Łukasz Turzyniecki: Z Barceloną na sto procent

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

13-01-2018 / 11:00

(akt. 02-12-2018 / 11:40)

Piłkarze Legii Warszawa w środę dotarli do Stanów Zjednoczonych, gdzie na Florydzie przygotowują się do rundy wiosennej, w trakcie pierwszego zgrupowania. - Warunki są doskonałe. Czego chcieć więcej? Nie pozostaje nic innego, jak ciężko pracować i dojść do jak najlepszej formy - mówi w rozmowie z Legia.Net Łukasz Turzyniecki. 23-letni prawy obrońca w trakcie rundy jesiennej trafił z rezerw do zespołu Romeo Jozaka, a pod skrzydłami Chorwata rozegrał dwa spotkania w Pucharze Polski.

fot: Piotr Kucza/FotoPyk

 

Podróż legionistów do Stanów Zjednoczonych trwała ponad trzynaście godzin. - Warunki na Florydzie są jednak kapitalne. - Klimat, całe otoczenie - to wszystko wprawia w pozytywny nastrój. Warunki w hotelu są doskonałe, jest ciepło, a boiska są idealnie przygotowane. Tak samo jest z posiłkami. Czego chcieć więcej. Nie ma na co narzekać, za to trzeba się cieszyć z tego, co mamy i jak najmocniej harować na treningach - stwierdził 23-letni zawodnik. 


Mistrzowie Polski od rozpoczęcia okresu przygotowawczego do rundy wiosennej pracowali głównie na siłowni oraz na salce gimnastycznej. Do tej pory, stołeczny zespół wybiegł na boisko dwa razy. - Główny akcent na siłowni trenerzy kładli na pobudzenie organizmu i przygotowanie go do zwiększającego się wysiłku, większej intensywności, które z czasem pojawią się na zajęciach. Pracowaliśmy m.in. z pasami TRX, nie brakowało również ćwiczeń wzmacniających. Pierwszego dnia na boisku zanotowaliśmy cztery biegi, z których każdy trwał kwadrans. W piątek częściej mieliśmy piłki przy nogach. Wymienialiśmy wiele podań, szlifowaliśmy technikę, a zajęcia zakończyliśmy gierką na skróconym polu gry - opisuje treningi zawodnik, który pół roku temu zamieniał Wisłę Puławy na trzecioligowe rezerwy Legii. Dobrą formą i niezłą prezencją na gościnnych treningach w "jedynce", Turzyniecki zapracował na miejsce w zespole Romeo Jozaka.


W trakcie amerykańskiego zgrupowania, z druzyną integrują się gracze pozyskani zimą: Eduardo da Silva, Domagoj Antolić, Marko Vesović i William Remy. Poznajemy się i chcemy im pomóc w jak najszybszej adaptacji. Szybko dało się zobaczyć, że to bardzo dobrzy zawodnicy, którzy poza boiskiem, również są w porządku - dodaje „Turzyk”. 


W sobotę warszawiaków czeka pierwszy sparing. Legioniści w ramach Florida Cup zmierzą się z ekwadorską Barceloną SC. - Nikt nie zastanawia się nad tym, czy drużyna przystępuje do spotkania z marszu. Każdy da z siebie sto procent i zagra najlepiej, jak tylko będzie umiał. Z pozytywnym nastawieniem przystąpimy do pierwszej konfrontacji Florida Cip i celem, jak zawsze, będzie zwycięstwo - zakończył wychowanek Jedynki Krasnystaw. 

Komentarze (2)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
~Dzendzejczyk
  • 0 / 0
Florida Cip... Pasuje do większości* naszych grajków

*tych co byli w kadrze przed przyjściem Trenera Jozaka

Oglądałem fragmenty i nie wiem jak to wyglądało w całości ale mi się w oczy rzucił Moulin... Przyzwoity występ?
Porucznik
  • 2 / 0
Powodzenia Łukasz. Może po sezonie zastąpisz Brozia.