Miroslav Radović: Nie narzekam i ciężko pracuję

Piotr Kamieniecki

Źródło: Legia.Net

05-12-2018 / 23:15

(akt. 06-12-2018 / 13:24)

- Zagrałem praktycznie po raz pierwszy od dwóch miesięcy. Najważniejsze po meczu w Głogowie jest to, że zagraliśmy dobre spotkanie, od początku do końca kontrolowaliśmy wydarzenia na murawie i awansowaliśmy do kolejnej rundy. W pucharze zdarzają się niespodzianki, ale nie pozwoliliśmy na to swoją postawą - powiedział po wygranej z Chrobrym Miroslav Radović, pomocnik Legii Warszawa.

- Wchodząc na murawę czułem się ok. Mocno trenuję i to jedyna droga do tego, by najpierw znaleźć się osiemnastce meczowej, a potem powalczyć o więcej minut spędzonych na boisku. Nie ma narzekania! Na pierwszym miejscu jest praca, a potem trener ocenia postawę zawodników na treningach i to, kto jest najlepszy - powiedział Radović.


- Normalne, że po dwóch miesiącach bez gry, nieco brakuje rytmu meczowego. Możliwość gry jednak cieszy. Znam drogę na boisko, ona wiedzie przez trening i dawanie z siebie wszystkiego - stwierdził Serb.

Komentarze (23)

Zaloguj się, by móc oceniać komentarze.

Punkty

1063

Ranking miesiąca
#11094
Ranking ogólny
#1094
Domyślny awatar Pułkownik
  • 0 / 0
Tylko spróbuj narzekać.

;)
~L
  • 0 / 0
Rado dzięki za wszystko, ale Twój czas minął, nie oszukujmy się. Ale plus za podejście, choć i tak nic z tego już nie będzie, biologii się nie oszuka.
Młodszy chorąży
  • 0 / 0
Może i legioniści kontrolowali mecz od początku do końca, ale na pewno Rado nie kontrolował swojej nogi...
Rado, taką setkę zmarnować...
~Ziggy666
  • 0 / 2
Szkoda, że kiedy był najbardziej potrzebny, porzucił klub i poleciał do Chin. Tego się nie zapomina
~fan Kazimierza D.
  • 0 / 0
A ty jak byś się zachował?
Zakładam że jesteś dorosły i masz rodzinę.
Zrezygnowałbyś z dużych pieniędzy dla rodziny?
Cieszy że Rado się nie obraża, jak Malarz. Życzę powrotu do formy i więcej minut!
Chcecie jechać po Rado to jedźcie, jestem pewien, że żaden prawdziwy kibic Legii nie będzie jechał po tym zawodniku, co najwyżej internetowe trolle i życiowi frustraci, którzy oczywiście zaraz będą minusować.

Zyebał setkę spektakularnie to fakt, ale ślepy by nie zauważył, że przez ten krótki okres gry, było go 3 razy więcej na placu, niż Hamy, który przeszedł obok meczu. Asysta na koncie też jakby nie patrzeć. Dużo niecelnych podań, może nie tyle niecelnych, co po prostu zbyt słabych, no ale jak 2 miesiące nie rgasz to skąd mieć wyczucie.

Natomiast w porównaniu do jego poprzednich wejść z ławki, to widać było wielką chęć do gry i jazdę tyłkiem na całej przestrzeni oraz zdecydowanie większą mobilność.

Żebyście się ci, co po nim jadą nie zdziwili, jak w zimie sprzedadzą Szymańskiego i na wiosnę jeszcze zobaczycie Rado w pierwszej jedenastce.

Ja tam mu kibicuję, mam nadzieję, że uda mu sie jeszcze zagrać kilka dobrych meczy i godnie pożegnać z kibicami, aczkolwiek łatwe to nie bedzie. Dużo zależy od tego co będzie się działo zimą.

Odnośnie samego meczu, to piękna sprawa, zwycięstwo najmniejszym możliwym nakładem sił, Cafu brameczki klasa i forma cały czas do przodu, o wykup się nie martwcie, Miodek co jak co, ale kasę liczyć potrafi, a na Cafu niewątpliwie jeszcze Legia zarobi. Chłopak ma dopiero 25 lat, zobaczcie ile Lech musiał wyłożyć za Tibę, piłkarza 5 lat starszego i co tu dużo gadać, znacznie słabszego piłkarsko.

Fajnie, że nawet w zetawieniu z Philipsem dali radę, kurcze żeby ten Philips był trochę bardziej mobilny i pracowity, to tez byłby materiał na grajka. Chłopak stosunkowo młody, ma spore umiejętności, ale też cechuje go taka apatyczność w grze, co by nie robił to jest to robione na stojąco, tak anemicznie, tego się chyba już u niego nie zmieni, a szkoda....


No ale miało być odnośnie Rado, więc Rado, trzymam kciuki, zapyerdalaj na treningach dalej, niedługo obóz zimowy, jeśli tam przetrwasz bez kontuzji i przepracujesz wszystko to może jeszcze coś z tego będzie.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 3
Uderzenie w Malarza- i po co? Dobrze, że mamy Sa Pinto, a nie Jozaka, Klafuricia, Hasiego czy Magierę- jeden narzeka, drugi go atakuje przy pierwszej możliwej okazji i przy słabej formie zespołu i miękkiej fai na stanowisku trenera zaczęłyby się konflikty w szatni. Malarz swoje powiedział- słusznie czy nie (jasne, że niesłusznie) i na tym temat powinien się zakończyć, ale media wyczuły klikalność i codziennie widzę nowe artykuły na ten temat, a minęło już trochę czasu. Jeszcze niech zawodnicy wspominają o pracy i nie narzekaniu (całkiem przypadkowo) i będzie kolejna pożywka dla hien dziennikarskich.
Dziwne, że Cię tak zminusowali forumowi eksperci :) Przypadkowo czy nie - wyszła Radoviciowi całkiem niezła aluzja do Malarza, ja też tak to widzę.
Nie zmienia to jednak faktu, że sam Rado w Legii już nie pogra, choćby na treningach wymiatał.
Domyślny awatar Kapitan
  • 0 / 0
Minusy i plusy mi latają koło wiesz czego ;) Tu wystarczy rzucić coś na temat "zawodników niechcianych" i już zlatują się przeciwnicy (zwykle jest ich więcej) i mała garstka obrońców. Niektórzy już widzą Rado w składzie, a jak Rado jakimś cudem wystąpi w meczu (gdyby miał formę sprzed kilku lat, to na kolanach bym prosił o jego obecność w 11) to będzie kilka opcji: 1. Rado jest za gruby, 2. Rado jest za stary i trzeba kogoś młodszego i oczywiście opcja 3. Rado won z Legii. Przecież niektórym nie dogodzi, nawet Majecki- nie zawalił nic, ale już albo Cierzniak albo Malarz do składu... Młody Radek się znudził najwidoczniej. Niektórzy zamiast stabilności która w końcu od dłuższego czasu jest w Legii, chcieliby znów Legii w rozsypce? Naprawdę?
Domyślny awatar Generał brygady
  • 0 / 7
Pudłem na pustą bramkę przypieczętował swój los w Legii. Dziękujemy za całokształt, ale u Sa Pinto tacy zawodnicy są zbędni.
~Heniek 2
  • 2 / 0
I takich słów oczekiwałbym od AM.
Domyślny awatar Starszy kapral
  • 0 / 0
Piłka go szuka. Jakby trochę częściej grał to pewnie strzeliłby setkę.
Powodzenia Miro.
Plutonowy
  • 0 / 1
rado ja w ciebie wierze .Beda jeszcze piekne chwile.Elo
... i baluję w DeView.
Podpułkownik
  • 0 / 0
Niestety bez rytmu meczowego te wejście było wręcz spektakularne, w innym tego słowa znaczeniu...
Cóż przynajmniej nikt nie napisze, że Rado przeszedł obok meczu.
Podpułkownik
  • 1 / 0
No i fajnie że nie narzeka na swoją pozycję w klubie, tylko zapieprza. Pewnie na wiosnę, jak odejdzie Szymański to będzie grał częściej.
Wiadomo, że to końcówka Rado u Nas i trudno liczyć, by gość który w styczniu skończy 35 lat powrócił do formy sprzed lat.
Koncertowo spartolił setkę, ale jednak mimo wszystko asystę przy trzeciej bramce zaliczył...
~Gaco
  • 0 / 3
Przynajmniej żegna się "po angielsku", a nie jak pewna beka z Twittera...