Marko Vesović: Nogi stają się ciężkie

Logo Legia.Net

Marcin Szymczyk

Źródło: Legia.Net

19-01-2020 / 10:41

(akt. 19-01-2020 / 11:22)

- Mecz z Dynamem Kijów będzie po prostu kolejnym sparingiem, choć zmierzymy się z mocniejszym rywalem niż FC Botosani. Nic to nie zmienia i nadal musimy ciężko pracować, by jak najlepiej przygotować się do rundy wiosennej - uważa Marko Vesović, obrońca Legii Warszawa.

- Nogi powoli stają się ciężkie, ale tak musi być. W trakcie sparingów będziemy chcieli przetestować to, nad czym pracujemy podczas zajęć. Mam nadzieję, że pokażemy w tych spotkaniach to, co chcemy prezentować na boisku w każdym meczu - powiedział Vesović.

- Od początku sezonu grałem na prawej obronie i tak samo jestem ustawiany teraz, w trakcie zimowych przygotowań - dodał piłkarz. 

- Nie brałem lekcji języka polskiego, ale od początku staram się jak najwięcej słuchać, rozumieć i mówić. Chcę, by wychodziło to jak najlepiej. Język jest dla piłkarza bardzo ważny i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej - zakończył Vesović.

Komentarze (43)

Komentarze osób zarejestrowanych pojawiają się w tym artykule automatycznie. Komentarze osób niezalogowanych wyświetlą się po zatwierdzeniu przez moderatora.

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Pułkownik
  • 2 / 0
No bo i trzeba zachrzaniac.
Ale trzeba też uważać by Was nie przetrenowac.
Były już takie sytuacje.
W żadnym sezonie do tej pory mnie nie przekonał.
A ile tych sezonów widziałeś na żywo?
Wszystkie. Ja chodzę na mecze, nie jestem fachowcem zza klawiatury w ciepłych papciach, jak większość.
No i wytłumaczenie przed sparingowym jest
"Nogi piłkarzy są ciężkie jak z waty" - Andrzej Zydorowicz
Marszałek Polski
  • 1 / 2
A gol jest wtedy, kiedy piłka całym swoim obwodem przekroczy odległość równą obwodowi piłki.
"Teraz to już wszystko w rękach konia"
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Marek Szewczyk?
Marszałek Polski
  • 1 / 2
Można to wyczytać z wyrazu twarzy konia, gdy jest zbliżenie.
Mi wpadł kiedyś w ucho następujący komentarz Szpakowskiego:
„Zamieszanie w strefie środkowej boisk. Dwudziestu, może trzydziestu zawodników”. ;)
Tak Marek Szewczyk
I tekst Który mam nagrany w Barcelonie. „Arkadiusz Skrzypaszek boi się że koń mu stanie„
Marszałek Polski
  • 0 / 1
I teraz ten rów z wodą — zamykam oczy:
https://www.youtube.com/watch?v=Y-cA7Zwx1zo&t=270s
Starszy sierżant
  • 1 / 0
Mi się dwa przypominają 1. "Czernoskory Emanuel Tetteh był najasniwjsza postacią tego spotkania" 2."nierozgrzany Piecyk wszedł na boisko "
Szala ma na plecach Grzyba,
A teraz Grzyb leży na Szali
Marszałek Polski
  • 1 / 1
Czerwiec wypuścił Bąka.
Zdumiewające... to już piłkarz nie może powiedzieć że czuje się zmęczony bo dużo zarabia... podkreślając to że tak musi być, czyli że trenują ciężko bo po to tu przyjechali.
Jak byś jeszcze nie zauważył, to jest forma wywierania presji na sztab szkoleniowy, by udzielił zawodnikom taryfy ulgowej. Za Sa Pinto trenowali dużo ciężej i od tego nie umarli. Vukovic nie jest katem w kwestiach treningowych, trenują lżej niż rok temu, są dopiero co po urlopach, a mimo to nadal opowiadają dziennikarzom o zmęczeniu. Przed nimi 18-20 meczów do końca sezonu z bardzo intensywną końcówką, więc jeszcze zdążą się zmęczyć.
"forma wywierania presji na sztab szkoleniowy"

Skąd ci to wogóle przyszło do głowy?
Z natury ludzkiej człowiek dąży do tego, by sobie w życiu ułatwiać. Nie słyszałem jeszcze, by zawodnicy opowiadali dziennikarzom, że zbyt lekko trenują ;)
Wlasnie wcale nie ulatwiasz sobie zycia tylko jesądzę bardziej je komplikujesz dziwnymi spiskami i teoriami. Skoro jak sam pisałeś, u Sa Pinto trenowali ciężej i nie umarli, a u Vuko trenują lżej to jaki z tego wniosek? O co jeszcze mają walczyć i wywierać presję?

Weź też pod uwagę to że żaden z piłkarzy nie pojechał tam leżeć na leżaku i pić drinki.
*jeszcze bardziej
Sorry, nie chce mi się odpisywać, bo i tak nie zrozumiesz.
Wiem bo zawsze masz problem by coś sensownego odpisać, pozdrawiam.
Marszałek Polski
  • 0 / 0
Veso musisz wejść na poziom wyżej. Pracuj, pracuj panie:)
Hm, chyba wypada znów przypomnieć, co mówił Bereś o treningach w Sampdorii. Obrońca reprezentacji Polski podkreślił jak wielką wagę przywiązuje się we Włoszech do treningów.

"Różnice w podejściu do tej kwestii w porównaniu z rodzimą ligą są ogromne."
Młodszy chorąży
  • 1 / 1
i gitex Veso akurat motorycznie dobrze wyglądał więc ci co komentowali niżej chyba meczów Legii nie oglądali. Veso zawsze zapierdziela nie to co człapacz Gwilla wielbiony na początku sezonu specjalista od stałych fragmentów który nigdy z wolnego nie strzelił
Kapitan
  • 0 / 1
Mial beznadziejną końcówkę sezonu, więc nie stawiałbym znaku wyższości nad Gwilia, po prostu obaj byli bardzo słabi.
~wieprz
  • 0 / 0
Grać słabo a wracać po kontuzji to 2 różne rzeczy gdybyś śledził byś wiedział
Kapitan
  • 3 / 4
Aha, zwykły człowiek przygotowuje się do iron mana, trenuje po 4/5h dziennie i żyje, oni mieli chyba tylko na początku 2 treningi, później po 1 czyli 2h gry w piłkę.
Generał brygady
  • 2 / 1
Widzisz a już narzekają. W Iron Man nie zarabia się takiej kasy. Może z 5 takich gości weźmiemy do Legii. Fizycznie będą dużo lepsi.
I kilku maratończyków z Kenii będą biegać przez 90 min nawet na przerwę nie zejdą do szatni :)
Kapitan
  • 1 / 2
Nie chodzi o maratończyków, tylko że piłkarze co Veso często w swoich wypowiedziach potwierdza są oderwani od rzeczywistości.
~Gy
  • 0 / 0
To chyba, czy na pewno?
I pomyśleć, że w Anglii to też futbol.
Czasem nam wrażenie, że u nas i na zachodzie to się różne dyscypliny.

Tam nikt o ciężkich nogach nie słyszy a tempo gry milion razy wyższe.
Generał brygady
  • 2 / 2
Pokażcie dziś że jesteście lepsi.
Panie Vesovic, za te pieniądze powinniście ciężko trenować, by przygotowaniem fizycznym nadrabiać piłkarskie braki.
Generał brygady
  • 2 / 5
Dokładnie. Nie zarabia przecież średniej krajowej.
Porucznik
  • 11 / 4
Panowie filozofowie - proszę przeczytać jeszcze raz, czy Marko Vesovic narzeka na to, że nogi są ciężkie czy tylko stwierdza fakt dodając, że tak musi być?

Niestety, ale niektóre komentarze przypominają Telewizję Publiczną Jacka Kurskiego :)
Nie dalej jak wczoraj Paweł Stolarski powiedział, że po tygodniu pracy zaczynają odczuwać zmęczenie. Teraz drugi zawodnik mówi do mediów, że nogi powoli stają się ciężkie. Wydawało mi się, że to jest normalne, że po to jedzie się na obóz przygotowawczy i jest to oczywiste, że nie pojechali tam grać "w dziadka". A jednak o tym przy dziennikarzach wspominają, więc może liczą na jakąś taryfę ulgową?
Podpułkownik
  • 3 / 1
no przecież dodał ze to normalne - człowieku nie czepiaj się dla samego czepiania
Jeżeli to normalne, to chyba nie ma po co o tym opowiadać dziennikarzom?
Kapitan
  • 0 / 0
Fairplay, veso powiedział że ma nogi ciężkie, żebyś Ty mógł narzekać i zazdrościć mu zarobków.