
Może się to komuś podobać lub nie, ale taka jest rzeczywistość.
Marszałek Polski
  • 3 / 1
Poszedłbym dalej, PZPN powinien określić, co jest dopuszczalne w zachowaniu kibca a co nie. Jakie kibic ma prawa a jakie obowiązki.
Generał broni
  • 4 / 8
Hehe nowoczesny panparan,zakazać kobiecie i mężczyźnie uprawiać seks bo być może urodzi się dziecko z porażeniem mózgowym,lepiej z probówki, nie widzisz absurdu, do czego tacy pożyteczni idioci chcą doprowadzić.
Generał broni
  • 3 / 6
Zbylu
Dawno jest określone, tylko Ty o tym nie wiesz. Te sprawy reguluje ustawa o Organizacji Imprez Masowych, oprócz tego są regulaminy pisane przez PZPN. Na jakiej podstawie PZPN karze organizatorów meczów, czyli kluby?
@parapan, po pierwsze to bez wycieczek personalnych, bo się nie znamy. Po drugie mógłbym napisać na co Ty się silisz i wyjdzie z tego straszny kibel w komentarzach. Po trzecie, chyba się zagotowałeś, bo generalnie się z Tobą zgadzam. Odnośnie klubów w zdaniu „tu trzeba ustanowić całe regulacje prawne, aby to nie kluby same walczyły z kibicami (swoimi klientami), bo to droga donikąd, a raczej do kalkulacji - bardziej opłacają mi się kary niż walka o trybuny.”. Odnośnie zachowań pseudokibiców masz parę zdań.
nie chcę nic mówić ,ale to Kibole najwięcej ludzi przyciągają na derby Belgradu ,żeby poczuć tą ognistą atmosferę
Generał broni
  • 3 / 1
A kto przyciąga na mecze Bundesligi? Jeśli porównać serbską frekwencję do niemieckiej, to słabiutko wypadnie.
Dario

nie specjalnie wiem gdzie cię obraziłem. Jeżeli słowo symetrysta cię obraża to jest to trochę dziwne. Jeżeli obraża cię zwrot "silenie się na obiektywizm" to tego zupełnie nie rozumiem, bo ty się silisz na obiektywizm, nie dostrzegając tego że po jednej stronie masz patologię, a po drugiej de facto bezbronny klub, który jakoś musi sobie z tą patologią radzić albo funkcjonować, bo nikt mu nie chce pomóc. Jeżeli rozmawiamy na poziomie powyżej niejakiego "iwana", to warto odnieść się do faktów, bo koledzy w kominiarkach jak się ich gdzieś nie chce wpuścić, to szybko mówią coś o prawach i prawach człowieka itd. , ale jak robią syf to ich prawo już nie obowiązuje.
parapan, zafiksowałeś się, aby mnie wrzucić (błędnie) w jakieś schematy. Przeczytaj to, co napisałem i dajmy sobie spokój z tą dyskusją. Pisałem o wycieczkach personalnych, a nie obrażaniu.
ale poziom Serbskiej piłki i Polskiej jest prawie taki sam ,do tego Mentalność ludzi też podobna ,Na niemieckie trybuny ludzi przyciąga jakość piłkarzy i czas wolny od pracy
Generał broni
  • 3 / 0
No to ja wolę niemieckie przyciąganie niż serbskie. Widzę tam same plusy. Jakość, dobrobyt i wolny czas.
Boras ,ale ty wiesz że tam na trybunach też są race itp, a na ulicach burdy ,gorsze nisz u nas ,TV ci tego nie powie musisz sam to zobaczyć na oczy to są dwie strony monety
Generał broni
  • 2 / 0
adrianq
Wiem, tam chłopców przerabiają na dziewczynki i odwrotnie, zmuszają do bycia LGBT, kobiety się golą a faceci pudrują i depilują. To wszystko jest znany od czasów kiedy w ZSRR twierdzili że "zachód gnije". Teraz prawica powtarza te same bajki, ale nawet nie wie od kogo je przejęła.
Generał broni
  • 9 / 9
Częstym argumentem w komentarzach jest łamanie "praw obywatelskich". Mam pytanie, czy łamanie przepisów prawa należy do praw obywatelskich. A może to normalny kibic ma prawo obejrzeć mecz bez dymu, bez przerw spowodowanych tym dymem, a nawet bez wysłuchiwania bluzgów. Palenie rac oraz publiczne używanie wyrazów obelżywych jest sprzeczne z prawem. Tylko jeszcze nikt go nie egzekwował.
Generał brygady
  • 3 / 6
Moim zdaniem jest to czysta forma dyskryminacji.
Generał broni
  • 7 / 8
Czy zapoznałeś się z definicją dyskryminacji?
Generał brygady
  • 3 / 4
Oczywiście, takie rozwiązanie z góry zakłada pewne zachowanie i przypisuje je innemu człowiekowi.
Generał broni
  • 5 / 9
Z formalnego punktu widzenia ruch wydaje się logiczny. Jeśli ustawa nakłada odpowiedzialność na organizatora imprezy za jej przebieg a w przypadku incydentów grożą mu kary to powinien mieć możliwość decydowania, kogo chce widzieć na tej imprezie.

Tyle w tych listach kibolskich jest frazesów o wolności, ale w rozumieniu "możemy robić co chcemy". Cytat - "odpalenie pirotechniki – o której legalizację wielokrotnie występowaliśmy i występować będziemy".
Co on znaczy w praktyce? Race palimy i palić będziemy i nic wam do tego. Kibolstwo rechotało w twarz organizatorom imprez, bo im się wydawało że nie ma na nich sposobu, ale brakowało tylko zdecydowania. Pozwalanie na kpienie z prawa jest społecznie bardziej szkodliwe niż brak prawa.
Kibole i ich akolici nie rozumieją, albo nie chcą zrozumieć, że połączenie ich anarchii i rozwoju polskiej piłki wzajemnie się wykluczają. Nie będę uzasadniał, bo było to robione wiele razy. Jeśli chcemy żeby piłka się rozwijała, to ci którzy rzeczywiście ją rozwijają, właściciele klubów, muszą mieć pewność że prawo chroni ich a nie ludzi którzy z trybun stworzyli sobie pole bitwy ze wszystkimi. "Nienawidzimy wszystkich", chyba wszyscy pamiętają to słynne hasło kibolskie?
Marszałek Polski
  • 4 / 4
Boras44, duży komentarz ale nie na temat. W knajpach nie powinno być gorzaly bo ktoś może się upić. Race i bandyterka to jedno a wpuszczanie kibiców to drugie.
Generał broni
  • 3 / 4
Zbylu
Mnie się wydaje że Ty piszesz nie na temat. A co do knajp, to są takie które wprowadzają ograniczenia i nie wszystkich gości wpuszczają a tych którzy się zachowują w sposób przeszkadzający innym gościom wypraszają.
Marszałek Polski
  • 1 / 5
Toś pojechał po bandzie hahaha.
Generał broni
  • 3 / 4
Zbylu
Są takie knajpy, naprawdę.
~mietek
  • 5 / 0
@Zbylu: Częściowo masz rację, ale tylko częściowo. Jeśli zaprosisz mnie w gości, a ja stwierdzę, że wygodniej mi się będzie wys*ać na dywanie, a nie w łazience, to wpuścisz mnie do siebie ponownie? Czy jednak stwierdzisz - temu panu dziękuję?

Skoro obecne rozwiązania są nieskuteczne, a z punktu widzenia klubów generują tylko niepotrzebne koszty (np. opłacanie kar), to nie można się dziwić, że ktoś chce je zastąpić innymi, bardziej radykalnymi.
Generał dywizji
  • 1 / 0
Powtarzam raz jeszcze. Rozwiązania są, tylko nikt nie potrafi ich egzekwować. W Anglii potrafili i dali radę opanować kibolstwo. Taka sytuacja...
Marszałek Polski
  • 1 / 3
Tak co do zasady, jeśli właściciel wybudował stadion sam z własnych pieniędzy i robi zawody które organizuje też we własnym zakresie, to może wpuszczać po uważaniu kogo zechce. Rozgrywki organizowane przez UEFA to nie ten przypadek. Teoretycznie decyzję o nie wypuszczeniu kibiców można zaskarżyć do Sądu, tyle że Sąd taki pozew będzie rozpatrywać że 3 lata. PZPN powinien skutecznie interweniować! Boniek do dzieła!
Podpułkownik
  • 5 / 7
Cofamy się. Dziki kraj, nie wiem czy nie jest to pionierski pomysł w Europie... "Brawo" PZPN
Generał brygady
  • 8 / 1
Teraz na stadionie Cracovii nikt już nikt nie zagłuszy dopingu mp3 :)
Major
  • 2 / 3
Jest to nie do pomyślenia i wydaje mi się że jest to niezgodne z prawem, jest to oczywiste ograniczanie praw obywatelskich. Stadiony nie są własnością prezesów a miast i tu nie ma możliwości ograniczania dostępu bez podania sensownej przyczyny.
Dla mnie takie postępowanie to robienie swojego teatru, równie dobrze można pójść w tę branżę - łatwiejsza i przyjemniejsza dla niektórych...
Podporucznik
  • 8 / 3
Tak to bywa, jak się nie umiesz zachować, to cie nie zapraszają.
~castiel
  • 6 / 9
o proszę i te same środowisko które biło brawo za decyzje w sprawie ulotek lgbt nagle zmieliło zdanie o 180 stopni bo dotyczy ich... xD gdzie teraz jest wasza wolność gospodarcza? kluby w większości są prywatne więc zgodnie z waszym punktem widzenia właściciel może robić co chce i wam nic do tego, no chyba, że was samych to dotyczy to nagle zaczyna się płacz xD
Taki wysyp inteletkualnego szamba musi się zawsze kończyć ix de, no po prostu musi. Już nie mówiąc o tym, że Nick gościnny, a jakże, klasyka gatunku:-)
@kierownik nawet nie jesteś w stanie poprawnie napisać ,,intelektualnego". Trudno oczekiwać od ciebie czytania ze zrozumieniem, ale spróbuj to może dotrze do ciebie sens wypowiedzi castiela, hipokryzja środowisk kibicowskich jaką obnaża.
Lewacka ameba musiała dorzucić swoją spie...loną teorię. Jak debilu możesz porównywać małą prywatną drukarnię z klubem sportowym ? Piłkarskie stadiony w Polsce sa głównie własnością publiczną ( może poza Niecieczą ), więc wyobraź sobie teraz tramwaj w którym motorniczy decyduje czy wpuścić do środka jakiegoś pedała czy może nie.
Może naucz się najpierw używać znaków interpunkcyjnych, zanim zaczniesz innym wytykac literówki?
Od dawna rudy chce zrobić środowisko kibicowskie krawaciarzami, tyle że hajs z tego nie będzie się zgadzać bo to zwykli (niezwykli) MY kibice ratujemy budżety klubowe regularną frekwencją, zyskami z karnetów i to MY wspieramy podczas meczu i po klub, a nie od czasu do czasu co dwa tyg na trybunie VIP z lampką szampana rozmawiając o nowej kolekcji Louis Vuitton...
Marcin ale pomiędzy Luis vitton a tymi, których nie chcą zapraszać,jest jeszcze rzesza oddanych fanów, serio.
Co nie zmienia faktu, ze ten przepis to jakaś porażka by była.
kierownik: w przypadku tego przepisu i jego wejścia w życie to sssledzikom najbardziej spodoba się zaktualizowana reforma kibicowska...
Paranoja, nie można nazwać inaczej tego pomysłu.
Major
  • 10 / 1
A ilu jest takich kibiców co płacą najmniejsze stawki za bilety a za ich zachowanie trzeba słono płacić, czy to się spina ekonomicznie? Nie wydaje mi się, bez rac i wiecznie drących jape troglodytów kluby również mogą funkcjonować co pokazują inne kraje
BATII ale ja się z Tobą zgodzę, niemniej jednak nie można dzielić kibiców przy bramkach, to nie średniowiecze, są barany w każdym gronie każdego klubu. Jak mawiał klasyk: tego nie pomalujesz...
Podporucznik
  • 10 / 12
Poziom powyższego tekstu odzwierciedla zaawansowanie intelektualne twórców wyklętych . Przynajmniej ktoś im sprawdził błędy ortograficzne.
Sierżant
  • 4 / 9
poziom twojej wypowiedzi za to wskazuje iż umysł twój jest bardzo ubogi. Pewnie na wiocha lub innej edukacyjnej stronie zobaczyłeś jakiegoś łysola i napis ,,wyklęty'' i już twój móżdżek podchwycił i zakodował sobie obok zakładki jeść i sr.ać że wyklęty ma kojarzyć się z naziolami prostactwem i głupota.
Major
  • 1 / 3
Ten promil to wartośc twojej inteligencji.