Michał Efir: W styczniu będę gotowy do gry na wysokim poziomie

Marcin Szymczyk

Źródło: Polska The Times

09-12-2013 / 09:10

(akt. 09-12-2018 / 01:34)

- Nie wiem czy można o mnie mówić młody. Mam 21 lat i - z jednej strony - to mało, ponieważ mam jeszcze kilkanaście lat grania, ale z drugiej - niektórzy zawodnicy już grają na wysokim poziomie w moim wieku. Na pewno za to jestem gniewny. Kontuzje przecież wyłączyły mnie z grania na dwa sezony. Mam coś do udowodnienia. Przede wszystkim sobie, ale także klubowi, od którego dostałem mnóstwo wsparcia - mówi w rozmowie z "Polską the Times" napastnik Legii Michał Efir.

Do Legii przychodził Pan jako wielki talent, mając zaledwie 16 lat Początek był znakomity - wicemistrzostwo, potem mistrzostwo Legii w Młodej Ekstraklasie. Został Pan także wybrany najlepszym zawodnikiem tych rozgrywek. Kiedy wydawało się, że wszystko układa się idealnie, przytrafiały się Panu kolejne kontuzje. Taka sytuacja nie irytowała?


- Oczywiście, że irytowała i irytuje nadal. Myślę, że każdego sportowca denerwowałoby, gdyby był ciągle kontuzjowany. Niestety, w piłce nożnej zdarzają się takie rzeczy. Mnie każda kontuzja dawała pozytywnego kopa, starałem się szukać pozytywów. Czułem się coraz mocniejszy. Wiadomo, że chciałbym już grać w pierwszej drużynie, ale trzeba być cierpliwym. Jedyne, czego mi tak naprawdę szkoda, to czasu. Trochę go straciłem, ale to nie oznacza, że nie da się go nadrobić. Na szczęście obecnie jestem już zdrowy ito jest dla mnie bardzo ważne.


A co, jeśli się przytrafi się kolejna kontuzja? Ma Pan jakiś plan B?


- Kontuzje to część futbolu. Nie poddam się i będę walczył. Na pewno, gdyby coś się stało, znów czekałbym cierpliwie, rehabilitując się, ponieważ piłka nożna to całe moje życie. Zresztą na razie nic na to nie wskazuje. Na szczęście z kolanem wszystko jest już porządku, więc mam nadzieję, że moje problemy już się skończyły.


W takim razie kiedy można spodziewać się Michała Efira na boisku?


- Tak naprawdę to już teraz, po wyleczeniu urazu mięśnia, jestem do dyspozycji trenera. Jednak to sztab szkoleniowy zdecyduje, kiedy mogę grać. Mnie ciężko jest to ocenić. Myślę, że po urlopach, w styczniu będę już gotowy do grania na wysokim poziomie.

Zapis całej rozmowy z Michałem Efirem można przeczytać w dzisiejszym wydaniu Polski the Times.

Komentarze (22)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Podporucznik
  • 0 / 0
Moim zdaniem Michał Efir kariery piłkarskiej już nie zrobi, nie pozwoli mu na to zniszczone już kolano. Ale i tak będę patrzył na niego przychylniejszym okiem, niż na takiego głąba Mikitę.
~vin
  • 0 / 0
z tego co czytałem to miał ciągłe więzadła zerwane które mu we Włoszech wymienili na coś takiego.
Wiec te kontuzje nie mają prawa już się powtórzyć.
chyba ze pomyliłem coś :P
~Robsonik
  • 0 / 0
Efir to diament .. artroskopie kolana przechodzi jakas polowa pilkarzy wiec nic w tym dziwnego .. jak ktos tu pisze ze nie wrozy mu kariery przez to lub cos w tym stylu to jest niezlym burakiem ... Efir na 2 runde bedzie naszym najlepszym napastnikiem
~edi
  • 0 / 0
połowa pilkarzy haha dobre sobie...
~Borek
  • 0 / 0
A pamiętacie co było z Saganem? po jego wypadku nikt nie dawał mu żadnych szans
~207
  • 0 / 0
tyle ze Sagan już trochę grał przed wypadkiem ... taka różnica. Efir na razie to jest znany tylko z tego że ma wiecznie rekonstruowane więzadła w kolanie... no ale podobno talent do grania ma. Czas pokaże...
~myśLący
  • 0 / 0
Michał, życzę Ci jak najlepiej, ale jak brutalnie to nie zabrzmi, to niestety przyszłości w piłce nożnej Ci nie wróżę :(
Generał broni
  • 0 / 0
Zanim Urban da ci zagrać znów spadnie śnieg i będzie wigilia 2015.
~207
  • 0 / 0
Chłopie weź zacznij wreszcie grać bo jak na razie Efir to tylko w fifie istnieje. Trzymam kciuki!
~Adder
  • 0 / 0
szklanka
~neyl
  • 0 / 0
Efir to diamencik,o wiele lepszy piłkarz od Mikity..ide o zakład ,że jak zagra kilka meczów w 1 składzie Legii w przyszłej rundzie to bedzie strzelał gola za golem
W styczniu będzie gotowy, a w lutym kolejna operacja? Nie życzę chłopakowi źle, ale trudno uwierzyć w jego końskie zdrowie.
Ochlaptus coś mi się wydaję,że jeszcze jedna tego typu kontuzja i skończy jak Szałachowski. Czego mu oczywiście nie życzę a trzymam za niego mocno kciuki.
~weryk
  • 0 / 0
Chłopak dostał kopa od życia strasznego. Daj mu trochę wsparcia. Nie po takich kontuzjach sportowcy wracali do wysokiego poziomu. Mam nadzieję że los mu zwróci z nawiązką.
~almost1988
  • 0 / 0
Jakiego wysokiego poziomu? Jak on nigdy jeszcze takiego nie zaprezentował. Zresztą każdemu może zdarzyć się kontuzja, ale Efir... jemu krzywdę zrobili, że nie było wtedy testów genetycznych które określiły by jego predyspozycje do grania w piłkę. Nie nadaję się na piłkarza to przecież kwestia oczywista teraz pytanie kiedy on albo klub da sobie z nim spokój
Otóż to. Przecież my nawet nie wiemy jak on gra i co tak naprawdę potrafi. Podobno talent, ale latka lecą i to nie na boisku.
wracaj wracaj :) choć myślę,że tym razem będzie ci o wiele wiele trudniej chłopie :) Mimo,że jest Lado, Mikita to jeszcze transfer się szykuje a więc możliwe,że będziesz nawet tym 4..Mimo wszystko wracaj do formy, trenuj i walcz o szansę ! :)
~lubiepiwo
  • 0 / 0
Efir ma jedną znaczącą zaletę, która stawia go ponad Mikitą - nie dość, że posiada mózg to jeszcze potrafi go użyć...
~młody
  • 0 / 0
Mikite to na wypożyczenie,Efir to niech pogra 2,3miesiące nawet na wypożyczeniu .
mlody sam się wypożycz
lubiepiwo pamiętam jak Efir używał tego mózgu przy sytuacjach sam na sam :) skończ już te fachowe opinie. Obaj mają po 50procent szans na jakąkolwiek karierę.

młody zgadzam się, obaj na wypożyczenie gdzieś gdzie będą regularnie grać. Tego im teraz potrzeba. Choć jeden "młody" wśród doświadczonych napastników musi być.
~Mikowhy
  • 0 / 0
Zgadzam się, że jeden z nich powinien iść na wypożyczenie. Osobiście wolałbym, żeby został Efir. Mikicie potrzeba trochę pokory i paru lekcji od życia. A tych drugich Efir dostał aż nadto. Mam nadzieję, że limit kontuzji chłopak wyczerpał do końca kariery i nic mu nie stanie na przeszkodzie, żebyśmy się przekonali ile na prawdę jest wart!